przyjaciele z lasu

Kategoria: Polski humor, Lista chomor-l@archimedes.pol.lublin.pl

Wersja archiwalna tematu "przyjaciele z lasu" z grupy pl.listserv.chomor-l



robak86
24 Paź 2004, 15:44
W lesie nadszedł czas wezwań na wojskowa komisję lekarską. Trzech
przyjaciół - Lisek, Zajączek i Misio również dostali. Spotykają się
wieczorkiem przy piwku i zgodnie stwierdzają, że nie bardzo uśmiecha im się
służba ojczyźnie.
Zajączek miał się stawić następnego dnia, Lisek pojutrze, a Misio dzień po
Lisku. Zajączek zaczął panikować:
- Muszę mieć kategorię E! Ale jak to zrobić, jestem przecież zdrów jak ryba?
Lisek przygląda się Zajączkowi i mówi:
- Te, Zajączek, ale ty masz wieeelkie uszy! Może dadzą ci E, jeśli je
obetniemy?
- Ale... Moje ukochane uszy??? Nigdy!
- Zajączek, ty się zdecyduj - albo odcinamy, albo rok w syfie.
Zajączek po kilku minutach zdecydował się. Walnął setkę na odwagę i mówi:
- Tnij!
Następnego dnia koledzy spotykają się w barze, a zając drze japę już z
daleka:
- DOSTALEM "E" ZA BRAK USZU CHLOPAKI!!!
Lisek:
- No tak, ale ja mam komisję jutro. Co robimy?
Zając przygląda się lisowi...
- Uszy to ty masz małe... Ale za to, jaka KITA! Obetniemy ci ogon i "E"
murowane!
Tak też zrobili. Następnego dnia w tym samym barze Lisek pokazuje książeczkę
z wpisem: 'Kategoria "E", powód: brak kity.'.
Misio mów i- A co ze mną?
- Hmmmm.... Misio... uszy to ty masz malutkie... ogon tez nieduży... ciężka
sprawa... hmmm.... ale zaraz, zaraz... Misiu! Jakie ty masz WIELKIE JAJA!!!
- Cooo??? Jaja mi chcecie obciąć??? Nie ma mowy!
- Albo tniemy, albo rok w syfie!
Miś całą godzinę się zastanawiał, w końcu się zdecydował. Lisek z Zajączkiem
amputowali mu jądra, a Misio ze spuszczoną głową poszedł smutny do domu...
Następnego dnia lis i zając siedzą w barze i czekają na misia. Ten jednak
coś się nie chce pojawić, choć już 3 godziny minęły od zakończenia komisji.
Minęły kolejne 3 godziny - misia nie ma, bar zamykają. Zając i lis wyruszyli
więc na poszukiwanie kolegi. Idą, wołają - Misio, Misio!... nikt nie
odpowiada.... nagle patrzą, a tu na przydrożnym drzewie martwy miś wisi na
pasku! Popełnił samobójstwo... Koledzy w szoku! - Pewnie tych jaj było mu
tak bardzo szkoda - mówi Zajączek. Podchodzą bliżej, a tu obok drzewa leży
książeczka wojskowa misia. Lisek ja podniósł i czyta: 'Kategoria "E". Powód:
Płaskostopie.'...

Pozdrawiam
= = = = = = = =
Robak86
^^^^^^^^^^^^^

zbyszu
25 Paź 2004, 02:11
Piłem kawę i prawie się oblałem. Super. Pozdr...
Zbychu
W lesie nadszedł czas wezwań na wojskowa komisję lekarską. Trzech
przyjaciół - Lisek, Zajączek i Misio również dostali. Spotykają się


Corwin
25 Paź 2004, 04:25

Piłem kawę i prawie się oblałem.


Wow.

Dzięki za publiczne poinformowanie. To miłe, że ktoś tak
dba o społeczną świadomość i szerzy wiedzę nie oglądając
się na przeciwności netykiety. Bez tej informacji pewnie dalej
pozostał bym jednostką nieuświadomioną, ciemną i
bez sensu złośliwą, a tak przejrzałem i mogę być złośliwy
świadomie.

W tym świetle prawie (!) wybaczam lamerstwo, abnetykiecjonalizm,
beztaksowość i... lamerstwo.

Prawie.

a tak się to robi:

W rosyjskiej restauracji podchodzi kelner do gościa i pyta
- Kawa czy herbata?
- Kawa!! odpowiada gość.
A na to kelner
- nie zgadł pan. Herbata!