Toyata Yaris

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "Toyata Yaris" z grupy pl.misc.samochody



Dorota
13 Paź 2001, 12:42
Czy ktos ma jakies negatywne uwagi co do ww. samochodu?
Posdrowka
Dorota
PoloneZMan
13 Paź 2001, 13:40
A nie lepiej Tico, albo Matiz.
Polecam.

Użytkownik Dorota <dor@biskupin.wroc.pl w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9q9qta$p7@opat.biskupin.wroc.pl...
Czy ktos ma jakies negatywne uwagi co do ww. samochodu?
Posdrowka
Dorota

RAV
13 Paź 2001, 15:01

PoloneZMan napisał(a) w wiadomości: <9q9uar$4m@news.tpi.pl...

A nie lepiej Tico, albo Matiz.
Polecam.


Pracujesz w dajewo na bramie czy co?
RAV
escort TD

josef
14 Paź 2001, 04:35
czlowieku nie porownuj daewoo do toyoty !!!
za wysokie progi dla daewoo

a ponadto - chyba naprawde cale zyce jezdziles poldolotem
i nie masz ZADNEGO porownania a nawet wiadomosci jak
samochod powinien dzialac i jezdzic
naprawy (nawet minimalne) co kilka tys. km to nie jest
standard w dzisiejszych czasach.
pomysl o tym, popytaj - moze wtedy przestaniesz tak krzyczec

pozdr
AM

(oczywiscie tekst powyzej nie jest po to by ublizyc
swietej pamieci polskiej motoryzacji, jest tylko
uwagami realnie patrzacego na zycie kierowcy :)

marcinbo
14 Paź 2001, 05:36
A nie lepiej Tico, albo Matiz.
Polecam.


Czlowieku czytaj swoje posty zanim je wyslesz.

marcinbo

Jan Bienkowski
15 Paź 2001, 04:10
Dorota napisa?(a):
Czy ktos ma jakies negatywne uwagi co do ww. samochodu?


Dlaczego akurat negatywne?

To co mnie czasami drazni:
- pow 130 jest glosno
- na poczatku trudno wyczuc wymiary samochodu przy parkowaniu
- przy cofaniu kiepska widocznosc do tylu

No i tyle. Czy masz jakies konkretne obawy? Chetnie je rozwieje.
Ps. Moja zona uwielbia to autko ja zreszta tez.

Jan Bienkowski
15 Paź 2001, 05:04
PoloneZMan napisa?(a):
A nie lepiej Tico, albo Matiz.


Od razu uprzedzam uwagi - jezdzilem Tico i Matizem. Nie rozwazam punto, fabii, clio i thali bo
watek tego nie dotyczy.

O Tico zapomnij - nie ma nawet jak porownywac.
Matiz - prowadzi sie dosyc przyjemnie - mialem nawet wrazenie, ze prowadze wiekszy
samochod. Nie wiem jaka  Matiz ma gwarancje. Yaris ma trzyletnia na mechanike i 12 lat na
blachy.

Matiz jest duzo mniejszy, ma mniejszy bagaznik. Yaris jest wieklszy, duzo lepiej sie prowadzi,
bagaznik mozna powiekszac poprez przesuwanie tylnej kanapy.
Cena: Matiz jest tanszy od Yaris co wcale nie oznacza, ze tani. Trudno jest porownywac
wyposazenie - najtanszy Yaris (I opcja) kosztuje 34200 - najbardziej odpowiadajacy mu
wyposazeniem Matiz Joy (II opcja z airbagiem) 31000. (z pelnym wypasem 34 000).
Roznica nie jest duza.

Bezpieczenstwo: W testach euro ncap Yaris uzyskal 4 gwiazki a Matiz 3.
http://www.euroncap.com/details.php3?id=daewoo_matiz_1999_2000
http://www.euroncap.com/details.php3?id=toyota_yaris_2000

O traktowaniu klienta na stacjach daewoo napisano juz wiele. Robia laske ze samochod przyjma
do naprawy a na wiele czesci trzeba czekac. Moj poprzedni samochod przed przejechaniem 6000
kilometrow byl w warsztacie 4 razy (mocowanie ukladu wydechowego, zasciski hamulcow,
naprawa wtryskow i wymiana modulu wtrysku. O tym ze samochody znikaja po wizytach w
niektorych warsztatach to chyba wiesz - moj zniknal po wizycie na Towarowej w Warszawie.

Moze byc jeszcze jeden argument przeciw - duza utrata wartosci ale to dotyczy tylko tych ktorzy
czesto zmieniaja samochody.

Arkady
15 Paź 2001, 05:33
Czy ktos ma jakies negatywne uwagi co do ww. samochodu?
Posdrowka
Dorota


Ogólnie auto jest ok, ale kilka uwag negatywnych:
- silnik jest trochę za głośny i nie przy 130 ale znacznie wcześniej
(90-100),
- dużo plastiku w środku,
- mało miejsca na nogi przy wsiadaniu (parę razy "zawadziłem" o plastiki)
- miniaturowej wielkości bagażnik

Główna moja uwaga dotyczyć będzie może nie Yarisa, ale ogólnie postępowania
serwisu Toyoty.

Zgłosiłem usterkę - auto się całe "trzęsie" (może to słowo nie najlepiej
opisuje ten efekt) przy ruszaniu (szczególnie widoczne przy ruszaniu do
tyłu). Jeżeli ktoś ma Yarisa to może sprawdzić jak to u niego wygląda
starając się ruszyć do tyłu przy zaciągniętym hamulcu ręcznym, tak aby nie
zadusić silnika. Serwis stwierdził, że do wymiany jest sprzęgło i dodatkowo
że to "normalna usterka w Yarisach wyprodukowanych we Francji, ale on nie
może wymienić go od ręki tylko musi dostać zgodę z Toyoty". Kierownik
serwisu (Kraków) obiecał że potrwa to około 3 dni. Oczywiście po 3 dniach
nic się nie stało poza tym, że serwisant stwierdził, że "to pierwszy taki
przypadek awarii sprzęgła" itp. :-) stąd cała sprawa sie przeciaga. Minęło 2
tygodnie (zgodnie z gwarancją) dzwonię i pytam się jak sprawa wygląda, a pan
mówi że nie ma odpowiedzi więc zaczynam naciskać że w gwarancji jest mowa o
2 tyg. na naprawę, a nie na podjęcie decyzji i tu się bardzo zdziwiłem, bo
nagle usłyszałem że decyzja została podjęta (w tej chwili) przez serwisanta
i o żadnej wymianie nie ma mowy (odpowiedz: " to auto tak ma i się tyle").
Oczywiście żadna centrala już nie musi podejmowac tej decyzji. Poprosiłem o
wyjaśnienie na piśmie na co Pan Kierownik Serwisu bardzo się zdziwił
("pisemnych oświadczeń nie wydajemy"), ale obiecał przysłać wyjaśnienia.

Sprawdzałem w innym Yarisie i podobna usterka nie występuje (auto jest
japońskie).

Jeżeli sprawa nie zostanie pozytywnie dla mnie załatwiona to pozostaje tylko
rzeczoznawca i sąd, co ogólnie zaprzecza wizerunkowi "cukierkowej" i
bezawaryjnej Toyoty.

Adam Kondrat
15 Paź 2001, 07:13
Zgłosiłem usterkę - auto się całe "trzęsie" (może to słowo nie najlepiej
opisuje ten efekt) przy ruszaniu (szczególnie widoczne przy ruszaniu do
tyłu). Jeżeli ktoś ma Yarisa to może sprawdzić jak to u niego wygląda


Mam to samo i wygląda to na wadę fabryczną. Ni emusze nawet ręcznego
ciągnąć. Wystarczy cofanie pod górkę. ZAstanawiam się czy cokolwiek serwis
może poradzić w tym przypadku. Auto wpada w rezonanse i trzęsie się okrutnie

Jeżeli sprawa nie zostanie pozytywnie dla mnie załatwiona to pozostaje
tylko
rzeczoznawca i sąd, co ogólnie zaprzecza wizerunkowi "cukierkowej" i
bezawaryjnej Toyoty.


Przejechałem już 2500 km swoim Yarisem i na razie przyznam nie jestem super
pozytywnie zaskoczony. Nawet Corolla wyprodukowana w Anglii cechuje sie dużo
lepszą jakością wykonania.
W YAris plastiki są paskudne. Drzwi i klapy zamukają się bardzo głośno (ala
duży Fiat kredens - nikogo nie obrażając). Fotele przednie nie mają zupełnie
bocznego trzymania. Trudno mi się przyzwyczaić, bo przesiadłem się z
kubełkowego fotela. Silnik jest za głośny przy wyższych obrotach. Do tego
moim zdaniem piątka ma za małe przełożenie ( przy 130 km/h obroty są dużo
wyższe niż w innych autach, choć silnikowi nie brakuje mocy) Silnik pracuje
w dużym zakresie obrotów i to jest jego plus. (na dwójce da się jechać z
sensem do ok 80 km/h odcięcie przy 90)

Złe fotele i złe opony (13" 155/80 w satndardzie) nie pozwalają na szybką
jazdę. I powiem tylko tyle, że swoim starym maluchem po małych przeróbkach
mogłem dużo szybciej wchodzić w zakręty niż nowoczesnym Yaris.

Równolegle jeżdżę Mercedesem klasy A (model 2001) i powiem, ze pomimo jego
wysokości trzyma się nieporównywalnie lepiej od Yarisa. Yaris nadrabia za to
komfortem jazdy (dobrze łyka dziury) A klasa jest niesamowicie twarda.

Na razie nie mam większych powodów do narzekań. Bede pisał jak coś się
pojawi. Uznana marka "Toyota" na polskim rynku pozwala na utrzymywanie tak
wysokiej ceny Yarisa. Brak wspomagania jest totalną porażką. Załuję ze nie
kupilem auta w 2 opcji(lepsze koła + wspomaganie). Nie wiem czy nie będę
chciał dokupić wspomagania.

Do tego za jakiś czas sobie wymienie fotel. Bo tego nie zdzierżę. Zebym
jeżdził japończykiem jak furmanką i wisiał na kierownicy na zakrętach i
zapierał nogami.

Nie jezdziłem innymi autami z tego segmentu, ale porównanie do Corolli np z
roku 2000 daje ogromne różnice w jakości wykończenia. Miejmy nadzieję, że
jakośc silnika i erszty mechaniki pozostaje bez zarzutów

Jan Bienkowski
15 Paź 2001, 09:37
Adam Kondrat napisal(a):
Mam to samo i wygląda to na wade fabryczną. Ni emusze nawet
recznego ciągnąc. Wystarczy cofanie pod górke. ZAstanawiam sie czy
cokolwiek serwis moze poradzic w tym przypadku. Auto wpada w
rezonanse i trzesie sie okrutnie


mam yarisa od lipca i nie spotka?em si? z tym.
Zle fotele i zle opony (13" 155/80 w satndardzie) nie pozwalają na
szybką jazde. I powiem tylko tyle, ze swoim starym maluchem po
malych przeróbkach moglem duzo szybciej wchodzic w zakrety niz
nowoczesnym Yaris.


to przy ilu wchodziles w zakrety "starym maluchem po malych przeróbkach"?
mam opony 14'' w zakrety wchodze szybko i nie narzekam
Adam Kondrat
15 Paź 2001, 09:54
to przy ilu wchodziles w zakrety "starym maluchem po malych przeróbkach"?
mam opony 14'' w zakrety wchodze szybko i nie narzekam


Zalezy w jakie zakręty. Generalnie wchodziłem do granicy przyczepności i
poza tę granicę. Zakręty na suchym asfalcie, nawijki itp. Auto mi się tak
nie przechylało.

A prędkości - np przejazd przez rondo na KEN/Plaskowicka na wprost to ok
60-70 km/h, skręt z Płaskowickiej w Lanciego ( prawy) to ok 50-60km/h

Dla Yaris sa to prędkości moim zdaniem mniejsze. Raz juz mało nie złamalem
felgi. Bo z przyzwyczajenia nacierałem na suchym asfalcie w zakręt miedzy
krawężnikami z predkoscia taką, gdzie maluch nie miałby problemu. W Y. przód
uciekł

Jan Bienkowski
15 Paź 2001, 10:02
Adam Kondrat napisal(a):
A predkości - np przejazd przez rondo na KEN/Plaskowicka na wprost
to ok 60-70 km/h, skret z Plaskowickiej w Lanciego ( prawy) to ok
50-60km/h


Nigdy tam nie bylem wiec nie wiem jak jakie to sa zakrety. Ale z opisu ktory wycialem wynika ze
poswieciles troche czasu na to aby sie zapoznac z mozliwosciami wozka. Skoro jestes
niezadowolony to co planujesz?
Cataztrof
15 Paź 2001, 11:11
Czy ktos ma jakies negatywne uwagi co do ww. samochodu?


Well w zasadzie to nieeeee, aleeee

IMHO:
przedzial samochodow zaczyna sie od pojazdow czterokolowych dwa rozmiary
wiekszych...

;))

Pozdro

Woocash

Dorota
15 Paź 2001, 15:36

Użytkownik "Dorota" <dor@biskupin.wroc.pl napisał w wiadomo ci
Czy ktos ma jakies negatywne uwagi co do ww. samochodu?
Posdrowka
Dorota

Dzieki za wszystkie uwagi!
Niektore z nich potwierdzily moje spostrzezenia po jezdzie probnej, a
niektore byly calkiem nowe!
Posdrowka
Dorota

Adam Kondrat
16 Paź 2001, 04:34
poswieciles troche czasu na to aby sie zapoznac z mozliwosciami wozka.
Skoro jestes
niezadowolony to co planujesz?


Bez przesady. Nie mozna powiedzieć, ze jestem niezadowolony. Ogólnie auto
jest ok. Wytknąłem tylko rażące mnie mankamenty. Taki już jestem, że czepiam
się do szczegółow. Nie napisałem o zaletach auta bo zalety to w standardzie
są i każdy widzi. Silnip np. jest moim zdaniem bardzo udany. Sposób
aranżacji wnętrza (odsuwane i składane siedzenia tylne) też bardzo przyjazny
userowi (przewożę często 2 rowery). Zawieszenie o dość dużym skoku i w miarę
miękkie może być dla kogoś zaletą. (Dla większości jest) i auto jest całkiem
komfortowe jak na takie wymiary. Wygoda jest dużo lepsza niż w Mercedesie A
Klasse.

Radyjko w standardzie tez pozytywnie nastraja. Także nie jest aż tak źle.
Lubie swoje autko i jazda nim daje mi przyjemność. A jestem osobą która
potrafi też dostrzec wady swego pojazdu..

Adam Kondrat
16 Paź 2001, 04:37
to przy ilu wchodziles w zakrety "starym maluchem po malych przeróbkach"?


Maluch miał poszerzony rozstaw o 3 cm, utwardzone zawieszenie, nowe amorki,
był obniżony o ok 4-5 cm. Do tego dobre opony i kubełek i szelki.
Można było się naprawdę szybko przemieszczać na zakętach
Jan Bienkowski
16 Paź 2001, 04:48
Adam Kondrat napisal(a):
Lubie swoje autko i jazda nim daje mi przyjemnośc. A
jestem osobą która potrafi tez dostrzec wady swego pojazdu..


Ja tez je bardzo lubie.
Ale ciezko mi (pewnie kazdemu) dostrzegac i wytykac wady wlasnego pojazdu.

EOT

lexys
16 Paź 2001, 10:55
O traktowaniu klienta na stacjach daewoo napisano juz wiele. Robia laske [...]


No to sie nazywa promocja!
Sorry, ale nie moglem sie powstrzymac :-)
Jan Bienkowski
16 Paź 2001, 10:57
 napisal(a):
O traktowaniu klienta na stacjach daewoo napisano juz wiele. Robia
laske [...]

No to sie nazywa promocja!
Sorry, ale nie moglem sie powstrzymac :-)


Przypadkiem wyszlo (nie mam polskich znakow) ale czemu nie? ;-))

Ewcapada Ewa Kaus
27 Paź 2001, 22:39
Cataztrof wrote:

Czy ktos ma jakies negatywne uwagi co do ww. samochodu?
Well w zasadzie to nieeeee, aleeee

IMHO:
przedzial samochodow zaczyna sie od pojazdow czterokolowych dwa rozmiary
wiekszych...


Jesli cos nie jest wysokie na poltora metra to nie jest samochodem? ;-)
Yaris zalapie sie do samochodow.

Pozdrowionki

Ewa