Program Uspokojenia Ruchu wejdzie na polskie drogi

Kategoria: Samochod nie tylko zza kolka.

Wersja archiwalna tematu "Program Uspokojenia Ruchu wejdzie na polskie drogi" z forum Samochod nie tylko zza kolka.



Jaroslaw Berezowski
27-10-2009, 19:57:40
Za wiadomoscia z komplementarnej grupy:

motoryzacja.wnp.pl/program-uspokojenia-ruchu-wejdzie-na-polskie-
drogi,92403_1_0_0.html

*************

Program Uspokojenia Ruchu wejdzie na polskie drogi

Największym zagrożeniem dla ruchu drogowego w Polsce jest nadmierna 
prędkość pojazdów, która jest przyczyną 31% wypadków śmiertelnych i 
każdego roku kosztuje życie ponad 1 600 osób. W miastach zbyt szybko 
jeździ 85% pojazdów, lecz najgorsza sytuacja panuje na odcinkach dróg 
przechodzących przez niewielkie miejscowości, gdzie 94% kierowców 
przekracza dozwoloną prędkość, pisze resort infrastruktury, który 
reagując na taki stan rzeczy szykuje Program Uspokojenia Ruchu.
Największym zagrożeniem dla ruchu drogowego w Polsce jest nadmierna 
prędkość pojazdów, która jest przyczyną 31% wypadków śmiertelnych i 
każdego roku kosztuje życie ponad 1 600 osób. W miastach zbyt szybko 
jeździ 85% pojazdów, lecz najgorsza sytuacja panuje na odcinkach dróg 
przechodzących przez niewielkie miejscowości, gdzie 94% kierowców 
przekracza dozwoloną prędkość, pisze resort infrastruktury, który 
reagując na taki stan rzeczy szykuje Program Uspokojenia Ruchu.

Choć kierowcy bez wątpienia mają na ten temat odmienne zdanie, 
pomysłodawcy programu twierdzą, że istotną przyczyną krytycznego stanu 
rzeczy jest ukształtowanie dróg i organizacja ruchu, które sprzyjają zbyt 
szybkiej jeździe. Program Uspokojenia Ruchu ma obowiązywać w latach 
2010-2014. Będzie realizowany na drogach samorządowych w obszarze 
zabudowanym - w miastach, miejscowościach i na obszarach wiejskich. 
Głównym celem Programu będzie poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego i 
zmniejszanie uciążliwości transportu poprzez zapewnienie bezpiecznej 
prędkości pojazdów oraz rozpropagowanie pośród samorządów wiedzy i 
dobrych praktyk z zakresu uspokojenia ruchu.

Program Uspokojenia Ruchu będzie obejmował zestaw komplementarnych 
działań:
- opracowanie przewodnika do uspokojenia ruchu;
- inwestycje: zadania uspokojenia ruchu wdrażane przez samorządy i 
częściowo finansowane z kredytu EBI;
- pomoc techniczna: szkolenia z uspokojenia ruchu dla wszystkich 
zarządców dróg oraz zarządzanie Programem.

Przewodnik do uspokajania ruchu jest poddawany konsultacjom społecznym. 
Zadania inwestycyjne będą obejmować przebudowę i modernizację odcinków 
dróg
samorządowych na obszarze zabudowanym w celu zapewnienia bezpiecznej 
prędkości ruchu pojazdów oraz zmniejszenia uciążliwości Transportu poprzez
wdrożenie środków uspokojenia ruchu. Ocenia się, że dzięki realizacji 
Programu można ocalić od śmierci 500 osób, a prawie 6 000 kolejnych 
uchronić przed ciężkimi obrażeniami ciała.

W odróżnieniu od przebudowy miejsc niebezpiecznych, która dotyczy tylko 
tych odcinków dróg, gdzie poprzednio koncentrowały się wypadki, 
uspokojenie ruchu jest działaniem profilaktycznym i kompleksowym. 
Wprowadza się je na całym obszarze, gdzie występuje problem nadmiernej 
prędkości i zagrożenie wypadkowe mieszkańców. Oddziaływanie uspokojenia 
ruchu ma znacznie szerszy zakres. Zapotrzebowanie na uspokojenie ruchu 
jest bardzo duże, o czym świadczy zainteresowanie samorządów i gotowość 
do finansowania tych działań: z terenu całego kraju do resortu wpłynęło 
przeszło 2 850 zgłoszeń podmiotów zainteresowanych udziałem w Programie 
obejmujących inwestycje o łącznej wartości 3,89 mld zł.

Całkowita wartość Programu Uspokojenia Ruchu jest szacowana na 270 mln 
euro. Przewiduje się, że środki na finansowanie Programu zapewni kredyt 
Europejskiego Banku Inwestycyjnego (130 mln euro), środki własne 
jednostek samorządu terytorialnego (135 mln euro) oraz Ministerstwo 
Infrastruktury (5 mln euro). 

***********

Mnie tak ciekawi co bedzie w tym poradniku? Kaszpirowski namawiajacy do 
odprezenia? :) I oczywiscie ile zarzadzajacy programem wezmie za 
zarzadzanie programem.

Tak czy inaczej dla popierdalaczy zzymajacych sie na uspokajanie ruchu 
(vide Przeginia na DK94) nadeszly ciezsze czasy.

-- 
Jaroslaw "jaros" Berezowski
MadMan
27-10-2009, 20:13:52
Niech najpierw pobudują autostrady/ekspresówki a potem uspokajają ruch. 

-- 
Pozdrawiam,
Damian Karwot         damian.karwot (at) gmail kropa com
JabberID: damian.karwot (at) jabster kropa pl
ICQ: 398539334, Tlen: madman1985, GG: 2283138
bratPit
27-10-2009, 21:17:48
> Niech najpierw pobudują autostrady/ekspresówki a potem uspokajają ruch.

również jestem tego zdania, jak będzie odpowiednia ilość ekspresówek, 
obwodnic i innych dróg dobrej jakości to nikt nie będzie zawracał sobie 
du...głowy zapieprzaniem po wsiach 150km/h,
oczywiście wiadomo że trzeba działać żeby zmniejszyć ilość wypadków bo ta 
jest porażająca - tylko no właśnie.. j.w.
brat
robot
28-10-2009, 08:50:57
MadMan pisze:
> Niech najpierw pobudują autostrady/ekspresówki a potem uspokajają ruch. 
> 
No już wiemy co będziemy mieli zamiast nowych dróg - poradnik za 270mln?

pozdrawiam
Krzysiek Niemkiewicz kn(usun_to)@post.pl
28-10-2009, 11:30:00
Kolega/żanka MadMan napisał/a:
> Niech najpierw pobudują autostrady/ekspresówki a potem uspokajają
> ruch.

Nic nie trzeba budować, przecież "istotną przyczyną krytycznego stanu rzeczy 
jest ukształtowanie dróg i organizacja ruchu, które sprzyjają zbyt szybkiej 
jeździe" - wystarczy więc tylko wprowadzić dla pieszych program i podręcznik 
niewłażenia pod koła i już mamy problem z głowy ;)


-- 
Krzysiek Niemkiewicz - inicjały[at]post.pl

Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TYŁU - TAK POWIEDZIAŁ!
Artur Maśląg
27-10-2009, 20:58:27
Jaroslaw Berezowski pisze:
(...)
> Mnie tak ciekawi co bedzie w tym poradniku? Kaszpirowski namawiajacy do 
> odprezenia? :) I oczywiscie ile zarzadzajacy programem wezmie za 
> zarzadzanie programem. 

Mnie to w sumie średnio ciekawi - bardziej jestem zainteresowany
spokojem na drodze.

> Tak czy inaczej dla popierdalaczy zzymajacych sie na uspokajanie ruchu 
> (vide Przeginia na DK94) nadeszly ciezsze czasy.

I bardzo dobrze. Drogi systematycznie budują, sytuacja się poprawia.
Zaczną przeciętni inaczej jeździć wolniej/spokojniej to może
ograniczenia też będą bardziej racjonalne.

-- 
Jutro to dziś - tyle że jutro.
Cyprian Prochot
28-10-2009, 08:42:01
Użytkownik "Artur Maśląg" <futrzak@polbox.com> napisał w wiadomości 
news:hc7jdc$1ap$1@inews.gazeta.pl...

>> Tak czy inaczej dla popierdalaczy zzymajacych sie na uspokajanie ruchu 
>> (vide Przeginia na DK94) nadeszly ciezsze czasy.

ja to jestem zdania ze ci normalni aczkolwiek szybsi niz ograniczenie beda 
sie niepotrzebnie frustrowac, a popierdalacze i tak beda objezdzac wysepki z 
lewej strony z lisciem na tablicy rejestracyjnej.

per saldo moze byc bardziej niebezpiecznie.

-- 
pozdrawiam
Cyprian Prochot
Artur 'futrzak' Maśląg
28-10-2009, 09:23:37
Cyprian Prochot pisze:
(...)
> ja to jestem zdania ze ci normalni aczkolwiek szybsi niz ograniczenie beda 
> sie niepotrzebnie frustrowac, 

Czym się mają frustrować? Szybsi od ograniczeń mają być uznawani
za normę? Chyba nie tędy droga.

> a popierdalacze i tak beda objezdzac wysepki z lewej strony z lisciem 
 > na tablicy rejestracyjnej.

Poczekaj trochę - ukróci się takim dokazywanie. Jeszcze trochę.

> per saldo moze byc bardziej niebezpiecznie. 

Per saldo w końcu się trochę uspokoi, ponieważ dróg nam w końcu
przybędzie, a na obecnych będzie panował policyjny terror ;)
Mikolaj Machowski
27-10-2009, 21:03:13
Jaroslaw Berezowski napisał:
> Mnie tak ciekawi co bedzie w tym poradniku? Kaszpirowski namawiajacy do 
> odprezenia? :) I oczywiscie ile zarzadzajacy programem wezmie za 
> zarzadzanie programem.

Najprostszą metodą jaką widziałem są wysepki z wysokimi krawężnikami
(także na zewnętrznych krawędziach drogi). Na takich szykanach lepiej
nie jechać więcej niż 60-70 km/h bo trudno się w nich zmieścić.

m.
-- 
Matrix 1: There is no spoon
Matrix 2: There is no lipstick
Matrix 3: There is no point             (Dorota Guttfeld)
Adam Szewczak
27-10-2009, 21:10:34
Użytkownik "Mikolaj Machowski" <mikmach@wp.pl> napisał w wiadomości 
news:slrnheejs4.4ai.mikmach@blacher.nos...
> Jaroslaw Berezowski napisał:
>> Mnie tak ciekawi co bedzie w tym poradniku? Kaszpirowski namawiajacy do
>> odprezenia? :) I oczywiscie ile zarzadzajacy programem wezmie za
>> zarzadzanie programem.
>
> Najprostszą metodą jaką widziałem są wysepki z wysokimi krawężnikami
> (także na zewnętrznych krawędziach drogi). Na takich szykanach lepiej
> nie jechać więcej niż 60-70 km/h bo trudno się w nich zmieścić.
>
> m.
> -- 

    Tak, takie jak na trasie "poznanskiej" ?
Albo jeszcze lepszym przykladem sa takie nieoswietlone i mizernie oznakowane 
pomiedzy Drzewica a Odrzywolem. No te sa wrecz idealne bo skutecznie Tiry w 
rowie laduja.

PZDr
Adam
venioo
27-10-2009, 22:11:36
Adam Szewczak pisze:
> 
> 
>    Tak, takie jak na trasie "poznanskiej" ?
> Albo jeszcze lepszym przykladem sa takie nieoswietlone i mizernie 
> oznakowane pomiedzy Drzewica a Odrzywolem. No te sa wrecz idealne bo 
> skutecznie Tiry w rowie laduja.
> 

I ten pseudo-fotoradar przed Tarnowem Podgornym - przeszli samych siebie...

-- 
venioo
Mondeo MkI 1.8 16V Sedan śnieżnobiały +LPG +PMS
Xiężna X2 1,9TD Kombi Magma-Rot -PMS
Peugeot 106 1.0i
masti
27-10-2009, 21:35:18
Dnia pięknego Tue, 27 Oct 2009 20:03:13 +0000, osobnik zwany Mikolaj
Machowski wystukał:

> Jaroslaw Berezowski napisał:
>> Mnie tak ciekawi co bedzie w tym poradniku? Kaszpirowski namawiajacy do
>> odprezenia? :) I oczywiscie ile zarzadzajacy programem wezmie za
>> zarzadzanie programem.
> 
> Najprostszą metodą jaką widziałem są wysepki z wysokimi krawężnikami
> (także na zewnętrznych krawędziach drogi). Na takich szykanach lepiej
> nie jechać więcej niż 60-70 km/h bo trudno się w nich zmieścić.
> 
takie jak na trasie Wa-wa Toruń. Dzięki temu kanciakiem jeździłem do 
Ustki 4 godziny teraz nie da się mniej niz 6. Do tego mój poziom 
wkurwienia osiąga maksimum. Albo wysepki, albo "trzeci" pas środkowy 
wyłączony z ruchu.




-- 
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości? 
-Wiem co mówię, to grunt zabija!" T.Pratchett
Artur Maśląg
27-10-2009, 21:51:07
masti pisze:
> Mikolaj Machowski wystukał:
(...)
>> Najprostszą metodą jaką widziałem są wysepki z wysokimi krawężnikami
>> (także na zewnętrznych krawędziach drogi). Na takich szykanach lepiej
>> nie jechać więcej niż 60-70 km/h bo trudno się w nich zmieścić.
>>
> takie jak na trasie Wa-wa Toruń. 

Gdzie tam masz takie wysepki + krawężniki na zewnętrznych krawędziach
drogi? Wysepki są, owszem, są "azyle" i inne ciekawostki.

> Dzięki temu kanciakiem jeździłem do Ustki 4 godziny teraz nie da się 
 > mniej niz 6.

Ekhem - to jest ponad 450 kilometrów. Do tego czasy się zmieniły.

 > Do tego mój poziom  wkurwienia osiąga maksimum. Albo wysepki, albo
 > "trzeci" pas środkowy wyłączony z ruchu.

Wrzuć sobie na luz. Ja "rydzykówką" jeżdżę dość regularnie (do teściów)
i można się do tych patentów przyzwyczaić - problem w tym, że jest
trochę takich, co za wszelką cenę muszą wyprzedzać i robią dwa numery
- albo idą na czołówkę po drugiej stronie wysypki, bądź widząc, że
nie zdążą przed wysepką, zajeżdżają/spychają samochód wyprzedzany
- najczęściej kolejny z kilku wyprzedanych, bo już się go przeskoczyć
nie dało, a zwolnić się nie chciało by wjechać między jadące.

-- 
Jutro to dziś - tyle że jutro.
masti
27-10-2009, 22:35:17
Dnia pięknego Tue, 27 Oct 2009 21:51:07 +0100, osobnik zwany Artur Maśląg
wystukał:

> masti pisze:
>> Mikolaj Machowski wystukał:
> (...)
>>> Najprostszą metodą jaką widziałem są wysepki z wysokimi krawężnikami
>>> (także na zewnętrznych krawędziach drogi). Na takich szykanach lepiej
>>> nie jechać więcej niż 60-70 km/h bo trudno się w nich zmieścić.
>>>
>> takie jak na trasie Wa-wa Toruń.
> 
> Gdzie tam masz takie wysepki + krawężniki na zewnętrznych krawędziach
> drogi? Wysepki są, owszem, są "azyle" i inne ciekawostki.

na zewnętrznych to mało, ale są wewnętrzne

> 
>> Dzięki temu kanciakiem jeździłem do Ustki 4 godziny teraz nie da się
>  > mniej niz 6.
> 
> Ekhem - to jest ponad 450 kilometrów. Do tego czasy się zmieniły.

no o tym mówię. 15 lat temu lajtowo się to robiło, a teraz to możesz mieć 
F1 i na da rady :)


>  > Do tego mój poziom  wkurwienia osiąga maksimum. Albo wysepki, albo
>  > "trzeci" pas środkowy wyłączony z ruchu.
> 
> Wrzuć sobie na luz. Ja "rydzykówką" jeżdżę dość regularnie (do teściów)
> i można się do tych patentów przyzwyczaić - problem w tym, że jest
> trochę takich, co za wszelką cenę muszą wyprzedzać i robią dwa numery -
> albo idą na czołówkę po drugiej stronie wysypki, bądź widząc, że nie
> zdążą przed wysepką, zajeżdżają/spychają samochód wyprzedzany -
> najczęściej kolejny z kilku wyprzedanych, bo już się go przeskoczyć nie
> dało, a zwolnić się nie chciało by wjechać między jadące.

ależ ja jeżdżę na luzie. tyle, że wkurza mnie, że tam gdzie dało się 
wyprzedzić kogoś jadącego 60kmh teraz się nie da i to spowalnia ruch.
A kretynów biorących wysepki "po angielsku" to można odstrzelić



-- 
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości? 
-Wiem co mówię, to grunt zabija!" T.Pratchett
Pawel O'Pajak
27-10-2009, 23:06:18
Powitanko,

> A kretynów biorących wysepki "po angielsku" to można odstrzelić

Dlaczego im wieksze uspokojenie ruchu, tym bardziej jestem wkurwiony. 
Zostalbym przez Ciebie odstrzelony za wyprzedzenie traktora z 2 
przyczepami;-)

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
-- 
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S.  Mrożek)
******* >>> !!! UWAGA:  ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE ->:
 > pavel(ten_smieszny_znaczek)aster.pl  <<<<*******
Artur 'futrzak' Maśląg
28-10-2009, 09:19:11
masti pisze:
(...)
> na zewnętrznych to mało, ale są wewnętrzne 

Wewnętrzne są, ponieważ to wysepki.

> no o tym mówię. 15 lat temu lajtowo się to robiło, a teraz to możesz mieć 
> F1 i na da rady :) 

Wiesz, te 450 kilometrów w 4 godziny to średnia ponad 112km/h. Kantem
to raczej lajcik nie był i te 15 lat temu ruch też nie był taki mały.

> ależ ja jeżdżę na luzie. tyle, że wkurza mnie, że tam gdzie dało się 
> wyprzedzić kogoś jadącego 60kmh teraz się nie da i to spowalnia ruch. 

O ile spowalnia w ogólnych rozrachunku? Jeśli mam być szczery, to
rzadko widuję aż takich zawalidrogów, co to wytoczą się z jakiejś
wsi na krajówkę i do najbliższego cmentarza wloką się 60. Można
się przyzwyczaić.

> A kretynów biorących wysepki "po angielsku" to można odstrzelić 

Należałoby.
Olleo
28-10-2009, 07:10:08
> Najprostszą metodą jaką widziałem są wysepki z wysokimi krawężnikami
> (także na zewnętrznych krawędziach drogi). Na takich szykanach lepiej
> nie jechać więcej niż 60-70 km/h bo trudno się w nich zmieścić.

IMHO najprostsza metoda sa ronda na poczatku i koncu wioski, ale moze
ja sie nie znam. Oczywiscie takie, zeby TIR nie musial ich scinac.
Tyle, ze priorytetem powinny byc obwodnice, zeby nie jechalo sie przez
wioski lacznie 150km w trasie 200km.
--
Olleo
szwagier
27-10-2009, 22:14:33
> 
> W odróżnieniu od przebudowy miejsc niebezpiecznych, która dotyczy tylko 
> tych odcinków dróg, gdzie poprzednio koncentrowały się wypadki, 
> uspokojenie ruchu jest działaniem profilaktycznym i kompleksowym. 
> Wprowadza się je na całym obszarze, gdzie występuje problem nadmiernej 
> prędkości i zagrożenie wypadkowe mieszkańców. Oddziaływanie uspokojenia 
> ruchu ma znacznie szerszy zakres. Zapotrzebowanie na uspokojenie ruchu 
> jest bardzo duże, o czym świadczy zainteresowanie samorządów i gotowość 
> do finansowania tych działań: z terenu całego kraju do resortu wpłynęło 
> przeszło 2 850 zgłoszeń podmiotów zainteresowanych udziałem w Programie 
> obejmujących inwestycje o łącznej wartości 3,89 mld zł.
> Mnie tak ciekawi co bedzie w tym poradniku? Kaszpirowski namawiajacy do 
> odprezenia? :) I oczywiscie ile zarzadzajacy programem wezmie za 
> zarzadzanie programem.
> 
> Tak czy inaczej dla popierdalaczy zzymajacych sie na uspokajanie ruchu 
> (vide Przeginia na DK94) nadeszly ciezsze czasy.
> 

No to kuzwa pieknie, jesli wszystkie drogi maja wygladac jak 579 
pomiedzy Lesznem a KAzuniem (mazowieckie) to przesiadam sie na pociag.
Przejazd miedzy kraweznikiem wysepki a kraweznuikiem pobocza jest tak 
waski ze tiry mieszcza sie na nstyk, ciagle jakis laduje sie w wysepke 
albo pobocze. Co wiecej jakis idiota zaraz za tymi wyspekami wymyslil 
przystanki autobusowe..tylko czekam az kogos wyrzuci po kraweznikach i 
jebnie w przystanek.
Tylko ze jak zabije kilka osob to i tak uznaja ze to wina "nadmiernej 
predkosci" a nie zlego uksztaltowania drogi.

szwagier
Adam Szewczak
27-10-2009, 22:39:09
Użytkownik "szwagier" <kcieslakWYTNIJTO@poczta.fm> napisał w wiadomości 
news:hc7nv2$61o$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>
>>
>> W odróżnieniu od przebudowy miejsc niebezpiecznych, która dotyczy tylko 
>> tych odcinków dróg, gdzie poprzednio koncentrowały się wypadki, 
>> uspokojenie ruchu jest działaniem profilaktycznym i kompleksowym. 
>> Wprowadza się je na całym obszarze, gdzie występuje problem nadmiernej 
>> prędkości i zagrożenie wypadkowe mieszkańców. Oddziaływanie uspokojenia 
>> ruchu ma znacznie szerszy zakres. Zapotrzebowanie na uspokojenie ruchu 
>> jest bardzo duże, o czym świadczy zainteresowanie samorządów i gotowość 
>> do finansowania tych działań: z terenu całego kraju do resortu wpłynęło 
>> przeszło 2 850 zgłoszeń podmiotów zainteresowanych udziałem w Programie 
>> obejmujących inwestycje o łącznej wartości 3,89 mld zł.
>> Mnie tak ciekawi co bedzie w tym poradniku? Kaszpirowski namawiajacy do 
>> odprezenia? :) I oczywiscie ile zarzadzajacy programem wezmie za 
>> zarzadzanie programem.
>>
>> Tak czy inaczej dla popierdalaczy zzymajacych sie na uspokajanie ruchu 
>> (vide Przeginia na DK94) nadeszly ciezsze czasy.
>>
>
> No to kuzwa pieknie, jesli wszystkie drogi maja wygladac jak 579 pomiedzy 
> Lesznem a KAzuniem (mazowieckie) to przesiadam sie na pociag.
> Przejazd miedzy kraweznikiem wysepki a kraweznuikiem pobocza jest tak 
> waski ze tiry mieszcza sie na nstyk, ciagle jakis laduje sie w wysepke 
> albo pobocze. Co wiecej jakis idiota zaraz za tymi wyspekami wymyslil 
> przystanki autobusowe..tylko czekam az kogos wyrzuci po kraweznikach i 
> jebnie w przystanek.
> Tylko ze jak zabije kilka osob to i tak uznaja ze to wina "nadmiernej 
> predkosci" a nie zlego uksztaltowania drogi.
>
> szwagier

    No tak w/w trasa jest kolomnie a zapomnialem. Ale to podobnie jak z tym 
odcinkiem kolo Drzewicy. Jak sam na wlasne oczy widzialem jak gosc jadacy 
przedemna zachaczyl o wysepke i sie katapultowal do rowu po przeciwnej 
stronie. Fart ze nikt z naprzeciwka nie jechal.

PZDr
Adam
Marx
28-10-2009, 09:19:39
Jaroslaw Berezowski pisze:
> ruchu ma znacznie szerszy zakres. Zapotrzebowanie na uspokojenie ruchu 
> jest bardzo duże, o czym świadczy zainteresowanie samorządów i gotowość 
> do finansowania tych działań: z terenu całego kraju do resortu wpłynęło 
> przeszło 2 850 zgłoszeń podmiotów zainteresowanych udziałem w Programie 
> obejmujących inwestycje o łącznej wartości 3,89 mld zł.

kazda gmina chce kosic na fotoradarach, a teraz jak mozna je chowac w 
smietnikach czy innych sprytnych miejscach, to dla gminy zysty zysk, 
wiec wszyscy chca sie do tego podatku dossac...
Mapy fotoradarow straca sens, bo sie okaze ze sa wszedzie...
Marx
MarcinJM
28-10-2009, 10:58:40
Jaroslaw Berezowski pisze:
  > Mnie tak ciekawi co bedzie w tym poradniku? Kaszpirowski namawiajacy do
> odprezenia? :) I oczywiscie ile zarzadzajacy programem wezmie za 
> zarzadzanie programem.
> 
> Tak czy inaczej dla popierdalaczy zzymajacych sie na uspokajanie ruchu 
> (vide Przeginia na DK94) nadeszly ciezsze czasy.

Wczoraj zrobilem trase poznan-gizycko. Srednia 55kmph. Przepisowo. Nie, 
u celu nie bylem uspokojony. Bylem zmeczony i WKURWIONY, choc jestem 
czlowiekiem spokojnym.

Prawda jest taka, ze im bardziej zmniejsza sie srednia, tym bardziej 
wzrosnie wypadkowosc, jesli miejscowosci obuduje sie szykanami, 
fotoradarami na (40) to wypadki po prostu przeniosa sie w inne miejsca, 
tam, gdzie bedzie mozna nadrobic "stracony" czas.

Nie ma technicznej mozliwosci zmniejszyc wypadkowosc ponizej pewnego 
poziomu na zatloczonych w obie strony jednopasmowkach.

Po otwarciu A1 Nowe Marzy jkais dygnitarz (lub policjant) w radio 
stwierdzil, ze na odciazonym odcinku starej jedynki wypadkowosc spadla 
PRAKTYCZNIE DO ZERA (to bylo jkaos po pol roku funkcjonowania A1).

Wiec mozemy wymyslac przerozne rozwiazania nie dajac wiary w rozwiazania 
sprawdzone w starej europie.

Nie jestem oredownikiem puszczenia wszystkiego samopas, niech beda 
sensowne ograniczenia, system karania nawet za drobne przekroczenie 
predkosci, ale jesli w jkaiejs wsi jest intensywny ruch to trzeba go 
wyprowadzic poza nia, nie ma innej mozliwosci. Statystyk i 
prawdopodobienstwa sie nie oszuka broszurka pt. "Program Uspokojonego 
Ruchu".

-- 
Pozdrawiam
MarcinJM
Krzysztof Zietara
28-10-2009, 11:55:25
On Wed, 28 Oct 2009 10:58:40 +0100, MarcinJM wrote:

> Po otwarciu A1 Nowe Marzy jkais dygnitarz (lub policjant) w radio 
> stwierdzil, ze na odciazonym odcinku starej jedynki wypadkowosc spadla 
> PRAKTYCZNIE DO ZERA (to bylo jkaos po pol roku funkcjonowania A1).

Spadła. Nie spadła do zera, tylko jakoś o połowę. Poza tym starą jedynkę też
uspokojono...

Tarhimdugurth
-- 
 [S1 - za sygnaturkę]
MarcinJM
28-10-2009, 12:11:14
Krzysztof Zietara pisze:
> On Wed, 28 Oct 2009 10:58:40 +0100, MarcinJM wrote:
> 
>> Po otwarciu A1 Nowe Marzy jkais dygnitarz (lub policjant) w radio 
>> stwierdzil, ze na odciazonym odcinku starej jedynki wypadkowosc spadla 
>> PRAKTYCZNIE DO ZERA (to bylo jkaos po pol roku funkcjonowania A1).
> 
> Spadła. Nie spadła do zera, tylko jakoś o połowę. Poza tym starą jedynkę też
> uspokojono...

To bylo krotko po uruchomieniu tego odcinka (pol roku) wiec 
krotkoterminowo mogla spasc bardzo znacznie.
Zapamietalem ta wypowiedz, bo po raz pierwszy przyznano bez ogrodek , ze 
infrastruktura ma ZNACZACY wplyw na poprawe bezpieczenstwa.

Stra jedynka sama sie pewnie uspokoila w duzej czesci.
Natomiast moje zaciekawienie do dzisiaj wzbudza rozwiazanie ruchu na 
"92" pomiedzy swarzedzem a wrzesnia.

Spora liczba przebudowanych skrzyzowan ze swiatlami i 100m przed 
skrzyzowaniem foto (albo sama budka) i co sie dzieje? stawka zwalnia 
przed foto i majac w oddali zielone prezentuje przecudnej urody lotny 
start do wyscigu.
Pomijajac to, ze swiatla skupiaja pojazdy na drodze zamiat je rozciagnac 
na calej dostepnej dlugosci.

Moja siostra podczas podrozy ta droga zapytala ot tak: a czemu tu rond 
nie pobudowali? (mnostwo miejsca, 2 pasmowka, na bardzo obszerne i 
plynne rondo w sam raz).
Ronda zalatwilyby wszystkie problemy: bezpieczenstwo, wymuszone 
ograniczenie predkosci, nieskupianie wielu pojazdow na malym odcinku 
drogi. Sadze, ze nawet przejscia dla pieszych "na guzik", ktorych jest 
tam sladowa ilosc bylyby wystarczajaco bezpieczne.

-- 
Pozdrawiam
MarcinJM
Qlfon
28-10-2009, 22:08:15
MarcinJM pisze:

> Ronda zalatwilyby wszystkie problemy: bezpieczenstwo, wymuszone 
> ograniczenie predkosci, nieskupianie wielu pojazdow na malym odcinku 
> drogi. 
No tutaj to niekoniecznie tak jest. Zobacz np. rondo w Kolbieli co sie 
tam wyprawia czasami. Skupia sie tam nad wyraz duzo pojazdow z 4 stron.
-- 
Qlfon, Kraków
MarcinJM
29-10-2009, 08:58:14
Qlfon pisze:
> MarcinJM pisze:
> 
>> Ronda zalatwilyby wszystkie problemy: bezpieczenstwo, wymuszone 
>> ograniczenie predkosci, nieskupianie wielu pojazdow na malym odcinku 
>> drogi. 
> No tutaj to niekoniecznie tak jest. Zobacz np. rondo w Kolbieli co sie 
> tam wyprawia czasami. Skupia sie tam nad wyraz duzo pojazdow z 4 stron.

92ka jest rownolegla do A2, na ktora w wiekszosci przeniosl sie ruch.
Raczej nie wystepuje sytuacja, gdzie spod swiatl nie da sie przejechac 
na raz. Chodzi bardziej o to, ze za swiatlami zaczynaja sie niepotrzebne 
wyprzedzania i "przepychanki", ktore nie mialyby miejsca przy obecnosci 
rond. A przed swiatlami hamowania jak sie nie uda "start lotny".

-- 
Pozdrawiam
MarcinJM
Krzysztof Zietara
30-10-2009, 12:52:19
On Wed, 28 Oct 2009 12:11:14 +0100, MarcinJM wrote:
>
> To bylo krotko po uruchomieniu tego odcinka (pol roku) wiec 
> krotkoterminowo mogla spasc bardzo znacznie.
> Zapamietalem ta wypowiedz, bo po raz pierwszy przyznano bez ogrodek , ze 
> infrastruktura ma ZNACZACY wplyw na poprawe bezpieczenstwa.

Miewa. Przestawienie tirów na drogę równoległą też.

Tarhimdugurth
-- 
 [S1 - za sygnaturkę]
Adam Kowalski
28-10-2009, 12:20:43
Użytkownik "Jaroslaw Berezowski" <prezydent@gov.pl> napisał w wiadomości 
news:4esjr6-99d.ln1@news.yarross.net.pl...
> Za wiadomoscia z komplementarnej grupy:
>
> motoryzacja.wnp.pl/program-uspokojenia-ruchu-wejdzie-na-polskie-
> drogi,92403_1_0_0.html
>
> *************
>
> Program Uspokojenia Ruchu wejdzie na polskie drogi
(...)

W innym wątku to pisałem, pozwolę sobie przekleić to tutaj.

Program uspokojenia ruchu jest potrzebny, przede wszystkim w miejscach, 
gdzie z drogi korzystają piesi, rowerzyści czyli głównie w miastach i 
wsiach. Jest to zmniejszenie dominacji ruchu samochodowego w stosunku do 
innych użytkowników drogi. To również uprzywilejowanie komunikacji 
zbiorowej.

Uzyskuje się to przede wszystkim poprzez:
- ronda, minironda, skrzyżowania równorzędne,
- progi zwalniające,
- skrzyżowania i przejścia dla pieszych z wyniesioną powierzchnią,
- azyle dla pieszych,
- optyczne zwężanie pasów ruchu (oznakowanie poziome),
- zamknięcie wjazdu dla samochodów do ścisłych centrów miast (lub wjazd za 
opłatą) - możliwość dotarcia komunikacją zbiorową.
Bydlę
28-10-2009, 12:57:56
Jaroslaw Berezowski wrote:
> Za wiadomoscia z komplementarnej grupy:
> 
> motoryzacja.wnp.pl/program-uspokojenia-ruchu-wejdzie-na-polskie-
> drogi,92403_1_0_0.html
> 
> *************
> 
> Program Uspokojenia Ruchu wejdzie na polskie drogi
> 
> Największym zagrożeniem dla ruchu drogowego w Polsce jest nadmierna 
> prędkość


Jak wiadomo, mordercza i zabójcza jest prędkość:
6, 11, 21, 31, 41, 51, 61, 71 81, 91, 101, 111, 131km/h i każda inna 
prędkość większa od dopuszczonej przepisami.

Osiągnięcie prędkości zabójczej skutkuje śmiercią.

Nie są zabójcze:
- zły stan pojazdu
- zły stan drogi
- brak umiejętności kierowcy
- bezmyślność kierowców i pieszych
-nieumijętność przewidzenia skutkow swoich zachowań u pieszych i kierowców
- itd.

Tylko prędkość zabija...
;>>>



(uwaga! prędkóść nie zabija na terenie Niemiec)

-- 
Bydlę
Adam Kowalski
28-10-2009, 13:04:24
Użytkownik "Bydlę" <bydle@bydle.com> napisał w wiadomości 
news:hc9bko$orj$1@cougar.axelspringer.pl...

> Jak wiadomo, mordercza i zabójcza jest prędkość:

wyborcza.pl/1,100503,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_opisuja_media.html

"Morderca jest kim innym niż to opisują media
Janusz Osadziński2009-07-16, ostatnia aktualizacja 2009-07-16 15:57

Jestem lekarzem, chirurgiem, pracuję w oddziale ratunkowym jednego z 
największych warszawskich szpitali klinicznych. Stołeczne szpitale 
rotacyjnie dyżurują w zakresie ostrych dyżurów urazowych. W jeden dzień 
tygodnia przez 24 godziny trafiają do nas ofiary wypadków komunikacyjnych z 
całego obszaru Warszawy i najbliższych okolic podwarszawskich, a nawet z 
dalszych odległości, jeśli pacjent jest w bardzo ciężkim stanie i wymaga 
specjalistycznego kompleksowego zaopatrzenia. Na tej podstawie czuję się 
upoważniony do wyrażenia własnych wniosków co do sytuacji na drogach.

Po pierwsze: media, policja i politycy kształtują całkowicie nieprawdziwy 
obraz tego co się na polskich drogach dzieje. Gwoli ścisłości: wszyscy są 
zgodni i ja też, bo wiem to z codziennej praktyki, że na polskich drogach 
trwa nieustający horror. Tysiące ludzi ginie zabitych przez drogowych 
morderców. To się zgadza.

Natomiast protestuję przeciwko powtarzaniu i powielaniu mitów co do przyczyn 
tego stanu.


Co wynika z programów informacyjnych wszystkich kanałów telewizyjnych, 
szczególnie w długie weekendy, w dniu 1 listopada lub w wakacje?

Wszystkie media, policja i politycy kreują następujący obraz największego 
zagrożenia na polskich drogach:

Wg nich jest to młodzieniec lat 20-25, który będąc pod wpływem alkoholu lub 
amfetaminy, a najlepiej jedno i drugie, pędzi przez środek miasta 200 km na 
godzinę stuningowaną beemką z ciemnymi szybami, nie zatrzymuje się do 
kontroli policyjnej i po staranowaniu kilkunastu samochodów zatrzymuje się 
na latarni.

W lecie pierwszeństwo obejmuje motocyklista, szybkość wzrasta do 250 km/h, a 
nawet niektóre serwisy bez żenady mówią o 300 km/h.

Diagnoza, utrwalona od wielu lat i powtarzana jako oczywisty, niepodważalny 
dogmat jest jedna: największą przyczyną wypadków w Polsce są: szybkość, 
brawura, alkohol. Czasem, z rzadka, gwoli już największego obiektywizmu, 
ktoś jeszcze wspomni o dziurawych drogach i kiepskim stanie technicznym 
pojazdów.

Adekwatnie do tak zidentyfikowanych zagrożeń podejmuje się akcje: w długi 
weekend tysiące policjantów czai się w krzakach z suszarkami i alkomatami, 
słupów na fotoradary (w większości pustych) oraz znaków ograniczenia 
prędkości jest już więcej niż reklam hurtowni.

I wszyscy niezmiennie demonstrują zdziwienie, szok, oburzenie: "znów na 
drogach w weekend zginęło 80 osób".

To dlaczego zginęło? Na drogi wyległo tysiące policjantów, wszystkie stacje 
telewizyjne na okrągło pokazywały ich w akcji, kiedy ofiarnie wyskakują z 
lizakiem tuż przed pędzący samochód, a potem skruszony kierowca dmucha w 
balonik. Czemu mimo to ci wszyscy ludzie zginęli, a wielokrotnie więcej 
trafiło w ciężkim stanie do szpitala?

Z moich dwudziestoletnich obserwacji, popartych zresztą prowadzonymi przeze 
mnie statystykami, wynika prosta odpowiedź: oni zginęli nie tam gdzie stali 
policjanci, i zginęli nie z takich przyczyn, o jakich wszyscy opowiadają . I 
nie chodzi tu o tak banalny fakt, że policjanci stali na siedemdziesiątym 
kilometrze "gierkówki" a ktoś zginął na siedemdziesiątym piątym.

Chodzi o to, że w Polsce zdecydowana większość ludzi na drodze ginie w 
zupełnie innych okolicznościach niż wynika to z obrazu kreowanego przez 
media, policję i polityków.

Z moich statystyk wynika: małolat w czarnej beemce z ciemnymi szybami pod 
wpływem amfetaminy lub alkoholu trafia do szpitala (lub trafiają jego 
ofiary) raz na dwa miesiące. Motocyklista, który kogoś zabił, trafia się raz 
na pół roku. Natomiast, motocyklista, którego ktoś zabił lub próbował zabić, 
trafia do nas dwa razy w tygodniu.

A wiecie Państwo kto jest, też w moich statystykach, absolutnym numerem 
jeden jeśli chodzi o liczbę ofiar? Jest to pani lat 30-40, trzeźwa, w 
dobrym, służbowym samochodzie, przejeżdżająca pieszego na pasach. To się 
zdarza CODZIENNIE, i to kilka - kilkanaście razy dziennie.

W 24-godzinny ostry dyżur urazowy, w zwykły dzień tygodnia, z terenu 
Warszawy trafia do oddziału ratunkowego co najmniej 15 osób (cięższe 
przypadki, w tym niektóre skrajnie ciężkie) oraz 30 na ortopedię (lżejsze 
przypadki - złamania kończyn bez urazu głowy i narządów wewnętrznych) - osób 
przejechanych podczas próby przekroczenia jezdni na przejściu dla pieszych. 
I jeszcze jedna do kilku osób, które trafiają już nie do nas, ale 
bezpośrednio do Zakładu Medycyny Sądowej, na sekcję zwłok.

Proponuję Państwu redaktorom "Gazety Wyborczej", zwykle bardzo rzetelnie 
przygotowującej materiały do publikacji: sprawdźcie ogólnopolskie statystyki 
we własnym zakresie. Ale krytycznie, nie na zasadzie, że patrol policji 
wpisał w rubryce przyczyna wypadku: szybkość, brawura itp. Po każdych 
wyborach publikujecie bardzo dokładne statystyki kto gdzie na kogo głosował, 
w podziale na kategorie wiekowe, materialne, miejsce zamieszkania, 
wykształcenie itd. Opublikujcie, proszę, podobne statystyki w odniesieniu do 
wypadków komunikacyjnych.

Jeśli najwięcej ludzi zabija 20-letni młodzieniec, to zakażmy wydawania mu 
prawa jazdy przed 25. rokiem życia. Ale jeśli okaże się, że najwięcej ludzi 
zostaje zabitych przez kierowców w wieku 30-60 lat, trzeźwych, którzy nigdy 
w życiu nie przekroczyli 120 km/h, prawo jazdy mają od co najmniej kilku lat 
(a tak właśnie jest !) - to mamy problem.

Bo żadna akcja policyjna ani kampania medialna, w dotychczasowej formie, nie 
powstrzyma tej najgroźniejszej grupy morderców drogowych. WPROST PRZECIWNIE: 
wszystkie te akcje tylko ich uspokajają: "Nie jestem młodym kierowcą, mam 
zwykły samochód 1,3 litra, 70 koni, nie grzeję "gierkówką" 180 km/h, nie 
piłem, więc jadę zadowolony z siebie, prowadzę pewnie, bezpiecznie. Trzask! 
Lecące w powietrzu ciało uderzonego pieszego. Wtargnęła na jezdnię! Wszyscy 
widzieli, wtargnęła prosto pod koła, nie miałem szans!"

Myślicie Państwo, że ktoś, kto kogoś przed chwilą zabił, ma chwilę refleksji 
nad sobą? A może wręcz myślicie, że ktoś taki nie wygrzebie się z wyrzutów 
sumienia do końca życia? Zapewniam, nic z tego. Policja przywozi sprawców 
śmiertelnych wypadków do szpitala na pobranie krwi, więc z nimi muszę 
rozmawiać, choć napełniają mnie wstrętem. Zero refleksji! Zero wyrzutów 
sumienia! "To ta staruszka wtargnęła na pasy! Jakie czerwone, jeszcze było 
żółte!". Pani przywieziona przez policję zrobiła w oddziale ratunkowym 
awanturę mężczyźnie, którego pół godziny wcześniej przejechała wraz z 
prowadzoną przez niego za rączkę pięcioletnią córeczką na przejściu dla 
pieszych, a to oni mieli zielone światło: "Gdzie lazłeś baranie! Ja miałam 
zieloną strzałkę, a więc pierwszeństwo!"

Głównymi przyczynami wypadków w Polsce nie są szybkość, brawura, alkohol, 
dziurawe drogi, kiepskie samochody. Głównymi przyczynami są: bezmyślność, 
skrajna głupota, kretynizm, debilstwo, idiotyzm i durnota kierujących 
samochodami osobowymi.


Las fotoradarów, ani suszarki w krzaczorach tego nie poprawią. Jedyne, co 
może wpłynąć na zmniejszenie liczby ofiar na drogach, to zdeterminowana, 
konsekwentna, organiczna, prawdziwa edukacja od najmłodszych lat. I tu akcja 
"Gazety" spełnia rolę nie do przecenienia. Jestem wam wdzięczny, że w 
pierwszym artykule opisaliście nie dresiarza w beemce czy motocyklistę na 
tylnym kole, ale panią w mercedesie, która zabiła pieszą na przejściu."
Artur 'futrzak' Maśląg
28-10-2009, 13:11:27
Adam Kowalski pisze:
(...)
> "Morderca jest kim innym niż to opisują media
> Janusz Osadziński2009-07-16, ostatnia aktualizacja 2009-07-16 15:57
> 
> Jestem lekarzem, chirurgiem, pracuję w oddziale ratunkowym jednego z 

Raz, ze było, dwa, ze wielokrotnie udowodniono, że materiału tego
nawet nie można nazwać tendencyjnym - jest zwyczajnie nieprawdziwy
jeżeli chodzi o fakty, a tezy tam postawione są wyssane za palca.
Adam Kowalski
28-10-2009, 13:25:12
Użytkownik "Artur 'futrzak' Maśląg" <futrzak@polbox.com> napisał w 
wiadomości news:hc9cd5$t2q$1@inews.gazeta.pl...
> Raz, ze było,

Nie mogę znaleźć. Dasz linka? Chętnie poczytam.

> dwa, ze wielokrotnie udowodniono, że materiału tego
> nawet nie można nazwać tendencyjnym - jest zwyczajnie nieprawdziwy
> jeżeli chodzi o fakty, a tezy tam postawione są wyssane za palca.

Skoro dyskusja już była, to nie będę teraz wyskakiwał jak Filip z konopii i 
wyciągał swoich argumentów.
Adam Kowalski
30-10-2009, 10:17:49
Użytkownik "Adam Kowalski" <xxx@yyy.pl> napisał w wiadomości 
news:hc9bsh$7si$1@news.interia.pl...
>> Raz, ze było,
>
> Nie mogę znaleźć. Dasz linka? Chętnie poczytam.

Podpowiesz?
Olleo
28-10-2009, 14:03:41
> Raz, ze było, dwa, ze wielokrotnie udowodniono, że materiału tego
> nawet nie można nazwać tendencyjnym - jest zwyczajnie nieprawdziwy
> jeżeli chodzi o fakty, a tezy tam postawione są wyssane za palca.

No patrz...

"Jest to pani lat 30-40, trzeźwa, w
dobrym, służbowym samochodzie, przejeżdżająca pieszego na pasach.
[...] zwykły samochód 1,3 litra, 70 koni"

Wypisz wymaluj taka pani potracila mnie na pasach w 2003r.

--
Olleo
Adam Płaszczyca
28-10-2009, 18:57:33
Dnia Wed, 28 Oct 2009 13:11:27 +0100, Artur 'futrzak' Maśląg napisał(a):

> Raz, ze było, dwa, ze wielokrotnie udowodniono, że materiału tego
> nawet nie można nazwać tendencyjnym - jest zwyczajnie nieprawdziwy
> jeżeli chodzi o fakty, a tezy tam postawione są wyssane za palca.

Wszystkie moje kolizje (i te z mojej winy, i te z winy innych) nastąpiły
przy prędkościach dużo niższych od dopuszczalnej. 
Nigdy nei spowodowałem wypadku ani szkód kiedy przekraczałem dozwolona
prędkość. 

-- 
     ___________ (R)
    /_  _______    Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
  ___/ /_  ___    ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
 _______/ /_     Wywoływanie slajdów trzypion.pl/
___________/    PMS++PJ+S*+++P+++M+++W--P+++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++
Olleo
28-10-2009, 13:57:02
> Tylko prędkość zabija...

Nie predkosc, tylko hamowanie... czasem bardzo gwaltowne :P
--
Olleo
kogutek
28-10-2009, 17:32:42
> Za wiadomoscia z komplementarnej grupy:
> 
> motoryzacja.wnp.pl/program-uspokojenia-ruchu-wejdzie-na-polskie-
> drogi,92403_1_0_0.html
> 
> *************
> 
> Program Uspokojenia Ruchu wejdzie na polskie drogi
> 
> NajwiÄ�kszym zagrożeniem dla ruchu drogowego w Polsce jest nadmierna 
> prÄ�dkoĹ�Ä� pojazdów, która jest przyczynÄ� 31% wypadków Ĺ�miertelnych i 
> każdego roku kosztuje życie ponad 1 600 osób. W miastach zbyt szybko 
> jeździ 85% pojazdów, lecz najgorsza sytuacja panuje na odcinkach dróg 
> przechodzÄ�cych przez niewielkie miejscowoĹ�ci, gdzie 94% kierowców 
> przekracza dozwolonÄ� prÄ�dkoĹ�Ä�, pisze resort infrastruktury, który 
> reaguj�c na taki stan rzeczy szykuje Program Uspokojenia Ruchu.
> NajwiÄ�kszym zagrożeniem dla ruchu drogowego w Polsce jest nadmierna 
> prÄ�dkoĹ�Ä� pojazdów, która jest przyczynÄ� 31% wypadków Ĺ�miertelnych i 
> każdego roku kosztuje życie ponad 1 600 osób. W miastach zbyt szybko 
> jeździ 85% pojazdów, lecz najgorsza sytuacja panuje na odcinkach dróg 
> przechodzÄ�cych przez niewielkie miejscowoĹ�ci, gdzie 94% kierowców 
> przekracza dozwolonÄ� prÄ�dkoĹ�Ä�, pisze resort infrastruktury, który 
> reaguj�c na taki stan rzeczy szykuje Program Uspokojenia Ruchu.
> 
> Cho� kierowcy bez w�tpienia maj� na ten temat odmienne zdanie, 
> pomysĹ�odawcy programu twierdzÄ�, że istotnÄ� przyczynÄ� krytycznego stanu 
> rzeczy jest uksztaĹ�towanie dróg i organizacja ruchu, które sprzyjajÄ� zbyt 
> szybkiej jeździe. Program Uspokojenia Ruchu ma obowiÄ�zywaÄ� w latach 
> 2010-2014. B�dzie realizowany na drogach samorz�dowych w obszarze 
> zabudowanym - w miastach, miejscowo�ciach i na obszarach wiejskich. 
> GĹ�ównym celem Programu bÄ�dzie poprawa bezpieczeĹ�stwa ruchu drogowego i 
> zmniejszanie uciÄ�żliwoĹ�ci transportu poprzez zapewnienie bezpiecznej 
> prÄ�dkoĹ�ci pojazdów oraz rozpropagowanie poĹ�ród samorzÄ�dów wiedzy i 
> dobrych praktyk z zakresu uspokojenia ruchu.
> 
> Program Uspokojenia Ruchu b�dzie obejmowa� zestaw komplementarnych 
> dzia�a�:
> - opracowanie przewodnika do uspokojenia ruchu;
> - inwestycje: zadania uspokojenia ruchu wdrażane przez samorzÄ�dy i 
> cz��ciowo finansowane z kredytu EBI;
> - pomoc techniczna: szkolenia z uspokojenia ruchu dla wszystkich 
> zarzÄ�dców dróg oraz zarzÄ�dzanie Programem.
> 
> Przewodnik do uspokajania ruchu jest poddawany konsultacjom spo�ecznym. 
> Zadania inwestycyjne bÄ�dÄ� obejmowaÄ� przebudowÄ� i modernizacjÄ� odcinków 
> dróg
> samorz�dowych na obszarze zabudowanym w celu zapewnienia bezpiecznej 
> prÄ�dkoĹ�ci ruchu pojazdów oraz zmniejszenia uciÄ�żliwoĹ�ci Transportu poprzez
> wdrożenie Ĺ�rodków uspokojenia ruchu. Ocenia siÄ�, że dziÄ�ki realizacji 
> Programu można ocaliÄ� od Ĺ�mierci 500 osób, a prawie 6 000 kolejnych 
> uchroniÄ� przed ciÄ�żkimi obrażeniami ciaĹ�a.
> 
> W odróżnieniu od przebudowy miejsc niebezpiecznych, która dotyczy tylko 
> tych odcinków dróg, gdzie poprzednio koncentrowaĹ�y siÄ� wypadki, 
> uspokojenie ruchu jest dzia�aniem profilaktycznym i kompleksowym. 
> Wprowadza si� je na ca�ym obszarze, gdzie wyst�puje problem nadmiernej 
> prÄ�dkoĹ�ci i zagrożenie wypadkowe mieszkaĹ�ców. OddziaĹ�ywanie uspokojenia 
> ruchu ma znacznie szerszy zakres. Zapotrzebowanie na uspokojenie ruchu 
> jest bardzo duże, o czym Ĺ�wiadczy zainteresowanie samorzÄ�dów i gotowoĹ�Ä� 
> do finansowania tych dzia�a�: z terenu ca�ego kraju do resortu wp�yn��o 
> przeszĹ�o 2 850 zgĹ�oszeĹ� podmiotów zainteresowanych udziaĹ�em w Programie 
> obejmuj�cych inwestycje o ��cznej warto�ci 3,89 mld z�.
> 
> Ca�kowita warto�� Programu Uspokojenia Ruchu jest szacowana na 270 mln 
> euro. Przewiduje siÄ�, że Ĺ�rodki na finansowanie Programu zapewni kredyt 
> Europejskiego Banku Inwestycyjnego (130 mln euro), �rodki w�asne 
> jednostek samorz�du terytorialnego (135 mln euro) oraz Ministerstwo 
> Infrastruktury (5 mln euro). 
> 
> ***********
> 
> Mnie tak ciekawi co bedzie w tym poradniku? Kaszpirowski namawiajacy do 
> odprezenia? :) I oczywiscie ile zarzadzajacy programem wezmie za 
> zarzadzanie programem.
> 
> Tak czy inaczej dla popierdalaczy zzymajacych sie na uspokajanie ruchu 
> (vide Przeginia na DK94) nadeszly ciezsze czasy.
> 
> -- 
> Jaroslaw "jaros" Berezowski
Nad czym tu się zastanawiać. Miasto 40 w dzień 50 w nocy, + tolerancja radaru.
Za miastem 75 autostrada 100. Wszystkie mandaty x 3. Trzeźwość 0,00. Po roku na
każdy spadek o 100 zabitych podniesienie prędkości w mieście o 1 km/h. Za
miastem o 1,5. Mandaty proporcjonalnie mniejsze. Jeszcze bym dołożył że stłuczka
z nieprawidłowo zaparkowanym i nie oznaczonym w specjalny i upierdliwy sposób
samochodem jest zawsze z winy parkującego. 

-- 
Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl


Podobne tematy:
Puchar Polski im. Jana Wdowczyka 18 maja 2008 - Kamień Śląs
Otwarty Puchar Polski WST Runda I
DZIEŃ POLSKIEJ HARCERKI
MISTRZ MOWY POLSKIEJ
Puchar Polski Klasy Delphia 24 Rankingi
Historia Związku Harcerstwa Polskiego
2 programy na stronie głównej