Do okularników ;-)

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "Do okularników ;-)" z grupy pl.misc.samochody



radar
24 Lut 2002, 05:29
Witam!

Mam pytanie do prowadzących, którzy muszą na codzień chodzić / jeździć w
szkłach korekcyjnych. Jak sobie radzicie w słoneczne dni?
Ja mam -1,5 na oba szkła i strasznie się męczę szczególnie latem. Miałem
kiedyś fotochromy, może teraz też zainwestuje ale tylko do samochodu z
oprawkami jak kobra ;-) Może jakiś patent z nakładką na standardowe okulary?

Misiek
24 Lut 2002, 05:39

Ja mam -1,5 na oba szkła i strasznie się męczę szczególnie latem. Miałem
kiedyś fotochromy, może teraz też zainwestuje ale tylko do samochodu z
oprawkami jak kobra ;-) Może jakiś patent z nakładką na standardowe
okulary?


Ja mam -2,25 i zrobiłem sobie optyczne szkła przyciemniane. 100-150 zł plus
oprawki. Gorąco polecam. A co do fotochromów to się nie nadają do
prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.

pozdrawiam
Misiek
www.simm.nano.pl

Rafal...
24 Lut 2002, 05:39
Witam!

Mam pytanie do prowadzących, którzy muszą na codzień chodzić /
jeździć w
szkłach korekcyjnych. Jak sobie radzicie w słoneczne dni?
Ja mam -1,5 na oba szkła i strasznie się męczę szczególnie latem.
Miałem
kiedyś fotochromy, może teraz też zainwestuje ale tylko do samochodu
z
oprawkami jak kobra ;-) Może jakiś patent z nakładką na standardowe


okulary?

heh... soczewki kontaktowe rulez :), polecam jak tylko masz już dość
okularów :)
teraz juz używam zwykłych przeciwsłonecznych :)

ale fajnie nie mieć kajdanek przez cały dzień na nosie :)

krzychoo
24 Lut 2002, 06:04

Misiek wrote:
Ja mam -2,25 i zrobiłem sobie optyczne szkła przyciemniane. 100-150 zł
plus oprawki. Gorąco polecam. A co do fotochromów to się nie nadają do
prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.


Co do fotochromow, to sie nie wypowiadam, bo nie mam i nie mialem, ale
zrobilem tak samo jak Misiek i wydaje sie to byc najlepszym
rozwiazaniem.

AndAn
24 Lut 2002, 06:20

Ja mam -2,25 i zrobiłem sobie optyczne szkła przyciemniane. 100-150 zł
plus
oprawki. Gorąco polecam. A co do fotochromów to się nie nadają do
prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.


Z moimi -3 używam właśnie fotochromów i nie bardzo wiem dlaczego miałyby się
nie nadawać do prowadzenia auta ?
Ciekaw jestem czy Twój okulista jakoś to uzasadnił ?

AndAn

radar
24 Lut 2002, 06:29

A co do fotochromów to się nie nadają do
prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.


A może zdradzi czemu? W końcu im jaśniej tym bardziej się przyciemniają;
możnaby powiedzieć dopasowują się...???

Afaj
24 Lut 2002, 06:41

Witam!

Mam pytanie do prowadzących, którzy muszą na codzień chodzić / jeździć w
szkłach korekcyjnych. Jak sobie radzicie w słoneczne dni?
Ja mam -1,5 na oba szkła i strasznie się męczę szczególnie latem. Miałem
kiedyś fotochromy, może teraz też zainwestuje ale tylko do samochodu z
oprawkami jak kobra ;-) Może jakiś patent z nakładką na standardowe
okulary?

--
radar
GG2458209


Witam
Oprawki z oryginalnymi nakładkami (nie oddzielne nakładki do aktualnych
oprawek). Osobiście używam od 2 lat i bardzo mi odpowiada takie rozwiązanie,
jedynym mankamentem jest dwa razy więcej szkieł do czyszczenia :-)
Pozdrawiam
Rafał Jaśtak
a@astercity.net

Excile
24 Lut 2002, 06:59

| A co do fotochromów to się nie nadają do
| prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.

A może zdradzi czemu? W końcu im jaśniej tym bardziej się przyciemniają;
możnaby powiedzieć dopasowują się...???


ja uzywam fotochromow z antyrefleksem i nie narzekam. Co do wypowiedzi
okulisty to pewnie chodzi o to, ze fotochromy slabiej sie przyciemniaja w
samochodzie, bo patrzysz przez jeszcze jedna szybe, ktora tlumi troche
promieniowanie.

pzdr
DC

Jarek Słabuszewski
24 Lut 2002, 09:39

heh... soczewki kontaktowe rulez :), polecam jak tylko masz już dość
okularów :)


Niestety rzeczywistosc nie jest tak rozowa i ja wole uzywac okularow niz
soczewek, sa wygodniejsze i oczy sie nie mecza, po calym dniu z soczewkami
oczy sa naprawde zmeczone!

Jarek

bellboy
24 Lut 2002, 10:41

| Ja mam -1,5 na oba szkła i strasznie się męczę szczególnie latem. Miałem
| kiedyś fotochromy, może teraz też zainwestuje ale tylko do samochodu z
| oprawkami jak kobra ;-) Może jakiś patent z nakładką na standardowe
okulary?

Ja mam -2,25 i zrobiłem sobie optyczne szkła przyciemniane. 100-150 zł
plus
oprawki. Gorąco polecam. A co do fotochromów to się nie nadają do
prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.


A mógłbyś rozszerzyć temat? Noszę fotochromy od lat i nie mam żadnych
problemów w kierowaniu samochodem. Szyby nie przepuszczają promieni UV,
które powodują barwienie się fotochromów, a więc mam szkła bezbarwne
i tyle. A do jazdy w dużym słońcu mam specjalnie zrobione okulary ze szkłami
przyciemnianymi 50 %.
Pozdr

radar
24 Lut 2002, 10:49

| A co do fotochromów to się nie nadają do
| prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.
| A może zdradzi czemu? W końcu im jaśniej tym bardziej się przyciemniają;
| możnaby powiedzieć dopasowują się...???
ja uzywam fotochromow z antyrefleksem i nie narzekam. Co do wypowiedzi
okulisty to pewnie chodzi o to, ze fotochromy slabiej sie przyciemniaja w
samochodzie, bo patrzysz przez jeszcze jedna szybe, ktora tlumi troche
promieniowanie.


Pytałem w dużym optyku. Fotochromy reagują słabiej w aucie bo nowoczesne
szyby mają nowoczesne filtry. Polecono mi szkła plastikowe, barwione; można
zamówić do 50% zabarwienia na zielono, brązowo lub szaro. Jesli nie
"wcelujemy" to mozna odbarwić lub jeszcze przyciemnić [u nich gratis]. Koszt
szkieł 110zł bez antyrefleksu, 270 z. Oczywiście musimy jeszcze dokupić
oprawki. Nie potrafiono mi rozsądnie wytłumaczyć jak będą odwzorowane barwy
w szarych szkłach, o które pytałem.

Krzysztof Pujdak
24 Lut 2002, 10:52
"AndAn" <An@klub.chip.plwrote in message


| Ja mam -2,25 i zrobiłem sobie optyczne szkła przyciemniane. 100-150 zł
plus
| oprawki. Gorąco polecam. A co do fotochromów to się nie nadają do
| prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.

Z moimi -3 używam właśnie fotochromów i nie bardzo wiem dlaczego miałyby
się
nie nadawać do prowadzenia auta ?


Ja tez nie wiem, ale skoro tak okulista rzeczywiscie powiedział, to chyba
mial jakieś powody. W kazdym razie warto kupic sobie korekcyjne ciemne
okulary-wydatek stosunkowo znosny, a komfort jazdy jest zdecydowanie
lepszy...

pozdrawiam

Krzysztof
------------------------------------
Toyota Carina E
http://www.ania-i-krzysztof.prv.pl

bellboy
24 Lut 2002, 11:46

Użytkownik "Krzysztof Pujdak" <kpuj@NOSPAMamg.gda.plnapisał w
wiadomości

Ja tez nie wiem, ale skoro tak okulista rzeczywiscie powiedział, to chyba
mial jakieś powody.


Jeden okulista powiedział, że moja 17 letnia córka w zadnym razie nie
powinna
nosic szkieł kontaktowych bo jest za młoda. Kilku innych wysmiało ten
pogląd.
Zawsze wierzysz wszystkim lekarzom???
Uważaj bo pawulonik niektórzy zalecaja ;-|

Krzysztof Pujdak
24 Lut 2002, 12:58

Jeden okulista powiedział, że moja 17 letnia córka w zadnym razie nie
powinna
nosic szkieł kontaktowych bo jest za młoda.


Zalezy jakie szkla-miekkie, twarde czy poltwarde. I zalezy jaka ma wade
refrakcji, czy ma astygmatyzm czy tylko krotko- czy dalekowzrocznosc, czy
cos jeszcze... Zalezy to jeszcze od jeszcze innych czynnikow....
Nie jestem okulista, ale przynajmniej wiem to, ze ta tematyka nie jest tak
prosta, jak sie to niektorym wydaje i ze, filozoficznie mowiac, w medycynie
nie ma ani "nigdy", ani "zawsze"

Zawsze wierzysz wszystkim lekarzom???


Laikom zalecalbym, zeby jednak wierzyli-w razie watpliwosci moga zawsze sie
skonsultowac-i to najlepiej nie z sasiadem czy znajoma, tylko z innym
lekarzem :-))) Zazwyczaj to jednak nawet najgorszy i najmniej wyksztalcony
lekarz zna sie na temacie lepiej niz czlowiek bez pojecia, ktoremu sie tylko
wydaje...(a najsmieszniejsze jest to, ze de facto im mniej ma pojecia, tym w
jego mniemaniu rosnie jego przekonanie o wlasnej wiedzy :-))))

Uważaj bo pawulonik niektórzy zalecaja ;-|


Tak, tak anestezjolodzy na salach operacyjnych... i dobrze robia :-)
pozdrawiam
Krzysztof
------------------------------------
Toyota Carina E
http://www.ania-i-krzysztof.prv.pl

Remik
24 Lut 2002, 13:15

"Jarek Słabuszewski" wrote:
Niestety rzeczywistosc nie jest tak rozowa i ja wole uzywac okularow niz
soczewek, sa wygodniejsze i oczy sie nie mecza, po calym dniu z soczewkami
oczy sa naprawde zmeczone!


Ja rowniez nosilem soczewki swego czasu, ale stwierdzilem, ze ogolnie
rozpatrujac wszystkie za i przeciw czuje wiekszy dyskomfort niz przy
okularach. W soczewkach bardziej sie mecza oczy. A juz jazda noca w
soczewkach to jest hardcore (przynajmniej u mnie - musialem bardzo
czesto mrugac, bo obraz mi sie mglil). Teraz jak mnie oczy bola,
zdejmuje okulary i odpoczywam ;-))

A najgorzej jest fakt - latem. Jak juz koniecznie musze zalozyc
przeciwsloneczne, to nakladam na te zwykle :)

Remik

Rafal...
24 Lut 2002, 13:30
Użytkownik "Remik" <USUNek28@capella.ae.poznan.plnapisał w
wiadomości

| Niestety rzeczywistosc nie jest tak rozowa i ja wole uzywac
okularow niz
| soczewek, sa wygodniejsze i oczy sie nie mecza, po calym dniu z
soczewkami
| oczy sa naprawde zmeczone!

Ja rowniez nosilem soczewki swego czasu, ale stwierdzilem, ze ogolnie
rozpatrujac wszystkie za i przeciw czuje wiekszy dyskomfort niz przy
okularach. W soczewkach bardziej sie mecza oczy. A juz jazda noca w
soczewkach to jest hardcore (przynajmniej u mnie - musialem bardzo
czesto mrugac, bo obraz mi sie mglil). Teraz jak mnie oczy bola,
zdejmuje okulary i odpoczywam ;-))


No fakt, oczy sie męcza... ale ja mimo wszelkich negatywów jednak
zostałem przy kontaktach... coprawda jesli przychodzi jechać czasami w
nocy po całym dniu to jednak wybieram okulary, ale na dzień starczaja
mi soczewki, przez te 10 godzin spokojnie można wytrzymać :). Wszystko
zależy od firmy jakiej sa soczewki, jedne wytrzymuja dłużej inne krócej
(mówie o miękkich miesięcznej wymiany, do noszenia w dzień),
przetestowałem 4 rodzaje i wybrałem najlepsze :), niedługo bede
testował takie przedłużonego noszenia - niby piszą miesiąc bez
ściągania.... jakos mi to niebardzo sie widzi... zobaczymy :)

A najgorzej jest fakt - latem. Jak juz koniecznie musze zalozyc
przeciwsloneczne, to nakladam na te zwykle :)


i tu soczewki + przeciwsłoneczne to jest to co do szczęścia potrzebne
:)

Rafal...
24 Lut 2002, 13:38

Jeden okulista powiedział, że moja 17 letnia córka w zadnym razie nie
powinna
nosic szkieł kontaktowych bo jest za młoda. Kilku innych wysmiało ten
pogląd.


no własnie... ja znam taką okulistke, ze tak powiem starej daty, która
nawet teraz mi mówi ze w żadnym wypadku nie powinienem nosić bo
blebleble... zadne racjonalne powody.... ot gadanie kogos kto jest z
technika na bakier i nie jest na biezaco... a naprawde jeszcze 3-4 lata
temu nie było tak kolorowo, a teraz soczewki miękie, do tego jeden płyn
i cała pielęgnacja sprowadza sie do ich przetarcia i spłukania... i
jesli twoja córka nie chce nosic okularów to kup jej kontakty, niech
spróbuje, jak jej nie spasuje to kupisz okulary, soczewki można kupić
na sztuki więc na testy majątku wydac nie trzeba :) (jeśli moze moge
coś zaproponować to uderz w firmę Ciba Vision, ale każdy ma
indywidualne potrzeby... ale u mnie np. Jonson strasznie męcza oczy, a
Bausch sa cienkie i szybko schną...)

Remik
24 Lut 2002, 13:39

"Rafal..." wrote:
Wszystko
zależy od firmy jakiej sa soczewki, jedne wytrzymuja dłużej inne krócej
(mówie o miękkich miesięcznej wymiany, do noszenia w dzień),
przetestowałem 4 rodzaje i wybrałem najlepsze :)


A przy komputerze tez siedzisz w "oczach"? Ja nie moglem - po kilku
minutach juz mialem mgle (lekarz mowil, ze za szybko schna i dal
bardziej wilgotne, ale roznicy nie odczulem :(

Remik

Rafal...
24 Lut 2002, 13:49
Użytkownik "Remik" <USUNek28@capella.ae.poznan.plnapisał w
wiadomości

| Wszystko
| zależy od firmy jakiej sa soczewki, jedne wytrzymuja dłużej inne
krócej
| (mówie o miękkich miesięcznej wymiany, do noszenia w dzień),
| przetestowałem 4 rodzaje i wybrałem najlepsze :)

A przy komputerze tez siedzisz w "oczach"? Ja nie moglem - po kilku
minutach juz mialem mgle (lekarz mowil, ze za szybko schna i dal
bardziej wilgotne, ale roznicy nie odczulem :(


no troche daje komp po oczach, zwłaszcza jeśli monitor ma warstwe
antystatyczną (mój ma), ale dziennie siedzie ponad 4 godziny + 6 albo
więcej poza kompem to soczewki wytrzymują pod koniec juz czuć ze
podsuszone, ale da sie wytrzymac :), jesli chodzi o wilgotność... to ze
tak powiem jedne maja 66% ale sa cienkie ja skórka z pasztetówki :P a
inne sa grubsze a maja mniej wody a sa dużo wygodniejsze i dużej
wytrzymują :)

Polar
24 Lut 2002, 14:26
W Synoptiku (saloby optyczne) sa specjalne nakladki (takie szkla) które ze
zwyklych okularów robia okulary przeciwsloneczne
Krzysztof Pujdak
24 Lut 2002, 14:30

"Rafal..." <kt05@wytnij.rejestracje.plwrote in

no własnie... ja znam taką okulistke, ze tak powiem starej daty, która
nawet teraz mi mówi ze w żadnym wypadku nie powinienem nosić bo
blebleble... zadne racjonalne powody.... ot gadanie kogos kto jest z
technika na bakier i nie jest na biezaco...


OT, typowy przyklad tego, ze kazdy Polak zna sie swietnie na medycynie...
Sorry ale zaciekasz strasznie. Nie wykluczam, ze w Twoim przypadku tak bylo
jak opisales, ale to nie uprawnia cie do udzielania takich idiotycznych rad.
Widziales kiedys owrzodzenia rogowki? Pewnie nie wiesz nawet, co to jest ta
rogowka, ale madrzysz sie jakbys juz napisal doktorat o soczewkach
kontaktowych. A prawda jest taka, ze niektorzy nie moga ich nosic, np. ja bo
moje gruczoly lzowe nie wytwarzaja dostatecznej ilosci lez. I mimo, ze w
soczewkach zalozonych na probe czulem sie swietnie, to jednak badanie
konczace ten test wykazalo, ze nie powinienem ich nosic wlasnie z powodu
mozliwosci powstania owrzodzenia rogowki, a to grozi np. ubytkami w polu
widzenia, a nawet slepota po kilkunastu latach noszenia soczewek.
No ale tak to juz jest, ze jak lamer pozna 1% tematu, to wydaje sie mu, ze
wszystkie rozumy pozjadal. Cos jak:
Q: "Pani Kowalska, pani ten lek brala, i co pomogl? Tez mam brac?"
A: "Pani, ten lek w ogole nie dziala, wzialam jedna tabletke i wyrzucilam do
smieci"
albo druga wersja odpowiedzi:
A:"no pani, ten lek jest swietny, niech pani bierze, ale nie 2 razy dziennie
tylko raz dziennie, bo sie organizm przyzwyczai"
Wiesz co na to mozna powiedziec? Ze jest zalosne i przy okazji moze byc
szkodliwe.
Summa summarum: IMHO jest tak, ze im wiecej sie siedzi w temacie, to tym
wiecej sie wie i tym wiecej sie ma watpliwosci co do pewnych kwestii.
Dlatego np. chirurg nie bedzie plotl czegos o np. zawale serca (mimo, ze cos
tam na pewno wie) tylko wysle do specjalisty od ch. wewnetrznych. A takiej
przykladowej pani Kowalskiej, ktora byla sprzedawczynia w sklepie i jej maz
mial zawal serca wydaje sie to proste i potem wyglasza kolezankom wyklady z
kardiologii. Podobnie jest z soczewkami kontaktowymi.
Tak wiec proponuje zostawic te sprawy osobom kompetentnym i nie
eksperymentowac, chyba, ze sie lubi ryzyko. A udzielanie porad jest juz w
ogole nieodpowiedzialne, bo ich skutki moga dotknac kogos innego...
A wiesz dlaczego sie na ten temat tak rozpisuje? Bo jest dla mnie akurat
bliski i co jakis czas slysze i widze konsekwencje takiego durnego
postepowania.
pozdrawiam
Krzysztof
------------------------------------
Toyota Carina E
http://www.ania-i-krzysztof.prv.pl

Axel
24 Lut 2002, 15:22

Użytkownik "Remik" <USUNek28@capella.ae.poznan.plnapisał w
wiadomości

| Wszystko
| zależy od firmy jakiej sa soczewki, jedne wytrzymuja dłużej inne
krócej
| (mówie o miękkich miesięcznej wymiany, do noszenia w dzień),
| przetestowałem 4 rodzaje i wybrałem najlepsze :)

| A przy komputerze tez siedzisz w "oczach"? Ja nie moglem - po kilku
| minutach juz mialem mgle (lekarz mowil, ze za szybko schna i dal
| bardziej wilgotne, ale roznicy nie odczulem :(

no troche daje komp po oczach, zwłaszcza jeśli monitor ma warstwe
antystatyczną (mój ma), ale dziennie siedzie ponad 4 godziny + 6 albo
więcej poza kompem to soczewki wytrzymują pod koniec juz czuć ze
podsuszone, ale da sie wytrzymac :), jesli chodzi o wilgotność... to ze
tak powiem jedne maja 66% ale sa cienkie ja skórka z pasztetówki :P a
inne sa grubsze a maja mniej wody a sa dużo wygodniejsze i dużej
wytrzymują :)


Nosze szkla kontaktowe od prawie 20 lat - gdybym musial teraz nosic okulary
na codzien, to bylbym bardzo nieszczesliwy. Pomijajac komfort i wygode to
widze w szklach znacznie ostrzej niz w okularach - lepiej niz przecietny
czlowiek "bez wady wzroku). Przy komputerze siedzialem i po kilkanascie
godzin dziennie (teraz troche mi przeszlo ;-))) i tez nie mialem problemow).
Oczywiscie duzo zalezy od wspolpracy organizm - szklo. W moim przypadku
akurat szkla wysoko uwodnione nie zdawaly egzaminu - duzo szybciej meczyly
mi sie oczy (a w zasadzie powinno byc odwrotnie). Teraz nosze miesieczne
standardowe - zwykle ok. 15 godzin, a moge nosic i 20 bez mocno odczuwalnego
spadku komfortu (czesto mi sie zdarza samochodem wracac "z imprezy" - gdzie
oczywiscie nie pije - dobrze po polnocy...)

Axel

Rafal...
24 Lut 2002, 15:23
Użytkownik "Krzysztof Pujdak" <kpuj@NOSPAMamg.gda.plnapisał w
wiadomości

| no własnie... ja znam taką okulistke, ze tak powiem starej daty,
która
| nawet teraz mi mówi ze w żadnym wypadku nie powinienem nosić bo
| blebleble... zadne racjonalne powody.... ot gadanie kogos kto jest
z
| technika na bakier i nie jest na biezaco...

OT, typowy przyklad tego, ze kazdy Polak zna sie swietnie na
medycynie...
Sorry ale zaciekasz strasznie. Nie wykluczam, ze w Twoim przypadku
tak bylo
jak opisales, ale to nie uprawnia cie do udzielania takich
idiotycznych rad.
Widziales kiedys owrzodzenia rogowki? Pewnie nie wiesz nawet, co to
jest ta
rogowka,


wiesz... jesli trzech okulistów mówi, ze moge nosic soczewki a jedna,
która w sumie mnie nie badała mówi ze nie, to co ja mam mówić ? co do
rogówki to owrzodzenia nie widziałem, ale przez kilka lat cierpiałem na
zapalenie spojówek i wiem co to choroba oczu i jak sie czujesz gdy nie
mozesz podnieść powiek i nic nie widzisz...

ale madrzysz sie jakbys juz napisal doktorat o soczewkach
kontaktowych. A prawda jest taka, ze niektorzy nie moga ich nosic,
np. ja bo
moje gruczoly lzowe nie wytwarzaja dostatecznej ilosci lez. I mimo,
ze w
soczewkach zalozonych na probe czulem sie swietnie, to jednak badanie
konczace ten test wykazalo, ze nie powinienem ich nosic wlasnie z
powodu
mozliwosci powstania owrzodzenia rogowki, a to grozi np. ubytkami w
polu
widzenia, a nawet slepota po kilkunastu latach noszenia soczewek.


przecież ja nie napisałem: wywal okulary i kup se na targu soczewki,
przeciez wiadomym jest ze przy wkładaniu czegokolwiek do oka niezbędne
sa badania, bo to delikatna rzecz... ale napisałem (moze nie dosłownie)
ze jeśli masz wybierać to najpierw spróbuj soczewek firmy tej a tej, bo
mimo ze mój okulista zaaplikował mi inne to te kupiłem potem i okazały
sie duzo lepsze dla mnie...

No ale tak to juz jest, ze jak lamer pozna 1% tematu, to wydaje sie
mu, ze
wszystkie rozumy pozjadal. Cos jak:


moze i lamer, ale przed zaaplikowaniem soczewek przeczytałem chyba
wszystko o nich, byłem u kilku okulistów, wypytałem sie odpowiednio,
poszedłem do jednego z nich przebadał, nadaje sie, to nosze, jeszcze
raz mówie: nie kazałem nikomu w poprzednim liście kupic soczewek na
własną ręke !

Summa summarum: IMHO jest tak, ze im wiecej sie siedzi w temacie, to
tym
wiecej sie wie i tym wiecej sie ma watpliwosci co do pewnych kwestii.
Dlatego np. chirurg nie bedzie plotl czegos o np. zawale serca (mimo,
ze cos
tam na pewno wie) tylko wysle do specjalisty od ch. wewnetrznych.


j.w.

Tak wiec proponuje zostawic te sprawy osobom kompetentnym i nie
eksperymentowac, chyba, ze sie lubi ryzyko. A udzielanie porad jest
juz w
ogole nieodpowiedzialne, bo ich skutki moga dotknac kogos innego...
A wiesz dlaczego sie na ten temat tak rozpisuje? Bo jest dla mnie
akurat
bliski i co jakis czas slysze i widze konsekwencje takiego durnego


a jeśli chodzi o eksperymenty.. to chyba mnie nie zrozumiałes dobrze...
ja mam dobrane moce i krzywiznę przez okuliste ! a cały eksperyment
polega na zakładaniu soczewek różnych firm, ale o tych samych
parametrach !, ew. noszenie wynalazków całomiesiecznych bez ciągania na
noc będzie też oczywiście po konsultacji z lekarzem....

nie wiem dlaczego myślisz, ze robie to jakoś tak o.... oczy sa jedne i
trzeba o nie dbać... to nie to samo co kupno skarperek.... i wierz mi
ze nie podchodze to tego tak z marszu... o kupie sobie kontakty...

Dariusz K. Ladziak
24 Lut 2002, 15:38

|

| A co do fotochromów to się nie nadają do
| prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.

A może zdradzi czemu? W końcu im jaśniej tym bardziej się przyciemniają;
możnaby powiedzieć dopasowują się...???


Pewnie chodzi o czas reakcji - to w sumie dosyc wolno dziala, wyobraz
sobie dlugi odcinek w pelnym sloncu i wjazd do starego lisciastego
lasu z koronami drzew laczacymi sie wysoko nad droga... Pierwsze
kilkanascie sekund masz na nosie ciemne szkla w ciemnym tunelu... A
jesli sa to silne szkla optyczne (no, przy -1.5 to jeszcze nie
problem) to zdjac ich nie mozna bo i tak sie niewiele bedzie bez nich
widzialo.
Tak samo przy wiekszej wadzie jazda w  mocno przyciemnianych szklach
korekcyjnych odpada - bo nie mozna bezkarnie usunac przyciemnienia nie
usuwajac funkcjkorekcyjnej (zdjac okulary latwo, zdjac jedne i zalozyc
drugie znacznie trudniej).
Moja rada - nie fotochromy, nie przyciemniane a zolte - dobre do jazdy
w dzien (odcinaja niebieska czesc widna odpowiedzialna za wrazenie
razenia swiatla i za kurczenie sie zrenicy - w efekcie widzi sie
jasniej i nie czuje sie ze swiatlo razi) oraz w nocy (minimalnie
zmniejszaja jasnosc obrazu ale radykalnie odcinaja niebieskie
rozproszenia swiatla na zanieczyszczeniach powietrza znacznie
podnoszac kontrast). W ogole to poza miastem bez zoltych okularow nie
wyobrazam sobie juz jazdy...

Krzysztof Pujdak
24 Lut 2002, 17:39

"Rafal... <kt05@wytnij.rejestracje.plwrote

wierz mi
ze nie podchodze to tego tak z marszu... o kupie
sobie kontakty...


Jakos troche inaczej to wygladalo w poprzednim poscie, ale jezeli co innego
miales na mysli, to OK... Ale moze dzieki mojej pisaninie ktos pomysli,
zanim zrobi cos glupiego...(chociaz szczerze mowiac w to watpie :-)))
pozdrawiam

Krzysztof
------------------------------------
Toyota Carina E
http://www.ania-i-krzysztof.prv.pl

Excile
24 Lut 2002, 17:43

<ciachPytałem w dużym optyku. Fotochromy reagują słabiej w aucie bo
nowoczesne

szyby mają nowoczesne filtry. <ciach


czasami dobrze jest miec 16 letni samochod:)))

pzdr
DC

bellboy
24 Lut 2002, 18:17

Użytkownik "Krzysztof Pujdak" <kpuj@NOSPAMamg.gda.plnapisał w
wiadomości

| Jeden okulista powiedział, że moja 17 letnia córka w zadnym razie nie
| powinna
| nosic szkieł kontaktowych bo jest za młoda.

wydaje...(a najsmieszniejsze jest to, ze de facto im mniej ma pojecia, tym
w
jego mniemaniu rosnie jego przekonanie o wlasnej wiedzy :-))))


Jakaś aluzja? Pisałem, ze bylismy z córka u kilku lekarzy, bo wydawało się,
że ten pierwszy zbyt szybko i radykalnie wydał diagnozę. Zresztą to jest
juz mocno OT. Dałem tylko przykład, że co lekarz to inna opinia.
Zgadzam się, że rzadko w medycynie jest coś oczywiste.

Krzysztof Pujdak
24 Lut 2002, 18:24
"bellboy" <bell.nos@hoga.plwrote in message


Użytkownik "Krzysztof Pujdak" <kpuj@NOSPAMamg.gda.plnapisał w
wiadomości

| Jeden okulista powiedział, że moja 17 letnia córka w zadnym razie nie
| powinna
| nosic szkieł kontaktowych bo jest za młoda.

| wydaje...(a najsmieszniejsze jest to, ze de facto im mniej ma pojecia,
tym
w
| jego mniemaniu rosnie jego przekonanie o wlasnej wiedzy :-))))

Jakaś aluzja?


Hmm, zaraz aluzja:-)) To, co mysle opisalem w kilku postach ponizej, ktore
pewnie czytales. A jesli nie, to prosze przeczytaj, to moje jak zwykle
krystalicznie czyste intencje stana sie dla Ciebie jasne.. :-)

pozdrawiam
Krzysztof
------------------------------------
Toyota Carina E
http://www.ania-i-krzysztof.prv.pl

adt
24 Lut 2002, 19:58
A przy komputerze tez siedzisz w "oczach"? Ja nie moglem - po kilku
minutach juz mialem mgle (lekarz mowil, ze za szybko schna i dal
bardziej wilgotne, ale roznicy nie odczulem :(


Od kilku lat nosze kontakty, pracuje przy komputerach (grafika, DTP),
wracam do domu i... znow siedze przy komputerze... Zakladam soczewki
rano i zdarza mi sie je nosic po kilkanascie godzin. Nie mam _zadnych_
problemow. I nie zamienilabym soczewek na okulary. IMHO zalezy to od
indywidualnych zdolnosci organizmu do dostosowania sie do soczewek,
od samych soczewek, bo nie kazdemu pasuja danej firmy czy np. z danym
stopniem uwodnienia. Sadze, ze trzeba po prostu sprobowac soczewek
roznych firm i zawsze mozna cos dobrac (ja nosze Surevue J&J i jak
dla mnie sa najlepsze, ale podkreslam _dla mnie_).

Polecam nawet oponentom, by po prostu sprobowali (pod bacznym okiem
okulisty oczywiscie), bo wady noszenia soczewek sa IMO o wiele mniejsze
od wad noszenia okularow. No i mozna zalozyc okulary przeciwsloneczne :D
Aha, jezdze w soczewkach bez wzgledu na pore dnia, warunki pogodowe czy
pore roku i jak dla mnie jest to o wiele wygodniejsze niz jazda w
okularach, chociazby ze wzgledu na pole widzenia, ktore okulary niestety
zawezaja.

Pozdrawiam
Anna

Łukasz Zemka
24 Lut 2002, 21:08

Użytkownik "adt" <a_@poczta.onet.plnapisał

Polecam nawet oponentom, by po prostu sprobowali (pod bacznym okiem
okulisty oczywiscie), bo wady noszenia soczewek sa IMO o wiele mniejsze
od wad noszenia okularow. No i mozna zalozyc okulary przeciwsloneczne :D
Aha, jezdze w soczewkach bez wzgledu na pore dnia, warunki pogodowe czy
pore roku i jak dla mnie jest to o wiele wygodniejsze niz jazda w
okularach, chociazby ze wzgledu na pole widzenia, ktore okulary niestety
zawezaja.


Calkowicie sie zgadzam - nie widze innej mozliwosci niz soczewki :)
Nie dosc, ze sa bardzo wygodne do noszenia, to tak jak przedmowczyni
napisala - mozna bez problemu jezdzic w okularach przeciwslonecznych. Do
samochodu normalne okulary korekcyjne sa moim zdaniem kiepski (w porownaniu
do soczewek).

STUK
25 Lut 2002, 03:17

Witam!

Mam pytanie do prowadzących, którzy muszą na codzień chodzić / jeździć w
szkłach korekcyjnych. Jak sobie radzicie w słoneczne dni?
Ja mam -1,5 na oba szkła i strasznie się męczę szczególnie latem. Miałem
kiedyś fotochromy, może teraz też zainwestuje ale tylko do samochodu z
oprawkami jak kobra ;-) Może jakiś patent z nakładką na standardowe
okulary?


Fotochromy slabo sie przyciemniaja przez szybe np. samochodowa. Osobiscie
polecam rozwiazanie, ktore stosuje juz od roku. Sa specjalne "podwojne"
oprawki tzn. zwykle oprawki  (tam wstawiasz swoje szklo korekcyjne) i
dopasowane do nich idealnie ksztaltem nakladki zaczepiane na magnesach
(m.in) ze szklem przeciwslonecznym (rozne kolory). Jak nie ma slonca,
sciagasz nakladki i masz zwykle okulary, jak jest slonce, jednym ruchem
nakladasz je i masz przeciwsloneczne. Wg mnie jest to rozwiazanie optymalne.
Bo jak zrobisz dwie pary - zwykla i przyciemniona na stele, to trzeba cale
okulary zmoieniac i miec przy sobie dwie pary, a tu tylko nakladke.

Rafal...
25 Lut 2002, 03:29
Użytkownik "Krzysztof Pujdak" <kpuj@NOSPAMamg.gda.plnapisał w
wiadomości

| ze nie podchodze to tego tak z marszu... o kupie
| sobie kontakty...

Jakos troche inaczej to wygladalo w poprzednim poscie, ale jezeli co
innego
miales na mysli, to OK... Ale moze dzieki mojej pisaninie ktos
pomysli,
zanim zrobi cos glupiego...(chociaz szczerze mowiac w to watpie :-)))


hehe, no pewne rzeczy wydaja mi sie oczywiste.... moze dlatego czasami
tego nie pisze i wychodzi tak jak wyszło ;) (ale mimo wszystko soczewki
głupim pomysłem nie są, 50 mln amerykanów nie moze sie mylić ;-))))))

J.F.
25 Lut 2002, 07:04

hehe, no pewne rzeczy wydaja mi sie oczywiste.... moze dlatego czasami
tego nie pisze i wychodzi tak jak wyszło ;) (ale mimo wszystko soczewki
głupim pomysłem nie są, 50 mln amerykanów nie moze sie mylić ;-))))))


U nich moze byc to kwestia mody .. i ewentualnie poczucia ze czlowiek
w okularach to jakis gorszy, poszkodowany na ciele :-)

J.

J.F.
25 Lut 2002, 07:06

Polecam nawet oponentom, by po prostu sprobowali (pod bacznym okiem
okulisty oczywiscie), bo wady noszenia soczewek sa IMO o wiele mniejsze
od wad noszenia okularow.


A jakie sa wady okularow ? Bo ja, stary okularnik, specjalnie
ich nie dostrzegam :-)

J.



J.F.
25 Lut 2002, 07:09

| A co do fotochromów to się nie nadają do
| prowadzenia auta. Przynajmniej tak mówi mój okulista.
Pewnie chodzi o czas reakcji - to w sumie dosyc wolno dziala, wyobraz
sobie dlugi odcinek w pelnym sloncu i wjazd do starego lisciastego
lasu z koronami drzew laczacymi sie wysoko nad droga... Pierwsze


Jakos nigdy mi to nie przeszkadzalo.

kilkanascie sekund masz na nosie ciemne szkla w ciemnym tunelu... A


Sekund ? Chyba minut.

jesli sa to silne szkla optyczne (no, przy -1.5 to jeszcze nie
problem) to zdjac ich nie mozna bo i tak sie niewiele bedzie bez nich
widzialo.


No dobra - ale co w zamian ? Sciagamy ciemne i zakladamy jasne korekcyjne ?

Moja rada - nie fotochromy, nie przyciemniane a zolte - dobre do jazdy
w dzien (odcinaja niebieska czesc widna odpowiedzialna za wrazenie
razenia swiatla i za kurczenie sie zrenicy - w efekcie widzi sie
jasniej i nie czuje sie ze swiatlo razi) oraz w nocy (minimalnie
zmniejszaja jasnosc obrazu ale radykalnie odcinaja niebieskie
rozproszenia swiatla na zanieczyszczeniach powietrza znacznie
podnoszac kontrast). W ogole to poza miastem bez zoltych okularow nie
wyobrazam sobie juz jazdy...


A sa zolte korekcyjne ?

J.

J.F.
25 Lut 2002, 07:11

wiesz... jesli trzech okulistów mówi, ze moge nosic soczewki a jedna,
która w sumie mnie nie badała mówi ze nie, to co ja mam mówić ?


Ona byc moze doskonale wie ze kontaktowe szkodza _wszystkim_ :-)

J.

Krzysztof Pujdak
25 Lut 2002, 08:00

U nich moze byc to kwestia mody .. i ewentualnie poczucia ze czlowiek
w okularach to jakis gorszy, poszkodowany na ciele :-)


No fakt, ale to tez kwestia estetyczna...Mi to jest w 100% obojetne, ale np.
moja dziewczyna stwierdzila, ze okulary nie sa mi do twarzy :-)), wiec
zainteresowala sie soczewkami dla mnie (sama tez zreszta nosi, bo nie lubi
okularow), ale nie dalo sie nic zrobic, wiec jestem okularnikiem-i
dobrze...:-)

pozdrawiam

Krzysztof
------------------------------------
Toyota Carina E
http://www.ania-i-krzysztof.prv.pl

Axel
25 Lut 2002, 08:46

"J.F." <j@poczta.onet.plwrote in message



| Polecam nawet oponentom, by po prostu sprobowali (pod bacznym okiem
| okulisty oczywiscie), bo wady noszenia soczewek sa IMO o wiele mniejsze
| od wad noszenia okularow.

A jakie sa wady okularow ? Bo ja, stary okularnik, specjalnie
ich nie dostrzegam :-)


1. Niepelne pole widzenia
2. Gorsze widzenie
3. Zaparowywanie
4. Brudzenie
5. Brak latwych i tanich rozwiazan prblemu oslepiania w dzien
(przeciwsloneczne) i poprawy widocznosci w nocy/mgle (zolte, badz niebieskie
okulary)
6. Mniejsza odpornosc na uszkodzenia w normalnej eksploatacji.

A niedostrzegasz tych wad, bo nosisz od wiekow okulary i nie wiesz, jak to
jest nosic kontakty....

Axel

Rafal...
25 Lut 2002, 08:51

wrote:
| wiesz... jesli trzech okulistów mówi, ze moge nosic soczewki a
jedna,
| która w sumie mnie nie badała mówi ze nie, to co ja mam mówić ?

Ona byc moze doskonale wie ze kontaktowe szkodza _wszystkim_ :-)


Ona to byc moze w rozwoju soczewek kontaktowych stanela z 10 lat temu
kiedy byly twarde i do nich ze 3 plyny do pielegnacji... zeby cokolwiek
porównac, czy 15 lat temu myslales ze dzis bedziesz zasuwal po ulicy z
telefonem mniejszym niz paczka fajek i gadal z koms na drugim koncu
swiata ??? technika idzie do przodu i trzeba z niej korzystac, to jest
od ludzi _dla_ ludzi :)

Axel
25 Lut 2002, 09:51

"Rafal..." <ra@adres.w.sygnaturcewrote in message



wrote:
| wiesz... jesli trzech okulistów mówi, ze moge nosic soczewki a
jedna,
| która w sumie mnie nie badała mówi ze nie, to co ja mam mówić ?

| Ona byc moze doskonale wie ze kontaktowe szkodza _wszystkim_ :-)

Ona to byc moze w rozwoju soczewek kontaktowych stanela z 10 lat temu
kiedy byly twarde i do nich ze 3 plyny do pielegnacji... zeby cokolwiek
porównac, czy 15 lat temu myslales ze dzis bedziesz zasuwal po ulicy z
telefonem mniejszym niz paczka fajek i gadal z koms na drugim koncu
swiata ??? technika idzie do przodu i trzeba z niej korzystac, to jest
od ludzi _dla_ ludzi :)


W kwestii formalnej - pierwsze szkla zrobilem sobie cos kolo 1983 roku... w
Polsce.. i byly miekkie (ale mniej miekkie niz obecne ;-))))
A na Kubie wtedy robili szkla kontaktowe dwuogniskowe - jak okulary do dali
i do czytania....

Axel

radar
25 Lut 2002, 12:29

A sa zolte korekcyjne ?


Optyk powiedzial, ze nie.

dink
25 Lut 2002, 13:27
"Krzysztof Pujdak" <kpuj@NOSPAMamg.gda.plwrote in message


| U nich moze byc to kwestia mody .. i ewentualnie poczucia ze czlowiek
| w okularach to jakis gorszy, poszkodowany na ciele :-)

No fakt, ale to tez kwestia estetyczna...Mi to jest w 100% obojetne, ale
np.
moja dziewczyna stwierdzila, ze okulary nie sa mi do twarzy :-)), wiec
zainteresowala sie soczewkami dla mnie (sama tez zreszta nosi, bo nie lubi
okularow), ale nie dalo sie nic zrobic, wiec jestem okularnikiem-i
dobrze...:-)


a nie słyszałeś, że człowiek w okularach wygląda inteligentniej? ;)))

i z tego względu chyba sobie kupię "zerówki" do moich soczewek, zwłaszcza,
że firma sponsoruje :)

dink
25 Lut 2002, 13:27
"Axel" <al@polbox.NO_SPAM.comwrote in message


"J.F." <j@poczta.onet.plwrote in message

A niedostrzegasz tych wad, bo nosisz od wiekow okulary i nie wiesz, jak to
jest nosic kontakty....


no jest jedna wada kontaktów - koszty - paczka J&J na 2 m-ce (3 x 3 tyg.) -
120 PLN + płyn na ten okres jakieś 20 PLN. Jednodniowe będą jeszcze
droższe. - 840 PLN rocznie.

Rafal...
25 Lut 2002, 14:25

| A sa zolte korekcyjne ?

Optyk powiedzial, ze nie.


są i mam :) tylko zapomniałem jak sie to fachowo nazywa ;P
ja mam z antyrefleksem i wygląda to tak:
http://tarnow.net.pl/ok.jpg sa to szkła -3,5 dioptri

adt
25 Lut 2002, 15:00

1. [...] 6.


Dokladnie, dlatego IMO okulary maja wiecej wad niz soczewki. Bo soczwki
tez maja:
1. cena (niestety nie jest to tania "impreza");
2. koniecznosc "grzebania w oczach", ale to jest wada przez pierwszy
miesiac.

A niedostrzegasz tych wad, bo nosisz od wiekow okulary i nie wiesz, jak to
jest nosic kontakty....


Ale jesli zacznie sie nosic kontakty, to trudno z nich pozniej
zrezygnowac, chyba ze byly zle dobrane.

Pozdrawiam
Anna

PS. zaczyna sie robic troche offtopicznie ;)

Dariusz K. Ladziak
25 Lut 2002, 16:42

|

| A sa zolte korekcyjne ?

Optyk powiedzial, ze nie.


To d..a nie optyk.

Axel
26 Lut 2002, 02:45

"dink" <KWlodar@skrzynka.plwrote in message


"Axel" <al@polbox.NO_SPAM.comwrote in message

| "J.F." <j@poczta.onet.plwrote in message

| A niedostrzegasz tych wad, bo nosisz od wiekow okulary i nie wiesz, jak
to
| jest nosic kontakty....

no jest jedna wada kontaktów - koszty - paczka J&J na 2 m-ce (3 x 3
tyg.) -
120 PLN + płyn na ten okres jakieś 20 PLN. Jednodniowe będą jeszcze
droższe. - 840 PLN rocznie.


1. Pytanie bylo o wady okularow....
2. Czyli wychodzi Ci ~700 zlotych rocznie = koszt przyzwoitych okularow
(fakt, jak sie szkla nie porysuja mozna nosic dluzej niz rok)
3. Mi te szkla troche taniej wychodza ;-)))))

Axel

Piotr Bulek
26 Lut 2002, 04:49

radar wrote:

| A sa zolte korekcyjne ?

Optyk powiedzial, ze nie.


Jest niedoinformowany - są - tzw. Blue Blocker - produkowany przez firme
Vigo z Warszawki - powłoka BB napylana jest na każdą soczweke mineralną
- o ile pamietam brak takich powłok na plastykowych soczewkach.

**************************************************
Piotr Bulek - Kraków
grafitowa cytrynka ZX 1,9TD '93
mailto:pal@ceti.pl
**************************************************

dink
26 Lut 2002, 05:01
"Axel" <al@polbox.NO_SPAM.comwrote in message


"dink" <KWlodar@skrzynka.plwrote in message
| "Axel" <al@polbox.NO_SPAM.comwrote in message
|

| "J.F." <j@poczta.onet.plwrote in message

| A niedostrzegasz tych wad, bo nosisz od wiekow okulary i nie wiesz,
jak
to
| jest nosic kontakty....

| no jest jedna wada kontaktów - koszty - paczka J&J na 2 m-ce (3 x 3
tyg.) -
| 120 PLN + płyn na ten okres jakieś 20 PLN. Jednodniowe będą jeszcze
| droższe. - 840 PLN rocznie.

1. Pytanie bylo o wady okularow....


Wiem, ale nie miałem gdzie podpiąć tej kwestii więc wybrałem Twój wątek :)

2. Czyli wychodzi Ci ~700 zlotych rocznie = koszt przyzwoitych okularow
(fakt, jak sie szkla nie porysuja mozna nosic dluzej niz rok)


Ja za swoje okulary zapłaciłem ca. 1000, ale mam je już chyba 4 rok.
Soczewki są z takiego pocienianego utwardzanego plastiku z powłoką
antyrefleksyjną i jak dotąd się nie porysowały.

3. Mi te szkla troche taniej wychodza ;-)))))


Jeśli kupuje się np. całoroczne to wychodzi taniej. Ale ja się w nich źle
czułem. Dopiero J&J Accuvue mogłem nosić cały dzień bez zauważalnego spadku
komfortu. A nowa wersja Accuvue 2 jest jeszcze lepsza.

Axel
26 Lut 2002, 06:24

"dink" <KWlodar@skrzynka.plwrote in message


| 3. Mi te szkla troche taniej wychodza ;-)))))

Jeśli kupuje się np. całoroczne to wychodzi taniej. Ale ja się w nich źle
czułem. Dopiero J&J Accuvue mogłem nosić cały dzień bez zauważalnego
spadku
komfortu. A nowa wersja Accuvue 2 jest jeszcze lepsza.


No ja jakis czas temu tez przeszedlem na miesieczne, tylko troche dluzej je
nosze ;-))))

Axel

dink
26 Lut 2002, 06:48
"Axel" <al@polbox.NO_SPAM.comwrote in message


No ja jakis czas temu tez przeszedlem na miesieczne, tylko troche dluzej
je
nosze ;-))))


Ja zwykle też "przenaszam", zwłaszcza jak najpierw szkła sprzedawano jako
miesięczne, a po paru miesiącach zrobili z nich 3-tyg. a potem nawet 2-tyg.
(wg. pani optyczki) - o dziwo, numer modelu wcale się nie zmienił, więc to
tylko sztuczka marketingowa żeby szybciej wymieniać. :))

Z drugiej strony po kilku dniach "padła" mi jedna 2-tyg. soczewka -
rozerwała się przy zdejmowaniu. Pojechałem do Vision Express w Auchan w
Poznaniu, powiedziałem co potrzebuję (ale nie tłumaczyłem, że poprzednia się
uszkodziła) i... dostałem od panienki soczewkę gratis (było nie było 15
PLN). A mówią, że Poznaniacy to Szkoci wygnani za rozrzutność ;)))

J.F.
26 Lut 2002, 15:34

"J.F." <j@poczta.onet.plwrote in message
| A jakie sa wady okularow ? Bo ja, stary okularnik, specjalnie
| ich nie dostrzegam :-)
1. Niepelne pole widzenia


Wybieram najwieksze oprawki w sklepie.

2. Gorsze widzenie


Hm, jakos nie narzekam.

3. Zaparowywanie
4. Brudzenie


No tak - to jest pewien problem, ale jakos niewielki.
Juz bardziej narzekam na zalewanie na deszczu...

5. Brak latwych i tanich rozwiazan prblemu oslepiania w dzien
(przeciwsloneczne) i poprawy widocznosci w nocy/mgle (zolte, badz niebieskie
okulary)


A kontaktowe rozwiazuja ten problem ?
Poza tym - mam fotochromy.

6. Mniejsza odpornosc na uszkodzenia w normalnej eksploatacji.


E - w porownaniu do kontaktowych ktore planowo wyrzuca sie [?]
po ilus tam dniach ?

J.

J.F.
26 Lut 2002, 15:34

No fakt, ale to tez kwestia estetyczna...Mi to jest w 100% obojetne, ale np.
moja dziewczyna stwierdzila, ze okulary nie sa mi do twarzy :-))


Wielu innym jest IMHO do twarzy :-)

J.

adt
26 Lut 2002, 20:11

| 1. Niepelne pole widzenia
Wybieram najwieksze oprawki w sklepie.


Nawet najwieksze zmiejszaja pole widzenia. To fakt potwierdzany przez
okulistow. Ja z wlasnego doswiadczenia zgadzam sie z tym (nosilam dosc
dlugo okulary, zanim przeszlam na soczewki).

| 2. Gorsze widzenie
Hm, jakos nie narzekam.


To IMO cecha osobnicza. Ja wole soczewki - ale nie wszyscy musza miec
tak samo.

| 3. Zaparowywanie
| 4. Brudzenie
No tak - to jest pewien problem, ale jakos niewielki.
Juz bardziej narzekam na zalewanie na deszczu...


Oj, to bardzo mnie wkurzalo, a ze nie lubie parasoli, to zawsze mialam z
tym klopot.

| 5. Brak latwych i tanich rozwiazan prblemu oslepiania w dzien
| (przeciwsloneczne) i poprawy widocznosci w nocy/mgle (zolte, badz niebieskie
| okulary)
A kontaktowe rozwiazuja ten problem ?
Poza tym - mam fotochromy.


Rozwiazuja. Majac kontakty mozna korzystac z okularow przeciwslonecznych
  bez problemu :) Zawsze mnie wkurzalo, ze nie moge zalozyc
przeciwslonecznych majac optyczne na nosie.
Wiem sa fotochromy (z ktorych korzystasz), ale w nich denerwowal mnie
czas reakcji na zmiane oswietlenia. Nie wiem, moze teraz juz jest
znacznie lepiej, od lat nosze soczewki, wiec nie wiem co sie dzieje w
branzy okularow.

| 6. Mniejsza odpornosc na uszkodzenia w normalnej eksploatacji.
E - w porownaniu do kontaktowych ktore planowo wyrzuca sie [?]
po ilus tam dniach ?


Tu sie z Toba zgodze, ale tylko czesciowo. Ja nosze soczewki wymieniane
co miesiac, ale sa tez roczne. Sadze, ze soczewki okularow przez rok tez
beda juz porysowane. Nawet jesli beda dobrej jakosci. No i soczewki nie
maja oprawek (ktore tez sie niszcza) ;)

Natomiast jest jeszcze jeden aspekt - IMO z soczewkami jest o tyle
lepiej, ze uszkadzajac jedna nie mam klopotu z wymiana :)
No i w przypadku zmian wady wzroku o wiele latwiej zmienic moc soczewek
niz okularow.

Minusem jest to, ze nie do konca moga sobie na kontakty pozwolic
astygmatycy majacy do tego nad- niedowzrocznosc. Przy astygmatyzmie,
ktory dochodzi do 20-25% wartosci wady podstawowej tez mozna nosic
kontakty, tylko wtedy troche mocniejsze (ja tak wlasnie mam). Bo jesli
chodzi o sam astygmatyzm, to sa juz soczewki tego typu :)

Pozdrawiam coraz bardziej offtopicznie ;)

Anna

Axel
27 Lut 2002, 02:39

"J.F." <j@friko6.onet.plwrote in message | A jakie sa wady okularow ? Bo ja, stary okularnik, specjalnie
| ich nie dostrzegam :-)
| 1. Niepelne pole widzenia

Wybieram najwieksze oprawki w sklepie.


Czy przez te oprawki widzisz tez kacikiem oka?

| 2. Gorsze widzenie

Hm, jakos nie narzekam.


A ktory rzadek tablicy okulistycznej czytasz w okularach?
Bo ja w szklach przedostatni bez problemu, a jak nie mam zmeczonych oczu to
ostatni tez.

| 5. Brak latwych i tanich rozwiazan prblemu oslepiania w dzien
| (przeciwsloneczne) i poprawy widocznosci w nocy/mgle (zolte, badz
niebieskie
| okulary)

A kontaktowe rozwiazuja ten problem ?
Poza tym - mam fotochromy.


Tak - mozesz natychmiast zalozyc ciemne lub zolte okulary
Fotochromy maja dosc duze opoznienie - sam tez uzywam fotochromow.

| 6. Mniejsza odpornosc na uszkodzenia w normalnej eksploatacji.

E - w porownaniu do kontaktowych ktore planowo wyrzuca sie [?]
po ilus tam dniach ?


Wyrzuca sie - ale taka soczewka nie kosztuje 400 zlotych jak przyzwoita
oprawka...
Powiem wiecej - czasem przy zdejmowaniu soczewke mozna uszkodzic.
A chodzilo mi glownie o to, ze jest niewielka szansa, ze uszkodzisz szkla
kontaktowe, bedac np. w trasie kilkusetkilometrowej, a majac okulary -
wieksza. A wtedy masz problem. BTW - w Hiszpanii osoby prowadzace w
okularach musza miec zapasowa pare przy sobie.

Łukasz Zemka
27 Lut 2002, 05:21

Użytkownik "J.F." <j@friko6.onet.plnapisał

| 5. Brak latwych i tanich rozwiazan prblemu oslepiania w dzien
| (przeciwsloneczne) i poprawy widocznosci w nocy/mgle (zolte, badz
niebieskie
| okulary)

A kontaktowe rozwiazuja ten problem ?


Tak,  idziesz do sklepu i kupujesz sobie okulary..... :)))

Łukasz Zemka
27 Lut 2002, 05:21

Użytkownik "Axel" <al@polbox.NO_SPAM.comnapisał

A niedostrzegasz tych wad, bo nosisz od wiekow okulary i nie wiesz, jak to
jest nosic kontakty....


Dokladnie, nosilem wczesniej okulary, fakt, troche mi to przeszkadzalo ale
nie spodziewalem sie, ze kontakty sa tak wygodne.
Dokladnie tak samo bylo z moja polowica - przez 3 miesiace przekonywalem ja
do kontaktow, zeby chociaz sprobowala. Teraz za nic nie wroci do okularow :)

RoMan Mandziejewicz
28 Lut 2002, 19:25

Axel wrote:


[...]

 AA chodzilo mi glownie o to, ze jest niewielka szansa, ze uszkodzisz szkla
 Akontaktowe, bedac np. w trasie kilkusetkilometrowej, a majac okulary -
 Awieksza.

??? W obu przypadkach szanse sa bliskie zeru. Przy szkłach kontaktowych może
również wpaść Ci coś w oko i będziesz musiał kontakta na chwilę wyjąc - możesz
go wtedy przypadkowo ubrudzić i kaplica... Wozisz ze sobą zestaw do czyszczenia?

 AA wtedy masz problem. BTW - w Hiszpanii osoby prowadzace w
 Aokularach musza miec zapasowa pare przy sobie.

Nie mieszkam w Hiszpanii ale w schowku w samochodzie mam na stałe drugą parę
okularów - poprzednią... Ciut słabsze, ale w sytuacji awaryjnej wystarczą. Nigdy
nie musiałem ich użyć.

Łukasz Zemka
28 Lut 2002, 19:46

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" <ro@silesia.pik-net.plnapisał

??? W obu przypadkach szanse sa bliskie zeru. Przy szkłach kontaktowych
może
również wpaść Ci coś w oko i będziesz musiał kontakta na chwilę wyjąc -
możesz
go wtedy przypadkowo ubrudzić i kaplica... Wozisz ze sobą zestaw do


czyszczenia?

No ja akurat woze :)
Zestaw do czyszczenia to obecnie mala buteleczka z plynem + pojemniczek na
soczewki :) To kosztuje ok 20 PLN (tzn. plyn, bo pojemniczek jest free), a
czasami rzeczywiscie moze pomoc - np. niezaplanowana impreza i trzeba na noc
"wyjac oczy" :))) lub wlasnie jak sie soczewka zabrudzi.

J.F.
1 Mar 2002, 04:49

Axel wrote:
AA chodzilo mi glownie o to, ze jest niewielka szansa, ze uszkodzisz szkla
Akontaktowe, bedac np. w trasie kilkusetkilometrowej, a majac okulary -
Awieksza.

??? W obu przypadkach szanse sa bliskie zeru.


znowu nie takie zerowe - na stacji zderzysz sie z kims w drzwiach i
okulary spadna i sie stluka, a kontaktowe - spadna i sie nie znajda ..

J.

J.F.
1 Mar 2002, 04:55

"J.F." <j@friko6.onet.plwrote in message | 1. Niepelne pole widzenia
| Wybieram najwieksze oprawki w sklepie.

Czy przez te oprawki widzisz tez kacikiem oka?


Dosc sporo. A samym kacickiem to i osobnik bez okularow kiepsko widzi..

| 2. Gorsze widzenie
| Hm, jakos nie narzekam.
A ktory rzadek tablicy okulistycznej czytasz w okularach?
Bo ja w szklach przedostatni bez problemu, a jak nie mam zmeczonych oczu to
ostatni tez.


Mnie sie glupio wydaje ze tak sie przeciez okulary dobiera ..

| 5. Brak latwych i tanich rozwiazan prblemu oslepiania w dzien
| (przeciwsloneczne) i poprawy widocznosci w nocy/mgle (zolte, badz niebieskie
| okulary)
| A kontaktowe rozwiazuja ten problem ?

Tak - mozesz natychmiast zalozyc ciemne lub zolte okulary


No tak - jest to pewne rozwiazanie :-)

Rekompensowane tym ze moge natychmiast zmienic okulary na ciemne :-)
Albo dokupic sobie takie opuszczane nakladki - przy kontaktowych nie
ma ich na czym zamocowac, a opszczenie/podniesienie trwa szybciej
niz zalozenie ciemnych :-)

| 6. Mniejsza odpornosc na uszkodzenia w normalnej eksploatacji.
| E - w porownaniu do kontaktowych ktore planowo wyrzuca sie [?]
| po ilus tam dniach ?

Wyrzuca sie - ale taka soczewka nie kosztuje 400 zlotych jak przyzwoita
oprawka...


Oprawka mowiac szczerze tez nie, ale jak sie kupuje bez opamietania
w najdrozsyzm salonie ... to pewnie i kontaktowe nie sa tanie :-)

Powiem wiecej - czasem przy zdejmowaniu soczewke mozna uszkodzic.
A chodzilo mi glownie o to, ze jest niewielka szansa, ze uszkodzisz szkla
kontaktowe, bedac np. w trasie kilkusetkilometrowej, a majac okulary -
wieksza. A wtedy masz problem. BTW - w Hiszpanii osoby prowadzace w
okularach musza miec zapasowa pare przy sobie.


Tak czy inaczej trzeba ze soba wozic zapasowe okulary _LUB_ szkla -
co tam kto uzywa.... uszkodzisz i co - bedziesz kiblowal na stacji
do poniedzialku, potem taxi do miasta, ekspres ?

J.

Lukasz Kowalczyk
1 Mar 2002, 05:36
[ j@poczta.onet.pl (J.F.) ]

| Axel wrote:
| AA chodzilo mi glownie o to, ze jest niewielka szansa, ze uszkodzisz szkla
| Akontaktowe, bedac np. w trasie kilkusetkilometrowej, a majac okulary -
| Awieksza.

| ??? W obu przypadkach szanse sa bliskie zeru.

znowu nie takie zerowe - na stacji zderzysz sie z kims w drzwiach i
okulary spadna i sie stluka, a kontaktowe - spadna i sie nie znajda ..


Jest to równie prawdopodobne jak to, że strącisz i rozbijesz sobie
okulary gwałtownie gestykulując.

Janusz_K
1 Mar 2002, 06:03
To podsumuję dyskusję na temat kontaktów.
Nosiłem zwykłe i przejście na kontakty było kłopotliwe ale zyski
z tego są nieporównywalne do zwykłych szkieł.
Oczy wbrew pozorom się nie męczą, noszę cały dzień, pracuję dużo przy
kompie i
wygoda jest nieporównywalna.
Z wszystkich typów co przeszedłem soczewek to polecam jednodniowe ;-))
tak to nie pomyłka, ale dzięki umiejętnemu i taniemu czyszczeniu noszę
je miesiąc i lepiej
w zasadzie wyrzucam po fizycznym uszkodzeniu. Zauważyłem że oczy się
szybko męczą jak soczewki są źle wyczyszczone
bo białko które pozostaje w soczewce ( w końcu połowa (około zależne od
typu) objetości soczewki to woda :) )
powoduje szybkie zmęczenie oka. Dlatego polecam odstawić wszystkie
tabletki odbiałczające a zakupić 2 płyny
1. zwykły płyn czyszczący taki do zwilżania po którym można soczewkę
włożyć do oka.
2. Płyn z aktywnym tlenem, składa się z butelki i pojemnika z koszykiem
w którym są umieszczane soczewki, koszyczek
ma wkładkę która rozkłada wodę utlenioną zawartą w płynie na aktywny
tlen który niszczy doskonale wszelkie zanieczyszczenia soczewki, i teraz
klou programu , po zużyciu płynu koszyka nie wyrzucamy tylko lejemy tam
wodę utlenioną (zwykłą z apteki 3% ) i czyścimy normalnie na noc
soczewki. Rano po opłukaniu z resztek wody utlenionej
koszyka pod bieżącą wodą wyjmujemy soczewki na rękę i polewamy zwykłym
płynem 1 (parenaście kropel) aby je odpowiednio nasolić i delikatnie
opuszkiem palca je przecieramy w płynie i zakładamy ;-)).
Sposób ten używam ponad rok i najlepiej spisuje się dla soczewek z dużą
zawartością wody (czyli jednodniowych).
Z biegiem czasu wkładka w płynie 2 się zużywa i słabiej rozkłada tlen co
zuważymy po pieczeniu oka po założeniu soczewki, trzeba szybko zdjąć i
dobrze opłukać w bieżącej wodzie nasolić w płynie 1 i założyć i kupić
następny
zestaw z koszykiem, wtedy używamy ich na przemian ;-))
Wten sposób koszty używania zminimalizowałem do minimum, butelka
zwykłego płynu 300ml wystacza na rok spokojnie,
tekstami że po otwarciu trzeba zużyć w 3 miesiące nie ma się co
przejmować, pilnować trzeba tylko aby ją zamykać
zawsze po użyciu aby się nie zanieczyściła. Obecnie mam trzy koszyczki i
na przemian ich używam ale już powoli będę
musiał najstarsze wyrzucić bo już są bardzo zużyte.

Życząc owocnego używania soczewek

Pozdr.

Janusz

Axel
1 Mar 2002, 08:56

"J.F." <j@poczta.onet.plwrote in message


| | 1. Niepelne pole widzenia
| Wybieram najwieksze oprawki w sklepie.

| Czy przez te oprawki widzisz tez kacikiem oka?

Dosc sporo. A samym kacickiem to i osobnik bez okularow kiepsko widzi..


Hmmm jakos nie moge sobie wyobrazic okularow o srednicy  szkla 10 cm.... bo
wtedy bym uwierzyl... chyba ze masz wade -1 - wtedy faktycznie widzisz dosc
sporo.... ale nie przez okulary.

| | 2. Gorsze widzenie
| Hm, jakos nie narzekam.
| A ktory rzadek tablicy okulistycznej czytasz w okularach?
| Bo ja w szklach przedostatni bez problemu, a jak nie mam zmeczonych oczu
to
| ostatni tez.

Mnie sie glupio wydaje ze tak sie przeciez okulary dobiera ..


A mnie sie przez kilkadziesiat lat wydawalo, ze okulary sie tak dobiera,
zeby przy pierwszym zalozeniu widziec ~przedostatni rzadek, a potem oko
lekko slabnie... a jak sie zrobi mocniejsze okulary, to oko jeszcze szybciej
slabnie... I co ciekawe to samo mowili okulisci....
Pytam jescze raz - czytasz w warunkach prawidlowych przedostatni rzadek z
tablicy? Bo ja w okularach nie, a w szklach tak.... (tej samej mocy, a nawet
szkla troche slabsze).

Rekompensowane tym ze moge natychmiast zmienic okulary na ciemne :-)


Tylko ile to wtedy kosztuje...

Albo dokupic sobie takie opuszczane nakladki - przy kontaktowych nie
ma ich na czym zamocowac, a opszczenie/podniesienie trwa szybciej
niz zalozenie ciemnych :-)

Oprawka mowiac szczerze tez nie, ale jak sie kupuje bez opamietania
w najdrozsyzm salonie ... to pewnie i kontaktowe nie sa tanie :-)


W najdrozszym salonie to okulary kosztuja 1000 zlotych....
Nie mow, ze zrobisz sobie przyzwoite okulary w cenie 100 zlotych, bo nie
uwierze....

Tak czy inaczej trzeba ze soba wozic zapasowe okulary _LUB_ szkla -
co tam kto uzywa.... uszkodzisz i co - bedziesz kiblowal na stacji
do poniedzialku, potem taxi do miasta, ekspres ?


Moze nie do konca to jasno przedstawilem. Jak nosilem okulary, to zdarzalo
mi sie, ze ktos mi je stracil (zwlaszcza w szkole ;-))), albo mi spadly (np.
zawsze mozna sie potknac i przewrocic) a wtedy latwo o uszkodzenie. Szklo
natomiast jest praktycznie narazone tylko przy zakladaniu i zdejmowaniu, co
raczej robi sie w warunkach "nie bojowych" czyli na spokojnie majac okulary
obok, albo i druga pare szkiel. Szkla nie spadaja (chyba ze ktos ma zle
dobrane, albo "dlubie sobie przy oczach"). Oczywiscie nie mowie o sytuacjach
ekstremalnych, czyli jak ktos Ci wsadzi widelec w oko, bo wtedy nic nie
pomoze (no chyba ze widelec zeslizgnie sie po okularach ;-))))

Axel