Złomowanie samochodu - nowe przepisy

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "Złomowanie samochodu - nowe przepisy" z grupy pl.misc.samochody



SRB
14 Sty 2006, 03:59
Witam
Czy ktoś słyszał o nowym przepisie co ponoć wszedł o złomowaniu
samochodów? Podobno by zezłomować samochód jego waga musi być zbliżona
do wagi sprawnego samochodu. Za każdą niedowage trzeba zapłacić.
Problem jest w tym, że posiadam poloneza po drobnej stłuczce, który
więcej jest wart z części niż po naprawie i odsprzedaży. Chciałem z
niego wyszabrować co sie da. Koła i fotele w idealnym stanie, może ktoś
by kupił z felgami. Skrzynia biegów po wymianie docisku, tarczy i
łożysk. Parę innych rzeczy też bym wyciągnął. Blachy są w dobrym stanie
jak na rocznik 91. To może i drzwi i szyby by poszły na allegro.

Pozdrawiam

roller
14 Sty 2006, 04:14
Czy ktoś słyszał o nowym przepisie co ponoć wszedł o złomowaniu
samochodów? Podobno by zezłomować samochód jego waga musi być zbliżona do
wagi sprawnego samochodu. Za każdą niedowage trzeba zapłacić.
Problem jest w tym, że posiadam poloneza po drobnej stłuczce, który więcej
jest wart z części niż po naprawie i odsprzedaży. Chciałem z niego
wyszabrować co sie da. Koła i fotele w idealnym stanie, może ktoś by kupił
z felgami. Skrzynia biegów po wymianie docisku, tarczy i łożysk. Parę
innych rzeczy też bym wyciągnął. Blachy są w dobrym stanie jak na rocznik
91. To może i drzwi i szyby by poszły na allegro.


Jeżeli waga jest mniejsza niź 90% fabrycznej, dopłacasz za każdy brakujący
kilogram ...
trabancik
14 Sty 2006, 04:21
Jeżeli waga jest mniejsza niź 90% fabrycznej, dopłacasz za każdy brakujący
kilogram ...

no to trza jak na starym filmie ...... butla, spawarka i szyna kolejowa pod
spód :) :):)

pozdr
Paweł

Waldek Godel
14 Sty 2006, 04:29

Jeżeli waga jest mniejsza niź 90% fabrycznej, dopłacasz za każdy brakujący
kilogram ...
no to trza jak na starym filmie ...... butla, spawarka i szyna kolejowa pod
spód :) :):)


Nikt nie powiedział, że części muszą być sprawne - wyjąłeś dobry
alternator? włóż spalony...
Wyjąłeś dobry wahacz? Włóż pogięty... wyjąłeś sprawny silnik? włóż ten z
pękniętym blokiem...
I sprzątanie potem w garażu/na podwórku odpadnie...
pit455
14 Sty 2006, 04:21
roller napisał(a):

Jeżeli waga jest mniejsza niź 90% fabrycznej, dopłacasz za każdy brakujący
kilogram ...


Dodam tylko, że 10 PLN od każdego brakującego kilograma.

Przemek
14 Sty 2006, 04:49

Jeżeli waga jest mniejsza niź 90% fabrycznej, dopłacasz za każdy
brakujący kilogram ...
no to trza jak na starym filmie ...... butla, spawarka i szyna kolejowa
pod spód :) :):)

szyna kolejowa tez ma swoja cene  - lepiej  ztuningowac go wlewajac w progi
czy inne profile zamkniete
beton , zalac bak do pelna woda (albo zasypac piaskiem) i bedzie ok , tyle
ze jak waga bedzie sie zgadzala a optycznie bedzie to sama skorupa
nadwozia to  przyjmujacy na utylizacje moze miec obiekcje.

pzdr

SRB
14 Sty 2006, 05:35

Dodam tylko, że 10 PLN od każdego brakującego kilograma.


Tak słyszałem, ale myślałem że sie ciotka pomyliła :/ Przecież to rozbój
w biały dzień. Czemu mam jeszcze za to płacić? Rozumie, że za
utylizacje, ale za to że samochód mniej waży mam dokładać? Przecież to
mój samochód i mogę go nawet na puszki przerobić. Chyba wleje beton do
zbiornika paliwa. Nie wiem czemu przypomina mi się Bareja :/ No dobra
wiem, ale tamto było śmieszne, to już nie. W tym roku bronie magistra i
szczerze mówiąc coraz mniej mnie trzyma w tym pop.... kraju.

Pozdrawiam

MarcinJM
14 Sty 2006, 05:50
SRB napisał(a):

Dodam tylko, że 10 PLN od każdego brakującego kilograma.

Tak słyszałem, ale myślałem że sie ciotka pomyliła :/ Przecież to rozbój
w biały dzień. Czemu mam jeszcze za to płacić? Rozumie, że za
utylizacje, ale za to że samochód mniej waży mam dokładać? Przecież to
mój samochód i mogę go nawet na puszki przerobić. Chyba wleje beton do
zbiornika paliwa. Nie wiem czemu przypomina mi się Bareja :/ No dobra
wiem, ale tamto było śmieszne, to już nie. W tym roku bronie magistra i
szczerze mówiąc coraz mniej mnie trzyma w tym pop.... kraju.


Zawsze mozna "sprzedac" za granice, i tak pewnie ludzie beda robic.
Umowa z jakims Sasza, ktory moze nawet nie istniec...
Tylko, czy te nienormalne przepisy zbliza nas do normalnosci?

Przeciez ktos, kto chce kupic sam silnik i tak go w koncu gdzies
kupi...a stara padline wywiezie....na zlom :)

Tak ze w sumie ilosc silnikow na wszystkich zlomiach bedzie sie zgadzac

Bloom
14 Sty 2006, 06:16
"SRB" <asdasdas@wp.pl wrote in message

[...] W tym roku bronie magistra i szczerze mówiąc coraz mniej mnie trzyma
w tym pop.... kraju.


Pop... kraj bo pop... ludzie.
Pop... państwo daje kasę z budżetu na pop... darmowe studia, a potem pop...
magistry uciekają za granicę.

Na szczęscie IV RP i Andrju już nadchodzą
;o)

Bloom
PS: Sorry za OT...

patashnik
14 Sty 2006, 06:19

Jeżeli waga jest mniejsza niź 90% fabrycznej, dopłacasz za każdy
brakujący kilogram ...


To moze zalac bak betonem? ;)
SRB
14 Sty 2006, 06:24
Zawsze mozna "sprzedac" za granice, i tak pewnie ludzie beda robic.
Umowa z jakims Sasza, ktory moze nawet nie istniec...
Tylko, czy te nienormalne przepisy zbliza nas do normalnosci?

Przeciez ktos, kto chce kupic sam silnik i tak go w koncu gdzies
kupi...a stara padline wywiezie....na zlom :)

Tak ze w sumie ilosc silnikow na wszystkich zlomiach bedzie sie zgadzac


Problem w tym, ze ten samochód miał drobna stłuczkę i dowód został
zabrany. Koszt remontu, przeglądu wyniesie jakieś 700-800zł. Na giełdzie
przy sprzyjających wiatrach dostał bym z 1000zł góra. Więc raczej szukam
nowego samochodu, a z tamtego chcę odzyskać z 500zł z części i OC.
A jak sie wkurze to chyba na serio go zdemoluje przed oddaniem i na
cześci nie będzie się nadawać. Kiedyś odkładałem parę złotych w banku
internetowym, ale jak wprowadzili podatek od oszczędności i połowę z tej
symbolicznej złotówki ukradli to już wole w "skarpecie" pieniądze
trzymać, bo nawet na przekaz za odsetki nie zarobie. Powalony kraj, z
każdej strony doją :/

Pozdrawiam

J. F.
14 Sty 2006, 06:37

szyna kolejowa tez ma swoja cene  - lepiej  ztuningowac go wlewajac w progi
czy inne profile zamkniete
beton , zalac bak do pelna woda (albo zasypac piaskiem) i bedzie ok , tyle
ze jak waga bedzie sie zgadzala a optycznie bedzie to sama skorupa
nadwozia to  przyjmujacy na utylizacje moze miec obiekcje.


szczegolnie jak mu sie zgniatacz zniszczy :-)

J.

J. F.
14 Sty 2006, 06:37

Dodam tylko, że 10 PLN od każdego brakującego kilograma.

Tak słyszałem, ale myślałem że sie ciotka pomyliła :/ Przecież to rozbój
w biały dzień. Czemu mam jeszcze za to płacić? Rozumie, że za
utylizacje, ale za to że samochód mniej waży mam dokładać? Przecież to
mój samochód i mogę go nawet na puszki przerobić.


Juz nie, bo ustawa tego zabrania :-)
USTAWA z dnia 20 stycznia 2005 r.
o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji1)
(Dz. U. Nr 25, poz. 202)

A moze nawet i nie zabrania - tylko demontaz musisz zlecic
odpowiedniej stacji demontazu. W trosce o srodowisko :-)

Art. 50. Kto poza stacja demontazu dokonuje:
  1)  usuniecia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub
substancji niebezpiecznych, w tym plynów,
  2)  wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów
wyposazenia lub czesci nadajacych sie do ponownego uzycia,
  3)  wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów
nadajacych sie do odzysku lub recyklingu
- podlega karze grzywny.

Przy czym: nie "10 zl" ale "nie wiecej niz 10 zl". Jak bedzie
konkurencja a zlom bedzie w cenie to byc moze policza ci 0 zl/
za brakujace kg :-)
A moze nie, bo widze jakies dziwne wskazniki odzysku ktore musi
osiagnac :-)

Chyba wleje beton do zbiornika paliwa.


Przewidziane i zabronione :-)
Nie wiem czemu przypomina mi się Bareja :/ No dobra
wiem, ale tamto było śmieszne, to już nie. W tym roku bronie magistra i
szczerze mówiąc coraz mniej mnie trzyma w tym pop.... kraju.


A gdzie wyjedziesz - do Rosji ?
1)  Przepisy niniejszej ustawy wdrazaja postanowienia dyrektywy
2000/53/WE z dnia 18 wrzesnia 2000 r. w sprawie pojazdów wycofanych z
eksploatacji (Dz. Urz. WE L 269 z 21.10.2000, z pózn. zm.).

J.

SRB
14 Sty 2006, 06:40
Pop... kraj bo pop... ludzie.
Pop... państwo daje kasę z budżetu na pop... darmowe studia, a potem pop...
magistry uciekają za granicę.

Na szczęscie IV RP i Andrju już nadchodzą
;o)

Bloom
PS: Sorry za OT...


Akurat ja chodzę na wieczorowe i płace za studia, chociaż są państwowe.
Co do ucieczki z kraju, to nie moja wina, że coraz mniej młodych ludzi
nie widzi tu swej przyszłości. Kolega po budowlance wyjechał z kraju i
robi na paczkach za 5-6 funtów za godzinę. Ja teraz pracuje u brata w
firmie i z pieniędzmi krucho. Przez dwa lata prawie nic nie odłożyłem,
bo na paliwo (gaz) musiałem pół wypłaty oddać (około 400zł). Ale ja to
traktuje jako prace dorywczą, naszczęście nie mam rodziny, bo by hcyba z
głodu pomarli :/
Wspomniany kolega pracując na poczcie przez dwa lata spłacił Kadeta z 91
roku, bo reszte musiał oddawać na paliwo (rozwoził paczki). Teraz za
granicą znacznie lepiej mu sie powodzi i przez pół roku więcej odłożył,
niż przez te dwa lata, a jest tylko imigrantem nie pracującym w swoim
zawodzie. Raczej do polski nie wróci.

Pozdrawiam

RoMan Mandziejewicz
14 Sty 2006, 10:12
Hello J,

Saturday, January 14, 2006, 12:37:11 PM, you wrote:

[...]

A moze nawet i nie zabrania - tylko demontaz musisz zlecic
odpowiedniej stacji demontazu. W trosce o srodowisko :-)


Niekoniecznie.
Art. 50. Kto poza stacja demontazu dokonuje:
  1)  usuniecia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub
substancji niebezpiecznych, w tym plynów,
  2)  wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów
wyposazenia lub czesci nadajacych sie do ponownego uzycia,


Pojazd jest wycofany z eksploatacji dopiero _po_ oddaniu na złomowisko
i wyrejestrowaniu. _Wcześniej_ możesz wymontowywać.

[...]

J. F.
14 Sty 2006, 11:43

Pojazd jest wycofany z eksploatacji dopiero _po_ oddaniu na złomowisko
i wyrejestrowaniu. _Wcześniej_ możesz wymontowywać.


Hm, ja tam nie wiem, ale w ustawie czytamy
"  6)  pojezdzie wycofanym z eksploatacji - rozumie sie przez to
pojazd stanowiacy odpad w rozumieniu przepisów o odpadach;"

Jakie to sa przepisy to ja nie wiem, trafilem tylko na katalog odpadow

16 01 04* Zuzyte lub nienadajace sie do uzytkowania pojazdy

To jakby co innego niz "wyrejestrowane" ..

J.

RoMan Mandziejewicz
14 Sty 2006, 15:24
Hello J,

Saturday, January 14, 2006, 5:43:03 PM, you wrote:

Pojazd jest wycofany z eksploatacji dopiero _po_ oddaniu na złomowisko
i wyrejestrowaniu. _Wcześniej_ możesz wymontowywać.
Hm, ja tam nie wiem, ale w ustawie czytamy
"  6)  pojezdzie wycofanym z eksploatacji - rozumie sie przez to
pojazd stanowiacy odpad w rozumieniu przepisów o odpadach;"
Jakie to sa przepisy to ja nie wiem, trafilem tylko na katalog odpadow
16 01 04* Zuzyte lub nienadajace sie do uzytkowania pojazdy


Hmmm... Ale takie są sprowadzane do Polski, rejestrowane i
użytkowane...
To jakby co innego niz "wyrejestrowane" ..


Myslę, że jednak spokojnie da się obronić przed próbą traktowania. Bo
istnienie warsztatów stanęłoby pod znakiem zapytania - już w momencie
awarii trzebaby złomować samochód a jakakolwiek próba naprawy mogłaby
być podciągnięta pod nieuprawniony demontaż.

J. F.
14 Sty 2006, 18:15

Hello J,
Pojazd jest wycofany z eksploatacji dopiero _po_ oddaniu na złomowisko
i wyrejestrowaniu. _Wcześniej_ możesz wymontowywać.
Hm, ja tam nie wiem, ale w ustawie czytamy
"  6)  pojezdzie wycofanym z eksploatacji - rozumie sie przez to
pojazd stanowiacy odpad w rozumieniu przepisów o odpadach;"
Jakie to sa przepisy to ja nie wiem, trafilem tylko na katalog odpadow
16 01 04* Zuzyte lub nienadajace sie do uzytkowania pojazdy

Hmmm... Ale takie są sprowadzane do Polski, rejestrowane i użytkowane...


Skoro sa uzytkowane to widac nadaja sie do uzytku i nie sa calkowicie
zuzyte :-P

Gdzies jeszcze byl przepis o uznawaniu samochodow za odpady, jesli
na wlasnych kolach nie przekroczyl granicy, ale chyba uchylony ..

To jakby co innego niz "wyrejestrowane" ..
Myslę, że jednak spokojnie da się obronić przed próbą traktowania. Bo
istnienie warsztatów stanęłoby pod znakiem zapytania - już w momencie
awarii trzebaby złomować samochód a jakakolwiek próba naprawy mogłaby
być podciągnięta pod nieuprawniony demontaż.


Z drugiej strony - z chwila rozpoczecia demontazu "na czesci"
pojazd zostaje naprawde wycofany z eksploatacji :-)

J.

Weasel
15 Sty 2006, 14:48

10:21:07 +0100,  pisał na grupę:
Jeżeli waga jest mniejsza niź 90% fabrycznej, dopłacasz za każdy brakujący
kilogram ...
no to trza jak na starym filmie ...... butla, spawarka i szyna kolejowa pod
spód :) :):)


ewentulanie demontaz tego co sie da , sprzedaz ,
a na kniec trupa pociac na kawałki i na złom, tez płacą.

2 miesiace pozniej zgłosic kradziez na policje,
amochodu nie znajda bo go nie ma. po miesiacu kwit z policji ze ukradli i
go nie znaleziono. i wtedy odpada problem utylizacji samochodu.