mandat karny - prośba o pomoc

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "mandat karny - prośba o pomoc" z grupy pl.misc.samochody



Mirek
15 Lip 2003, 16:32
witam,

tak się nieszczęśliwie stało, ze zostałem dziś obdarowany mandatem karnym za
"majechanie na tył innego pojazdu". Sprawa banalna, w korku, prędkość 10
km/h, u mnie uszkodzeń żadnych, w aucie przede ną pęknięty zderzak. Niby nic
i myślałem, że uda się wszystko załatwić polubownie, niestety Pani z
drugiego auta się uparła i koniecznie chciała wezwać policję. Jak chciała
tak też i zrobiła. Pomijam już fakt, że na policję czekaliśmy ponad godzinę.
Faktem jest (absolutnie sie nie wypieram winy), że dostałem mandat 200 zł +
6 punktów karnych. Policjant był bardzo sympatyczny, pogadaliśmy sobie na
luzie, stwierdził, że szkoda było jego fatygi, bo takie sprawy załatwia się
polubownie, ale skoro go wezwali, to musiał przyjechać. Stwierdził też, że
życzyłby wszystkim kierowcom tylko takich "wypadków" anie tych śmiertelnych.
Ale wracając do tematu. 200 zł piechotą nie chodzi i stąd moje pytanie - czy
można gdzieś się zgłosić, napisac jakieś podanie itp, aby właściwy urząd
rozłożył ów mandat np na 2 raty? Jako odbiorca płatności na mandacie
widnieje Zakład Obsługi Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wiem, że od
momentu wypisania mandatu policję nie interesują już dalsze jego losy. Jeśli
ktoś z Was wie, czy jest jakaś szansa na rozłożenie płatności na raty oraz
gdzie się w tej sprawie zgłosić, będę bardzo wdzięczny za pomoc.

z góry dziękuję,
Mirek

Piotr Pietrzykowski
15 Lip 2003, 16:44
momentu wypisania mandatu policję nie interesują już dalsze jego losy.
Jeśli
ktoś z Was wie, czy jest jakaś szansa na rozłożenie płatności na raty oraz
gdzie się w tej sprawie zgłosić, będę bardzo wdzięczny za pomoc.


Moja rada: Uzbieraj te 200 zł i zapłać kiedy będziesz mógł. Bez żadnych
konsekwencji. Żyjemy w kraju, gdzie urzędnicy nie interesują się mandatami
przeterminowanymi krócej niż pół roku. Niestety.

Pozdrawiam,

cross
15 Lip 2003, 16:56
Wiem, ze najlepiej jest wplacic cokolwiek (np. 10 zl) na podane na mandacie
konto. Wtedy Twoje nazwisko znika z ich bazy niezaplaconych mandatow. Niezly
trick i dziala!

Pozdrawiam

witam,

tak się nieszczęśliwie stało, ze zostałem dziś obdarowany mandatem karnym
za
"majechanie na tył innego pojazdu". Sprawa banalna, w korku, prędkość 10
km/h, u mnie uszkodzeń żadnych, w aucie przede ną pęknięty zderzak. Niby
nic
i myślałem, że uda się wszystko załatwić polubownie, niestety Pani z
drugiego auta się uparła i koniecznie chciała wezwać policję. Jak chciała
tak też i zrobiła. Pomijam już fakt, że na policję czekaliśmy ponad
godzinę.
Faktem jest (absolutnie sie nie wypieram winy), że dostałem mandat 200 zł
+
6 punktów karnych. Policjant był bardzo sympatyczny, pogadaliśmy sobie na
luzie, stwierdził, że szkoda było jego fatygi, bo takie sprawy załatwia
się
polubownie, ale skoro go wezwali, to musiał przyjechać. Stwierdził też, że
życzyłby wszystkim kierowcom tylko takich "wypadków" anie tych
śmiertelnych.
Ale wracając do tematu. 200 zł piechotą nie chodzi i stąd moje pytanie -
czy
można gdzieś się zgłosić, napisac jakieś podanie itp, aby właściwy urząd
rozłożył ów mandat np na 2 raty? Jako odbiorca płatności na mandacie
widnieje Zakład Obsługi Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wiem, że od
momentu wypisania mandatu policję nie interesują już dalsze jego losy.
Jeśli
ktoś z Was wie, czy jest jakaś szansa na rozłożenie płatności na raty oraz
gdzie się w tej sprawie zgłosić, będę bardzo wdzięczny za pomoc.

z góry dziękuję,
Mirek

axe
15 Lip 2003, 19:08
i nie dziala :(
mariusz
16 Lip 2003, 01:26
można gdzieś się zgłosić, napisac jakieś podanie itp, aby właściwy urząd
rozłożył ów mandat np na 2 raty?


Sam sobie podziel na raty:-) np na pol roku zbieraj do swinki skarbonki :-)
ja zawsze płącę mandaty w rocznice :-)

mariusz

SzerszeN
16 Lip 2003, 01:48

[ciach]
jak juz ci radzili, zbieraj sobie gdzies kaske, tylko tak zebys jej nie
wydal i czekaj na upomnienie, ale dopiero na upomnienie z us, koszty takiego
przypomnienia z us sa smiesznie niskie, (kilka/kilkanascie zlotych) a
szanse, ze o tobie zapomna calkiem spore

ja mandatow od policmajstrow mialem lacznie na okolo 1000 pln, nie
zaplacilem zadnego i wiekszosc juz sie przedawnila

plitkin
16 Lip 2003, 02:33
Nie plac odrazu, urzadz sobie sam raty: odkladaj co miesiac czy jakos tak, a
jak nazbierasz - zaplacisz i juz.
nowac
16 Lip 2003, 02:54
Moja rada: Uzbieraj te 200 zł i zapłać kiedy będziesz mógł. Bez żadnych
konsekwencji. Żyjemy w kraju, gdzie urzędnicy nie interesują się mandatami
przeterminowanymi krócej niż pół roku. Niestety.


po 3 m-cach przyszedl do mnie poborca podatkowy z US [komornik?]
zx
16 Lip 2003, 02:56

[ciach]
jak juz ci radzili, zbieraj sobie gdzies kaske, tylko tak zebys jej nie
wydal i czekaj na upomnienie, ale dopiero na upomnienie z us, koszty
takiego
przypomnienia z us sa smiesznie niskie, (kilka/kilkanascie zlotych) a
szanse, ze o tobie zapomna calkiem spore


tak łatwo nie zapominają!!! US może zciągnąć niezapłacone mandaty z nadpłaty
podatku dochodowego :(  znam to z własnego doświadczenia i z doświadczenia
kolegi (mi tylko 50 zł, a jemu ponad 1000 zł za wszystkie niezapłacone
mandaty z przed kilku lat!!!)

zx
ja mandatow od policmajstrow mialem lacznie na okolo 1000 pln, nie
zaplacilem zadnego i wiekszosc juz sie przedawnila

Bastek
16 Lip 2003, 03:06
[cut]

No mi np. sciagneli z wyplaty :( .. wyslali do zakladu akt wykonawczy a do
domu informacje ze wyslali takowy.

Pozdrowka
Bastek

piotr_ek
16 Lip 2003, 03:30
No mi np. sciagneli z wyplaty


A skąd znali Twój zakład pracy? W DO masz pieczątkę ;-)

*p*

ST-X
16 Lip 2003, 03:57
A skąd znali Twój zakład pracy? W DO masz pieczątkę ;-)


 z PESEL'a ktory masz wpisany w mandat.
z nr PJ, ktory sobie sprawdza w WK jaki jest PESEL delikwenta.
US ma czas. Caly rok i troche.
Wszystkie mandaty ktore mialem do zaplaty wyciagneli z mojej pensji.
:-)

pzdr,
ST-X

piotr_ek
16 Lip 2003, 04:00
z PESEL'a ktory masz wpisany w mandat.
z nr PJ, ktory sobie sprawdza w WK jaki jest PESEL delikwenta.
US ma czas. Caly rok i troche.


US tylko wie gdzie PRACOWAŁEŚ w poprzednim roku, a nie gdzie aktualnie
pracujesz. Poza tym US zna TYLKO ludzi ze swojego terenu.
Wszystkie mandaty ktore mialem do zaplaty wyciagneli z mojej pensji.


Mój brat tylko co roku sobie odlicza ile zaoszczędził nie płacąc mandatu.

*p*

J.F.
16 Lip 2003, 10:36

z PESEL'a ktory masz wpisany w mandat.
z nr PJ, ktory sobie sprawdza w WK jaki jest PESEL delikwenta.
US ma czas. Caly rok i troche.

US tylko wie gdzie PRACOWAŁEŚ w poprzednim roku, a nie gdzie aktualnie
pracujesz. Poza tym US zna TYLKO ludzi ze swojego terenu.


Ja tam nie wiem, ale jak firma przelewa zaliczki za pracownikow,
to chyba podaje ich NIP ?

J.

J.F.
16 Lip 2003, 10:43

Ale wracając do tematu. 200 zł piechotą nie chodzi i stąd moje pytanie - czy
można gdzieś się zgłosić, napisac jakieś podanie itp, aby właściwy urząd
rozłożył ów mandat np na 2 raty?


Koledzy juz radzili zeby sie nie spieszyc, a ja przypomne tylko
jeszcze jedna ciekawostke o ktorej wspominano: rozloz sobie na
raty sam. Tzn wplac mniejsza kwote ... i zapomnij o reszcie,
podobno o wiecej sie nie upominaja :-)

Sugeruje 20 zl przelewem z jakiegos e-banku, zawsze mozesz udawac
ze ci sie zera pomylily. :-)

J.

RoMan Mandziejewicz
16 Lip 2003, 13:00
Hello J.F.,

Wednesday, July 16, 2003, 4:37:01 PM, you wrote:

z PESEL'a ktory masz wpisany w mandat.
z nr PJ, ktory sobie sprawdza w WK jaki jest PESEL delikwenta.
US ma czas. Caly rok i troche.
US tylko wie gdzie PRACOWAŁEŚ w poprzednim roku, a nie gdzie aktualnie
pracujesz. Poza tym US zna TYLKO ludzi ze swojego terenu.


JF Ja tam nie wiem, ale jak firma przelewa zaliczki za pracownikow,
JF to chyba podaje ich NIP ?

Nie podaje przy zaliczkach. Dopiero po zakończeniu roku na PIT-11/40.
W ciągu roku wypełnia zbiorcze deklaracje PIT-4.