Co sie stanie jeśli nie zapłace za OC?

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "Co sie stanie jeśli nie zapłace za OC?" z grupy pl.misc.samochody



Nod
4 Gru 2008, 05:25
Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie mam
pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego zobowiązany?
co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają umowe jeśli 2 dni
przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji). Oczywiście od juta nie
używam samochodu...
AL
4 Gru 2008, 05:30
Nod pisze:
Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie mam
pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego zobowiązany?
co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają umowe jeśli 2 dni
przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji). Oczywiście od juta nie
używam samochodu...


w mysl polskiego prawa - auto mozesz zakopac w worku dwa metry pod
ziemia - a OC musisz miec.

(jesli auto ci podwedza i zrobia jakies szkody - to masz przeje..ne)

Nie mozna auta/motocykla wyrejestrowac czasaowo - tak jak np. w Niemczech

Boombastic
4 Gru 2008, 05:35

Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie mam
pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego
zobowiązany? co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają
umowe jeśli 2 dni przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji).
Oczywiście od juta nie używam samochodu...


Z prawnego punktu widzenia nic się nie stanie, polisa się automatycznie
przedłuży, auto możesz spokojnie używać. Jedynie poczujesz to finansowo, bo
TU może obciążyć cię odsetkami za opóźnienie płatności polisy.

Kuba (aka cita)
4 Gru 2008, 05:36

Nod wrote:
Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie
mam pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego
zobowiązany? co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają
umowe jeśli 2 dni przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji).
Oczywiście od juta nie używam samochodu...


Musisz opłacic, chyba, ze zezłomujesz.
Jak nie zapłacisz to musisz zapłacić później, czasem z odsetkami.

Nawet jesli przez dwa lata sie nie odezwą, to prędzej czy później zapłacisz
za okres wstecz. Tak czy inaczej nie masz wyboru - trzeba zapłacić.

ps. moja rada - sprzedaj auto panu jan Kowalski, zamieszkały 65-200 Kozia
Wólka. Spisz umowe i idz zgłoś sprzedaż auta w HDI.
Umowe sporządz na czas sprzed upływu ważności OC..

Niech se potem szukają Pana J. Kowalskiego ...

Boombastic
4 Gru 2008, 05:38

ps. moja rada - sprzedaj auto panu jan Kowalski, zamieszkały 65-200 Kozia
Wólka. Spisz umowe i idz zgłoś sprzedaż auta w HDI.
Umowe sporządz na czas sprzed upływu ważności OC..

Niech se potem szukają Pana J. Kowalskiego ...


Super rada, tylko co mu ona da? I na dodatek namawiasz do poświadczenia
nieprawdy.

Sebastian Ciesielski
4 Gru 2008, 05:43

Z prawnego punktu widzenia nic się nie stanie, polisa się automatycznie
przedłuży, auto możesz spokojnie używać. Jedynie poczujesz to finansowo, bo
TU może obciążyć cię odsetkami za opóźnienie płatności polisy.


tylko jak używać,
skoro nie ma potwierdzenia ubezpieczenia?

S.

Marcin J. Kowalczyk
4 Gru 2008, 05:46
Kuba (aka cita) pisze:

Nawet jesli przez dwa lata sie nie odezwą, to prędzej czy później
zapłacisz za okres wstecz. Tak czy inaczej nie masz wyboru - trzeba
zapłacić.


jak nie zapalci teraz to za rok OC mu sie nie przedluzy... I bedize mial
UFG na glowie

Boombastic
4 Gru 2008, 05:48

Z prawnego punktu widzenia nic się nie stanie, polisa się automatycznie
przedłuży, auto możesz spokojnie używać. Jedynie poczujesz to finansowo,
bo
TU może obciążyć cię odsetkami za opóźnienie płatności polisy.

tylko jak używać,
skoro nie ma potwierdzenia ubezpieczenia?


Używać można bezproblemowo, problem pojawi się w przypadku kontroli.
Niestety, nie miałem takiego przypadku i nie znam rozwiązania. Może wystąpić
do TU z prośbą o potwierdzenie posiadanego ubezpieczenia?

AL
4 Gru 2008, 05:54
Boombastic pisze:

| Z prawnego punktu widzenia nic się nie stanie, polisa się automatycznie
| przedłuży, auto możesz spokojnie używać. Jedynie poczujesz to
| finansowo, bo
| TU może obciążyć cię odsetkami za opóźnienie płatności polisy.

| tylko jak używać,
| skoro nie ma potwierdzenia ubezpieczenia?

Używać można bezproblemowo, problem pojawi się w przypadku kontroli.
Niestety, nie miałem takiego przypadku i nie znam rozwiązania. Może
wystąpić do TU z prośbą o potwierdzenie posiadanego ubezpieczenia?


kontrola to jest pikus
Prawdziwy problem jest jak jest kolizja/wypadek.

Maverick
4 Gru 2008, 06:07

AL wrote:
Boombastic pisze:

| Użytkownik "Sebastian Ciesielski" <se@poczta.fmnapisał w
| wiadomości | Z prawnego punktu widzenia nic się nie stanie, polisa się automatycznie
| przedłuży, auto możesz spokojnie używać. Jedynie poczujesz to
| finansowo, bo
| TU może obciążyć cię odsetkami za opóźnienie płatności polisy.

| tylko jak używać,
| skoro nie ma potwierdzenia ubezpieczenia?

| Używać można bezproblemowo, problem pojawi się w przypadku kontroli.
| Niestety, nie miałem takiego przypadku i nie znam rozwiązania. Może
| wystąpić do TU z prośbą o potwierdzenie posiadanego ubezpieczenia?

kontrola to jest pikus
Prawdziwy problem jest jak jest kolizja/wypadek.


OC ma - a ze nie oplacil to nie problem. Niech tylko sie dowie jakie
kary z TU go czekaja (odsetki urzedowe (chyba 18% obecnie) + jakies
oplaty za monity, telefony itp)

Boombastic
4 Gru 2008, 06:14

kontrola to jest pikus
Prawdziwy problem jest jak jest kolizja/wypadek.


A to niby jaki?

Budzik
4 Gru 2008, 06:34
Osobnik posiadający mail a@skads.tam napisał(a) w poprzednim odcinku co następuje:

| Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie
| mam pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego
| zobowiązany? co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają
| umowe jeśli 2 dni przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji).
| Oczywiście od juta nie używam samochodu...

w mysl polskiego prawa - auto mozesz zakopac w worku dwa metry pod
ziemia - a OC musisz miec.


niestety jeden z absurdów polskiego prawa.
Jezeli chodzi o mnie to zdecydowanie wolałbym zeby było nastepujaco:
- mozeszmi ec milion samochodów u sibie na podwórku i nic nie musisz
placic.
- chcesz jezdzic - musisz wykupic ubezpieczenie, nawet na tydzien czy na
miesiac.
- łapia cie bez - 10.000 kary.

kami...@gmail.com
4 Gru 2008, 06:39
On 4 Gru, 11:25, "Nod" <pancerzUTNI@gmail.comwrote:

Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie mam
pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego zobowiązany?
co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają umowe jeśli 2 dni
przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji). Oczywiście od juta nie
używam samochodu...


no szkoda ze wczoraj sie nie zorientowales w swojej sytuacji
finansowej wtedy mozna bylo wypowiedziec umowe i np zawrzec nowa
polise w towarzystwie ktore pozwala rozlozyc platnosc na 6 lub 12 rat.
Wtedy nie trzebaby jednorazowo wykladac wiekszej gotowki. A tak to
chyba polisa juz sie automatycznie odnowila.

Mikolaj Rydzewski
4 Gru 2008, 06:44

Budzik wrote:
Jezeli chodzi o mnie to zdecydowanie wolałbym zeby było nastepujaco:
- mozeszmi ec milion samochodów u sibie na podwórku i nic nie musisz
placic.
- chcesz jezdzic - musisz wykupic ubezpieczenie, nawet na tydzien czy na
miesiac.
- łapia cie bez - 10.000 kary.


Ewentualnie ubezpieczenie na kierowce a nie na samochod.

kamil
4 Gru 2008, 06:45
<kami@gmail.comwrote in message


On 4 Gru, 11:25, "Nod" <pancerzUTNI@gmail.comwrote:

Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie mam
pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego
zobowiązany?
co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają umowe jeśli 2 dni
przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji). Oczywiście od juta nie
używam samochodu...


no szkoda ze wczoraj sie nie zorientowales w swojej sytuacji
finansowej wtedy mozna bylo wypowiedziec umowe i np zawrzec nowa
polise w towarzystwie ktore pozwala rozlozyc platnosc na 6 lub 12 rat.
Wtedy nie trzebaby jednorazowo wykladac wiekszej gotowki. A tak to
chyba polisa juz sie automatycznie odnowila.

To jakis zart, czy naprawde w polsce nie mozna polisy anulowac inaczej, niz
sprzedajac auto?

Kamil

Maverick
4 Gru 2008, 06:45

Budzik wrote:
Osobnik posiadający mail a@skads.tam napisał(a) w poprzednim odcinku co następuje:

| Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie
| mam pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego
| zobowiązany? co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają
| umowe jeśli 2 dni przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji).
| Oczywiście od juta nie używam samochodu...

| w mysl polskiego prawa - auto mozesz zakopac w worku dwa metry pod
| ziemia - a OC musisz miec.

niestety jeden z absurdów polskiego prawa.
Jezeli chodzi o mnie to zdecydowanie wolałbym zeby było nastepujaco:
- mozeszmi ec milion samochodów u sibie na podwórku i nic nie musisz
placic.
- chcesz jezdzic - musisz wykupic ubezpieczenie, nawet na tydzien czy na
miesiac.


kierowca czy wlasciciel?

- łapia cie bez - 10.000 kary.


Kierowca czy wlasciciel?

A wtedy realia polskie powoduja ze:
a)Zamiast takiej kary lapowka wynosi 1000.
b)Dres ma samochod i caly majatek zarejestrowany na babcie/ciotke w USA
c)kolejne martwe prawo
d) wiekszosc ludzi by nie miala OC
e)co ze stluczka? jedzisz sobie swoim nowym autem (a jeszcze lepiej jak
leasing/kredyt) a tu uderzy Cie ktos bez OC - samochodu nie masz, kasy
na naprawe nie masz, a zamin sciagniesz kase z goscia (proces cywilny,
ze 2-3 lata bedzie , a jak bedzie wiecej procesow, to pewnie z 4-5 sie
wydluzy czas) :) Powodzenia.

OC mozna uwazac za zle (przymus itp) - ale w pewnym sensie obecny system
sie sprawdza.

Szczepan
4 Gru 2008, 06:47
mnie sie poslizgnelo ponad tydzien ale nic mialem z tego powodu
mozesz placic z opoznieniem
Maverick
4 Gru 2008, 06:47

kamil wrote:
<kami@gmail.comwrote in message
On 4 Gru, 11:25, "Nod" <pancerzUTNI@gmail.comwrote:
| DziÂś koĂączy mi siĂŞ ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w Âświecie nie mam
| pieniĂŞdzy by wykupiĂŚ polise na kolejny rok. Czy jestem do tego
| zobowiÂązany?
| co zrobi HDI (bo sÂłyszaÂłem, Âże automatycznie przedÂłuÂżajÂą umowe jeÂśli 2 dni
| przed koĂącem polisy nie zgÂłosi siĂŞ rezygnacji). OczywiÂście od juta nie
| uÂżywam samochodu...

no szkoda ze wczoraj sie nie zorientowales w swojej sytuacji
finansowej wtedy mozna bylo wypowiedziec umowe i np zawrzec nowa
polise w towarzystwie ktore pozwala rozlozyc platnosc na 6 lub 12 rat.
Wtedy nie trzebaby jednorazowo wykladac wiekszej gotowki. A tak to
chyba polisa juz sie automatycznie odnowila.

To jakis zart, czy naprawde w polsce nie mozna polisy anulowac inaczej, niz
sprzedajac auto?


Mozna wypowiedziec - najpozniej jeden dzien przed koncem polisy (liczy
sie  data dotarcia np listu, lepiej brac potwierdzenie na pismie z
podpisem/pieczatka i data, itp)

Mowa ofc o OC, bo AC to juz inna sprawa - nie placisz - nie masz. OC
reguluje ustawa, a nie TU.

kamil
4 Gru 2008, 06:54
"Maverick" <krzysztofWYTNIJ-TObo@gazeta.plwrote in message


kamil wrote:
Mozna wypowiedziec - najpozniej jeden dzien przed koncem polisy (liczy sie
data dotarcia np listu, lepiej brac potwierdzenie na pismie z
podpisem/pieczatka i data, itp)


Wlasnie o tym mowie. U siebie moge trzymac samochod pol roku w garazu i
zadnego ubezpieczenia nie miec, bo i po co. Jesli znajde tansza oferte, moge
z obecnej po miesiacu zrezygnowac i najwyzej skasuja mnie kilka groszy
"oplaty administracyjnej". Niezle...

Pozdrawiam
Kamil

kamil
4 Gru 2008, 06:57
"kamil" <ka@spamwon.comwrote in message


"Maverick" <krzysztofWYTNIJ-TObo@gazeta.plwrote in message
| kamil wrote:

| Mozna wypowiedziec - najpozniej jeden dzien przed koncem polisy (liczy
| sie data dotarcia np listu, lepiej brac potwierdzenie na pismie z
| podpisem/pieczatka i data, itp)

Wlasnie o tym mowie. U siebie moge trzymac samochod pol roku w garazu i
zadnego ubezpieczenia nie miec, bo i po co. Jesli znajde tansza oferte,
moge z obecnej po miesiacu zrezygnowac i najwyzej skasuja mnie kilka
groszy "oplaty administracyjnej". Niezle...


Aj czekaj, cos zle zrozumialem. Czyli moge sobie po tygodniu wypowiedziec,
ale nadal musze miec jakiekolwiek OC, nawet jesli auto stoi w garazu 2km od
drogi. Bzdura...

Kamil

kamil
4 Gru 2008, 06:59
"Mikolaj Rydzewski" <m@ceti.plwrote in message


Budzik wrote:
| Jezeli chodzi o mnie to zdecydowanie wolałbym zeby było nastepujaco:
| - mozeszmi ec milion samochodów u sibie na podwórku i nic nie musisz
| placic.
| - chcesz jezdzic - musisz wykupic ubezpieczenie, nawet na tydzien czy na
| miesiac.
| - łapia cie bez - 10.000 kary.

Ewentualnie ubezpieczenie na kierowce a nie na samochod.


Lepszy system to ubezpieczenie na samochod, ale tylko na kierowcow
wyszczegolnionych w umowie. Nie bylo by sytuacji, gdzie gowniarz kupuje
tuningowanego trupa i korzysta z 70% znizek dziadka rejestrujac na niego
auto. W tym przypadku skladka wzrosla by odpowiednio.

Druga sprawa to archaiczne liczenie wg. pojemnosci silnika. Jak sie ma
rodzinne toczydlo 2.0 100KM do imprezy STI bog raczy wiedziec, ale pojemnosc
ta sama wiec i skladka jednakowa.

Pozdrawiam
Kamil

Maverick
4 Gru 2008, 07:00

kamil wrote:
"kamil" <ka@spamwon.comwrote in message
| "Maverick" <krzysztofWYTNIJ-TObo@gazeta.plwrote in message
| | kamil wrote:
| Mozna wypowiedziec - najpozniej jeden dzien przed koncem polisy (liczy
| sie data dotarcia np listu, lepiej brac potwierdzenie na pismie z
| podpisem/pieczatka i data, itp)
| Wlasnie o tym mowie. U siebie moge trzymac samochod pol roku w garazu i
| zadnego ubezpieczenia nie miec, bo i po co. Jesli znajde tansza oferte,
| moge z obecnej po miesiacu zrezygnowac i najwyzej skasuja mnie kilka
| groszy "oplaty administracyjnej". Niezle...

Aj czekaj, cos zle zrozumialem. Czyli moge sobie po tygodniu wypowiedziec,
ale nadal musze miec jakiekolwiek OC, nawet jesli auto stoi w garazu 2km od
drogi. Bzdura...


Tak jest jak w ostatnim zdaniu napisales.

Łukasz
4 Gru 2008, 07:04

Aj czekaj, cos zle zrozumialem. Czyli moge sobie po tygodniu wypowiedziec,
ale nadal musze miec jakiekolwiek OC, nawet jesli auto stoi w garazu 2km od
drogi. Bzdura...

Kamil


Cos ci sie pomieszało, OC musisz mieć obojętnie czy jeździsz czy trzymasz cały
czas w garażu, zawierasz umowę na określony czas - najczęściej na rok, jak
minie i przed końcem na wypowiesz przedłuża sie na następny rok. W trakcie
trwania umowy rozwiązuje się tylko w 2 przypadkach - sprzedaży samochodu
(jeżeli przyszły właściciej z niej zrezygnuje) lub wyrejestrowania (złomowania)

kamil
4 Gru 2008, 07:06
"Lukasz" <snake25WYTNI@poczta.fmwrote in message


| Aj czekaj, cos zle zrozumialem. Czyli moge sobie po tygodniu
| wypowiedziec,
| ale nadal musze miec jakiekolwiek OC, nawet jesli auto stoi w garazu 2km
| od
| drogi. Bzdura...

| Kamil

Cos ci sie pomieszało, OC musisz mieć obojętnie czy jeździsz czy trzymasz
cały
czas w garażu, zawierasz umowę na określony czas - najczęściej na rok, jak
minie i przed końcem na wypowiesz przedłuża sie na następny rok. W trakcie
trwania umowy rozwiązuje się tylko w 2 przypadkach - sprzedaży samochodu
(jeżeli przyszły właściciej z niej zrezygnuje) lub wyrejestrowania
(złomowania)


Wlasnie to napialem stwierdziwszy, ze przepis jest bzdurny. Przepraszam za
skrot myslowy.

Pozdrawiam
Kamil

Kuba (aka cita)
4 Gru 2008, 07:24

Boombastic wrote:
| ps. moja rada - sprzedaj auto panu jan Kowalski, zamieszkały 65-200
| Kozia Wólka. Spisz umowe i idz zgłoś sprzedaż auta w HDI.
| Umowe sporządz na czas sprzed upływu ważności OC..

| Niech se potem szukają Pana J. Kowalskiego ...

Super rada, tylko co mu ona da? I na dodatek namawiasz do
poświadczenia nieprawdy.


OC przechodzi na kupującego.
Zgłasza sprzedaż i tyle.

To, ze Kowalski sie nie zglosi uregulować stan polisy .. to już nie
zmartwienie sprzedającego.

Hint - sprzedający nie ma żadnego obowiązku sprawdzania autentyczności
danych podawanych do umowu K-S. Poza tym zawsze moze powiedziec, ze widzial
dow. os. i z niego przepisał dane.

MAsz z głowy OC - pod warunkiem, ze nie bedziesz chciał za jakiś czas
jeździć autem.

Podobnie mozesz zrobić, jesli nie chcesz złomowac auta bo potrzebujesz z
niego częsci. Sprzedajesz auto Kowalskiemu i tyle Cie obchodzi co z tym
autem sie dzieje. Był Kowalski, zapłacił 500 zł, dostał dokumenty i
pojechał.

Skąd pytanie "co mu to da". Mam coś jeszcze jasniej wytłumaczyc?

Kuba (aka cita)
4 Gru 2008, 07:28

Szczepan wrote:
mnie sie poslizgnelo ponad tydzien ale nic mialem z tego powodu
mozesz placic z opoznieniem


płacic z opóźnieniem to ciągle podpada pod musisz zapłącic. Mozesz nie
płącić nawet pół roku i zapłacić z odsetkami.
Nikt nie naliczy odsetek od tygodnia, ale nie o to w tym wątku chodzi. OC
musisz miec wykupione i tyle, a kiedy nastąpi płatnośc to już zupełnie inna
para kaloszy.

kami...@gmail.com
4 Gru 2008, 07:37
On 4 Gru, 12:45, "kamil" <ka@spamwon.comwrote:

To jakis zart, czy naprawde w polsce nie mozna polisy anulowac inaczej, niz
sprzedajac auto?


ano nie zart
KNF i tak "wydluzyl" termin kiedy mozna zlozyc wypowiedzenie o jeden
dzien
tu jest artykul o tym
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/9338,dzien_wiecej_na_wypowiedz...
niektore towarzystwa nie respektuja tych wytycznych, jak np PZU - link
do artykulu w ramce z powyzszego odnosnika

Boombastic
4 Gru 2008, 07:42

| Super rada, tylko co mu ona da? I na dodatek namawiasz do
| poświadczenia nieprawdy.

OC przechodzi na kupującego.
Zgłasza sprzedaż i tyle.


Czy on napisał, że chce się pozbyć auta czy że chwilowo nie ma kasy na OC?
Bo nijak nie rozumiem jak sprzedaż auta ma mu załatwić kasę na jego OC.

Boombastic
4 Gru 2008, 07:43

płacic z opóźnieniem to ciągle podpada pod musisz zapłącic. Mozesz nie
płącić nawet pół roku i zapłacić z odsetkami.
Nikt nie naliczy odsetek od tygodnia, ale nie o to w tym wątku chodzi. OC
musisz miec wykupione i tyle, a kiedy nastąpi płatnośc to już zupełnie
inna para kaloszy.


Nie wykupione OC, bo sam sobie przeczysz, tylko ma mieć zawartą umowę OC.

Przemek
4 Gru 2008, 08:13

Aj czekaj, cos zle zrozumialem. Czyli moge sobie po tygodniu wypowiedziec,
ale nadal musze miec jakiekolwiek OC, nawet jesli auto stoi w garazu 2km
od drogi. Bzdura...


To nie zadna bzdura to sie nazywa lobbing - firmy ubezpieczeniowe ostro nad
tym pracowaly
zeby to tak wygladalo .Dzieki temu ubezpieczycielom  i niektorym
niegdysiejszym parlamentarzystom przybylo kasy a nam wszystkim
ubylo.Przez caly PRL i gdzies do polowy lat 90 mozna bylo czasowo
wyrejestrowac pojazd (np na zime) - jak myslisz komu to najbardziej
przeszkadzalo ?
Oczywiscie wszystko pod haslami ochrony srodowiska itp co jest ewidentna
bzdura bo niemcy sa duzo bardziej eko a takiej glupoty nie maja.
pzdr

Boombastic
4 Gru 2008, 08:25

Oczywiscie wszystko pod haslami ochrony srodowiska itp co jest ewidentna
bzdura bo niemcy sa duzo bardziej eko a takiej glupoty nie maja.


Przepraszam bardzo, ale co ma OC do ochrony środowiska? Jakoś nie widzę
związku.

news.atman.pl
4 Gru 2008, 08:27

Użytkownik "kamil" <ka@spamwon.comnapisał w wiadomo¶ci


TVN Pirat, scenka z wczoraj:
 kobitka nie ma przy sobie dowodu rej., resztę ma

/Kobieta/  to co teraz będzie ?
/Policja/  odholujely Pani samochód
/kobieta/ i zostawicie mnie na polu ?
/Policja/ tak

nom
4 Gru 2008, 08:30
Moja dziewczyna nie ma prawa jazdy a ma 60% zniżki za bezszkodowość, to jest
dopiero absurd. :-)
news.atman.pl
4 Gru 2008, 08:32

Moja dziewczyna nie ma prawa jazdy a ma 60% zniżki za bezszkodowo¶ć, to
jest dopiero absurd. :-)


   jakie towarzyswto ?

Boombastic
4 Gru 2008, 08:48

TVN Pirat, scenka z wczoraj:
kobitka nie ma przy sobie dowodu rej., resztę ma

/Kobieta/  to co teraz będzie ?
/Policja/  odholujely Pani samochód
/kobieta/ i zostawicie mnie na polu ?
/Policja/ tak


Znaczy się policja wali w człona. Bo za takie wykroczenie jest mandat 50 zł,
a nie żadne holowanie auta.

Mikolaj Rydzewski
4 Gru 2008, 08:51

Boombastic wrote:
Znaczy się policja wali w człona. Bo za takie wykroczenie jest mandat 50
zł, a nie żadne holowanie auta.


Skoro nie ma DR, to i daty waznosci badania technicznego nie moga
sprawdzic. Wiec w takim wypadku laweta jest uzasadniona. Dodatkowo
pewnie i potwierdzenie zawarcia OC bylo wlozone za oprawke DR.

Przemek
4 Gru 2008, 09:04

Użytkownik "Boombastic" <boombasticNOS@poczta.onet.plnapisał w
wiadomości

| Oczywiscie wszystko pod haslami ochrony srodowiska itp co jest ewidentna
| bzdura bo niemcy sa duzo bardziej eko a takiej glupoty nie maja.

Przepraszam bardzo, ale co ma OC do ochrony środowiska? Jakoś nie widzę
związku.


Likwidacje mozliwosci  samodzielnego wyrejestrowania (kasacja -ale nie
trzeba bylo zadnych zaswiadczen ze auto zutylizowales)   i czasowego
wyrejestrowania  uzasadniano wlasnie wzgledami ochrony srodowiska (ze ktos
go sobie czasowo wyrejestruje a nastepnie rozbierze na czesci i juz nigdy
nie zarejestruje , a nawet jak nie rozbierze to auto bedzie stalo  i
niszczalo zasmiecajac krajobraz :)  ).
Jak widac jednak wprowadzenie glupiego prawa nic w tym temacie nie zmienilo.

pzdr

Kuba (aka cita)
4 Gru 2008, 09:07

Boombastic wrote:
| Super rada, tylko co mu ona da? I na dodatek namawiasz do
| poświadczenia nieprawdy.

| OC przechodzi na kupującego.
| Zgłasza sprzedaż i tyle.

Czy on napisał, że chce się pozbyć auta czy że chwilowo nie ma kasy
na OC? Bo nijak nie rozumiem jak sprzedaż auta ma mu załatwić kasę na
jego OC.


a zabroni Ci ktoś odkupić swoje ex-auto?

Nie ma innej opcji nieplacenia OC jak zbycie pojazdu

Kuba (aka cita)
4 Gru 2008, 09:08

Boombastic wrote:
| płacic z opóźnieniem to ciągle podpada pod musisz zapłącic. Mozesz
| nie płącić nawet pół roku i zapłacić z odsetkami.
| Nikt nie naliczy odsetek od tygodnia, ale nie o to w tym wątku
| chodzi. OC musisz miec wykupione i tyle, a kiedy nastąpi płatnośc to
| już zupełnie inna para kaloszy.

Nie wykupione OC, bo sam sobie przeczysz, tylko ma mieć zawartą umowę
OC.


teraz czepiasz sie słówka, choć doskonale wiesz, ze "wykupione" = "zawarta
umowa OC"

Mikolaj Rydzewski
4 Gru 2008, 09:33

kamil wrote:
"Mikolaj Rydzewski" <m@ceti.plwrote in message
| Budzik wrote:
| Jezeli chodzi o mnie to zdecydowanie wolałbym zeby było nastepujaco:
| - mozeszmi ec milion samochodów u sibie na podwórku i nic nie musisz
| placic.
| - chcesz jezdzic - musisz wykupic ubezpieczenie, nawet na tydzien czy na
| miesiac.
| - łapia cie bez - 10.000 kary.
| Ewentualnie ubezpieczenie na kierowce a nie na samochod.

Lepszy system to ubezpieczenie na samochod, ale tylko na kierowcow
wyszczegolnionych w umowie. Nie bylo by sytuacji, gdzie gowniarz kupuje
tuningowanego trupa i korzysta z 70% znizek dziadka rejestrujac na niego
auto. W tym przypadku skladka wzrosla by odpowiednio.


Mozemy sobie gdybyac. Wg mnie proste byloby takie rozwiazanie:

- osoba rejestrujaca samochod jest jego wlascicielem i jest
odpowiedzialna za badania techniczne

- OC przypisane jest do kierowcy, badz raczej do prawa jazdy (nie masz
OC dla siebie - nie pojedziesz)

Likwiduje to IMO luke w prawie, gdzie w razie wypadku/kolizji gdy
kierujacym nie byl wlasciciel, znizki OC traci wlasnie wlasciciel
pojazdu a nie kierowca.

W takiej sytuacji nie byloby 'znizek 70% po dziadku'. Kazdy zaczynalby
od pelnej stawki i sam pracowalby na swoje znizki.

Boombastic
4 Gru 2008, 09:40

| Czy on napisał, że chce się pozbyć auta czy że chwilowo nie ma kasy
| na OC? Bo nijak nie rozumiem jak sprzedaż auta ma mu załatwić kasę na
| jego OC.

a zabroni Ci ktoś odkupić swoje ex-auto?

Nie ma innej opcji nieplacenia OC jak zbycie pojazdu


No i dalej co to da? Najpierw sprzeda swoje auto fikcyjnie. Potem je odkupi
fikcyjnie. Do tego dojdą podatki PCC, koszt przerejestrowania a i tak będzie
musiał pokazac polise OC przy rejestracji. Pokreci się w kółko, złamie prawo
i powróci do punktu wyjścia.

kamil
4 Gru 2008, 09:40
"Mikolaj Rydzewski" <m@ceti.plwrote in message


kamil wrote:
| Lepszy system to ubezpieczenie na samochod, ale tylko na kierowcow
| wyszczegolnionych w umowie. Nie bylo by sytuacji, gdzie gowniarz kupuje
| tuningowanego trupa i korzysta z 70% znizek dziadka rejestrujac na niego
| auto. W tym przypadku skladka wzrosla by odpowiednio.

Mozemy sobie gdybyac. Wg mnie proste byloby takie rozwiazanie:


W niektorych panstwach taki system istnieje i ma sie dobrze..

- osoba rejestrujaca samochod jest jego wlascicielem i jest odpowiedzialna
za badania techniczne
- OC przypisane jest do kierowcy, badz raczej do prawa jazdy (nie masz OC
dla siebie - nie pojedziesz)


Zwroc uwage, ze tutaj ten sam kierowca moglby placac 200zl OC jezdzic volvo
1.6 diesel, po czym wsiasc w sportowy wozek z tym samym ubezpieczeniem, a to
nie jest dobre rozwiazanie. Ja podalem przyklad systemu, w ktorym skladka
zalezy od samochodu (nie pojemnosci!) i tego, kto bedzie tym samochodem
jezdzil. Czyli za Civica 1.6VTI zaplacisz wiecej, niz za dwulitrowy dupowoz
kombi z 20 poduszkami, ABSami, ESP i co tam jeszcze dodasz. Powod prosty -
statystycznie Civica 1.6vti czesciej kupuja dzieciaki palace gumy na
osiedlu, szansa na wypadek wieksza i szansa wyjscia z niego calo odpowiednio
mniejsza. Chcesz sie dobrze bawic - placisz wiecej.

Likwiduje to IMO luke w prawie, gdzie w razie wypadku/kolizji gdy
kierujacym nie byl wlasciciel, znizki OC traci wlasnie wlasciciel pojazdu
a nie kierowca.
W takiej sytuacji nie byloby 'znizek 70% po dziadku'. Kazdy zaczynalby od
pelnej stawki i sam pracowalby na swoje znizki.


Tu sie zgadzam w stu procentach!

Pozdrawiam
Kamil

Boombastic
4 Gru 2008, 09:41

Boombastic wrote:
| Znaczy siÄ  policja wali w czĹ ona. Bo za takie wykroczenie jest mandat
| 50 zĹ , a nie żadne holowanie auta.

Skoro nie ma DR, to i daty waznosci badania technicznego nie moga
sprawdzic. Wiec w takim wypadku laweta jest uzasadniona. Dodatkowo pewnie
i potwierdzenie zawarcia OC bylo wlozone za oprawke DR.


Niby jak laweta jest uzasadniona? Nawet jak się nie ma przeglądu
technicznego to nie ma lawetowania, nie popadajmy w paranoję. A odnośnie
dokumentów to mowa była tylko o dowodzie rejestracyjnym, a nie polisie OC.

Boombastic
4 Gru 2008, 09:44

| Przepraszam bardzo, ale co ma OC do ochrony środowiska? Jakoś nie widzę
| związku.
Likwidacje mozliwosci  samodzielnego wyrejestrowania (kasacja -ale nie
trzeba bylo zadnych zaswiadczen ze auto zutylizowales)   i czasowego
wyrejestrowania  uzasadniano wlasnie wzgledami ochrony srodowiska (ze ktos
go sobie czasowo wyrejestruje a nastepnie rozbierze na czesci i juz nigdy
nie zarejestruje , a nawet jak nie rozbierze to auto bedzie stalo  i
niszczalo zasmiecajac krajobraz :)  ).
Jak widac jednak wprowadzenie glupiego prawa nic w tym temacie nie
zmienilo.


Ale to chyba nie o to chodziło (złomowanie), tylko o możliwość zawieszenia
płatności OC na pewnien czas, tak ja ma to miejsce obecnie w przypadku aut
zabytkowych.

Kuba (aka cita)
4 Gru 2008, 09:44

Boombastic wrote:
| Czy on napisał, że chce się pozbyć auta czy że chwilowo nie ma kasy
| na OC? Bo nijak nie rozumiem jak sprzedaż auta ma mu załatwić kasę
| na jego OC.

| a zabroni Ci ktoś odkupić swoje ex-auto?

| Nie ma innej opcji nieplacenia OC jak zbycie pojazdu

No i dalej co to da? Najpierw sprzeda swoje auto fikcyjnie. Potem je
odkupi fikcyjnie. Do tego dojdą podatki PCC, koszt przerejestrowania
a i tak będzie musiał pokazac polise OC przy rejestracji. Pokreci się
w kółko, złamie prawo i powróci do punktu wyjścia.


To niech nie kombinuje tylko zapłaci... a jak Ty masz lepszą rade - napisz.

Boombastic
4 Gru 2008, 09:45

| Nie wykupione OC, bo sam sobie przeczysz, tylko ma mieć zawartą umowę
| OC.

teraz czepiasz sie słówka, choć doskonale wiesz, ze "wykupione" = "zawarta
umowa OC"


A no właśnie nie w tym przypadku. Tutaj masz zawartą umowę (automatyczne
przedłużenie), a nie wykupioną.

Mikolaj Rydzewski
4 Gru 2008, 09:54

kamil wrote:
| - OC przypisane jest do kierowcy, badz raczej do prawa jazdy (nie masz OC
| dla siebie - nie pojedziesz)

Zwroc uwage, ze tutaj ten sam kierowca moglby placac 200zl OC jezdzic volvo
1.6 diesel, po czym wsiasc w sportowy wozek z tym samym ubezpieczeniem, a to
nie jest dobre rozwiazanie. Ja podalem przyklad systemu, w ktorym skladka
zalezy od samochodu (nie pojemnosci!) i tego, kto bedzie tym samochodem
jezdzil. Czyli za Civica 1.6VTI zaplacisz wiecej, niz za dwulitrowy dupowoz
kombi z 20 poduszkami, ABSami, ESP i co tam jeszcze dodasz. Powod prosty -
statystycznie Civica 1.6vti czesciej kupuja dzieciaki palace gumy na
osiedlu, szansa na wypadek wieksza i szansa wyjscia z niego calo odpowiednio
mniejsza. Chcesz sie dobrze bawic - placisz wiecej.


Ale OC jest dla zabezpieczenia ofiar wypadku, a nie sprawcy. Dla
ubezpieczyciela wazniejsze zebym puknal tansze auto, niz zebym to ja
jechal tanszym.
Mlody kierowca, bez doswiadczenia, bedzie placil wysoka stawke swojego
OC. Jak bedzie jezdzil ostroznie, to dostanie znizki, jak bedzie szalal
swoim tjuninkowanym wozkiem to stawka wzrosnie. Nie widze problemu.

kamil
4 Gru 2008, 09:58
"Mikolaj Rydzewski" <m@ceti.plwrote in message


kamil wrote:
| - OC przypisane jest do kierowcy, badz raczej do prawa jazdy (nie masz
| OC dla siebie - nie pojedziesz)

| Zwroc uwage, ze tutaj ten sam kierowca moglby placac 200zl OC jezdzic
| volvo 1.6 diesel, po czym wsiasc w sportowy wozek z tym samym
| ubezpieczeniem, a to nie jest dobre rozwiazanie. Ja podalem przyklad
| systemu, w ktorym skladka zalezy od samochodu (nie pojemnosci!) i tego,
| kto bedzie tym samochodem jezdzil. Czyli za Civica 1.6VTI zaplacisz
| wiecej, niz za dwulitrowy dupowoz kombi z 20 poduszkami, ABSami, ESP i co
| tam jeszcze dodasz. Powod prosty - statystycznie Civica 1.6vti czesciej
| kupuja dzieciaki palace gumy na osiedlu, szansa na wypadek wieksza i
| szansa wyjscia z niego calo odpowiednio mniejsza. Chcesz sie dobrze
| bawic - placisz wiecej.

Ale OC jest dla zabezpieczenia ofiar wypadku, a nie sprawcy. Dla
ubezpieczyciela wazniejsze zebym puknal tansze auto, niz zebym to ja
jechal tanszym.
Mlody kierowca, bez doswiadczenia, bedzie placil wysoka stawke swojego OC.
Jak bedzie jezdzil ostroznie, to dostanie znizki, jak bedzie szalal swoim
tjuninkowanym wozkiem to stawka wzrosnie. Nie widze problemu.


Nie chodzi mi o wartosc samochodu, ale o ewentualna szanse na spowodowanie
wypadku. Statystyki nie klamia, a na nich opiera sie dzialanie firm
ubezpieczeniowych. Jak sadzisz, jaka jest szansa ze kierowca bedzie szalal
w:

Volvo V40 1.9 diesel kombi
Saxo VTR
Impreza WRX

Dlatego stawki powinny byc adekwatne do posiadanego auta. Wieksza szansa, ze
kierowca zabije siebie (i kogos) wsiadajac tydzien po zdaniu prawka do
200-konnego sportowego samochodu. Dlaczego ma placic tyle samo, co jego
rowiesnik w zagazowanym tapczanie na kolkach, ktory uzywa go do odwozenia
dzieci do przedszkola?

Pozdrawiam
Kamil

Boombastic
4 Gru 2008, 10:14

| No i dalej co to da? Najpierw sprzeda swoje auto fikcyjnie. Potem je
| odkupi fikcyjnie. Do tego dojdą podatki PCC, koszt przerejestrowania
| a i tak będzie musiał pokazac polise OC przy rejestracji. Pokreci się
| w kółko, złamie prawo i powróci do punktu wyjścia.

To niech nie kombinuje tylko zapłaci... a jak Ty masz lepszą rade -
napisz.


Już napisałem na samym początku.

Mikolaj Rydzewski
4 Gru 2008, 10:27

kamil wrote:
Dlatego stawki powinny byc adekwatne do posiadanego auta. Wieksza szansa, ze
kierowca zabije siebie (i kogos) wsiadajac tydzien po zdaniu prawka do
200-konnego sportowego samochodu. Dlaczego ma placic tyle samo, co jego
rowiesnik w zagazowanym tapczanie na kolkach, ktory uzywa go do odwozenia
dzieci do przedszkola?


Wiem, wiem, tylko kloci sie to z idea OC dla kierowcy a nie dla
samochodu ;-)
Jakos trzeba by tez podlaczyc pod OC samochod/klase/moc ktorego
kierownik bedzie uzywal. Moze np. zamiast pojemnosc moc silnika?

Anyway - obecny system jest zly ;-)

Kuba (aka cita)
4 Gru 2008, 10:39

Boombastic wrote:
| Nie wykupione OC, bo sam sobie przeczysz, tylko ma mieć zawartą
| umowę OC.

| teraz czepiasz sie słówka, choć doskonale wiesz, ze "wykupione" =
| "zawarta umowa OC"

A no właśnie nie w tym przypadku. Tutaj masz zawartą umowę
(automatyczne przedłużenie), a nie wykupioną.


japiekurwadole - toż Ci mówie, ze czepiasz sie słówka, bo mialem na mysli
zawartą umowe a nie platność jako taką. Żeś sie w tym wątku przypierdolił
jak rzep psiego ogona... kwintesencja usenetu normalnie.

macko
4 Gru 2008, 10:39

Moja dziewczyna nie ma prawa jazdy a ma 60% zniżki za bezszkodowość, to
jest dopiero absurd. :-)


Moja Matka również nie ma prawa jazda ale ma zniżkę za 7lat bezszkodowej
jazdy. Oczywiście
z niej korzystam ale żeby nie było że jestem gówniarzem i jeżdże tjunionowym
gównem. Mam stare kombi w dieslu a gówniarzem to faktycznie jestem :)

pzdr. macko

Robert_J
4 Gru 2008, 10:48

Druga sprawa to archaiczne liczenie wg. pojemnosci silnika.


A według czego liczyć? Jakieś kryteria trzeba jednak przyjąć...

kamil
4 Gru 2008, 10:50
"macko" <kovaleczek_WYTN@interia.plwrote in message


| Moja dziewczyna nie ma prawa jazdy a ma 60% zniżki za bezszkodowość, to
| jest dopiero absurd. :-)

Moja Matka również nie ma prawa jazda ale ma zniżkę za 7lat bezszkodowej
jazdy. Oczywiście
z niej korzystam ale żeby nie było że jestem gówniarzem i jeżdże
tjunionowym gównem. Mam stare kombi w dieslu a gówniarzem to faktycznie
jestem :)


A wg. przepisow za co jest ta znizka, skoro nigdy nie jezdzila? Pytam
powaznie, bo w glowie mi sie to nie miesci..

Pozdrawiam
Kamil

TomiZS
4 Gru 2008, 10:51

| tylko jak używać,
| skoro nie ma potwierdzenia ubezpieczenia?

| Używać można bezproblemowo, problem pojawi się w przypadku kontroli.
| Niestety, nie miałem takiego przypadku i nie znam rozwiązania. Może
| wystąpić do TU z prośbą o potwierdzenie posiadanego ubezpieczenia?

kontrola to jest pikus
Prawdziwy problem jest jak jest kolizja/wypadek.


Wydaje mi się, że podczas kontroli, Polcja daje pół godziny na dowiezienie
ważnego ubezpieczenie (w tym czasie wzywana jest laweta). Jeśli w tym czasie
ubezpieczenie nie zostanie dowiezione, samochód idzie na policyjny parking,
a Policja kieruje sprawę do Funduszu ubezpieczeniowego (nie wiem, jak on się
teraz fachowo nazywa), a ten ustawowo ukaże Cię karą, która według
aktualnych stawek wynosi trochę poniżej lub powyżej 3k PLN.

kamil
4 Gru 2008, 10:52
"Robert_J" <dzida@op.plwrote in message


| Druga sprawa to archaiczne liczenie wg. pojemnosci silnika.

A według czego liczyć? Jakieś kryteria trzeba jednak przyjąć...


Pisalem juz wyzej - przede wszystkim moc + eweutnalna popularnosc danego
modelu posrod nazelowanych mlodziencow probujacych wprowadzic w zycie
pomysly z "szybkich i wscieklych". W ten sposob takie np. saxo VTR bedzie w
ubezpieczeniu sporo drozsze od kanapowozu o tej samej mocy.

System sprawdza sie dobrze w kraju, ktory ma 20mln wiecej obywateli niz
polska, ale wypadkow o polowe mniej. Glownie dlatego, ze kupic 10-letnie
sportowe auto mozna za dwie wyplaty, ale 18-letni kierowca wyda na
ubezpieczenie go dwa razy wiecej, niz zaplacil za samochod. Pocwiczy troche
i nazbiera znizek jezdzac corsa 1.0, to potem moze sobie pozwolic na
mocniejsze auta.

Pozdrawiam
Kamil

TomiZS
4 Gru 2008, 10:53

| kontrola to jest pikus
| Prawdziwy problem jest jak jest kolizja/wypadek.

OC ma -


Ale nie ma przy sobie potwierdzenia zawarcia ubezpieczenia. Na tej polisie,
którą ma widnieją daty. Policja wymaga aby kierowca miał przy sobie
potwiedzenia zawarcia ubezpieczenia.

Robert_J
4 Gru 2008, 10:55

OC mozna uwazac za zle (przymus itp) - ale w pewnym sensie obecny system
sie sprawdza.


Zgadzam się z Tobą. Oczywiście znajdą się za chwilę krzykacze i obsobaczą
mnie że "kolejny przymus", ale wbrew pozorom ten przymus ratuje dupę
większości sprawców kolizji i wypadków. Bo gros kierowców potrafi tylko
krzyczeć że "przymus", ale ciekaw jestem ilu ich bez szemrania by wyjęło
kasę na remont uszkodzonego przez siebie auta innego gościa ;-). Osobiście
nie mam nic przeciwko zapłaceniu 500 raz na rok, za to mam spokojną głowę że
niechcący drasnę jakiegoś mietka S lub innego lexusa, co zawsze może się
zdarzyć...

Boombastic
4 Gru 2008, 10:56

japiekurwadole - toż Ci mówie, ze czepiasz sie słówka, bo mialem na mysli
zawartą umowe a nie platność jako taką. Żeś sie w tym wątku przypierdolił
jak rzep psiego ogona... kwintesencja usenetu normalnie.


Ale akurat to jest ważne w tym wątku. Właśnie w tym konkretnym przypadku.

Krzysiek Kielczewski
4 Gru 2008, 11:10
On 2008-12-04, Robert_J <dzida@op.plwrote:

| Druga sprawa to archaiczne liczenie wg. pojemnosci silnika.

A według czego liczyć? Jakieś kryteria trzeba jednak przyjąć...


Jeśli już trzymać się samochodu a nie kierowcy to raczej według masy,
mocy czy też ich iloczynu.

Krzysiek Kiełczewski

Boombastic
4 Gru 2008, 11:52

Wydaje mi się, że podczas kontroli, Polcja daje pół godziny na dowiezienie
ważnego ubezpieczenie (w tym czasie wzywana jest laweta). Jeśli w tym
czasie ubezpieczenie nie zostanie dowiezione, samochód idzie na policyjny
parking, a Policja kieruje sprawę do Funduszu ubezpieczeniowego (nie wiem,
jak on się teraz fachowo nazywa), a ten ustawowo ukaże Cię karą, która
według aktualnych stawek wynosi trochę poniżej lub powyżej 3k PLN.


Co za bzdury wypisujesz. Taaa, kara z UFG za brak przy sobie świstka z oc?

TomiZS
4 Gru 2008, 12:02

| Wydaje mi się, że podczas kontroli, Polcja daje pół godziny na
| dowiezienie ważnego ubezpieczenie (w tym czasie wzywana jest laweta).
| Jeśli w tym czasie ubezpieczenie nie zostanie dowiezione, samochód idzie
| na policyjny parking, a Policja kieruje sprawę do Funduszu
| ubezpieczeniowego (nie wiem, jak on się teraz fachowo nazywa), a ten
| ustawowo ukaże Cię karą, która według aktualnych stawek wynosi trochę
| poniżej lub powyżej 3k PLN.

Co za bzdury wypisujesz. Taaa, kara z UFG za brak przy sobie świstka z oc?


To, że sprawa skierowana jest do UFG nie oznacza, że jesteś automatycznie
ukarany, jeśli jednak nie masz OC, to wielce prawdpodobne, że nie skończy
się tylko na opłaceniu OC wraz z odsetkami.

macko
4 Gru 2008, 12:41

"macko" <kovaleczek_WYTN@interia.plwrote in message

| | | Moja dziewczyna nie ma prawa jazdy a ma 60% zniżki za bezszkodowość, to
| jest dopiero absurd. :-)

| Moja Matka również nie ma prawa jazda ale ma zniżkę za 7lat bezszkodowej
| jazdy. Oczywiście
| z niej korzystam ale żeby nie było że jestem gówniarzem i jeżdże
| tjunionowym gównem. Mam stare kombi w dieslu a gówniarzem to faktycznie
| jestem :)

A wg. przepisow za co jest ta znizka, skoro nigdy nie jezdzila? Pytam
powaznie, bo w glowie mi sie to nie miesci..


Nie mam pojęcia za co jest ta zniżka. 60% za bezszkodową jazdę, 5% za
kontynuacje polisy. Ubezpieczeniodawca to HDI. Gdybym miał płacić 100%
składki + zwyżka ileś tam % za wiek to mnie jako studenta nie stać było by
na jazdę samochodem. Jak jest możliwość to wg. mnie trzeba korzystać ze
zniżek. Nikogo w ten sposób nie okradam ani nikomu nie robię krzywdy.

macko

Grejon
4 Gru 2008, 12:45
kamil pisze:

A wg. przepisow za co jest ta znizka, skoro nigdy nie jezdzila? Pytam
powaznie, bo w glowie mi sie to nie miesci..


Za "manie" auta. Np. przez jeśli małżonkowie nie mają rozdzielności
majątkowej to oboje są współwłaścicielami auta.

Pozdrawiam
Kamil


--
Grzegorz Jońca    GG: 7366919    JID:gre@jabber.aster.pl
Szara ReniaM 1.4 E7J PMS-edycja limitowana ;)
PMS+PJS*+pM-W+P+:+X++L+B+M+Z++TW-CB++ASB+

Maverick
4 Gru 2008, 13:01

TomiZS wrote:
| kontrola to jest pikus
| Prawdziwy problem jest jak jest kolizja/wypadek.
| OC ma -

Ale nie ma przy sobie potwierdzenia zawarcia ubezpieczenia. Na tej polisie,
którÂą ma widniejÂą daty. Policja wymaga aby kierowca miaÂł przy sobie
potwiedzenia zawarcia ubezpieczenia.


To idzie do TU i bierze zaswiadczenie ze ma OC. Nie moga go nie wydac.
Albo niech sobie Policja sama sprawdzi.

Maverick
4 Gru 2008, 13:03

TomiZS wrote:
| tylko jak uÂżywaĂŚ,
| skoro nie ma potwierdzenia ubezpieczenia?
| UÂżywaĂŚ moÂżna bezproblemowo, problem pojawi siĂŞ w przypadku kontroli.
| Niestety, nie miaÂłem takiego przypadku i nie znam rozwiÂązania. MoÂże
| wystÂąpiĂŚ do TU z proÂśbÂą o potwierdzenie posiadanego ubezpieczenia?
| kontrola to jest pikus
| Prawdziwy problem jest jak jest kolizja/wypadek.

Wydaje mi siĂŞ, Âże podczas kontroli, Polcja daje póÂł godziny na dowiezienie
waÂżnego ubezpieczenie (w tym czasie wzywana jest laweta). JeÂśli w tym czasie
ubezpieczenie nie zostanie dowiezione, samochód idzie na policyjny parking,
a Policja kieruje sprawĂŞ do Funduszu ubezpieczeniowego (nie wiem, jak on siĂŞ
teraz fachowo nazywa), a ten ustawowo ukaÂże CiĂŞ karÂą, która wedÂług
aktualnych stawek wynosi trochĂŞ poniÂżej lub powyÂżej 3k PLN.


Po pierwsze - to zalezy od policjanta - jak trafisz na rownego goscia to
bedzie spoko. Po drugie - co innego brak OC, a co innego brak "papierka"
ze OC masz - to mozesz sobie w kazdej chwili zdobyc. Za jego brak jest
mandat 50 pln. Za brak OC jest sprawa z UFG.

TomiZS
4 Gru 2008, 14:10

| kontrola to jest pikus
| Prawdziwy problem jest jak jest kolizja/wypadek.
| OC ma -

| Ale nie ma przy sobie potwierdzenia zawarcia ubezpieczenia. Na tej
| polisie, któr? ma widniej? daty. Policja wymaga aby kierowca mia3 przy
| sobie potwiedzenia zawarcia ubezpieczenia.

To idzie do TU i bierze zaswiadczenie ze ma OC. Nie moga go nie wydac.
Albo niech sobie Policja sama sprawdzi.


Niestety to jest Twój obowiązek, mieć potwierdzenie zawarcia polisy OC. W
przypadku wkolizji, nikt nie będzie sobie sprawdzał. To jest Twój obowiązek.
Mandat, możesz dostać, za brak dow. rej. lub prawa jazdy.

TomiZS
4 Gru 2008, 14:12

Po pierwsze - to zalezy od policjanta - jak trafisz na rownego goscia to
bedzie spoko. Po drugie - co innego brak OC, a co innego brak "papierka"
ze OC masz - to mozesz sobie w kazdej chwili zdobyc. Za jego brak jest
mandat 50 pln. Za brak OC jest sprawa z UFG.


Ten papierek, to potwierdzenie zawarcia obowiązkowego ubezpieczenia OC i to
jest Twój obowiązek takowy posiadać.

Tomasz Nowicki
4 Gru 2008, 14:38
Błąd. W przypadku tych samochodów notuje się wyższą wypadkowość ze względu
na to, że wybierają je kierowcy, którzy chcą i zamierzają jeździć
"sportowo" - szybko i ryzykownie. I jeżdżą tak niezależnie od tego, jakim
akurat powożą autem

T.

V-Tec
4 Gru 2008, 14:41
Nod pisze:

Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie mam
pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego zobowiązany?
co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają umowe jeśli 2 dni
przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji). Oczywiście od juta nie
używam samochodu...


Automatycznie się przedłuży, niekoniecznie na tych samych warunkach (mi
jak przysyłają świstki do zapłaty w stylu "szukają frajera" są zawsze
dziwnie wysokie). OC będziesz miał ważne, ale nieopłacone. A
ubezpieczalnia cię ścignie (czyt. ściągnie pieniądze).

nom
4 Gru 2008, 14:43

Użytkownik "news.atman.pl" <robert@wp.plnapisał w wiadomo ci

  jakie towarzyswto ?


Nie wiem, ale chyba tak jak kolega niżej napisał HDI tylko co  takiego
honoruje. :-)

Tomasz Pyra
4 Gru 2008, 15:46
TomiZS pisze:

| kontrola to jest pikus
| Prawdziwy problem jest jak jest kolizja/wypadek.
| OC ma -

Ale nie ma przy sobie potwierdzenia zawarcia ubezpieczenia. Na tej polisie,
którą ma widnieją daty. Policja wymaga aby kierowca miał przy sobie
potwiedzenia zawarcia ubezpieczenia.


No i jak go nie ma, bo zgubił/zostawił w domu/nie przyszło jeszcze
pocztą/cośtam/cokolwiek to co? Zastrzelą go?

Stanie się bardzo niewiele - brak wymaganych dokumentów kosztuje AFAIR
50zł i tyle. Nie zależnie czy przy okazji wypadku czy zwykłej wyrywkowej
kontroli.

A ubezpieczenie OC ma, bo automagicznie przedłuża się poprzednia polisa.

Budzik
4 Gru 2008, 17:34
Osobnik posiadający mail m@ceti.pl napisał(a) w poprzednim odcinku co następuje:

| Jezeli chodzi o mnie to zdecydowanie wolałbym zeby było nastepujaco:
| - mozeszmi ec milion samochodów u sibie na podwórku i nic nie musisz
| placic.
| - chcesz jezdzic - musisz wykupic ubezpieczenie, nawet na tydzien czy
| na miesiac.
| - łapia cie bez - 10.000 kary.

Ewentualnie ubezpieczenie na kierowce a nie na samochod.


to tez nic nie daje, bo znowu beda musieli placic ci co maja prawko a nie
jezdza. System powinien byc prosty - jak jedziesz to musisz zaplacic. Jak
nie jedziesz, to nie musisz. Jak zostałes zlapany na oszustwie, kara jest
wysoka.

Budzik
4 Gru 2008, 17:34
Osobnik posiadający mail dzida@op.pl napisał(a) w poprzednim odcinku co następuje:

Osobiście
nie mam nic przeciwko zapłaceniu 500 raz na rok,


to spójrz troche szerzej niz na cien wlasnego tyłka... ;-P

Budzik
4 Gru 2008, 17:34
Osobnik posiadający mail krzysztofWYTNIJ-TObo@gazeta.pl napisał(a) w poprzednim odcinku co następuje:

| niestety jeden z absurdów polskiego prawa.
| Jezeli chodzi o mnie to zdecydowanie wolałbym zeby było nastepujaco:
| - mozeszmi ec milion samochodów u sibie na podwórku i nic nie musisz
| placic.
| - chcesz jezdzic - musisz wykupic ubezpieczenie, nawet na tydzien czy
| na miesiac.

kierowca czy wlasciciel?


jedziesz samochodem, wykupujesz na dany samochod. Kto jedzie - nie ma
znaczenia.

| - łapia cie bez - 10.000 kary.

Kierowca czy wlasciciel?


Ten ktorego zlapali. Wsiadajac do nie swojego samochodu musisz sie upewnic
ze wlasciciel wykupił, albo wykupic we wlasnym zakresie.

A wtedy realia polskie powoduja ze:
a)Zamiast takiej kary lapowka wynosi 1000.


byc moze.
Ale to nie problem złego Oc, tylko lapowkarzy.
W ten sam sposób mozna by powiedziec, ze za szczegolnie okrotne morderstwa
nie powinno byc dozywocia, bo pbeda wieksze lapówki za ewentualne
"odpuszczenie".

b)Dres ma samochod i caly majatek zarejestrowany na babcie/ciotke w
USA


No i? Skoro został złapany i nie ma za co zaplacic to idzie siedziec,
zabiera mu sie prawo jazdy, wyznacza 2000 godzin prac spolecznych i wiele
innych - naprawde uwazasz ze az tak wiele osób by ryzykowało?

 c)kolejne martwe prawo

bo?

d) wiekszosc ludzi by nie miala OC


wiekszosc? Chyba przesadzasz. Byc moze znalazłby sie jakis odsetek
ryzykantów, ale bez przesady.

e)co ze stluczka? jedzisz sobie swoim nowym autem (a jeszcze lepiej
jak leasing/kredyt) a tu uderzy Cie ktos bez OC - samochodu nie masz,
kasy na naprawe nie masz, a zamin sciagniesz kase z goscia (proces
cywilny, ze 2-3 lata bedzie , a jak bedzie wiecej procesow, to pewnie
z 4-5 sie wydluzy czas) :) Powodzenia.


Fundusz Gwarancyjny. W takiej sytuacji koszt pokrywa panstwo i dalej sciaga
od delikwenta. Ale oczywiscie skutecznie. Da sie!

OC mozna uwazac za zle (przymus itp) - ale w pewnym sensie obecny
system sie sprawdza.


Jasne ze sie sprawdza! Podatki tez sie sprawdzaja bo ludzie placa. Mandaty
tez sie sprawdzaja bo ludzie placa. W moim przypadku akurat ten system sie
nie sprawdza, bo chciałbym kupic sobie auto, ktorym pojade 15 dni w roku i
jest to dla mnie nieoplacalne. Albo mam 3 samochody (tak na wszelki
wypadek, albo dlatego ze lubie) i za kazdego musze placic. Albo mam
przyczepe kempingowa ktora ruszam raz w roku a place za cały rok. Albo mam
przyczepe ktora zwoze raz w roku siano z pola a musze placic za cały rok.
Itd, itd.

Budzik
4 Gru 2008, 17:34
Osobnik posiadający mail ka@spamwon.com napisał(a) w poprzednim odcinku co następuje:

A wg. przepisow za co jest ta znizka, skoro nigdy nie jezdzila? Pytam
powaznie, bo w glowie mi sie to nie miesci..


moze kupowała OC na rower?

Budzik
4 Gru 2008, 17:34
Osobnik posiadający mail ka@spamwon.com napisał(a) w poprzednim odcinku co następuje:

Lepszy system to ubezpieczenie na samochod, ale tylko na kierowcow
wyszczegolnionych w umowie.


ROTFL
jak ludzie tesknia za PRLem....
Przeciez to jest najgorszy wariant. Nie tylko wymagasz, aby ludzie placili
za samochód ale jeszcze dodatkowo za kazdego kierowce.

Jan-xx
4 Gru 2008, 20:31

Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie mam
pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego
zobowiązany? co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają
umowe jeśli 2 dni przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji).
Oczywiście od juta nie używam samochodu...


Moze moglbys wypozczyc komus samochod, kto w zamian za to przynajmniej
pociagnie oplaty.

Pozdrawiam,

Zbynio
5 Gru 2008, 00:44

V-Tec wrote:
Nod pisze:
Automatycznie się przedłuży, niekoniecznie na tych samych warunkach (mi
jak przysyłają świstki do zapłaty w stylu "szukają frajera" są zawsze
dziwnie wysokie). OC będziesz miał ważne, ale nieopłacone. A
ubezpieczalnia cię ścignie (czyt. ściągnie pieniądze).


Od czasu jak mi zabrali prawko za "oddech smoka" to przemeldowalem sie
na adres siostry i wszystkimi wezwaniami jakie dostaje do domu o
oplacenie OC i wszystko inne to wycieram sobie...

robal
5 Gru 2008, 03:20
Sebastian Ciesielski <se@poczta.fmpopełnił(a):

| Z prawnego punktu widzenia nic się nie stanie, polisa się
| automatycznie przedłuży, auto możesz spokojnie używać. Jedynie
| poczujesz to finansowo, bo TU może obciążyć cię odsetkami za
| opóźnienie płatności polisy.

tylko jak używać,
skoro nie ma potwierdzenia ubezpieczenia?


Pytanie tylko jakie TU. Np. Allianz przysyła dowód-umowę zawarcia OC na
kolejny okres z załączonym drukiem wpłaty/przelewu.
Więc dowód zawarcia OC na kolejny rok posiadam. Dowodu zapłaty (jeśli
posiadam dowód zawarcia umowy OC) posiadać nie muszę.
Jest potwierdzenie w razie kontroli? Jest.

Dalej tak jak napisał Boombastic. Dochodzi jeszcze kwestia ewentualnej
kolizji/wypadku z własnej winy i podejścia TU do kwestii możliwej wypłaty z
OC przy nieopłaconej składce.

Boombastic
5 Gru 2008, 04:00

Dalej tak jak napisał Boombastic. Dochodzi jeszcze kwestia ewentualnej
kolizji/wypadku z własnej winy i podejścia TU do kwestii możliwej wypłaty
z OC przy nieopłaconej składce.


Umowa to umowa, a platność to płatność. Niby dlaczego TU miałoby nie
wypłacić odszkodowania? Umowa przecież jest zawarta.

robal
5 Gru 2008, 04:37
Boombastic <boombasticNOS@poczta.onet.plpopełnił(a):

| Dalej tak jak napisał Boombastic. Dochodzi jeszcze kwestia
| ewentualnej kolizji/wypadku z własnej winy i podejścia TU do kwestii
| możliwej wypłaty z OC przy nieopłaconej składce.

Umowa to umowa, a platność to płatność. Niby dlaczego TU miałoby nie
wypłacić odszkodowania? Umowa przecież jest zawarta.


W sumie racja. Coś mi się ubzdurało, że jest taki zapis w ustawie o
wyłaczeniu odpowiedzialności.

Adam Płaszczyca
5 Gru 2008, 05:23

wrote:

Skoro nie ma DR, to i daty waznosci badania technicznego nie moga
sprawdzic. Wiec w takim wypadku laweta jest uzasadniona.


Nie jest.

TomiZS
5 Gru 2008, 08:02

| Dalej tak jak napisał Boombastic. Dochodzi jeszcze kwestia ewentualnej
| kolizji/wypadku z własnej winy i podejścia TU do kwestii możliwej wypłaty
| z OC przy nieopłaconej składce.

Umowa to umowa, a platność to płatność. Niby dlaczego TU miałoby nie
wypłacić odszkodowania? Umowa przecież jest zawarta.


A pewien jesteś, że w umowie, nie punktu, który mówi o płatności? Umowa, to
umowa :)

Jaroslaw Berezowski
5 Gru 2008, 08:13

mnie że "kolejny przymus", ale wbrew pozorom ten przymus ratuje dupę
większości sprawców kolizji i wypadków. Bo gros kierowców potrafi tylko


To wlasnie niedobrze, ze ratuje dupy sprawcow. Powinen ratowac dupy
poszkodowanych, a potencjalnych sprawcow odstraszac od sprawstwa -
finansowo.

Jan-xx
5 Gru 2008, 10:02

| Automatycznie się przedłuży, niekoniecznie na tych samych warunkach (mi
| jak przysyłają świstki do zapłaty w stylu "szukają frajera" są zawsze
| dziwnie wysokie). OC będziesz miał ważne, ale nieopłacone. A
| ubezpieczalnia cię ścignie (czyt. ściągnie pieniądze).

Od czasu jak mi zabrali prawko za "oddech smoka" to przemeldowalem sie na
adres siostry i wszystkimi wezwaniami jakie dostaje do domu o oplacenie OC
i wszystko inne to wycieram sobie...


A jak wyobrazasz sobie ewentualny pozniejszy powrot do uzytkowania tego
samochodu?

Pozdrawiam,

Bartek
5 Gru 2008, 10:38

Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie mam
pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego zobowiązany?
co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają umowe jeśli 2 dni
przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji). Oczywiście od juta nie
używam samochodu...


Spokojnie.
Zakladam, ze kasy nie masz teraz, a jak bedziesz mial, to zaplacisz.

Jak umowy OC nie wypowiesz przynajmniej na dzien przed koncem jej
obowiazywania umowa ulega przedluzeniu w tym samym TU na kolejny rok.
Wyjatkiem jest sytuacja, gdy nie zaplacisz raty z konczacy sie okres
ubezpieczenia. Wtedy polisa sie nie przedluza.

Postaw samochod do czasu poprawy budzetu, potem zaplac OC z odsetkami za
zwloke.

Jest sprzecznosc, co do jazdy z polisa oc a brakiem zan zaplaty. Przykladowo
- dostajesz polise od agenta. Wystawiona prawidlowo, podpisana, osteplowana.
Platnosc przelewem. Nie placisz przed rozpoczeciem terminu ochrony.
Pokazujesz Policji tylko polise - nie musisz im pokazywac dowodu oplaty. Niby
wszystko w porzadku, ale o ile mnie pamiec nie myli, w ustawie o OC jest
zapis, ze ochrona nie dziala bez oplaty skladki pomimo zawarcia umowy
potwierdzonej dokumentem - polisa.

Jarek (Cobra) Marecik
5 Gru 2008, 13:26
"nom" <no@usunto.gazeta.plwrote in message


Użytkownik "news.atman.pl" <robert@wp.plnapisał w wiadomo ci
|   jakie towarzyswto ?
Nie wiem, ale chyba tak jak kolega niżej napisał HDI tylko co  takiego
honoruje. :-)


każde towarzystwo
bycie włascicielem (czyli de facto odpowiedzialnym za płatność OC)
to nie to samo co kierowanie.
dlatego osoba bez prawa jazdy mająca odpowiednio długo pojazd, ktorym
kieruje ktoś inny ma odpowienie zniżki ...

Wiem, bo jestem w takiej sytuacji :)

Jarek (Cobra) Marecik
5 Gru 2008, 13:55
"kamil" <ka@spamwon.comwrote in message


"macko" <kovaleczek_WYTN@interia.plwrote in message
| | | Moja dziewczyna nie ma prawa jazdy a ma 60% zniżki za bezszkodowość, to
| jest dopiero absurd. :-)
| Moja Matka również nie ma prawa jazda ale ma zniżkę za 7lat bezszkodowej
| jazdy. Oczywiście
| z niej korzystam ale żeby nie było że jestem gówniarzem i jeżdże
| tjunionowym gównem. Mam stare kombi w dieslu a gówniarzem to faktycznie
| jestem :)
A wg. przepisow za co jest ta znizka, skoro nigdy nie jezdzila? Pytam
powaznie, bo w glowie mi sie to nie miesci..


bo prawidłowe ubezpieczenie OC to właściwie para samochód+właściciel
(właściciele :)),
z czego własciel/właściciele ma/mają uprzywilejowaną sytuację w tej parze
...
tak to jest skonstruowane..

Zbynio
5 Gru 2008, 15:22

Jan-xx wrote:
| Automatycznie się przedłuży, niekoniecznie na tych samych warunkach
| (mi jak przysyłają świstki do zapłaty w stylu "szukają frajera" są
| zawsze dziwnie wysokie). OC będziesz miał ważne, ale nieopłacone. A
| ubezpieczalnia cię ścignie (czyt. ściągnie pieniądze).

| Od czasu jak mi zabrali prawko za "oddech smoka" to przemeldowalem sie
| na adres siostry i wszystkimi wezwaniami jakie dostaje do domu o
| oplacenie OC i wszystko inne to wycieram sobie...

A jak wyobrazasz sobie ewentualny pozniejszy powrot do uzytkowania tego
samochodu?


Smieszne pytanie. Ja go uzywam caly czas. Jak na razie nikt mnie nie
zlapal a jak zlapia to co? do pierdla mnie ni dadza a karami to moga
mnie nadmuchac.Zreszta jako ze robota wymaga to czesto jade lekko pod
gazem. Wtedy czy mam OC czy nie to i tak nie bedzie mialo znaczenia.

Pozdrawiam,


J. F.
6 Gru 2008, 08:46

Dziś kończy mi się ubezpieczenie OC (w HDI). Zwyczajnie w świecie nie mam
pieniędzy by wykupić polise na kolejny rok. Czy jestem do tego zobowiązany?
co zrobi HDI (bo słyszałem, że automatycznie przedłużają umowe jeśli 2 dni
przed końcem polisy nie zgłosi się rezygnacji). Oczywiście od juta nie
używam samochodu...


Przyjda noca, kolbami w drzwi zalomoca, zabiora samochod :-)

Jestes zobowiany OC posiadac. Jak nie masz - UFG sie ucieszy i kare
500 euro przyjdzie zaplacic jak sie UFG dowie.

Ale na twoje szczescie ubezpieczenie posiadasz. Za pozno wypowiedziec,
sie przedluzylo i jest wazne. Mozna nawet jezdzic, o ile posiadasz
polise z wlasciwymi datami.

Pozostaje tylko zaplacic .. zapewne w najblizszym czasie przyjdzie
upomnienie ze ciagle nie zaplacone ..

J.