Audi A6 vs A8

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "Audi A6 vs A8" z grupy pl.misc.samochody



vneb
23 Lut 2007, 04:51
Witam

Mam takie pytanko czysto teoretyczne - puki co :) Czy utrzymanie A8 (94'-
96') bedzie duzo drozsze od A6 (95'-97') w sensie cen czesci? Czy do A8 sa
zamiennki, czy tylko na oryginalnych czesciach trzeba robic? Ile np.
kosztuje rozrzad do A6 i A8 i czemu do A8 jest taki drogi ? ;)

Powiedzmy, ze  mowimy o takich modelach: A8 2,8 lub 3,7 benzyna - A6 2,5
tdiesel lub 2,8 benzyna (quattro w obu opcjonalnie).

vneb

dep
23 Lut 2007, 05:02
vneb napisał(a):
Witam

Mam takie pytanko czysto teoretyczne - puki co :) Czy utrzymanie A8 (94'-
96') bedzie duzo drozsze od A6 (95'-97') w sensie cen czesci? Czy do A8 sa
zamiennki, czy tylko na oryginalnych czesciach trzeba robic? Ile np.
kosztuje rozrzad do A6 i A8 i czemu do A8 jest taki drogi ? ;)

Powiedzmy, ze  mowimy o takich modelach: A8 2,8 lub 3,7 benzyna - A6 2,5
tdiesel lub 2,8 benzyna (quattro w obu opcjonalnie).

vneb


przepraszam, że OT, ale mam nieodparte wrażenie że takie bądź co bądź
luksusowe samochody są dla osób, które nie potrzebują zadawać takiego
pytania IMO.

vneb
23 Lut 2007, 05:02
dep <d@sayno2spammers.plwrote in
news:erme5b$ke9$1@atlantis.news.tpi.pl:

przepraszam, że OT, ale mam nieodparte wrażenie że takie bądź co bądź
luksusowe samochody są dla osób, które nie potrzebują zadawać takiego
pytania IMO.


Luksusowe to moze jest jak kupujesz nowe, albo 2,3,4 letnie, a nie 10-12
latka, ktore kiedys bylo luksusowa limuzyna.

BMW serii 7 to luksusowa limuzyna, tak? A w wersji np. E32 dalej uwazasz,
ze to luksusowa limuzyna? Skoro tak, to czemu kosztuje nie wiecej niz 12-15
tys pln, kiedy zwykly logan kosztuje ze 2,5 raza wiecej, a jest tylko
kompaktem marnej jakosci?

vneb

dfsfs
23 Lut 2007, 05:11

| Mam takie pytanko czysto teoretyczne - puki co :) Czy utrzymanie A8
(94'-
| 96') bedzie duzo drozsze od A6 (95'-97') w sensie cen czesci? Czy do A8
sa
| zamiennki, czy tylko na oryginalnych czesciach trzeba robic? Ile np.
| kosztuje rozrzad do A6 i A8 i czemu do A8 jest taki drogi ? ;)

| Powiedzmy, ze  mowimy o takich modelach: A8 2,8 lub 3,7 benzyna - A6 2,5
| tdiesel lub 2,8 benzyna (quattro w obu opcjonalnie).

| vneb

przepraszam, że OT, ale mam nieodparte wrażenie że takie bądź co bądź
luksusowe samochody są dla osób, które nie potrzebują zadawać takiego
pytania IMO.


te osoby o ktorych piszesz kupuja auta z roku 2006-2007 a nie 1995 :-)

dep
23 Lut 2007, 05:12
vneb napisał(a):

dep <d@sayno2spammers.plwrote in
news:erme5b$ke9$1@atlantis.news.tpi.pl:

| przepraszam, że OT, ale mam nieodparte wrażenie że takie bądź co bądź
| luksusowe samochody są dla osób, które nie potrzebują zadawać takiego
| pytania IMO.

Luksusowe to moze jest jak kupujesz nowe, albo 2,3,4 letnie, a nie 10-12
latka, ktore kiedys bylo luksusowa limuzyna.

BMW serii 7 to luksusowa limuzyna, tak? A w wersji np. E32 dalej uwazasz,
ze to luksusowa limuzyna? Skoro tak, to czemu kosztuje nie wiecej niz 12-15
tys pln, kiedy zwykly logan kosztuje ze 2,5 raza wiecej, a jest tylko
kompaktem marnej jakosci?


kolega miał zwykłego mercedesa 2,5 benzyna i wiem, że każda część
kosztowała majątek. jednak nie tanieją na starość.
no i jeszcze kolega który ma corvette 91'. o cenach części do tego
sportowego, ale b. starego samochodu już nie wspomnę.
ale ja laik jestem i o audi czy bmw nie mam pojęcia. tylko takie pytanie
mi się na oczy rzuciło i miałem potrzebę odpowiedzieć :)
no offense.

kamil d
23 Lut 2007, 05:19
dep napisał(a):

przepraszam, że OT, ale mam nieodparte wrażenie że takie bądź co bądź
luksusowe samochody są dla osób, które nie potrzebują zadawać takiego
pytania IMO.


A ja myślę że jeśli kogoś stać na takie auto to prawdopodobnie wynika to
z faktu że osoba ta w swoim życiu zadawała wiele podobnych pytań.

vneb
23 Lut 2007, 05:14
dep <d@sayno2spammers.plwrote in
news:ermemt$mht$1@atlantis.news.tpi.pl:

kolega miał zwykłego mercedesa 2,5 benzyna i wiem, że każda część
kosztowała majątek. jednak nie tanieją na starość.


Ale nawet jesli sa drogie to czy takie auta sypia sie czesto? Przyklad
Mazda, o ktorej kazdy gada, ze nie warto kupowac, bo czesci sa cholernie
drogie, ale prawda jest taka, ze drogosc czesci rekompensuje rzadkosc
napraw.

no i jeszcze kolega który ma corvette 91'. o cenach części do tego
sportowego, ale b. starego samochodu już nie wspomnę.
ale ja laik jestem i o audi czy bmw nie mam pojęcia. tylko takie
pytanie mi się na oczy rzuciło i miałem potrzebę odpowiedzieć :)
no offense.


Dwudziestoszescioletniej Kurwety nie ma co wrzucac to worka z
dwunastoletnia A8-ka :)

vneb

Alti
23 Lut 2007, 05:25

Użytkownik "dep" <d@sayno2spammers.plnapisał

przepraszam, że OT, ale mam nieodparte wrażenie że takie bądź co bądź
luksusowe samochody są dla osób, które nie potrzebują zadawać takiego
pytania IMO.


No to masz złe wrażenie.
10 letnie luksusowe limuzyny sa dla zwykłych ludzi i fascynatów. Ich
utrzymanie nie jest 10x droższe od innych aut w podobnej cenie. Kupujesz A8
4.2l V8 za ok 30kpln. Wstawisz gaz za 5kpln i spalanie na poziomie 20l nie
jest już tak straszne. Jeżdzisz z komfortem nie osiagalnym dla żadnego z
nowych samochodów w cenie do 150kpln. Masz przyspieszenia o jakich kompakty
moga sobie pomarzyć. Jak coś się zepsuje to się naprawi. Naprawa jest troche
droższa od nowego samochodyu ale tam sie żadko cos psuje.  A sprawdź ceny
napraw dla nowoczesnych diesli,. Takie TDI, HDI czy inne. Pójdzie ci wtrysk
to od razu wymieniasz wszystkie (razem 10kpln). Sorry ale w A8 za 10kpln to
zrobisz remont generalny silnika i całe zawieszenie.
Ja jestem jak najbardziej za kupowaniem takich furek.
Wojtek

vneb
23 Lut 2007, 05:31
"Alti" <tu.@ma.adresu.plwrote in news:ermffk$r1e$1@news.onet.pl:

10 letnie luksusowe limuzyny sa dla zwykłych ludzi i fascynatów. Ich
utrzymanie nie jest 10x droższe od innych aut w podobnej cenie.
Kupujesz A8 4.2l V8 za ok 30kpln. Wstawisz gaz za 5kpln i spalanie na
poziomie 20l nie jest już tak straszne. Jeżdzisz z komfortem nie
osiagalnym dla żadnego z nowych samochodów w cenie do 150kpln. Masz
przyspieszenia o jakich kompakty moga sobie pomarzyć. Jak coś się
zepsuje to się naprawi. Naprawa jest troche droższa od nowego
samochodyu ale tam sie żadko cos psuje.  A sprawdź ceny napraw dla
nowoczesnych diesli,. Takie TDI, HDI czy inne. Pójdzie ci wtrysk to od
razu wymieniasz wszystkie (razem 10kpln). Sorry ale w A8 za 10kpln to
zrobisz remont generalny silnika i całe zawieszenie.
Ja jestem jak najbardziej za kupowaniem takich furek.


Tchnales we mnie swiezy powiew optymizmu. Co prawda jeszcze nie pora dla
mnie na A8, ale jak wszystko sie pouklada tak jak sie zapowiada, to moze
przed kolejna zima zafunduje sobie taka furmanke. Ale jeszcze sporo
'ale' musze wyeliminowac :) (ale zona mnie zabije jak kupie 4,2!!!;))
Az dziw bierze, ze w dobie kaczorow, afer, biedy i ogolnego tredu do
narzekania sa jeszcze ludzie, ktorzy lubia duze auta z duzymi silnikami
(mimo iz leciwe) i nie narzekaja, ze auto pali im 15 czy 20 litrow, bo to
byl ich swiadomy wybor.

vneb

Worek
23 Lut 2007, 05:46
 Az dziw bierze, ze w dobie kaczorow, afer, biedy i ogolnego tredu do

narzekania sa jeszcze ludzie, ktorzy lubia duze auta z duzymi silnikami
(mimo iz leciwe) i nie narzekaja, ze auto pali im 15 czy 20 litrow, bo to
byl ich swiadomy wybor.


Dokladnie tak jest.
Moj moze nie jest duzy ale mlodzieniec (19 lat mu idzie) i czesto w
rozmowach o spalaniu znajomi licytuja sie ile ktory silnik od snopowiazalki
pali w plastikowym wychuchanym nowym kupionym na kredyt aucie to ja wale
smialo ze moj pali 13 litrow po miescie i jest mi z tym dobrze.

Pozdrawiam

Worek

Cyprian Prochot
23 Lut 2007, 05:55

Dokladnie tak jest.
Moj moze nie jest duzy ale mlodzieniec (19 lat mu idzie) i czesto w
rozmowach o spalaniu znajomi licytuja sie ile ktory silnik od
snopowiazalki
pali w plastikowym wychuchanym nowym kupionym na kredyt aucie to ja wale
smialo ze moj pali 13 litrow po miescie i jest mi z tym dobrze.


u mnie 3-litrowy scorpiaczek w automacie po miescie potrafil lyknac i 25 ;)
wiec 13 to i tak niezly wynik ;)

Worek
23 Lut 2007, 06:04

| Dokladnie tak jest.
| Moj moze nie jest duzy ale mlodzieniec (19 lat mu idzie) i czesto w
| rozmowach o spalaniu znajomi licytuja sie ile ktory silnik od
snopowiazalki
| pali w plastikowym wychuchanym nowym kupionym na kredyt aucie to ja wale
| smialo ze moj pali 13 litrow po miescie i jest mi z tym dobrze.

u mnie 3-litrowy scorpiaczek w automacie po miescie potrafil lyknac i 25
;)
wiec 13 to i tak niezly wynik ;)


Witam

Pewnie, ze niezly a w porownaniu do spalania 0,8 0,9 1,1 czy 1,2 litra to
wychodze na debila ktory nie potrafi oszczednie jezdzic.
I mam to w dupie. Tylny naped i 118 KM mi to wynagradza.

Pozdrawiam

Worek

szerszen
23 Lut 2007, 06:12

No to masz złe wrażenie.
[ciach]
Ja jestem jak najbardziej za kupowaniem takich furek.


ech zeby jeszcze te nasze piekniejsze polowy potrafily to zrozumiec, albo
chocby zaakceptowac ;)

J. F.
23 Lut 2007, 06:43

kolega miał zwykłego mercedesa 2,5 benzyna i wiem, że każda część
kosztowała majątek. jednak nie tanieją na starość.


Hm, cos to nie tak. Czesci na starosc tanieja, a przeciez na stare
mesie ludzie nie narzekaja .. moze kolega po wszystko do ASO jezdzil ?

J.

emes
23 Lut 2007, 06:46

| kolega miał zwykłego mercedesa 2,5 benzyna i wiem, że każda część
| kosztowała majątek. jednak nie tanieją na starość.

Hm, cos to nie tak. Czesci na starosc tanieja, a przeciez na stare
mesie ludzie nie narzekaja .. moze kolega po wszystko do ASO jezdzil ?

J.


do starych mercedesow czesci sie nie kupuje, tylko drugiego rozbitego ;)

Blyskacz
23 Lut 2007, 06:59
vneb napisał(a):

Mam takie pytanko czysto teoretyczne - puki co :) Czy utrzymanie A8 (94'-
96') bedzie duzo drozsze od A6 (95'-97') w sensie cen czesci? Czy do A8 sa
zamiennki, czy tylko na oryginalnych czesciach trzeba robic? Ile np.
kosztuje rozrzad do A6 i A8 i czemu do A8 jest taki drogi ? ;)


jakis czas temu zadawalem to samo pytanie -poszukaj w archiwum...
wypowiadal sie koles, ktory ma pojecie o tych autach ( zdaje sie nick
Goral )...
W kazdym razie podsumowujac jego wypowiedz - roznica w cenie czesci jest
kolosalna...
Zdecydowanie tansze w eksploatacji sa 7ki i Ski - opinie ludzi, ktorzy
mieli te modele...

Powiedzmy, ze  mowimy o takich modelach: A8 2,8 lub 3,7 benzyna - A6 2,5
tdiesel lub 2,8 benzyna (quattro w obu opcjonalnie).


jak benzyna to tylko 4.2, reszta bez sensu...

pozdrawiam Blyskacz

misiek
23 Lut 2007, 07:00

Użytkownik "dep" <d@sayno2spammers.plnapisał

| przepraszam, że OT, ale mam nieodparte wrażenie że takie bądź co bądź
| luksusowe samochody są dla osób, które nie potrzebują zadawać takiego
| pytania IMO.

No to masz złe wrażenie.
10 letnie luksusowe limuzyny sa dla zwykłych ludzi i fascynatów. Ich
utrzymanie nie jest 10x droższe od innych aut w podobnej cenie. Kupujesz
A8
4.2l V8 za ok 30kpln. Wstawisz gaz za 5kpln i spalanie na poziomie 20l nie
jest już tak straszne.


i pada Ci glowica ktora kosztuje uzywana z 3 tysiace ;)
czego oczywiscie nie zycze.
pozdro

Prze__mek
23 Lut 2007, 07:20
| no i jeszcze kolega który ma corvette 91'. o cenach części do tego
| sportowego, ale b. starego samochodu już nie wspomnę.

Dwudziestoszescioletniej Kurwety nie ma co wrzucac to worka z


   ~~~~~~~~~~~~~~~~~~

dwunastoletnia A8-ka :)


Jakbym nie liczył to wychodzi mi 16 letnia ta corvette, a nie 26 letnia :D

Może więc da się jednak porównać :)

xs
23 Lut 2007, 08:59
dep <d@sayno2spammers.plnapisał(a):

kolega miał zwykłego mercedesa 2,5 benzyna i wiem, że każda część
kosztowała majątek.


To bardzo ciekawe, poniewaz w zwyklych mercedesach nie ma silnika 2.5
benzynowego od 20 lat. Jezeli masz na mysli w201 2.5 16v to musze Cie
zmartwic, bo nie jest to zwykly mercedes tylko malo seryjny samochod
kolekcjonerski.

Polecam pytajacemu wejsc na http://www.audiklub.org/phpBB2/index.php i
poszukac w archiwum. Kopalnia wiedzy od ludzi, ktorzy mieli i maja te
samochody, a nie od kogos kto mial sasiada, ktory mial kolege co mial kiedys
a8 i mu sie zepsulo.

Krzysztof Kop
23 Lut 2007, 10:11
Zblizajac sie jednak do meritum watku, zachecam do kupna takiej starszej
fury. Rok temu sprawilem sobie Jeepa Grand Cherooke, 12 lat na karku.
Jezdze na gazie i jestem szczesliwy. W mojej pierwszej pracy ok. 11 lat
temu wlasciciel, skad inad bardzo fajny czlowiek jezdzil wlasnie takim
wozem. Jakos nie przyszlo mi do glowy ze bede kiedys takiego mial. Poza
tym mieszkam na wsi, gdzie auto moze pokazac swoje zalety, o czym
swiadczy duza liczba takich wozkow w okolicy.

Pozdrawiam i zachecam, benzyny pali 18 litrow, ale cos za cos! Loganom
mowie NIE!!!

Kris

ps. Takie Audi to tylko quatro - poczujesz roznice.

J. F.
23 Lut 2007, 10:56

"Alti" <tu.@ma.adresu.plwrote in news:ermffk$r1e$1@news.onet.pl:
| 10 letnie luksusowe limuzyny sa dla zwykłych ludzi i fascynatów. Ich
| utrzymanie nie jest 10x droższe od innych aut w podobnej cenie.
| Kupujesz A8 4.2l V8 za ok 30kpln. Wstawisz gaz za 5kpln i spalanie na
| poziomie 20l nie jest już tak straszne. Jeżdzisz z komfortem nie
| osiagalnym dla żadnego z nowych samochodów w cenie do 150kpln.  Masz
| przyspieszenia o jakich kompakty moga sobie pomarzyć. [...]
Tchnales we mnie swiezy powiew optymizmu. Co prawda jeszcze nie pora dla
mnie na A8, ale jak wszystko sie pouklada tak jak sie zapowiada, to moze
przed kolejna zima zafunduje sobie taka furmanke.


Ale jest drobny problem - kupisz A8 3.7, wygoda taka sama, na codzien
pali mniej a roznicy przyspieszenia nie poczujesz. A moze 2.8 ?
A moze 3.0TDI ?

A moze A6 ...

J.

Alti
23 Lut 2007, 11:11

| No to masz złe wrażenie.
[ciach]
| Ja jestem jak najbardziej za kupowaniem takich furek.

ech zeby jeszcze te nasze piekniejsze polowy potrafily to zrozumiec, albo
chocby zaakceptowac ;)


Mój silnik ma 6 garków i 192ps i moja żona suszy mi głowe że dlaczego nie
kupiłem V8. (od czasu do czasu powozimy jedna V8 więc mamy porównanie)
Serio. Taka mam kochaną żonke
Wojtek

blackbird
23 Lut 2007, 11:50

Mój silnik ma 6 garków i 192ps i moja żona suszy mi głowe że dlaczego nie
kupiłem V8. (od czasu do czasu powozimy jedna V8 więc mamy porównanie)
Serio. Taka mam kochaną żonke


Ale tak mozna w nieskonczonosc. W kazdym aucie zacznie Ci predzej czy
pozniej brakowac mocy, przesiadziesz sie na mocniejsze, przez jakis czas
bedzie swietnie, ale jak juz sie przyzwyczaisz to wszystko sie zaczyna od
nowa. Gornej granicy "wystarczajacej" mocy pewnie nie ma.

Mlody zero
23 Lut 2007, 12:42

kolega miał zwykłego mercedesa 2,5 benzyna i wiem, że każda część
kosztowała majątek. jednak nie tanieją na starość.


Ale jaki to był zwykły Mercedes?
W124, W201?
Bo z tego co wiem to akurat części do starych Meśków ze względu na dużą
ilość zmienników nie są drogie.

Pozdrawiam!

vneb
23 Lut 2007, 13:01
"Prze__mek" <przemciokarWYTNIJ_CO_TRZ@poczta.onet.plwrote in
news:ermm9h$im1$1@news.onet.pl:

Jakbym nie liczył to wychodzi mi 16 letnia ta corvette, a nie 26
letnia :D


Jakby nie bylo masz racje :D

Może więc da się jednak porównać :)


Ale mimo to korwety nie porownywalbym do audi. Korweta to amerykaniec, a
audi nie. A unas roznie bywa z cenami i serwisowaniem amerykancow.

vneb

vneb
23 Lut 2007, 13:03
"xs" <xsystoff.WYT@gazeta.plwrote in
news:erms0k$dgd$1@inews.gazeta.pl:

Polecam pytajacemu wejsc na http://www.audiklub.org/phpBB2/index.php i
poszukac w archiwum. Kopalnia wiedzy od ludzi, ktorzy mieli i maja te
samochody, a nie od kogos kto mial sasiada, ktory mial kolege co mial
kiedys a8 i mu sie zepsulo.


Bardzo celna uwaga i dobra podpowiedz. Dzieki, lece kopac archiwum :)

vneb

złoty
23 Lut 2007, 13:23
Mlody napisał(a):

| kolega miał zwykłego mercedesa 2,5 benzyna i wiem, że każda część
| kosztowała majątek. jednak nie tanieją na starość.

Ale jaki to był zwykły Mercedes?
W124, W201?
Bo z tego co wiem to akurat części do starych Meśków ze względu na dużą
ilość zmienników nie są drogie.


..może mu o sec-a chodziło lub sl-a ;)
Wiesz jak jest - dla jednego zwykłe auto to seicento..a dla drugiego -
jaguar.

pzdr
A.

xs
23 Lut 2007, 13:24
złoty <mc@poczta.onet.plnapisał(a):

...może mu o sec-a chodziło lub sl-a ;)


Tylko nie bylo w nich silnikow 2.5l

złoty
23 Lut 2007, 13:35
J.F. napisał(a):

Ale jest drobny problem - kupisz A8 3.7, wygoda taka sama, na codzien


..zgadza się

pali mniej


..niewiele mniej. Nie mogę tu mówić o jakiejś metodycznym porównaniu..
ale z tego co słyszałem od użytkowników wersji z 3,7 l, pali ok. 2 l
mniej (w praktyce, nie w teorii :) ). A to przy tego typu aucie naprawdę
niewiele.

a roznicy przyspieszenia nie poczujesz.

heh.. poczujesz, poczujesz :)

A moze 2.8 ?


..nie miałem okazji tym jeździć, ale odnoszę wrażenie, że 2.8 przy tej
masie..to nieporozumienie. Albo kogoś stać na takie auto..albo nie. Może
jeszcze pokombinować i silnik z cc900 tam upchać? ;)

A moze 3.0TDI ?


..diesel? w takim aucie? eeee...

A moze A6 ...


..to nie ta klasa

pzdr
A.

vneb
23 Lut 2007, 13:30
J.F. <jfox_xnosp@poczta.onet.plwrote in
news:qa3ut21lbudkttdk0dsjeb2i9dpkkdr8lp@4ax.com:

Ale jest drobny problem - kupisz A8 3.7, wygoda taka sama, na codzien
pali mniej a roznicy przyspieszenia nie poczujesz. A moze 2.8 ?
A moze 3.0TDI ?


Na razie nie ma zadnego problemu, bo jeszcze nie sprzedalem Hani :) Ale
puki co nastawiam sie na A6 C4 kombi z silnikiem 2,5 TDI lub 2,6-2,8
benzyna pluz zagazowanie (zapewne sekwencja).

Co do 2,6 i 2,8 to zastanawiam co ma lepszy stosunek korby do torby. 2,6
w/g roznych zrodel ma 150 KM i pali pewnie niewiele mniej niz 2,8, ktore ma
od 172 do 200 KM (co ogloszenie to inny zaprzeg ;) ) - jak wyczytalem to
ten model powinien miec 174 KM.

vneb

złoty
23 Lut 2007, 13:48
Blyskacz napisał(a):

jak benzyna to tylko 4.2, reszta bez sensu...


..popieram :)

pzdr
A.

xs
23 Lut 2007, 13:45
vneb <alle@FIU-FIU-vneb.plnapisał(a):

Co do 2,6 i 2,8 to zastanawiam co ma lepszy stosuk korby do torby.


Dalem link gdzie znajdziesz odpowiedz na to pytanie. Wpisz w szukajce na
tamtym forum ABC i AAH (kody silnikow). 2.8 to najlepszy silnik do gazowania
w Audi, a 2.6 jeden z najgorszych :) (oprocz r5 turbo).

złoty
23 Lut 2007, 14:07
vneb napisał(a):

Ale nawet jesli sa drogie to czy takie auta sypia sie czesto?


..wszystko zależy od ilości przejechanych km tym autem oraz.. od jego
właściela - jak od niego dba. Widywałem A8 stosunkowo młode zajeżdżone i
nadające się do "odbudowy", jak i te z początku produkcji, w stanie
igła, które spokojnie i bezawaryjnie powinny pojeździć jeszcze sporo km.

pzdr
A.

złoty
23 Lut 2007, 14:14
vneb napisał(a):

Witam

Mam takie pytanko czysto teoretyczne - puki co :) Czy utrzymanie A8 (94'-
96') bedzie duzo drozsze od A6 (95'-97') w sensie cen czesci?


.tak - będzie droższe. Choć.. jak jesteś "operatywny" - niewiele droższe :)

Czy do A8 sa
zamiennki, czy tylko na oryginalnych czesciach trzeba robic?


..jeśli chodzi o podstawowe części eksploatacyjne - to oczywiście że są.
  Przy bardziej skomplikowanych - niestety - używki lub ASO.

Ile np.
kosztuje rozrzad do A6 i A8 i czemu do A8 jest taki drogi ? ;)


..niestety nie pomogę, bo nie robiłem :)

Powiedzmy, ze  mowimy o takich modelach: A8 2,8


..heh..weź przestań - nie rozśmieszaj :)

lub 3,7 benzyna


..to już lepiej, ale - jak A8 - to tylko 4.2. Jak cię nie stać na jego
użytkowanie - to daj sobie lepiej spokój z tym modelem. Mówię serio, bez
złośliwości.

- A6 2,5

tdiesel lub 2,8 benzyna (quattro w obu opcjonalnie).


..z nimi nie miałem do czynienia, więc nie będę się wypowiadał.

pzdr
A.

złoty
23 Lut 2007, 14:20
xs napisał(a):

złoty <mc@poczta.onet.plnapisał(a):

| ...może mu o sec-a chodziło lub sl-a ;)

Tylko nie bylo w nich silnikow 2.5l


oj tam! ..czepiasz się :) Zwykły to zwykły. Raczej o model mu chodziło a
nie konkretnie o silnik (gdyż trudno w mesiu mówić o "zwykłym" silniku
2.5 l )

pzdr
A.

vneb
23 Lut 2007, 14:13
"xs" <xsystoff.WYT@gazeta.plwrote in
news:erncnk$gan$1@inews.gazeta.pl:

vneb <alle@FIU-FIU-vneb.plnapisał(a):

| Co do 2,6 i 2,8 to zastanawiam co ma lepszy stosuk korby do torby.

Dalem link gdzie znajdziesz odpowiedz na to pytanie. Wpisz w szukajce
na tamtym forum ABC i AAH (kody silnikow). 2.8 to najlepszy silnik do
gazowania w Audi, a 2.6 jeden z najgorszych :) (oprocz r5 turbo).


Znalazlem fajna stronke dla fanow audi:
http://cichy.vis-maior.net/akp/index.php

Wyladowala w ulubionych, wiec jakby ktos zapomnial to u mnie jest.

vneb

vneb
23 Lut 2007, 15:01
złoty <mc@poczta.onet.plwrote in news:erne3p$lkk$1@inews.gazeta.pl:

..to już lepiej, ale - jak A8 - to tylko 4.2. Jak cię nie stać na jego
użytkowanie - to daj sobie lepiej spokój z tym modelem. Mówię serio,
bez złośliwości.


Puki co to nie chodzi o to czy stac, czy nie, bo pytam czyasto
teoretycznie. Tak jak baby lubia ogladac ciuchy, tak ja - chlop - lubie
wiedziec co nieco o swoich autach (powiedzmy) z marzen. Moze to nie takie
odlegle czy nierealne marzenie, ale nawet jak sie nie uda to zawsze cos w
glowie zostanie na przyszlosc. :)

vneb

Hektor
24 Lut 2007, 09:07
Użytkownik "Alti" <tu.@ma.adresu.plnapisał w

No to masz złe wrażenie.
10 letnie luksusowe limuzyny sa dla zwykłych ludzi i fascynatów. Ich
utrzymanie nie jest 10x droższe od innych aut w podobnej cenie. Kupujesz
A8 4.2l V8 za ok 30kpln. Wstawisz gaz za 5kpln i spalanie na poziomie 20l
nie jest już tak straszne.


Bardzo plytko postrzegasz koszty utrzymania takiego samochodu. Spalanie to
dopiero czesc wydatków.

Zbigniew Kordan

vneb
24 Lut 2007, 09:53
"Hektor" <zpk@onet.plwrote in
news:erpgs3$960$1@atlantis.news.tpi.pl:

Bardzo plytko postrzegasz koszty utrzymania takiego samochodu.
Spalanie to dopiero czesc wydatków.


Moze jakies konkrety? Jak zaczales to dokoncz. :)

vneb

Marcin Kenickie Mydlak
24 Lut 2007, 11:16

BMW serii 7 to luksusowa limuzyna, tak? A w wersji np. E32 dalej uwazasz,
ze to luksusowa limuzyna?


Owszem, to dalej jest luksusowa limuzyna. Komfort jazdy zadbanym i niebitym
e32, to coś czego w nowym kompakcie za 50-60 tyś. nie osiągniesz. Nie ta
klasa wykonania. Wiem, bo jeździłem.
Zresztą dotyczy

Skoro tak, to czemu kosztuje nie wiecej niz 12-15
tys pln, kiedy zwykly logan kosztuje ze 2,5 raza wiecej, a jest tylko
kompaktem marnej jakosci?


Bo się starzeje, bo koszty utrzymania są nieporównywalnie większe z takim
Loganem. Bo usterkowość jednak wzrasta. Niestety luksus wymaga należnej mu
obsługi. Nic wieczne nie jest. Wreszcie - bo ma duuuuży jak na dzisiejsze
warunki silnik.

Pozdrawiam

vneb
24 Lut 2007, 11:34
"Marcin \"Kenickie\" Mydlak" <kenickieSPAMWONZMOJEJSKRZY@box43.pl
wrote in news:erpomi$osc$1@news.dialog.net.pl:

| BMW serii 7 to luksusowa limuzyna, tak? A w wersji np. E32 dalej
| uwazasz, ze to luksusowa limuzyna?

Owszem, to dalej jest luksusowa limuzyna.


Ale nie dla krezusa tylko dla zwyklego chlopo-robotnika.

Komfort jazdy zadbanym i
niebitym e32, to coś czego w nowym kompakcie za 50-60 tyś. nie
osiągniesz. Nie ta klasa wykonania. Wiem, bo jeździłem.


Zgadza sie, ale zapewne porownanie logana do e32 to jest podobne do
porownania e32 do e66.

Bo się starzeje, bo koszty utrzymania są nieporównywalnie większe z
takim Loganem. Bo usterkowość jednak wzrasta. Niestety luksus wymaga
należnej mu obsługi. Nic wieczne nie jest. Wreszcie - bo ma duuuuży
jak na dzisiejsze warunki silnik.


E tam duzy. Duzy - przynajmniej dla mnie - to dopiero jest powyzej 4
litrow. Albo inaczej: taki, ktory przy normalnej jezdzie po miescie
(cokolwiek to znaczy) spala od 20l/100km w gore.

vneb

Jurand
24 Lut 2007, 19:48
"vneb" <alle@FIU-FIU-vneb.plwrote in message


Witam
Mam takie pytanko czysto teoretyczne - puki co :) Czy utrzymanie A8 (94'-
96') bedzie duzo drozsze od A6 (95'-97') w sensie cen czesci? Czy do A8
sa  zamiennki, czy tylko na oryginalnych czesciach trzeba robic? Ile np.
kosztuje rozrzad do A6 i A8 i czemu do A8 jest taki drogi ? ;)
Powiedzmy, ze  mowimy o takich modelach: A8 2,8 lub 3,7 benzyna - A6 2,5
tdiesel lub 2,8 benzyna (quattro w obu opcjonalnie).


A8 z 94-96 roku to będzie miała realne z 350 tysięcy przelotu a to oznacza
ustawiczne naprawy i to raczej z gatunku kosztownych....

Jurand.

Jurand
24 Lut 2007, 19:51
"vneb" <alle@FIU-FIU-vneb.plwrote in message


"Alti" <tu.@ma.adresu.plwrote in news:ermffk$r1e$1@news.onet.pl:
| 10 letnie luksusowe limuzyny sa dla zwykłych ludzi i fascynatów. Ich
| utrzymanie nie jest 10x droższe od innych aut w podobnej cenie.
| Kupujesz A8 4.2l V8 za ok 30kpln. Wstawisz gaz za 5kpln i spalanie na
| poziomie 20l nie jest już tak straszne. Jeżdzisz z komfortem nie
| osiagalnym dla żadnego z nowych samochodów w cenie do 150kpln. Masz
| przyspieszenia o jakich kompakty moga sobie pomarzyć. Jak coś się
| zepsuje to się naprawi. Naprawa jest troche droższa od nowego
| samochodyu ale tam sie żadko cos psuje.  A sprawdź ceny napraw dla
| nowoczesnych diesli,. Takie TDI, HDI czy inne. Pójdzie ci wtrysk to od
| razu wymieniasz wszystkie (razem 10kpln). Sorry ale w A8 za 10kpln to
| zrobisz remont generalny silnika i całe zawieszenie.
| Ja jestem jak najbardziej za kupowaniem takich furek.
Tchnales we mnie swiezy powiew optymizmu. Co prawda jeszcze nie pora dla
mnie na A8, ale jak wszystko sie pouklada tak jak sie zapowiada, to moze
przed kolejna zima zafunduje sobie taka furmanke. Ale jeszcze sporo
'ale' musze wyeliminowac :) (ale zona mnie zabije jak kupie 4,2!!!;))


I nagle w takim A8 leci ci łożysko na tylnym wale. Nie występuje w
zamienniku. NIe występuje solo. Komplet z wałem w ASO - 5000 PLN. Można
wyrzeźbić łożysko podobne - trwałość - zagadkowa ;)

To tylko taki jeden przykład ;)

Jurand.

Jurand
24 Lut 2007, 19:52
"J.F." <jfox_xnosp@poczta.onet.plwrote in message



| "Alti" <tu.@ma.adresu.plwrote in news:ermffk$r1e$1@news.onet.pl:
| 10 letnie luksusowe limuzyny sa dla zwykłych ludzi i fascynatów. Ich
| utrzymanie nie jest 10x droższe od innych aut w podobnej cenie.
| Kupujesz A8 4.2l V8 za ok 30kpln. Wstawisz gaz za 5kpln i spalanie na
| poziomie 20l nie jest już tak straszne. Jeżdzisz z komfortem nie
| osiagalnym dla żadnego z nowych samochodów w cenie do 150kpln.  Masz
| przyspieszenia o jakich kompakty moga sobie pomarzyć. [...]
| Tchnales we mnie swiezy powiew optymizmu. Co prawda jeszcze nie pora dla
| mnie na A8, ale jak wszystko sie pouklada tak jak sie zapowiada, to moze
| przed kolejna zima zafunduje sobie taka furmanke.
Ale jest drobny problem - kupisz A8 3.7, wygoda taka sama, na codzien
pali mniej a roznicy przyspieszenia nie poczujesz.


Jeździłeś, że tak bredzisz?

Jurand.

vneb
25 Lut 2007, 04:07
"Jurand" <jurand@!skasujto!.poczta.fmwrote in
news:erqm04$74k$1@srv.cyf-kr.edu.pl:

A8 z 94-96 roku to będzie miała realne z 350 tysięcy przelotu a to
oznacza ustawiczne naprawy i to raczej z gatunku kosztownych....


W takim razie zastanawia mnie jedna rzecz. Po niemczech jezdza np. A4,A6 na
taksowkach i robia przebiegi rzedu 450-550 tys km zanim pojda do zyda i
watpie aby taksiarz po 350 tys km musial swoje auto ustawicznie naprawiac,
bo nie zarobilby na chleb. Wiec skoro auta z nizszej polki robia takie
przebiegi, to czemu A8, ktore jest z wysokiej polki mialoby sie zaczac
sypac?

Wydaje mi sie ze sensowniejsza jest opinia, ze przy takim aucie nie wazny
jest przebieg, tylko jego historia.

vneb

Boombastic
25 Lut 2007, 05:12

W takim razie zastanawia mnie jedna rzecz. Po niemczech jezdza np. A4,A6
na
taksowkach i robia przebiegi rzedu 450-550 tys km zanim pojda do zyda i
watpie aby taksiarz po 350 tys km musial swoje auto ustawicznie naprawiac,
bo nie zarobilby na chleb. Wiec skoro auta z nizszej polki robia takie
przebiegi, to czemu A8, ktore jest z wysokiej polki mialoby sie zaczac
sypac?


Kup takiego staruszka i napisz jak ci idzie eksploatacja.

Jurand
25 Lut 2007, 07:13
"vneb" <alle@FIU-FIU-vneb.plwrote in message


"Jurand" <jurand@!skasujto!.poczta.fmwrote in
news:erqm04$74k$1@srv.cyf-kr.edu.pl:
| A8 z 94-96 roku to będzie miała realne z 350 tysięcy przelotu a to
| oznacza ustawiczne naprawy i to raczej z gatunku kosztownych....
W takim razie zastanawia mnie jedna rzecz. Po niemczech jezdza np. A4,A6
na  taksowkach i robia przebiegi rzedu 450-550 tys km zanim pojda do
zyda i  watpie aby taksiarz po 350 tys km musial swoje auto ustawicznie
naprawiac,  bo nie zarobilby na chleb. Wiec skoro auta z nizszej polki
robia takie  przebiegi, to czemu A8, ktore jest z wysokiej polki mialoby
sie zaczac  sypac?


To nie jest takie "sypanie się", że auto staje w miejscu i nagle masz do
wrzucenia 20.000 pln w naprawy.
Poleci Ci skrzynia biegów - na przykład. Przy 350-400 tysiącach - ma prawo.
Naprawa - 3500 PLN to jest absolutne minimum, a realnie bliżej 5000. Poleci
wspomniane łożysko na wale - będziesz rzeźbił, żeby się w 400 PLN zmieścić z
wymianą. Sprzęgło wiskotyczne na wiatraku chłodnicy - 500 PLN zamiennik.
Wycieki z silników V8 - norma. A jak coś cieknie - to trzeba pół osprzętu
wyjąć, żeby się dostać do danego elementu, bo tam jest to tak wszystko
ciasno zabudowane, że szkoda słów. Pójdzie pompa paliwa (a zdarza się to
nader często) - no to masz jakieś 2000 PLN wydane - zamiennika praktycznie
brak.

NIe wspominam przez grzeczność o sytuacji takiej, że przyjdzie Ci naprawić
jakąś blacharkę - ceny aluminiowych elementów blacharskich UŻYWANYCH tak Cię
sprowadzą na ziemię, że już nigdy się od niej nie oderwiesz...

Wydaje mi sie ze sensowniejsza jest opinia, ze przy takim aucie nie wazny
jest przebieg, tylko jego historia.


Zgadza się. Najładniejsze benzynowe A8 jakie widziałem, z roczników Cię
interesujących, miało 370.000 PLN udokumentowanego (serwis tylko ASO)
przebiegu i wystarczyło w nie wrzucić ok. 3000 PLN, żeby spokojne jeździć.
Wymiana głupiego rozrządu (pasek, rolki, pompa wody) wiąże się z rozebraniem
całego przodu i sama robocizna to ok. 700 PLN w nieautoryzowanym
warsztacie...

Generalnie z moich doświadczeń z A8 - fantastycznie prowadzące się auto, z
doskonałymi silnikami V8, potrafiące bardzo zaskoczyć _in minus_ kosztami
eksploatacji - w szczególności wymianami pierdołowatych rzeczy...

Jurand.

Hektor
25 Lut 2007, 07:47
Użytkownik "vneb" <alle@FIU-FIU-vneb.plnapisał

Moze jakies konkrety? Jak zaczales to dokoncz. :)


Spalanie to dopiero poczatek. W takim A8 4.2 wszystko jest drozsze (czasami
kilkukrotnie) od przecietnego samochodu. Poczawszy od opon (niepopularny
rozmiar), hamulców (duże i szybko sie zuzywaja), płynów (większe pojemności
układów), części zamiennych (nie ma tak wiele zamienników jak do innych
samochodów, używanych też nie jest zbyt wiele) aż po serwis, ubezpieczenie i
ewentualne naprawy blacharskie (aluminium). Kupno jakiegoś zajechanego
egzemplarza to kaplica, bo 4.2 to silnik specjalnej troski a jego remont
polega na wymianie silnika. reasumując: bardzo fajny samochód, ale nie dla
kogos kto przesadnie liczy koszty. Jesli zakup stanowi kres mozliwosci
finansowych to ten wóz dlugo nie bedzie cieszyl wlasciciela.

Zbigniew Kordan

Pabl
25 Lut 2007, 14:11

Co do 2,6 i 2,8 to zastanawiam co ma lepszy stosunek korby do torby. 2,6
w/g roznych zrodel ma 150 KM i pali pewnie niewiele mniej niz 2,8, ktore
ma
od 172 do 200 KM (co ogloszenie to inny zaprzeg ;) ) - jak wyczytalem to
ten model powinien miec 174 KM.


Do samochodow klasy A6, BMW 5 czy E klasa optymalnm rozwiazaniem jest
silniczek w okolicach 3 l. Zuzycie paliwa i elastycznosc silnika na trasie
sa optymalne, miasto wedlug mnie jest mniej istotne i silnik moze miec nawet
1,6 :).
Takie bmw 523 potrafi lyknac wiecej w cyklu miejskim niz 528 - nie wiem jak
520. Sam przez 8 lat ujezdzalem e39 2,8 l manual i bylem/jestem bzadowolony
z tego silnika, zuzycie w miescie oscylowalo w okolicach 11-12 l, teraz u
zony jest to troszke wiecej. Ostatnio byl nawet watek o spalaniu dresowozu
2,5 l tdi, ktore mialo oscylowac na poziomie 8-9 l ON. Przy tym spalaniu
zastanawiam sie gdzie ta oszczednosc diesla do benzyny + LPG.

Wydaje mi sie, ze do samochodow klasy A8 wypada zaczac od silnika w
okolicach 3,5 l.

Picasso

Pabl
25 Lut 2007, 14:22

przepraszam, że OT, ale mam nieodparte wrażenie że takie bądź co bądź
luksusowe samochody są dla osób, które nie potrzebują zadawać takiego
pytania IMO.


Mylisz pojecia, nie chodzi o luksusowosc takiego samochodu...
Jeszcze moze zapytasz co temu gosciowi od S6  na autobanie (kilka watkow
wczesniej) przysiecalo zeby zamontowac LPG ? Toc to profanacja i wogole,
przecierz stac go lac benzyne...

Ja natomiast nie rozumiem ludzi ktorzy kupuja nowe Skody octavie czy
avensisy za ogromna kase jak moga miec o kilka klas lepszy samochod 3letni
(bmw / mercedes / audi). Kupuja tacy jakas "SuperB" ktora nie wiem co ma
"super" ale nie tapicerki ktore wygladaja jak w chinskich zabawkach
sprzedawanych w auchan.

Picasso

Boombastic
25 Lut 2007, 15:40

Ja natomiast nie rozumiem ludzi ktorzy kupuja nowe Skody octavie czy
avensisy za ogromna kase jak moga miec o kilka klas lepszy samochod 3letni
(bmw / mercedes / audi). Kupuja tacy jakas "SuperB" ktora nie wiem co ma
"super" ale nie tapicerki ktore wygladaja jak w chinskich zabawkach
sprzedawanych w auchan.


Po pierwsze to po ch... jeździc po zatłoczonym mieście dużym autem. Niedawno
jeździłem nowym BMW 7, same problemy, bo w wiele miejsc nie za bardzo sie
mieściło.
Po drugie to duży problem jest kupic trzyletnie auto nie mające przygód z
przeszłości.
Po trzecie ze wzgledów finansowo-podatkowych czasem nie opłaca sie kupować
używane auto.
Po czwarte to wymienione przez ciebie auta należą zdecydowanie do grupy
podwyższonego ryzyka kradzieżowego. Ja tam nie lubię być niewolnikiem auta.
Po piąte to te kilka klas wcale się nie przekłada na fakt, iz auto jest
kilka razy lepsze. Przykładowo wymienione przeze mnie wcześniej BMW jest tak
popieprzone do obsługi i tak naładowane gadżetami sterowanymi przez debilny
system idrive, że sie odechciewa jazdy. Nie jestem miłosnikiem takich
gadżetów, a szczególnie nie muszę jeździc kuloodpornym autem (to BMW takie
było).
Po szóste nie każdy ma ochotę jakos specjalnie wyróżniać się z tłumu - tisze
jediesz, dalsze budiesz.

Marcin Kenickie Mydlak
25 Lut 2007, 16:30

Kup takiego staruszka i napisz jak ci idzie eksploatacja.


Co innego kupić staruszka o niepewnej historii, a co innego kupić nówkę i
jeździć nim 15 lat. Zestawione dwa auta 15 letnie, jedno u pierwszego
właściciela, drugie w rękach 5-tego z kolei, to często dwa różne światy.

vneb
25 Lut 2007, 18:49
"Pabl" <Pabl123456@poczta.onet.plwrote in
news:ersn86$l9i$1@nemesis.news.tpi.pl:

Wydaje mi sie, ze do samochodow klasy A8 wypada zaczac od silnika w
okolicach 3,5 l.


Takiego nie bylo. Najblizszy tej wartosci to 3,7 benzyna.

vneb