Nowy znak zakazu - LPG

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "Nowy znak zakazu - LPG" z grupy pl.misc.samochody



ksmx
2 Sty 2006, 18:34
Taka ciekawostka ;)

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss

Pozdrawiam

Krzysztof Kudłacik
3 Sty 2006, 00:35

Taka ciekawostka ;)

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss


prawo budowlane dotyczy AFAIK instalacji budowlanych ...?

format specjalny
3 Sty 2006, 03:16

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss


Bzdura, a jak sprawdzic czy w danym aucie jest instalacja?
A nawet jezeli to co? Wlepią mi kandat?
U mnie korka nie widać, a przełączyć na benzyne mozna w kazdej chwili
(żeby zapachy były właściwe).

IMHO to ktos powinien im wlapic kare za stawianie znaków, ktorych nie ma w
kodeksie drogowym. Poza tym LPG powinno byc promowane jako paliwo
ekologiczne i ktos tym baranom powinien to w koncu wytłumaczyć.

Richat
3 Sty 2006, 03:28
Użytkownik format specjalny napisał:

Bzdura, a jak sprawdzic czy w danym aucie jest instalacja?
A nawet jezeli to co? Wlepią mi kandat?
U mnie korka nie widać, a przełączyć na benzyne mozna w kazdej chwili
(żeby zapachy były właściwe).


i tu sie zaczyna cwaniaka polaka, co z tego ze potrafisz ukryc ze masz
LPG, nie na tym to polega, żeby sie maskować, niestety LPG mimo ze
ekologiczne w pewnych sytuacjach staje sie niebezpieczne, i tutaj nie
chodzi o to ze gaz mógłby wybuchnąć, ale LPG jest cięższe od powietrza i
"spływa" na dno, ciężko taki gaz zmieszać z powietrzem, i gdy wejdziesz
w taka strefe to mógłbyś się bardzo szybko udusić.

unic...@o2.pl
3 Sty 2006, 03:42

i tu sie zaczyna cwaniaka polaka, co z tego ze potrafisz ukryc ze masz
LPG, nie na tym to polega, żeby sie maskować, niestety LPG mimo ze
ekologiczne w pewnych sytuacjach staje sie niebezpieczne, i tutaj nie
chodzi o to ze gaz mógłby wybuchnąć, ale LPG jest cięższe od powietrza i
"spływa" na dno, ciężko taki gaz zmieszać z powietrzem, i gdy wejdziesz
w taka strefe to mógłbyś się bardzo szybko udusić.


Jeżeli założyć, że gaz się wydostanie z instalacji - lecz jak
wiadomo instalacje gazowe są bezpieczniejsze od benzynowych. A jeśli
chodzi o efekt spalania to wydaje mi się, że pozostałości po LPG
są jednak mniej trujące niż po ON lub PB - w końcu np. wózki
widłowe w halach są na gaz nie bez powodu:)

black bird
3 Sty 2006, 04:10

i tu sie zaczyna cwaniaka polaka,


Nie wiem skad takie przeswiadczenie ze to domena jedynie Polakow, faktycznie
w Niemczech raczej nikomu nie przyjdzie do glowy tak kombinowac ale na nich
sie swiat nei konczy.

co z tego ze potrafisz ukryc ze masz LPG, nie na tym to polega, żeby sie
maskować, niestety LPG mimo ze ekologiczne w pewnych sytuacjach staje sie
niebezpieczne,


Szczerze watpie.

i tutaj nie chodzi o to ze gaz mógłby wybuchnąć, ale LPG jest cięższe od
powietrza i "spływa" na dno,


Ale skad mialoby splywac? Auto z ktorego "wycieka" paliwo nie ma prawa
poruszac sie po drogach, bo jest niesprawne.

ciężko taki gaz zmieszać z powietrzem, i gdy wejdziesz w taka strefe to
mógłbyś się bardzo szybko udusić.


Ja mysle ze cos tam jest na rzeczy, ale to raczej prewencja przed polonezami
jezdzacymi na zbyt bogatej mieszance i wydmuchujacymi niespalony gaz, przy
sekwencji ograniczenia sa IMHO bezcelowe. BTW: Umieszczenie takiego znaku
tak naprawde od strony formalnej nie jest przeszkoda zeby tam wjechac autem
z instalacja LPG, gdyz ja np nie wiem co taki znak wlasciwie oznacza i nie
mam obowiazku wiedziec.

Grzegorz
3 Sty 2006, 04:36

"black bird" <x@yyy.zzwrote in message


Ja mysle ze cos tam jest na rzeczy, ale to raczej prewencja przed
polonezami
jezdzacymi na zbyt bogatej mieszance i wydmuchujacymi niespalony gaz, przy
sekwencji ograniczenia sa IMHO bezcelowe. BTW: Umieszczenie takiego znaku
tak naprawde od strony formalnej nie jest przeszkoda zeby tam wjechac
autem
z instalacja LPG, gdyz ja np nie wiem co taki znak wlasciwie oznacza i nie
mam obowiazku wiedziec.


no wlasnie, przykombinowac zeby tylko wjechac.

Trzypion
3 Sty 2006, 04:37

wrote:

Taka ciekawostka ;)

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss


Znaku nei ma w kodeksie - czytać - nieważny.

rydzo bez_tego
3 Sty 2006, 04:43

i tu sie zaczyna cwaniaka polaka, co z tego ze potrafisz ukryc ze masz
LPG, nie na tym to polega, żeby sie maskować, niestety LPG mimo ze
ekologiczne w pewnych sytuacjach staje sie niebezpieczne, i tutaj nie
chodzi o to ze gaz mógłby wybuchnąć, ale LPG jest cięższe od powietrza i
"spływa" na dno, ciężko taki gaz zmieszać z powietrzem, i gdy wejdziesz w
taka strefe to mógłbyś się bardzo szybko udusić.


dla mnie to szukanie dziury w calym,
wiadomo, ze wyciek gazu moze spowodowac jakies zagrozenie
ale przeciez wyciek benzyny rowniez

moznaby sie zastanaawiac co byloby grozniejsze wyciek np 20 l lpg albo 60l
noPb

Alex81
3 Sty 2006, 04:44
 napisal(-a) w wiadomości <dpdgva$sf@julia.coi.pw.edu.pl:

moznaby sie zastanaawiac co byloby grozniejsze wyciek np 20 l lpg albo 60l
noPb


Wyciekającą benzynę widać i czuć (opary lżejsze od powietrza) a LPG
dokładnie odwrotnie.

LEPEK
3 Sty 2006, 05:02

Grzegorz wrote:
no wlasnie, przykombinowac zeby tylko wjechac.


A nie ma przypadkiem jakiegoś przepisu (budowlanego?) zakazującego
trzymania samochodów z LPG w garażach podziemnych? Coś mi się o uszy
obiło...

Pozdr

Grzegorz
3 Sty 2006, 05:18

"LEPEK" <adres w sygnaturce ale nie @gazeta.plwrote in message

Grzegorz wrote:
| no wlasnie, przykombinowac zeby tylko wjechac.

A nie ma przypadkiem jakiegoś przepisu (budowlanego?) zakazującego
trzymania samochodów z LPG w garażach podziemnych? Coś mi się o uszy
obiło...


w Warszawie np. przy Sobieskiego jest biurowiec i bud. mieszkalny z garazem
i tam jest tabliczka o zakazie wjazdu pojazdow z lpg.
wg mnie chodzi o to, ze jakby wiechalo 30 takich śmierdzących polonezów, o
ktorych byla mowa wyzej, mogloby sie zrobic niebezpiecznie.

Nikt nie bedzie stal i wąchał samochodow.

Pozdrawiam
Grzegorz

neelix
3 Sty 2006, 05:30

| http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss

Bzdura, a jak sprawdzic czy w danym aucie jest instalacja?
A nawet jezeli to co? Wlepią mi kandat?
U mnie korka nie widać, a przełączyć na benzyne mozna w kazdej chwili
(żeby zapachy były właściwe).

IMHO to ktos powinien im wlapic kare za stawianie znaków, ktorych nie ma w
kodeksie drogowym. Poza tym LPG powinno byc promowane jako paliwo
ekologiczne i ktos tym baranom powinien to w koncu wytłumaczyć.


Jak nie wiadomo o co idzie to idzie o kasę. Widocznie są zbyt małe zyski z
benzyny i ktoś robi wrogą robotę, a zaczyna od dołu, od stawiania znaku,
którego nie ma. Podszywanie się pod znaki drogowe powinno być surowo karane.
Nie są w stanie namalować napisu na zwykłej tablicy tylko bezczelnie
wykorzystują ludzką niewiedzę i naiwność ? Takich durnych urzędasów powinno
się publicznie rozstrzelać w pobliżu tego parkingu.

neelix

J. F.
3 Sty 2006, 05:40

| http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss

Bzdura, a jak sprawdzic czy w danym aucie jest instalacja?
A nawet jezeli to co? Wlepią mi kandat?


Albo do wiezienia, bo to bedzie "usilowanie spowodowania
katastrofy o wielkich rozmiarach" :-)

IMHO to ktos powinien im wlapic kare za stawianie znaków, ktorych nie ma w
kodeksie drogowym. Poza tym LPG powinno byc promowane jako paliwo
ekologiczne i ktos tym baranom powinien to w koncu wytłumaczyć.


Ale niekoniecznie w podziemnych garazach :-)

J.

J. F.
3 Sty 2006, 05:40

napisal(-a) w wiadomości <dpdgva$sf@julia.coi.pw.edu.pl:
| moznaby sie zastanaawiac co byloby grozniejsze wyciek np 20 l lpg albo 60l
| noPb

Wyciekającą benzynę widać i czuć (opary lżejsze od powietrza)


Eeee - wcale nie sa lzejsze. Pod tym wzgledem zachowa sie dosc
podobnie - bedzie wybuchowa warstwa na podlodze.
Jedyna roznica - zeby ta warstwa byla wybuchowa potrzebne jest
naprawde upalne lato.

a LPG dokładnie odwrotnie.


No raczysz zartowac - smierdzi ze az milo :-)

J.

Alex81
3 Sty 2006, 05:56
J.F. napisal(-a) w wiadomości <j4kkr15drs2qhfqlcpa90semhv40faglu1@
4ax.com:
Eeee - wcale nie sa lzejsze. Pod tym wzgledem zachowa sie dosc
podobnie - bedzie wybuchowa warstwa na podlodze.


A to zostałem zaskoczony, nie wiedziałem ;)

[...]

No raczysz zartowac - smierdzi ze az milo :-)


Hehe :)

Artur Maśląg 'futrzak'
3 Sty 2006, 06:09
"ksmx" <ksmx_nosp@plusnet.plnapisał:

Taka ciekawostka ;)

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss


Na powierzchni sprawa dyskusyjna, ale w garażu podziemnym - jak
najbardziej jestem za zakazem.

Trzypion
3 Sty 2006, 07:17

<futr@polbox.comwrote:
| http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss

Na powierzchni sprawa dyskusyjna, ale w garażu podziemnym - jak
najbardziej jestem za zakazem.


Hm... ale o wiele groźniejszą benzynę, to można, tak?

black bird
3 Sty 2006, 07:25

Hm... ale o wiele groźniejszą benzynę, to można, tak?


A co bak Ci przerdzewial? Rzecz w tym ze jak jade za gaznikowym autem z
instalacja regulowana samodzielnie przypuszczam ze metoda prob i bledow to
czesto czuje wyrazny smrod niespalonego gazu.

trabancik
3 Sty 2006, 07:35

i tu sie zaczyna cwaniaka polaka, co z tego ze potrafisz ukryc ze masz
LPG, nie na tym to polega, żeby sie maskować, niestety LPG mimo ze
ekologiczne w pewnych sytuacjach staje sie niebezpieczne, i tutaj nie
chodzi o to ze gaz mógłby wybuchnąć, ale LPG jest cięższe od powietrza i
"spływa" na dno, ciężko taki gaz zmieszać z powietrzem, i gdy wejdziesz w
taka strefe to mógłbyś się bardzo szybko udusić.


<ciach
no to byłby pierwszym ludzikiem uduszonym lpg :)
za to opary benzyny są w ogóle nieszkodliwe :):):)

pozdr
Paweł

Trzypion
3 Sty 2006, 08:20

| Hm... ale o wiele groźniejszą benzynę, to można, tak?

A co bak Ci przerdzewial? Rzecz w tym ze jak jade za gaznikowym autem z
instalacja regulowana samodzielnie przypuszczam ze metoda prob i bledow to
czesto czuje wyrazny smrod niespalonego gazu.


Dobrze, i jakie to zagrożenie na parkingu sprawia?

Tomek ANTYSPAMOWO
3 Sty 2006, 09:30

| http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss

Jak nie wiadomo o co idzie to idzie o kasę. Widocznie są zbyt małe zyski z
benzyny i ktoś robi wrogą robotę, a zaczyna od dołu, od stawiania znaku,
którego nie ma.


nie ma to jak spiskowa teoria dziejów

Tomek ANTYSPAMOWO
3 Sty 2006, 09:38

Ale skad mialoby splywac? Auto z ktorego "wycieka" paliwo nie ma prawa
poruszac sie po drogach, bo jest niesprawne.


tak i każde auto poruszające się po drogach jest całkowicie sprawne.
a LPG tankują tylko ci co mają kase i to takie ich 'widzimisie'
bo jak ktoś jeździ dużym kFIATEM, polonezem, czy innym wiekowym autem
takim że jadąc za nim po mieście z kikunastu metrów czuć LPG
to na 100% jest to miłośnik youngtimerów i wiewórek a LPG tankuje do swojego
sprawnego auta żeby było ekologicznie
Jest to zagrożenie! bo instalacje wentylacyjne w takich garażach i czujniki
ją uruchamiające są projektowane dla aut zasilanych benzyną, której
produktem spalania są określone substancje. I przekroczenie stężenia tych
właśnie substancji w powietrzu wentylację takiego garażu uruchamia.
Pozdrawiam

KRzysiO
3 Sty 2006, 09:53
Tomek napisał(a):

takim że jadąc za nim po mieście z kikunastu metrów czuć LPG


czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na
gazie i nigdy nie czulem LPG

Tomek ANTYSPAMOWO
3 Sty 2006, 10:06

czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na
gazie i nigdy nie czulem LPG


czepiamy się?
dobrze przepraszam za złe sformułowanie myśli
 _śmierdzi_
sam czasem jeżdże punto2 z gazem i fakt że tam nie śmierdzi ale jak pisałem
chodziło mi o proste gaźniki a nie najnowsze "sekwencje"

Trzypion
3 Sty 2006, 10:21

<(ANTYSPAMOWO)tw@poczta.onet.plwrote:
sam czasem jeżdże punto2 z gazem i fakt że tam nie śmierdzi ale jak pisałem
chodziło mi o proste gaźniki a nie najnowsze "sekwencje"


Akyrat sekwencje nei maja nic do rzeczy. Zastanów się nad rola
katalizatora.

KRzysiO
3 Sty 2006, 10:29
Tomek napisał(a):

czepiamy się?
dobrze przepraszam za złe sformułowanie myśli
 _śmierdzi_
sam czasem jeżdże punto2 z gazem i fakt że tam nie śmierdzi ale jak pisałem
chodziło mi o proste gaźniki a nie najnowsze "sekwencje"


jestem daleki od czepiania
co czuc? co smierdzi? skad teza, ze to gaz\lpg?

a ja te 8 lat na 1, 2 i 4 generacji i nie mialo to znaczenia

Grzegorz
3 Sty 2006, 10:31

"Tomek" <(ANTYSPAMOWO)tw@poczta.onet.plwrote in message


| |

| | http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss

| Jak nie wiadomo o co idzie to idzie o kasę. Widocznie są zbyt małe zyski
z
| benzyny i ktoś robi wrogą robotę, a zaczyna od dołu, od stawiania znaku,
| którego nie ma.

nie ma to jak spiskowa teoria dziejów


hehe, to samo mialem napisac :]

Grzegorz
3 Sty 2006, 10:31

"Trzypion" <trzyp@oldfield-pulapka.org.plwrote in message



| Hm... ale o wiele groźniejszą benzynę, to można, tak?

| A co bak Ci przerdzewial? Rzecz w tym ze jak jade za gaznikowym autem z
| instalacja regulowana samodzielnie przypuszczam ze metoda prob i bledow
to
| czesto czuje wyrazny smrod niespalonego gazu.

Dobrze, i jakie to zagrożenie na parkingu sprawia?


a jak 100 takich smierdzieli wjedzie? to co, nadal nie sprawia?

Jacek Plumpi
3 Sty 2006, 11:11

| Ale skad mialoby splywac? Auto z ktorego "wycieka" paliwo nie ma prawa
| poruszac sie po drogach, bo jest niesprawne.
tak i każde auto poruszające się po drogach jest całkowicie sprawne.
a LPG tankują tylko ci co mają kase i to takie ich 'widzimisie'
bo jak ktoś jeździ dużym kFIATEM, polonezem, czy innym wiekowym autem
takim że jadąc za nim po mieście z kikunastu metrów czuć LPG
to na 100% jest to miłośnik youngtimerów i wiewórek a LPG tankuje do
swojego sprawnego auta żeby było ekologicznie
Jest to zagrożenie! bo instalacje wentylacyjne w takich garażach i
czujniki ją uruchamiające są projektowane dla aut zasilanych benzyną,
której produktem spalania są określone substancje. I przekroczenie
stężenia tych właśnie substancji w powietrzu wentylację takiego garażu
uruchamia.


Tomku, czy aby wiesz do konca o czym rozmawiamy ?

Po pierwsze to, że śmierdzi gazem nie oznacza, że to co pachnie jest
wybuchowe, ponieważ do gazów dodawane są specjalne dodatki zapachowe po to,
żeby były wykrywalne węchem. To co śmierdzi to naprawdę znikome stężenie
niespalonego gazu, które nie zagraża w żaden spoosób wybuchem.
Po drugie każde auto z instalacją LPG przechodzi dodatkowe badania i jest
traktowane bardziej rygorystycznie.
Po trzecie istnieją czujniki wykrywające także i LPG.
Po czwarte tego typu obiekty muszą być i tak wentylowane ze względów na
gromadzenie się spalin.
Po piąte nie mniej wybuchowymi od LPG są opary benzyny, a dziurawy bak nie
jest czymś nadzwyczajnym.

Osobiście uważam, że tego typu zakazy to tylko fobia powodowana tylko i
wyłącznie strachem przed czymś, czego się nie zna. Coś jak "palenie
czarownic".

Jacek "Plumpi"

Artur 'futrzak' Maśląg
3 Sty 2006, 11:43
J.F. napisał(a):
(...)

| Wyciekającą benzynę widać i czuć (opary lżejsze od powietrza)

Eeee - wcale nie sa lzejsze. Pod tym wzgledem zachowa sie dosc
podobnie - bedzie wybuchowa warstwa na podlodze.
Jedyna roznica - zeby ta warstwa byla wybuchowa potrzebne jest
naprawde upalne lato.


Dość podobnie to się zgodzę, ale tutaj skończy się podobieństwo.

| a LPG dokładnie odwrotnie.

No raczysz zartowac - smierdzi ze az milo :-)


Miło :( - śmierdzi celowo, by dało się to zauważyć (poczuć;)).

Jacek Plumpi
3 Sty 2006, 11:51

| Hm... ale o wiele groźniejszą benzynę, to można, tak?

| A co bak Ci przerdzewial? Rzecz w tym ze jak jade za gaznikowym autem z
| instalacja regulowana samodzielnie przypuszczam ze metoda prob i bledow
to
| czesto czuje wyrazny smrod niespalonego gazu.

| Dobrze, i jakie to zagrożenie na parkingu sprawia?

a jak 100 takich smierdzieli wjedzie? to co, nadal nie sprawia?


A jak wjedzie 100 śmierdzieli benzynowych na ssaniu - to dopiero wali
benzyną.
Czasami jak jadę za takim śmierdzielem bez katalizatora to aż mnie bierze na
wymioty od tego smrodu.

Jacek "Plumpi"

Artur 'futrzak' Maśląg
3 Sty 2006, 11:54
Jacek "Plumpi" napisał(a):
(...)

Po czwarte tego typu obiekty muszą być i tak wentylowane ze względów na
gromadzenie się spalin.


A spaliny to dołem, czy górą?

Po piąte nie mniej wybuchowymi od LPG są opary benzyny, a dziurawy bak nie
jest czymś nadzwyczajnym.


Przyznam się szczerze, że jestem pełen podziwu dla użytych argumentów.
Proponuję w takim razie eksperyment, ale ja w nim udziału nie wezmę.
W pierwszym wypadku wylej bak benzyny w garażu, odczekaj godzinkę i
spróbuj wyjechać. Następnie rozszczelnij instalację LPG, przyjdź za
godzinkę i spróbuj wyjechać. Odwrotnie nie proponuję, ponieważ wtedy
szans na drugą próbę raczej nie będzie.

Osobiście uważam, że tego typu zakazy to tylko fobia powodowana tylko i
wyłącznie strachem przed czymś, czego się nie zna. Coś jak "palenie
czarownic".


To nie jest fobia, takie są niestety fakty.

Trzypion
3 Sty 2006, 12:09

<futr@polbox.comwrote:
Przyznam się szczerze, że jestem pełen podziwu dla użytych argumentów.
Proponuję w takim razie eksperyment, ale ja w nim udziału nie wezmę.
W pierwszym wypadku wylej bak benzyny w garażu, odczekaj godzinkę i
spróbuj wyjechać. Następnie rozszczelnij instalację LPG, przyjdź za
godzinkę i spróbuj wyjechać. Odwrotnie nie proponuję, ponieważ wtedy
szans na drugą próbę raczej nie będzie.


Interesujące. Dlaczego więc to z zapłonem mieszanki LPG są większe
problemy i przy zasilaniu silnika propan-butanem trzeba bardziej dbać
o instalację zapłonową?

3 Sty 2006, 12:09
format specjalny <pinapisał(a):

| http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3094145.html?skad=rss

Bzdura, a jak sprawdzic czy w danym aucie jest instalacja?
A nawet jezeli to co? Wlepią mi kandat?
U mnie korka nie widać, a przełączyć na benzyne mozna w kazdej chwili
(żeby zapachy były właściwe).


Prosta sprawa - wprowadzą obowiązkowe oznaczenie samochodów
z instalacją LPG i po kłopocie. Instalacje ciśnieniowe zawsze
mają podwyższone ryzyko eksploatacji i stąd ten przepis.

Pozdrawiam,
Dummy

Trzypion
3 Sty 2006, 12:10

<grzegorzeg1@_usun_tlen.plwrote:
| Dobrze, i jakie to zagrożenie na parkingu sprawia?

a jak 100 takich smierdzieli wjedzie? to co, nadal nie sprawia?


Dalej nie sprawia.
Szczególnie jak się poróna do 100 takich samych szrotów bez LPG, za to
ze sparciałymi przewodami paliwowymi.

neelix
3 Sty 2006, 13:39

| | Hm... ale o wiele groźniejszą benzynę, to można, tak?

| | A co bak Ci przerdzewial? Rzecz w tym ze jak jade za gaznikowym autem
z
| | instalacja regulowana samodzielnie przypuszczam ze metoda prob i
bledow
| to
| | czesto czuje wyrazny smrod niespalonego gazu.

| Dobrze, i jakie to zagrożenie na parkingu sprawia?

| a jak 100 takich smierdzieli wjedzie? to co, nadal nie sprawia?

A jak wjedzie 100 śmierdzieli benzynowych na ssaniu - to dopiero wali
benzyną.
Czasami jak jadę za takim śmierdzielem bez katalizatora to aż mnie bierze
na
wymioty od tego smrodu.


Wystarczy jak przejedzie autobus lub coś z podobnym silnikiem. To jest
dopiero smród.

neelix

Jacek Plumpi
3 Sty 2006, 13:47

| Po czwarte tego typu obiekty muszą być i tak wentylowane ze względów na
| gromadzenie się spalin.

A spaliny to dołem, czy górą?


A jakie to ma znaczenie czy dołem czy górą ?
Na dobrą sprawę gazy, które się unoszą też mogą się gromadzić pomiędzy
przegrodami dokładnie tak samo jak gromadzą się gazy opadające na dół.
Czy instalacja gazowa jest bardziej szkodliwa od benzynowej ?
Dla człowieka najgroźniejszymi są duże stężenie tlenku węgla oraz dwutlenku
węgla, które są produktami każdego spalania, zwłaszcza benzyny.
W przypadku benzyny CO2 jest głównym produktem spalania, a w przypadku braku
katalizatora oraz zbyt bogatej mieszanki paliwowej powstają duże ilości CO.
Niestety gazy te mają większą tendencję do gromadzenia się w niskich
partiach pomieszczen niż LPG i są bardzo szkodliwe. W przypadku większego
stężenia CO2 może nastąpić uduszenie człowieka podobnie jak przy bardzo
niewielkim stężeniu CO. Niestety gazy te w porównaniu do LPG są całkowicie
bezwonne, dlatego ich działanie jest zgubne.
LPG jest nietoksyczny, a głównymi produktami jego spalania są: para wodna
oraz CO2.
Zatem tak czy to bedzie benzyna czy tez LPG to i tak garaże muszą posiadać
bardzo dobrą wentylację.
W porównaniu do CO i CO2 , LPG jest wykrywane przy pomocy nosa przy
stężeniach klikaset razy mniejszych niż potrzebne do wybuchu.
Wszelkie drobne wycieki LPG są całkowicie niegroźne ponieważ gaz bardzo
szybko miesza się z powietrzem i rozrzedza do poziomu, który uniemożliwia
zapłon tego gazu. Aby stworzyć zagrożenie wybuchem gazu musiała by zostać
rozerwana butla gazowa lub wyciek musiał by być znaczny oraz jednocześnie
pomieszczenie musiało by być niewentylowane. Niestety konstrukcja takiej
butli praktycznie zabezpiecza przed rozerwaniem jej nawet podczas wypadku i
bardzo silnego uderzenia. W przeciwienstwie bak benzyny jest dość cienki i
podatny na przypadkowe przedziurawienia, a lejąca się z baku benzyna może
zapalić się od najmniejszej iskry - nawet pochodzącej tej od wyładowania na
skutek elektryzowania i być przyczyną spalenia się samochodu wraz z
pasażerami.

| Po piąte nie mniej wybuchowymi od LPG są opary benzyny, a dziurawy bak
| nie jest czymś nadzwyczajnym.
Przyznam się szczerze, że jestem pełen podziwu dla użytych argumentów.
Proponuję w takim razie eksperyment, ale ja w nim udziału nie wezmę.
W pierwszym wypadku wylej bak benzyny w garażu, odczekaj godzinkę i
spróbuj wyjechać. Następnie rozszczelnij instalację LPG, przyjdź za
godzinkę i spróbuj wyjechać. Odwrotnie nie proponuję, ponieważ wtedy
szans na drugą próbę raczej nie będzie.


Obawiam się, że skutki będą identyczne tzn. jeżeli garaż nie posiada dobrej
wentylacji "wylecę w powietrze" zarówno przy rozlanej beznynie jak i
rozszczelnionej instalacji gazowej. Jeżeli wentylacja bedzie bardzo dobra to
nic się nie stanie zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku, choć w
przypadku wycieku benzyny istnieje możliwość zapalenia się jej, ponieważ
dłużej pozostanie w stanie ciekłym od LPG. W tym czasie LPG zamieni się w
gaz i zostanie całkowicie usunięty poprzez wentylację. Benzyna niestety nie,
dlatego uważam, ze w tym przypadku beznzyna będzie stanowiła większe
zagrożenie.
Ponad to o wiele szybciej poczuję gaz niż benzynę.

| Osobiście uważam, że tego typu zakazy to tylko fobia powodowana tylko i
| wyłącznie strachem przed czymś, czego się nie zna. Coś jak "palenie
| czarownic".

To nie jest fobia, takie są niestety fakty.


Fakty są takie, że wiele osób zostało poparzonych wybuchem oparów podczas
tankowania na stacji benzynowej, które zapaliły się na skutek iskry
spowodowanej elektryzowaniem się.
Sam też kiedyś czegoś podobnego doznałem, co prawda nie na stacji benzynowej
ale podczas rozpalania ogniska. Paliłem na własnym podwórku zgrabione
liście. Niestety były lekko wilgotne i nie za bardzo chciały się
palić.Wpadłem na pomysł aby polać je benzyną i dopiero podpalić. Nie wziąłem
poprawki na to, że w liściach pozostał żar po wcześniejszej próbie
podpalenia. Kiedy polewałem liście benzyną wybuchły opary tej benzyny. Ogien
buchnął na wysokość ok. 4 m opalając mi rzęsy, brwi oraz część włosów z
głowy, a ponad to butelka (litrowa z mleka - ciekawe czy jeszcze pamietacie
z czasó komuny ? :), którą trzymałem została rozerwana. Resztki benzyny z
butelki pochlapały mi dłon i zaczęły się na niej palić. Na szczęście nie
zostałem aż tak mocno poparzony, bo liczyłem się, że to może się zapalić i
dlatego stałem możliwie jak najdalej od ogniska, ale fakt - przeliczyłem się
ponieważ benzyna wybuchła, a nie tylko się zapaliła. Od tego czasu jestem
bardzo ostrożny z benzyną :)))

Dla porównania - czy ktoś z Was słyszał o ludziach, którzy by spłonęli w
samochodzie z instalacją LPG na skutek zapalenia się tej instalacji ?
Ale napewno wielu z Was słyszało lub nawet widziało efekty pożaru
spowodowanego od benzyny. W przypadku benzyny wystarczy
kilkanaście-kilkadziesiąt sekund, aby auto doszczętnie spłonęło.
Sam osobiście uczestniczyłem w 2 akcjach gaszenia płonących samochodów
zasilanych benzyną, a ponad to wśród znajomych znam conajmniej 6-7
przykładów spalenia samochodu. Niestety ani jeden z tych przypadków nie
dotyczył instalacji gazowej. Czyżby zbieg okoliczności ? Trochę dziwnę,
ponieważ ok. 70-80% moich znajomych jeździ na LPG. Część tych pozostałych ma
diesle, zatem wszystkie znane mi przypadki zdarzyły się wśród niewielkiego
grona użytkowników aut zasilanych benzyną.

Prawda jest taka, że auta palą się na skutek dopływu bardzo dużej ilości
benzyny do komory silnika, pompowanej w obiegu przez pompę.
W przypadku LPG ilość dostarczanego gazu jest ograniczona przez
parownik/reduktor, a ponad to dozowana w lepszych instalacjach przez pomkę z
silnikiem krokowym. Ilość dostarczanego gazu jest ograniczona w stosunku do
ilości dostarczanej benzyny, zatem można powiedzieć, że instalacja LPG jest
bezpieczniejsza podczas eksploatacji od instalacji benzynowej oraz w
przypadku zapalenia się samochodu.
Jezeli chodzi o możliwość rozerwania nagrzanego zbiornika to jest taka sama
zarówno w przypadku gazu jak i benzyny, choć w przypadku benzyny łatwiej
jest doprowadzić do rozerwania baku, ponieważ podgrzewana benzyna będzie
wydostawała się na zewnątrz poprzez odpowietrzenia oraz węże w postaci
oparów, które będą dodatkowo podtrzymywały ogien i rozgrzewały bak.

Tak więc reasumując - uważam, że LPG jest niebezpieczny tylko i wyłącznie
wtedy, kiedy nastąpi znaczne rozszczelnienie instalacji gazowej i
jednocześnie brakuje w garażu wentylacji. LPG nie jest trujący, benzyna zaś
jest toksyczna. Spaliny z benzyny są duszące i trujące, zaś z LPG prawie
nieszkodliwe, gdyż spaliny LPG to głównie woda.

Sami zastanówcie się, czy aby ktoś tu nie przesadza z tym gazem ?
O wiele groźniejsze są instalcje gazowe w budynkach, ogrzewacze gazowe, a
jednak ludzie to używają w pomieszczeniach zamkniętych i niewentylowanych
tak jak w przypadku podziemnych garaży.

Jacek "Plumpi"

Artur 'futrzak' Maśląg
3 Sty 2006, 13:51
Trzypion napisał(a):

Artur 'futrzak' Maśląg <futr@polbox.comwrote:

| Przyznam się szczerze, że jestem pełen podziwu dla użytych argumentów.
| Proponuję w takim razie eksperyment, ale ja w nim udziału nie wezmę.
| W pierwszym wypadku wylej bak benzyny w garażu, odczekaj godzinkę i
| spróbuj wyjechać. Następnie rozszczelnij instalację LPG, przyjdź za
| godzinkę i spróbuj wyjechać. Odwrotnie nie proponuję, ponieważ wtedy
| szans na drugą próbę raczej nie będzie.

Interesujące. Dlaczego więc to z zapłonem mieszanki LPG są większe
problemy i przy zasilaniu silnika propan-butanem trzeba bardziej dbać
o instalację zapłonową?


Jak dla mnie możesz ten eksperyment przeprowadzić sobie w kolejności
przeze mnie nie zalecanej, tylko zrób to łaskawie w Wieliczce.
Może to Ci wyjaśni kwestie związane z zapłonem mieszanki LPG.

Tomek ANTYSPAMOWO
4 Sty 2006, 02:47

(...)
i takie argumenty jakoś do mnie docierają bardziej niż to że ktoś chce
zarobić na benzynie to stawia takie znaki

Tomek ANTYSPAMOWO
4 Sty 2006, 02:48

Wystarczy jak przejedzie autobus lub coś z podobnym silnikiem. To jest
dopiero smród.


...i na każdym parkingu podziemnym pakuje ich kilkanaście...

tomek

Bogdan Ł.
4 Sty 2006, 06:10
Użytkownik "KRzysiO" napisał:

Tomek napisał(a):
| takim że jadąc za nim po mieście z kikunastu metrów czuć LPG

czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na gazie i nigdy nie
czulem LPG


Hmm... "respect" dla miszcza!!
Naprawde dajesz rade jednocześnie jechac i wdychać to co z rury wydechowej
siem wydobywa??
A jak masz jeszcze katalizator 'uwalony' to dopiero zostawiasz za sobą
'aromaty'!!!

Pozdro.

Trzypion
4 Sty 2006, 06:25

<futr@polbox.comwrote:

Jak dla mnie możesz ten eksperyment przeprowadzić sobie w kolejności
przeze mnie nie zalecanej, tylko zrób to łaskawie w Wieliczce.
Może to Ci wyjaśni kwestie związane z zapłonem mieszanki LPG.


No wyjaśni - w Polsce nie było jeszcze przypadku uszkodzenia
czegokolwiek przez instalację LPG poza jednym, gdzie gość na własne
życzenie przerobił taką na bombę.
Jednocześnie kilka przypadków jebnięcia baku było.

Przembo
4 Sty 2006, 06:38

Użytkownik "Bogdan Ł." <Bog@niemakonta-doscspamu.plnapisał

| takim że jadąc za nim po mieście z kikunastu metrów czuć LPG

| czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na
| gazie i nigdy nie czulem LPG

Hmm... "respect" dla miszcza!!
Naprawde dajesz rade jednocześnie jechac i wdychać to co z rury wydechowej
siem wydobywa??
A jak masz jeszcze katalizator 'uwalony' to dopiero zostawiasz za sobą
'aromaty'!!!


Zabawne, w 3city nikomu takie smrody sie nie wydobywaja, ale moze tu nikt
nie ma LPG. Swoja droga czesciej czuc nieprzepalona benzyne lub zapach
spalin diesla, ale LPG z rury wydechowej? To na prawde rzadkosc i nie
pamietam kiedy ostatnio za smrodzaca gazowka jechalem... chyba ze wielu
zaczyna smierdziec jak zobacza wlew gazu - wtedy to juz nie problem
instalacji gazowej...

Pozdr

Adam 'Chloru' Drzewososki
4 Sty 2006, 06:49
On 2006-01-04, Przembo <xxxxxxxx@xx.xxwrote:

nie ma LPG. Swoja droga czesciej czuc nieprzepalona benzyne lub zapach
spalin diesla, ale LPG z rury wydechowej? To na prawde rzadkosc i nie
pamietam kiedy ostatnio za smrodzaca gazowka jechalem... chyba ze wielu
zaczyna smierdziec jak zobacza wlew gazu - wtedy to juz nie problem
instalacji gazowej...


Ba... uzytkownicy takich "zupelnie niesmierdzacych" aut pisza duzo na ta
grupe. Zle wyregulowana instalacja bedzie zostawiala za soba smrod i
tyle.

Artur Maśląg 'futrzak'
4 Sty 2006, 07:01
"Jacek "Plumpi"" <plumpi@wp.plnapisał:

A jakie to ma znaczenie czy dołem czy górą ?


Ano ma.

(big cut)

| Przyznam się szczerze, że jestem pełen podziwu dla użytych argumentów.
| Proponuję w takim razie eksperyment, ale ja w nim udziału nie wezmę.
| W pierwszym wypadku wylej bak benzyny w garażu, odczekaj godzinkę i
| spróbuj wyjechać. Następnie rozszczelnij instalację LPG, przyjdź za
| godzinkę i spróbuj wyjechać. Odwrotnie nie proponuję, ponieważ wtedy
| szans na drugą próbę raczej nie będzie.

Obawiam się, że skutki będą identyczne tzn. jeżeli garaż nie posiada dobrej
wentylacji "wylecę w powietrze" zarówno przy rozlanej beznynie jak i
rozszczelnionej instalacji gazowej.


Niestety nie będą identyczne i setkami słów tego nie zmienisz.
LPG bardzo szybko tworzy mieszankę wybuchową i jednocześnie wybitnie
lubi zalegać w ograniczonych przestrzeniach. Z czasem wystepuje efekt
kumulacji i wybuch. Właśnie dlatego wprowadza się zakaz parkowania
w podziemnych parkingach. Takie zakazy są dość powszechne w Europie.
Ja się LPG, czy CNG nie boję, benzyny tez nie, w młodosći nawet sporo
się interesowałem chemią. Z głupoty udało mi się nawet rozwalić przewód
kominowy małym wybuchem oparow benzyny. Jak chcesz zobaczyć, jak fajnie
i niespodziewanie wybucha LPG, to kup gaz do zapalniczek, psiknij trochę
na ścianę i spróbuj zapalić zapałkę.

KRzysiO
4 Sty 2006, 07:01
Bogdan Ł. napisał(a):

Użytkownik "KRzysiO" napisał:

| Tomek napisał(a):

| takim że jadąc za nim po mieście z kikunastu metrów czuć LPG

| czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na gazie i nigdy nie
| czulem LPG

Hmm... "respect" dla miszcza!!
Naprawde dajesz rade jednocześnie jechac i wdychać to co z rury wydechowej
siem wydobywa??


gdzie tak napisalem, miszczu

A jak masz jeszcze katalizator 'uwalony' to dopiero zostawiasz za sobą
'aromaty'!!!


na pb nie mniejszea przy okazji bardziej trujace, sprawdz juz sam co
powstaje w wyniku spalania pb i lpg

Przembo
4 Sty 2006, 07:03

Użytkownik "Adam 'Chloru' Drzewososki" <karmm@chloru.netnapisał

Ba... uzytkownicy takich "zupelnie niesmierdzacych" aut pisza duzo na ta
grupe. Zle wyregulowana instalacja bedzie zostawiala za soba smrod i
tyle.


To chyba jest  fobia z tym smierdzacym gazem.
Koledze z pracy moje byle auto zaczelo smierdziec nagle po 4 latach jak
tylko sie dowiedzial ze mam gaz. I mam wrazenie ze wielu ludziom zaczyna
smierdziec jak tylko zobacza wlew gazu i wtedy nie ma znaczenia czy instalka
jest dobrze, cz zle wyregulowana.
Wszystkich ktorym smierdzi gaz zapraszam do 3city i na mazury, tu takie auta
spotyka sie rzadko.

Pozdr

PS. Moj diesel pewnie wielu tez kiedys smierdzial, ale zdjalem znaczek TDI i
juz nic nie czuc - sila autosugesti jest niedoceniona :D

Adam 'Chloru' Drzewososki
4 Sty 2006, 07:10
On 2006-01-04, Przembo <xxxxxxxx@xx.xxwrote:

Użytkownik "Adam 'Chloru' Drzewososki" <karmm@chloru.netnapisał
| Ba... uzytkownicy takich "zupelnie niesmierdzacych" aut pisza duzo na ta
| grupe. Zle wyregulowana instalacja bedzie zostawiala za soba smrod i
| tyle.

To chyba jest  fobia z tym smierdzacym gazem.
Koledze z pracy moje byle auto zaczelo smierdziec nagle po 4 latach jak
tylko sie dowiedzial ze mam gaz. I mam wrazenie ze wielu ludziom zaczyna
smierdziec jak tylko zobacza wlew gazu i wtedy nie ma znaczenia czy instalka
jest dobrze, cz zle wyregulowana.
Wszystkich ktorym smierdzi gaz zapraszam do 3city i na mazury, tu takie auta
spotyka sie rzadko.


Tak miala miejsce grupowa halucynacja. Zle wyregulowana instalka nie
smierdzi, roztacza za to zapach fiolkow. ;-)

Pozdr

PS. Moj diesel pewnie wielu tez kiedys smierdzial, ale zdjalem znaczek TDI i
juz nic nie czuc - sila autosugesti jest niedoceniona :D


Mozna jechac za sprawnym dieslem ale jak spotyka sie zabitego trupa lub
houm mejd tuningowanego TDI zostawiajace za soba czarna chmure to owszem
nie smierdzi. Zanim sie do takiego dojedzie wlacza sie obieg wewnetrzny.

prawdziwego adresu szukaj w sygnaturce Robert Rędziak
4 Sty 2006, 07:13

wrote:

Koledze z pracy moje byle auto zaczelo smierdziec nagle po 4 latach jak
tylko sie dowiedzial ze mam gaz. I mam wrazenie ze wielu ludziom zaczyna
smierdziec jak tylko zobacza wlew gazu i wtedy nie ma znaczenia czy instalka
jest dobrze, cz zle wyregulowana.


 Wybacz, ale większość instalacji mieszalnikowych, składanych i
 regulowanych przez pana Stasia w stodole, śmierdzi aż miło. Ani
 zapach spalin z przelanego silnika nie jest przyjemny, ani
 zapach gdzieś ulatniającego się gazu. Dziwnym trafem III, IV
 gen. jakoś już nie śmierdzą.

PS. Moj diesel pewnie wielu tez kiedys smierdzial, ale zdjalem znaczek TDI i
juz nic nie czuc - sila autosugesti jest niedoceniona :D


 Jasne, jasne. Na szczęście ktoś wymyślił obieg zamknięty.

 r.

Trzypion
4 Sty 2006, 07:16

<karmm@chloru.netwrote:

Ba... uzytkownicy takich "zupelnie niesmierdzacych" aut pisza duzo na ta
grupe. Zle wyregulowana instalacja bedzie zostawiala za soba smrod i
tyle.


KAżda będzie, o ile tylko nie masz w aucie katalizatora.

Przembo
4 Sty 2006, 07:22

Użytkownik "Adam 'Chloru' Drzewososki" <karmm@chloru.netnapisał

Tak miala miejsce grupowa halucynacja. Zle wyregulowana instalka nie
smierdzi, roztacza za to zapach fiolkow. ;-)


Odwracanie kota ogonem? Zbiorowa halu...? Moze jeszcze napisz ze wiekszosc
PMS :) Ale dwoje to juz tlum, tlok... bo w tej zbiorowej halucynacji raczej
wiecej osob udzialu nie bralo.

| PS. Moj diesel pewnie wielu tez kiedys smierdzial, ale zdjalem znaczek
| TDI i
| juz nic nie czuc - sila autosugesti jest niedoceniona :D

Mozna jechac za sprawnym dieslem ale jak spotyka sie zabitego trupa lub
houm mejd tuningowanego TDI zostawiajace za soba czarna chmure to owszem
nie smierdzi. Zanim sie do takiego dojedzie wlacza sie obieg wewnetrzny.


Juz nie spytam czemu ten obieg wewnetrzny nie dziala na gazowki...

Pozdr

Artur Maśląg 'futrzak'
4 Sty 2006, 07:34
"Przembo" <xxxxxxxx@xx.xxnapisał:
(...)
| Mozna jechac za sprawnym dieslem ale jak spotyka sie zabitego trupa lub
| houm mejd tuningowanego TDI zostawiajace za soba czarna chmure to owszem


                                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
| nie smierdzi. Zanim sie do takiego dojedzie wlacza sie obieg wewnetrzny.


                  ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Juz nie spytam czemu ten obieg wewnetrzny nie dziala na gazowki...


Działa, tylko trzeba czytac zez zrozumieniem.

Adam 'Chloru' Drzewososki
4 Sty 2006, 07:47
On 2006-01-04, Przembo <xxxxxxxx@xx.xxwrote:

Odwracanie kota ogonem? Zbiorowa halu...? Moze jeszcze napisz ze wiekszosc
PMS :) Ale dwoje to juz tlum, tlok... bo w tej zbiorowej halucynacji raczej
wiecej osob udzialu nie bralo.


To bedzie ze szczegolami. Adas odpalil swoja Granade w parkingu
podziemnym BC. Smierdzialo jak cholera. O tym caly czas jest mowa o
tanich regulowanych metodami na oko instalacjach gazowych. Tak samo
nieprzyjemnie smierdzi auto ktore pali hektolitry oleju.  

| Mozna jechac za sprawnym dieslem ale jak spotyka sie zabitego trupa lub
| houm mejd tuningowanego TDI zostawiajace za soba czarna chmure to owszem
| nie smierdzi. Zanim sie do takiego dojedzie wlacza sie obieg wewnetrzny.

Juz nie spytam czemu ten obieg wewnetrzny nie dziala na gazowki...


Bo czarna chmure jestes w stanie zobaczyc czesto z daleka ? Nie filozuj
Watsonie.

Bogdan Ł.
4 Sty 2006, 07:56
Użytkownik "KRzysiO" napisał:
| czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na gazie i nigdy nie
| czulem LPG

| Hmm... "respect" dla miszcza!!
| Naprawde dajesz rade jednocześnie jechac i wdychać to co z rury wydechowej
| siem wydobywa??

gdzie tak napisalem, miszczu


"...czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na gazie
i nigdy nie czulem LPG"   (**)

| A jak masz jeszcze katalizator 'uwalony' to dopiero zostawiasz za sobą
| 'aromaty'!!!
na pb nie mniejszea przy okazji bardziej trujace, sprawdz juz sam co powstaje w wyniku
spalania pb i lpg


Co _powinno_ sie wydostawać z rury wydechowej ma sie przeważnie nijak
do tego co sie wydostaje faktycznie!!

(**) Myśl co piszesz, zamiast pisać co myślisz.

Pozdro.

J. F.
4 Sty 2006, 08:19

To chyba jest  fobia z tym smierdzacym gazem.
Koledze z pracy moje byle auto zaczelo smierdziec nagle po 4 latach jak
tylko sie dowiedzial ze mam gaz.


Czasem jednak smierdza.

PS. Moj diesel pewnie wielu tez kiedys smierdzial, ale zdjalem znaczek TDI i
juz nic nie czuc - sila autosugesti jest niedoceniona :D


Diesle tez czasem smierdza, zanim sie jeszcze znaczek zobaczy :-)

J.

Artur Maśląg 'futrzak'
4 Sty 2006, 08:40
"Adam 'Chloru' Drzewososki" <karmm@chloru.netnapisał:
(...)

To bedzie ze szczegolami. Adas odpalil swoja Granade w parkingu
podziemnym BC. Smierdzialo jak cholera. O tym caly czas jest mowa o
tanich regulowanych metodami na oko instalacjach gazowych. Tak samo
nieprzyjemnie smierdzi auto ktore pali hektolitry oleju.


Nie tylko Granada capi na odległość. Koło mnie na parkingu stoi
często P405 - on śmierdzi na odległość nawet przed odpaleniem,
a dzieje się to na otwartym powietrzu. Nie są to odosobnione
przypadku.

Adam 'Chloru' Drzewososki
4 Sty 2006, 08:47
On 2006-01-04, Artur Maśląg 'futrzak' <futr@polbox.comwrote:

Nie tylko Granada capi na odległość. Koło mnie na parkingu stoi
często P405 - on śmierdzi na odległość nawet przed odpaleniem,
a dzieje się to na otwartym powietrzu. Nie są to odosobnione
przypadku.


Nie twierdze, ze sa. Gosc jest upierdliwy wiec podalem mu przyklad. Jak
bardzo chce to ma szanse zweryfikowac.

KRzysiO
4 Sty 2006, 09:58
Bogdan Ł. napisał(a):

Użytkownik "KRzysiO" napisał:

| | czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na gazie i nigdy nie
| | czulem LPG

| Hmm... "respect" dla miszcza!!
| Naprawde dajesz rade jednocześnie jechac i wdychać to co z rury wydechowej
| siem wydobywa??

| gdzie tak napisalem, miszczu

"...czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na gazie
i nigdy nie czulem LPG"   (**)

| A jak masz jeszcze katalizator 'uwalony' to dopiero zostawiasz za sobą
| 'aromaty'!!!

| na pb nie mniejszea przy okazji bardziej trujace, sprawdz juz sam co powstaje w wyniku
| spalania pb i lpg

Co _powinno_ sie wydostawać z rury wydechowej ma sie przeważnie nijak
do tego co sie wydostaje faktycznie!!


Robiles jakies badania, a moze pracujesz na stacji diagnostycznej? Ja
cie moge zapewnic, ze z moich rur wydechowych wydostaje sie dokladnie to
co powinno i jest zgodnie z normami jakie powinno spelniac, a juz na
pewno nie LPG, zreszta _jak_u_innych_, to dotyczy samego LPG ;-)

(**) Myśl co piszesz, zamiast pisać co myślisz.


Ty czytaj ze zrozumieniem.

Trzypion
4 Sty 2006, 10:57

adresu szukaj w sygnaturce) <spam_goes_h@supersonic.plukwa.net
wrote:

Wybacz, ale większość instalacji mieszalnikowych, składanych i
regulowanych przez pana Stasia w stodole, śmierdzi aż miło. Ani
zapach spalin z przelanego silnika nie jest przyjemny, ani
zapach gdzieś ulatniającego się gazu. Dziwnym trafem III, IV
gen. jakoś już nie śmierdzą.


A ile z nich ma katalizator?

Przembo
4 Sty 2006, 14:51

Użytkownik "Adam 'Chloru' Drzewososki" <karmm@chloru.netnapisał

Nie twierdze, ze sa. Gosc jest upierdliwy wiec podalem mu przyklad. Jak
bardzo chce to ma szanse zweryfikowac.


Ok zrozumialem, skoro Granada smierdzi to inne gazowki (Ig, IIg, dalej tez?)
tez... Myslalem ze to moze jakas autosugestia, jednak wychodzi na blednie
wyciagniete wnioski na podstawie pojedynczych pobserwacji.
Proponuje EOT zanim jakiegos upierdliwego goscia zaczniesz atakowac
personalnie z braku argumentow.

Pozdr

Artur 'futrzak' Maśląg
4 Sty 2006, 15:24
Przembo napisał(a):
(...)

Ok zrozumialem, skoro Granada smierdzi to inne gazowki (Ig, IIg, dalej tez?)
tez... Myslalem ze to moze jakas autosugestia, jednak wychodzi na blednie
wyciagniete wnioski na podstawie pojedynczych pobserwacji.
Proponuje EOT zanim jakiegos upierdliwego goscia zaczniesz atakowac
personalnie z braku argumentow.


A ja widzę, że nie bardzo Ci leży odnoszenie się do merytorycznych
aspektów zagadnienia, tylko bardzo chętnie łapiesz za słówka.
Smród tych wynalazków (w tym Granady) niestety jest dość dotkliwie
odczuwalny. Ja reaguję na to średnio, ale moją żona reaguje dość
impulsywnie. Teraz poproszę o statystykę instalacji LPG poszczególnych
generacji. Nagle się okaże, że instalacje pow. II generacji to raczej
rzadkość. Nawet grupowa statystyka będzie dość fatalna w tym zakresie.
W zdecydowanej większości są to tanie mieszalnikowe instalacje,
regulowane w garażu.

black bird
4 Sty 2006, 15:54

Ok zrozumialem, skoro Granada smierdzi to inne gazowki (Ig, IIg, dalej
tez?) tez...


Nie tylko Granada, ale napewno tez nie wszystkie auta z prostymi
instalacjami.

Myslalem ze to moze jakas autosugestia, jednak wychodzi na blednie
wyciagniete wnioski na podstawie pojedynczych pobserwacji.


Spotkanie takiego auta jest jednak dosc prawdopodobne, jaka zawartosc gazu w
spalinach i jakie niebezpieczenstwo - nie mi oceniac, faktem jest ze smrod
gazu w parkingu podziemnych nikomu nie jest na reke.

Adam 'Chloru' Drzewososki
4 Sty 2006, 16:42
On 2006-01-04, Przembo <xxxxxxxx@xx.xxwrote:

Użytkownik "Adam 'Chloru' Drzewososki" <karmm@chloru.netnapisał
| Nie twierdze, ze sa. Gosc jest upierdliwy wiec podalem mu przyklad. Jak
| bardzo chce to ma szanse zweryfikowac.

Ok zrozumialem, skoro Granada smierdzi to inne gazowki (Ig, IIg, dalej tez?)
tez...


Zostalo napisane ktore zazwyczaj smierdza. Czytaj uwazniej.

Myslalem ze to moze jakas autosugestia, jednak wychodzi na blednie
wyciagniete wnioski na podstawie pojedynczych pobserwacji.


To byl przyklad. Mam Ci powiedziec, ze zielony PF 125p jezdzacy u mnie
po osiedlu tez smierdzi ?

Proponuje EOT zanim jakiegos upierdliwego goscia zaczniesz atakowac
personalnie z braku argumentow.


Proponuje uwazne czytanie ze zrozumieniem.

Bogdan Ł.
5 Sty 2006, 03:57
Użytkownik "KRzysiO" napisał:

| | czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na gazie i nigdy
| | nie czulem LPG
Ty czytaj ze zrozumieniem.


Tak własnie, czytaj i czytaj, może w końcu sam zrozumiesz coś naklikał.

Pozdro.

KRzysiO
5 Sty 2006, 04:21
Bogdan Ł. napisał(a):

Użytkownik "KRzysiO" napisał:

| | | czuc LPG? moze napisz dokladnie co czuc, bo ja juz od 8 lat jezdze na gazie i nigdy
| | | nie czulem LPG

| Ty czytaj ze zrozumieniem.

Tak własnie, czytaj i czytaj, może w końcu sam zrozumiesz coś naklikał.


No dobra, przeczytaj jeszcze raz z naciskiem na 'czuc LPG', albo od razu
napisz co naklikalem.

Tomek ANTYSPAMOWO
6 Sty 2006, 05:12

jestem daleki od czepiania
co czuc?


smród
nie bede wypisywał co jest tego powodem - chemikiem nie jestem

co smierdzi?


spaliny

skad teza, ze to gaz\lpg?


z doświadczenia.
spaliny z gazu czuję od razu i mi to przeszkadza
i nie zaczynam ich czuć po zobaczeniu "wlewu" gazu
tomek - rzeszów
golf mk2

Tomek ANTYSPAMOWO
6 Sty 2006, 05:15

| sam czasem jeżdże punto2 z gazem i fakt że tam nie śmierdzi ale jak
| pisałem
| chodziło mi o proste gaźniki a nie najnowsze "sekwencje"

Akyrat sekwencje nei maja nic do rzeczy. Zastanów się nad rola
katalizatora.


no racja. poprostu "instalacje najnowszych generacji montowane są raczej w
nowoczesnych, nowych samochodach gdzie katalizator jest sprawny
w końcu w 25 letnim PF125p kataliza nie uświadczysz

tomek - rzeszów
golf mk2

KRzysiO
6 Sty 2006, 05:27
Tomek napisał(a):

| co czuc?

smród
nie bede wypisywał co jest tego powodem - chemikiem nie jestem

| co smierdzi?

spaliny

| skad teza, ze to gaz\lpg?

z doświadczenia.
spaliny z gazu czuję od razu i mi to przeszkadza
i nie zaczynam ich czuć po zobaczeniu "wlewu" gazu


ale to nie to gaz/lpg czujesz/smierdzi i o to chodzilo, poza tym
benzyniaki smierdza (chemikiem nie jestes ale jak zgnile jajko smierdzi
pewnie wiesz) nie mniej i sa sporo bardziej szkodliwe, ze o dieslach nie
wspomne, ale jesli masz sprawny samochod i bobrze wyregulowana instalke
zapewniam Cie, ze nic nie poczujesz.
Kilka osob w watku pisalo o tym i ja to potwierdzam, obecnie w galu nie
widac korka wlewu i nikt nie wariuje za mna, a jestem miszczem i czuje
swoje spaliny ;-)

Tomek ANTYSPAMOWO
6 Sty 2006, 06:12

Po pierwsze to, że śmierdzi gazem nie oznacza, że to co pachnie jest
wybuchowe, ponieważ do gazów dodawane są specjalne dodatki zapachowe po
to, żeby były wykrywalne węchem.


wiem. to akurat "moja branża"

Po drugie każde auto z instalacją LPG przechodzi dodatkowe badania i jest
traktowane bardziej rygorystycznie.


to wiem również

Po trzecie istnieją czujniki wykrywające także i LPG.
Po czwarte tego typu obiekty muszą być i tak wentylowane ze względów na
gromadzenie się spalin.


http://www.gazex.pl/p_wg22_przeznaczenie.htm
to tym bardziej "moja branża" i wiem jak taki system wentylacji działa

Richat
6 Sty 2006, 06:11
Użytkownik KRzysiO napisał:

  poza tym

benzyniaki smierdza (chemikiem nie jestes ale jak zgnile jajko smierdzi
pewnie wiesz) nie mniej i sa sporo bardziej szkodliwe, ze o dieslach nie
wspomne,


diesle akurat sa mniej szkodliwe od benzyniaków, kiedys widziałem taki
test: dwa garaże w jednym facet na taborecie z petem w ustach a w drugim
jakis mały diesel, oba jednoczesnie odpalili i tam gdzie był facet z
petem było duzo wiecej substancji szkodliwych dla zdrowia i srodowiska
niz tam gdzie stał diesel.

J. F.
6 Sty 2006, 10:23

diesle akurat sa mniej szkodliwe od benzyniaków, kiedys widziałem taki
test: dwa garaże w jednym facet na taborecie z petem w ustach a w drugim
jakis mały diesel, oba jednoczesnie odpalili i tam gdzie był facet z
petem było duzo wiecej substancji szkodliwych dla zdrowia i srodowiska
niz tam gdzie stał diesel.


Ale benzyniaka nie postawili dla porownania ?
nowoczesny benzyniak emituje zanieczyszczen bardzo malo.

Diesel w porownianiu z nim ma trzy problemy:
-dymienie przy wcisnieciu gazu - no ale z tym sobie elektronika
  coraz lepiej radzi,

-emisja czastek stalych - tez kombinuja z filtrami

-emisja tlenkow azotu - i zdaje sie ze du jest ciagly klopot,
 bo diesel pracuje na "zubozonej mieszance" i wyzszych temperaturach
 ..

Niektorzy twierdza ze NOx sa gorsze niz CO - wiec nawet kiepski
benzyniak potrafi byc "zdrowszy" niz diesel ..

J.

Trzypion
6 Sty 2006, 11:06

<jfox_xnosp@poczta.onet.plwrote:
Diesel w porownianiu z nim ma trzy problemy:
-dymienie przy wcisnieciu gazu - no ale z tym sobie elektronika
 coraz lepiej radzi,


Ale to prawie czysty węgiel.

J. F.
6 Sty 2006, 14:26


| Diesel w porownianiu z nim ma trzy problemy:
| -dymienie przy wcisnieciu gazu - no ale z tym sobie elektronika
|  coraz lepiej radzi,

Ale to prawie czysty węgiel.


Rakotworcza sadza ! :-)

A przy okazji pewnie CO, HC itp.

J.

Trzypion
10 Sty 2006, 04:18

<jfox_xnosp@poczta.onet.plwrote:
| Ale to prawie czysty węgiel.

Rakotworcza sadza ! :-)


Owszem. Tylko szybko się utlenia.

J. F.
10 Sty 2006, 12:52


| Ale to prawie czysty węgiel.

| Rakotworcza sadza ! :-)

Owszem. Tylko szybko się utlenia.


Jakby tak bylo, to by nie pisali "rakotworcza" :-)

J.