mandat za rozmowe przez tel. kom.

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "mandat za rozmowe przez tel. kom." z grupy pl.misc.samochody



Wojtek
24 Wrz 1999, 03:00
dzis ok. godz.11.30 jadac ulica Piastow w miescie Szczecinie rozmawiajac
sobie z kolega przez telefon komorkowy uslyszalem sygnal syreny policyjnej
zerkam w lusterko wsteczne i widze miski w passacie kaza mi zjechac, no to
zjezdzam i tak sobie mysle pasy nie zapiete no to bedzie z 200PLN a, misiu
mowi ze 100 i za to ze nawijalem przez komorke udalo mi sie zbic na
symboliczne 50, mam pytanie czy ktos z szanownych grupowiczow zostal ukarany
za podobne przewinienie przez naszych dzielnych strozow prawa

pozdrowienia

Wojtek
P.S. jak wsciekly latal dzis po Szczecinie Videoradar mondeo V6 SMF-4326
ciemnozielony 5-drzwi

dink
25 Wrz 1999, 03:00

mowi ze 100 i za to ze nawijalem przez komorke udalo mi sie zbic na
symboliczne 50, mam pytanie czy ktos z szanownych grupowiczow zostal
ukarany
za podobne przewinienie przez naszych dzielnych strozow prawa


dokladnie w Wigilie 1998 rano, jechalem Carisma i przy zakrecaniu na rondzie
w zadzwonil kumpel, odebralem, powiedzialem, zeby zadzwonil pozniej, ale to
wystarczylo - misiek, ktory stal na rondku (nie zauwazylem go, bo byl za
filarem) zamachal, zhaltowal, chcial 300 PLN + 6 pts - za szczegolne
zagrozenie ruchu - ale dogadalismy sie do 50 PLN

Marcin Jedrysiak
25 Wrz 1999, 03:00

dink <d@csfm.com.plwrote:


[...]

dokladnie w Wigilie 1998 rano, jechalem Carisma i przy zakrecaniu na rondzie
w zadzwonil kumpel, odebralem, powiedzialem, zeby zadzwonil pozniej, ale to
wystarczylo - misiek, ktory stal na rondku (nie zauwazylem go, bo byl za
filarem) zamachal, zhaltowal, chcial 300 PLN + 6 pts - za szczegolne
zagrozenie ruchu - ale dogadalismy sie do 50 PLN


Mnie kiedys zatrzymali za rozmowe ze znajoma, podczas gdy holowalem
kumpla (Pedro pamietasz?). Wytlumaczylem miskom, ze kumpel mowil mi
przez telefon jak mam jechac (czasami obce numery przydaja sie w
Warszawie) i puscili mnie wolno. :-)

Pozdrowka,

Marcin Jedrysiak

Telesfor
27 Wrz 1999, 03:00
dink <d@csfm.com.plnapisał(a) w artykule
<7siqgv$ir@h1.uw.edu.pl...

| mowi ze 100 i za to ze nawijalem przez komorke udalo mi sie zbic na
| symboliczne 50, mam pytanie czy ktos z szanownych grupowiczow zostal
ukarany
| za podobne przewinienie przez naszych dzielnych strozow prawa

dokladnie w Wigilie 1998 rano, jechalem Carisma


ciach
Co to dla Ciebie - jak kogos stac na Carisme to i na symboliczny mandacik..
:-)
Pozdrowienia
Telesfor

Dariusz Malinowski
27 Wrz 1999, 03:00

Wojtek wrote:
[...] symboliczne 50, mam pytanie czy ktos z szanownych grupowiczow zostal
ukarany
za podobne przewinienie przez naszych dzielnych strozow prawa


Moj kolega, i uwazam, iz tak byc powinno - rozmowa przez telefon jest zbyt
absorbujaca i powoduje jazde ze :
a) zbyt mala predkoscia, lub
b) zwiekszonym prawdopodobienstwem spowodowania wypadku.

Zawsze pozostaja systemy glosnomowiace ... :)))

dink
27 Wrz 1999, 03:00
Co to dla Ciebie - jak kogos stac na Carisme to i na symboliczny


mandacik..

nie stac mnie, to byla sluzbowa i to mojej dziewczyny...
a miskom niby przypadniem pokazalem leg. stud. :))) - to zwykle dziala

JW
27 Wrz 1999, 03:00

Wojtek
P.S. jak wsciekly latal dzis po Szczecinie Videoradar mondeo V6 SMF-4326
ciemnozielony 5-drzwi


nie ma co sie dziwic, koniec miesiaca a chleb trzeba jeszcze kupic ;-|

Lukasz Pomianowski
28 Wrz 1999, 03:00

dink wrote:
| Co to dla Ciebie - jak kogos stac na Carisme to i na symboliczny
mandacik..

nie stac mnie, to byla sluzbowa i to mojej dziewczyny...
a miskom niby przypadniem pokazalem leg. stud. :))) - to zwykle dziala


tak ciezko sie za3mac jak ktos dzwoni a nie ma sie zestawu???

aimpaximaa
28 Wrz 1999, 03:00
za palenie papierosa to bym jeszcze to rozumiał, ale za
rozmowy przez komórkę, to przegięcie.

dzis ok. godz.11.30 jadac ulica Piastow w miescie


Szczecinie rozmawiajac
sobie z kolega przez telefon komorkowy uslyszalem sygnal


syreny policyjnej

Alex B
28 Wrz 1999, 03:00

Lukasz Pomianowski <mode@asco.com.plwrote in message


tak ciezko sie za3mac jak ktos dzwoni a nie ma sie zestawu???


A probowales? Jesli nie jedziesz 30 km/h na pustej uliczce, to
zanim zjedziesz do kraweznika i sie zatrzymasz (nie mowiac o
wolnym miejscu do tego zatrzymania), to juz dzwoniacego zrzuci na
poczte glosowa....

Alex

Jacek Tomasik
28 Wrz 1999, 03:00

wrote:

Lukasz Pomianowski <mode@asco.com.plwrote in message

| tak ciezko sie za3mac jak ktos dzwoni a nie ma sie zestawu???

A probowales? Jesli nie jedziesz 30 km/h na pustej uliczce, to
zanim zjedziesz do kraweznika i sie zatrzymasz (nie mowiac o
wolnym miejscu do tego zatrzymania), to juz dzwoniacego zrzuci na
poczte glosowa....


Proponuje kupic handsfree za 25 zl. Na pewno taniej niz mandat.

________________
Jacek Tomasik
toma@wasko.pl

dink
28 Wrz 1999, 03:00

tak ciezko sie za3mac jak ktos dzwoni a nie ma sie zestawu???


tam bylo ciezko, zwlaszcza, ze stalem i czekalem na swiatelko :))

nie twierdze, ze policjant nie mial racji, tylko opisuje swoj przypadek
zgadzam sie, ze rozmowa przez telefon w czasie jazdy jest niebezpieczna,
zwlaszcza jak sie ma manuala
staram sie korzystac ze sluchawkowego lub zjezdzac

Dariusz Malinowski
28 Wrz 1999, 03:00

Alex B wrote:
Lukasz Pomianowski <mode@asco.com.plwrote in message

| tak ciezko sie za3mac jak ktos dzwoni a nie ma sie zestawu???

A probowales? Jesli nie jedziesz 30 km/h na pustej uliczce, to
zanim zjedziesz do kraweznika i sie zatrzymasz (nie mowiac o
wolnym miejscu do tego zatrzymania), to juz dzwoniacego zrzuci na
poczte glosowa....


no i dobrze, jak ma pilna sprawe to oddzwoni lub zostawi wiadomosc :)))

Hektor
28 Wrz 1999, 03:00

Wojtek wrote:

dzis ok. godz.11.30 jadac ulica Piastow w miescie Szczecinie rozmawiajac
sobie z kolega przez telefon komorkowy uslyszalem sygnal syreny policyjnej
zerkam w lusterko wsteczne i widze miski w passacie kaza mi zjechac, no to
zjezdzam i tak sobie mysle pasy nie zapiete no to bedzie z 200PLN a, misiu
mowi ze 100 i za to ze nawijalem przez komorke udalo mi sie zbic na
symboliczne 50, mam pytanie czy ktos z szanownych grupowiczow zostal ukarany
za podobne przewinienie przez naszych dzielnych strozow prawa


Szkoda tylko, ze nie dostales 200 zl. Naprawde trzesie mnie, gdy widze
pajaca z komorka w lewej lapie puszczajacego kierownice w celu zmiany
biegow (mysle, ze nie masz automatu).
Brawa dla Policji!!!

Hektor

Alex B
28 Wrz 1999, 03:00

Jacek Tomasik <toma@boss.iele.polsl.gliwice.plwrote in
message

| tak ciezko sie za3mac jak ktos dzwoni a nie ma sie
zestawu???

| A probowales? Jesli nie jedziesz 30 km/h na pustej uliczce, to
| zanim zjedziesz do kraweznika i sie zatrzymasz (nie mowiac o
| wolnym miejscu do tego zatrzymania), to juz dzwoniacego zrzuci
na
| poczte glosowa....

Proponuje kupic handsfree za 25 zl. Na pewno taniej niz mandat.


W kwestii formalnej: CZY MOGLIBYSCIE CZYTAC TO NA CO
ODPOWIADACIE?????

Pytanie dotyczylo zatrzymania sie, a nie HF-a (HF-a uzywam od
prawie 3 lat - dlugo wczesniej niz przepis zabraniajacy rozmowy
przez telefon, a HF kosztowal wtedy 250 zl...)

Alex

jimi
28 Wrz 1999, 03:00

Wojtek <bike@friko5.onet.plwrote:
dzis ok. godz.11.30 jadac ulica Piastow w miescie Szczecinie rozmawiajac
sobie z kolega przez telefon komorkowy uslyszalem sygnal syreny policyjnej
zerkam w lusterko wsteczne i widze miski w passacie kaza mi zjechac, no to
zjezdzam i tak sobie mysle pasy nie zapiete no to bedzie z 200PLN a, misiu
mowi ze 100 i za to ze nawijalem przez komorke udalo mi sie zbic na
symboliczne 50, mam pytanie czy ktos z szanownych grupowiczow zostal ukarany
za podobne przewinienie przez naszych dzielnych strozow prawa
pozdrowienia


A widziales kiedys miska w radiowozie rozmawiajacego przez komorke
podczas jazdy ? Bo ja tak ...

Marek
28 Wrz 1999, 03:00
miśki wszystko mogą
Piotr WoŸniak
28 Wrz 1999, 03:00

j@irc.pl wrote:
A widziales kiedys miska w radiowozie rozmawiajacego przez komorke
podczas jazdy ? Bo ja tak ...


Trza mu bylo mandat wlepic.

Piotrus Pan

Grizon
28 Wrz 1999, 03:00
Zeby uniknac kosztow montazu instalacji zetawu glosnomowiacego
i placenia glupawych mandatow
polecam podlaczyc do komorki zewnetrzny mikrofon i sluchawke.
Wyglada to jak zwykla sluchawka od walkmana taka wkladana do
ucha i na tym samym kabelku jest zainstalowany mikrofon.
Na 100% mozna cos takiego kupic do komorek Ericssona.
Powinno to byc tansze niz instalacja zestawu glosnomowiacego
a poza tym nie jest to na stale uwiazane do samochodu.
Troche tylko glupio to wyglada jak u mnie w firmie chodza goscie
i gadaja sami do siebie.
W chwilach kiedy nie rozmawia sie przez telefon mozna to sobie
fantazyjnie powiesic na szyi i tak sobie chodzic, badz prowadzic
samochod.

Pozdrawiam,
Andrzej.

Wojtek wrote:
dzis ok. godz.11.30 jadac ulica Piastow w miescie Szczecinie rozmawiajac
sobie z kolega przez telefon komorkowy uslyszalem sygnal syreny policyjnej
zerkam w lusterko wsteczne i widze miski w passacie kaza mi zjechac, no to
zjezdzam i tak sobie mysle pasy nie zapiete no to bedzie z 200PLN a, misiu
mowi ze 100 i za to ze nawijalem przez komorke udalo mi sie zbic na
symboliczne 50, mam pytanie czy ktos z szanownych grupowiczow zostal ukarany
za podobne przewinienie przez naszych dzielnych strozow prawa

pozdrowienia

Wojtek
P.S. jak wsciekly latal dzis po Szczecinie Videoradar mondeo V6 SMF-4326
ciemnozielony 5-drzwi


Grizon
28 Wrz 1999, 03:00
Nie jest to specyfika tylko naszych miskow.
Kiedys grzecznie stalem sobie za holenderskim miskiem
na czerwony swietle. W penej chwili misiek wyraznie
znudzony tym oczekiwaniem swobodnie przejechal
sobie na czerwonym.

Andrzej.

Marek wrote:
miśki wszystko mogą


Grizon
28 Wrz 1999, 03:00
Zeby uniknac kosztow montazu instalacji zetawu glosnomowiacego
i placenia glupawych mandatow
polecam podlaczyc do komorki zewnetrzny mikrofon i sluchawke.
Wyglada to jak zwykla sluchawka od walkmana taka wkladana do
ucha i na tym samym kabelku jest zainstalowany mikrofon.
Na 100% mozna cos takiego kupic do komorek Ericssona.
Powinno to byc tansze niz instalacja zestawu glosnomowiacego
a poza tym nie jest to na stale uwiazane do samochodu.
Troche tylko glupio to wyglada jak u mnie w firmie chodza goscie
i gadaja sami do siebie.
W chwilach kiedy nie rozmawia sie przez telefon mozna to sobie
fantazyjnie powiesic na szyi i tak sobie chodzic, badz prowadzic
samochod.

Pozdrawiam,
Andrzej.

Wojtek wrote:
dzis ok. godz.11.30 jadac ulica Piastow w miescie Szczecinie rozmawiajac
sobie z kolega przez telefon komorkowy uslyszalem sygnal syreny policyjnej
zerkam w lusterko wsteczne i widze miski w passacie kaza mi zjechac, no to
zjezdzam i tak sobie mysle pasy nie zapiete no to bedzie z 200PLN a, misiu
mowi ze 100 i za to ze nawijalem przez komorke udalo mi sie zbic na
symboliczne 50, mam pytanie czy ktos z szanownych grupowiczow zostal ukarany
za podobne przewinienie przez naszych dzielnych strozow prawa

pozdrowienia

Wojtek
P.S. jak wsciekly latal dzis po Szczecinie Videoradar mondeo V6 SMF-4326
ciemnozielony 5-drzwi


Marcin Debowski
28 Wrz 1999, 03:00

Grizon in <37F0E930.5FCAE@casem.netwrote:
Zeby uniknac kosztow montazu instalacji zetawu glosnomowiacego
i placenia glupawych mandatow
polecam podlaczyc do komorki zewnetrzny mikrofon i sluchawke.
Wyglada to jak zwykla sluchawka od walkmana taka wkladana do
ucha i na tym samym kabelku jest zainstalowany mikrofon.
Na 100% mozna cos takiego kupic do komorek Ericssona.
Powinno to byc tansze niz instalacja zestawu glosnomowiacego
a poza tym nie jest to na stale uwiazane do samochodu.
Troche tylko glupio to wyglada jak u mnie w firmie chodza goscie
i gadaja sami do siebie.


To się nazywa hands free set bądź head set (w zależności od typu) /po
polsku zestaw słuchawkowy/ i jest dostępne dla każdego telefonu :)
Kosztuje to to przeciętnie 30-45DM.

Piszesz o tym w tonie jakbyś właśnie odkrywał amerykę :)

Rafał Nowicki
28 Wrz 1999, 03:00
Marcin Debowski przeczytawszy słowa Grizonia

| Zeby uniknac kosztow montazu instalacji zetawu glosnomowiacego
| polecam podlaczyc do komorki zewnetrzny mikrofon i sluchawke


[ciach opis jak to wygląda]

napisau:

To się nazywa hands free set bądź head set (w zależności od typu) /po
polsku zestaw słuchawkowy/ i jest dostępne dla każdego telefonu :)
Kosztuje to to przeciętnie 30-45DM.


Do nokii 5110 fabryczne 167 zl, niemarkowe 1/5 tego (ale te mają
delikatne wtyczki, nie polecam). W Erze ostatnio w ramach promocji
dodaja do telefonu zestaw sluchawkowy za jakies grosze.

Piszesz o tym w tonie jakbyś właśnie odkrywał amerykę :)


Zaskakująco dużo ludzi jest bardzo zdziwiona widzac cos takiego. Mysla
ze to odsluch od dyktafonu alboco.
Uzywam odkad nabylem komorke, jest nawet bezpieczniejsze od glosnika bo
samo laczy, czyli zupelnie nie musisz uzywac rak. Natomiast co do

| placenia glupawych mandatow


to nie jestem pewien. Glupi mandat i owszem mozna (chyba), i to istotnie
bylby glupi. Otoz na logike skoro wolno przez glosnik, tym bardziej
przez sluchawke (a fortiori) - w koncu sensem zakazu jest zwiekszenie
bezpieczenstwa jazdy, a tu jest ono nie wieksze niz przy rozmowie z
pasazerem - niemniej wobec policjanta logika moze byc bezsilna.
KD mowi o tym, ze nie wolno w czasie jazdy korzystac z komorki, chybaby
byla wyposazona w "zestaw glosnomowiacy". Biorac literalnie, o tym
urzadzeniu wszystko sie da powiedziec tylko nie to, ze glosno mowi.
Fakt, ze dosc trudno udowodnic ze ktos z tego sprzetu korzysta, nawet
jak gada sam w samochodzie to w koncu nie ma przepisu, ze nie wolno
gadac do siebie.

J.F.
28 Wrz 1999, 03:00
On 28 Sep 1999 16:30:38 GMT, Marcin Debowski wrote:

To się nazywa hands free set bądź head set (w zależności od typu) /po
polsku zestaw słuchawkowy/ i jest dostępne dla każdego telefonu :)


Hi, hi - ale ustawa wymaga "zestawu glosnomowiacego" a nie cicho
mowiacego :-)
Dobrze ze choc raz policjanci wykazuja sie rozsadkiem, choc na dobra
sprawe lamia prawo ... :-)

J.

roman@silesia.pik-net.pl
28 Wrz 1999, 03:00

Hektor wrote:


[...]

 HSzkoda tylko, ze nie dostales 200 zl. Naprawde trzesie mnie, gdy widze
 Hpajaca z komorka w lewej lapie puszczajacego kierownice w celu zmiany
 Hbiegow (mysle, ze nie masz automatu).

Jakoś w tamtym poście nie zauważyłem ani słowa o lewej ręce...
Osobiście też rozmawiam przez komórę trzymaną w _prawej_ ręce, biegi zmieniam
_prawą_ ręką i potrafię to robić bez rzucania komóry o glebę, a jak zanosi się
na dłuższą rozmowę, to po prostu zjeżdżam, zatrzymuję sie i gadam (w trasie). W
mieście najczęściej rozmowa kończy się na 'zadzwoń za xx minut - teraz nie mogę
rozmawiać' i tyle.
Nie będę inwestował w zestaw głośnomówiący kosztujący 4 razy więcej niż wartość
telefonu, tylko po to, żeby za 3 dni zastać wybitą szybę i wyszarpany z
bebechami zestaw.

 HBrawa dla Policji!!!

Za co? Za to, że przez cały okres żniw kombajny jeździły z założonymi
zabierakami a oni w krzakach siedzieli??? Za tolerowanie rowerzystów jeżdżących
parami albo nawet trójkami obok siebie, na dokładkę bez świateł? Za to, że swego
czasu przez prawie 50 km i kolejne 4 powiatowe komendy nie mogłem doprowadzić do
zatrzymania autobusu, który rozpylał za sobą chmurę oleju napędowego?
Jedyna, co nasza policja potrafi, to polować na przekraczających prędkość i
czasem przy okazji skasować za jakieś inne drobne wykroczenie.

Rafał Nowicki
28 Wrz 1999, 03:00
"ro@silesia.pik-net.pl" napisau:

Nie będę inwestował w zestaw głośnomówiący kosztujący 4 razy więcej niż wartość
telefonu, tylko po to, żeby za 3 dni zastać wybitą szybę i wyszarpany z
bebechami zestaw.


Kup se słuchawki.

 HBrawa dla Policji!!!

Za co?


[ciach - opis wszelkiego dranstwa drogowego, na jakie policja przymyka
oczy]

Jedyna, co nasza policja potrafi, to polować na przekraczających prędkość i
czasem przy okazji skasować za jakieś inne drobne wykroczenie.


Piknie, nieraz juz o tym byla rozmowa na grupie, ale czy w zwiazku z
powyzszym nalezy miec pretensje do policji o to, ze skasowala kogos
bynajmniej nie za przekroczenie predkosci? I czy to, ze jakis ciolek,
ktoremu oby flaki wygnily i dupom wyciekly, bezkarnie jezdzi kombajnem z
wiatrakiem z przodu (o co sie sam na tej liscie plulem), Ciebie uprawnia
do czegokolwiek?

Robin
28 Wrz 1999, 03:00

Szkoda tylko, ze nie dostales 200 zl. Naprawde trzesie mnie, gdy widze
pajaca z komorka w lewej lapie puszczajacego kierownice w celu zmiany
biegow (mysle, ze nie masz automatu).


Jesli puszczaja kierownice to jest do odstrzalu, ale mozna to zrobic
inaczej.
Ja trzymam telefon prawa reka, mowie "chwileczke", zmieniam bieg i dalej
rozmawiam. Zadnego puszczania kierownicy i odrywania wzroku od drogi.

PS. Nigdy nic nie zapisuje, ale widzialem pacjenta ktory jechal ok 70km/h
telefon w lewym reku, dlugopis w prawym i pisal cos na desce (kartce).
Nie wiem czy zareagowalby na cokolwiek co by sie stalo kolo niego.
To sie kwalifikowalo do kolegium !!!

Robin

Lukasz Pomianowski
29 Wrz 1999, 03:00

Alex B wrote:
A probowales? Jesli nie jedziesz 30 km/h na pustej uliczce, to
zanim zjedziesz do kraweznika i sie zatrzymasz (nie mowiac o
wolnym miejscu do tego zatrzymania), to juz dzwoniacego zrzuci na
poczte glosowa....


mozna albo nie odbierac, albo odebrac i zjechac.......... przepis
zlamiesz, ale w malym stopniu......... wiec uwierz mi ze probowalem sie
zatrzymac, kilka razy pojechalem inna droga niz powinienem przez to, co
innego rozmowa w korku,

Slawomir Witczak
29 Wrz 1999, 03:00

PS. Nigdy nic nie zapisuje, ale widzialem pacjenta ktory jechal ok 70km/h
telefon w lewym reku, dlugopis w prawym i pisal cos na desce (kartce).
Nie wiem czy zareagowalby na cokolwiek co by sie stalo kolo niego.
To sie kwalifikowalo do kolegium !!!


A co bys powiedzial gdybys zobaczyl to co ja? Na skrzyrzowanie pakuje sie
dosc niepewnie CC. Ogólne zamieszanie ale CC opuszcza to skrzyrzowanie.
Zbliza sie do mnie i co widze. Kobieta mocno po 40-stce tleniona blondi,
upudrowana na grubo, w srodku kleby dymu, w jednej rece fajura a wdrugiej
komura. Kierowala oczywiscie lokciem. Nie zwracala uwagi co sie wokól niej
dzialo (no bo co ja moglo obchodzic jakies tam pierwszenstwo kiedy ona
skrecala w lewo z drogi podporzadkowanej) bo miala w tym momencie wazniejsze
sprawy.

Marcin Debowski
29 Wrz 1999, 03:00

J.F. in <37f227f5.10545@news.ict.pwr.wroc.plwrote:
On 28 Sep 1999 16:30:38 GMT, Marcin Debowski wrote:
| To się nazywa hands free set bądź head set (w zależności od typu) /po
| polsku zestaw słuchawkowy/ i jest dostępne dla każdego telefonu :)

Hi, hi - ale ustawa wymaga "zestawu glosnomowiacego" a nie cicho
mowiacego :-)


Faktycznie :) A swoją drogą, czy wolno kierować słuchając czegoś z
słuchawkami (jedno ? obuusznymi ?) na głowie ? Nie doszukałem
się żadnych precyzyjnych obostrzeń w tym względzie.

Dobrze ze choc raz policjanci wykazuja sie rozsadkiem, choc na dobra
sprawe lamia prawo ... :-)


Rozsądkiem albo brakiem znajomośći ustawy :)

Michal Jankowski
29 Wrz 1999, 03:00

"Alex B" <al@polbox.no.comwrites:
Lukasz Pomianowski <mode@asco.com.plwrote in message

| tak ciezko sie za3mac jak ktos dzwoni a nie ma sie zestawu???

A probowales? Jesli nie jedziesz 30 km/h na pustej uliczce, to
zanim zjedziesz do kraweznika i sie zatrzymasz (nie mowiac o
wolnym miejscu do tego zatrzymania), to juz dzwoniacego zrzuci na
poczte glosowa....


Bez przesady. W 30 sekund to mozna hoho ile rzeczy zrobic.

  MJ

Hubert Kowalski
29 Wrz 1999, 03:00
ro@silesia.pik-net.pl napisał(a) w wiadomości: ...

Hektor wrote:
HSzkoda tylko, ze nie dostales 200 zl. Naprawde trzesie mnie, gdy widze
Hpajaca z komorka w lewej lapie puszczajacego kierownice w celu zmiany
Hbiegow (mysle, ze nie masz automatu).


Zestawy Hands Free (słuchawkowe) są zdrowe. Nie trzymasz wtedy komórki przy
głowie i mózg się od anteny nie gotuje. Polecam do rozmów nawet jeśli nie
prowadzi się samochodu.

    Hubi

Zbrodel
29 Wrz 1999, 03:00

Robin napisał(a):

| Szkoda tylko, ze nie dostales 200 zl. Naprawde trzesie mnie, gdy widze
| pajaca z komorka w lewej lapie puszczajacego kierownice w celu zmiany
| biegow (mysle, ze nie masz automatu).

Jesli puszczaja kierownice to jest do odstrzalu, ale mozna to zrobic
inaczej.
Ja trzymam telefon prawa reka, mowie "chwileczke", zmieniam bieg i dalej
rozmawiam. Zadnego puszczania kierownicy i odrywania wzroku od drogi.


A z automatem to w ogole nie ma tego problemu - mozna bezpiecznie jechac
i rozmawiac.

IMHO problem jest z dzwonieniem - pomijajac telefony z wybieraniem
numeru glosem to jednak trzeba te pare przyciskow nacisnac, i tu zestaw
glosnomowiacy ani sluchawkowy problemu nie rozwiaze.

Pozdr.
J.

Dariusz Malinowski
29 Wrz 1999, 03:00

Marcin Debowski wrote:
J.F. in <37f227f5.10545@news.ict.pwr.wroc.plwrote:
| On 28 Sep 1999 16:30:38 GMT, Marcin Debowski wrote:
| To się nazywa hands free set bądź head set (w zależności od typu) /po
| polsku zestaw słuchawkowy/ i jest dostępne dla każdego telefonu :)

| Hi, hi - ale ustawa wymaga "zestawu glosnomowiacego" a nie cicho
| mowiacego :-)

Faktycznie :) A swoją drogą, czy wolno kierować słuchając czegoś z
słuchawkami (jedno ? obuusznymi ?) na głowie ? Nie doszukałem
się żadnych precyzyjnych obostrzeń w tym względzie.


nie wiem, czy jakies przypisy to reguluja, jednak rozsadek nakazuje, abys
byl w stanie slyszec to, co dzieje sie na zwnatrz samochodu.
"Podziwiam" "ludzi", ktorzy poruszaja sie jezdzacymi dyskotekami ...
Sluszec lup-lup-lup zamiast odglosu zylowanego malucha ... :))

Hektor
29 Wrz 1999, 03:00

ro@silesia.pik-net.pl wrote:

Nie będę inwestował w zestaw głośnomówiący kosztujący 4 razy więcej niż wartość
telefonu, tylko po to, żeby za 3 dni zastać wybitą szybę i wyszarpany z
bebechami zestaw.


A to juz tylko Twoj problem.

 HBrawa dla Policji!!!

Za co? Za to, że przez cały okres żniw kombajny jeździły z założonymi
zabierakami a oni w krzakach siedzieli??? Za tolerowanie rowerzystów jeżdżących
parami albo nawet trójkami obok siebie, na dokładkę bez świateł? Za to, że swego
czasu przez prawie 50 km i kolejne 4 powiatowe komendy nie mogłem doprowadzić do
zatrzymania autobusu, który rozpylał za sobą chmurę oleju napędowego?


Wydaje mi sie, ze za co to jasno wynikalo z postu. Przeczytaj tekst
jeszcze raz.

Hektor

Marcin Debowski
29 Wrz 1999, 03:00
Dariusz Malinowski in <37F1E517.4D057@pfi.com.plwrote:

Marcin Debowski wrote:

| J.F. in <37f227f5.10545@news.ict.pwr.wroc.plwrote:
| On 28 Sep 1999 16:30:38 GMT, Marcin Debowski wrote:
| To się nazywa hands free set bądź head set (w zależności od typu) /po
| polsku zestaw słuchawkowy/ i jest dostępne dla każdego telefonu :)

| Hi, hi - ale ustawa wymaga "zestawu glosnomowiacego" a nie cicho
| mowiacego :-)

| Faktycznie :) A swoją drogą, czy wolno kierować słuchając czegoś z
| słuchawkami (jedno ? obuusznymi ?) na głowie ? Nie doszukałem
| się żadnych precyzyjnych obostrzeń w tym względzie.

nie wiem, czy jakies przypisy to reguluja, jednak rozsadek nakazuje, abys
byl w stanie slyszec to, co dzieje sie na zwnatrz samochodu.


Właśnie trochę w takim kontekscie było to moje pytanie - czy ustawodawca
czasami właśnie nie miał ww na myśli i stąd tylko zestaw głośnomówiący
jako alternatywa, nie zaś to lub zestaw słuchawkowy.

roman@silesia.pik-net.pl
29 Wrz 1999, 03:00

Hektor wrote:


 | Nie będę inwestował w zestaw głośnomówiący kosztujący 4 razy więcej niż
 | wartość telefonu, tylko po to, żeby za 3 dni zastać wybitą szybę i
 | wyszarpany z bebechami zestaw.
 HA to juz tylko Twoj problem.

Tylko mój??? Problem każdego posiadacza zestawu głośnomówiącego - jest to
kolejny wabik dla złodziei.
BTW: dlaczego nie ukarano posła, twórcę przepisu, bezpośrednio zainteresowanego
przepchnięciem tego przepisu?

[...]

roman@silesia.pik-net.pl
29 Wrz 1999, 03:00

Marcin Debowski wrote:


[...]

 MDWłaśnie trochę w takim kontekscie było to moje pytanie - czy ustawodawca
 MDczasami właśnie nie miał ww na myśli i stąd tylko zestaw głośnomówiący
 MDjako alternatywa, nie zaś to lub zestaw słuchawkowy.

Ustawodawca pod przykrywką 'dbania o bezpieczeństwo' miał na mysli tylko i
wyłącznie prywatny interes posła, którą z tą propozycją wystąpił.