BMW i tylny napęd... opad szczęki!

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "BMW i tylny napęd... opad szczęki!" z grupy pl.misc.samochody



Pszemol
7 Kwi 2004, 20:40
Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?
Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?

A tak przy okazji - czy opłaca się kupować 540 z 4,4 litrowym
V8 czy wersja 528 z 6 cylindrowym ma wystarczające parametry?
Jak się sprawują automatyczne skrzynki w tych autach?
Warto się w to pchać czy szukać koniecznie manualnych?

Maciej Max Browarczyk
7 Kwi 2004, 20:48
Dnia 2004-04-08 02:40, Drogi Użytkownik Pszemol napisał(a):

[cut]

Chyba koles nie z tej epoki jestes ;-P Wszystkie BMW maja naped na tyl
(no poza tymi pseudo terenowkami, ktora maja pseudo 4x4).

RoMan Mandziejewicz
7 Kwi 2004, 20:54
Hello Pszemol,

Thursday, April 8, 2004, 2:40:22 AM, you wrote:

Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?


Mają.

Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...


I dobrze, że sie robi. RWD rulez!

Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?


Nie ma błędu.

[...]

$$Szalony_Kapelusznik$$
7 Kwi 2004, 21:10

| Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...

I dobrze, że sie robi. RWD rulez!


Szkoda tylko, że miłośnik RWD ma wybór pomiędzy Polonezem a BMW :)
Przydałoby sie cos po srodku...

MAd Hat
ter

RoMan Mandziejewicz
7 Kwi 2004, 21:13
Hello $$Szalony_Kapelusznik$$,

Thursday, April 8, 2004, 3:12:05 AM, you wrote:

| Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
| I dobrze, że sie robi. RWD rulez!
Szkoda tylko, że miłośnik RWD ma wybór pomiędzy Polonezem a BMW :)


O Mercedesach zapomniałeś...

Przydałoby sie cos po srodku...


E, tam... Dobrze utrzymany Poldek z silnikiem 1.4 wystarczy :-)

Seb@stian
7 Kwi 2004, 21:26

O Mercedesach zapomniałeś...

| Przydałoby sie cos po srodku...


'Ścierki' też są niczego sobie. Może to nie to samo co Cosworth, ale
zabawa na śliskim za nieduże pieniążki gwarantowana ;-))

Pszemol
7 Kwi 2004, 22:52

"$$Szalony_Kapelusznik$$" <szalony_kapelusz@wp.plwrote in message | Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...

| I dobrze, że sie robi. RWD rulez!

Szkoda tylko, że miłośnik RWD ma wybór pomiędzy Polonezem a BMW :)
Przydałoby sie cos po srodku...


A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)

Pszemol
7 Kwi 2004, 22:52

"RoMan Mandziejewicz" <ro@pik-net.plwrote in message | Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
| i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?

Mają.


OK - już wiem :-)

| Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...

I dobrze, że sie robi. RWD rulez!


Rulez? Do tej pory to z takim napędem zawsze miałem problemy...
Ale faktem jest, że nie w bmw tylko w poldku :-)
Jeden kolega woził worek piasku, inny płytkę chodnikową,
a ja zawsze sobie taką płytkę wyobrażałem wbitą mi w plecy
przy jakiejś czołówce i wolałem się jednak ślizgać...

| Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?

Nie ma błędu.


No super... to co w takim razie takiego innego jest w rwd bmw?

p.s.
czy ktoś zechciałby odpisać na pozostałe moje pytania
co do silników i skrzynek w serii 5 z lat 2000-2001?

Pszemol
7 Kwi 2004, 22:52
"Maciej Max Browarczyk" <maciekNOS@wiedzmin.orgwrote in message  

Chyba koles nie z tej epoki jestes ;-P Wszystkie BMW maja naped
na tyl (no poza tymi pseudo terenowkami, ktora maja pseudo 4x4).


Drogi Maćku - skąd ten "koleś"? Odrobina szacunku przydałaby się.

To, że wszystkie BMW mają napęd na tył jest być może oczywiste
dla Ciebie, ale ja nie wiedziałem o tym - stąd moje pytanie...

Zawsze wydawało mi się, że kombinacja "silnik z przodu, napęd tył"
to niestety problemy z ruszaniem pod górkę, slalomy na lodzie itp.
Wiele firm, które nawet produkowały dawniej auta z tylnym napędem
obecnie produkuje jedynie przedni napęd - ja to odbierałem jako
postęp technologiczny, a tu taki zgrzyt - beemy mają naped na tył :-)

Czy ktoś zechciałby mi, zainteresowanemu kupnem takiego pięknego
autka osobowego (nie terenówki ani pseudoterenówki), wyjaśnić co
takiego inzynierowie z BMW wymyślili aby zmienić niezmienne prawa
fizyki nakazujące nieobciążonym kołom napędowym ślizgać się na lodzie?
Tylko proszę bez epitetów - pytam zupełnie poważnie...

blonDIE
8 Kwi 2004, 00:13

Zawsze wydawało mi się, że kombinacja "silnik z przodu, napęd tył"
to niestety problemy z ruszaniem pod górkę, slalomy na lodzie itp.


Jaki problem z ta gorka bo nie rozumiem ? Slalomy po lodzie ? Hm. No fakt
FWD to sie tak trzymaja, ze i 200 km/h moga jechac po oblodzonej jezdni bez
problemu.

Akurat zima to najprzyjemniejsza czesc roku do jazdy, wtdy drift drifta
driftem pogania :)

szerszen
8 Kwi 2004, 00:39

A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)


nauczyc sie jezdzic z napedem na tyl :)

szerszen
8 Kwi 2004, 00:43

Rulez? Do tej pory to z takim napędem zawsze miałem problemy...
Ale faktem jest, że nie w bmw tylko w poldku :-)
Jeden kolega woził worek piasku, inny płytkę chodnikową,
a ja zawsze sobie taką płytkę wyobrażałem wbitą mi w plecy
przy jakiejś czołówce i wolałem się jednak ślizgać...


tak czytam twoje teksty na teat tylnego napedu i zastanawiam sie z kim ty
sie zadajesz i gdzie wy (ty i twoi kumple uczyliscie sie jezdzic)

pierwsza moja fura byl duzy fiat, potem subaru i huyndai oba fwd, teraz
scorpio 2.9 oczywiscie rwd, z rzadnym z tych samochowdow, a szczegolnie z
rwd nie mialem takich akcji na lodzie jak opisujesz, i nawet przez mysl mi
nie przeszlo aby cos do bagarznika wsadzac,

oba te napedy maja swoje wady i zalety, ale jedyne co potrzeba to
odpowiednio wyczuc i samochod i naped i spokojnie mozna jezdzic i niezle sie
bawic i na suchym i na sliskim

szerszen
8 Kwi 2004, 00:46

A tak przy okazji - czy opłaca się kupować 540 z 4,4 litrowym
V8 czy wersja 528 z 6 cylindrowym ma wystarczające parametry?
Jak się sprawują automatyczne skrzynki w tych autach?
Warto się w to pchać czy szukać koniecznie manualnych?


osobiscie bym sie nie zastanawial :) jesli stac cie na taka fure stac cie i
nawache wiec v8 :) szczegolnie ze roznica w spalaniu nie bedzie jakas
szczegolnie ogromna co do automatu, to kwestia sporna, jedni lubia auto inni
manual, ja osobiscie od jakiegos czasu wole auto :)

jesli zdecydujesz sie na auto to najlepiej jakbys podjechal do serwisu bmw,
zeby ci go dobrze sprawdzili, jedyna wada automatycznych skrzyn to to , ze
jak juz zaczna sie sypac to naprawy sa zajebiscie drogie, ale wtedy zawsze
mozesz wymienic na manual, a tak zrobilem w swojej skorupie

morda_jeza
8 Kwi 2004, 00:55

$$Szalony_Kapelusznik$$ wrote:
Szkoda tylko, że miłośnik RWD ma wybór pomiędzy Polonezem a BMW :)
Przydałoby sie cos po srodku...


no.. jeste jeszcze fiat 126p albo mercedes (poza klasa A) :-)

MarcinJM
8 Kwi 2004, 01:02

Czy ktoś zechciałby mi, zainteresowanemu kupnem takiego pięknego
autka osobowego (nie terenówki ani pseudoterenówki), wyjaśnić co
takiego inzynierowie z BMW wymyślili aby zmienić niezmienne prawa
fizyki nakazujące nieobciążonym kołom napędowym ślizgać się na lodzie?


Niezmienne prawa fizyki moja rowniez o bezwladnosci.
Zauwaz, jka sie rozkladaja masy przy starcie pojazdu.
Auto slabsze, ale z RWD ma szanse na starcie z autem mocniejszym FWD,
poniewaz FWD bedzie odciazal os napedowa i kolo w pewnym momencie zacznie
sie slizgac (para w gwizdek;)) natomiast RWD przy starcie zostanie
dociazony.

Koledzy juz pisali, ja wspomne: jazda po sliskim RWD jest latwiejsza do
kontrolowania, poniewaz "uciekanie" tylu mozna bardzo latwo niwelowac samym
gazem. FWD wymaga uzywania jednoczesnie gazu i hamulca, a jest to dosc
trudne, ja osobiscie tego nie potrafie tak, abym mogl powiedziec, ze
kontroluje poslizg od poczatku do konca.

Wszystko to zbadane na wlasnej skorze, poniewaz posiadam i RWD (garbus z
mocnym silnikiem) i FWD lanos.

Dodatkowa kwestia jest rozklad mas w stanie spoczynku sa rozna rozwiazania
umiejscowienia jednostek napedowych RWD, a co za tym idzie rozny rozklad
mas:
- silnik z przodu, skrzynia z przodu (niezbyt korzystne, za ciezko z przodu)
- silnik z przodu, skrzynia z tylu (bardziej korzystne, mniej ciezko z
przodu)
- silnik ze skrzynia centralnie przed tylna osia (optymalne)
- skrzynia przed osia, silnik za osia (niezbyt korzystne, za ciezko z tylu,
za lekko z przodu, a przy starcie jeszcze gorzej)

jak cos pokrecilem, to poprawcie, skorygujcie ;)

Hatson
8 Kwi 2004, 01:26

obecnie produkuje jedynie przedni napęd - ja to odbierałem jako
postęp technologiczny, a tu taki zgrzyt - beemy mają naped na tył :-)


Wierz mi ,ze to nie jest postep technologiczny.Odpowiedz jest prosta.Naped
FWD jest tanszy w produkcji i zajmuje mniej miejsca (brak walu) ,co w
samochodach szczegolnie mniejszych nie jest bez znaczenia.

                                                            pozdrawiam
                                                                Pawel

PiotrJ
8 Kwi 2004, 02:26

Wszystko to zbadane na wlasnej skorze, poniewaz posiadam i RWD (garbus z
mocnym silnikiem) i FWD lanos.


Garbus z motorem na tylnej osi to jednak cosinnego niz BMW z motorem z
przodu.

PJ

Pszemol
8 Kwi 2004, 02:47

"PiotrJ" <piotrcez@poczta.onet.plwrote in message | Wszystko to zbadane na wlasnej skorze, poniewaz posiadam i RWD (garbus z
| mocnym silnikiem) i FWD lanos.

Garbus z motorem na tylnej osi to jednak cosinnego niz BMW z motorem z
przodu.


Zupełnie coś innego... Równie dobrze można powiedzieć "RWD" o maluchu :-)
Tylko gdzie tu maluch/garbus a gdzie dlugie auto jak beema serii 5?

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 02:54

Seb@stian wrote:
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" <ro@pik-net.plnapisał w
wiadomości

| O Mercedesach zapomniałeś...

| Przydałoby sie cos po srodku...

'Ścierki' też są niczego sobie. Może to nie to samo co Cosworth, ale
zabawa na śliskim za nieduże pieniążki gwarantowana ;-))


Ścierkę Cosworth daje się kupić w granicach 20k naprawde ładnie utrzymaną.
Do 2WD pasuje dużo gratów od zwykłej XR4i. I poza silnikiem i skrzynią
Borg-Warner nie jest to takie egzotyczne auto. Jeździłem taką ostatnio i
zabawa przednia, chociaz na drifty na suchym brakuje w serii powera.

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 02:56

Pszemol wrote:
Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?
Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?


Tylko Mini z aut robionch przez BMW jest przedniopędne. I dobrze.

Co do tych wszytskich komplikacji - generalnie tzreba przyjąć zasadę że RWD
nieznacznie gorzej jeździ po prostej na b. sliskim ale od tego masz kontrole
trakcji i inne takie. A po zakrętach jeździ zdecydowanie lepiej. W FWD
często jedyne co mozna zrobić to odjąć gaz i czekać czy zareaguje czy
nie....

PiotrJ
8 Kwi 2004, 02:58

Zupełnie coś innego... Równie dobrze można powiedzieć "RWD" o maluchu :-)
Tylko gdzie tu maluch/garbus a gdzie dlugie auto jak beema serii 5?


Sorry przyjacielu ale stawianie znaku rownosci pomiedzy kaszlem a Garbusem
jest co nieco nie na miejscu......

PiotrJ

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 03:00

PiotrJ wrote:
| Zupełnie coś innego... Równie dobrze można powiedzieć "RWD" o
| maluchu :-) Tylko gdzie tu maluch/garbus a gdzie dlugie auto jak
| beema serii 5?

Sorry przyjacielu ale stawianie znaku rownosci pomiedzy kaszlem a
Garbusem jest co nieco nie na miejscu......


Znawcy twierdzą że kaszel prowadzi się porównywalnie do naprawdę starych
Porsche, więc jednakmusi być jakieś bliskie podobieństwo. Ja niestety dotąd
nie miałem przyjemności ostrzejszej jazdy kaszlem.

PiotrJ
8 Kwi 2004, 03:08

Znawcy twierdzą że kaszel prowadzi się porównywalnie do naprawdę starych
Porsche, więc jednakmusi być jakieś bliskie podobieństwo. Ja niestety
dotąd
nie miałem przyjemności ostrzejszej jazdy kaszlem.


Alez ja nie mowie ze kaszel jezdzi tak albo inaczej a Garbus jeszcze
inaczej.
Chodzi mi o sam fakt porownywania tych samochodow :-)

PiotrJ

Boombastic
8 Kwi 2004, 03:11

tak czytam twoje teksty na teat tylnego napedu i zastanawiam sie z kim ty
sie zadajesz i gdzie wy (ty i twoi kumple uczyliscie sie jezdzic)

pierwsza moja fura byl duzy fiat, potem subaru i huyndai oba fwd,


Nie, no nie przesadzaj z tym fiatowskim :-) To był także mój pierwszy
samochód i zimą to była masakra, bo tył latał bokami i o stromych górkach
mogłem zapomnieć. A FRD wjeżdżałem bez problemu.

Przemek Vonau
8 Kwi 2004, 03:18

Użytkownik "$$Szalony_Kapelusznik$$" <szalony_kapelusz@wp.plnapisał w
wiadomości

| Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...

| I dobrze, że sie robi. RWD rulez!

Szkoda tylko, że miłośnik RWD ma wybór pomiędzy Polonezem a BMW :)
Przydałoby sie cos po srodku...


Mazda MX-5.

Jurand
8 Kwi 2004, 03:23

Jakub Zawiła-Niedźwiecki wrote:
Pszemol wrote:
| Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
| i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?
| Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
| Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?

Tylko Mini z aut robionch przez BMW jest przedniopędne. I dobrze.

Co do tych wszytskich komplikacji - generalnie tzreba przyjąć zasadę
że RWD nieznacznie gorzej jeździ po prostej na b. sliskim ale od tego
masz kontrole trakcji i inne takie. A po zakrętach jeździ
zdecydowanie lepiej. W FWD często jedyne co mozna zrobić to odjąć gaz
i czekać czy zareaguje czy nie....


Powtarzasz Kuba oklepane do granic możliwości frazesy, które w praktyce
wyglądają zgoła inaczej, niż wskazyałaby na to teoria... Gdyby nie te
kontrole trakcji, to duża część kierowców RWD poleciałaby w plener wykonując
efektywne bączki po drodze, wierząc w cudowną kierowalność RWD...

Jurand.

szerszen
8 Kwi 2004, 03:25

Użytkownik "Boombastic" <boombas@NOSPAMpoczta.onet.plnapisał w
wiadomości

Nie, no nie przesadzaj z tym fiatowskim :-) To był także mój pierwszy
samochód i zimą to była masakra, bo tył latał bokami i o stromych górkach
mogłem zapomnieć. A FRD wjeżdżałem bez problemu.


125 bylem i zima w gorach i jakos nie mialem problemow z jazda, dobre opony,
odpowiednia jazda naprawde daja mozliwosc jazdy w zimie samochodem z napedem
na tyl ;)

To///ek
8 Kwi 2004, 03:35
A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)


Kupic wersje z ESP ;))
Cien77
8 Kwi 2004, 03:36
Dodam jeszcze jedno. Poza moda itp. Na przyklad policja w USA wybiera naped
tylny, bo latwiej zawracac w miejscu na waskiej drodze :).
Ale najwazniewjsze jest to, ze powyzej 200 KM przedni naped nie wytrzymuje
obciazen z powodow konstrukcyjnych. Chyba tylko SAAB wypuscil wozek z 250 KM
i przednim napedem, ale elektronika uniemozliwia wykorzystanie pelnej mocy
przy skreconych kolach.

Cien

Arturo
8 Kwi 2004, 03:36

"Pszemol" <Psze@PolBox.comwrote in message


Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...


no to uwazaj:

wlasnie niektorzy producenci wracaja do tylnego napedu, np. chrysler czy GM
(cadillac).

Walifura
8 Kwi 2004, 03:41

Porsche, więc jednakmusi być jakieś bliskie podobieństwo. Ja niestety dotąd
nie miałem przyjemności ostrzejszej jazdy kaszlem.


Kuba, pewnie jeszcze dlatego żyjesz... ;-P

szerszen
8 Kwi 2004, 03:42

wlasnie niektorzy producenci wracaja do tylnego napedu, np. chrysler czy
GM
(cadillac).


wg "prawdziwych" amerykanow, tylko pedaly jezdza fwd ;) a "real man" tylko
tylno napedowcem

ja tam jezdzilem i fwd i rwd i awd i pomijajac ten ostatni naped, po prostu
do tamtych trzeba sie przyzwyczaic i wiedziec co mozna, czego nie mozna, jak
reagowac i jak on reaguje, kwestia przyzwyczajenia

szerszen
8 Kwi 2004, 03:44

Dodam jeszcze jedno. Poza moda itp. Na przyklad policja w USA wybiera
naped
tylny, bo latwiej zawracac w miejscu na waskiej drodze :).


przednim tez sie da ;) tylko drastycznie skraca to jego zywotnosc

Walifura
8 Kwi 2004, 03:45

No super... to co w takim razie takiego innego jest w rwd bmw?


Może mają płytę chodnikową pod podłogą bagażnika w serii? :-)

radnor
8 Kwi 2004, 03:46

trakcji i inne takie. A po zakrętach jeździ zdecydowanie lepiej. W FWD
często jedyne co mozna zrobić to odjąć gaz i czekać czy zareaguje czy
nie....


Ja zazwyczaj w FWD na zakrętach gazu dodaję, wtedy przód ładnie wyciąga
resztę auta.. Poza tym dla niedoświadczonych (czyli 90%) kierowców, którzy
zimą zamiast robić bączki na placu modlą się, żeby do pracy dojechać FWD
jest o wiele łatwiejsze w prowadzeniu. Sam pamiętam, jak przesiadłem się do
ojca poldka i musiałem bez przyzwyczajania się jechać. O mało w dystrybutor
na stacji nie przyłożyłem :-/

pzdr
radnor

Walifura
8 Kwi 2004, 03:48

Gdyby nie te
kontrole trakcji, to duża część kierowców RWD poleciałaby w plener wykonując
efektywne bączki po drodze, wierząc w cudowną kierowalność RWD...


Niektórzy nawet polecieli.... :-))
Żeby daleko nie szukać....

RoMan Mandziejewicz
8 Kwi 2004, 04:26
Hello Pszemol,

Thursday, April 8, 2004, 4:51:11 AM, you wrote:

[...]

| Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
| I dobrze, że sie robi. RWD rulez!
Rulez? Do tej pory to z takim napędem zawsze miałem problemy...
Ale faktem jest, że nie w bmw tylko w poldku :-)
Jeden kolega woził worek piasku, inny płytkę chodnikową,


Ja woziłem masę bambetli ważącą łacznie z 50 kG :-)

a ja zawsze sobie taką płytkę wyobrażałem wbitą mi w plecy
przy jakiejś czołówce i wolałem się jednak ślizgać...
| Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?
| Nie ma błędu.
No super... to co w takim razie takiego innego jest w rwd bmw?


A co ma być innego?
Jakieś strasznie dziwne pytania zadajesz.

[...]

Maciej Max Browarczyk
8 Kwi 2004, 04:28
Dnia 2004-04-08 09:36, Drogi Użytkownik Cien77 napisał(a):

[cut[

Łot?! A Volvo C70 w top wersji? Naped FWD i ile koni ma? Cos mi sie o
uszy obilo, ze 2.3T to ma cos kolo 250KM.

Maciej Max Browarczyk
8 Kwi 2004, 04:33
Dnia 2004-04-08 04:48, Drogi Użytkownik Pszemol napisał(a):

[cut]

Ok, przepraszam;) Rozbawilo mnie to, ze ktos nie wiedzial, ze BMW ma
naped na tyl...;) Powaznie. Szkoda, ze TYLKO BMW i Mercedes (lepsza
klasa) maja naped na tyl. Ja chetnie bym kupil jakiegos hothacza;-z 2
litrowym silnikiem i napedem na tyl, no ale co zrobisz, takich nie
robia...:( Za to Clio V6 straaasznie przypadlo mi do gustu, niestety
musze jeszcze troche popracowac, zeby kupic to Clio ;)))) Co do BMW i
napedu na tyl to IMHO rewelacja. Chcialbym dorwac BMW 325/330 E36 coupe
w normalnej cenie i smigac ile wlezie. Wiesz jaka zabawa jest przy takim
silniku i RWD?:) Zapewne nie zdajesz sobie sprawy ;) Mercedes to juz nie
to samo...

P.S. "Z przodu gwiazda? Ch*j nie jazda!" ;)
P.S2. Mietek C Sport coupe tez ma na tyl? Cos wierzyc mi sie nie chce ;-

RoMan Mandziejewicz
8 Kwi 2004, 04:45
Hello Jurand,

Thursday, April 8, 2004, 9:19:43 AM, you wrote:

[...]

Powtarzasz Kuba oklepane do granic możliwości frazesy, które w praktyce
wyglądają zgoła inaczej, niż wskazyałaby na to teoria... Gdyby nie te
kontrole trakcji, to duża część kierowców RWD poleciałaby w plener wykonując
efektywne bączki po drodze, wierząc w cudowną kierowalność RWD...


To mi przypomina cudowną 'wyciągalność' FWD z każdej opresi... Szkoda
tylko, że wyciąga prosto do rowu ;-P

Cien77
8 Kwi 2004, 05:13

Łot?! A Volvo C70 w top wersji? Naped FWD i ile koni ma? Cos mi sie o
uszy obilo, ze 2.3T to ma cos kolo 250KM.


o 2.3T wlasnie pisalem, bo to SAAB.
C70 ponad 240KM w najmocniejszej wersji i byc moze tez ogranicznie mocy przy
skreconych kolach.
Z tego co slyszalem, przylozenie ponad 200 KM na skreconych kolach przy
przednim napedzie znacznie skraca jego zywotnosc. Ale producent moze na
przyklad w zaleceniach serwisowych wpisac wymiane przegubow napedowych co
100 kkm. W niektorych Subaru (nie pamietam silnika) zalecaja wymiane
uszczelek silnika co 40 kkm.

Cien

Przembo
8 Kwi 2004, 05:25

"RoMan Mandziejewicz" <ro@pik-net.plwrote in message


| I dobrze, że sie robi. RWD rulez!

Rulez? Do tej pory to z takim napędem zawsze miałem problemy...
Ale faktem jest, że nie w bmw tylko w poldku :-)
Jeden kolega woził worek piasku, inny płytkę chodnikową,
a ja zawsze sobie taką płytkę wyobrażałem wbitą mi w plecy
przy jakiejś czołówce i wolałem się jednak ślizgać...


Jesli masz problemy z napedem na tyl to nie kupuj, albo sie naucz jezdzic.
Co do Poloneza to prowadzenie na sliskim bardziej mi sie podobalo w
Poldolocie niz w obecnym Pasku. Dla mnie szczytem marzen jest rowniez B5 ale
RWD:))) I co ja mam zrobic??

Pozdr

ps. Jazda Polonezem sprawiala Ci klopot to chyba BMW i Mercedes powinienes
skreslic :)

Boombastic
8 Kwi 2004, 06:06

Mazda MX-5.


Jest jeszcze Honda S2000

Shreek
8 Kwi 2004, 06:14

Wiele firm, które nawet produkowały dawniej auta z tylnym napędem
obecnie produkuje jedynie przedni napęd - ja to odbierałem jako
postęp technologiczny, a tu taki zgrzyt - beemy mają naped na tył :-)


To nie jest postęp technologiczny ale obniżanie kosztów.

krzynios
8 Kwi 2004, 06:28
Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?
Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?

A tak przy okazji - czy opłaca się kupować 540 z 4,4 litrowym
V8 czy wersja 528 z 6 cylindrowym ma wystarczające parametry?
Jak się sprawują automatyczne skrzynki w tych autach?
Warto się w to pchać czy szukać koniecznie manualnych?


Ja nie wyobrażam sobie BMW z przednim napędem. W każdym razie napewno bym
takiego nie kupił.

matt
8 Kwi 2004, 06:29

[...]

pierwsza moja fura byl duzy fiat, potem subaru i huyndai oba fwd, teraz


[...]

Że tak z ciekawości zapytam - jakie Subaru miałeś z FWD?

Pozdrawiam,
matt - Leganza '98 the ONE (pms)

szerszen
8 Kwi 2004, 06:33

Że tak z ciekawości zapytam - jakie Subaru miałeś z FWD?


justy

Trefies
8 Kwi 2004, 06:49

Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?
Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?


Przykre to, że ludzie mają tak nikłą wiedzą z zakresu tak klasowych aut
jakimi są BMW. Proszę tylko niech kto  nie wyskakuje z tekstami o
dresach, etc.
Je li ktokolwiek się przejedzie dobrym, w miarę nowym BMW (nawet jako
pasażer), to będzie wiedział za co płaci się takie pieniądze.
A tylny napęd? :)
"współcześnie robi się takie rzeczy..." - nie trzeba chyba tego
komentować.
Nie przez przypadek próćz BMW i Merca także większe Audi, Alfa Romeo,
Buick, Chevrolet, Chrysler, Dodge, Jaguar, Lexus, Maserati, Volvo i inne
luksusowe auta mają napęd na tylne koła lub 4x4.
Zalety:
1) Auta na przednią o  (czyli ciągnięcie auta) uzyskują mniej wydajnie
przyspieszenia. A ich barierą jest ponoć 6,4s (nie wiem czy to prawda).
Je li chodzi o wła ciwo ci trakcyjne napęd na koła tylne (pchanie auta)
zapewnia lepsze przyspieszenia
2)Lepszy rozkład masy pojazdu - BMW serii 1 (jeszcze nie produkowane
auto klasy compact) będzie miało idealny rozkład masy 50/50 wła nie
dzięki temu, ze ma tylny napęd. Inne BMW mają najlepsze parametry w
klasie je li chodzi o rozkłady mas i położenie  rodków ciężko ci. Co za
tym idzie doskonale trzymają się drogi.
3)Większy prestiż - klasyczne przeniesienie napędu
4)Ogólnie lepsze brzmienie silnika w kabinie dzięki takiemu
przeniesieniu napędu.
5)Dla do wiadczonego kierowcy auto z napędem na tylne koła jest
bezpieczniejsze - łatwiej koordynować ruch auta - każdy rajdowiec to
powie.
Wady:
1)Możliwo ć u lizgu tylkych kół (w przypadku auta bez elektroniki -
kontrola trakcji, DSC)
2)Cięższe auto
3)Wyższa cena
Markoo
8 Kwi 2004, 07:10
Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?
Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?


Witam ...
   i ja cos napisze :)
  Toz to same zalety!!! a jakie to inni juz wczesniej napisali ...
Pozdr Markoo
Bombi
8 Kwi 2004, 07:20
Witam!!!

Ktos ma w sigu piekny text, podczym sie podpisuje i ja:

Jezeli Bog uznawalby wyzszosc przedniego napedu nad tylnym, chodzilibysmy na
rekach.

Ja nie wyobraz˙am sobie BMW z przednim nape˛dem. W kaz˙dym razie napewno bym
takiego nie kupi?.


A Capri? :))))))))
Ford ma zamiar zaczac produkcje samochodu Visus (czy jakos tak) ktory ma byc
nastepca Capri i to z przednim napedem?!?!. Uhhhahaha
Zenada!!!

Jezdzilem przednionapedowcami i to nie to.
Po przesiadce straszyli mnie ze zima bedzie cieeezka, a tu wprost przeciwnie.
O wiele latwiej sie jezdzi, wychodzi z poslizgow itd.

Pozdrawiam Bombi
Ford Capri MkIII 2,8

Cien77
8 Kwi 2004, 07:32

justy


hehe. jechalem czyms takim raz. Kolega poprosil abym odprowadzil jego Justy
do domu, a na co dzien jezdzilem Chrysler LeBaron GTS. Malo sie nie zabilem
wyjezdzajac na autostrade, praktycznie stanal w miejscu, zero przyspieszenia
i zaczeli na mnie najezdzac z tylu. Pozniej sie okazalo,  ze pod gorke tez
zwalnia. Justy z reszta Subaru ma wspolny tylko znaczek.

Cien

Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sy gnaturce)
8 Kwi 2004, 07:53

<maciekNOS@wiedzmin.orgwrote:
Chyba koles nie z tej epoki jestes ;-P


 To Pszemol. Wypchać, oprawić w ramki i postawić kole Płaszczyca.

 r.

szerszen
8 Kwi 2004, 08:04

hehe. jechalem czyms takim raz. Kolega poprosil abym odprowadzil jego
Justy
do domu, a na co dzien jezdzilem Chrysler LeBaron GTS. Malo sie nie
zabilem
wyjezdzajac na autostrade, praktycznie stanal w miejscu, zero
przyspieszenia
i zaczeli na mnie najezdzac z tylu. Pozniej sie okazalo,  ze pod gorke tez
zwalnia. Justy z reszta Subaru ma wspolny tylko znaczek.


no to ci powiem ze jezdziles jakims trupem, to moje mialo silniczek 1200, V3
i 9V :) smieszna i dziwna konstrukcja, chlalo toto jak smok (okolo 10-11 l),
ale bylo mala rakieta, i czego jak czego ale przyspieszenia i predkosci temu
nie mozna bylo odmowic

Przemek Vonau
8 Kwi 2004, 08:14

Użytkownik "Boombastic" <boombas@NOSPAMpoczta.onet.plnapisał w
wiadomości

| Mazda MX-5.

Jest jeszcze Honda S2000


No ale w tym przypadku "pośrodku" jest dosyć dyskusyjne...

Przemek Vonau
8 Kwi 2004, 08:19

| Łot?! A Volvo C70 w top wersji? Naped FWD i ile koni ma? Cos mi sie o
| uszy obilo, ze 2.3T to ma cos kolo 250KM.

o 2.3T wlasnie pisalem, bo to SAAB.
C70 ponad 240KM w najmocniejszej wersji i byc moze tez ogranicznie mocy
przy
skreconych kolach.
Z tego co slyszalem, przylozenie ponad 200 KM na skreconych kolach przy
przednim napedzie znacznie skraca jego zywotnosc. Ale producent moze na
przyklad w zaleceniach serwisowych wpisac wymiane przegubow napedowych co
100 kkm. W niektorych Subaru (nie pamietam silnika) zalecaja wymiane
uszczelek silnika co 40 kkm.


W kontekście tych setek koni w FWD poczytajcie sobie trochę o "torque
steer". Szczególnie w Saabach i Volvo.

Boombastic
8 Kwi 2004, 08:30

| Jest jeszcze Honda S2000

No ale w tym przypadku "pośrodku" jest dosyć dyskusyjne...


Chyba, ze potraktujemy wielkościowo, a nie cenowo :-)

J.F.
8 Kwi 2004, 08:43

Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?
Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
Zaglądałem na serię 3 i to samo - czy to jakiś błąd?


To nie jest auto dla holoty, tylko dla klienta ktory potrafi docenic
:-)

A tak przy okazji - czy opłaca się kupować 540 z 4,4 litrowym
V8 czy wersja 528 z 6 cylindrowym ma wystarczające parametry?


Do jazdy 55mph to ci 518 wystarczy :-P

J.

J.F.
8 Kwi 2004, 08:43

Użytkownik "Boombastic" <boombas@NOSPAMpoczta.onet.plnapisał w
| Nie, no nie przesadzaj z tym fiatowskim :-) To był także mój pierwszy
| samochód i zimą to była masakra, bo tył latał bokami i o stromych górkach
| mogłem zapomnieć. A FRD wjeżdżałem bez problemu.


No - poki sie wjezdza pod gorke, to rwd moze pokazac delikatna
przewage - przechylenie dociaza tylne kola, w tym przypadku
napedzane.

125 bylem i zima w gorach i jakos nie mialem problemow z jazda, dobre opony,
odpowiednia jazda naprawde daja mozliwosc jazdy w zimie samochodem z napedem
na tyl ;)


Ale trzeba uwazac. Przy FWD nie trzeba. Przecietnemu kierowcy
w nie sportowych warunkach RWD tylko przeszkadza ..

J.

J.F.
8 Kwi 2004, 08:43

Co do tych wszytskich komplikacji - generalnie tzreba przyjąć zasadę że RWD
nieznacznie gorzej jeździ po prostej na b. sliskim ale od tego masz kontrole
trakcji i inne takie. A po zakrętach jeździ zdecydowanie lepiej.


Lepiej ? Hm ...

W FWD często jedyne co mozna zrobić to odjąć gaz i czekać czy zareaguje czy
nie....


Sprostowac kieryke i skrecac jeszcze raz.
A RWD niby lepiej ? Za duzo gazu i tez trzeba sie ratowac, bo tyl
juz sunie do rowu.

Jedyna zaleta to piekna jazda kontrolowanym poslizgiem po luku ...
tylko ilu kierowcow na codzien wprowadza auto w poslizg przed kazdym
zakretem.

Potem jeszcze wsiadz w taka sierre, ktora sie zachowuje
nieprzewidywalnie i nie wiadomo ktora os sie poslizgnie..

J.

J.F.
8 Kwi 2004, 08:43

A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)


a) zapomniec. Zbyt egzotyczny w usa samochod, drogie utrzymanie,
   czesci na szrotach nie leza :-)  No chyba ze wracasz do kraju ?

b) kupic sobie Pontiaca Grand Prix 3.8 - to identyczne parametrami
   auto, ale FWD :-)

c) kupic to bmw ... i uwazac na sliskim. A przy pierwszym sniegu
   pojechac na plac i trenowac. RWD to nie jest wielka dolegliwosc,
   ale potrafi zaskoczyc ..

J.

J.F.
8 Kwi 2004, 08:43

| Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...
| I dobrze, że sie robi. RWD rulez!
Szkoda tylko, że miłośnik RWD ma wybór pomiędzy Polonezem a BMW :)
Przydałoby sie cos po srodku...


Sierra, scorpio, omega.

J.

szerszen
8 Kwi 2004, 08:45

Ale trzeba uwazac. Przy FWD nie trzeba. Przecietnemu kierowcy
w nie sportowych warunkach RWD tylko przeszkadza ..


co fakt to fak, ale ja mam teraz 150 kucykow tylno napedowe i jestem
zadowolony ;)

Airwolf
8 Kwi 2004, 09:04
Skądś ty się urwał? :)

Nie wiesz że prawdziwy mężczyzna ma wał a nie przegub? :)

.Twigg
8 Kwi 2004, 09:10

| A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)
Kupic wersje z ESP ;))


Buahahaha :)
Dobre!

Albo zawsze X-y zostaja, czyli z napedem na 4 kola.
Ja jestem z RWD zadowolony i nie wrocilbym do przednionapedowych.
Ciekawe czy BMW jedynka bedzie miala naped na tyl - bo jesli nie to... :/
W sumie to wlasnie moze ta beemka trafi w luke - malych samochodow RWD?

To///ek


--
.Twigg

RoMan Mandziejewicz
8 Kwi 2004, 09:17
Hello J,

Thursday, April 8, 2004, 2:50:05 PM, you wrote:

| Co do tych wszytskich komplikacji - generalnie tzreba przyjąć zasadę że RWD
| nieznacznie gorzej jeździ po prostej na b. sliskim ale od tego masz kontrole
| trakcji i inne takie. A po zakrętach jeździ zdecydowanie lepiej.
Lepiej ? Hm ...


Na pewno szybciej ;-P

[...]

Potem jeszcze wsiadz w taka sierre, ktora sie zachowuje
nieprzewidywalnie i nie wiadomo ktora os sie poslizgnie..


Ściera w ogóle zachowuje się nietypowo, niestety.

Przemek Vonau
8 Kwi 2004, 09:19

| A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)
| Kupic wersje z ESP ;))

Buahahaha :)
Dobre!

Albo zawsze X-y zostaja, czyli z napedem na 4 kola.
Ja jestem z RWD zadowolony i nie wrocilbym do przednionapedowych.
Ciekawe czy BMW jedynka bedzie miala naped na tyl - bo jesli nie to... :/


Będzie miała. Już ją testowali dziennikarze z "Car" i strasznie się tym
autem podniecali.

Trefies
8 Kwi 2004, 09:25

Ciekawe czy BMW jedynka bedzie miala naped na tyl - bo jesli nie to... :/


Będzie miała. Większo ć mechanizmów będzie wspólna dla "jedynki" i nowej
"trójki".
Wszystkie BMW mają napęd na koła tylne, wszystkie 6-cylindrowe silniki
BMW są rzędowe - to jest podstawowe zasady, od których nie ma odstępstw.

Pozdrawiam!

Seb@stian
8 Kwi 2004, 09:30

Użytkownik "Jakub Zawiła-Niedźwiecki" <j@astercity.netnapisał w
wiadomości

Ścierkę Cosworth daje się kupić w granicach 20k naprawde ładnie
utrzymaną.
Do 2WD pasuje dużo gratów od zwykłej XR4i. I poza silnikiem i skrzynią
Borg-Warner nie jest to takie egzotyczne auto. Jeździłem taką ostatnio i
zabawa przednia, chociaz na drifty na suchym brakuje w serii powera.


Jakiś czas temu gośc w WRC (pismo, nie miasto) miał taką na cztery łapy
napędną do sprzedania. Silniczek chyba troszkę 'wspomagany' bo miała 280
koniuszy, a z tego co pamiętam to w serii było 220KM (jak w cossie'm).
Nawet się na nią napaliłem, ale zwyciężył zdrowy rozsądek-za co ja bym
takie monstrum utrzymał?! Niemniej jednak wciąż mi chodzi po głowie ;-)
Może kiedyś....

Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sy gnaturce)
8 Kwi 2004, 09:30

<airw@nospam.astercity.netwrote:
Nie wiesz że prawdziwy mężczyzna ma wał a nie przegub? :)


 Z krainy tych najfajniejszych. A wcześniej chyba z Krakowa.

 r.

Garland
8 Kwi 2004, 09:52

Trefies wrote:
Nie przez przypadek próćz BMW i Merca także większe Audi, Alfa Romeo,
Buick, Chevrolet, Chrysler, Dodge, Jaguar, Lexus, Maserati, Volvo i inne
luksusowe auta mają napęd na tylne koła lub 4x4.


Ursus

PRZEMOL
8 Kwi 2004, 10:44

| A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)

nauczyc sie jezdzic z napedem na tyl :)


albo jeździć do tyłu;-)

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44

"szerszen" <wolf@space.plwrote in message wg "prawdziwych" amerykanow, tylko pedaly jezdza fwd ;) a "real man" tylko
tylno napedowcem


No to wielu pedałów jest wśród nas... A ci co 4x4 mają to biseksy?

ja tam jezdzilem i fwd i rwd i awd i pomijajac ten ostatni naped, po prostu
do tamtych trzeba sie przyzwyczaic i wiedziec co mozna, czego nie mozna, jak
reagowac i jak on reaguje, kwestia przyzwyczajenia


W sumie tak patrzę na inne auta i merc, jaguar - też tylny napęd...
Co jest cholera grane... macie kurna rację.

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44

"szerszen" <wolf@space.plwrote in message osobiscie bym sie nie zastanawial :) jesli stac cie na taka fure stac cie
i nawache wiec v8 :) szczegolnie ze roznica w spalaniu nie bedzie jakas
szczegolnie ogromna


Nie o to mi chodzi - chodzi mi czy ta szóstka w B5 ma sens czy też
auto będzie "mulaste"... Patrząc na liczbę koni - nie powinno być.
Ja już 16 lat nie mam, więc nie potrzebuję auta do ścigania się
na ulicach i popisów przed dziewuchami ;-)

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44

"Przembo" <przemek7823@@antyspam@@wp.plwrote in message ps. Jazda Polonezem sprawiala Ci klopot to chyba BMW i Mercedes powinienes
skreslic :)


chcesz powiedzieć, że te auta gorzej się prowadzą od poldolota?
ciekawych rzeczy ja się tutaj dowiaduje o tych autach...

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44

"RoMan Mandziejewicz" <ro@pik-net.plwrote in message A co ma być innego?
Jakieś strasznie dziwne pytania zadajesz.


Bo nie chce mi się wierzyć że wszyscy ci uliczni
rajdowcy ślizgają się w zimie beemami...
Pewnie nafaszerowane są różnymi tracktion controls,
anti-lock i innymi duperelami...

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44

| A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)

a) zapomniec. Zbyt egzotyczny w usa samochod, drogie utrzymanie,
   czesci na szrotach nie leza :-)  No chyba ze wracasz do kraju ?


Ale mnie prywatnie za serce chwyta estetyką własnie 5-tka :-))

b) kupic sobie Pontiaca Grand Prix 3.8 - to identyczne parametrami
   auto, ale FWD :-)


Błeh! Pontiac? Jak mogłeś coś tak szkaradnego zaproponować?! :-)

c) kupic to bmw ... i uwazac na sliskim. A przy pierwszym sniegu
   pojechac na plac i trenowac. RWD to nie jest wielka dolegliwosc,
   ale potrafi zaskoczyc ..


No i to mi się nie podoba właśnie...

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44

"Trefies" <cadaq@poczta.onet.plwrote in message Wszystkie BMW mają napęd na koła tylne, wszystkie 6-cylindrowe silniki
BMW są rzędowe - to jest podstawowe zasady, od których nie ma odstępstw.


Ok... ale ośmiocylindrowy 4,4l jest V... co to za "zasady"? :-)
Nie zmieścił się? To trzeba było pionowo wstawić, aby szybę zasłaniał... ;-)

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44
"Maciej Max Browarczyk" <maciekNOS@wiedzmin.orgwrote in message  

Wiesz jaka zabawa jest przy takim silniku i RWD?:)
Zapewne nie zdajesz sobie sprawy ;)


Zapewne mam inne pojęcie "zabawy" niż ślizganie się autem
na oblodzonej drodze między drzewami i innymi samochodami...
Mnie po prostu bawi coś innego. Miałem już poldka wiele lat,
"wybawiłem" się. Teraz chcę pojeździć czymś ładnym i wygodnym.
O, jeszcze jedno... nie chodzę po ulicy w dresie ;-)

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44

" Shreek" <puli@poczta.onet.plwrote in message

| Wiele firm, które nawet produkowały dawniej auta z tylnym napędem
| obecnie produkuje jedynie przedni napęd - ja to odbierałem jako
| postęp technologiczny, a tu taki zgrzyt - beemy mają naped na tył :-)

To nie jest postęp technologiczny ale obniżanie kosztów.


To chyba zależy od tego co nazywamy postępem technologicznym...
Bo dla mnie obniżanie kosztów produkcji i komplikacji konstrukcji
jest wyznacznikiem postępu technologicznego.

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44

"Hatson" <synth@go2.plwrote in message | obecnie produkuje jedynie przedni napęd - ja to odbierałem jako
| postęp technologiczny, a tu taki zgrzyt - beemy mają naped na tył :-)

Wierz mi ,ze to nie jest postep technologiczny.Odpowiedz jest prosta.Naped
FWD jest tanszy w produkcji i zajmuje mniej miejsca (brak walu) ,co w
samochodach szczegolnie mniejszych nie jest bez znaczenia.


Jak widzimy - ma on wiele zalet w stosunku do napędu tylnego...
Ciekawe dlaczego BMW jest takie konserwatywne?

Pszemol
8 Kwi 2004, 11:44

"PiotrJ" <piotrcez@poczta.onet.plwrote in message | Znawcy twierdzą że kaszel prowadzi się porównywalnie do naprawdę starych
| Porsche, więc jednakmusi być jakieś bliskie podobieństwo. Ja niestety
| dotąd nie miałem przyjemności ostrzejszej jazdy kaszlem.

Alez ja nie mowie ze kaszel jezdzi tak albo inaczej a Garbus jeszcze
inaczej.
Chodzi mi o sam fakt porownywania tych samochodow :-)


Wiesz... jeśli widzisz między nimi różnice, to tym lepiej dla Ciebie.
Dla mnie to raczej obydwa są poniżej pewnego progu... ;-)

Przemek Vonau
8 Kwi 2004, 11:58

"RoMan Mandziejewicz" <ro@pik-net.plwrote in message


| A co ma być innego?
| Jakieś strasznie dziwne pytania zadajesz.

Bo nie chce mi się wierzyć że wszyscy ci uliczni
rajdowcy ślizgają się w zimie beemami...
Pewnie nafaszerowane są różnymi tracktion controls,
anti-lock i innymi duperelami...


Od zawsze beemki (i wiele innych aut) są RWD. Jakoś ludzie nimi jeździli jak
żadnej elektroniki nie miały i większość żyje. Jak ktoś ma problemy z RWD w
normalnej jeździe to lepiej żeby FWD też nie jeździł.

Przembo
8 Kwi 2004, 12:07

"Przembo" <przemek7823@@antyspam@@wp.plwrote in message


| ps. Jazda Polonezem sprawiala Ci klopot to chyba BMW i Mercedes
powinienes
| skreslic :)

chcesz powiedzieć, że te auta gorzej się prowadzą od poldolota?
ciekawych rzeczy ja się tutaj dowiaduje o tych autach...


Jezdzilem Polonezem i o zadnych sytuacjach jakie Ty opisywales sobie nie
przypominam, za to zabawa na piasku, sniegu, lodzie cudowna. I wedlug mnie
jak komus nie odpowiada tylny naped to niech sie za niego nie bierze.
Zrozum to, ze napisales iz Poldolotem (mimo slabawego silnika) Tobie
jezdzilo sie zle, a teraz wyobraz sobie 200KM albo wiecej i naped na tyl.
Jak nie bedziesz w stanie tego opanowac, to nie bedzie mowy o przyjemnosci z
jazdy (niestety). To jest moj powod dla ktorego doradzilem ci skreslenie z
listy te marki.
Teraz powiem szczerze ze ja juz tesknie za napedem na tyl, nawet tym w
Poldolocie. Jesli podoba Ci sie bryla BMW serii 5 z lat 2000-2001 to ja bym
doradzal jazde probna z jakims sprzedajacym taki wlasnie egzemplarz. Jesli
nie spodoba Ci sie zachowanie mocnego tylnonapedowca to zrezygnuj i tyle.
Jesli bedzie natomiast inaczej to juz "jestes wygrany", kupisz i bedziesz
niewatpliwie zadowolony.

Zycze Ci zebys polubil naped na tyl, naprawde warto:)))

Pozdr

PS. Poprzedni jak rowniez ten post nie mial byc zlosliwy, ani nie twierdze
ze BMW jest gorsze od Poldka :))))))

Jack
8 Kwi 2004, 13:43

Trefies <cadaq@poczta.onet.plwrote in message <news:MPG.1adf4da19789761d989680@news.onet.pl...
Nie przez przypadek próćz BMW i Merca także większe Audi, Alfa Romeo,
Buick, Chevrolet, Chrysler, Dodge, Jaguar, Lexus, Maserati, Volvo i inne
luksusowe auta mają napęd na tylne koła lub 4x4.


1) Nie ma czegos takiego jak luksusowy Chevrolet, Buick, Chrysler czy
Dodge. Wymienione marki to samochody nastawione na masowego klienta.
2) Zaden osobowy Chvrolet nie ma napedu na tylne kola z wyjatkiem
Chevroleta Corvette.
3) Zaden osobowy Buick nie ma napedu na tylne kola.
4) Zaden osobowy Chrysler nie ma napedu na tylne kola z wyjatkiem
najnowszego modelu Crossfire i 300 (nie mylic z 300M).
5) Zaden osobowy Dodge nie ma napedu na tylne kola z wyjatkiem
Dodge Viper i wchodzacego obecnie na rynek "Magnum".

Zalety:
1) Auta na przednią o  (czyli ciągnięcie auta) uzyskują mniej wydajnie
przyspieszenia. A ich barierą jest ponoć 6,4s (nie wiem czy to prawda).
Je li chodzi o wła ciwo ci trakcyjne napęd na koła tylne (pchanie auta)
zapewnia lepsze przyspieszenia


W zasadzie prawda dotyczaca pojazdow rynkowych. Takim
samochodem jest na przyklad Nissan Maxima osiagajacy 100 km/h w czasie
rzedu 6.3 s. Istnieje klasa dragsterow z napedem na przednie kola
popularna w Japonii, ktora 100 km/h osiaga ponizej 3 sekund.

Typowe rynkowe pojazdy z przednim napedem przyspieszaja lepiej niz
pojazdy z napedem na tyl na podlozu sliskim. Wynika to z rozkladu mas.
Tak wiec lepsze przyspieszenia RWD to nieprecyzyjne generalizowanie.
W codziennym uzytkowaniu szczegonie w klimacie Europy polnocnej
i wschodniej bardzo czesto zdarzaja sie warunki sliskie.

3)Większy prestiż - klasyczne przeniesienie napędu


Prestiz ? RWD to naped technicznie prymitywniejszy. Finezja
techniczna to naped FWD. Jest to naped technicznie trudniejszy
szczegolnie gdy moc silnika zaczyna przekraczac 200 KM. Stad
wiekszosc pojazdow duzej mocy to pojazdy RWD.

4)Ogólnie lepsze brzmienie silnika w kabinie dzięki takiemu
przeniesieniu napędu.


To akurat dyskusyjne. Bardziej zalezy od ilosci cylindrow, ich
ustawienia i konstrukcji ukladu wydechowego. Szczegolnie istotne
sa tu ksztalty i rozmiary rezonatorow.

5)Dla do wiadczonego kierowcy auto z napędem na tylne koła jest
bezpieczniejsze - łatwiej koordynować ruch auta - każdy rajdowiec to
powie.


To nieprecyzyjne twierdzenie. Rajdowcom chodzi o najlepszy czas
przejazdu. Samochody z RWD wykorzystuja kola tylne do napedu a kola
przednie do sterowania co pozwala na pokonywanie zakretow w lepszym
czasie niz gdy obie te funkcje musi wykonywac ta sama para kol.

Dla wiekszosci kiewrowcow jest to jednakze samochod mniej bezpieczny.
Po pierwsze latwiej jest w takim samochodzie zerwac przyczepnosc kol
ze wzgledu na rozklad mas, po drugie zrywa sie najczesciej kola tylne
co prowadzi do wprowadzenia pojazdu w ruch wirowy - utrate
stabilnosci, trudniejsza do opanowania.

Wady:
1)Możliwo ć u lizgu tylkych kół (w przypadku auta bez elektroniki -
kontrola trakcji, DSC)
2)Cięższe auto
3)Wyższa cena


Do tego nalezy dodac zmniejszona kabina pasazerska i znacznie wiekszy
tunel posrodku. Ergonomia kabiny samochodw kopaktowych o malym zuzyciu
paliwa to glowny bodziec konstrukcyjny, ktory doprowadzil do
upowszechnienia sie napedu na przednie kola. Wzrost mocy silnikow i
mniejszy nacisk na oszczednosc paliwa powoduja w samochodach drozszych
odejscie od tego typu napedu i powrot do tradycyjnego RWD.

JM

J.F.
8 Kwi 2004, 14:03

Od zawsze beemki (i wiele innych aut) są RWD. Jakoś ludzie nimi jeździli jak
żadnej elektroniki nie miały i większość żyje. Jak ktoś ma problemy z RWD w
normalnej jeździe to lepiej żeby FWD też nie jeździł.


A widzisz - pare lat jezdzilem fwd i obrocilo mnie jeden raz, a
lod byl ekstremalny. Sierka w krotszym okresie - dwa razy jej
sie udalo, pare razy usilowala, ale mnie sie udalo ..

J.

J.F.
8 Kwi 2004, 14:03

"J.F." <jfox_nos@poczta.onet.plwrote in message | A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)
| a) zapomniec. Zbyt egzotyczny w usa samochod, drogie utrzymanie,
|    czesci na szrotach nie leza :-)  No chyba ze wracasz do kraju ?

Ale mnie prywatnie za serce chwyta estetyką własnie 5-tka :-))


Ale czy warta dodatkowe 20k$ ? :-)))

| b) kupic sobie Pontiaca Grand Prix 3.8 - to identyczne parametrami
|    auto, ale FWD :-)
Błeh! Pontiac? Jak mogłeś coś tak szkaradnego zaproponować?! :-)


http://groups.google.com/groups?as_q=marchel%20528i%20grand%20prix&as...

Czytac te z 1997 calymi watkami :-)

| c) kupic to bmw ... i uwazac na sliskim. A przy pierwszym sniegu
|    pojechac na plac i trenowac. RWD to nie jest wielka dolegliwosc,
|    ale potrafi zaskoczyc ..
No i to mi się nie podoba właśnie...


A Ty w ogole masz tam jakies opady sniegu ? :-)

j.

J.F.
8 Kwi 2004, 14:03

"Trefies" <cadaq@poczta.onet.plwrote in message | Wszystkie BMW mają napęd na koła tylne, wszystkie 6-cylindrowe silniki
| BMW są rzędowe - to jest podstawowe zasady, od których nie ma odstępstw.

Ok... ale ośmiocylindrowy 4,4l jest V... co to za "zasady"? :-)
Nie zmieścił się? To trzeba było pionowo wstawić, aby szybę zasłaniał... ;-)


R6 ma wyrownowazenie bliskie idealu. V8 tez.

Klient placi i dostaje auto ktore nie drga :-)

J.

J.F.
8 Kwi 2004, 14:03

W sumie tak patrzę na inne auta i merc, jaguar - też tylny napęd...
Co jest cholera grane... macie kurna rację.


Sila przyzwyczajenia. I brak koniecznosci ciecia kosztow.
Do tego byc moze klopot ze zmieszczeniem rzedowej szostki
w FWD.

Bo jakis specjalnych zalet RWD mowiac szczerze nie widze,

J.

Sim One
8 Kwi 2004, 16:18
J.F. wrote:


[...]
R6 ma wyrownowazenie bliskie idealu. V8 tez.


[...]
Kroluje oczywisce V12 jako uklad 2 R6 rozlozonych pod katem 60 lub 65
stopni.
Trefies
8 Kwi 2004, 16:47

Ok... ale ośmiocylindrowy 4,4l jest V... co to za "zasady"? :-)
Nie zmieścił się? To trzeba było pionowo wstawić, aby szybę zasłaniał... ;-)


Ale ja nie napisałem, ze o miocylindrowe silniki BMW są rzędowe. Pisałem
tylko o rzędowych "szóstkach". Przy 8 cylindrach to rozwiązanie jest
najlepsze. A mało który producent potrawi dobrze zaprojektować R6.
Najlepiej robią to inżynierowie BMW.

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 18:43

Walifura wrote:
| Porsche, więc jednakmusi być jakieś bliskie podobieństwo. Ja
| niestety dotąd nie miałem przyjemności ostrzejszej jazdy kaszlem.

Kuba, pewnie jeszcze dlatego żyjesz... ;-P


Się okaże, jestem umówiony na upalanie dość fajnego egzemplarza.

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 18:43

Maciej Max Browarczyk wrote:
P.S2. Mietek C Sport coupe tez ma na tyl? Cos wierzyc mi sie nie chce
;-


Ma. Tylko A-classe nie ma.

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 18:45

Seb@stian wrote:
Jakiś czas temu gośc w WRC (pismo, nie miasto) miał taką na cztery
łapy napędną do sprzedania. Silniczek chyba troszkę 'wspomagany' bo
miała 280 koniuszy, a z tego co pamiętam to w serii było 220KM (jak w
cossie'm).


Sierry miały 204KM. Ściera 4x4 jest w zasadzie mechanicnzie identyczna z
moim. Fajne auto jakznajdizesz egzemplarz ze zdrową budą i w miare zdrową
skrzynia oraz elektorniką. Resztę da się odczynić. W Scierze mniej klopotu z
blacharka niz w Escorcie.

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 18:48

Jurand wrote:
Powtarzasz Kuba oklepane do granic możliwości frazesy, które w
praktyce wyglądają zgoła inaczej, niż wskazyałaby na to teoria...
Gdyby nie te kontrole trakcji, to duża część kierowców RWD
poleciałaby w plener wykonując efektywne bączki po drodze, wierząc w
cudowną kierowalność RWD...


Heheh masz 100% racji.... ale nie mam zwycaju zakłądać że mój rozmówca to
idiota/łamaga.

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 18:49

radnor wrote:
Ja zazwyczaj w FWD na zakrętach gazu dodaję, wtedy przód ładnie
wyciąga resztę auta..


ROOOOTFL

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 18:50

J.F. wrote:
Potem jeszcze wsiadz w taka sierre, ktora sie zachowuje
nieprzewidywalnie i nie wiadomo ktora os sie poslizgnie..


Ostatnio sobie trochę poupalałem taką dwunapędową narowista Scierę, bardzo
fajnie reagowała.

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 18:53

Airwolf wrote:
Nie wiesz że prawdziwy mężczyzna ma wał a nie przegub? :)


Ja mam jedno i drugie. Jestem nieprawdziwy?

Jurand
8 Kwi 2004, 19:01

RoMan Mandziejewicz wrote:
Hello Jurand,

Thursday, April 8, 2004, 9:19:43 AM, you wrote:

[...]

| Powtarzasz Kuba oklepane do granic możliwości frazesy, które w
| praktyce wyglądają zgoła inaczej, niż wskazyałaby na to teoria...
| Gdyby nie te kontrole trakcji, to duża część kierowców RWD
| poleciałaby w plener wykonując efektywne bączki po drodze, wierząc w
| cudowną kierowalność RWD...

To mi przypomina cudowną 'wyciągalność' FWD z każdej opresi... Szkoda
tylko, że wyciąga prosto do rowu ;-P


Naciskanie gazu w FWD w przypadku uślizgu tyłu ma na celu jedną podstawową
rzecz - nie dopuścić, do obrócenia auta wokół osi. Zsuwał się w kierunku
zewnętrznej zakrętu tak czy inaczej będziesz.

Jurand.

RoMan Mandziejewicz
8 Kwi 2004, 19:12
Hello Jurand,

Friday, April 9, 2004, 12:58:07 AM, you wrote:

[...]

| To mi przypomina cudowną 'wyciągalność' FWD z każdej opresi... Szkoda
| tylko, że wyciąga prosto do rowu ;-P
Naciskanie gazu w FWD w przypadku uślizgu tyłu ma na celu jedną podstawową
rzecz - nie dopuścić, do obrócenia auta wokół osi. Zsuwał się w kierunku
zewnętrznej zakrętu tak czy inaczej będziesz.


Tylko jest drobny problem - siakoś ta moja cholera niechętnie się
ślizga tyłem. Natomiast chętnie traci przyczepność przodu na śliskim.
Zbyt chętnie.
DziadziaM próbował w Bednarach wytrącić mojego Lanosa ze stabilności
kręcąć kółeczka na II-ce - dopiero gwałtowne ujęcie gazu było w stanie
zachwiać bydlaka tyłem.

Jurand
8 Kwi 2004, 19:15

RoMan Mandziejewicz wrote:
O Mercedesach zapomniałeś...

| Przydałoby sie cos po srodku...

E, tam... Dobrze utrzymany Poldek z silnikiem 1.4 wystarczy :-)


Z zawieszeniem tylnym o konstrukcji bardziej pasującej do Żuka, niż
samochodu o aspiracjach bycia flagowym produktem polskiego przemysłu
motoryzacyjnego ;)

Jurand.

Jurand
8 Kwi 2004, 19:18

RoMan Mandziejewicz wrote:
Tylko jest drobny problem - siakoś ta moja cholera niechętnie się
ślizga tyłem. Natomiast chętnie traci przyczepność przodu na śliskim.
Zbyt chętnie.
DziadziaM próbował w Bednarach wytrącić mojego Lanosa ze stabilności
kręcąć kółeczka na II-ce - dopiero gwałtowne ujęcie gazu było w stanie
zachwiać bydlaka tyłem.


To teraz zastanów się, co robi przeciętny kierowca, kiedy w szybko
pokonywanym zakręcie zaczyna mu nagle przód wypływać na zewnętrzną. Bo
naprawdę nie chce mi się powtarzać już dawno temu przewalcowanych na bibułę
tematów.

Jurand.

RoMan Mandziejewicz
8 Kwi 2004, 19:25
Hello Jurand,

Friday, April 9, 2004, 1:11:56 AM, you wrote:

| O Mercedesach zapomniałeś...
| Przydałoby sie cos po srodku...
| E, tam... Dobrze utrzymany Poldek z silnikiem 1.4 wystarczy :-)
Z zawieszeniem tylnym o konstrukcji bardziej pasującej do Żuka, niż
samochodu o aspiracjach bycia flagowym produktem polskiego przemysłu
motoryzacyjnego ;)


Sztywny tylny most ma jedną zaletę, o której się często zapomina: koła
sa zawsze prostopadle do podłoża...

Co do pasowania do Żuka - bardzo dobrze - przynajmniej szlag go nie
trafia na naszych dziurach.

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 19:35

RoMan Mandziejewicz wrote:
Sztywny tylny most ma jedną zaletę, o której się często zapomina: koła
sa zawsze prostopadle do podłoża...


To zaleta?

RoMan Mandziejewicz
8 Kwi 2004, 19:39
Hello Jurand,

Friday, April 9, 2004, 1:14:59 AM, you wrote:

| Tylko jest drobny problem - siakoś ta moja cholera niechętnie się
| ślizga tyłem. Natomiast chętnie traci przyczepność przodu na śliskim.
| Zbyt chętnie.
| DziadziaM próbował w Bednarach wytrącić mojego Lanosa ze stabilności
| kręcąć kółeczka na II-ce - dopiero gwałtowne ujęcie gazu było w stanie
| zachwiać bydlaka tyłem.
To teraz zastanów się, co robi przeciętny kierowca, kiedy w szybko
pokonywanym zakręcie zaczyna mu nagle przód wypływać na zewnętrzną.


Co najmniej zdejmuje nogę z gazu. I wtedy tył mu zaczyna wyjeżdżać -
ale to musi być naprawdę ciężki zakręt. I wtedy przeciętny kierowca
zazwyczaj niewiele jest w stanie zrobić więcej.
Ja nie przeceniam swoich możliwości i w FWD w zakręty staram się
wchodzić z taką prędkością, żeby w ogóle nie było uślizgu. Nie ma
obawy - nie jest to 20 km/h ;-)

A w Poldku to była sama przyjemność - ale wariacko, ślizgiem na
czterech, przejechałem zakręt tylko raz. I więcej nie chcę :-|
Wracałem sobie spokojnie z Jeleniej Góry i miałem przed sobą miszcza
prostej w jakimś ciut mocniejszym Audi. Co zakręt, to zwolnienie do
60-70 a potem rura - ile fabryka dała. I przed każdym zakrętem zmuszał
mnie do dość gwałtownego hamowania a potem popędzania batem tych 82
zabiedzonych koników Poldka. Wkurzyłem się, przed zakrętem nie
zahamowałem, zostałem na 4-ce i rura - wyprzedziłem na zakręcie
(uprzedzając - zakręt w lewo i wystarczająca widocznośc i miejsce na
manewr), biegu zmienić nie mogę, nogi z gazu zdjąć też i trzeba było
wrócić na prawą stronę jezdni ślizgiem. Lekko zachwiało, wyhamowałem
przed kolejnym zakrętem do normalnej prędkości i pojechałem dalej.
Pacjent dogonił mnie dopiero na A4...

Bo naprawdę nie chce mi się powtarzać już dawno temu przewalcowanych
na bibułę tematów.


A niech się młodzi uczą, że zachowanie samochodu nie zawsze ma coś
wspólnego z tym, na która oś jest napęd. Szczególnie jak ktoś ma
niebezpieczną manierę przejeżdżania zakrętów z wcisniętym sprzęgłem.

A już jakieś czary-mary na temat cudownego wyciągania w jakieś
niebezpiecznej sytuacji - szkoda gadać. Zazwyczaj przeciętny kierowca
poza depnięciem na hamulec i sprzęgło niewiele więcej w takiej
sytuacji robi. Gdzie tu opowiadać o LFB itp. eksperymentach.

RoMan Mandziejewicz
8 Kwi 2004, 19:43
Hello Jakub,

Friday, April 9, 2004, 1:35:45 AM, you wrote:

| Sztywny tylny most ma jedną zaletę, o której się często zapomina: koła
| sa zawsze prostopadle do podłoża...
To zaleta?


A nie? Po co się biedzą z jakimiś cudami korygującymi położenie koła w
zaawansowanych zawieszeniach w zależności od pochylenia samochodu.
Jakieś wielowahaczowe zawieszenia z wahaczami o różnej długości,
stabilizatory i inne cuda. Chodzi o powierzchnię styku z podłożem -
koło nie może się 'kłaść' na bok na zakręcie.

Jakub Zawiła-Niedźwiecki
8 Kwi 2004, 19:49

RoMan Mandziejewicz wrote:
Hello Jakub,

Friday, April 9, 2004, 1:35:45 AM, you wrote:

| Sztywny tylny most ma jedną zaletę, o której się często zapomina:
| koła sa zawsze prostopadle do podłoża...
| To zaleta?

A nie? Po co się biedzą z jakimiś cudami korygującymi położenie koła w
zaawansowanych zawieszeniach w zależności od pochylenia samochodu.
Jakieś wielowahaczowe zawieszenia z wahaczami o różnej długości,
stabilizatory i inne cuda. Chodzi o powierzchnię styku z podłożem -
koło nie może się 'kłaść' na bok na zakręcie.


to nie do końa tak ze wzggledu na odkształcanie opony wskazane jest lekkie
pochylenie ujemne nawet juz w aucie złożonym w zakręt. Ogólnie sztywna oś
uchodzi za fatalne rozwiązanie do zakrętów z jakichś powodów.

RoMan Mandziejewicz
8 Kwi 2004, 19:59
Hello Jakub,

Friday, April 9, 2004, 1:49:44 AM, you wrote:

| Sztywny tylny most ma jedną zaletę, o której się często zapomina:
| koła sa zawsze prostopadle do podłoża...
| To zaleta?
| A nie? Po co się biedzą z jakimiś cudami korygującymi położenie koła w
| zaawansowanych zawieszeniach w zależności od pochylenia samochodu.
| Jakieś wielowahaczowe zawieszenia z wahaczami o różnej długości,
| stabilizatory i inne cuda. Chodzi o powierzchnię styku z podłożem -
| koło nie może się 'kłaść' na bok na zakręcie.
to nie do końa tak ze wzggledu na odkształcanie opony wskazane jest lekkie
pochylenie ujemne nawet juz w aucie złożonym w zakręt.


Ujemne - tak. Ale np. wahacz wleczony 'kładzie' koło... Trzeba
stosować wahacze trójkątne, żeby unikną 'podwijania' opony.

Ogólnie sztywna oś uchodzi za fatalne rozwiązanie do zakrętów z
jakichś powodów.


Ale nie z powodu prostopadłości kół do podłoża. Chodzi o przechyły
tylko i wyłacznie - przy sztywnym moście ciężko je stabilizować.

Przembo
9 Kwi 2004, 01:28

Użytkownik "Jakub Zawiła-Niedźwiecki" <j@astercity.netnapisał w
wiadomości

radnor wrote:

| Ja zazwyczaj w FWD na zakrętach gazu dodaję, wtedy przód ładnie
| wyciąga resztę auta..

ROOOOTFL


Co racja to racja. Wczoraj troche przesadzilem na pewnym zakrecie i czulem
jak mi "wyciagalo" reszte auta.... po stycznej:)))

Pozdr

Marek M.
9 Kwi 2004, 02:55

Pszemol wrote:

Jak widzimy - ma on wiele zalet w stosunku do napędu tylnego...


Podobnie, jak tylny w stosunku do przedniego. Każdy ma swoje wady i
zalety. Ja np. wolę napęd tylny.

Ciekawe dlaczego BMW jest takie konserwatywne?


Bo ta firma pewnie nie tnie kosztów gdzie tylko się da, więc w
projektowaniu napędu nie tylko na ekonomię zwraca uwagę.

Jurand
9 Kwi 2004, 03:03

RoMan Mandziejewicz wrote:
Hello Jurand,

Friday, April 9, 2004, 1:14:59 AM, you wrote:

| Tylko jest drobny problem - siakoś ta moja cholera niechętnie się
| ślizga tyłem. Natomiast chętnie traci przyczepność przodu na
| śliskim. Zbyt chętnie.
| DziadziaM próbował w Bednarach wytrącić mojego Lanosa ze stabilności
| kręcąć kółeczka na II-ce - dopiero gwałtowne ujęcie gazu było w
| stanie zachwiać bydlaka tyłem.
| To teraz zastanów się, co robi przeciętny kierowca, kiedy w szybko
| pokonywanym zakręcie zaczyna mu nagle przód wypływać na zewnętrzną.

Co najmniej zdejmuje nogę z gazu. I wtedy tył mu zaczyna wyjeżdżać -
ale to musi być naprawdę ciężki zakręt. I wtedy przeciętny kierowca
zazwyczaj niewiele jest w stanie zrobić więcej.


Ano dokładnie. Auto zaczyna się okręcać wokół własnej osi i wylatuje np.
tyłem w plener przy delikatnej pomocy ze strony kierowcy, który dodatkowo
walnie w hamulec. A wystarczy pociągnąć lekko auto gazem, nie dopuścić do
obrotu i najczęściej zakręt da się przejść bardzo po zewnętrznej, tudzież
zahaczając pobocze, ale zachowując tor jazdy. Tu nie chodzi o WYCIĄGNIĘCIE
auta, tylko o naprostowanie toru jazdy.

A już jakieś czary-mary na temat cudownego wyciągania w jakieś
niebezpiecznej sytuacji - szkoda gadać. Zazwyczaj przeciętny kierowca
poza depnięciem na hamulec i sprzęgło niewiele więcej w takiej
sytuacji robi.


A w przypadku jazdy RWD i wpadnięcia w poślizg to co zrobi kierowca? Też
walnie w hamulec i będzie miał dokładnie taki sam efekt jak przy FWD. Czyli
bąk i plener.
Natomiast FWD ma jedną przewagę nad RWD. RWD w większości przypadków zmusi
kierowcę do kontrowania, deptania gazu itp. żeby poślizg zakończył się
wyjściem na prawidłowy tor jazdy. FWD - zacznie się od wyjeżdżania przodu z
zakrętu, co jest łatwiejsze do opanowania niż wylot tyłu w RWD.

Jurand.

ipsz
9 Kwi 2004, 03:48

wrote:

A widzisz - pare lat jezdzilem fwd i obrocilo mnie jeden raz, a
lod byl ekstremalny. Sierka w krotszym okresie - dwa razy jej
sie udalo, pare razy usilowala, ale mnie sie udalo ..


Przy lekkim i mocnym RWD na lekko śliskiej nawierzchni chwila zadumy i
stoisz przodem w kierunku z którego przyjechałeś. Zdarzyło mi się
kilka razy. Przy czym w RWD jest też dosyć łatwo wywołać
podsterowność, tak krzykliwie źle ocenianą w przypadku FWD.

Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sy gnaturce)
9 Kwi 2004, 03:48

<j@astercity.netwrote:
Ogólnie sztywna oś
uchodzi za fatalne rozwiązanie do zakrętów z jakichś powodów.


 Jakich?

 r.

 PS. A oś de Dion to niby jaka?

Artur Maśląg 'futrzak'
9 Kwi 2004, 04:25
Użytkownik Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sygnaturce)
napisał:

Jakub Zawiła-Niedźwiecki <j@astercity.netwrote:

| Ogólnie sztywna oś
| uchodzi za fatalne rozwiązanie do zakrętów z jakichś powodów.

 Jakich?


:)

 PS. A oś de Dion to niby jaka?


No sztywna i uchodząca za perfekcyjne zawieszenie.

RoMan Mandziejewicz
9 Kwi 2004, 04:41
Hello Jurand,

Friday, April 9, 2004, 9:00:56 AM, you wrote:

[...]

| To teraz zastanów się, co robi przeciętny kierowca, kiedy w szybko
| pokonywanym zakręcie zaczyna mu nagle przód wypływać na zewnętrzną.
| Co najmniej zdejmuje nogę z gazu. I wtedy tył mu zaczyna wyjeżdżać -
| ale to musi być naprawdę ciężki zakręt. I wtedy przeciętny kierowca
| zazwyczaj niewiele jest w stanie zrobić więcej.
Ano dokładnie. Auto zaczyna się okręcać wokół własnej osi i wylatuje np.
tyłem w plener przy delikatnej pomocy ze strony kierowcy, który dodatkowo
walnie w hamulec. A wystarczy pociągnąć lekko auto gazem, nie dopuścić do
obrotu i najczęściej zakręt da się przejść bardzo po zewnętrznej, tudzież
zahaczając pobocze, ale zachowując tor jazdy. Tu nie chodzi o WYCIĄGNIĘCIE
auta, tylko o naprostowanie toru jazdy.


Naprostowanie - prosto w TIRa z naprzeciwka...

| A już jakieś czary-mary na temat cudownego wyciągania w jakieś
| niebezpiecznej sytuacji - szkoda gadać. Zazwyczaj przeciętny kierowca
| poza depnięciem na hamulec i sprzęgło niewiele więcej w takiej
| sytuacji robi.
A w przypadku jazdy RWD i wpadnięcia w poślizg to co zrobi kierowca? Też
walnie w hamulec i będzie miał dokładnie taki sam efekt jak przy FWD. Czyli
bąk i plener.
Natomiast FWD ma jedną przewagę nad RWD. RWD w większości przypadków zmusi
kierowcę do kontrowania, deptania gazu itp. żeby poślizg zakończył się
wyjściem na prawidłowy tor jazdy.


Ale daje szansę utrzymania się w swoim torze jazdy. Tyle, że trzeba
się tego dość długo uczyć :-(

FWD - zacznie się od wyjeżdżania przodu z
zakrętu, co jest łatwiejsze do opanowania niż wylot tyłu w RWD.


Ale niebezpieczniejsze w przypadku pojazdu z naprzeciwka. Przy RWD w
sytuacji krytycznej wystawiasz na zderzenie tył auta, w FWD idziesz na
czołówkę. Oczywiście przy założeniu, że łatwiej o uślizg na zakręcie o
mniejszym promieniu, czyli w prawo.

Jurand
9 Kwi 2004, 07:05

RoMan Mandziejewicz wrote:
| To teraz zastanów się, co robi przeciętny kierowca, kiedy w szybko
| pokonywanym zakręcie zaczyna mu nagle przód wypływać na zewnętrzną.
| Co najmniej zdejmuje nogę z gazu. I wtedy tył mu zaczyna wyjeżdżać -
| ale to musi być naprawdę ciężki zakręt. I wtedy przeciętny kierowca
| zazwyczaj niewiele jest w stanie zrobić więcej.
| Ano dokładnie. Auto zaczyna się okręcać wokół własnej osi i wylatuje
| np. tyłem w plener przy delikatnej pomocy ze strony kierowcy, który
| dodatkowo walnie w hamulec. A wystarczy pociągnąć lekko auto gazem,
| nie dopuścić do obrotu i najczęściej zakręt da się przejść bardzo po
| zewnętrznej, tudzież zahaczając pobocze, ale zachowując tor jazdy.
| Tu nie chodzi o WYCIĄGNIĘCIE auta, tylko o naprostowanie toru jazdy.

Naprostowanie - prosto w TIRa z naprzeciwka...


Opowiadasz, Roman, bzdury. A niby RWD jak zacznie iść bokiem, jeśli go
WCZEŚNIEJ nie ustawisz do przejścia zakrętu poślizgiem, to zawsze kończy
jazdę na swoim pasie, czy też wylatuje na zewnątrz?
Wydaje mi się, że Twoje przemyślenia bazują na dwóch i zaledwie dwóch dłużej
ujeżdżanym samochodach - Polaju RWD i Lanosie FWD. A wierz mi - to jest
bardzo bardzo mała baza doświadczeń.

| A w przypadku jazdy RWD i wpadnięcia w poślizg to co zrobi kierowca?
| Też walnie w hamulec i będzie miał dokładnie taki sam efekt jak przy
| FWD. Czyli bąk i plener.
| Natomiast FWD ma jedną przewagę nad RWD. RWD w większości przypadków
| zmusi kierowcę do kontrowania, deptania gazu itp. żeby poślizg
| zakończył się wyjściem na prawidłowy tor jazdy.

Ale daje szansę utrzymania się w swoim torze jazdy. Tyle, że trzeba
się tego dość długo uczyć :-(


Daje szansę utrzymania się O ILE będziesz się nastawiał na to, że zakręt
przelecisz bokiem. W FWD też tak można zrobić...

| FWD - zacznie się od wyjeżdżania przodu z
| zakrętu, co jest łatwiejsze do opanowania niż wylot tyłu w RWD.

Ale niebezpieczniejsze w przypadku pojazdu z naprzeciwka. Przy RWD w
sytuacji krytycznej wystawiasz na zderzenie tył auta, w FWD idziesz na
czołówkę.


Mówisz? To ja miałem kiedyś jakiś dziwny wypadek. Jechałem sobie FWD, trochę
przegiąłem z prędkością, doświadczenia za kieryką miałem mało, zakręt mi się
zacieśnił i wiesz gdzie wylądowałem? Po wewnętrznej zakrętu, tyłem waląc w
bramę wjazdową...
Zachowałem się jak rasowy zielony kierowca w momencie wystąpienia uślizgu
przedniej osi. Odpuściłem gaz, nacisnąłem hamulec. PRzednia oś odzyskała
przyczepność i zaczęła powracać na pas przy jednoczesnym wykręceniu tyłem
łuku i zacieśnieniu tego zakrętu. Przednie koło zjechało na pobocze,
uderzyło w krawężnik, zostało praktycznie w miejscu zatrzymane, tył
momentalnie obrócił się o 180 stopni i wyrżnął w bramę.
Jak zachowałoby się RWD? Praktycznie dokładnie tak samo.

Jurand.
Oczywiście przy założeniu, że łatwiej o uślizg na zakręcie o

mniejszym promieniu, czyli w prawo.


Pasterz
9 Kwi 2004, 07:55

Zapewne mam inne pojęcie "zabawy" niż ślizganie się autem
na oblodzonej drodze między drzewami i innymi samochodami...
Mnie po prostu bawi coś innego. Miałem już poldka wiele lat,
"wybawiłem" się. Teraz chcę pojeździć czymś ładnym i wygodnym.
O, jeszcze jedno... nie chodzę po ulicy w dresie ;-)


Witam.

Szanowny kolego, nie polecam Ci w takim razie zadnego BMW.
W tym aucie z założenia bedziesz uwazany za debila lub przestepce.
Bardzo dobrze napęd przedni (bezproblemowe przeniesienie znaczych mocy na
przednie koła) jest rozwiazany m.in. w szwedzkich autach.
Statystycznie grupa uzytkownikow "szwedów" jest najlepiej wykształcona. Wiec
nie bedziesz w swoim aucie mylony z kretynami w paski.
Jesli Cie stac moze przemysl auta typu np. SAAB 9-5 Aero. To auto dla ludzi
dojrzałych i doceniajacych w tych urzadzeniach do przemieszczania sie, cechy
najistotniejsze w ruchu drogowym (bo rozumiem ze na torze nie chcesz tym
jezdzic), czyli np. czas wyprzedzania (elastycznosc silnika), komfort i
niezawodnosc. Dodam tylko ze obecnie w.w. auto ma najkrotsze czasy wyprzedzania
od 80-120 km/h (np. Lamborghini Diablo w tej dziedzinie jest wolniejsze). Przy
czym w SAABie jest wiecej miejsca, jest wygodny i ma 4 drzwi (chyba ze kupisz
kombi)! :). Ma takze bezpieczniejszy i łatwiesjszy do kontroli w sytuacjach
ekstremalnych naped przedni.
Rozwaz takze oferte Volvo - np. V70 - piekna maszyna i ma kilka wersji z
elastycznymi silnikami turbo.
Ciekawym autem dla Ciebie moze tez byc na pewno Subaru Legacy - tu permanentny
naped na 4 koła.
Ogolnie jest tyle ciekawych aut, a ty szukasz najbardziej oklepanego i niezbyt
dobrze postrzeganego... szkoda
Pozdrawiam.

J.F.
9 Kwi 2004, 08:31


| A widzisz - pare lat jezdzilem fwd i obrocilo mnie jeden raz, a
| lod byl ekstremalny. Sierka w krotszym okresie - dwa razy jej
| sie udalo, pare razy usilowala, ale mnie sie udalo ..

Przy lekkim i mocnym RWD na lekko śliskiej nawierzchni chwila zadumy i
stoisz przodem w kierunku z którego przyjechałeś. Zdarzyło mi się
kilka razy.


Scierki raczej nie mozna nazwac lekka, ta nawet nie jest mocna :-(

Przy czym w RWD jest też dosyć łatwo wywołać
podsterowność, tak krzykliwie źle ocenianą w przypadku FWD.


Scierke w skret wprowadzic trudno .. a w zasadzie to latwo,
reczny w dlon, a potem korzystac z zalet RWD :-)

J.

J.F.
9 Kwi 2004, 08:31

Airwolf wrote:
| Nie wiesz że prawdziwy mężczyzna ma wał a nie przegub? :)

Ja mam jedno i drugie. Jestem nieprawdziwy?


Wal z przegubem .. to cos jak kut*s zlamany :-)

J.

J.F.
9 Kwi 2004, 08:31

Hello Jakub,
| Sztywny tylny most ma jedną zaletę, o której się często zapomina: koła
| sa zawsze prostopadle do podłoża...
| To zaleta?

A nie? Po co się biedzą z jakimiś cudami korygującymi położenie koła w
zaawansowanych zawieszeniach w zależności od pochylenia samochodu.


Ja tam nie wiem - ale sztywna belka przestala byc uzywana w
zawieszeniach.

Oprocz zalet masz wade - dziury z jednej strony drogi powoduja
drgania kola z drugiej strony. No i przy sztywnym moscie masz
problem z momentem od walu, ktory go przechyla ..

J.

J.F.
9 Kwi 2004, 08:31

| FWD - zacznie się od wyjeżdżania przodu z
| zakrętu, co jest łatwiejsze do opanowania niż wylot tyłu w RWD.

Ale niebezpieczniejsze w przypadku pojazdu z naprzeciwka. Przy RWD w
sytuacji krytycznej wystawiasz na zderzenie tył auta, w FWD idziesz na
czołówkę.


Alez RaMan - rekawa do akcji i juz tyl wystawiamy do kasacji.
Kierowca w FWD ma wybor :-)

J.

Jurand
9 Kwi 2004, 08:40

J.F. wrote:

| Airwolf wrote:
| Nie wiesz że prawdziwy mężczyzna ma wał a nie przegub? :)

| Ja mam jedno i drugie. Jestem nieprawdziwy?

Wal z przegubem .. to cos jak kut*s zlamany :-)


No, ale dzięki temu Kuba dociera tam, gdzie inni nie mogą ;)

Jurand.

RoMan Mandziejewicz
9 Kwi 2004, 08:42
Hello J,

Friday, April 9, 2004, 2:38:51 PM, you wrote:

| Sztywny tylny most ma jedną zaletę, o której się często zapomina: koła
| sa zawsze prostopadle do podłoża...
| To zaleta?
| A nie? Po co się biedzą z jakimiś cudami korygującymi położenie koła w
| zaawansowanych zawieszeniach w zależności od pochylenia samochodu.
Ja tam nie wiem - ale sztywna belka przestala byc uzywana w
zawieszeniach.


Sztywna belka to zawyczaj również wahacze wleczone do tej belki
podpięte, czyli koło się 'kładzie'...

Oprocz zalet masz wade - dziury z jednej strony drogi powoduja
drgania kola z drugiej strony.


W zawieszeniu 'niezależnym' musiałbyś wywalić stabilizatory, żeby nie
przenisić drgań. Jak się kończy wywalenie stabilizatorów, to chyba
wiesz, jeśli jeździłeś kiedykolwiek tanim autem klasy B...

No i przy sztywnym moscie masz
problem z momentem od walu, ktory go przechyla ..


Zazwyczaj w moście jest przekładnia główna, czyli już masz ten moment
kilkakrotnie mniejszy niż na kołach. Na dokładkę ramię jest stosunkowo
długie i różnica sił nacisku nie tak koszmarnie duża.

RoMan Mandziejewicz
9 Kwi 2004, 08:43
Hello J,

Friday, April 9, 2004, 2:38:53 PM, you wrote:

| FWD - zacznie się od wyjeżdżania przodu z
| zakrętu, co jest łatwiejsze do opanowania niż wylot tyłu w RWD.
| Ale niebezpieczniejsze w przypadku pojazdu z naprzeciwka. Przy RWD w
| sytuacji krytycznej wystawiasz na zderzenie tył auta, w FWD idziesz na
| czołówkę.
Alez RaMan - rekawa do akcji i juz tyl wystawiamy do kasacji.
Kierowca w FWD ma wybor :-)


Jak zdąży i się odważy.

J.F.
9 Kwi 2004, 09:11

Hello J,
| Ja tam nie wiem - ale sztywna belka przestala byc uzywana w
| zawieszeniach.

Sztywna belka to zawyczaj również wahacze wleczone do tej belki
podpięte, czyli koło się 'kładzie'...


Sztywna belka jest sztywna niczym most - co ci sie tam kladzie ?

| Oprocz zalet masz wade - dziury z jednej strony drogi powoduja
| drgania kola z drugiej strony.

W zawieszeniu 'niezależnym' musiałbyś wywalić stabilizatory, żeby nie
przenisić drgań.


Inaczej sie przenosza te drgania - kolo sie na skutek nich przechyla.
Co w sumie chyba lepiej niz przez stabilizator - ktory przy belce tez
moze wystepowac ...

| No i przy sztywnym moscie masz
| problem z momentem od walu, ktory go przechyla ..
Zazwyczaj w moście jest przekładnia główna, czyli już masz ten moment
kilkakrotnie mniejszy niż na kołach. Na dokładkę ramię jest stosunkowo
długie i różnica sił nacisku nie tak koszmarnie duża.


Koszmarnie nie .. ale jak auto takie ze asfalt wyrywa ?

J.

RoMan Mandziejewicz
9 Kwi 2004, 09:21
Hello J,

Friday, April 9, 2004, 3:18:49 PM, you wrote:

| Ja tam nie wiem - ale sztywna belka przestala byc uzywana w
| zawieszeniach.
| Sztywna belka to zawyczaj również wahacze wleczone do tej belki
| podpięte, czyli koło się 'kładzie'...
Sztywna belka jest sztywna niczym most - co ci sie tam kladzie ?


Dobrze. Zakładamy, że belka jestst faktycznie sztywna a nie skrętna
jak w Kadett'cie, Lanosie i Astrze. Wtedy się nie kładzie.

| Oprocz zalet masz wade - dziury z jednej strony drogi powoduja
| drgania kola z drugiej strony.
| W zawieszeniu 'niezależnym' musiałbyś wywalić stabilizatory, żeby nie
| przenisić drgań.
Inaczej sie przenosza te drgania - kolo sie na skutek nich przechyla.
Co w sumie chyba lepiej niz przez stabilizator - ktory przy belce tez
moze wystepowac ...


Jeśli belka jest sztywna - nie ma potrzeby używania stabilizatora.
Jesli jest skrętna, to sama działa jak stabilizator. W Lanosie
stabilizator usztywnia samą bęlkę skrętną.

| No i przy sztywnym moscie masz
| problem z momentem od walu, ktory go przechyla ..
| Zazwyczaj w moście jest przekładnia główna, czyli już masz ten moment
| kilkakrotnie mniejszy niż na kołach. Na dokładkę ramię jest stosunkowo
| długie i różnica sił nacisku nie tak koszmarnie duża.
Koszmarnie nie .. ale jak auto takie ze asfalt wyrywa ?


Poldek miałby asfalt wyrywać? Nie żartuj. Ale podpowiedziałeś mi
rozwiązanie pewnej zagadki, która mnie zawsze trapiła - dlaczego
Poldek przy ruszaniu na sliskim ma tendencję do zjeżdżania zawszę w ta
samą stronę. Żeby tylko moja skleroza chciała jeszcze zapamiętać, w
którą to było :-(
Może jeszcze podpowiesz, dlaczego Lanos przy gwałtownym ruszaniu
ściąga ostro w prawo? _Każdy_ Lanos. Kadett też tak robił, ale tam był
słaby silniczek i nie stanowiło to problemu.

Adam Płaszczyca
9 Kwi 2004, 09:24

wrote:

Przeglądam sobie właśnie oferty sprzedaży BMW5 z lat ok 2001
i mam niezły opad szczęki - czy one wszystkie mają tylny napęd?
Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...


Dlaczego nie? BMW robi _dobre_ auta. A RWD jest od FWD dużo lepszy :)

Adam Płaszczyca
9 Kwi 2004, 09:24

wrote:

Zawsze wydawało mi się, że kombinacja "silnik z przodu, napęd tył"
to niestety problemy z ruszaniem pod górkę, slalomy na lodzie itp.


Masz rację, wydaje Ci się.

Wiele firm, które nawet produkowały dawniej auta z tylnym napędem
obecnie produkuje jedynie przedni napęd - ja to odbierałem jako
postęp technologiczny, a tu taki zgrzyt - beemy mają naped na tył :-)


To peostęp w kasowaniu kosztów i dodawaniu wydatków właścicielom.

Czy ktoś zechciałby mi, zainteresowanemu kupnem takiego pięknego
autka osobowego (nie terenówki ani pseudoterenówki), wyjaśnić co
takiego inzynierowie z BMW wymyślili aby zmienić niezmienne prawa
fizyki nakazujące nieobciążonym kołom napędowym ślizgać się na lodzie?
Tylko proszę bez epitetów - pytam zupełnie poważnie...


Rozkład masz w BMW jest 50/50 przód/tył.

Adam Płaszczyca
9 Kwi 2004, 09:30

<szalony_kapelusz@wp.plwrote:
| Wierzyć mi się nie chce, że współcześnie robi się takie rzeczy...

| I dobrze, że sie robi. RWD rulez!

Szkoda tylko, że miłośnik RWD ma wybór pomiędzy Polonezem a BMW :)
Przydałoby sie cos po srodku...


Sierra, Scorpio Granada?

Adam Płaszczyca
9 Kwi 2004, 09:30

Powtarzasz Kuba oklepane do granic możliwości frazesy, które w praktyce
wyglądają zgoła inaczej, niż wskazyałaby na to teoria... Gdyby nie te
kontrole trakcji, to duża część kierowców RWD poleciałaby w plener wykonując
efektywne bączki po drodze, wierząc w cudowną kierowalność RWD...


Tak samo jak w wypadku FWD.

Adam Płaszczyca
9 Kwi 2004, 09:30

wrote:

Sprostowac kieryke i skrecac jeszcze raz.
A RWD niby lepiej ? Za duzo gazu i tez trzeba sie ratowac, bo tyl
juz sunie do rowu.


I mozna kontrować.

Adam Płaszczyca
9 Kwi 2004, 09:30

wrote:

Bo jakis specjalnych zalet RWD mowiac szczerze nie widze,


Proponuję wyjazd na Słowację zimą, to zobaczysz.

Tam, gdzie ja Granadą jechałem sobie spokojnie przednionapędówki
robiły yyyyyyy i kupa.

Pszemol
9 Kwi 2004, 09:46

| W sumie tak patrzę na inne auta i merc, jaguar - też tylny napęd...
| Co jest cholera grane... macie kurna rację.

Sila przyzwyczajenia. I brak koniecznosci ciecia kosztow.


No nie mów, że nie ma potrzeby cięcia kosztów bo nie wierzę.
To, że klient płaci nie znaczy, że fabryka nie chce zarobić...

Pszemol
9 Kwi 2004, 09:46

| "J.F." <jfox_nos@poczta.onet.plwrote in message | | A co ma zrobić miłośnik FWD jak ja któremu spodobało się BMW 5? ;-)
| a) zapomniec. Zbyt egzotyczny w usa samochod, drogie utrzymanie,
|    czesci na szrotach nie leza :-)  No chyba ze wracasz do kraju ?

| Ale mnie prywatnie za serce chwyta estetyką własnie 5-tka :-))

Ale czy warta dodatkowe 20k$ ? :-)))


Dodatkowe do czego? Przecież roczniki 2000-2001 chodzą poniżej 20K.

A Ty w ogole masz tam jakies opady sniegu ? :-)


Są, i to znaczne, ale właściwie zaraz jest posprzątane...
Więc wlaściwie nie wiem czym ja się przejmuję ;-)

Jurand
9 Kwi 2004, 09:48

RoMan Mandziejewicz wrote:
Może jeszcze podpowiesz, dlaczego Lanos przy gwałtownym ruszaniu
ściąga ostro w prawo? _Każdy_ Lanos. Kadett też tak robił, ale tam był
słaby silniczek i nie stanowiło to problemu.


Różna długość półosi napędowych. Jeśli ściąga w prawo - to prawa półoś jest
istotnie dłuższa/grubsza.

Jurand.

J.F.
9 Kwi 2004, 10:18


| Sprostowac kieryke i skrecac jeszcze raz.
| A RWD niby lepiej ? Za duzo gazu i tez trzeba sie ratowac, bo tyl
| juz sunie do rowu.
I mozna kontrować.


Czyli skrecic .. w kierunku do rowu :-)

J.

J.F.
9 Kwi 2004, 10:18


| Bo jakis specjalnych zalet RWD mowiac szczerze nie widze,
Proponuję wyjazd na Słowację zimą, to zobaczysz.
Tam, gdzie ja Granadą jechałem sobie spokojnie przednionapędówki
robiły yyyyyyy i kupa.


Wystarczy ze musisz za taka stanac, a potem jest klopot - yyyyy,
ani w prawo, ani w lewo - oops, tyl leci sam w prawo, a tam row :-)

J.

J.F.
9 Kwi 2004, 10:18

Hello J,
| Sztywna belka jest sztywna niczym most - co ci sie tam kladzie ?
Dobrze. Zakładamy, że belka jestst faktycznie sztywna a nie skrętna


No - i mimo rzekomych zalet juz takich nie robia..

| Co w sumie chyba lepiej niz przez stabilizator - ktory przy belce tez
| moze wystepowac ...

Jeśli belka jest sztywna - nie ma potrzeby używania stabilizatora.


Jak to nie ? Sama belka nic tu nie daje. Stabilizator pelni ta sama
role - zapobiega przechylom, pozwalajac jednoczesnie na uzycie
miekkich sprezyn glownych.

| Zazwyczaj w moście jest przekładnia główna, czyli już masz ten moment
| kilkakrotnie mniejszy niż na kołach. Na dokładkę ramię jest stosunkowo
| długie i różnica sił nacisku nie tak koszmarnie duża.
| Koszmarnie nie .. ale jak auto takie ze asfalt wyrywa ?

Poldek miałby asfalt wyrywać? Nie żartuj.


Poldek nie, ale BMW 540 ? :-)

Może jeszcze podpowiesz, dlaczego Lanos przy gwałtownym ruszaniu
ściąga ostro w prawo? _Każdy_ Lanos. Kadett też tak robił, ale tam był
słaby silniczek i nie stanowiło to problemu.


W jakich warunkach sciaga ? Moj kadet tego nie robi .. albo nie
zwrocilem uwagi :-) A silniczek 1.8 nie jest znowu taki slaby -
asfalt wyrywa

J.

Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sy gnaturce)
9 Kwi 2004, 10:27

<ro@pik-net.plwrote:
Może jeszcze podpowiesz, dlaczego Lanos przy gwałtownym ruszaniu
ściąga ostro w prawo? _Każdy_ Lanos.


 Torque steer?

 r.

Artur Maśląg 'futrzak'
9 Kwi 2004, 10:35
Użytkownik J.F. napisał:

| Sztywna belka jest sztywna niczym most - co ci sie tam kladzie ?
| Dobrze. Zakładamy, że belka jestst faktycznie sztywna a nie skrętna
No - i mimo rzekomych zalet juz takich nie robia..


Że słucham?
Artur Maśląg 'futrzak'
9 Kwi 2004, 10:40
Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:
(...)

Jeśli belka jest sztywna - nie ma potrzeby używania stabilizatora.


Spójrz łaskawie na konstrukcję osi De Dion - belka sztywna.
Stabilizator jak najbardziej potrzebny.

Jesli jest skrętna, to sama działa jak stabilizator. W Lanosie
stabilizator usztywnia samą bęlkę skrętną.


Nie mówimy o Lanosie :(