Czy warto kupić auto nierejestrowane + opłaty

Kategoria: alt.pl.misc.samochody.gielda

Wersja archiwalna tematu "Czy warto kupić auto nierejestrowane + opłaty" z grupy alt.pl.misc.samochody.gielda



gaston
31 Maj 2005, 12:15
(akcyza,  vat???) czy też lepiej na to uwazać?? Jak to jest z przenoszeniem
opłat na pośrednika a płaceniu ich przez końcowego nabywcę. Prosze o rady.

Pozdr
Gaston

Prosty
31 Maj 2005, 12:30
"gaston" <gast@onet.pl:

(akcyza,  vat???) czy też lepiej na to uwazać?? Jak to jest z
przenoszeniem opłat na pośrednika a płaceniu ich przez końcowego nabywcę.
Prosze o rady.


Nie ma co sie bac, aczkolwiek to sporo bieganiny i wcale tak tanio nie
jest - trzeba zaplacic akcyze ( warto miec umowe na nizsza kwote w euro, ale
bez przegiec ), VAT - 22%, do tego 1 przeglad, tlumaczenia itp.. Moze opisz
dokladniej co masz na oku, cos doradze :)

Chcialem wyslac na maila, ale cos nie bangla ;]

Pozdr
Gaston


--
Maciek

gaston
31 Maj 2005, 12:48

"gaston" <gast@onet.pl:

| (akcyza,  vat???) czy też lepiej na to uwazać?? Jak to jest z
| przenoszeniem opłat na pośrednika a płaceniu ich przez końcowego nabywcę.
| Prosze o rady.

Nie ma co sie bac, aczkolwiek to sporo bieganiny i wcale tak tanio nie
jest - trzeba zaplacic akcyze ( warto miec umowe na nizsza kwote w euro,
ale
bez przegiec ), VAT - 22%, do tego 1 przeglad, tlumaczenia itp.. Moze
opisz
dokladniej co masz na oku, cos doradze :)

Chcialem wyslac na maila, ale cos nie bangla ;]


Zastanawiam się nad autem które mogło by kosztować jakieś 3-4 tys. euro.
Jaką te wartość warto by wpisać w papiery? Myślę ze być może sam się tam
wybiorę jak na miejscu ktoś mi coś ustawi. Poza tym są w komisach auta tutaj
+ opłaty. Oczywiście są one formalnie warto 300 euro:))) Trochę się jednak
pietram że ktoś może to zacząć weryfikować. Wiec wolałbym by sprzedawca sam
to opłacał. Ale ten z kolej twierdzi że nie może tego zrobić to jeśli kupił
samochód za 300 euro a przedał za np. 18 tys zł to było by to nieco dziwne
(miałby spory dochód no nie :?))))). Co innego jak taką wartość ma końcowy
nabywca. Tak mnie poinformowano w chyba w dośc poważnym komisie mającym
jakies 100 aut.

Gaston

ps.
to moze gast@poczta.onet.pl lub gast@interia.pl

gaston
31 Maj 2005, 14:21
dzieki

"gaston" <gast@onet.pl:

| (akcyza,  vat???) czy też lepiej na to uwazać?? Jak to jest z
| przenoszeniem opłat na pośrednika a płaceniu ich przez końcowego nabywcę.
| Prosze o rady.

Nie ma co sie bac, aczkolwiek to sporo bieganiny i wcale tak tanio nie
jest - trzeba zaplacic akcyze ( warto miec umowe na nizsza kwote w euro,
ale
bez przegiec ), VAT - 22%, do tego 1 przeglad, tlumaczenia itp.. Moze
opisz
dokladniej co masz na oku, cos doradze :)

Chcialem wyslac na maila, ale cos nie bangla ;]

| Pozdr
| Gaston

--
Maciek


makes
1 Cze 2005, 03:09

(akcyza,  vat???) czy też lepiej na to uwazać?? Jak to jest z
przenoszeniem
opłat na pośrednika a płaceniu ich przez końcowego nabywcę. Prosze o rady.


hi

musisz pamiętać że opłaty administracyjne ( ok 1050zł - przegląd, karta
pojazdu, tlumaczenie, US etc) + akcyza uzależniona od wysokości rachunku.

pozdro
mak

JjF
1 Cze 2005, 17:07
Witam

    Sam ostatnio szukam jakiegoś Jeepa Cherokee. Wszystko co do tej pory
oglądałem to autka ściągnięte z Niemiec - jedne już przerejestrowane inne
jeszcze na celnych blachach.
    Moje wnioski są takie, że... lepiej tych na celnych nie brać
(przynajmniej w wypadku Cherokeech).
    Ponieważ zacząłem się interesować technologią Jeepów, żeby samemu móc
wstępnie ocenić stan techniczny pojazdu to mogłem sporo zauważyć w każdym
egzemplarzu (po obejrzeniu kilku, po odwiedzeniu serwisu i dokładnemu
przyjrzeniu się jak oni robią przegląd, po odwiedzeniu stacji kontroli
pojazdów i również zlustrowaniu ich roboty, zadaniu wieeeeelu pytań ludziom
z tych serwisów (odpowiadali bardzo chętnie)) teraz jestem w stanie
właściwie na oko ocenić czy pojazd jest OK czy nie - mówię tylko o
Cherokeech.

    No i spostrzeżenia: wszyskie te auta ściągnięte z Niemiec miały dzwona
(i to solidnego), którego absolutnie nie widzisz jak nie wiesz na co
patrzeć. Efekt jest taki, że te co są na PL blachach przeszły przegląd
dzięki znajomościom handlarza (to się często zdaża), a te na celnych
blachach pewnie są na celnych bo dany handlarz nie ma odpowiednich
znajomości, albo już zaden mechanik nie chce mu podbić nawet po znajomości.

    Jeśli chodzi o kwestie prawne to wszystko zależy jak chcą robić z umową.
Niektórzy podpisują nową pomiędzy Tobą a handlarzem inni chcą kombinować ze
sfałszowaniem tej Niemieckiej tak jakbyś to Ty osobiście kupił auto w
dojczlandzie.

    Generalnie trzeba baaaaaaardzo uważać, być cholernie dociekliwym i
cierpliwym (obejrzeć wnikliwie minimum 5 aut + odwiedzić porządny serwis).
Nie twierdzę, że kupno takiego auta jest niewykonalne, ale ja już się
właściwie zdecydowałem, że sam się wybiorę w wakacje do Niemiec i tam sobie
coś sam wybiorę.
    Podstawową zaletę takigo rozwiązania jest to, że jak auto walone to
kupujesz jako walone (nie naprawiane w garażu), więc od razu widzisz co mu
jest, a nie że musisz lecię cna pomiar geometrii za 100zł, żeby się
dowiedzieć, że autko to trapez.

pozdrawiam

(akcyza,  vat???) czy też lepiej na to uwazać?? Jak to jest z
przenoszeniem
opłat na pośrednika a płaceniu ich przez końcowego nabywcę. Prosze o rady.

Pozdr
Gaston




Podobne tematy:
Moro - kto może załatwić? gdzie kupić?
A moze warto sytac czy w ogóle potrzebujemy patriotyzmu
Dlaczego warto sformułować swój manifest?
Jak Kupić
Jak Kupić Slota
Czy warto kupić P525 ?
Czy warto kupić P525 ?