olej

Kategoria: Uzytkownicy i milosnicy VW Garbusa.

Wersja archiwalna tematu "olej" z grupy pl.misc.samochody.garbusy



Jakub Tomczyk
25 Maj 1999, 03:00
Dobra... mam problem. Od dwoch(trzech) dni, kiedy wyjezdzam na ulice
i zatrztymuje sie, coby wysiasc i zamknac brame, zapala sie lampka
oleju i przez kilka sekund swieci. Nie zdarza sie to przy rozgrzanym
silniku, a poziomu oleju nie sprawdzilem, bo ciagle zapominalem(to
tylko po to, by uniknac komentarzy, ze to zalosne i pytan czy
sprawdzalem).

Kolejny problem to moj rozladowujacy sie akumulator. Kiedy jade
podczas deszczu(!!!) na niskich obrotach, nieznacznie zarzy sie
lampka pradnicy. Czy to moze miec jakis zwiazek wlasnie z deszczem.
Zaznaczam, ze zazwyczaj po deszczowych nocach musialem zapalac na
pych.

Any sugestions?

                                                     Jakub Tomczyk

Jakub Tomczyk
25 Maj 1999, 03:00
Dobra... mam problem. Od dwoch(trzech) dni, kiedy wyjezdzam na ulice
i zatrztymuje sie, coby wysiasc i zamknac brame, zapala sie lampka
oleju i przez kilka sekund swieci. Nie zdarza sie to przy rozgrzanym
silniku, a poziomu oleju nie sprawdzilem, bo ciagle zapominalem(to
tylko po to, by uniknac komentarzy, ze to zalosne i pytan czy
sprawdzalem).

Kolejny problem to moj rozladowujacy sie akumulator. Kiedy jade
podczas deszczu(!!!) na niskich obrotach, nieznacznie zarzy sie
lampka pradnicy. Czy to moze miec jakis zwiazek wlasnie z deszczem.
Zaznaczam, ze zazwyczaj po deszczowych nocach musialem zapalac na
pych.

Any sugestions?

                                                     Jakub Tomczyk

Jakub Tomczyk
25 Maj 1999, 03:00
Dobra... mam problem. Od dwoch(trzech) dni, kiedy wyjezdzam na ulice
i zatrztymuje sie, coby wysiasc i zamknac brame, zapala sie lampka
oleju i przez kilka sekund swieci. Nie zdarza sie to przy rozgrzanym
silniku, a poziomu oleju nie sprawdzilem, bo ciagle zapominalem(to
tylko po to, by uniknac komentarzy, ze to zalosne i pytan czy
sprawdzalem).

Kolejny problem to moj rozladowujacy sie akumulator. Kiedy jade
podczas deszczu(!!!) na niskich obrotach, nieznacznie zarzy sie
lampka pradnicy. Czy to moze miec jakis zwiazek wlasnie z deszczem.
Zaznaczam, ze zazwyczaj po deszczowych nocach musialem zapalac na
pych.

Any sugestions?

Teraz(po dwoch dniach) samochodzik sam gasnie. Nagle zapala sie
lampka ladowania i silnik przestaje pracowac(czasem troche sobie
poswieci - lampka oczywiscie). Nie za kazdym razem, kiedy jade na
luzie, ale jesli poczekam odpowiednio dlugo, w koncu zgasnie.
Pasek klinowy jest chyba ok, ale pradnica(mam nadzieje, ze to
pradnica ;) wydaje taki smieszny dzwiek, jakby cos w niej tarlo.

Jak widzicie dlugo sie bez was nie obylem. Mam nadzieje, ze niektorym
minie w koncu zlosc i zycie grupy wroci do normy. Jesli nie macie nic
przeciwko, bede pisal znowu ;)

                                                     Jakub Tomczyk

Myrcin
25 Maj 1999, 03:00
No to sprawa jasna twoja pradnica poprostu jest zepsuta. Jesli wydaje dziwny
dzwiek to znaczy ze zatarly badz zacieraja sie lozyska. To ze samochodzik
gasnie to sprawa ladowania , którego brak z wyzej wymienionych powodów
(oczywiscie nie tylko bo na pewno jeszcze cos w pradnicy jest zepsute).
Proponuje udac sie do warsztatu który zajmuje sie elektryka samochodowa.
Jesli bywasz w Katowicach to jest dobry warsztat na ul. Kochanowskiego 14
(kolo placu Miarki)
he ten warsztat jest mojego starego
:)))
Jakub Tomczyk <j@garbusy.org.plwrote in message


Dobra... mam problem. Od dwoch(trzech) dni, kiedy wyjezdzam na ulice
i zatrztymuje sie, coby wysiasc i zamknac brame, zapala sie lampka
oleju i przez kilka sekund swieci. Nie zdarza sie to przy rozgrzanym
silniku, a poziomu oleju nie sprawdzilem, bo ciagle zapominalem(to
tylko po to, by uniknac komentarzy, ze to zalosne i pytan czy
sprawdzalem).

Kolejny problem to moj rozladowujacy sie akumulator. Kiedy jade
podczas deszczu(!!!) na niskich obrotach, nieznacznie zarzy sie
lampka pradnicy. Czy to moze miec jakis zwiazek wlasnie z deszczem.
Zaznaczam, ze zazwyczaj po deszczowych nocach musialem zapalac na
pych.

Any sugestions?

Teraz(po dwoch dniach) samochodzik sam gasnie. Nagle zapala sie
lampka ladowania i silnik przestaje pracowac(czasem troche sobie
poswieci - lampka oczywiscie). Nie za kazdym razem, kiedy jade na
luzie, ale jesli poczekam odpowiednio dlugo, w koncu zgasnie.
Pasek klinowy jest chyba ok, ale pradnica(mam nadzieje, ze to
pradnica ;) wydaje taki smieszny dzwiek, jakby cos w niej tarlo.

Jak widzicie dlugo sie bez was nie obylem. Mam nadzieje, ze niektorym
minie w koncu zlosc i zycie grupy wroci do normy. Jesli nie macie nic
przeciwko, bede pisal znowu ;)

                                                     Jakub Tomczyk

Slawomir Zurawski
25 Maj 1999, 03:00

Jakub Tomczyk wrote:

Dobra... mam problem. Od dwoch(trzech) dni, kiedy wyjezdzam na ulice
i zatrztymuje sie, coby wysiasc i zamknac brame, zapala sie lampka
oleju i przez kilka sekund swieci. Nie zdarza sie to przy rozgrzanym
silniku, a poziomu oleju nie sprawdzilem, bo ciagle zapominalem


Mysle ze jednak powinienes prawdzic poziom. Jak wiadomo w garbatym jest
mala miska olejowa wiec i tolerancja na ubytek oleju tez. A nawet w
mojej mazdzie jak mam za malo oleju to sa te same objawy. Jak sie
rozgrzeje to cisnienie jest juz OK. Spowodowane jest to tym ze czujnik
oleju jest najczesciej na koncu ukladu smarowania wiec trzeba troche
czasu zeby olej dolecial. A w tym czasie silnik dostaje po tylku

Kolejny problem to moj rozladowujacy sie akumulator. Kiedy jade
podczas deszczu(!!!) na niskich obrotach, nieznacznie zarzy sie
lampka pradnicy. Czy to moze miec jakis zwiazek wlasnie z deszczem.
Zaznaczam, ze zazwyczaj po deszczowych nocach musialem zapalac na
pych.


Albo uplywnosc pradu przez slaba izolacje (mnostwo miejsc) albo
rozlutowany wirnik pradnicy. U mnie bylo tak ze jak puscilo jedno
uzwojenie to nastepne w skutek zwiekszonego obciazenia puszczaly jeszcze
szybciej

Pozdrawiam

tanky
26 Maj 1999, 03:00

Ciesze sie ze wrociles.moje propozycje:

Dobra... mam problem. Od dwoch(trzech) dni, kiedy wyjezdzam na ulice
i zatrztymuje sie, coby wysiasc i zamknac brame, zapala sie lampka
oleju i przez kilka sekund swieci. Nie zdarza sie to przy rozgrzanym
silniku, a poziomu oleju nie sprawdzilem,

podkrec obroty biegu jalowego-jak silnik chodzi zbyt wolno-zaczyna gasnac to
sie wtedy zapala sie ta lampka. Jak nie masz oleju to lada moment zatrzesz
silnik i koniec jezdzenia -katastrofa zdrowotna silnika.JAK ZAPALA SIE
LAMPKA W WYNIKU BRAKU OLEJU TO KONIEC JEST JUZ BLISKI chyba ze masz za
niskie cisnienie oleju(nie kapie ci konkretnie olej z silnika-a moze pompa
oleju jest do d.?)

Kolejny problem to moj rozladowujacy sie akumulator. Kiedy jade
podczas deszczu(!!!) na niskich obrotach, nieznacznie zarzy sie
lampka pradnicy. Czy to moze miec jakis zwiazek wlasnie z deszczem.
Zaznaczam, ze zazwyczaj po deszczowych nocach musialem zapalac na
pych.

Any sugestions?

Teraz(po dwoch dniach) samochodzik sam gasnie. Nagle zapala sie
lampka ladowania i silnik przestaje pracowac(czasem troche sobie
poswieci - lampka oczywiscie). Nie za kazdym razem, kiedy jade na
luzie, ale jesli poczekam odpowiednio dlugo, w koncu zgasnie.
Pasek klinowy jest chyba ok, ale pradnica(mam nadzieje, ze to
pradnica ;) wydaje taki smieszny dzwiek, jakby cos w niej tarlo.

sprawdz kabelki od rozdzielacza zaplonu i inne silnikowe

...A moze silnik juz dogorywa z braku oleju i dlatego tak rzezi?

Jak widzicie dlugo sie bez was nie obylem. Mam nadzieje, ze niektorym
minie w koncu zlosc i zycie grupy wroci do normy. Jesli nie macie nic
przeciwko, bede pisal znowu ;)

                                                     Jakub Tomczyk

Andrzej Krzanowski
26 Maj 1999, 03:00
Mozesz miec problem z instalacja elektryczna a mianowicie przebicie na
masie. Sprawdz wszystkie kondensatory filtrujace czy nie maja przebicia.
Zmierz napiecie i prad ladowanie akumulatora na biegu jalowym. Sprawdz
"szczotki' w pradnicy.

Pozdrawiam i zycze milej pracy!  ;-)

Kolejny problem to moj rozladowujacy sie akumulator. Kiedy jade
podczas deszczu(!!!) na niskich obrotach, nieznacznie zarzy sie
lampka pradnicy. Czy to moze miec jakis zwiazek wlasnie z deszczem.
Zaznaczam, ze zazwyczaj po deszczowych nocach musialem zapalac na
pych.

Any sugestions?

Teraz(po dwoch dniach) samochodzik sam gasnie. Nagle zapala sie
lampka ladowania i silnik przestaje pracowac(czasem troche sobie
poswieci - lampka oczywiscie). Nie za kazdym razem, kiedy jade na
luzie, ale jesli poczekam odpowiednio dlugo, w koncu zgasnie.
Pasek klinowy jest chyba ok, ale pradnica(mam nadzieje, ze to
pradnica ;) wydaje taki smieszny dzwiek, jakby cos w niej tarlo.

Jak widzicie dlugo sie bez was nie obylem. Mam nadzieje, ze niektorym
minie w koncu zlosc i zycie grupy wroci do normy. Jesli nie macie nic
przeciwko, bede pisal znowu ;)

                                                     Jakub Tomczyk

Wanios
26 Maj 1999, 03:00
Od: Myrcin

No to sprawa jasna twoja pradnica poprostu jest zepsuta. Jesli wydaje
dziwny
dzwiek to znaczy ze zatarly badz zacieraja sie lozyska. To ze samochodzik
gasnie to sprawa ladowania , którego brak z wyzej wymienionych powodów
(oczywiscie nie tylko bo na pewno jeszcze cos w pradnicy jest zepsute).
Proponuje udac sie do warsztatu który zajmuje sie elektryka samochodowa.
Jesli bywasz w Katowicach to jest dobry warsztat na ul. Kochanowskiego 14
(kolo placu Miarki)
he ten warsztat jest mojego starego
:)))


No to czemu kolego nie byles  w Lipowcu (jestes z Katowic, tak?)

Pozdrawiam
Irek Waniowski

maniek4@friko5.onet.pl
26 Maj 1999, 03:00
Pisz, pisz.

Pozdrowienia TK

Slawomir Zurawski
27 Maj 1999, 03:00

Teraz(po dwoch dniach) samochodzik sam gasnie. Nagle zapala sie
lampka ladowania i silnik przestaje pracowac(czasem troche sobie
poswieci - lampka oczywiscie). Nie za kazdym razem, kiedy jade na
luzie, ale jesli poczekam odpowiednio dlugo, w koncu zgasnie.
Pasek klinowy jest chyba ok, ale pradnica(mam nadzieje, ze to
pradnica ;) wydaje taki smieszny dzwiek, jakby cos w niej tarlo.


Zdejmij pasek klinowy i odpal sprzeta. Jesli te dzwieki ustana to
pradnica do przegladu. Jesli nie to chyba gorzej bo cos w silniku.
W pradnicy moga pasc:
lozyska (jakis standardowy wymiar)
szczotki(tez nie problem)
wirnik (mozna dac przewinac.)
To takie standardowe usterki. Zaniechanie naprawy to raczej klopoty w
nieodpowiednim czasie. Jako przypowiesc opisuje przypadek mojego kolegi:

Motocykl Jawa 350
objawy : brak ladowania
Postepowanie: ogledziny elektryki przez wlasciciela, brak lokalizacji
usterki, zakup nowych czesci tak z glowy (ok350 zl). Przyjechal do mnie
zeby to wszystko (szczotkotrzymacz, prostownik, regulator napiecia)
poprzekladac. Jak chcial tak zrobilem. Efekt: dalej to samo. Wzialem
miernik do reki i szukam. Po drutach dotarlem do alternatora, sciagam
stojan i co widze? Szczotka ktora sie wczesniej ulamala przerwala drucik
na wirniku. Po 5 minutach bylo po sprawie. A meczyl sie z tym chyba z
miesiac. Wniosek jest jeden: zanim wejdziecie w koszty trzeba sprawdzic
co sie naprawde zepsulo. No i lepiej naprawiac od razu a nie czekac na
skutki zaniechania naprawy. To oczywiscie jest teoria bo itak wszystkim
kasa rzadzi :-)))

Jak widzicie dlugo sie bez was nie obylem. Mam nadzieje, ze niektorym
minie w koncu zlosc


A ktos sie zloscil ? :-)))

i zycie grupy wroci do normy. Jesli nie macie nic

przeciwko, bede pisal znowu ;)


A wlejesz paliwo do baniaczka ? ;^))))))))) Szkoda nog na spacery do
stacji.

Pozdrawiam

miszczur
27 Maj 1999, 03:00
ok, zgodnie z poleceniem w temacie: olewam.... :-)))
no dobra - nie wiem co poradzic, a mam taki glupi humor dzisiaj...:-))

miszczur-



Podobne tematy:
jaki olej do skrzyni do dwusówa?
Kupię olej roślinny Łódzkie.
Jaki olej ?
Jaki olej???
jaki olej do skrzyni do dwusówa?
Kupię olej roślinny Łódzkie.
Jaki olej ?