BABY w aucie

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "BABY w aucie" z grupy pl.misc.samochody



Zurawski, Janusz
16 Wrz 1998, 03:00
Zbigniew Wasiak wrote:
Przekraczanie pewnych prędkości na określonych drogach również jest
zabronione. Czy wszyscy się do tego stosują?
Jasne że dzieci powinny siedzieć zapięte w fotelikach (jeśli o mnie
chodzi to powinny jeszcze mieć związane ręce, nogi i zaklejone
usta-może wtedy byłoby bezpieczniej).
Jeśli chodzi o "matołów", to część z nich ma swoje potomstwo i w
sytuacjach z dziećmi noga im mięknie, prędkość spada i nagle robią się
nienaturalnie ostrożni.
Trzeba pamiętać, że obecność dziecka w aucie (nawet zapiętego w
foteliku) może rozproszyć uwagę kierowcy. Nie ma co ukrywać, dzieciaki
są nieobliczalne. To nie to że kierowca z naklejką nie musi uważać, on
po prostu czasem może nie być w stanie zauważyć wszystkiego.


Kierowca NIE MA PRAWA byc rozproszony przez zadnego pasazera. To jest
cecha dodrego kierowcy.
JZ
Zurawski, Janusz
16 Wrz 1998, 03:00
Tomek Frydryk wrote:

A nakaz napinania pasow uwazam za niepotrzena ingerecje w wolnosc jednostki
(tak samo jak jazdy w kasku).

Tomek F.


  Ty chyba nie wiesz co mowisz.
JZ

Michal Pierewicz
16 Wrz 1998, 03:00
Zurawski, Janusz wrote:

Tomek Frydryk wrote:

A nakaz napinania pasow uwazam za niepotrzena ingerecje w wolnosc jednostki
(tak samo jak jazdy w kasku).

Tomek F.

  Ty chyba nie wiesz co mowisz.

Uzywanie kierunkowskazow i swiatel narusza moja prywatnosc bo musze
innych informowac o moich prywatnych planach. Czerwone swiatla
lamia moja wolnosc poruszania sie. Zakaz jazdy po spozyciu alkoholu
to juz powazne zlamanie mojej swobody spozywania. To jest nieludzkie!

pmf
16 Wrz 1998, 03:00
Michal Pierewicz napisał(a) w wiadomości: <35FF7063.CA6CA@off-road.pl...
Uzywanie kierunkowskazow i swiatel narusza moja prywatnosc bo musze
innych informowac o moich prywatnych planach. Czerwone swiatla
lamia moja wolnosc poruszania sie. Zakaz jazdy po spozyciu alkoholu
to juz powazne zlamanie mojej swobody spozywania. To jest nieludzkie!
Ramon Dustet
16 Wrz 1998, 03:00
Nie pomyslales ze jak zginiesz to przestajesz placic podatki a to wlasnie
interesuje ustawodawcow wiekszosc kierowcow to ludzie pracujacy, chroniac ich
chronia siebie i jakims stopniu kraj.
Juz pomijajac przypadek ze zostajesz kaleka(nie zdolny do pracy), to juz nie
tylko przestajesz placic podatki a w dodatku to trzeba doplacac tobie.

Pozdrawiam Ramon
pmf wrote:
Michal Pierewicz napisał(a) w wiadomości: <35FF7063.CA6CA@off-road.pl...
Uzywanie kierunkowskazow i swiatel narusza moja prywatnosc bo musze
innych informowac o moich prywatnych planach. Czerwone swiatla
lamia moja wolnosc poruszania sie. Zakaz jazdy po spozyciu alkoholu
to juz powazne zlamanie mojej swobody spozywania. To jest nieludzkie!
--
Michal Pierewicz

Hej, hej - wszystko co napisales ma wplyw na bezpieczenstwo INNYCH.
Jesli skrecisz bez kierunkowskazu komus przed mache to on SOBIE uszkodzi
samochod etc.
Jesli jade bez pasow/kasku i przywale to zgine/uszkodze tylko siebie.
Pomijam kwestie uzywania pasow w trakcie rajdow - to akurat _wplywa_
na bezpieczenstwo innych (glownie widzow :-) )

Glizda

Jaroslaw Lis
16 Wrz 1998, 03:00

Michal Pierewicz napisał(a) w wiadomości: <35FF7063.CA6CA@off-road.pl...
Uzywanie kierunkowskazow i swiatel narusza moja prywatnosc bo musze
innych informowac o moich prywatnych planach. Czerwone swiatla
lamia moja wolnosc poruszania sie. Zakaz jazdy po spozyciu alkoholu
to juz powazne zlamanie mojej swobody spozywania. To jest nieludzkie!
Michal Pierewicz
17 Wrz 1998, 03:00

Jaroslaw Lis wrote:

Michal Pierewicz napisał(a) w wiadomości: <35FF7063.CA6CA@off-road.pl...
Uzywanie kierunkowskazow i swiatel narusza moja prywatnosc bo musze
innych informowac o moich prywatnych planach. Czerwone swiatla
lamia moja wolnosc poruszania sie. Zakaz jazdy po spozyciu alkoholu
to juz powazne zlamanie mojej swobody spozywania. To jest nieludzkie!
--
Hej, hej - wszystko co napisales ma wplyw na bezpieczenstwo INNYCH.
Jesli skrecisz bez kierunkowskazu komus przed mache to on SOBIE uszkodzi
samochod etc.
A co to za jakies ograniczanie wolnosci Michala? Dlaczego niby mialby
dbac o innych? Niech kazdy dba o kogo chce :-)
Michal - czyzbys dlatego tak lubil off-road ? :-)
Jesli jade bez pasow/kasku i przywale to zgine/uszkodze tylko siebie.
A jak to ja przywale w twoj samochod? Zadbaj troche o mnie - mnie
grozi 8 lat tylko dlatego ze tobie sie nie chce zapiac pasow :-)
Pomijam kwestie uzywania pasow w trakcie rajdow - to akurat _wplywa_
na bezpieczenstwo innych (glownie widzow :-) )
Nie rozumiem - czyzby chodzilo o zagrozenie ktore sprawia wylatujacy
przez okno kierowca?

Swoj powyzszy tekst napisalem przewrotnie - a jestem za uzywaniem
pasow - szczegolnie w off-roadzie - dlatego ze widzialem skutki
ich uzywania i nieuzywania. W wypadku, ktory mozna zobaczyc na
moim www kierowca mial pasy i nie odniosl _zadnych_ obrazen poza
siniakami od tych pasow. W paru imprezach off-road bylo pare
niemilych spraw zwiazanych z brakiem pasow: od uderzenia glowa
w palak (pałąk) i nabiciem sporego guza a innym razem inna
dziewczyna zlamala sobie nos :-(((, kiedy indziej koles rozbil
glowa szybe. Sa to sprawy wystarczajaco paskudne by zaczac
zapinac pasy nawet nie myslac o bardziej drastycznych przypadkach
typu loty przez szybe czy ostateczne zejscia.
Po prostu zapinanie pasow to czynnosc znikomo nieprzyjemna w
porownaniu z prawdopodobnymi konsekwencjami. Mozecie uznac
to za skrzywienie off-roadowe ale ja zawsze zapinam pasy.

Pozdrawia opasany ;-)

Alex B
17 Wrz 1998, 03:00
Po prostu zapinanie pasow to czynnosc znikomo nieprzyjemna w
porownaniu z prawdopodobnymi konsekwencjami. Mozecie uznac
to za skrzywienie off-roadowe ale ja zawsze zapinam pasy.


Ja "od zawsze" jezdze w pasach i korona mi z glowy nie spada. Mam
natomiast wesole wspomnienia z czasow "przedpasowych", czyli
przed wprowadzeniem obowiazku jazdy w pasach po miescie.
Jezdzilem wtedy bryka z niezlym wykopem (2.3i) i zabawne byly
reakcje ludzi wsiadajacych pierwszy raz ze mna do samochodu -
wsiadamy, ja zapinam pas i pada pytanie: a to trzeba zapinac? ja
na to: nie, ale ja zawsze jezdze w pasach.... i wiekszosc
natychmiast zapinala pasy :)))))))))
A moja corka jezdzila w foteliku od 1990 roku, a propos - mam do
oddania podkladke podwyzszajaca dla dziecka (fotelik ukradli
razem z Honda kumpla :(( ) za symboliczne 10 zl (wwa)

Alex Bereza

Information Systems Center *** U.S. Embassy Warsaw
work:   aber@usaemb.pl
home: aber@friko3.onet.pl
remove NO from address when Reply

pmf
17 Wrz 1998, 03:00
Jaroslaw Lis napisał(a) w wiadomości:
<360316b2.2239@news.ict.pwr.wroc.pl...
A co to za jakies ograniczanie wolnosci Michala? Dlaczego niby mialby
dbac o innych? Niech kazdy dba o kogo chce :-)


he, he
A jak to ja przywale w twoj samochod? Zadbaj troche o mnie - mnie
grozi 8 lat tylko dlatego ze tobie sie nie chce zapiac pasow :-)


tak zle to jeszcze nie jest ;-))
Pomijam kwestie uzywania pasow w trakcie rajdow - to akurat _wplywa_
na bezpieczenstwo innych (glownie widzow :-) )

Nie rozumiem - czyzby chodzilo o zagrozenie ktore sprawia wylatujacy
przez okno kierowca?


Wlasnie - moze rozplaśtać jakiegos widza ;-))
A powazniej:
na dziurach bez pasow latasz jak glupi po calym wozie
i calkiem tracisz nad nim kontrole - mozesz w kogos wjechac, rozwalic sobie
leb etc.
Jednakze zawsze jest jakies "ale".
Ostatnio czytalem wspomnienia kierowcy terenowych wyscigow Baja.
Mowil, ze wlasnie przez zawodowe i "najlepsze" pasy 5-punktowe zginelo dwoch
jego kolegow a kolejnych paru jezdzi na wozkach inwalidzkich. Przy
dachowaniu pasy zwyczajnie nie pozwolily kierowcy polozyc sie na bok i
uchronic przed urazem glowy.......
No i sporo osob sie przez pasy spalilo ......
Wozenie noza do pasow jest oszukiwaniem samego siebie. Takie ustrojstwo albo
pierwsze wypada przez okno albo po wypadku jest poza zasiegiem reki :-(((
Jest wiele rzeczy przemawiajacym przeciw pasom ale te starannie sie pomija
milczeniem bo tak jest wygodniej ustawodawcom.

Glizda

pmf
17 Wrz 1998, 03:00
Ramon Dustet napisał(a) w wiadomości:
<360006FF.E2506@mail.accent.com.pl...
Nie pomyslales ze jak zginiesz to przestajesz placic podatki a to wlasnie
interesuje ustawodawcow (..)
zostajesz kaleka (...) to trzeba doplacac tobie.
Pozdrawiam Ramon


Wiem, wiem ale o tym sie jakos glosno nie mowi.. prawda?
Mydli sie oczy naszym bezpieczenstwem.
Czyzby byl to wstydliwy aspekt sprawy?? ;-)))
Jest to potwierdzenie tezy o ograniczaniu praw jednostki
.... w celu ciagniecia z niej zyskow... :-(((
A to jest moj tylek i bede go chronil lub narazal jak mi sie podoba.
chroniac ich
chronia siebie i jakims stopniu kraj


Nooo, powiedzial bym raczej ze chodzi to o ochrone swoich stolkow i
dochodow.
O ochronie kraju to (u nas i nie tylko) malo kto z rzadzacych mysli.
Poza tym nie przesadzaj nawet jesli zginie dodatkowy tysiac kierowcow
rocznie
to na gospodarke ponad-40-milionowego kraju nie ma prawa miec wplywu!!!
Gdyby tak bylo to nalezalo by juz myslec dokad wyemigrowac.
Bo niedlugo sie okaze, ze jesli dwa razy zatankujesz nie do pelna to zamkna
jakas stacje benzynowa... ;-)

Prawdziwym przejawem troski o bezpieczenstwo i obnizenie wydatkow na
odszkodowania
byla decyzja o oswietleniu (porzadnym!!!) WSZYSTKICH drog w Belgii.
(I ok. 90% w Holandii.)
Panowie zwyczajnie obliczyli ze im sie to oplaci. Bo dobre, porzadnie
oswietlone drogi
dadza w efekcie baaaardzo wymierne oszczednosci!!!!!
I to jest dbalosc o obywateli i budzet panstwa!!!

Glizda

pmf
17 Wrz 1998, 03:00
Michal Pierewicz napisał(a) w wiadomości: <3600B179.11818@off-road.pl...
Swoj powyzszy tekst napisalem przewrotnie - a jestem za uzywaniem
pasow (...)
Michal Pierewicz


Wiem.
Ale ja zapinam wtedy gdy JA widze taka koniecznosc.
Nie dlatego ze jakis buc w rzadzie sobie tak wymyslil.

pozdrowka
Anarchistyczna Glizda :-)

Slawomir Rubach
17 Wrz 1998, 03:00

pmf napisał(a) w wiadomości: <6tqssr$9m@orfika.office.polbox.pl...

Ramon Dustet napisał(a) w wiadomości:
<360006FF.E2506@mail.accent.com.pl...
Nie pomyslales ze jak zginiesz to przestajesz placic podatki a to wlasnie
interesuje ustawodawcow (..)
zostajesz kaleka (...) to trzeba doplacac tobie.
Pozdrawiam Ramon

Wiem, wiem ale o tym sie jakos glosno nie mowi.. prawda?
Mydli sie oczy naszym bezpieczenstwem.
Czyzby byl to wstydliwy aspekt sprawy?? ;-)))
Jest to potwierdzenie tezy o ograniczaniu praw jednostki
.... w celu ciagniecia z niej zyskow... :-(((


Chyba nie dokładania do niej zbędnych pieniędzy.
Jak by sam się leczył i nie korzystał z zasiłków wszelkiej maści, byłoby
inaczej.
A to jest moj tylek i bede go chronil lub narazal jak mi sie podoba.


Ale nie moje pieniądze.

chroniac ich
chronia siebie i jakims stopniu kraj

Nooo, powiedzial bym raczej ze chodzi to o ochrone swoich stolkow i
dochodow.
O ochronie kraju to (u nas i nie tylko) malo kto z rzadzacych mysli.
Poza tym nie przesadzaj nawet jesli zginie dodatkowy tysiac kierowcow
rocznie
to na gospodarke ponad-40-milionowego kraju nie ma prawa miec wplywu!!!


W Polsce jest 1000 wypadków rocznie?
Ciekawe.
Zresztą akurat ci co zginą, generują mniejsze koszty.
Gdyby tak bylo to nalezalo by juz myslec dokad wyemigrowac.
Bo niedlugo sie okaze, ze jesli dwa razy zatankujesz nie do pelna to zamkna
jakas stacje benzynowa... ;-)

Prawdziwym przejawem troski o bezpieczenstwo i obnizenie wydatkow na
odszkodowania
byla decyzja o oswietleniu (porzadnym!!!) WSZYSTKICH drog w Belgii.
(I ok. 90% w Holandii.)
Panowie zwyczajnie obliczyli ze im sie to oplaci. Bo dobre, porzadnie
oswietlone drogi
dadza w efekcie baaaardzo wymierne oszczednosci!!!!!


No i mają rację.
I to jest dbalosc o obywateli i budzet panstwa!!!


U nas mają gdzieś nawet drogi, a oświetlenie na ich większości jest takie,
że lepiej, aby w ogóle go nie było.
Lepiej mi się jedzie przez wiochę ciemną niż oświetloną co 500 m.

Zurawski, Janusz
17 Wrz 1998, 03:00
Nie rozumiem was ludzie. Co wam przeszkadza ten zapiety pas. Wcale nie trzeba
szukac w tym jakiejs politycznej ideologii.
To fakt, ze agencjom ubezpieczeniowym zalezy, zeby ludzie zapinali pasy bo
zmiejsza to poziom obrazen podczas wypadku co wiaze sie z mniejszym
odszkodowaniem, ale w koncu chodzi tu o wasze zdrowie. W Canadzie gdzie
mieszkam jest obowiaze zapinania pasow i ja to popieram, niezaleznie od tego
kto zarabia na tym lub oszczedza jakies pieniadze. A co ma oswietlenie do
wypadkow. Co to w dzie nie ma wypadkow
Janusz
pmf wrote:
Nooo, powiedzial bym raczej ze chodzi to o ochrone swoich stolkow i
dochodow.
O ochronie kraju to (u nas i nie tylko) malo kto z rzadzacych mysli.
Poza tym nie przesadzaj nawet jesli zginie dodatkowy tysiac kierowcow
rocznie
to na gospodarke ponad-40-milionowego kraju nie ma prawa miec wplywu!!!
Gdyby tak bylo to nalezalo by juz myslec dokad wyemigrowac.
Bo niedlugo sie okaze, ze jesli dwa razy zatankujesz nie do pelna to zamkna
jakas stacje benzynowa... ;-)

Prawdziwym przejawem troski o bezpieczenstwo i obnizenie wydatkow na
odszkodowania
byla decyzja o oswietleniu (porzadnym!!!) WSZYSTKICH drog w Belgii.
(I ok. 90% w Holandii.)
Panowie zwyczajnie obliczyli ze im sie to oplaci. Bo dobre, porzadnie
oswietlone drogi
dadza w efekcie baaaardzo wymierne oszczednosci!!!!!
I to jest dbalosc o obywateli i budzet panstwa!!!

Glizda

pmf
18 Wrz 1998, 03:00
Slawomir Rubach napisał(a) w wiadomości: ...
Chyba nie dokładania do niej zbędnych pieniędzy.
Jak by sam się leczył i nie korzystał z zasiłków wszelkiej maści, byłoby
inaczej.


A ktory to kierowca korzysta z zasilkow??!!!
Ale nie moje pieniądze.


Oooo!!!??? A dlaczego TWOJE???
Czyzbym byl na twoim utrzymaniu?? ;-)))
Albo moze ubezpieczenie za mnie placisz???
Placi ubezpieczalnia ze SWOICH pieniedzy.
A zdobywaja pieniadze na rozne sposoby i jesli miales na mysli,
ze np.: ubezpieczenie dla *mnie* wyplacone jest m.in. z *twoich* pieniedzy
to sie mylisz.

Glizda

Slawomir Rubach
18 Wrz 1998, 03:00

pmf napisał(a) w wiadomości: <6tthsf$nh@orfika.office.polbox.pl...

Slawomir Rubach napisał(a) w wiadomości: ...
Chyba nie dokładania do niej zbędnych pieniędzy.
Jak by sam się leczył i nie korzystał z zasiłków wszelkiej maści, byłoby
inaczej.

A ktory to kierowca korzysta z zasilkow??!!!


Połamany w wypadku.
Często korzystać z nich będzie dożywotnio.

Ale nie moje pieniądze.

Oooo!!!??? A dlaczego TWOJE???
Czyzbym byl na twoim utrzymaniu?? ;-)))


Jak będziesz sparaliżowany do końca życia to tak właśnie będzie.
Nie tylko na moim, ale również na moim.
Albo moze ubezpieczenie za mnie placisz???
Placi ubezpieczalnia ze SWOICH pieniedzy.


Niby jaka?
ZUS?
ZUS nie ma żadnych pieniędzy, płaci wszystko z naszych, aktualnie zbieranych
i dodatkowo z naszych podatkow.
A zdobywaja pieniadze na rozne sposoby i jesli miales na mysli,
ze np.: ubezpieczenie dla *mnie* wyplacone jest m.in. z *twoich* pieniedzy
to sie mylisz.


Raczej nie.

Jaroslaw Lis
18 Wrz 1998, 03:00

Nie rozumiem was ludzie. Co wam przeszkadza ten zapiety pas. Wcale nie trzeba
szukac w tym jakiejs politycznej ideologii.


Ale mozna. Moze nawet trzeba - dlaczego to ktos wymaga zebym ja o
siebie dbal ?
To fakt, ze agencjom ubezpieczeniowym zalezy, zeby ludzie zapinali pasy bo
zmiejsza to poziom obrazen podczas wypadku co wiaze sie z mniejszym
odszkodowaniem, ale w koncu chodzi tu o wasze zdrowie. W Canadzie gdzie
mieszkam jest obowiaze zapinania pasow i ja to popieram, niezaleznie od tego
kto zarabia na tym lub oszczedza jakies pieniadze.


Jeszcze wiekszy wplyw na zdrowie bedzie milo obnizenie dopusczalnych
predkosci i restaurowanie przepisu o choragiewce. co powiesz na 40mph?
Toz to juz prawie nie mozna sie zabic.
A co ma oswietlenie do wypadkow. Co to w dzie nie ma wypadkow


Moze tam w Kanadzie macie inne drogi.
U nas jak sie jedzie na krotkich to widocznosc jest kiepska.
Troche zlej pogody i robi sie bardzo kiepska. A w strefie cienia idzie

sobie zakochana parka, albo grupka pijanych, albo ktos dzielnie, bo
bez swiatl, pedaluje..

J.

Jaroslaw Lis
19 Wrz 1998, 03:00

Jaroslaw Lis napisał(a) w wiadomości:
A jak to ja przywale w twoj samochod? Zadbaj troche o mnie - mnie
grozi 8 lat tylko dlatego ze tobie sie nie chce zapiac pasow :-)

tak zle to jeszcze nie jest ;-))


Niestety jest. Kara dla sprawcy nieumyslnego wypadku zalezy od
spowodowanych obrazen. Bylbys w pasach - skonczyloby sie na
krotkotrwalej neizdolnosci do pracy, nie zapiales - mamy nieumyslne
spowodowanie smierci...

[..]

na dziurach bez pasow latasz jak glupi po calym wozie
i calkiem tracisz nad nim kontrole - mozesz w kogos wjechac, rozwalic sobie
leb etc.


Bez przesady. Czym i gdzie jezdzisz ze takie wrazenia?
Jednakze zawsze jest jakies "ale".
Ostatnio czytalem wspomnienia kierowcy terenowych wyscigow Baja.
Mowil, ze wlasnie przez zawodowe i "najlepsze" pasy 5-punktowe zginelo dwoch
jego kolegow a kolejnych paru jezdzi na wozkach inwalidzkich. Przy
dachowaniu pasy zwyczajnie nie pozwolily kierowcy polozyc sie na bok i
uchronic przed urazem glowy.......
No i sporo osob sie przez pasy spalilo ......


Wypadki chodza po ludziach. niedawno byl przypadek gdy pijany kierowca

F125 staranowal drzewo. Pasazerowie nie niezywi, kierowca ocalal.
Wylecial przez szybe, drzewo ominal ...

J.

Flasher
19 Wrz 1998, 03:00
pmf wrote:
Hej, hej - wszystko co napisales ma wplyw na bezpieczenstwo INNYCH.
Jesli skrecisz bez kierunkowskazu komus przed mache to on SOBIE
uszkodzi
samochod etc.
Jesli jade bez pasow/kasku i przywale to zgine/uszkodze tylko siebie.


Drobna poprawka: Jesli ja spowoduje wypadek (bez pasów wystarczy pewnie
solidna stluczka) i Ty zginiesz bo nie mialas zapietych pasów to ja
stane przed sadem za nieumyslne zabójstwo.

Kilka slów o pasach:  http://free.polbox.pl/f/flasher/a_pasy.html

Flasher

-------------------------------
mailto:flas@polbox.com
http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych
-------------------------------

Zurawski, Janusz
19 Wrz 1998, 03:00
Jaroslaw Lis wrote:

Nie rozumiem was ludzie. Co wam przeszkadza ten zapiety pas. Wcale nie trzeba
szukac w tym jakiejs politycznej ideologii.

Ale mozna. Moze nawet trzeba - dlaczego to ktos wymaga zebym ja o
siebie dbal ?


Jezeli tobie nie zalezy na twoim zyciu, to moj post nie byl adresowany do ciebie.
To fakt, ze agencjom ubezpieczeniowym zalezy, zeby ludzie zapinali pasy bo
zmiejsza to poziom obrazen podczas wypadku co wiaze sie z mniejszym
odszkodowaniem, ale w koncu chodzi tu o wasze zdrowie. W Canadzie gdzie
mieszkam jest obowiaze zapinania pasow i ja to popieram, niezaleznie od tego
kto zarabia na tym lub oszczedza jakies pieniadze.

Jeszcze wiekszy wplyw na zdrowie bedzie milo obnizenie dopusczalnych
predkosci i restaurowanie przepisu o choragiewce. co powiesz na 40mph?
Toz to juz prawie nie mozna sie zabic.


To nie jest zadne rozwiazanie. Predkosc nie jest powodem  wszystkich wypadkow.
Dlaczego uzywasz mph.Czyzby w Polsce zmienili jednostke.
A co ma oswietlenie do wypadkow. Co to w dzie nie ma wypadkow

Moze tam w Kanadzie macie inne drogi.


Taki same jak w Polsce.
U nas jak sie jedzie na krotkich to widocznosc jest kiepska.
Troche zlej pogody i robi sie bardzo kiepska. A w strefie cienia idzie

sobie zakochana parka, albo grupka pijanych, albo ktos dzielnie, bo
bez swiatl, pedaluje..


Czy oswietlenie zatrzyma pijaka wpadajacego nagle pod twoje kolaJZ

pmf
20 Wrz 1998, 03:00
Jaroslaw Lis napisał(a) w wiadomości:
<36138f85.8755@news.ict.pwr.wroc.pl...
nie zapiales - mamy nieumyslne spowodowanie smierci...


Eeee, nawet skacowany papuga cie z tego wyciagnie ;-)))
Bez przesady. Czym i gdzie jezdzisz ze takie wrazenia?


Sklerozka?? ;-))))
Przeciez kontekstem sa rajdy (trenowe zreszta) :-)))

A facet sie poslizgnal na kostce masla i rozwalil leb o kant zlewu.
Zlikwidowac sprzedaz masla ? ;-)) Albo zlewow?

Glizda

P.S. Zaraz, zaraz o czym my sie nawzajem chcemy przekonac?? ;-)))
Juz sie troche pogubilem ;-)))

pmf
20 Wrz 1998, 03:00
Flasher napisał(a) w wiadomości: <3603C2FE.4ABA5@polbox.com...
Drobna poprawka: Jesli ja spowoduje wypadek (bez pasów wystarczy pewnie
solidna stluczka) i Ty zginiesz bo nie mialas zapietych pasów to ja
stane przed sadem za nieumyslne zabójstwo.


To juz jest kretynstwo przepisow, nie moje ;-))
Zazalenia kieruj do ustawodawcow... ;-)

Glizda

Krzysztof Koterba
21 Wrz 1998, 03:00
pmf wrote:
Jest wiele rzeczy przemawiajacym przeciw pasom ale te starannie sie
pomija
milczeniem bo tak jest wygodniej ustawodawcom.


  Wszystko zalezy. Ja uwazam, ze kazdy jest panem swojego losu i sam
powinien zdecydowac czy bezpieczniejszy jest w pasach czy bez. Inaczej
sie ma rzecz z malymi dziecmi - one o sobie nie zdecyduja, a w kazdym
razie nie zdecyduja w pelni swiadomie, a rodzice nie zawsze sa w stanie
rozwazyc za i przeciw - moze po prostu wylezc ich lenistwo czy
bezmyslnosc. A co one winne, ze maja takich rodzicow?
Za pasami: w nocy z soboty na niedziele zmarl po czterech miesiacach
pobytu w szpitalu pasazer samochodu, ktory nie byl zapiety pasami. W
momencie wypadku tak nim rzucilo na tylnym siedzeniu, ze doznal obrazen,
ktore okazaly sie byc smiertelne. Widzialem zdjecia tego samochodu - tyl
byl nienaruszony. (Pasazer, ktory siedzial obok kierowcy i mial zapiete
pasy przezyl. Kierowca zginal na miejscu.)
Flasher
23 Wrz 1998, 03:00
pmf wrote:
Flasher napisał(a) w wiadomości: <3603C2FE.4ABA5@polbox.com...
Drobna poprawka: Jesli ja spowoduje wypadek (bez pasów wystarczy
pewnie
solidna stluczka) i Ty zginiesz bo nie mialas zapietych pasów to ja
stane przed sadem za nieumyslne zabójstwo.

To juz jest kretynstwo przepisow, nie moje ;-))
Zazalenia kieruj do ustawodawcow... ;-)


Wiem, ale to nie zmiania faktu.

Przeczytaj o pasach na mojej stronie:
http://free.polbox.pl/f/flasher/a_pasy.html

Flasher

-------------------------------
mailto:flas@polbox.com
http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych
-------------------------------