Pierwszenstwo przejazdu

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "Pierwszenstwo przejazdu" z grupy pl.misc.samochody



Jacek W.
18 Sie 1999, 03:00
 Czesc
Czy na skrzyzowaniu 4 drog 'rownorzednych' i jezeli jedna z tych drog jest
slepa - to jadac to slepa musze ustapic pierwszenstwo przejazdu nawet
samochodom jadacym z lewej strony?

Jack Wiec

Dorota Szymaniak
18 Sie 1999, 03:00

"Jacek W." wrote:
 Czesc
Czy na skrzyzowaniu 4 drog 'rownorzednych' i jezeli jedna z tych drog jest
slepa - to jadac to slepa musze ustapic pierwszenstwo przejazdu nawet
samochodom jadacym z lewej strony?


A z jakiej racji. Sam napisales, ze to skrzyzowanie rownorzedne. Jesli slepa
ulica jest droga twarda (a trudno tego warunku nie spelnic) i ma wiecej niz
20m, to ustepujesz pierwszenstwa tylko temu z prawej.

Dorota

Droll (Oskar Huminiecki)
18 Sie 1999, 03:00

Użytkownik Jacek W. <jw@hotmail.comw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:2Myu3.28501$X3.434@news.tpnet.pl...

Czesc
Czy na skrzyzowaniu 4 drog 'rownorzednych' i jezeli jedna z tych drog jest
slepa - to jadac to slepa musze ustapic pierwszenstwo przejazdu nawet
samochodom jadacym z lewej strony?

Jack Wiec


A co ma "sleposc" jakiejs drogi do pierszenstwa na skrzyżowaniu.
Gdyby droga byla gruntowa to co innego, ale to, że jest ślepa nie ma tu nic
do rzeczy.

Oskar

Fakir
18 Sie 1999, 03:00

"Droll (Oskar Huminiecki)" wrote:

Użytkownik Jacek W. <jw@hotmail.comw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:2Myu3.28501$X3.434@news.tpnet.pl...
| Czesc
| Czy na skrzyzowaniu 4 drog 'rownorzednych' i jezeli jedna z tych drog jest
| slepa - to jadac to slepa musze ustapic pierwszenstwo przejazdu nawet
| samochodom jadacym z lewej strony?

| Jack Wiec
A co ma "sleposc" jakiejs drogi do pierszenstwa na skrzyżowaniu.
Gdyby droga byla gruntowa to co innego, ale to, że jest ślepa nie ma tu nic
do rzeczy.

Oskar


Jest jedno ale. Mianowicie, wyjazd z drogi prywatnej jest traktowany jako
włączanie się do ruchu, ze wszelkimi tego konsekwencjami, podobnie z
wyjeżdzaniem
ze strefy zamieszkania. I tu problem, bo na ogół nie wiadomo, kto jest
włąścicielem
drogi. Słyszałem o sprawie, gdzie gość przegrał proces, a był z prawej i nie
miał znaku "ustąp pierwszeństwa". Wydawało mu się, że z prawej ma pierwszeństwo,
a tu dupa, bo droga nie była publiczna.

TOmEk
18 Sie 1999, 03:00

Jest jedno ale. Mianowicie, wyjazd z drogi prywatnej jest traktowany jako
włączanie się do ruchu, ze wszelkimi tego konsekwencjami, podobnie z
wyjeżdzaniem
ze strefy zamieszkania. I tu problem


Dokladnie, wyjezdzajac ze strefy zam. trzeba ustapic pierwszenstwa kazdemu
nawet temu ktory ma nas po prawej (oczywiscie jezeli on nie wyjezdza ze
strefy, bo jak wyjezdza to go puszczamy). PRAWIE NIKT o tym nie wie.

Wojciech Szim
18 Sie 1999, 03:00

A ja zadam inna zagadkę - sytuacja teoretycznie mozliwa. Na skrzyzowanie
dwóch dróg równorzędnych wjeżdżają równocześnie cztery pojazdy każdy z innej
strony i każdy ma zamiar skręcić w lewo. No to który ma pierwszeństwo jak
każdy ma gościa z prawej? Hę?

Wojtek

Hektor
18 Sie 1999, 03:00

Wojciech Szim wrote:

A ja zadam inna zagadkę - sytuacja teoretycznie mozliwa. Na skrzyzowanie
dwóch dróg równorzędnych wjeżdżają równocześnie cztery pojazdy każdy z innej
strony i każdy ma zamiar skręcić w lewo. No to który ma pierwszeństwo jak
każdy ma gościa z prawej? Hę?


Oczywiscie ten, ktory ma wiatr w plecy...

Hektor

zwierzak
19 Sie 1999, 03:00

Wojciech Szim <ws@optimus-ic.com.plwrote:


: A ja zadam inna zagadkę - sytuacja teoretycznie mozliwa. Na skrzyzowanie
: dwóch dróg równorzędnych wjeżdżają równocześnie cztery pojazdy każdy z innej
: strony i każdy ma zamiar skręcić w lewo. No to który ma pierwszeństwo jak
: każdy ma gościa z prawej? Hę?

Ten w osiemnastotonowej ciężarówce...
;-| | | | |

Zw.

Sławomir Wawak
19 Sie 1999, 03:00

Wojciech Szim <ws@optimus-ic.com.plwrote in message


A ja zadam inna zagadkę - sytuacja teoretycznie mozliwa. Na skrzyzowanie
dwóch dróg równorzędnych wjeżdżają równocześnie cztery pojazdy każdy z
innej
strony i każdy ma zamiar skręcić w lewo. No to który ma pierwszeństwo jak
każdy ma gościa z prawej? Hę?


W testach jest taki rysunek z trzema drogami - ktos tam ma dojechac do
polowy, inny ma za nim przejechac, itd... Ale wg mnie wytlumaczenie tego
rysunku jest beznadziejne.

Mam inna zagadke: Do mojej drogi dochodzi jedna z prawej. Stoi na niej
odwrocony trojkat, czyli ja mam pierwszenstwo, ale u mnie nie ma rombu. A
teraz pytanie: jak mam sie zachowac, gdy tego trojkata nie widze (czyli dla
mnie jest to skrzyzowanie rownorzedne, chociaz ten drugi widzi, ze ja mam
pierwszenstwo)?
To niestety nie jest sytuacja teoretyczna...

Uho
19 Sie 1999, 03:00
Znam taka sytuacje. Codziennie przejezdzam takie skrzyzowanie (wprawdzie
niewielkie, ale momentami ruchliwe). Pierwszy raz tez nie wiedzialem kto ma
pierwszenstwo. Przeciez brak jakiegokolwiek znaku i droga z prawej strony
wskazuje na skrzyzowanie rownorzedne. Widocznosc jest znacznie ograniczona
przez drzewo i ogrodzenie. Wynika z tego, ze kierujacy powinien najpierw sie
zapoznac ze wszystkimi znakami na skrzyzowaniu, a nastepnie jezdzic na
pamiec. Ot szara rzeczywistosc.
Inne "udogodnienie".
Od kilku miesiecy zmienilo sie oznakowanie w zwiazku z wlaczeniem do ruchu
obwodnicy w Ostrowcu. Teraz poszerzana jest jezdnia wiaduktu. Jest tam
jednak na tyle duzo miejsca, ze odbywa sie to bez utrudnienia dla ruchu.
Wracajac wczoraj wieczorem zobaczylem znak "Uwaga! Zmiana organizacji
ruchu". Zatrzymalem sie wiec na stopie i glowkuje, co sie zmienilo.
Wszystkie znaki takie same, tak pionowe jak i te na jezdni. Ruch
dotychczosowymi pasami bez zmian. Czy nie mozna bylo postawic znaku "Roboty
grogowe", czy cos w tym rodzaju? Lekka dezorientacja.

Mam inna zagadke: Do mojej drogi dochodzi jedna z prawej. Stoi na niej
odwrocony trojkat, czyli ja mam pierwszenstwo, ale u mnie nie ma rombu. A
teraz pytanie: jak mam sie zachowac, gdy tego trojkata nie widze (czyli
dla
mnie jest to skrzyzowanie rownorzedne, chociaz ten drugi widzi, ze ja mam
pierwszenstwo)?
To niestety nie jest sytuacja teoretyczna...

--
Sławomir Wawak (waw@wizard.ae.krakow.pl, ICQ #14565891)
http://wizard.ae.krakow.pl/~wawaks - Lada Samara, Beskidy
http://www.tqm.z.pl - TQM, zarzadzanie, ISO 9000
SMS: +48501797557.@triger.com.pl


Piotrek
19 Sie 1999, 03:00

Piotrek  wrote:


A teraz moja zagadka
Skrzyzowanie pod katem prostym.
Dojezdzajacy na wprost siebie z podporzadkowanych do tej z pierwszenstwem
jeden ma stop  a drugi ustap pierwszenstwa.
Jest to skrzyzowanie malo uczeszczane wiec ludzie olewaja stop
i tocza sie wolno.
Czy majac ustap pierwszenstwa moge smignac w lewo przed jadacym na wprost
lub skrecajacym w prawo co ma stop.
Bo w sytuacji gdy on dojechal do stopu zatrzymal sie rozejrzal i
ruszyl to juz go przepuszczam.
Kto bedzie szkodowy jak on uderzy mnie w prawy bok .

pozdrawia

Piotr Piatkowski
19 Sie 1999, 03:00

Piotrek <v@friko5.wytnij.onet.plwrote:
Dojezdzajacy na wprost siebie z podporzadkowanych do tej z pierwszenstwem
jeden ma stop  a drugi ustap pierwszenstwa.
Jest to skrzyzowanie malo uczeszczane wiec ludzie olewaja stop
i tocza sie wolno.
Czy majac ustap pierwszenstwa moge smignac w lewo przed jadacym na wprost
lub skrecajacym w prawo co ma stop.


Stop i ustąp pierwszeństwa są znakami "równoważnymi" pod względem
pierwszeństwa. W związku z tym skręcając w lewo musisz ustąpić
pierwszeństwa temu z przeciwka.

tecomp
19 Sie 1999, 03:00
Inny przypadek z mojego siedla.
Uliczka osiedlowa asfaltowa ulozona jest nastepujaco

=================||---------------------
                                      ||
                                      ||
                                      ||
                                      ||
                                      ||
               (tu sie wjezdza z/do miasta)

(to ta gruba skrecajaca w lewo)
Ta cienka linia to jest dojazd na parking strzezony i pod blok.
Zalozmy ze gosc wyjezdza z tej cienkiej i chce jechac "w dol", a ktos
wjezdza z dolu i chce jechac "w lewo" .
Kto tu ma pierszenstwo ?????

Czesc
Czy na skrzyzowaniu 4 drog 'rownorzednych' i jezeli jedna z tych drog jest
slepa - to jadac to slepa musze ustapic pierwszenstwo przejazdu nawet
samochodom jadacym z lewej strony?

Jack Wiec


jose
19 Sie 1999, 03:00

Hektor napisał(a):

Wojciech Szim wrote:

| A ja zadam inna zagadkę - sytuacja teoretycznie mozliwa. Na skrzyzowanie
| dwóch dróg równorzędnych wjeżdżają równocześnie cztery pojazdy każdy z innej
| strony i każdy ma zamiar skręcić w lewo. No to który ma pierwszeństwo jak
| każdy ma gościa z prawej? Hę?

Oczywiscie ten, ktory ma wiatr w plecy...

Hektor


A moze tak jak w USA, ten ktory pierwszy dojechal do skrzyzowania.

Dariusz

Jaroslaw Andrzejewski
19 Sie 1999, 03:00

<ws@optimus-ic.com.plnapisał(-a):

A ja zadam inna zagadkę - sytuacja teoretycznie mozliwa. Na skrzyzowanie
dwóch dróg równorzędnych wjeżdżają równocześnie cztery pojazdy każdy z innej
strony i każdy ma zamiar skręcić w lewo. No to który ma pierwszeństwo jak
każdy ma gościa z prawej? Hę?


oczywiście "ten z prawej"

McMike
19 Sie 1999, 03:00

tecomp wrote:

Inny przypadek z mojego siedla.
Uliczka osiedlowa asfaltowa ulozona jest nastepujaco

=================||---------------------
                                      ||
                                      ||
                                      ||
                                      ||
                                      ||
               (tu sie wjezdza z/do miasta)

(to ta gruba skrecajaca w lewo)
Ta cienka linia to jest dojazd na parking strzezony i pod blok.
Zalozmy ze gosc wyjezdza z tej cienkiej i chce jechac "w dol", a ktos
wjezdza z dolu i chce jechac "w lewo" .
Kto tu ma pierszenstwo ?????


jezeli ja jade w dol a ktos z dolu w lewo to chyba miniemy sie
bezkolizyjnie
albo zle zrozumialem plan sytuacyjny
jezeli cienka jest tak cienka ze moze jechac tylko jeden pojazd to
oczywiscie wyjezdzajacy powinien
miec pierwszenstwo chociazby z takiego powodu ze jak on nie wyjedzie to
nikt i tak nie wjedzie :)

a jezeli chodzi o wyjazd ze strefy to ustepujemy wszystkim pierszenstwa
tak jakbysmy sie wlaczali do ruchu

Slawomir Wegorzewski
19 Sie 1999, 03:00

Wojciech Szim wrote in message <7pf39c$pa@aquarius.webcorp.com.pl...

A ja zadam inna zagadkę - sytuacja teoretycznie mozliwa. Na skrzyzowanie
dwóch dróg równorzędnych wjeżdżają równocześnie cztery pojazdy każdy z
innej
strony i każdy ma zamiar skręcić w lewo. No to który ma pierwszeństwo jak
każdy ma gościa z prawej? Hę?


Na zachodzie w takim przypadku rusza ten, ktory pierwszy wjechal na
skrzyzowanie.
U nas jest odwrotnie - ten ktory ostatni, i jeszcze nie zdazyl sie
zatrzymac.

P.S. Nie jest to zaden przepis K.D. tylko zachowanie "zwyczajowe", tak jak
dziekowanie awaryjnymi.

Slawek Wegorzewski

jose
19 Sie 1999, 03:00

Na zachodzie w takim przypadku rusza ten, ktory pierwszy wjechal na
skrzyzowanie.
U nas jest odwrotnie - ten ktory ostatni, i jeszcze nie zdazyl sie
zatrzymac.

P.S. Nie jest to zaden przepis K.D. tylko zachowanie "zwyczajowe", tak jak
dziekowanie awaryjnymi.


Nie tak do końca, gdy będzie stłuczka ten "zwyczaj" może kosztować mandat,
brak podziekowania swiatlami, nie kosztuje i moze oznaczac tylko ze ktos
pochodzi z zagranicy ;-))) ...

Dariusz

Sławomir Wawak
19 Sie 1999, 03:00

jose <j@polbox.comwrote in message brak podziekowania swiatlami, nie kosztuje i moze oznaczac tylko ze ktos
pochodzi z zagranicy ;-))) ...


Teraz rozumiem - kieleckie i warszawskie sa zagranicą, bo oni prawie nigdy
nie dziekuja (droga nr 7, Krakow-Skarzysko).

grisza
19 Sie 1999, 03:00

jose <j@polbox.comwrote:
brak podziekowania swiatlami, nie kosztuje i moze oznaczac tylko ze ktos
pochodzi z zagranicy ;-))) ...


albo ze jest burakiem ;-)

Pajonk Hfat
25 Sie 1999, 03:00

TOmEk <wlodz@polbox.comwrote in message


Dokladnie, wyjezdzajac ze strefy zam. trzeba ustapic pierwszenstwa kazdemu
nawet temu ktory ma nas po prawej (oczywiscie jezeli on nie wyjezdza ze
strefy, bo jak wyjezdza to go puszczamy). PRAWIE NIKT o tym nie wie.


Dokladnie a jak zatrabisz na takiego goscia to jeszcze sie piekli. Chyba
sobie zrobie tabliczki w stylu "Wyjezdzajac z drogi wew wiec powinienes
ustapic pierszenstwa", "To ze jedziesz prosto nie usprawiedliwia cie ze twój
pas sie skonczyl", "Zanim zaczniesz wyprzedzac sprawdz czy ktos juz nie
wyprzedza ciebie", "Wlacz kierunkowskaz" itp.

pozdrawiam

Pajonk

Pajonk Hfat
25 Sie 1999, 03:00

Sławomir Wawak <waw@wytnij.wizard.ae.krakow.plwrote in message


Mam inna zagadke: Do mojej drogi dochodzi jedna z prawej. Stoi na niej
odwrocony trojkat, czyli ja mam pierwszenstwo, ale u mnie nie ma rombu. A
teraz pytanie: jak mam sie zachowac, gdy tego trojkata nie widze (czyli
dla
mnie jest to skrzyzowanie rownorzedne, chociaz ten drugi widzi, ze ja mam
pierwszenstwo)?
To niestety nie jest sytuacja teoretyczna...


Dlatego wlasnie wymyslili ze znak ustap pierwszenstwa jest odwrócony
(podobnie jak stop ma dziwny ksztalt) zeby bylo wiadomo co to za znak. Moim
zdaniem powinienes dojechac do skrzyzowania i jezeli cos jedzie z prawej
zatrzymac sie (zauwazysz wtedy znak) i potem ruszyc (jak juz wiesz ze masz
pierwszenstwo)

Pajonk

Michal Jankowski
25 Sie 1999, 03:00
No dobrze, ale po czym poznac, czy wlot z boku jest wylotem malej
drogi/uliczki, a nie wyjazdem z podworka/parkingu? Najpowazniej w
swiecie pytam.

  MJ

Piotr Blaszkiewicz
25 Sie 1999, 03:00
Michal Jankowski wrote:

No dobrze, ale po czym poznac, czy wlot z boku jest wylotem malej
drogi/uliczki, a nie wyjazdem z podworka/parkingu? Najpowazniej w
swiecie pytam.


A ja mam ciekawą sytuację niedaleko domu... Mała uliczka dochodzi do
trochę większej *1... Włączając się do ruchu z tej mniejszej muszę
oczywiście przepuścić pojazdy z mojej prawej, mając pierwszeństwo nad
tymi z lewej. Doopa. W praktyce w każdym bądź razie... Misie notorycznie
wymuszają pierwszeństwo, sądząc, że jest to droga podporządkowana, choć
żadnego znaku mówiącego o tym nie uświadczysz. Dodam że _nie jest_ to
wyjazd z parkingu ani posesji - normalna uliczka asfaltowa... Na osłodę
obok znajduje się teoretycznie proste skrzyżowanie dwóch ulic *2 (jedna
podporządkowana). Oczywiście są stosowne znaki i co najmniej jeden
dzwonek w tygodniu... Świateł nie ma chociaż obok szkoła podstawowa
(światła są dwa skrzyżowania dalej choć nikt nie wie po co...). Policja
mogłaby sobie wydrukować gotowce i wpisywać tylko marki i numery
pojazdów "konfliktu"... A pomyśleć że wystarczyłby zwykły "STOP"...
pedro
PS: Dla Warszawiaków: *1 Piłkarska/Racławicka i *2 Racławicka/Kazimierzowska

JacaW
25 Sie 1999, 03:00

Użytkownik Piotr Blaszkiewicz <pe@apple.com.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:37C3B92F.58A60@apple.com.pl...

Michal Jankowski wrote:

No dobrze, ale po czym poznac, czy wlot z boku jest wylotem malej
drogi/uliczki, a nie wyjazdem z podworka/parkingu? Najpowazniej w
swiecie pytam.


A ja mam ciekawą sytuację niedaleko domu... Mała uliczka dochodzi do
trochę większej *1... Włączając się do ruchu z tej mniejszej muszę
oczywiście przepuścić pojazdy z mojej prawej, mając pierwszeństwo nad
tymi z lewej. Doopa. W praktyce w każdym bądź razie... Misie notorycznie
wymuszają pierwszeństwo, sądząc, że jest to droga podporządkowana, choć
żadnego znaku mówiącego o tym nie uświadczysz. Dodam że _nie jest_ to
wyjazd z parkingu ani posesji - normalna uliczka asfaltowa... Na osłodę
obok znajduje się teoretycznie proste skrzyżowanie dwóch ulic *2 (jedna
podporządkowana). Oczywiście są stosowne znaki i co najmniej jeden
dzwonek w tygodniu... Świateł nie ma chociaż obok szkoła podstawowa
(światła są dwa skrzyżowania dalej choć nikt nie wie po co...). Policja
mogłaby sobie wydrukować gotowce i wpisywać tylko marki i numery
pojazdów "konfliktu"... A pomyśleć że wystarczyłby zwykły "STOP"...
pedro
PS: Dla Warszawiaków: *1 Piłkarska/Racławicka i *2 Racławicka/Kazimierzowska

W Niemczech(i calym innym swiecie cywilizowanym)  jezeli przed skrzyzowaniem
nie ma znaku "droga z pierwszenstwem przejazdu" to niewazne czy jest to
droga krajowa czy drozka na jakims zadupiu obowiazuje regula prawej reki. U
nas natomist jezeli nie ma znaku to heja naprzod a pozniej konsekwencje
maoga byc nieprzyjemne jezeli gosc nadjezdzal a naszej prawej strony i nie
mial znaku "ustap"
pozdrawiam
JacaW

Pete
25 Sie 1999, 03:00
Użytkownik Pajonk Hfat <bartosiewicz.pi@pmintl.chw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:7q0c92$af@pollux.ip-plus.net...

Sławomir Wawak <waw@wytnij.wizard.ae.krakow.plwrote in message
| Mam inna zagadke: Do mojej drogi dochodzi jedna z prawej. Stoi na niej
| odwrocony trojkat, czyli ja mam pierwszenstwo, ale u mnie nie ma rombu.
A
| teraz pytanie: jak mam sie zachowac, gdy tego trojkata nie widze (czyli
dla
| mnie jest to skrzyzowanie rownorzedne, chociaz ten drugi widzi, ze ja
mam
| pierwszenstwo)?
| To niestety nie jest sytuacja teoretyczna...

Dlatego wlasnie wymyslili ze znak ustap pierwszenstwa jest odwrócony
(podobnie jak stop ma dziwny ksztalt) zeby bylo wiadomo co to za znak.


Ale w przypadku, gdyby zasypal go np snieg podczas zamieci.

Moim
zdaniem powinienes dojechac do skrzyzowania i jezeli cos jedzie z prawej
zatrzymac sie (zauwazysz wtedy znak) i potem ruszyc (jak juz wiesz ze masz
pierwszenstwo)


Do dupy, dlaczego mam ogladac znaki stojace na innych drogach i do tego od
tylu. Ktory przepis K.D. tego wymaga?

Pajonk


--

Pete
mail: mis@bigfoot.com
ICQ: 37110624

J.F.
25 Sie 1999, 03:00
On 25 Aug 1999 11:28:26 +0200, Michal Jankowski <mich@fuw.edu.plwrote:

No dobrze, ale po czym poznac, czy wlot z boku jest wylotem malej
drogi/uliczki, a nie wyjazdem z podworka/parkingu? Najpowazniej w
swiecie pytam.


Po tabliczce z nazwa :-)

A powazniej - chyba sie drogowcy troche wzieli do roboty, bo dostrzegam
znaki i na takich uliczkach.

J.

Pajonk Hfat
25 Sie 1999, 03:00

Pete <mis@bigfoot.comwrote in message


Ale w przypadku, gdyby zasypal go np snieg podczas zamieci.


To nawet nie widzisz ze to skrzyzowanie.

Do dupy, dlaczego mam ogladac znaki stojace na innych drogach i do tego od
tylu. Ktory przepis K.D. tego wymaga?


Nie wiem który i czy w ogóle, ale chyba lepiej sie zorientowac w sytuacji
niz zakladac ze masz pierwszenstwo.

Pajonk

Pete
25 Sie 1999, 03:00
Użytkownik Pajonk Hfat <bartosiewicz.pi@pmintl.chw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:7q0l6a$hm@pollux.ip-plus.net...

Pete <mis@bigfoot.comwrote in message
| Ale w przypadku, gdyby zasypal go np snieg podczas zamieci.

To nawet nie widzisz ze to skrzyzowanie.

| Do dupy, dlaczego mam ogladac znaki stojace na innych drogach i do tego
od
| tylu. Ktory przepis K.D. tego wymaga?

Nie wiem który i czy w ogóle, ale chyba lepiej sie zorientowac w sytuacji
niz zakladac ze masz pierwszenstwo.

Pajonk


Nie musze nic zakladac, tylko traktowac skrzyzowanie jako rownorzedne.
Ale jezeli bede mial goscia z prawej, to mozemy tak stac do us#$% smierci

Pajonk Hfat
25 Sie 1999, 03:00

Pete <mis@bigfoot.comwrote in message


Nie musze nic zakladac, tylko traktowac skrzyzowanie jako rownorzedne.
Ale jezeli bede mial goscia z prawej, to mozemy tak stac do us#$% smierci


Ale jak dojedziesz do skrzyzowania i sie zatrzymasz to jak spojrzysz w prawo
(skrzyzowanie rownorzedne wiec powinienes) to zobaczysz samochod
(prawdopodobnie stojacy albo hamujacy) i znak tak to ktos wymyslil.

Ale podobna sytuacja jest jak jedziesz jakas glówna droga poza miastem. Skad
mam wiedziec czy te co do niej dojezdzaja sa podporzadkowane. Tam przewaznie
nie ma znaków. I tak dobrze ze jak ktos dojezdza do takiej to sie przewaznie
zatrzyma i zobaczy czy ktos nie jedzie. Ale mogli by postawic kawal blachy
"Droga z pierwszenstwem przejazdu" Ja wiem ze tego znaku nie odwoluje
skrzyzowanie. Ale po 200 km, nie wiem czy ta droga to juz sie skonczyla,
albo gdzies skrecila a ja o tym nic nie wiem.

Pajonk

Pete
25 Sie 1999, 03:00
Użytkownik Pajonk Hfat <bartosiewicz.pi@pmintl.chw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:7q0oji$kd@pollux.ip-plus.net...

Ale jak dojedziesz do skrzyzowania i sie zatrzymasz to jak spojrzysz w
prawo
(skrzyzowanie rownorzedne wiec powinienes) to zobaczysz samochod
(prawdopodobnie stojacy albo hamujacy) i znak tak to ktos wymyslil.


I tu wracamy do punktu wyjscia - dlaczego mam ogladac znaki (od tylu)
stojace
na drodze podporzadkowanej. Tzn. ten drugi wie, ze to podporzadkowana - ja
- niekoniecznie.

Ale mogli by postawic kawal blachy "Droga z pierwszenstwem przejazdu"


Wlasnie! Dlaczego tego nie robia?!

Ja wiem ze tego znaku nie odwoluje skrzyzowanie.


Jestes pewien?

Pajonk Hfat
25 Sie 1999, 03:00

Pete <mis@bigfoot.comwrote in message


| Ale mogli by postawic kawal blachy "Droga z pierwszenstwem przejazdu"

Wlasnie! Dlaczego tego nie robia?!


Dla tej samej przyczyny dla jakiej stawiaja znak Uwaga wyboje a pod spodem
tabliczka 40 km.

| Ja wiem ze tego znaku nie odwoluje skrzyzowanie.

Jestes pewien?


Tak. Znak "Droga z pierwszenstwem przejazdu" jest odwolywany tylko przez
znak Koniec drogi z pierwszenstwem przejazdu"

Pajonk