automatyczne skrzynie biegow

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "automatyczne skrzynie biegow" z grupy pl.misc.samochody



Barbara baacha Jarząbek
5 Sty 2000, 03:00
Witam!
w jakich niewielkich autkach sa fabrycznie montowane automatyczne skrzynie
biegow???
pozdrawiam
baacha
TOmEk
5 Sty 2000, 03:00

Barbara baacha Jarząbek napisał(a) w wiadomości:
<8503q5$i6@korweta.task.gda.pl...

Witam!
w jakich niewielkich autkach sa fabrycznie montowane automatyczne skrzynie
biegow???
pozdrawiam
baacha


Np:
Renault Clio II 1,6
Peugeot 206 1,4
Ford Fiesta 1,25
Nissan Micra 1,0 (skrz. bezstopniowa)
Opel Corsa 1,2
VW Polo
Fiat Punto II

Gruby
6 Sty 2000, 03:00

"Barbara baacha Jarząbek" wrote:
Witam!
w jakich niewielkich autkach sa fabrycznie montowane automatyczne skrzynie
biegow???
pozdrawiam
baacha


W amerykanskich i klima tez jest:))

g. labe
6 Sty 2000, 03:00

Gruby wrote:
"Barbara baacha Jarząbek" wrote:

| Witam!
| w jakich niewielkich autkach sa fabrycznie montowane automatyczne skrzynie
| biegow???
| pozdrawiam
| baacha

W amerykanskich i klima tez jest:))


panie pytala o `niewielkie autka`...
;)

Daniel Iwanowski
6 Sty 2000, 03:00

TOmEk napisał(a) w wiadomości: ...

Np:
Renault Clio II 1,6
Peugeot 206 1,4
Ford Fiesta 1,25
Nissan Micra 1,0 (skrz. bezstopniowa)
Opel Corsa 1,2
VW Polo
Fiat Punto II


Zapomniales o Seicento Citymatic i Punto I.

Pozdrawiam

Daniel Iwanowski

TOmEk
7 Sty 2000, 03:00
Zapomniales o Seicento Citymatic i Punto I.


Punto I faktycznie (ale juz go nie produkuja teraz tylko II automat).
Seicento ma AUTOMATYCZNE sprzeglo a nie skrzynie.
Pozdrawiam
eskimos
8 Sty 2000, 03:00

"g. labe" wrote:

panie pytala o `niewielkie autka`...
;)

Daniel Iwanowski
10 Sty 2000, 03:00

TOmEk napisał(a) w wiadomości: ...

Seicento ma AUTOMATYCZNE sprzeglo a nie skrzynie.


Tak, ale z mojego doswiadczenia wynika, ze z punktu widzenia pan
(prawie) niczym sie to nie rozni ;-))). Zauwazylem, ze kobietom
duza trudnosc sprawia zsynchronizowanie zmiany biegow z operowaniem
noga na sprzegle - w Seicento Citymatic nie trzeba niczego naciskac,
zeby zmienic bueg, wiec jest fajnie (to opinia mojej znajomej).

Pozdrawiam

Przemek 'Paro' J.
12 Sty 2000, 03:00

Daniel Iwanowski napisał(a) w wiadomości:

Tak, ale z mojego doswiadczenia wynika, ze z punktu widzenia pan
(prawie) niczym sie to nie rozni ;-))). Zauwazylem, ze kobietom
duza trudnosc sprawia zsynchronizowanie zmiany biegow z operowaniem
noga na sprzegle - w Seicento Citymatic nie trzeba niczego naciskac,
zeby zmienic bueg, wiec jest fajnie (to opinia mojej znajomej).


Że się wtrącę - kiedyś pojeździłem sobie SC Citymatic, bo byłem ciekawy jak
to jeździ.
I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję za taką
jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.
P.S.
Do Citymatic pewnie bym sie musiał z miesiąc przyzwyczajać ( do wizyt u
blacharza także ) :)))

Marek Barbaszynski
12 Sty 2000, 03:00

Przemek 'Paro' J. wrote in message ...

Daniel Iwanowski napisał(a) w wiadomości:
| Tak, ale z mojego doswiadczenia wynika, ze z punktu widzenia pan
| (prawie) niczym sie to nie rozni ;-))). Zauwazylem, ze kobietom
| duza trudnosc sprawia zsynchronizowanie zmiany biegow z operowaniem
| noga na sprzegle - w Seicento Citymatic nie trzeba niczego naciskac,
| zeby zmienic bueg, wiec jest fajnie (to opinia mojej znajomej).

Że się wtrącę - kiedyś pojeździłem sobie SC Citymatic, bo byłem ciekawy jak
to jeździ.
I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję za taką
jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.
P.S.
Do Citymatic pewnie bym sie musiał z miesiąc przyzwyczajać ( do wizyt u
blacharza także ) :)))


Czy mógłbyś napisać coś więcej o swoich wrażeniach z Citymatic?
Byłbym bardzo zainteresowany, chociaż jakby z drugiej strony barykady,
bo obecnie jeżdżę automatem (manuala porzuciłem 3 lata temu).

grisza
12 Sty 2000, 03:00
Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję za taką
jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.


przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem, zmienisz
zdanie :)

Aleksander Lipianin
12 Sty 2000, 03:00
On 12 Jan 2000 gri@cpi.pl wrote:

Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

| I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję za taką
| jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.

przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem, zmienisz
zdanie :)


Nie przejedzie sie, bo jest przeciwnikiem "z zasady" automatow. A okazuje
sie ze przecietny kierowca przyspiesza szybciej autem na automacie niz
samochodem ze skrzynia manualna ( tylko mowie tu o normalnych silnikach,
rzedu 1.8 i wiekszych, a nie Polo 1.3 :))) ).

Nastepnie okazac sie moze ze auto na automacie pali mniej niz na manualu (
to tez zaleta stylu jazdy niektorych kierowcow - drze klient na trojce az
odcina paliwo, "WRZUC CZWORKE !!!", "PO CO, ZARAZ BEDZIEMY JECHAC POd
GORKE"... i tak przez pol kilometra a potem F125p pali 15/100 ).

A co dalej - silnik mniej spilowany, bo biegi wrzucane plynnie bez
szarpniec, byleby tylko skrzynia byla nalezycie serwisowana, no ale jesli
ktos nie potrafi wymienic w terminie oleju i filtrow to juz nie mozna miec
zalu do auta.

A na koniec - jadac mozna sobie polozyc reke na kolanie wspolpasazerki
:))) a i przez komorke lepiej sie gada :)

jur@poczta.fm
"Przyspiesz... Smierc jezdzi szybko.... nie daj sie dogonic"

P.S. Pyszczatym od razu mowie ze w swojej osobistej furze mam zestaw
glosnomowiacy... ( PIRAT, Chcial mnie zabic bo gadal przez komorke... !!!!
)

Leksem
12 Sty 2000, 03:00

<lipia@zeus.polsl.gliwice.plwrote:
On 12 Jan 2000 gri@cpi.pl wrote:

| Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:
| =20
| I je=BFeli tak si=EA je=BFdzi automatem (lub podobnie), to ja dzi=EAkuj=
=EA za tak=B1
| jazde - dlatego od zawsze by=B3em zwolennikiem manuali.
| =20
| przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem, zmienisz=
=20
| zdanie :)=20


Pojezdzisz S90 3.0 V6 204KM, teoretycznie do setki w 9,2 sek z
automatem czterobiegowym to się porzygasz. Być może w nowym 550 KM
SLK...

Tomek

dzieciol
12 Sty 2000, 03:00

Leksem wrote:
| przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem, zmienisz=
| =20
| zdanie :)=20

Pojezdzisz S90 3.0 V6 204KM, teoretycznie do setki w 9,2 sek z
automatem czterobiegowym to się porzygasz. Być może w nowym 550 KM
SLK...


Demonie szybkosci 3L v6 to duzy silnik? Moze w/g twego postrzegania swiata.
I jeszcze, w samochodach o naprawde duzym silniku /mowa o samochodzie
przeznaczonym do jazdy po drogach, ulicach a nawet i terenie/ nie tyle idzie o
duza moc silnika co uzyskanie naprawde wysokiego momentu obrotowego przy
relatywnie niskich obrotach silnika.

PS. Jezeli juz chcesz ruszac z efektownym blekitnym dymem spod kol to wcale moc
nie jest potrzebna. Najlepsze efekty daje posmarowanie kol napedzanych dowolnym
olejem.
A swoja droga nie widzialem nigdy 'blekitnego dymu' puszczanego przez samochod z
przednim napedem.

grisza
12 Sty 2000, 03:00

Aleksander Lipianin <lipia@zeus.polsl.gliwice.plwrote:
Nie przejedzie sie, bo jest przeciwnikiem "z zasady" automatow.


jak wiekszosc polakow bo kolega ojca zony brata kochanki kiedys slyszal
ze automaty sie psuja, nikt ich nie potrafi naprawic "i wogole" ;-)

A na koniec - jadac mozna sobie polozyc reke na kolanie wspolpasazerki
:))) a i przez komorke lepiej sie gada :)


no i stojac w korku jest milej i przyjemniej :)

BTW sam jezdze manualem, ale moj nastepny samochod to pewnie bedzie automat :)

J.F.
13 Sty 2000, 03:00

Nie przejedzie sie, bo jest przeciwnikiem "z zasady" automatow. A okazuje
sie ze przecietny kierowca przyspiesza szybciej autem na automacie niz
samochodem ze skrzynia manualna ( tylko mowie tu o normalnych silnikach,
rzedu 1.8 i wiekszych, a nie Polo 1.3 :))) ).


Taa, passat variant, 2.8l, 7.6s z manualem, 10.0 na automacie :-)

[ale ta skrzynke zawsze pokazuje jako przyklad jak mozna wszystko sp*]

Nastepnie okazac sie moze ze auto na automacie pali mniej niz na manualu (


Moze, ale zwykle okazuje sie odwrotnie :-)

J.

Aleksander Lipianin
13 Sty 2000, 03:00


| Nie przejedzie sie, bo jest przeciwnikiem "z zasady" automatow. A okazuje
| sie ze przecietny kierowca przyspiesza szybciej autem na automacie niz
| samochodem ze skrzynia manualna ( tylko mowie tu o normalnych silnikach,
| rzedu 1.8 i wiekszych, a nie Polo 1.3 :))) ).

Taa, passat variant, 2.8l, 7.6s z manualem, 10.0 na automacie :-)

[ale ta skrzynke zawsze pokazuje jako przyklad jak mozna wszystko sp*]

| Nastepnie okazac sie moze ze auto na automacie pali mniej niz na manualu (

Moze, ale zwykle okazuje sie odwrotnie :-)


To juz naprawde zalezy od kierowcy - najczesciej jest tak, ze i manual i
automat pala tyle samo :) A opinia ze automaty chleja paliwo jest
wykreowana chyba na podstawie spalania amerykanskich kilkulitrowych
krazownikow :)

jur@poczta.fm
"Przyspiesz... Smierc jezdzi szybko.... nie daj sie dogonic"

Marek Barbaszynski
13 Sty 2000, 03:00

J.F. wrote in message <38810443.2513@news.ict.pwr.wroc.pl...

| Nie przejedzie sie, bo jest przeciwnikiem "z zasady" automatow. A okazuje
| sie ze przecietny kierowca przyspiesza szybciej autem na automacie niz
| samochodem ze skrzynia manualna ( tylko mowie tu o normalnych silnikach,
| rzedu 1.8 i wiekszych, a nie Polo 1.3 :))) ).

Taa, passat variant, 2.8l, 7.6s z manualem, 10.0 na automacie :-)

[ale ta skrzynke zawsze pokazuje jako przyklad jak mozna wszystko sp*]

| Nastepnie okazac sie moze ze auto na automacie pali mniej niz na manualu (

Moze, ale zwykle okazuje sie odwrotnie :-)

J.


Ale przedpisca wyraznie wspomnial, ze ma na chodzi mu o
_przecietnego_ kierowce, a nie dane katalogowe (przy tych ostatnich zgoda,
chocby dlatego, ze samochody z automatem sa ciezsze od swoich odpowiedników
ze skrzynia manualna).
Wystarczy spojrzec uwaznie, jak wyglada ruszanie ze swiatel _wiekszosci_
kierowców z manualem: ostry start - po kilku metrach puszcza gaz, bo musi
zmienic bieg -
znowy przyspieszanie - znowy puszcza gaz ...
Najlepiej to widac jadac za takim, gdy mamy automat - co chwila trzeba
deptac hamulec.
Oczywiscie sa kierowcy, którzy potrafia recznie zmienic bieg tak sprawnie
jak automat,
oraz lepiej niz automat wybrac moment zmiany (to dosyc czesto, bo automaty
sa glupie),
ale kombinacja tych dwóch cech to juz rzadkosc na naszych drogach.
Efekt - lepsze przyspieszenia tylko dla wybranców :-)

Wojtek S
13 Sty 2000, 03:00

Użytkownik Aleksander Lipianin <lipia@zeus.polsl.gliwice.plw wiadomooci
do grup dyskusyjnych
napisał:Pine.HPP.3.95.1000113031038.17536K-100@zeus.polsl.gliwice.pl...
{{CUT}}

| Nastepnie okazac sie moze ze auto na automacie pali mniej niz na
manualu (

| Moze, ale zwykle okazuje sie odwrotnie :-)

To juz naprawde zalezy od kierowcy - najczesciej jest tak, ze i manual i
automat pala tyle samo :) A opinia ze automaty chleja paliwo jest
wykreowana chyba na podstawie spalania amerykanskich kilkulitrowych
krazownikow :)


W instrukcji do mojego "amerykanskiego krazownika szos" Forda Scorpio 2.9 V6
roznice spalania miedzy automatem a manualem sa rzedu max 0.5 litra/100 km
na niekorzysc automatu. Taka roznice mozna pominac, zwlaszcza ze jakbym mial
manuala to czesto ciagnalbym np. na 2 biegu do oporu i generalnie spalilbym
wiecej. A tak obrotomierz w zasadzie moglbym miec do 3000 obr/min. ;-]]]
Pozdrówka
Wojtek

Leksem
13 Sty 2000, 03:00

wrote:

Demonie szybkosci 3L v6 to duzy silnik? Moze w/g twego postrzegania swiata.
I jeszcze, w samochodach o naprawde duzym silniku /mowa o samochodzie
przeznaczonym do jazdy po drogach, ulicach a nawet i terenie/ nie tyle idzie o
duza moc silnika co uzyskanie naprawde wysokiego momentu obrotowego przy
relatywnie niskich obrotach silnika.


OK, zgodzę się na wszystko w silnikach 4,5 litra lub w ciężarówkach.
Tam niesprawny kierowca rozpieprzy koła zębate w drobny mak --
hydrokinetyczne sprzęgło lepiej poradzi sobie z nadmiarem momentu.

PS. Jezeli juz chcesz ruszac z efektownym blekitnym dymem spod kol to wcale moc
nie jest potrzebna. Najlepsze efekty daje posmarowanie kol napedzanych dowolnym
olejem.
A swoja droga nie widzialem nigdy 'blekitnego dymu' puszczanego przez samochod z
przednim napedem.


To  nie widział Fiata Coupe (2.o turbo) ani alfy GTV (2,5 V6), oba po
220 KM stojących na ręcznym... (stosowne zdjęcie w którym  z
Auto wiatów).

Tomek

Leksem
13 Sty 2000, 03:00

<m@impaq.com.plwrote:
Oczywiscie sa kierowcy, którzy potrafia recznie zmienic bieg tak sprawnie
jak automat,
oraz lepiej niz automat wybrac moment zmiany (to dosyc czesto, bo automaty
sa glupie),
ale kombinacja tych dwóch cech to juz rzadkosc na naszych drogach.
Efekt - lepsze przyspieszenia tylko dla wybranców :-)

--


Toteż automaty powinny być obowiązkowe dla ojców, kapeluszników,
dotaczaków, dresów, dupków i innych debili, którzy wierzą, że należy
wyprzedzać na piątce (bo inni debile podają czasy 80-120 zamiast np.
wzniesienie możliwe do pokonania z 1000 kg przyczepą!)

Natomiast mnogo ć sytuacji w ruchu miejskim tłocznym (Polska  kochany,
Polska -- jak będziemy mieli niemieckie autostrady i obwodnice w
miastach -- najlepiej tunelowe, jak np. w Montrealu -- to zmienię
zdanie). Wiele razy widziałem jek kto  próbował myknąć na automacie i
kończyło się to zawsze ostrym hamowaniem tych z przeciwka -- je li
bowiem się toczysz, to nie ma wora -- na jedynkę nie zredukuje Ci
żadna typowa skrzynia. A na dwójce, to trudno mówić o szybkim
myknięciu, np. Taurusem....

Marek Barbaszynski
13 Sty 2000, 03:00
Leksem wrote in message <387da8b9.38757@news.atm.com.pl...

<m@impaq.com.plwrote:

| Oczywiscie sa kierowcy, którzy potrafia recznie zmienic bieg tak sprawnie
| jak automat,
| oraz lepiej niz automat wybrac moment zmiany (to dosyc czesto, bo automaty
| sa glupie),
| ale kombinacja tych dwóch cech to juz rzadkosc na naszych drogach.
| Efekt - lepsze przyspieszenia tylko dla wybranców :-)

| --
Toteż automaty powinny być obowiązkowe dla ojców, kapeluszników,
dotaczaków, dresów, dupków i innych debili, którzy wierzą, że należy
wyprzedzać na piątce (bo inni debile podają czasy 80-120 zamiast np.
wzniesienie możliwe do pokonania z 1000 kg przyczepą!)


??? Nie rozumiem? Co mają czasy do wzniesienia?
A wymienionym grupom automaty by się przydały... Ale dres z automatem?
Chyba AK-74 Kałasznikow :-)

Natomiast mnogo ć sytuacji w ruchu miejskim tłocznym (Polska  kochany,
Polska -- jak będziemy mieli niemieckie autostrady i obwodnice w
miastach -- najlepiej tunelowe, jak np. w Montrealu -- to zmienię
zdanie). Wiele razy widziałem jek kto  próbował myknąć na automacie i
kończyło się to zawsze ostrym hamowaniem tych z przeciwka -- je li
bowiem się toczysz, to nie ma wora -- na jedynkę nie zredukuje Ci
żadna typowa skrzynia. A na dwójce, to trudno mówić o szybkim
myknięciu, np. Taurusem....


Może w tych sytuacjach nie powinien był w ogóle próbować myknąć?
Mnie bardziej dokuczają inne zagrania przy wyprzedzaniu,
podobne zresztą do opisanego wcześniej skrzyżowania:
delikwent zaczyna wyprzedzać i w połowie manewru zwalnia,
żeby zmienić bieg na wyższy, bo mu silnik wyje... Rezultat -
wyprzedza niemożliwie długo. Tutaj automat by się zachował
lepiej (np. nie zmieniając biegu).

Przemek 'Paro' J.
14 Sty 2000, 03:00

Marek Barbaszynski napisał(a) w wiadomości: ...

| Że się wtrącę - kiedyś pojeździłem sobie SC Citymatic, bo byłem ciekawy
jak
| to jeździ.
| I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję za taką
| jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.
| P.S.
| Do Citymatic pewnie bym sie musiał z miesiąc przyzwyczajać ( do wizyt u
| blacharza także ) :)))

Czy mógłbyś napisać coś więcej o swoich wrażeniach z Citymatic?
Byłbym bardzo zainteresowany, chociaż jakby z drugiej strony barykady,
bo obecnie jeżdżę automatem (manuala porzuciłem 3 lata temu).


To była tylko zwykła, krótka przejaźdzka .
A co do wrażeń, to cały czas jeźdzę manualem - trochę sprzęgła, gazu, a tam
co :
1 - oczywiście bez sprzęgła i delikatny gaz - auto jedzie, potem 2 , itd ,
ale potem trzeba hamować - profilaktycznie na luz i hamulec .
Jakoś nie lubię, aby elektronika zawsze za mnie decydowała - ten temat już
zresztą kiedyś był juz poruszany :)))

Przemek 'Paro' J.
14 Sty 2000, 03:00

gri@cpi.pl napisał(a) w wiadomości:

| I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję za taką
| jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.

przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem, zmienisz
zdanie :)


Duży silnik może być, ale z manualem :)))

Leksem
14 Sty 2000, 03:00

wrote:

=============================
Zwlaszcza ze jakbym mial manuala to czesto ciagnalbym np. na 2 biegu
do oporu i generalnie spalilbym

wiecej. A tak obrotomierz w zasadzie moglbym miec do 3000 obr/min. ;-]]]


=============================

Jaka  sprzeczo ć w tych dwóch zdaniach, nie uważasz....????
Tomek



Leksem
14 Sty 2000, 03:00

??? Nie rozumiem? Co mają czasy do wzniesienia?


To samo z punktu widzenia jakiego  pojęcia o elastyczno ci. Tylko
je li podajesz 80-120 a V to 100% debili tak wła nie będzie
wyprzedzać. Dziewczyny Cosmo (i moja żona) nie, bo tam jest kącik B.
Krupy, a ten tam wyraznie pisze, że w Polce typowo trzeba wyprzedzać
na III.
Je li by się np. podawało, że przy prędko ci obrotowej 3000 można na V
podjechać np 15%, a inny np. 13%, to ten pierwszy byłby bardziej
elastyczny, ot co.
Elastyczno ć bowiem mówi o przebiegu krzywej momentu w okolicach
niskich obrotów (typowo 2000-3500, czyli na tzw. zielonym polu --
ekonomiczny zakres obrotów).
A to, czy ten moment idzie na przyspieszenie, czy na pokonanie
grawitacji, to rybka (i ogólna teoria względno ci Einsteina nie jest
tu konieczna).

Może w tych sytuacjach nie powinien był w ogóle próbować myknąć?
Mnie bardziej dokuczają inne zagrania przy wyprzedzaniu,
podobne zresztą do opisanego wcześniej skrzyżowania:
delikwent zaczyna wyprzedzać i w połowie manewru zwalnia,
żeby zmienić bieg na wyższy, bo mu silnik wyje... Rezultat -
wyprzedza niemożliwie długo. Tutaj automat by się zachował
lepiej (np. nie zmieniając biegu).

Marek Barbaszynski
14 Sty 2000, 03:00

Leksem wrote in message <387f01e4.127134@news.atm.com.pl...

| ??? Nie rozumiem? Co mają czasy do wzniesienia?
To samo z punktu widzenia jakiego  pojęcia o elastyczno ci. Tylko
je li podajesz 80-120 a V to 100% debili tak wła nie będzie
wyprzedzać. Dziewczyny Cosmo (i moja żona) nie, bo tam jest kącik B.
Krupy, a ten tam wyraznie pisze, że w Polce typowo trzeba wyprzedzać
na III.
Je li by się np. podawało, że przy prędko ci obrotowej 3000 można na V
podjechać np 15%, a inny np. 13%, to ten pierwszy byłby bardziej
elastyczny, ot co.
Elastyczno ć bowiem mówi o przebiegu krzywej momentu w okolicach
niskich obrotów (typowo 2000-3500, czyli na tzw. zielonym polu --
ekonomiczny zakres obrotów).
A to, czy ten moment idzie na przyspieszenie, czy na pokonanie
grawitacji, to rybka (i ogólna teoria względno ci Einsteina nie jest
tu konieczna).


Tu się zgadzamy. Ale skrót myślowy z poprzedniego maila mnie
skutecznie zmylił.

| Może w tych sytuacjach nie powinien był w ogóle próbować myknąć?
| Mnie bardziej dokuczają inne zagrania przy wyprzedzaniu,
| podobne zresztą do opisanego wcześniej skrzyżowania:
| delikwent zaczyna wyprzedzać i w połowie manewru zwalnia,
| żeby zmienić bieg na wyższy, bo mu silnik wyje... Rezultat -
| wyprzedza niemożliwie długo. Tutaj automat by się zachował
| lepiej (np. nie zmieniając biegu).
| --
No wła nie, tu się zgadzamy! Tylko, jeżeli wyprzedzany przyspieszy (co
sukinsyny w Polsce wcale nierzadko robią), a wyprzedzający się
zawezmie, to kiepsko, bo zwykle automat po kick-downie (piszmy po
polsku- wdepnięciu) redukuje, rozpędza się o ok 25-30 km/h) i wraca na
wyższy bieg. Trzeba więc umiejętnie kopać pedałem, tuż przed
przewidywaną zmianą biegu. Ojciec tego nie zrobi oczywi cie...


Tu też się zgadzamy! IMHO ideałem jest automat-tiptronic.
W typowych warunkach mogę korzystać z wygody automatu, a w razie
wyprzedzania czy innych wymagających dobrych przyspieszeń
manewrów cyk - i wybieram właściwy bieg ręcznie. W drugą stronę
też by się przydało, bo czasami automaty niechętnie przechodzą
na wyższy bieg, mimo, że już warto (np. Scenic w trybie jazdy
zimowej) - ale to znacznie mniej istotne.
Na razie jednak tak skrzynia pozostaje dla mnie marzeniem...

Jozef Zbrodel
14 Sty 2000, 03:00

Leksem napisał(a):

Natomiast mnogość sytuacji w ruchu miejskim tłocznym (Polska  kochany,
Polska -- jak będziemy mieli niemieckie autostrady i obwodnice w
miastach -- najlepiej tunelowe, jak np. w Montrealu -- to zmienię
zdanie). Wiele razy widziałem jek ktoś próbował myknąć na automacie i
kończyło się to zawsze ostrym hamowaniem tych z przeciwka -- jeśli
bowiem się toczysz, to nie ma wora -- na jedynkę nie zredukuje Ci
żadna typowa skrzynia. A na dwójce, to trudno mówić o szybkim
myknięciu


Mam automat + silnik 2.2 i nie mam zadnych problemow z "szybkim
myknieciem". Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze na testach taki sam
samochod z manualem wypadnie troche lepiej ale w ruchu miejskim nie bylo
by to dostrzegalne. W kazdym razie jak chce dynamicznie ruszyc czy
przyspieszyc to nie mam zadnychg problemow. I to pomimo ze jezdze w
ustawieniu "economic". W trasie, jak zblizam sie do wyprzedzania, to
przerzucam skrzynie na "sport" i wtedy jest jeszcze lepiej. W polozeniu
"sport" przy szybkim przyspieszaniu wymuszonym kick-down'em bieg na
wyzszy zmieniany jest w okolicach 5000 obr., co zapewnia wystarczajaca
dynamike.

Dlatego o ile prawda jest ze na testach samochod z manualem wypadnie
lepiej od tego samego z automatem, to w praktyce nie ma to wiekszego
znaczenia. UWAGA! dotyczy wiekszych silnikow. Nie jezdzilem ale
slyszalem ze automat w samochodach ze slabymi silnikami sie nie
sprawdza.

Pozdr
J.

Jozef Zbrodel
14 Sty 2000, 03:00

Leksem napisał(a):

bo zwykle automat po kick-downie (piszmy po
polsku- wdepnięciu) redukuje, rozpędza się o ok 25-30 km/h) i wraca na
wyższy bieg. Trzeba więc umiejętnie kopać pedałem, tuż przed
przewidywaną zmianą biegu. Ojciec tego nie zrobi oczywiście...


Owszem, trzeba umiejetnie kopac, ale tez nie przesadzajmy z ta
'umiejetnoscia'. W kazdym razie latwiej "ojca" nauczyc takiego kopania
niz zmiany biegu we _wlasciwym_ momencie. Dlatego o ile _klasowy_
kierowca z manualem pojedzie lepiej niz automat, to przewazajaca liczba
przecietnych kierowcow bedzie miala lepsze osiagi na samochodzie z
automatem (po tym jak nauczy sie "kopac").

Pozdr
J.

Przemek 'Paro' J.
15 Sty 2000, 03:00

Marek Barbaszynski napisał(a) w wiadomości: ...

A wymienionym grupom automaty by się przydały... Ale dres z automatem?
Chyba AK-74 Kałasznikow :-)


Nie że się czepiam - małe sprostowanie - AK - 47,

Jacek Marchel
15 Sty 2000, 03:00

"Przemek 'Paro' J." wrote:

gri@cpi.pl napisał(a) w wiadomości:
| I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję za taką
| jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.

| przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem, zmienisz
| zdanie :)

Duży silnik może być, ale z manualem :)))


Automat przy malej pojemnosci i mocy silnika to nieporozumienie.

Uklony

Wojtek Wysocki
15 Sty 2000, 03:00

dzieciol <ps@puszcza.netwrote:
Leksem wrote:
| przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem,
zmienisz=
| =20
| zdanie :)=20

| Pojezdzisz S90 3.0 V6 204KM, teoretycznie do setki w 9,2 sek z
| automatem czterobiegowym to się porzygasz. Być może w nowym 550 KM
| SLK...

Demonie szybkosci 3L v6 to duzy silnik? Moze w/g twego postrzegania swiata.
I jeszcze, w samochodach o naprawde duzym silniku /mowa o samochodzie
przeznaczonym do jazdy po drogach, ulicach a nawet i terenie/ nie tyle idzie o
duza moc silnika co uzyskanie naprawde wysokiego momentu obrotowego przy
relatywnie niskich obrotach silnika.
PS. Jezeli juz chcesz ruszac z efektownym blekitnym dymem spod kol to wcale moc
nie jest potrzebna. Najlepsze efekty daje posmarowanie kol napedzanych dowolnym
olejem.
A swoja droga nie widzialem nigdy 'blekitnego dymu' puszczanego przez samochod z
przednim napedem.


dobrze mowi dac mu wodki, nie ma jak amerykanskie - proste i duze :-

Wojtek Wysocki
15 Sty 2000, 03:00
Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

gri@cpi.pl napisał(a) w wiadomości:
| I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję za taką
| jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.

| przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem, zmienisz
| zdanie :)
Duży silnik może być, ale z manualem :)))


A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma zadnych - oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-

Wojtek Wysocki
15 Sty 2000, 03:00

g. labe <l@be.demo.plwrote:
Gruby wrote:
| "Barbara baacha Jarząbek" wrote:

| Witam!
| w jakich niewielkich autkach sa fabrycznie montowane automatyczne skrzynie
| biegow???
| pozdrawiam
| baacha

| W amerykanskich i klima tez jest:))
panie pytala o `niewielkie autka`...
;)


niewielkie autko i kobieta to nieporozumienie, moja prawie zginela...

-------------------------------------------------------------------------------
                               Wojciech Wysocki
                           cyb@studiokwadrat.com.pl
                                  ICQ:55025220
-------------------------------------------------------------------------------

Marek Proga
15 Sty 2000, 03:00

Wojtek Wysocki wrote:
Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

| gri@cpi.pl napisał(a) w wiadomości:
| | I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję za taką
| | jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.

| przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem, zmienisz
| zdanie :)

| Duży silnik może być, ale z manualem :)))

A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma zadnych - oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-


Zalety sa, i to sporo. Snieg, slizgawica........ cena..... mniejsza zawodnosc......
Zauwaz ze te z naprawde wielka moca nie maja opcji z automatem.

Wojtek Wysocki
16 Sty 2000, 03:00

Marek Proga <pr@mail.hep.utexas.eduwrote:
| A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma zadnych - oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-

Zalety sa, i to sporo. Snieg, slizgawica........ cena..... mniejsza zawodnosc......
Zauwaz ze te z naprawde wielka moca nie maja opcji z automatem.


Naprawde, nie wiedzialem. Ale chyba wszystkie cywilne wersje maja opcje automatu, no moze poza pf 1500 :-

A jesli chodzi o cene to mam tylko obraz z rynku amerykanskiego gdzie wydaje sie byc na odwrot (jesli chodzi o czesci i regeneracje, nie iem jak jest w zakupie)

A jesli chodzi o zawodnosc to jesli manual traktowac jako jedno ze sprzeglem, to moze wcale nie byc tak pieknie.

WK
16 Sty 2000, 03:00

"Marek Proga" <pr@mail.hep.utexas.eduwrote in message


Wojtek Wysocki wrote:

| Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

| gri@cpi.pl napisał(a) w wiadomości:
| | I jeżeli tak się jeżdzi automatem (lub podobnie), to ja dziękuję
za taką
| | jazde - dlatego od zawsze byłem zwolennikiem manuali.

| | przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem,
zmienisz
| | zdanie :)

| Duży silnik może być, ale z manualem :)))

| A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma


zadnych - oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-

Zalety sa, i to sporo. Snieg, slizgawica........ cena..... mniejsza
zawodnosc......
Zauwaz ze te z naprawde wielka moca nie maja opcji z automatem.


To jest raczej odwrotne. Najmniejsze i najtansze samochody z reguly maja
zwykla manualna skrzynie biegow a automat jest opcja. W srednich i
wiekszych samochodach automat jest bardziej popularny a najwieksze i
najdrozsze modele z reguly nie sa produkowane z manualna skrzynia biegow
wcale.

Marek Proga
16 Sty 2000, 03:00

Wojtek Wysocki wrote:
Marek Proga <pr@mail.hep.utexas.eduwrote:

| A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma zadnych - oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-

| Zalety sa, i to sporo. Snieg, slizgawica........ cena..... mniejsza zawodnosc......
| Zauwaz ze te z naprawde wielka moca nie maja opcji z automatem.

Naprawde, nie wiedzialem. Ale chyba wszystkie cywilne wersje maja opcje automatu, no moze poza pf 1500 :-


Nie wiem co to jest pf 1500.  I nie wszystkie maja.

A jesli chodzi o cene to mam tylko obraz z rynku amerykanskiego gdzie wydaje


wlasnie z rynku amerykanskiego wersja z automatem kosztuje drozej.

sie byc na odwrot (jesli chodzi o czesci i regeneracje, nie iem jak jest w zakupie)


i jedno i drugie.

A jesli chodzi o zawodnosc to jesli manual traktowac jako jedno ze sprzeglem, to moze wcale nie byc tak pieknie.


jest znacznie lepiej, uwierz mi.

I jeszcze to co na pocztku, snieg i inne sytuacje.
Juz miale kilka razy klopoty bo automat mnienil i szrpnelo kolami.

Marek Proga
16 Sty 2000, 03:00

| | przejedz sie prawdziwym automatem, najlepiej z duzym silnikiem,
zmienisz
| | zdanie :)

| Duży silnik może być, ale z manualem :)))

| A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma
zadnych - oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-

| Zalety sa, i to sporo. Snieg, slizgawica........ cena..... mniejsza
zawodnosc......
| Zauwaz ze te z naprawde wielka moca nie maja opcji z automatem.

To jest raczej odwrotne. Najmniejsze i najtansze samochody z reguly maja
zwykla manualna skrzynie biegow a automat jest opcja. W srednich i
wiekszych samochodach automat jest bardziej popularny a najwieksze i
najdrozsze modele z reguly nie sa produkowane z manualna skrzynia biegow
wcale.


Zla znajomosc rynku, niestety. Albo conajwyzej fragmentaryczna.

J.F.
16 Sty 2000, 03:00

Wojtek Wysocki wrote:
| A jesli chodzi o cene to mam tylko obraz z rynku amerykanskiego gdzie wydaje

wlasnie z rynku amerykanskiego wersja z automatem kosztuje drozej.


A to teoretycznie czy praktycznie ?

Bo i ile rozumiem to co prawda oficjalnie podaje sie ze wersja z automatem
drozsza jest ... ale czy mozna kupic z manualem, szczegolnie rodzime
amerykanskie produkty ? A jak sie juz wybierze ta rzadka odmiane to czy
dealer da taki sam upust na auto na zamowienie jak na to stojace na placu ?

J.

Jacek Marchel
16 Sty 2000, 03:00

"J.F." wrote:

| wlasnie z rynku amerykanskiego wersja z automatem kosztuje drozej.

A to teoretycznie czy praktycznie ?

Bo i ile rozumiem to co prawda oficjalnie podaje sie ze wersja z automatem
drozsza jest ... ale czy mozna kupic z manualem, szczegolnie rodzime
amerykanskie produkty ? A jak sie juz wybierze ta rzadka odmiane to czy
dealer da taki sam upust na auto na zamowienie jak na to stojace na placu ?


Oj da :-) Dealer da nawet lepszy upust aby sie manuala pozbyc bo nie ida.
W leasingu natomiast manual kosztuje sporo drozej pomimo nizszej ceny
wyjsciowej. Wynika to z faktu, ze nikt potem takiego nie chce kupic.

J.


Uklony

Marek Proga
16 Sty 2000, 03:00

"J.F." wrote:

| Wojtek Wysocki wrote:
| A jesli chodzi o cene to mam tylko obraz z rynku amerykanskiego gdzie wydaje

| wlasnie z rynku amerykanskiego wersja z automatem kosztuje drozej.

A to teoretycznie czy praktycznie ?


I tak, i tak.

Bo i ile rozumiem to co prawda oficjalnie podaje sie ze wersja z automatem
drozsza jest ... ale czy mozna kupic z manualem, szczegolnie rodzime


Nie ktorych nie mozna, tak jak i nie mozna kupic nie ktorych z automatem.

amerykanskie produkty ? A jak sie juz wybierze ta rzadka odmiane to czy
dealer da taki sam upust na auto na zamowienie jak na to stojace na placu ?


Zapytaj sie dealera.

J.F.
16 Sty 2000, 03:00

| A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma zadnych - oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-

Zalety sa, i to sporo. Snieg, slizgawica........ cena..... mniejsza zawodnosc......


Snieg ? IMHO - tam wlasnie automat pokazuje zabki.
To ze bieg sam ustala to nic, ale sprzeglo hydrauliczne pozwala
precyzyjnie dawkowac moment, bez obawy o poczucie zapachu palonej
tarczy ...

Zauwaz ze te z naprawde wielka moca nie maja opcji z automatem.


Ciezarowki ? Poczekamy, zobaczymy :-)

J.

Marek Proga
16 Sty 2000, 03:00

"J.F." wrote:

| A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma zadnych - oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-

| Zalety sa, i to sporo. Snieg, slizgawica........ cena..... mniejsza zawodnosc......

Snieg ? IMHO - tam wlasnie automat pokazuje zabki.
To ze bieg sam ustala to nic, ale sprzeglo hydrauliczne pozwala
precyzyjnie dawkowac moment, bez obawy o poczucie zapachu palonej
tarczy ...


Widac ze malo po sniegu jezdziles, albo z byt doslownie i latwowiernie bierzesz ostatnie reklamy Cadilaca.
Juz widze te procesy......

| Zauwaz ze te z naprawde wielka moca nie maja opcji z automatem.

Ciezarowki ? Poczekamy, zobaczymy :-)


Tak, takie dwu miejscowe.... torba ze zmiana butow, ubraniem na zmiane i rakieta do tenisa sie miesci, nawet dla obydwu
pasarzerow.

Jesli o ciezarowki idzie, porozmawiaj z ludzmi co nimi zarabiaja na zycie.

WK
17 Sty 2000, 03:00

"J.F." <j@friko6.onet.plwrote in message


Snieg ? IMHO - tam wlasnie automat pokazuje zabki.
To ze bieg sam ustala to nic, ale sprzeglo hydrauliczne pozwala
precyzyjnie dawkowac moment, bez obawy o poczucie zapachu palonej
tarczy ...


Wiele z nowych technologii ktore ulatwiaja jazde po sniegu czy lodzie
takich jakie sa standartowym wyposazeniem w lepszych samochodach takich
jak Cadillac czy Mercedes Benz nie mozna zastosowac z manualna skrzynia
biegow. Tutaj w systemach takich jak StabiliTrac komputery kontroluja
wszystkie systemy jednoczesnie (zawieszenie, kierownice, silnik i biegi)
wiec niedostepne sa w tych modelach manulne skrzynie biegow (co prawda w
samochodach klasy Cadillaca i Mercedesa w USA skrzyn manualnych nie ma
wcale lub sa wylacznie w pojedynczych modelach jako raczej trudno
dostepna opcja).

WK
17 Sty 2000, 03:00

"Marek Proga" <pr@mail.hep.utexas.eduwrote in message


| To jest raczej odwrotne. Najmniejsze i najtansze samochody z reguly
maja
| zwykla manualna skrzynie biegow a automat jest opcja. W srednich i
| wiekszych samochodach automat jest bardziej popularny a najwieksze i
| najdrozsze modele z reguly nie sa produkowane z manualna skrzynia
biegow
| wcale.

Zla znajomosc rynku, niestety. Albo conajwyzej fragmentaryczna.


Nie tak dawno te drozsze samochody automatyczne nie byly dostepne wcale
na rynkach polskich lecz teraz nawet rynek w Polsce wyglada podobnie
tylko dlatego ze globalne firmy zachodnie produkuja podobne samochody
wszedzie. I nawet w Polsce dla bardziej niewybrednych klientow produkuje
sie nadal stare technologie manualne a dla ludzi ktorzy maja
dyskryminujace wymagania produkuje sie bardziej wymagajace skrzynie
automatyczne.

Oczywiscie w Europie i w Polsce wiecej tych najtanszych samochodow
dostepnych jest ze skrzyniami manualnymi i dopiero te kilka najdrozszych
dostepne jest ze skrzyniami automatycznymi. W USA najwyzej kilka tych
najtanszych jest dostepnych z manualna skrzynia biegow kiedy te
wszystkie drozsze przewaznie sa tylko automatyczne.

W USA zwykle popularne samochody takie jak Ford Taurus sa od 95% do 100%
produkowane z automatyczna skrzynia biegow. Tansze samochody mozna
czesto kupic z 5-biegowa manualna skrzynia. Dla przykladu w USA
najmniejszy i najtanszy Civic Hatchback z najmniejszym silnikiem 1,6
litra dostepny jest w wersji manualnej. Nieco wyzej nawet w Civicach
trudniej jest znalezc samochody z manualna skrzynia biegow. A najwieksze
Hondy Accord z szesciocylindrowymi silnikami dostepne sa tylko i
wylacznie z automatyczna skrzynia biegow--nikt nie produkuje poniewaz
nie ma w drozszych samochodach zapotrzebowania na skrzynie manualne.

Popyt na samochody ze skrzyniami manualnymi spada wiec firmy przestaja
produkcje takich samochodow na rynki amerykanskie zupelnie. Dawniej
firmy europejskie oferowaly manualne skrzynie biegow lecz ostatnio nawet
te nie oferuja w wiekszosci swoich samochodow. Mercedes Benz w USA
prawie wszystkie samochody sprzedaje z automatyczna skrzynia biegow. Co
prawda w USA nie ma wielu z tych mniejszych modeli takich jak A-Class
lub modeli z malymi silnikami ktore mozna byloby jeszcze uzywac z
manualna skrzynia biegow.

GM podobnie. Co prawda w Europie dostepne sa Ople z manualna skrzynia
biegow lecz te najdrozsze i najlepsze Omegi sa automatyczne. W USA nieco
lepiej wyposazona Omega sprzedawanato jest jako najtanszy Cadillac i
nawet ten najmniejszy z najmniejszym 200KM (USA) silnikiem dostepnym w
USA dostepny jest tylko w wersji automatycznej tak jak kazdy inny z tych
wiekszych.

Jozef Zbrodel
18 Sty 2000, 03:00

Marek Proga napisał(a):

I jeszcze to co na pocztku, snieg i inne sytuacje.
Juz miale kilka razy klopoty bo automat mnienil i szrpnelo kolami.


Kwestia "kultury pracy" automatu. Moj przelacza baaaardzo lagodnie,
chyba ze przy ostrym przyspieszaniu albo po kickdownie, ale na sniegu
czy lodzie przeciez nie przyspiesza sie gwaltownie ani nie robi
kickdownu. To jest co prawda moja pierwsza zima z automatem, ale nawet w
najgorszych dotychczasowych warunkach nie mialem problemu z zerwaniem
przyczepnosci przy zmianie biegu (przy okazji - mam zimowki ;-)).

Pozdr
J.

Wojtek S
18 Sty 2000, 03:00

Użytkownik Jozef Zbrodel <jozef_zbro@innocent.comw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:38843AD5.E1ACC@innocent.com...

| I jeszcze to co na pocztku, snieg i inne sytuacje.
| Juz miale kilka razy klopoty bo automat mnienil i szrpnelo kolami.

Kwestia "kultury pracy" automatu. Moj przelacza baaaardzo lagodnie,
chyba ze przy ostrym przyspieszaniu albo po kickdownie, ale na sniegu
czy lodzie przeciez nie przyspiesza sie gwaltownie ani nie robi
kickdownu. To jest co prawda moja pierwsza zima z automatem, ale nawet w
najgorszych dotychczasowych warunkach nie mialem problemu z zerwaniem
przyczepnosci przy zmianie biegu (przy okazji - mam zimowki ;-)).

Pozdr
J.


Ja tez nie mam problemow z ruszaniem i przelaczaniem biegow w moim Scorpio z
automatem. Bylem w Zakopanem i ruszanie np pod dosc stromy podjazd pokryty
sniegiem jak rowniez jazda po lodzie i sniegu odbywala sie bez zadnych
problemow. IMO automat jest lepszy, bo zapewnia znacznie plynniejsze
przekazywanie napedu oraz nie ma przerw w przenoszeniu mocy.
Pozdrówka
Wojtek

oleg
18 Sty 2000, 03:00

"WK" <willK@remail.comwrote:

Wiele z nowych technologii ktore ulatwiaja jazde po sniegu czy lodzie
takich jakie sa standartowym wyposazeniem w lepszych samochodach
takich jak Cadillac czy Mercedes Benz nie mozna zastosowac z manualna
skrzynia biegow.


Pomyłka, bo ABS, ESP, ASR, EDS, 4x4, Tempomat lub choćby systemy
nawigacyjne dostępne są w Europie z manualem i to w samochodach klas
wyższych, np. MB. Tutaj automaty to rzadkość: w klasie średniej może z
5%, w wyższej klasie średniej (Audi A6, MB E-klasa, BMW 5xx) 10-15%, w
klasie luxusowej z 30-40%. Ostatnio zauważam jednak więcej automatów.

Oleg

Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.

Marek Proga
18 Sty 2000, 03:00

| Snieg ? IMHO - tam wlasnie automat pokazuje zabki.
| To ze bieg sam ustala to nic, ale sprzeglo hydrauliczne pozwala
| precyzyjnie dawkowac moment, bez obawy o poczucie zapachu palonej
| tarczy ...

Wiele z nowych technologii ktore ulatwiaja jazde po sniegu czy lodzie


No i reklama dzwignia handlu.  Zobaczymy kiedy pierwszy proces.

Marek Proga
18 Sty 2000, 03:00

| To jest raczej odwrotne. Najmniejsze i najtansze samochody z reguly
maja
| zwykla manualna skrzynie biegow a automat jest opcja. W srednich i
| wiekszych samochodach automat jest bardziej popularny a najwieksze i
| najdrozsze modele z reguly nie sa produkowane z manualna skrzynia
biegow
| wcale.

| Zla znajomosc rynku, niestety. Albo conajwyzej fragmentaryczna.

Nie tak dawno te drozsze samochody automatyczne nie byly dostepne wcale


kilkanascie wierszy ble-ble......

A ja moge zrobic copy-paste tego co napisalem wyzej.

Przemek 'Paro' J.
19 Sty 2000, 03:00

Wojtek Wysocki napisał(a) w wiadomo ci: ...

| Duży silnik może być, ale z manualem :)))

A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma zadnych -


oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-

Zaleta dla mnie jest fakt, ze sam moge sobie powahlowac biegami, i sprawia
mi to przyjemnosc :))
A w automatach jestem skazany na ..... elektronike + mechanike.
Jezeli chce jechac 40 km/h na 4 lub 5 - to tyle pojade - w automatach to
chyba niemozliwe ?

Przemek 'Paro' J.
19 Sty 2000, 03:00

Wojtek Wysocki napisał(a) w wiadomo ci: ...

| Duży silnik może być, ale z manualem :)))

A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma zadnych -


oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-


A poza tym, to sportowe auta raczej sprzedaja sie z manualami .
Cos chyba w tym jest.
Automaty zostaly wymyslone dla amerykanców przez amerykanców, bo to taki
leniwy naród.
Kiedys czytalem, ze tylko 5% Amerykanów umie jezdzic z manualem :)))

Jozef Zbrodel
19 Sty 2000, 03:00

"Przemek 'Paro' J." napisał(a):

A w automatach jestem skazany na ..... elektronike + mechanike.
Jezeli chce jechac 40 km/h na 4 lub 5 - to tyle pojade - w automatach to
chyba niemozliwe ?


I to jest wlasnie jedna z zalet automatu - chocbys nawet bardzo chcial,
to silnika nie zarzniez ;-))

Pozdr
J.

Przemek 'Paro' J.
20 Sty 2000, 03:00

Jozef Zbrodel napisał(a) w wiadomości:

| A w automatach jestem skazany na ..... elektronike + mechanike.
| Jezeli chce jechac 40 km/h na 4 lub 5 - to tyle pojade - w automatach to
| chyba niemozliwe ?

I to jest wlasnie jedna z zalet automatu - chocbys nawet bardzo chcial,
to silnika nie zarzniez ;-))


Dla jednych zaleta, dla drugich wada - i chyba nie po to się jeździ autem,
aby silnik zarzynać :)))
Jednak mnie to nie przekonało do automatów - druga sprawa że sam się nie
chcę do nich przekonać:)))

Tomasz Nidecki
20 Sty 2000, 03:00
Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

Jednak mnie to nie przekona"o do automatów - druga sprawa że sam się nie
chcę do nich przekonać:)))


Pozwole sobie wypowiedziec sie w kwestii automatow jako praktyk ;))

Przez ostatnie poltora roku jezdzilem Garbikiem z polautomatyczna
skrzynia biegow, czyli sprzeglo hydrokinetyczne i chyba to jest
najfajniejsze rozwiazanie z jakim mialem do czynienia. Plus jest taki,
ze mozesz jechac na dowolnym biegu, na jakim chcesz (sposrod 3
dostepnych :), mozesz na kazdym startowac, nie zarzniesz silnika, itp.,
a jednoczesnie nie trzeba machac lewa noga :).

Teraz przesiadam sie powoli na pelen automat i powiem szczerze - mniej
mi pasuje. Nie kontroluje kiedy zmieniaja sie biegi, zmieniaja sie dla
mnie zbyt ostro (to moze byc kwestia regulacji jeszcze :), nie mam nad
tym zadnej kontroli, a czasem np. jak zwalniam i chce znow przyspieszyc
mam za maly zryw bo mi nie zredukowalo jeszcze biegu.

Dla mnie chyba najfajniejszym rozwiazaniem bedzie to, co teraz Nissan
wprowadza - automatyczna bezstopniowa skrzynia z opcja sportowa, tzn
mozna albo jechac na full automacie albo miec 7 biegow, czyli ustawien
skrzyni do recznego przestawiania jak ktos lubi jezdzic z wieksza
kontrola :). Szkoda ze to dopiero teraz wprowadzaja...

Wojtek S
20 Sty 2000, 03:00

Użytkownik Jozef Zbrodel <jozef_zbro@innocent.com.I_HATE_SPAMw
wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3885E8BD.FE71F@innocent.com.I_HATE_SPAM...

"Przemek 'Paro' J." napisał(a):
| A w automatach jestem skazany na ..... elektronike + mechanike.
| Jezeli chce jechac 40 km/h na 4 lub 5 - to tyle pojade - w automatach to
| chyba niemozliwe ?

I to jest wlasnie jedna z zalet automatu - chocbys nawet bardzo chcial,
to silnika nie zarzniez ;-))

Pozdr
J.


Ano prawda. Tyle ze na upartego to mozesz w automacie ustawic korzystanie
tylko z np 1 biegu i tak jezdzic. Zarzniesz nie tylko silnik ale i skrzynie.
Ale trzeba byc bardzo glupim, zeby tak jezdzic ;-)))) i raczej ciezko jest
to zrobic przypadkiem.
Jak mialem Punto manuala, to raz czy drugi zdarzylo mi sie 'zredukowac' z 3
biegu na 4 :-[[[ zamiast na 2.
Pozdrówka
Wojtek
PS Ja tam wole automat. Zeby jeszcze tylko dlao sie hamowac silnikiem bez
mieszania wajcha...

Salgeo
21 Sty 2000, 03:00
Kupilem niedawno Mazdę 626 2,2i automat (wersja amerykanska).
Nie mam doswiadczenia w prowadzeniu automatów. Jezdzi sie dobrze ale do
czego uzywac np. takiego HOLD SYSTEM-u? Moze znajdzie sie jakas zyczliwa
dusza, ktora potrafi pomóc? A moze sa o tym jakies wydawnictwa ?
Jozef Zbrodel
21 Sty 2000, 03:00

Salgeo napisał(a):

Kupilem niedawno Mazdę 626 2,2i automat (wersja amerykanska).
Nie mam doswiadczenia w prowadzeniu automatów. Jezdzi sie dobrze ale do
czego uzywac np. takiego HOLD SYSTEM-u? Moze znajdzie sie jakas zyczliwa
dusza, ktora potrafi pomóc? A moze sa o tym jakies wydawnictwa ?


Mam Madzie 626 2.2 z automatem ale wersja europejska. Nie wiem jakie sa
roznice. Mam instukcje po francusku i jeszcze jej calej nie
przetlumaczylem a nie znam jezyka. Z prob tlumaczenia i osobistych
doswiadczen wynika ze Hold wymusza jazde na danym biegu:
- Hold na drive = tylko 3 bieg;
- Hold na "S" = tylko 2 bieg;
- Hold na "L" = tylko 1 bieg.

bez Holda jest:
- na drive normalnie;
- na "S" co najwyzej na 3 (ale moga byc nizej);
- na "L" co najwyzej na 2 (ale rusza z jedynki)

W praktyce przetrenowalem Holda na drive i S.

Jak masz jeszcze jakies pytania to pisz.

Pozdr
J.

Przemek 'Paro' J.
22 Sty 2000, 03:00

Tomasz Nidecki napisał(a) w wiadomo ci:

| Jednak mnie to nie przekona"o do automatów - druga sprawa że sam się nie
| chcę do nich przekonać:)))

Pozwole sobie wypowiedziec sie w kwestii automatow jako praktyk ;))


prosze bardzo, laik poslucha :)))

Przez ostatnie poltora roku jezdzilem Garbikiem z polautomatyczna
skrzynia biegow, czyli sprzeglo hydrokinetyczne i chyba to jest
najfajniejsze rozwiazanie z jakim mialem do czynienia. Plus jest taki,
ze mozesz jechac na dowolnym biegu, na jakim chcesz (sposrod 3
dostepnych :), mozesz na kazdym startowac, nie zarzniesz silnika, itp.,
a jednoczesnie nie trzeba machac lewa noga :).

Teraz przesiadam sie powoli na pelen automat i powiem szczerze - mniej
mi pasuje. Nie kontroluje kiedy zmieniaja sie biegi, zmieniaja sie dla
mnie zbyt ostro (to moze byc kwestia regulacji jeszcze :), nie mam nad
tym zadnej kontroli, a czasem np. jak zwalniam i chce znow przyspieszyc
mam za maly zryw bo mi nie zredukowalo jeszcze biegu.


ha, czyli tez nie jestes zwolennikiem automatów?
jednak jest cos lepszego niz tak zachwalany automat (patrz garbus)?

P.S. Jak sie w zimie spisuje Eldo?  :))))

Tomasz Nidecki
22 Sty 2000, 03:00
Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

ha, czyli tez nie jestes zwolennikiem automatów?
jednak jest cos lepszego niz tak zachwalany automat (patrz garbus)?


Nie wiem, czy lepszego :). To raczej chyba kwestia przyzwyczajenia.
Pewnie gdybym zaczynal od automatu narzekalbym na polautomat ;

P.S. Jak sie w zimie spisuje Eldo?  :))))


Na razie sie troche serwisuje :)

Salgeo
22 Sty 2000, 03:00
Kupilem niedawno Mazdę 626 2,2i automat (wersja amerykanska).
Nie mam doswiadczenia w prowadzeniu automatów. Jezdzi sie dobrze ale do
czego uzywac np. takiego HOLD SYSTEM-u? Moze znajdzie sie jakas zyczliwa
dusza, ktora potrafi pomóc? A moze sa o tym jakies wydawnictwa ?
Michal Zurawski
22 Sty 2000, 03:00

Użytkownik Salgeo <sal@polbox.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:86cet2$uq@orfika.office.polbox.pl...

Kupilem niedawno Mazdę 626 2,2i automat (wersja amerykanska).
Nie mam doswiadczenia w prowadzeniu automatów. Jezdzi sie dobrze ale do
czego uzywac np. takiego HOLD SYSTEM-u? Moze znajdzie sie jakas zyczliwa
dusza, ktora potrafi pomóc? A moze sa o tym jakies wydawnictwa ?


A czy to przypadkiem nie jest land-cruiser do utrzymywania stalej predkosci? Wtedy powinno niejako
byc hold system na danej wartosci i powinien tak jechac. Powiedz czy od tego jest kontrolka, czy
wlaczniki i gdzie sa umiejscowione?

Pozdrawiam

Salgeo
23 Sty 2000, 03:00
Dzieki za odpowiedzi.

Jest taki uklad, nazywa sie Cruise Control i sluzy do utrzymywania zadanej
predkosci (taki tempomat), ale nie ma to wiele wspolnego z Hold System-em.
Wyglada na to ze ten sluzy do blokowania przelozen - ale nie wiem kiedy i po
co go uzywac?
Druga sprawa - czy przelozenie oznaczone L jest przeznaczone do jazdy z
niskimi (low) predkosciami czy moze jest to co innego ???

Pozdrawiam.
Marcin Grabiec
margr@polbox.com

Radosław Majkut napisał(a) w wiadomości:
<86dgn8$ls@sunsite.icm.edu.pl...

--
| A czy to przypadkiem nie jest land-cruiser do utrzymywania stalej
predkosci?

Landcruiser to jest Toyota a to sie nazywa cruise control :-)))

pzdr
Radek Majkut
rad@box43.gnet.pl


Michal Zurawski
23 Sty 2000, 03:00

Użytkownik Radosław Majkut <rad@box43.gnet.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:86dgn8$ls@sunsite.icm.edu.pl...

--
| A czy to przypadkiem nie jest land-cruiser do utrzymywania stalej
predkosci?

Landcruiser to jest Toyota a to sie nazywa cruise control :-)))


Nie wiem, czy zauwazyles ze napisalem land-cruiser. Chyba nie skoro po mnie piszesz jakies dziwne
rzeczy o Toyocie nie zwiazane w zaden sposob z tematem. Proponuje zapoznanie sie z rodowitym
nazewnictwem tego urzadzenia oraz rozszyfrowanie nazw cruise-control, cruise-land, land-cruiser oraz
tempomat.

Radosław Majkut
23 Sty 2000, 03:00

Nie wiem, czy zauwazyles ze napisalem land-cruiser. Chyba nie skoro


po mnie piszesz jakies dziwne
rzeczy o Toyocie nie zwiazane w zaden sposob z tematem. Proponuje


zapoznanie sie z rodowitym
nazewnictwem tego urzadzenia oraz rozszyfrowanie nazw


cruise-control, cruise-land, land-cruiser oraz

tempomat.


nigdy nie spotkalem sie w USA z terminem land-cruiser, zawsze nazywano
to cruise-control ale kto wie... Jak podasz jakies linki to uwierze
:-)))

pzdr
Radek Majkut
rad@box43.gnet.pl

psssst
23 Sty 2000, 03:00

"Michal Zurawski" <michal_zuraw@astercity.netwrote in message


Użytkownik Salgeo <sal@polbox.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:86cet2$uq@orfika.office.polbox.pl...
| Kupilem niedawno Mazdę 626 2,2i automat (wersja amerykanska).
| Nie mam doswiadczenia w prowadzeniu automatów. Jezdzi sie dobrze ale do
| czego uzywac np. takiego HOLD SYSTEM-u? Moze znajdzie sie jakas zyczliwa
| dusza, ktora potrafi pomóc? A moze sa o tym jakies wydawnictwa ?


 A ksiazki do samochodu nie dali?
RTFM.

Przemek 'Paro' J.
24 Sty 2000, 03:00

Tomasz Nidecki napisał(a) w wiadomo ci:

| ha, czyli tez nie jestes zwolennikiem automatów?
| jednak jest cos lepszego niz tak zachwalany automat (patrz garbus)?

Nie wiem, czy lepszego :). To raczej chyba kwestia przyzwyczajenia.
Pewnie gdybym zaczynal od automatu narzekalbym na polautomat ;


Ale jednak stwierdziles, ze pólautomat lepszy byl dla Ciebie.
Tak samo moge stwierdzic, ze dla mnie odpowiedni jest manual, majac na
wzgledzie szacunek dla innych uzywajacych pól/automatów  - jak slusznie
stwieredziles - kwestia przyzwyczajenia :))

| P.S. Jak sie w zimie spisuje Eldo?  :))))

Na razie sie troche serwisuje :)


oby mu to pomoglo - i to na dlugo - czego z calego serca zycze :)))

Andrzej 'Andy' Zdzitowiecki
24 Sty 2000, 03:00

Radosław Majkut wrote:
nigdy nie spotkalem sie w USA z terminem land-cruiser, zawsze nazywano
to cruise-control ale kto wie... Jak podasz jakies linki to uwierze
:-)))


Tez pierwsze slysze. Zawsze byl uzywany temin cruise control.

Andy

Tomasz Nidecki
24 Sty 2000, 03:00
Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

| Na razie sie troche serwisuje :)
oby mu to pomoglo - i to na dlugo - czego z calego serca zycze :)))


:))

Nie wiem czy bedzie teraz tak rozowo. Jak wiadomo serwis serwisowi
nierowny. Z tym w ktorym jest wydaje sie, ze bede mial klopoty. Wydaje
mi sie ze niestety nie znaja sie na tym modelu i moga cos predzej
schrzanic nic naprawic jesli o komputer chodzi :(. Czeka mnie wiec teraz
poszukiwanie sensownego serwisu amerykancow z lat 80. :(

PeKlesyk
24 Sty 2000, 03:00
Tempomat to nazwa Mercedesa na CC o pozostalych nie slyszalem.

Pawel 1300 '74 Automatic.

Radosław Majkut wrote:

| Nie wiem, czy zauwazyles ze napisalem land-cruiser. Chyba nie skoro
po mnie piszesz jakies dziwne
| rzeczy o Toyocie nie zwiazane w zaden sposob z tematem. Proponuje
zapoznanie sie z rodowitym
| nazewnictwem tego urzadzenia oraz rozszyfrowanie nazw
cruise-control, cruise-land, land-cruiser oraz
| tempomat.

nigdy nie spotkalem sie w USA z terminem land-cruiser, zawsze nazywano
to cruise-control ale kto wie... Jak podasz jakies linki to uwierze
:-)))

pzdr
Radek Majkut
rad@box43.gnet.pl


Przemek 'Paro' J.
25 Sty 2000, 03:00

Tomasz Nidecki napisał(a) w wiadomości:

| Na razie sie troche serwisuje :)
| oby mu to pomoglo - i to na dlugo - czego z calego serca zycze :)))

:))

Nie wiem czy bedzie teraz tak rozowo. Jak wiadomo serwis serwisowi
nierowny. Z tym w ktorym jest wydaje sie, ze bede mial klopoty. Wydaje
mi sie ze niestety nie znaja sie na tym modelu i moga cos predzej
schrzanic nic naprawic jesli o komputer chodzi :(. Czeka mnie wiec teraz
poszukiwanie sensownego serwisu amerykancow z lat 80. :(


A czy w ogóle jest taki serwis w Wawie, który specjalizuje sie w takich
amerykańcach?
Czy ten gdzie oddałeś jest  serwisem zatrudniającym "złote rączki", gdzie
mechanik uczy się na błędach (swoich i kolegów) i każe płacic za swoje
błędy?

Wojtek Wysocki
25 Sty 2000, 03:00
Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

Tomasz Nidecki napisał(a) w wiadomości:
| | Na razie sie troche serwisuje :)
| oby mu to pomoglo - i to na dlugo - czego z calego serca zycze :)))

| :))

| Nie wiem czy bedzie teraz tak rozowo. Jak wiadomo serwis serwisowi
| nierowny. Z tym w ktorym jest wydaje sie, ze bede mial klopoty. Wydaje
| mi sie ze niestety nie znaja sie na tym modelu i moga cos predzej
| schrzanic nic naprawic jesli o komputer chodzi :(. Czeka mnie wiec teraz
| poszukiwanie sensownego serwisu amerykancow z lat 80. :(
A czy w ogóle jest taki serwis w Wawie, który specjalizuje sie w takich
amerykańcach?
Czy ten gdzie oddałeś jest  serwisem zatrudniającym "złote rączki", gdzie
mechanik uczy się na błędach (swoich i kolegów) i każe płacic za swoje
błędy?


Ja uzywam servisu Usa cars Piotr Berus
ul. Ogrodnicza 9 tel. 678 94 44

jestem z nich zadowolony. serwisujemy sie tam ze znajomymi w sumie 6 samochodow.
jeszcze nic nie spierdolili.

maja bardzo dobra ceche jak na czyms sie nie znaja to nie robia.

Ceny czesci umiarkowane, lecz wlasnymi kanalami i tak taniej.

chlopaki nie boja sie roboty i tylko troche kreca nosem na wynalazki z np. 78 roku :-

jakby ktos pytal to jednoczesnie odradzam servis na zawodziu. sa tam dwa to mnie chodzi o ten blizej skrzyzowania. panowie przy wymianie usczelnienia wyslali moj most do piachu,
koszt pozniejszej naprawy 1200 pln :-<

Acha u berusa servisuje sie ambasada amerykanska -  to tez jest jakas rekomendacja :-

Tomasz Nidecki
26 Sty 2000, 03:00
Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plwrote:

A czy w ogóle jest taki serwis w Wawie, który specjalizuje sie w takich
amerykańcach?
Czy ten gdzie odda"eś jest  serwisem zatrudniającym "z"ote rączki", gdzie
mechanik uczy się na b"ędach (swoich i kolegów) i każe p"acic za swoje
b"ędy?


W W-wie jest ok. 10 serwisow samochodow amerykanskich. Osobiscie
"wyczailem"

1. Polex na Bitwy Warszawskiej (dwie osoby mi polecaly)
2. na Lopuszanskiej (nawet tam raz bylem zrobic 'zwiad')
3. na Kolejowej (Lomianki) - tam teraz stoi Eldo
4,5. dwa kolo Siekierek (ale jeden Chryslera)
i jeszcze 5 do ktorych dzwonilem z ksiazki (pytalem o mozliwosc
przegladu przed zakupem).

Tomasz Nidecki
26 Sty 2000, 03:00

Wojtek Wysocki <cyb@kwadrat.studiokwadrat.com.plwrote:
Ja uzywam servisu Usa cars Piotr Berus
ul. Ogrodnicza 9 tel. 678 94 44


A gdzie to jest geograficznie? (malo znana ulica :)

jestem z nich zadowolony. serwisujemy sie tam ze znajomymi w sumie 6
jessamochodow. zcze nic nie spierdolili.


To juz bardzo dobra rekomendacja. A jakie wozy tam serwisujecie? Moj to
niestety juz "generacja komputerowa" wiec troche trzeba sie znac.

maja bardzo dobra ceche jak na czyms sie nie znaja to nie robia.


A jesli dam im np. fragment manuala serwisowego i powiem dokladnie co
trzeba zrobic, to znaja angielski na tyle dobrze, zeby to zrobic, jak
sadzisz?

chlopaki nie boja sie roboty i tylko troche kreca nosem na wynalazki z np.
78 roku :-


Moj jest z 83 ;)

jakby ktos pytal to jednoczesnie odradzam servis na zawodziu. sa tam dwa
to mnie chodzi o ten blizej skrzyzowania. panowie przy wymianie
usczelnienia wyslali moj most do piachu, koszt pozniejszej naprawy 1200
pln :-<


Cholera a wlasnie zawodzie (kolo Siekierek) mi polecalo ok. 5 osob :(.
Ale nie wiem o ktorym mowisz - jeden sie specjalizuje w Chryslerach,
drugi - ogolnie - o tym ogolnym mowie.

Przemek 'Paro' J.
27 Sty 2000, 03:00

Wojtek Wysocki napisał(a) w wiadomo ci: ...

| A czy w ogóle jest taki serwis w Wawie, który specjalizuje sie w takich
| amerykańcach?
| Czy ten gdzie oddałeś jest  serwisem zatrudniającym "złote rączki", gdzie
| mechanik uczy się na błędach (swoich i kolegów) i każe płacic za swoje
| błędy?

Ja uzywam servisu Usa cars Piotr Berus
ul. Ogrodnicza 9 tel. 678 94 44

jestem z nich zadowolony. serwisujemy sie tam ze znajomymi w sumie 6
samochodow.
jeszcze nic nie spierdolili.

maja bardzo dobra ceche jak na czyms sie nie znaja to nie robia.

Ceny czesci umiarkowane, lecz wlasnymi kanalami i tak taniej.

chlopaki nie boja sie roboty i tylko troche kreca nosem na wynalazki z np.
78 roku :-

jakby ktos pytal to jednoczesnie odradzam servis na zawodziu. sa tam dwa to


mnie chodzi o ten blizej skrzyzowania. panowie przy wymianie usczelnienia
wyslali moj most do piachu,
koszt pozniejszej naprawy 1200 pln :-<

Acha u berusa servisuje sie ambasada amerykanska -  to tez jest jakas


rekomendacja :-

To bardziej dla Tomka N. niz dla mnie :)))
Ale dzieki za odzew, moze on znajdzie cos odpowiedniego dla siebie i dla
swojego Eldo :)))

Przemek 'Paro' J.
27 Sty 2000, 03:00

Tomasz Nidecki napisał(a) w wiadomo ci:

| A czy w ogóle jest taki serwis w Wawie, który specjalizuje sie w takich
| amerykańcach?
| Czy ten gdzie odda"eś jest  serwisem zatrudniającym "z"ote rączki", gdzie
| mechanik uczy się na b"ędach (swoich i kolegów) i każe p"acic za swoje
| b"ędy?

W W-wie jest ok. 10 serwisow samochodow amerykanskich. Osobiscie
"wyczailem"

1. Polex na Bitwy Warszawskiej (dwie osoby mi polecaly)
2. na Lopuszanskiej (nawet tam raz bylem zrobic 'zwiad')
3. na Kolejowej (Lomianki) - tam teraz stoi Eldo
4,5. dwa kolo Siekierek (ale jeden Chryslera)
i jeszcze 5 do ktorych dzwonilem z ksiazki (pytalem o mozliwosc
przegladu przed zakupem).


+ te, które Wojtek W. podal wyzej :)))
mam nadzieje, ze wybierzesz cos dla siebie i dla Eldo - w koncu to oboje
powinniscie byc zadowoleni :)))

Artur Turala
7 Lut 2000, 03:00

Użytkownik Przemek 'Paro' J. <jpp@poczta.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:eoch4.38888$X3.804@news.tpnet.pl...

Wojtek Wysocki napisał(a) w wiadomo ci: ...

| Duży silnik może być, ale z manualem :)))

| A ciekawe jakie widzisz zalety manuala, bo jak dla mnie to nie ma
zadnych -
oczywiscie przy wystarczajacej mocy :-

A poza tym, to sportowe auta raczej sprzedaja sie z manualami .
Cos chyba w tym jest.
Automaty zostaly wymyslone dla amerykanców przez amerykanców, bo to taki
leniwy naród.
Kiedys czytalem, ze tylko 5% Amerykanów umie jezdzic z manualem :)))


Bo po co im to niby jezeli 95% samochodow to automaty? Poza tym skrzynia
automatyczna jest prostsza i tansza w budowie niz manualna. ( wiem to od
znajomego ktory pracowal w GM w Detroit na stanowisku Senior Project
Engineer wiec chyba wie co mowi)