Samo zycie

Kategoria: Oni (i ONI) sa wszedzie.

Wersja archiwalna tematu "Samo zycie" z forum Oni (i ONI) sa wszedzie.



DysoN
27-03-2010, 12:34:50
Miejsce: Indie, sekcja chlodzaca na walcowni	
Czas: okolo 2005 rok
Aktorzy: niemiecki inzynier i indyjscy robotnicy

Niemiec od 3 miesiecy probuje dograc soft sterujacy sekcja chlodzaca ale 
cos mu ciagle dryftuje z niewiadomych powodow i musi ciagle nakladac 
jakies poprawki, do tego rury i zawory zaczynaja sie zatykac z 
niewiadomych powodow jakims szlamem, jakis smrod sie pojawil niemetaliczny.
Obieg wody na takiej sekcji chlodzacej jest raczej zamkniety, 
uzupelniane sa glownie odparowujace braki.
Co sie, verflucht, tam dzieje??

Rozwiazanie zagadki: hindusi sobie urzadzili wielkie sranie i szczanie w 
podziemiach sekcji do zbiornika z woda. Po trzech miesiacach bylo juz 
tego tyle ze zaczelo miec to wplyw na prace i pojawiac zaczely sie 
usterki... Zaczynali miec doslownie blache przetykana gownem jak warstwy 
nalesnikow marmolada.

Na pamiatke do dzis w sofcie zostal zakomentowany kawalek kodu w ktorym
pojawil sie czynnik kompensacyjny nieznanego pochodzenia, nazwany 
pozniej wdziecznie "shit correction factor"

:D
-- 
DysoN  dyson_NO_SPAM@interia.pl GG 2434245
Ankh-Morpork eksperymentowalo z wieloma systemami rzadów, az
osiagnelo forme demokracji znana jako "Jeden Czlowiek, Jeden Glos".
Patrycjusz byl tym Czlowiekiem, ktory mial Glos. -  T. Pratchett
space_jazz
28-03-2010, 10:30:15
I tak powstał najtańszy samochód świata TATA NANO
Sansara
01-04-2010, 13:42:51
DysoN <dyson@szuruburu.ru> wrote:
> hindusi 

Polemizowalabym..

-- 
Jagoda
jeDrASS
02-04-2010, 19:36:10
On 2010-04-01 13:42, Sansara wrote:
> DysoN <dyson@szuruburu.ru> wrote:
>> hindusi
>
> Polemizowalabym..

to jakieś plisnoły?

-- 
jeDrASS
Sansara
03-04-2010, 16:32:39
jeDrASS <wesola_wdowka@krzesloelektryczne.gov> wrote:
> On 2010-04-01 13:42, Sansara wrote:
>> DysoN <dyson@szuruburu.ru> wrote:
>>> hindusi
>>
>> Polemizowalabym..
>
> to jakieś plisnoły?

Bardzo

-- 
Jagoda
jeDrASS
04-04-2010, 16:46:37
On 2010-04-03 16:32, Sansara wrote:
> jeDrASS <wesola_wdowka@krzesloelektryczne.gov> wrote:
>> On 2010-04-01 13:42, Sansara wrote:
>>> DysoN <dyson@szuruburu.ru> wrote:
>>>> hindusi
>>>
>>> Polemizowalabym..
>>
>> to jakieś plisnoły?
>
> Bardzo

tożto jeszcze gotowe jakiego maczeta postawić..
albo inną świątynię opatrzności..

-- 
jeDrASS
Sansara
06-04-2010, 13:34:09
jeDrASS <wesola_wdowka@krzesloelektryczne.gov> wrote:
> On 2010-04-03 16:32, Sansara wrote:
>> jeDrASS <wesola_wdowka@krzesloelektryczne.gov> wrote:
>>> On 2010-04-01 13:42, Sansara wrote:
>>>> DysoN <dyson@szuruburu.ru> wrote:
>>>>> hindusi
>>>>
>>>> Polemizowalabym..
>>>
>>> to jakieś plisnoły?
>>
>> Bardzo
>
> tożto jeszcze gotowe jakiego maczeta postawić..
> albo inną świątynię opatrzności..

Ale nie, ze ja jestem przeciw, tyle, ze po moim pobycie w Indiach trudno 
mi jakiegos Indusa nazwac hindusem, bo poznalam tam glownie buddystow i 
sikhow...Moze faktycznie hindusi siedza w fabrykach i sraja do 
zbiornikow i dlatego ich nie znam, wiec moze nie powinnam polemizowac, 
bo co ja wiem o fabrykach w Indiach
Najmocniej przepraszam

-- 
Jagoda
DysoN
08-04-2010, 22:00:18
Bylo tez tak ze na ulicy wewnatrz huty na kuckach zapierdala 200 bosych 
kobiet w kolorowych okryciach z zmiatkami. Do tego paru kolesi z dlugimi 
kijami co je jebia po plecach jak tylko ktoras wstanie. tzn one 
zamiataja droge.

-- 
DysoN  dyson_NO_SPAM@interia.pl GG 2434245
Ankh-Morpork eksperymentowalo z wieloma systemami rzadów, az
osiagnelo forme demokracji znana jako "Jeden Czlowiek, Jeden Glos".
Patrycjusz byl tym Czlowiekiem, ktory mial Glos. -  T. Pratchett
Jakub A. Krzewicki
08-04-2010, 22:18:55
czwartek, 8 kwietnia 2010 22:00. carbon entity 'DysoN' <dyson@szuruburu.ru>
contaminated pl.rec.paranoja with the following letter:


> Bylo tez tak ze na ulicy wewnatrz huty na kuckach zapierdala 200 bosych
> kobiet w kolorowych okryciach z zmiatkami. Do tego paru kolesi z dlugimi
> kijami co je jebia po plecach jak tylko ktoras wstanie. tzn one
> zamiataja droge.

Skurwiele. Mogliby chociaż zaopatrzyć je w kije od szczotki, żeby zamiatały 
na stojąco. 

-- 
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
Sansara
09-04-2010, 16:54:25
DysoN <dyson@szuruburu.ru> wrote:
> Bylo tez tak ze na ulicy wewnatrz huty na kuckach zapierdala 200
> bosych kobiet w kolorowych okryciach z zmiatkami. Do tego paru kolesi
> z dlugimi kijami co je jebia po plecach jak tylko ktoras wstanie. tzn
> one zamiataja droge.

Tak ogolnie rzecz biorac rzeczywistosc w Indiach jest absurdalna, 
kiczowata, brutalna, niezrozumiala, bo mentalnosc Indusow jest odwrocona 
o 360 stopni i nie sposob pewnych rzeczy zaakceptowac, ale z drugiej 
strony...bylo mi tam cudownie

-- 
Jagoda
Jakub A. Krzewicki
01-07-2010, 12:33:40
sobota, 27 marca 2010 12:34. carbon entity 'DysoN' <dyson@szuruburu.ru>
contaminated pl.rec.paranoja with the following letter:

> Miejsce: Indie, sekcja chlodzaca na walcowni
> Czas: okolo 2005 rok
> Aktorzy: niemiecki inzynier i indyjscy robotnicy
> 
> Niemiec od 3 miesiecy probuje dograc soft sterujacy sekcja chlodzaca ale
> cos mu ciagle dryftuje z niewiadomych powodow i musi ciagle nakladac
> jakies poprawki, do tego rury i zawory zaczynaja sie zatykac z
> niewiadomych powodow jakims szlamem, jakis smrod sie pojawil
> niemetaliczny. Obieg wody na takiej sekcji chlodzacej jest raczej
> zamkniety, uzupelniane sa glownie odparowujace braki.
> Co sie, verflucht, tam dzieje??
> 
> Rozwiazanie zagadki: hindusi sobie urzadzili wielkie sranie i szczanie w
> podziemiach sekcji do zbiornika z woda. Po trzech miesiacach bylo juz
> tego tyle ze zaczelo miec to wplyw na prace i pojawiac zaczely sie
> usterki... Zaczynali miec doslownie blache przetykana gownem jak warstwy
> nalesnikow marmolada.
> 
> Na pamiatke do dzis w sofcie zostal zakomentowany kawalek kodu w ktorym
> pojawil sie czynnik kompensacyjny nieznanego pochodzenia, nazwany
> pozniej wdziecznie "shit correction factor"
> 
> :D

Najbardziej zabawne, że ci Hindusi w hutnictwie mieli dwa tysiące lat więcej 
doświadczenia niż ten gópi niemiecki inżynier. 
ru.wikipedia.org/wiki/????????_???????_?_????
Sranie i szczanie do wody do obróbki stali to u nich normalka i ma uświęconą 
tradycję co najmniej od czasów nieśmiertelnego alchemika Nagardżuny. Gówno 
ludzkie kumuluje ponoć spożywane przez człowieka śladowe ilości metali 
szlachetnych i półszlachetnych, stąd dodawanie tej substancji do wody 
używanej do gorącej obróbki ma niejako w zamyśle polepszać jakość stopu.

-- 
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
Ned Kelly
28-03-2010, 14:43:18
>> pozniej wdziecznie "shit correction factor"
>>
>> :D
>
I would rather incline to the other possibility:
' Shit happen'  ;D
Erol
04-04-2010, 22:15:48
"Jakub A. Krzewicki" $a84$...
>> Miejsce: Indie, sekcja chlodzaca na walcowni
>> Czas: okolo 2005 rok
>> Aktorzy: niemiecki inzynier i indyjscy robotnicy
>>
>> Niemiec od 3 miesiecy probuje dograc soft sterujacy sekcja chlodzaca ale
>> cos mu ciagle dryftuje z niewiadomych powodow i musi ciagle nakladac
>> jakies poprawki, do tego rury i zawory zaczynaja sie zatykac z
>> niewiadomych powodow jakims szlamem, jakis smrod sie pojawil
>> niemetaliczny. Obieg wody na takiej sekcji chlodzacej jest raczej
>> zamkniety, uzupelniane sa glownie odparowujace braki.
>> Co sie, verflucht, tam dzieje??
>>
>> Rozwiazanie zagadki: hindusi sobie urzadzili wielkie sranie i szczanie w
>> podziemiach sekcji do zbiornika z woda. Po trzech miesiacach bylo juz
>> tego tyle ze zaczelo miec to wplyw na prace i pojawiac zaczely sie
>> usterki... Zaczynali miec doslownie blache przetykana gownem jak warstwy
>> nalesnikow marmolada.
>>
>> Na pamiatke do dzis w sofcie zostal zakomentowany kawalek kodu w ktorym
>> pojawil sie czynnik kompensacyjny nieznanego pochodzenia, nazwany
>> pozniej wdziecznie "shit correction factor"
>>
>> :D
>
> Najbardziej zabawne, że ci Hindusi w hutnictwie mieli dwa tysiące lat 
> więcej
> doświadczenia niż ten gópi niemiecki inżynier.
> ru.wikipedia.org/wiki/????????_???????_?_????
> Sranie i szczanie do wody do obróbki stali to u nich normalka i ma 
> uświęconą
> tradycję co najmniej od czasów nieśmiertelnego alchemika Nagardżuny. Gówno
> ludzkie kumuluje ponoć spożywane przez człowieka śladowe ilości metali
> szlachetnych i półszlachetnych, stąd dodawanie tej substancji do wody
> używanej do gorącej obróbki ma niejako w zamyśle polepszać jakość stopu.


Zawsze uważałem i twierdziłem, że gówno czyni cuda


Podobne tematy:
Aborcja-walka o życie. Jak walczyć!!!
Sposób na życie ?
Pamiętajmy o Tych co ODDALI ŻYCIE...
Aborcja-walka o życie. Jak walczyć!!!
Jak bęzzie wyglądało moje życie?WAŻNE - temat powtórzony
Sprawdź ile osób nosi to samo nazwisko co ty ?
Studenckie życie