Szarpanie -cinquecento900 Pomocy!

Kategoria: alt.pl.misc.samochody.fiat

Wersja archiwalna tematu "Szarpanie -cinquecento900 Pomocy!" z grupy alt.pl.misc.samochody.fiat



Kuba
2 Paź 2006, 16:00
Witam
Auto to CC900 z gaznikiem Weber
OD jakiegos czasu zauwazylem dziwną przypadlosc:
Silnik cieply, rozpedzam się i czuję na 1,2 czasem 3 biegu delikatne
szarpanie jakby go cos trzymalo, ALE jak wciasne pedal przyspieszenia
stanowczo w dół do podlogi to tak jakby juz chcial jechac dostaje mocy przy
pewnych wysokich obrotach, kiedy juz jade ze stala predkoscia jest ok lecz
tez jakby taki byl oslabniety. Myslalem ze to moze paliwo jakies kiepskie bo
tankowalem na dziwnych stacjach ale nie.. ostatnie tankowania na dobrej
znanej mi stacji.
Czy ktos mial taki przypadek??

Sprawdzilem przewody WN w nocy - wymienlem na nowe bo iskrzyly jak
szalone...
Jakies sugestie?
Jak sprawdzic pompke paliwa?? (mechaniczna)

Pozdrawiam!
Qba

////@rYo
3 Paź 2006, 16:50
Użytkownik Kuba napisał:

Witam
Auto to CC900 z gaznikiem Weber
OD jakiegos czasu zauwazylem dziwną przypadlosc:


obawiam sie ze to gaźnik. mam podobnie, diagnozowałem już wiele :-(
pompe, świece, cewki zapłonowe, przewody, filtry itp ... miechanik
pwiedział ze prawdopodobnie gaźnik i dysza wolnych obrotów ... jestem na
etapie szukania fachowca od gaźników (wszyscy jak słyszą naprawa gaźnika
nagle mają roboty do 2016'ego:-) )
Jak uda Ci się coś ustalić bedę wdzieczny za wymianę doświadczeń :)

Kuba
3 Paź 2006, 17:08
Hmmm Gaznik to nie wiem.. to zostawie na koniec.. jak juz to napewno trzeba
go rozebrac i przedmuchac, a to nic az tak skomplikowanego jesli ma się
troche coś z majsterkowicza... ;-) tymbardziej ze to Weberek a nie Aisan
Brrr.

ale jak narazie wlasnie obejrzałem sobie pracujacy silniczek w ciemnym
garazu i :
Po wymianie kilka dni temu przewodow WN bo siwiecily jak swiatełka na
choince, zauważylem ze z kolei iskrzy sie w gniazdach swiec!
No to ja juz nie wiem.. Swiece maja przebicie??
Podejrzewam ze one sa juz jednak stare i tak i tak trzeba je wymienic tak
wiec jutro zakupuje Jakies NGK i pochwale sie efektem...

////@rYo
3 Paź 2006, 17:39
Użytkownik Kuba napisał:

Hmmm Gaznik to nie wiem.. to zostawie na koniec.. jak juz to napewno trzeba
go rozebrac i przedmuchac,


rozebrałem i przedmuchalem niestety nic nie dało :( ktoś by musiał na to
fachowym okiem popatrzeć ... dodam jeszcze ze mam LPG i na gazie mój
szerszeń chodzi jak złoto a na benzynce tragedia tak jak opisywałeś. Co
do świec to mam dobry zwyczaj że zawsze wymieniam komplet przewody + świece

  pozdrawiam

Dr.Endriu
3 Paź 2006, 18:01

troche coś z majsterkowicza... ;-) tymbardziej ze to Weberek a nie Aisan
Brrr.


A z tym Aisanem to tak żle?

Kuba
4 Paź 2006, 04:00

A z tym Aisanem to tak żle?


Zle czy nie zle.. w kazdym razie nikt nie chcial mi tego ustawic (aisana) i
w ogole sie brac za to, a wszyskie porady dotyczace samodzielnych napraw i
regulacji z grup nie pomogły, wiec w koncu musilalem sie pozbyc 700-tki bo
nie dalo sie tym jezdzic

Dr.Endriu
4 Paź 2006, 04:19

| A z tym Aisanem to tak żle?

Zle czy nie zle.. w kazdym razie nikt nie chcial mi tego ustawic (aisana)
i
w ogole sie brac za to, a wszyskie porady dotyczace samodzielnych napraw i
regulacji z grup nie pomogły, wiec w koncu musilalem sie pozbyc 700-tki bo
nie dalo sie tym jezdzic


Za niedługo kupię sobie silniczek na allegro z aissankiem (około 500zł).
A że z  natury jestem dociekliwy, że efektem tej docieklwości będzie to, iż
pierwszy
w moim mieście będę podejmował się regulacji cienkiego z tym gaźniczkiem :)

Kuba
6 Paź 2006, 07:43
i po wymianie swiec.. nowiutkie Iskierki nawet pomogły..
nie ma juz szarpniec jest nawet jakby "zywszy" ale to nie to co kiedys
No ale co... mulak jest jak jest deszczowo i nie wem o co chodzi
Chyba jednak przedmucham ten gaznik no bo nic innego dolegac mu nie moze
Dr.Endriu
7 Paź 2006, 03:07

i po wymianie swiec.. nowiutkie Iskierki nawet pomogły..
nie ma juz szarpniec jest nawet jakby "zywszy" ale to nie to co kiedys
No ale co... mulak jest jak jest deszczowo i nie wem o co chodzi
Chyba jednak przedmucham ten gaznik no bo nic innego dolegac mu nie moze


Z tym deszcem to jest zastanawiające..bo u mnie jest dokładnie tak samo.
Wystarczy że popada, i gdzieś jakiaś wilgoś wejdzie (gdzie to jeszcze nie
ustaliłem)
to samochód dosłownie tracii moc, i trzeba jeździć na ssaniu....

(ach ta włoska technologia)

Inna sprawa że wogóle nie posiadam jednego wężyka (jeżeli jest ktoś
zainteresowany to podam którego)
(w sieci wężyków :)....), i jeżdże bez niego już dwa lata....:). Może to on
daje takie efekty....

////@rYo
7 Paź 2006, 06:51

Z tym deszcem to jest zastanawiające..bo u mnie jest dokładnie tak samo.
Wystarczy że popada, i gdzieś jakiaś wilgoś wejdzie (gdzie to jeszcze nie
ustaliłem)
to samochód dosłownie tracii moc, i trzeba jeździć na ssaniu....


a s tą utrata mocy przy wilgotnym to moze jednak cewki zapłonowe?

m.

STranger
7 Paź 2006, 07:43

| Z tym deszcem to jest zastanawiające..bo u mnie jest dokładnie tak
| samo.
| Wystarczy że popada, i gdzieś jakiaś wilgoś wejdzie (gdzie to jeszcze
| nie
| ustaliłem)
| to samochód dosłownie tracii moc, i trzeba jeździć na ssaniu....

a s tą utrata mocy przy wilgotnym to moze jednak cewki zapłonowe?


właśnie... albo nieszczelny/zużyty  filtr powietrza i bokiem do gaźnika
zaciąga wilgotne powietrze?

Kuba
7 Paź 2006, 15:15
no no.. ktory to??? bo ja kiedys tez odkrylem cos takiego ze mialem jeden
wezyk sciagniety i jakby lepiej bylo ale to moze tylko moja podswiadomosc
tak dziala :-)

AAAAA dzis dmuchalem gaznik i g...o dalo Oooo!
jeszcze tylko rzeczywiscie te cewki zostaly hehe moze maja przebicie?
ale juz mi sie nie chce grzebac.. blee

(w sieci wężyków :)....), i jeżdże bez niego już dwa lata....:). Może to
on
daje takie efekty....


Dr.Endriu
8 Paź 2006, 07:31

no no.. ktory to??? bo ja kiedys tez odkrylem cos takiego ze mialem jeden
wezyk sciagniety i jakby lepiej bylo ale to moze tylko moja podswiadomosc
tak dziala :-)


Dotyczy to gaźnika Aissan w 700, a nie jak w temacie 900, tam gażnik jest
inny.

http://nmp2.w.interia.pl odnośnik CC Rurki

...jeżdże bez tej rurki już od roku odkąd zostałem posiadaczem mojego
cieniola .

Poprzedni własciciel mówił, że urwało mu się wyjście termozaworu dwudrożnego
(jedno z trzech),
po czym opowiadał iz po prostu zalepił obie końcówki tasmą samoprzylepna, a
rurkę wywalił.
I tak już zostało. Termozawór kosztuje 200 zł i szkoda mi wydawać szmal na
tą część.
Jak na razie jeżdżę z powodzeniem bez tej rurki.

Marzy mi się zdobycie gdzieś na allegro jakiegoś  silniczka do remontu z
gażnikiem z Fiata Bis
i z mechanicznym ssaniem. Nie za bardzo uśmiecha mi się remontować tego
rurkowego diabła
z tysiacami termozaworów i bóg wie jescze czym....

A tak na marginesie: konstuktor tego silnika chyba miał zboczenie na punkcie
rurek.
Napier....olił ich tyle, że na sam ich widok w silniku dostawał rurkowego
orgazmu.....

Kuba
10 Paź 2006, 15:58

Chyba jednak przedmucham ten gaznik no bo nic innego dolegac mu nie moze


NIC NIE DAŁO! :-(



Podobne tematy:
Kurs pierwszej pomocy
Pomocy :p
JESTEM NOWY POMOCY
pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mam problem z astra bertone!!!
szarpanie przy ruszaniu corsa 17D
Pomocy spalanie jak w czołgu
Wzywanie pomocy w górach.