chyba padł silnik krokowy

Kategoria: alt.pl.misc.samochody.renault

Wersja archiwalna tematu "chyba padł silnik krokowy" z grupy alt.pl.misc.samochody.renault



kom...@poczta.gazeta.pl
13 Lis 2005, 13:53
Mam  Megane 2.0 (benzyna + gaz) silnik F3R. Od jakiegoś czasu auto nie miało
wystarcającej mocy żeby normalnie ruszyć z miejsca. Na ciepłym silniku było
to mniej zauważalne. Aż pewnego dnia podczas jazdy obroty jałowe wskoczyły
na jakieś 3tyś  i już tak zostało.
Co jest grane i co powinienem z tym z robić?
balbiusz
14 Lis 2005, 16:47
W poście dl824e$51@atlantis.news.tpi.pl
 Użytkownik wystukał(a):

Mam  Megane 2.0 (benzyna + gaz) silnik F3R. Od jakiegoś czasu auto
nie miało wystarcającej mocy żeby normalnie ruszyć z miejsca. Na
ciepłym silniku było to mniej zauważalne. Aż pewnego dnia podczas
jazdy obroty jałowe wskoczyły na jakieś 3tyś  i już tak zostało.
Co jest grane i co powinienem z tym z robić?


Tak jak piszesz to silnik krokowy. Miałem to samo jakieś 2 tygodnie temu
jadąc do pracy rano. Poniżej 3 tys. silnik nie schodził. Najlepsza jest
wtedy zmiana biegów, wciskam sprzęgło i obroty skaczą ponad 4 tys., zmiana
biegu, puszczenie sprzęgła i ostry skok do przodu... Po kilku godzinach
postoju w drodze powrotnej do chaty nie miałem już problemów, ale na wszelki
wypadek powiedziałem swojemu mechanikowi, żeby rozejrzał się i sprawdził w
hurtowni po ile chodzą te silniczki, bo czuję, że wymiana niedługo :/

kom...@poczta.gazeta.pl
14 Lis 2005, 19:49
    zrobiłem mały eksperyment czy jak to tam nazwać : odkręciłem filtr
powietrza i włączyłem silnik i obroty spadły do 2k. Oczywiście wyczyściłem
wcześniej otoczenie kanału dolotowego na wszelki wypadek aby nic sie do
środka nie dostało.
    Jutro czyli dzisiaj planuje wykręcić ten silnik krokowy i zobaczyć czy
coś da sie poczyścić. A ten filtr odkręciłem bo kolega z pracy powiedział że
miał podobny problem i sie okazało że do komory z filtrem dostał mu sie
wróbel i też miał problemy ze stabilizacją obrotów.
dzięki za info
marky
15 Lis 2005, 07:13
kom@poczta.gazeta.pl napisał(a):
    zrobiłem mały eksperyment czy jak to tam nazwać : odkręciłem filtr
powietrza i włączyłem silnik i obroty spadły do 2k. Oczywiście wyczyściłem
wcześniej otoczenie kanału dolotowego na wszelki wypadek aby nic sie do
środka nie dostało.
    Jutro czyli dzisiaj planuje wykręcić ten silnik krokowy i zobaczyć czy
coś da sie poczyścić. A ten filtr odkręciłem bo kolega z pracy powiedział że
miał podobny problem i sie okazało że do komory z filtrem dostał mu sie
wróbel i też miał problemy ze stabilizacją obrotów.
dzięki za info


o ile mnie skleroza nie myli to w f3r jest zawor hitachi, a nie typowy
krokowy. Trzeba wyczyscic.
kom...@poczta.gazeta.pl
15 Lis 2005, 08:50

o ile mnie skleroza nie myli to w f3r jest zawor hitachi, a nie typowy
krokowy. Trzeba wyczyscic.


a gdzie jest ten zawór?  czy w tym miejscu gdzie powinien być krokowy?

kom...@poczta.gazeta.pl
15 Lis 2005, 10:34
Znalazłem ten zawór hitachi wyczyściłem umyłem i nadal to samo 3 tysiące i
schodzi momentami do 2.5 nadal obroty nie stabilne.
Mam pytanie odnośnie tego zaworu. W środku jest trzpień który prawdopodobnie
jest poruszany za pomocą cewki. Ten trzpień (i to mnie troche dziwi) ma doś
duży luz po obwodzie więc jeśli ma on coś regulować to regulacja nie zacznie
się od zera ale od jakieś początkowej wartości większej od zera tzn już na
wstępie będzie przedostawać się powietrze. Moze tego luzu ma nie być !?
.
16 Lis 2005, 06:48

Znalazłem ten zawór hitachi wyczyściłem umyłem i nadal to samo 3 tysiące i
schodzi momentami do 2.5 nadal obroty nie stabilne.
Mam pytanie odnośnie tego zaworu. W środku jest trzpień który
prawdopodobnie
jest poruszany za pomocą cewki. Ten trzpień (i to mnie troche dziwi) ma
doś
duży luz po obwodzie więc jeśli ma on coś regulować to regulacja nie
zacznie
się od zera ale od jakieś początkowej wartości większej od zera tzn już na
wstępie będzie przedostawać się powietrze. Moze tego luzu ma nie być !?


Proponuję odłączyć akumulator. Komputer zczyta na nowo stany czujników i
może problem zniknie.

Pozdrawiam.

janosik
16 Lis 2005, 09:26
. napisał(a):

| Znalazłem ten zawór hitachi wyczyściłem umyłem i nadal to samo 3 tysiące i
| schodzi momentami do 2.5 nadal obroty nie stabilne.
| Mam pytanie odnośnie tego zaworu. W środku jest trzpień który

prawdopodobnie

| jest poruszany za pomocą cewki. Ten trzpień (i to mnie troche dziwi) ma

doś

| duży luz po obwodzie więc jeśli ma on coś regulować to regulacja nie

zacznie

| się od zera ale od jakieś początkowej wartości większej od zera tzn już na
| wstępie będzie przedostawać się powietrze. Moze tego luzu ma nie być !?

Proponuję odłączyć akumulator. Komputer zczyta na nowo stany czujników i
może problem zniknie.

Pozdrawiam.


Mam identyczny problem w lagunie 1,8 z 98 roku.Napewno silnik krokowy
jest padnięty , a elektryk sprawdził mi to w prosty sposób.Przy
uruchomionym silniku (obroty ok 2000 bez gazu) lekko uderzył w ten
silniczek kluczem , obroty spadły do normalnych.Wyczyszczenie silniczka
nic nie daje.Raz jest dobrze ,a raz źle.Faktycznie ten trzpień i u mnie
ma luzy.To jest napewno przyczyna wariowania obrotów.Pytałem używany ok
180 cenią.Ciekawe czy ktoś rozbierał ten silniczek do rosołu.Bo po
mojemu jakby dobrać się do tego trzpienia poprzez rozgięcie zaprasowanej
podstawy , to by doszlifował ten zaworek , wymienił sprężynkę na inną (
być może jest wyrobiona ) i może by pomogło.Kombinował ktoś w ten sposób
?Lub dobrał się ktoś do tego trzpienia , żeby go na wierzch wyjąć?

kom...@poczta.gazeta.pl
16 Lis 2005, 10:45
    jak już 'marky' wcześniej powiedział w silniku F3R nie ma silnika
krokowego tylko jest zawór hitachi.
U mnie to wygląda tak że 2 przewody idą do czegoś co przypomina
elektromagnes (cewka ma jakieś 50-100 omów) w osi jest trzpienik który łączy
się z nastepnym elementem tzn z właściwym zaworem. Zawór można odkręcić od
cewki-elektromagnesu.
Ten zawór moze jest i u mnie i u ciebie jednakowy. Jak wspomniałeś mechanik
uderzył w ten silniczek i wtedy obroty spadły do własciwych wiec to tylko
silniczek jest uszkodzony (może tłoczek się w śrroku zatarł) - zawór może
być dobry. Ten luz w zaworze może być konieczny żeby przepływała jakaś
początkowa ilość powietrza a ten zawór moze tylko wpuszczać go więcej. To
jest wg mnie bardziej prawdopodobne bo jakaś mała ilość powietrza do układu
musi wpadaś żeby było spalanie. zawór dodaje go tylko więcej lub mniej.
Nie wiem również czy ten elektromagnes u mnie przyjmuje tylko dwie wartości
otwórz-zamknij czy też otwarte-pośrednie-zamknięte (to by mi bardziej
pasowało do całej filozofi działania tego zespołu)
janosik
16 Lis 2005, 16:40
kom@poczta.gazeta.pl napisał(a):
    jak już 'marky' wcześniej powiedział w silniku F3R nie ma silnika
krokowego tylko jest zawór hitachi.
U mnie to wygląda tak że 2 przewody idą do czegoś co przypomina
elektromagnes (cewka ma jakieś 50-100 omów) w osi jest trzpienik który łączy
się z nastepnym elementem tzn z właściwym zaworem. Zawór można odkręcić od
cewki-elektromagnesu.
Ten zawór moze jest i u mnie i u ciebie jednakowy. Jak wspomniałeś mechanik
uderzył w ten silniczek i wtedy obroty spadły do własciwych wiec to tylko
silniczek jest uszkodzony (może tłoczek się w śrroku zatarł) - zawór może
być dobry. Ten luz w zaworze może być konieczny żeby przepływała jakaś
początkowa ilość powietrza a ten zawór moze tylko wpuszczać go więcej. To
jest wg mnie bardziej prawdopodobne bo jakaś mała ilość powietrza do układu
musi wpadaś żeby było spalanie. zawór dodaje go tylko więcej lub mniej.
Nie wiem również czy ten elektromagnes u mnie przyjmuje tylko dwie wartości
otwórz-zamknij czy też otwarte-pośrednie-zamknięte (to by mi bardziej
pasowało do całej filozofi działania tego zespołu)


Ale jednak zadziałanie na niego mechanicznie, czyli uderzenie w niego
powoduje,powrót do normalnej pracy - a co wskazuje jednak na usterkę
mechaniczną.Faktycznie u mnie jest też hitachi , teraz kojarzę..Być może
jest tam jakaś szczelinką , ale nie jestem w stanie tego zobaczyć.Chyba
, że ktoś z grupowiczów ma takowy silniczek uszkodzony i pokusiłby się w
celach edukacyjnych o rozwalenie obudowy mechanizmu tłoczka.Być może
faktycznie  np. trzeba wymienić sprężynkę i papierkiem przelecieć
powierzchnię  tłoczka.Polak potrafi -:)
kom...@poczta.gazeta.pl
18 Lis 2005, 10:19
    Coś powodowało że auto przy ruszaniu było słabe (może kable a może ta
zaślepka już była lużna - nie zam się) To 'coś' spowodowało że w pewnym
momencie gaz walnął,  podniosły się klapki w filtrze powietrza i zaślepka
wypadła. Byłem na diagnostyce i fachowiec powiedział co jest popsute i
naprawił wszystko za 75 zł razem z częściami. Być może tym czymś były kable
w.n. wymieniłem przed tym wybuchem a teraz po naprawie jest wszystko ok.
Niestety posiadacze gazu kable wymieniac co 40 tyś a świece co 15 - tak
powiedział mechanik.
hey


Podobne tematy:
10 kroków do Zlotu ZHP Kraków 2010
Opel Astra nie pali na zimnym silniku
Problem z silnikiem Ford Fiesta \'91
Wysokie obroty silnika po rozgrzaniu i czkawka
Problem z silnikiem: Ford Focus 1.8 Diesel 2000r.
Gasnący silnik
Silnik - uszczelki, tłoki, cylindry, podzespoły, osprzęt