Polska w UE!

Kategoria: Usenetowy pregierz publiczny.

Wersja archiwalna tematu "Polska w UE!" z grupy pl.pregierz



JurekA
13 Gru 2002, 13:42
Wiecie - jednak wzruszylem sie. Milo ze ten nasz kraj bedzie jednak w
UE....

Wazelinka dla TVNu i Lisa za dziennik z Kopenhagi. Zwlaszcza za pointe z
Beethovenem wtle.

Pawel \"O'Pajak\"
13 Gru 2002, 13:48
Powitanko,
Wiecie - jednak wzruszylem sie. Milo ze ten nasz kraj bedzie jednak w
UE....


Perspektywa utraty suwerennosci tak Cie wzrusza?
BTW referendum... ;-)
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
Jacek Kijewski
13 Gru 2002, 13:53

Wiecie - jednak wzruszylem sie. Milo ze ten nasz kraj bedzie jednak w
UE....

Wazelinka dla TVNu i Lisa za dziennik z Kopenhagi. Zwlaszcza za pointe z
Beethovenem wtle.


Jeszcze referendum

Jacek "Przeciw" Kijewski

Ewa Pawelec
13 Gru 2002, 14:03

JurekA <jur@o2.plwrote:
Wazelinka dla TVNu i Lisa za dziennik z Kopenhagi. Zwlaszcza za pointe z
Beethovenem wtle.


A z czym miało być? Hymn nam zagrali.

EwaP HF FH

JurekA
13 Gru 2002, 14:07

Pawel "O'Pajak" <pavel(malpa)klub.chip@niechciana.poczta.outwrote:
Powitanko,
| Wiecie - jednak wzruszylem sie. Milo ze ten nasz kraj bedzie jednak w
| UE....
Perspektywa utraty suwerennosci tak Cie wzrusza?
BTW referendum... ;-)


Ja nie napisalem tego postu aby z Toba polemizowac a zeby powiedziec ze
dla mnie to szczesliwy dzien. A jesli fakt ze Polska wstapi do UE
nazywasz utrata suwerennosci - to ja za ta utrata jestem caly sercem:-)

Do zobaczenia na referendum:-)

J.

Alex Jańczak
13 Gru 2002, 14:10
JurekA <jur@o2.plw artykule news:atdb68$qk5$1@news.onet.pl napisał...

Ja nie napisalem tego postu aby z Toba polemizowac a zeby powiedziec ze
dla mnie to szczesliwy dzien.


A co, trzynastka zawsze była dla Ciebie szczęśliwa, tak jak dla Millera? ;)

Olka(BP,NMSP)

Darek
13 Gru 2002, 14:17

"JurekA" <jur@o2.plwrote in message Wiecie - jednak wzruszylem sie. Milo ze ten nasz kraj bedzie jednak w
UE....


No i to bardzo milo.
D.

Pawel \"O'Pajak\"
13 Gru 2002, 14:27
Powitanko,
A jesli fakt ze Polska wstapi do UE
nazywasz utrata suwerennosci


"suwerenność (...) 1. polit. niezależność władzy państwowej od obcych
państw, organizacji międzynarodowych. 2. najwyższa władza, zwierzchnictwo."
(kopyrajt: http://wiem.onet.pl/wiem/01a2cb.html)
- to ja za ta utrata jestem caly sercem:-)


Dobra, tylko czy to aby powod do chwaly?!
Do zobaczenia na referendum:-)


Oby wygranym ;-)
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
scream
13 Gru 2002, 14:30
Użytkownik Darek napisał:

No i to bardzo milo.


niestety nie do konca, gdyz sa w Polsce oszolomy, ktore bronia sie przed
Unia wszystkimi mozliwymi sposobami. Najczesciej sa to ludzie
niedoinformowani, lub po prostu glupi. Vide "zlikwiduja nam 11
listopada" na antenie Radyja czy "utrata suwerennosci" na tej grupie.

Darek
13 Gru 2002, 14:45

Dobra, tylko czy to aby powod do chwaly?!


On sie _tylko_ wzruszyl, Jasiu.

D.

Marek Strzelecki
13 Gru 2002, 14:47

scream wrote:
Najczesciej sa to ludzie
niedoinformowani, lub po prostu glupi.


I nie jest Ci głupio nazywać tak trzon tej listy? ;)

Highlander
13 Gru 2002, 14:49

wrote:

| Wiecie - jednak wzruszylem sie. Milo ze ten nasz kraj bedzie jednak w
| UE....
| Wazelinka dla TVNu i Lisa za dziennik z Kopenhagi. Zwlaszcza za pointe z
| Beethovenem wtle.
Jeszcze referendum


Ogólnie jestem za a nawet przeciw :)
Chodzi mi o to, że wejście do Unii nie było dla mnie szczytem marzeń,
ale myślę sobie tak: jak nie wejdziemy do Unii to zdechniemy za góra
5 lat, jak wejdziemy do Unii to może zdechniemy za 10.
Czyli ogólnie jestem ZA.

Z pozdrowieniami

rh@alpha.net.pl

Adam Płaszczyca
13 Gru 2002, 15:02

"Pawel \"O'Pajak\"" <pavel(malpa)klub.chip@niechciana.poczta.outwrote:
Perspektywa utraty suwerennosci tak Cie wzrusza?


AAAA, straszne!!! Lepper nie będzie mógł robić co chce!!!!

BTW referendum... ;-)


Tak tak :-)

e-Shrek
13 Gru 2002, 15:03
scream <scr@w.plwrote in news:atdcgd$ee$1@news.onet.pl:

niestety nie do konca, gdyz sa w Polsce oszolomy, ktore bronia sie przed
Unia wszystkimi mozliwymi sposobami. Najczesciej sa to ludzie


Byl niedawno taki progam w telewizorni m.in. z JN-Jezioranskim. I dobrze
powiedzial. W tej chwili to nie ma wejsc/nie wejsc, w tej chwili to my juz
za bardzo nei mamy innego wyjscia. Albo zachod albo wschod. Sami pomiedzy
dlugo nie pociagniemy.

Generalnie bylem przeciw, to wodolejstwo, ci pokopani tzw. euroentuzjasci,
albo dzieci zadowolone bo bede magly sie z kolegami z europy spotykac
(jakby teraz im ktos bronil :) ), ale ostatnio zaczynam dostrzegac wlasnie
to co jest pod tym calym lukrem. I tam juz tak slodziutko nie jest.

Bylismy zalezni od Moskwy, to i do Brukseli sie przyzwyczaimy ....

BTW bardzo ladnnie na TVN chyba pokazali jak to 13 lat temu tow. Miller
wypoiwiadal sie jako sekretarz KC PZPR a za chwile jak to walczy w UE i na
Papierz sie powoluje. Toz to dla niego najwieksi wrogowie byli. Ech,
niechcialbym byc w ich sytuacji :)))

scream
13 Gru 2002, 15:06
Użytkownik Marek Strzelecki napisał:

I nie jest Ci głupio nazywać tak trzon tej listy? ;)


nie, bo akurat takie są moje poglądy.. nie można mieć wszystkiego -
zawsze trzeba iśc na jakiś kompromis.. np Portugalii sie opłaciło ;)
IMHO nie ma co wyrokowac - wszystko przed nami, nie da sie przewidziec
jak bedzie.

A kusi mnie Euro, otwarte granice, tanszy sprzet, tansze samochody,
tansze przeloty, wieksza dostepnosc roznych produktow, ogólny rozwój i
kasa ładowana na rozwój naszego przemysłu. Oczywiście jest też sporo
minusów, ale nie ma róży bez kolców..

Za pare lat sie okaze kto mial racje.

Piotr Majkowski
13 Gru 2002, 15:08
Czołem, osoba chcąca być znana jako "Marek Strzelecki"
 w wiadomości <3DFA3935.9020@poczta.onet.plnapisała na pl.pregierz:

I nie jest Ci głupio nazywać tak trzon tej listy? ;)


Chodzi o większy trzonek ? Taki jak od młotka trzonek ?
:-}

Robert Kuzia
13 Gru 2002, 15:24
Jacek Kijewski twierdzi, że:

Jeszcze referendum


No właśnie referendum. Tak się zastanawiam co ten cały rząd
zrobi, jak referendum wyjdzie na "nie"?
Toć oni są tacy pewni tego wstąpienia do Uni, a co jak
narodowi się nie spodoba? Bo przecież ciągle się słyszy/czyta,
że ta Unia to taka a taka...

Pozdrawiam
Robert "bez zdania na temat UE" Kuzia

Slawek 'IDEall' Fydryk
13 Gru 2002, 15:25
"Pawel "O'Pajak"" napisał...

"suwerenność (...) 1. polit. niezależność władzy państwowej
od obcych państw, organizacji międzynarodowych.


Czyli juz dawno nie.

SF

Marek Strzelecki
13 Gru 2002, 15:45

scream wrote:


No to po kolei:

A kusi mnie Euro,


Przejedź się na wakcaję na Santorini, przejdzie Ci

otwarte granice,


Ja jeżdzę gdzie chcę

tanszy sprzet,


???

tansze samochody,


???

tansze przeloty,


to akurat nie ma nic wspólnego z UE

wieksza dostepnosc roznych produktow,


Czyżby czegoś Ci brakowało?

ogólny rozwój i


Na dwoje babka wróżyła, zależy co rozmumiesz przez "ogólny rozwój"

kasa ładowana na rozwój naszego przemysłu.


Zależy, co rozumiesz przez "nasz"

Oczywiście jest też sporo
minusów, ale nie ma róży bez kolców..


Z pewnością

Za pare lat sie okaze kto mial racje.


to jak się z UE wychodzi, gdyby się okazało, że to oni mieli rację?

Pawel \"O'Pajak\"
13 Gru 2002, 15:59
Powitanko,
AAAA, straszne!!! Lepper nie będzie mógł robić co chce!!!!


Aaaa ja sie obawiam, naprawde sie obawiam, ze dopiero wtedy pokaze co
potrafi :-(((
I bedzie wstyd, nie lokalny jak teraz, tylko headline news w EuroNews :-(((
Wszak UE to ostoja demokracji, a tow. L w tej demokracji wygrywa :-(
I nawet ostatnio wystepowal w Parlemencie UE ;-)
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
Jacek Kijewski
13 Gru 2002, 16:15

Ja nie napisalem tego postu aby z Toba polemizowac a zeby powiedziec ze
dla mnie to szczesliwy dzien. A jesli fakt ze Polska wstapi do UE
nazywasz utrata suwerennosci - to ja za ta utrata jestem caly sercem:-)

Do zobaczenia na referendum:-)


Przed kilkoma postami napisales, ze jak tylko bedziesz mogl, wyjedziesz z
Polski. Wiec przestana Cie przejmowac tutejsze problemy.

Zatem czym sie tak ekscytujesz?

Jacek Kijewski
13 Gru 2002, 16:20

Użytkownik Darek napisał:
| No i to bardzo milo.

niestety nie do konca, gdyz sa w Polsce oszolomy, ktore bronia sie przed
Unia wszystkimi mozliwymi sposobami. Najczesciej sa to ludzie
niedoinformowani, lub po prostu glupi. Vide "zlikwiduja nam 11
listopada" na antenie Radyja czy "utrata suwerennosci" na tej grupie.


Chcialbym zauwazyc, ze zdecydowana wiekszosc euroentuzjastow to rowniez
ludzie niedoinformowani albo po prostu glupi. W zasadzie wiekszosc
spoleczenstwa niezaleznie od pogladow pasuje do tego okreslenia.

scream
13 Gru 2002, 16:20
Użytkownik Marek Strzelecki napisał:

Przejedź się na wakcaję na Santorini, przejdzie Ci


ile % obywateli jezdzi na wakacje na Santorini?

Ja jeżdzę gdzie chcę


bedziesz miec latwiej, nie bedziesz musial stac w kolejce na przejsciu

| tanszy sprzet,
???


wyobraź sobie, ze wieża X kosztuje w Polsce 1500 zl a w Niemczech 1000
zl. Teraz i w Polsce bedzie kosztowac 1000 zl.

| tansze samochody,
???


ponownie Niemcy.. BMW serii 3 jest drozsze w Polsce o jakies 50000 zl w
porownaniu z Niemiecka cena. Podobnie z reszta zachodnich samochodow,
tylko roznice w cenie sa inne

| tansze przeloty,
to akurat nie ma nic wspólnego z UE


alez ma, wejda nowe firmy, bedzie wieksza konkurencja, beda tansze przeloty

Czyżby czegoś Ci brakowało?


taniego sprzetu dobrej jakosci

to jak się z UE wychodzi, gdyby się okazało, że to oni mieli rację?


napewno jakos sie da..

Pawel \"O'Pajak\"
13 Gru 2002, 16:21
Powitanko,
No to po kolei:... [ciach]


Toz Wasc mi to z ust wyjales :-))))
Od siebie dorzuce
| ogólny rozwój


Well, Niewatpliwie Polska w socjalizmie rozwijala sie: rozwijal sie przemysl
ciezki i nie tylko, powstawaly szkoly, zlikwidowany zostal analfabetyzm,
elektryfikacja kraju postepowala itd. Wszystko dzieki socjalizmowi. Tylko
jakos "nikt" sie nie zastanawial o ile dalej bysmy byli gdyby tego
socjalizmu NIE bylo.
Podobnie z UE... o ile lepiej bysmy zyli NIE przystepujac do UE. Czy ktos z
euro-entuzjastow sie nad tym chwile zastanowil?
to jak się z UE wychodzi, gdyby się okazało, że to oni mieli rację?


Tak jak Grenlandia - bezbolesnie (mam nadzieje) :-)
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
Jacek Kijewski
13 Gru 2002, 16:23


wrote:

| Jeszcze referendum

Ogólnie jestem za a nawet przeciw :)
Chodzi mi o to, że wejście do Unii nie było dla mnie szczytem marzeń,
ale myślę sobie tak: jak nie wejdziemy do Unii to zdechniemy za góra
5 lat, jak wejdziemy do Unii to może zdechniemy za 10.
Czyli ogólnie jestem ZA.


"Lepiej zdychac na stojaco, niz zyc na kolanach" (Sz.Basajew)

No a powaznie: zdechniemy czy nie, gorzej niz... no, dzis 13 grudnia
przypada, wiec przypomnijmy lata 81-86, to raczej nie bedzie, niezaleznie,
czy wejdziemy, czy nie.

A wraz z Unia nadchodzi tak koszmarna biurokracja, ze do tej pory nie
bylismy sobie w stanie tego wyobrazic. Jak na razie usiluje sie przedrzec
przez podstawy normy CE (akurat dot. jachtow), troche zasad norm ISO i
jeszcze kilka koszmarkow. A to nikly promil tego, co bedzie.

Gorzej, niz na Bialorusi :( Tam wypelnianie ton kwitow mozna zastapic
przekupieniem urzednika, wg zasad UE konieczne bedzie i jedno, i drugie...

Jak sie chce zarznac rosnaca gospodarke, to wymysla sie obowiazkowe normy,
atestacje i koncesje. Jak sie chce ja pobudzic, to znosi sie ograniczenia
i wprowadza wolny rynek.

JurekA
13 Gru 2002, 16:24

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
Przed kilkoma postami napisales, ze jak tylko bedziesz mogl,
wyjedziesz z Polski. Wiec przestana Cie przejmowac tutejsze problemy.


Ale teraz jestem tu. I mieszka tez tu moj syn. I dlatego sie nie
ekscytuje bo to Twoja ocena, a wzruszam. Troche lat temu kraju oddalem.
I ciesze sie ze Polska bedzie w Unii.

A za granica mozna mieszkac i mozna byc Polakiem. Nie kumasz? Bo dla
mnie to normalne :-)

J:-)

Pawel \"O'Pajak\"
13 Gru 2002, 16:25
Powitanko,
Bylismy zalezni od Moskwy, to i do Brukseli sie przyzwyczaimy ....


Rozpieprzylismy Zwiazek zdRadziecki, roz.... :-)
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
Jacek Kijewski
13 Gru 2002, 16:25

A kusi mnie Euro, otwarte granice, tanszy sprzet, tansze samochody,
tansze przeloty, wieksza dostepnosc roznych produktow, ogólny rozwój i
kasa ładowana na rozwój naszego przemysłu. Oczywiście jest też sporo
minusów, ale nie ma róży bez kolców..


Jezeli zrezygnujesz z tego Euro, to jedz do strefy NAFTA

Za pare lat sie okaze kto mial racje.


tam juz maja :)

Jacek Kijewski
13 Gru 2002, 16:28

Jacek Kijewski twierdzi, że:

| Jeszcze referendum

No właśnie referendum. Tak się zastanawiam co ten cały rząd
zrobi, jak referendum wyjdzie na "nie"?


Juz kombinuja nad ustawa (a moze i zmiana konstytucji), ze jak w
referendum nie ma frekwencji, to sejm zwykla wiekszoscia glosow uchwala.

Marek Strzelecki
13 Gru 2002, 16:30

scream wrote:
Użytkownik Marek Strzelecki napisał:

| Przejedź się na wakcaję na Santorini, przejdzie Ci

ile % obywateli jezdzi na wakacje na Santorini?


Nie wiem, ale Grecja zrobiła się drogim krajem po wejściu do strefy
Euro. Jestem przeciw.

| Ja jeżdzę gdzie chcę

bedziesz miec latwiej, nie bedziesz musial stac w kolejce na przejsciu


Jeśli prawie wszyscy będą uprawnieni do korzystania z uprzywilejowanych
przejść granicznych, to te nieuprzewilejowane będą mniej zatłoczone,
czyż nie? Co zresztą widać już teraz... Ja tam sobie chwalę niestanie w
nieuprzywilejowanej nie-kolejce

| tanszy sprzet,

| ???

wyobraź sobie, ze wieża X kosztuje w Polsce 1500 zl a w Niemczech 1000
zl. Teraz i w Polsce bedzie kosztowac 1000 zl.


Twoja przekonanie nie ma żadynch podstaw oprócz wiary, że tak będzie

| tansze samochody,

| ???

ponownie Niemcy.. BMW serii 3 jest drozsze w Polsce o jakies 50000 zl w
porownaniu z Niemiecka cena. Podobnie z reszta zachodnich samochodow,
tylko roznice w cenie sa inne


Ale w UK są droższe... Za kilka tygodni w polityce będzie coroczny
raport cen, tzw. "koszyk Polityki"...

| tansze przeloty,

| to akurat nie ma nic wspólnego z UE

alez ma, wejda nowe firmy, bedzie wieksza konkurencja, beda tansze przeloty


DUŻYMI LITERAMI: LIBERALIZACJA RYNKU PRZEWOZÓW LOTNICZYCH, A WIĘC
EWENTUALNE OBNIŻENIE CEN BILETÓW NIE MA ZWIĄZKU Z EWENTUALNYM WEJŚCIEM
POLSKI DO UE. To regulują zupełnie inne, wielostronne porozumienia

| Czyżby czegoś Ci brakowało?

taniego sprzetu dobrej jakosci


j.w.

| to jak się z UE wychodzi, gdyby się okazało, że to oni mieli rację?

napewno jakos sie da..


Oby, gdyby to jednak oni mieli rację.

Artur Bartnicki
13 Gru 2002, 16:31

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plpisze, co następuje:

[10 linii ciach - AB]

Chcialbym zauwazyc, ze zdecydowana wiekszosc euroentuzjastow to rowniez
ludzie niedoinformowani albo po prostu glupi. W zasadzie wiekszosc
spoleczenstwa niezaleznie od pogladow pasuje do tego okreslenia.


How true.

Jacek Kijewski
13 Gru 2002, 16:34

| Za pare lat sie okaze kto mial racje.

to jak się z UE wychodzi, gdyby się okazało, że to oni mieli rację?


w odroznieniu od konstytucji ZSRS umowy unijne nie przewiduja takiej
mozliwosci.

Jacek Kijewski
13 Gru 2002, 16:39

Użytkownik Marek Strzelecki napisał:
| Przejedź się na wakcaję na Santorini, przejdzie Ci

ile % obywateli jezdzi na wakacje na Santorini?


domyslam sie, ze Santorini jest przykladem miejsca, gdzie po wprowadzeniu
Euro ceny skoczyly gwaltownie w gore.

Jednego z bardzo wielu miejsc, zaznaczmy.

| Ja jeżdzę gdzie chcę

bedziesz miec latwiej, nie bedziesz musial stac w kolejce na przejsciu


obecnie sie nie stoi i nie czeka.

| tanszy sprzet,
| ???

wyobraź sobie, ze wieża X kosztuje w Polsce 1500 zl a w Niemczech 1000
zl. Teraz i w Polsce bedzie kosztowac 1000 zl.


W Szwecji kosztuje 1800 zl. Teraz i w Polsce bedzie kosztowac 1800 zl.

Naiwniak.

| tansze samochody,
| ???

ponownie Niemcy.. BMW serii 3 jest drozsze w Polsce o jakies 50000 zl w
porownaniu z Niemiecka cena. Podobnie z reszta zachodnich samochodow,
tylko roznice w cenie sa inne


Porownanie: Szwecja.

| tansze przeloty,
| to akurat nie ma nic wspólnego z UE

alez ma, wejda nowe firmy, bedzie wieksza konkurencja, beda tansze przeloty


a teraz nie ma? Jak wejda nowe firmy, to UE bedzie decydowac, jakie moga
wejsc, jak i na jakich warunkach.

| Czyżby czegoś Ci brakowało?

taniego sprzetu dobrej jakosci


Znaczy, szukasz tego, czego tez nie ma w Szwecji i Finlandii?

| to jak się z UE wychodzi, gdyby się okazało, że to oni mieli rację?

napewno jakos sie da..


jak?



--
***********Jacek Kijewski, ja@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda  dostatecznie rozwinieta technologia niczym
 szczegolnym nie rozni sie od magii"                              Linux admin
                                      Portal żeglarski: http://www.sail-ho.pl
************************************* Support Open Source:  http://www.rwo.pl *

Jacek Kijewski
13 Gru 2002, 16:42

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
| Przed kilkoma postami napisales, ze jak tylko bedziesz mogl,
| wyjedziesz z Polski. Wiec przestana Cie przejmowac tutejsze problemy.

Ale teraz jestem tu. I mieszka tez tu moj syn. I dlatego sie nie
ekscytuje bo to Twoja ocena, a wzruszam. Troche lat temu kraju oddalem.
I ciesze sie ze Polska bedzie w Unii.


Zanim cos zacznie sie dziac, bedziesz tam.

Znaczy, cieszysz sie tak ogolnie? Czy dlatego, ze nie Ty bedziesz ten
burdel sprzatal?

A za granica mozna mieszkac i mozna byc Polakiem. Nie kumasz? Bo dla
mnie to normalne :-)

J:-)


Jak ja lubie prawa polonii np. amerykanskiej do wybierania poslow, ktorzy
decyduja o podatkach... To takie... polskie.

Artur Bartnicki
13 Gru 2002, 16:43

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plpisze, co następuje:

[19 linii ciach - AB]

A wraz z Unia nadchodzi tak koszmarna biurokracja, ze do tej pory
nie bylismy sobie w stanie tego wyobrazic. Jak na razie usiluje sie
przedrzec przez podstawy normy CE (akurat dot. jachtow), troche
zasad norm ISO i jeszcze kilka koszmarkow. A to nikly promil tego,
co bedzie.

Gorzej, niz na Bialorusi :( Tam wypelnianie ton kwitow mozna
zastapic przekupieniem urzednika, wg zasad UE konieczne bedzie i
jedno, i drugie...


No cóż, wg mojego doświadczenia napisałeś niezłą bzdurę. Ale jako
zwolennik sensownych, przemyślanych i merytorycznych argumentów na
pewno będziesz w stanie poprzeć powyższe tezy takimi arguentami,
najlepiej wziętymi z własnego doświadczenia z życia w którymś kraju
Unii.

Pawel \"O'Pajak\"
13 Gru 2002, 16:45
Powitanko,
bedziesz miec latwiej, nie bedziesz musial stac w kolejce na przejsciu


To zalezy od przystapienia do traktatu z Schengen, ktory z UE nie ma NIC
wspolnego (vide Szwajcaria)
wyobraź sobie, ze wieża X kosztuje w Polsce 1500 zl a w Niemczech 1000
zl. Teraz i w Polsce bedzie kosztowac 1000 zl.


Dyrektywy UE mowia o MINIMALNYM podatq VAT (15%) o max nic nie mowia,
podobnie jak o innych podatkach, a w EuroLandzie to glownie podatki
ksztaltuja ceny (w RP tez). Wieze qpujesz raz na x lat, benzyne troche
czesciej :-(
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
scream
13 Gru 2002, 16:48
Użytkownik Jacek Kijewski napisał:

domyslam sie, ze Santorini jest przykladem miejsca, gdzie po wprowadzeniu
Euro ceny skoczyly gwaltownie w gore.


aha.. nie wiedzialem.

obecnie sie nie stoi i nie czeka.


szczegolnie w sezonie wakacyjnym kiedy kazdy chce wyjechac/wjechac z/do
kraju

W Szwecji kosztuje 1800 zl. Teraz i w Polsce bedzie kosztowac 1800 zl.

Naiwniak.


ale Niemcy mamy blizej niz Szwecje, a w Niemczech sprzet jest tani. I w
Polsce tez mam nadzieje ze bedzie.

Porownanie: Szwecja.


tam ludzie zarabiaja 5x wiecej niz w Polsce

a teraz nie ma? Jak wejda nowe firmy, to UE bedzie decydowac, jakie moga
wejsc, jak i na jakich warunkach.


UE o niczym takim chyba nie bedzie decydowac, bo raczej nie ma takiej
wladzy. O tym bedzie decydowac polski Rzad ewentualnie.

Znaczy, szukasz tego, czego tez nie ma w Szwecji i Finlandii?


uczepiles sie tej Szwecji bo to jedyny kraj gdzie jest drogo? Zobacz na
Niemcy, Francje, itp.

jak?


nie wiem. a Ty wiesz?

PS. dyskusja jest bezcelowa, bo nikt z nas nie wie jak bedzie naprawde

Artur Bartnicki
13 Gru 2002, 17:07

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plpisze, co następuje:

[17 linii ciach - AB]

obecnie sie nie stoi i nie czeka.


...dla długich wartości "nie czeka".

JurekA
13 Gru 2002, 17:43

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
Znaczy, cieszysz sie tak ogolnie? Czy dlatego, ze nie Ty bedziesz ten
burdel sprzatal?


Ciesze sie ze Polska bedzie w Unii. I tak ogolnie i tak w szczególe.

Jak ja lubie prawa polonii np. amerykanskiej do wybierania poslow,
ktorzy decyduja o podatkach... To takie... polskie.


Mysle ze sie troche czepiasz. Mozna czuc sie Polakiem i miec w glebokim
powazaniu Polonie.
Tego nauczylem sie wlasnie za granica.

J.

Marek
13 Gru 2002, 17:46

"JurekA" <jur@o2.plwrote in message Ale teraz jestem tu. I mieszka tez tu moj syn. I dlatego sie nie
ekscytuje bo to Twoja ocena, a wzruszam. Troche lat temu kraju oddalem.
I ciesze sie ze Polska bedzie w Unii.


oczko mu się odlepiło?

pzdr;)
M.

Marek Strzelecki
13 Gru 2002, 17:50

Marek wrote:
"JurekA" <jur@o2.plwrote in message

| Ale teraz jestem tu. I mieszka tez tu moj syn. I dlatego sie nie
| ekscytuje bo to Twoja ocena, a wzruszam. Troche lat temu kraju oddalem.
| I ciesze sie ze Polska bedzie w Unii.

oczko mu się odlepiło?


Temu misiu?

PS OK wszyscy, którzy odebrali to jako chamówę, sorry, nie mogłem sie
powstrzymać :)

JurekA
13 Gru 2002, 17:59

Marek Strzelecki <pec@poczta.onet.plwrote:
PS OK wszyscy, którzy odebrali to jako chamówę, sorry, nie mogłem sie
powstrzymać :)


Bo... "z mlodego gniewnego zrobil sie stary wkurwiony" :-)))

J:-)

JurekA
13 Gru 2002, 18:03

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
Chcialbym zauwazyc, ze zdecydowana wiekszosc euroentuzjastow to
rowniez ludzie niedoinformowani albo po prostu glupi. W zasadzie
wiekszosc spoleczenstwa niezaleznie od pogladow pasuje do tego
okreslenia.


Bo czlowiek to w ogole jest glupi. A jak juz jest bardzo madry to mowi
"wiem ze nic nie wiem" i umiera:-(

J.

asiuniap
13 Gru 2002, 18:04
Jacek Kijewski napisał(a) w wiadomości: ...



A wraz z Unia nadchodzi tak koszmarna biurokracja, ze do tej pory nie
bylismy sobie w stanie tego wyobrazic. Jak na razie usiluje sie przedrzec
przez podstawy normy CE (akurat dot. jachtow), troche zasad norm ISO i
jeszcze kilka koszmarkow. A to nikly promil tego, co bedzie.

Marudzisz krajanie. ISO istnieje juz od dobrych kilku lat.
A. niecierpiąca systemu jakości też

asiuniap
13 Gru 2002, 18:05

Robert Kuzia napisał(a) w wiadomości: ...

Jacek Kijewski twierdzi, że:

No właśnie referendum. Tak się zastanawiam co ten cały rząd
zrobi, jak referendum wyjdzie na "nie"?
Toć oni są tacy pewni tego wstąpienia do Uni, a co jak
narodowi się nie spodoba? Bo przecież ciągle się słyszy/czyta,
że ta Unia to taka a taka...


Mam nadzieję, że entelygencja się przebudzi... i zadziała.
A.

Marek
13 Gru 2002, 18:16
"Jacek Kijewski" <ja@sail-ho.plwrote in message


"Lepiej zdychac na stojaco, niz zyc na kolanach" (Sz.Basajew)


no proszę.. lektura biografii rewolucyjnych mu się przydała, widać..

pzdr;)
M._z wizytą na pręgu..

"uczyć się, uczyć i jeszcze raz uczyć!"

Highlander
13 Gru 2002, 18:26

wrote:

| Ogólnie jestem za a nawet przeciw :)
| Chodzi mi o to, że wejście do Unii nie było dla mnie szczytem marzeń,
| ale myślę sobie tak: jak nie wejdziemy do Unii to zdechniemy za góra
| 5 lat, jak wejdziemy do Unii to może zdechniemy za 10.
| Czyli ogólnie jestem ZA.

"Lepiej zdychac na stojaco, niz zyc na kolanach" (Sz.Basajew)


Ładnie powiedziane.

No a powaznie: zdechniemy czy nie, gorzej niz... no, dzis 13 grudnia
przypada, wiec przypomnijmy lata 81-86, to raczej nie bedzie, niezaleznie,
czy wejdziemy, czy nie.


Moim zdaniem Unia pomoże nam przetrwać trochę dłużej. Takiego
śmiesznego kraju już nic na dłuższą metę nie uratuje.
Mam tylko nadzieję, że moje dzieci wyjadą stąd najszybciej jak
tylko się da (bynajmniej nie na Księżyc, albo jakiegoś kraju Unii).

Z pozdrowieniami

rh@alpha.net.pl

Krzysztof Zietara
13 Gru 2002, 18:32

Powitanko,
| A jesli fakt ze Polska wstapi do UE
| nazywasz utrata suwerennosci
"suwerenność (...) 1. polit. niezależność władzy państwowej od obcych
państw, organizacji międzynarodowych. 2. najwyższa władza, zwierzchnictwo."
(kopyrajt: http://wiem.onet.pl/wiem/01a2cb.html)


To od circa about XVII wieku nie mamy. Hm, w sumie to nawet od X...

Tarhimdugurth

asiuniap
13 Gru 2002, 18:32

Jacek Kijewski napisał(a) w wiadomości: ...


Użytkownik Darek napisał:
| No i to bardzo milo.

niestety nie do konca, gdyz sa w Polsce oszolomy, ktore bronia sie przed
Unia wszystkimi mozliwymi sposobami. Najczesciej sa to ludzie
niedoinformowani, lub po prostu glupi. Vide "zlikwiduja nam 11
listopada" na antenie Radyja czy "utrata suwerennosci" na tej grupie.


Chcialbym zauwazyc, ze zdecydowana wiekszosc euroentuzjastow to rowniez
ludzie niedoinformowani albo po prostu glupi. W zasadzie wiekszosc
spoleczenstwa niezaleznie od pogladow pasuje do tego okreslenia.

Badania przeprowadzałeś w Sopocie? :-))
A.

Piotr Kreglicki
13 Gru 2002, 18:36
Użytkownik Pawel "O'Pajak" napisał:

Well, Niewatpliwie Polska w socjalizmie rozwijala sie: rozwijal sie przemysl
ciezki i nie tylko, powstawaly szkoly, zlikwidowany zostal analfabetyzm,
elektryfikacja kraju postepowala itd. Wszystko dzieki socjalizmowi. Tylko
jakos "nikt" sie nie zastanawial o ile dalej bysmy byli gdyby tego
socjalizmu NIE bylo.


Hmmm... gdyby byl kapitalizm? Duuuuzo dalej. Najprawdopodobniej na
poziomie Grecji czy Portugalii jesli nie lepiej. Ja bym nie mial nic
przeciwko.
I co z tego ze sie rozwijal przemysl ciezki? "Dzieki" temu mamy problemy
z hutami i gornikow w Wawie. Ty widze kategoriami socjalistycznymi - im
wiecej stali, wegla i innego betonu tym lepiej? A jak to nikomu do
niczego nie jest potrzebne? Produkowac dla idei?? Na co komu przemysl
ciezki skoro np. butow normalnie nie mozna kupic?

Podobnie z UE... o ile lepiej bysmy zyli NIE przystepujac do UE. Czy ktos z
euro-entuzjastow sie nad tym chwile zastanowil?


No to opowiedz mi jak to bysmy lepiej zyli...

Pozdrawiam
P. Kreglicki

Miros/law L. Baran
13 Gru 2002, 19:00
PT Artur Bartnicki pisze:

[cytowane bzdury, ciach]

No cóż, wg mojego doświadczenia napisałeś niezłą bzdurę. Ale jako
zwolennik sensownych, przemyślanych i merytorycznych argumentów na
pewno będziesz w stanie poprzeć powyższe tezy takimi argumentami,
najlepiej wziętymi z własnego doświadczenia z życia w którymś kraju
Unii.


Podziwiam Twoją cierpliwość w dyskutowaniu z kwiatem rycerstwa
pręgierzowego.

Jubal

Piotr Jankisz
14 Gru 2002, 01:19
e-Shrek napisał(a):

Bylismy zalezni od Moskwy,


Mówisz o tej UNII co to się nazywała RWPG ?.

Piotr Przewłocki
14 Gru 2002, 03:34
"Miros/law L. Baran" napisał(a):

PT Artur Bartnicki pisze:

[cytowane bzdury, ciach]

| No cóż, wg mojego doświadczenia napisałeś niezłą bzdurę. Ale jako
| zwolennik sensownych, przemyślanych i merytorycznych argumentów na
| pewno będziesz w stanie poprzeć powyższe tezy takimi argumentami,
| najlepiej wziętymi z własnego doświadczenia z życia w którymś kraju
| Unii.

Podziwiam Twoją cierpliwość w dyskutowaniu z kwiatem rycerstwa
pręgierzowego.


Hihihihi... :-))))))))))
Obśmiałem się, jak norka :-))))))))

Pitt, uchachany

Piotr Przewłocki
14 Gru 2002, 04:01
Podpinam się pod Ciebie, bo nie wiedziałem pod kogo...
Generalnie napiszę o naszym wejściu do Unii, więc będzie zgodnie z
tytułem.
IMHO suwerenności nie utracimy, bo uważam, że suwerenność ma się
bardziej w sercu niż na mapie, czy w innych dokumentach.
Poza tym, Polacy są narodem tak kłótliwym, że nie potrafimy utrzymać
wywalczonej pozycji dłużej niż do pierwszej wewnętrznej awantury (o
kasę). Nas trzeba trzymać za mordę na bardzo krótkiej smyczy. Unia nas
pewnie na tej smyczy utrzyma.
Polaków trzeba prowadzić przez życie "za rączkę" - Unia będzie nas,
lepiej, czy gorzej, prowadziła. Sami rady sobie nie damy, bo każdy
patrzy jak się nachapać forsy i nienapracowac za wiele.
A teraz unijne kolce.
Czy nas stać na wejście do Unii? Unia da kasę, ale czy tyle, że Polska
nie będzie musiała wyłożyć własnych pieniędzy, których mamy taaaak dużo,
że rok w rok nie wiadomo, jak zamknąć budżet?
Co z tysiącami ludzi pracującymi na zachodniej granicy? Co z celnikami,
policją i obsługą? Większość straci pracę, bo zachodniej granicy nie
będzie. Część zostanie przeniesiona na wschodnie rubieże. No i super.
Już sobie wybrażam jak celnik ze Szczecina musi wypierdalać z całą
rodziną do Terespola... fajnie. Duża część z nich powiększy nasze
"malutkie" bezrobocie...
Kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci... Unia zapłaci? Jasssne. Na
pewno w 100% będą pompować forsę w kraj, który jest im potrzebny, jak
druga dziura w dupie.
Czy stać nas na podwyżki cen?
W Niemczech po unii walutowej ceny skoczyły o ok. 30%, w Austrii też...
Pewnie i w innych krajach. No, ale czym się przejmować, pasa zaciskamy
już tyle lat, że dziurek już nie ma. Kupimy se krótszy pasek i
zaciśniemy wokół kręgosłupa.
Boso, ale w ostrogach.
Otumaniono nas prounijna papką wkładaną nam szuflami do łbów. Rządy
srały i srają ze szczęścia, że mogą się chwalić, jak to prężnie
negocjują nasze wejście. Miller z resztą ekipy złodzieji obesrywuję se
pantalony ze szczęścia, że w CV mogą wpisać "Dzięki NAM jesteście w
Unii...".
Teraz będziemy zdychać z głodu.
Dotacje dla rolników... Pusty śmiech. Ile gospodarstw rolnych dostanie
kasę? Wszystkie? Nie. Tylko te, na krótych Unia będzie mogła zarobić.
Dostaną duże gospodarstwa, bogate, przyszłościowe... Małe, biedne,
ledwie się trzymające nie dostaną nic. Bo i po co. A tych biedych jest
większość.
Co będą mieli mali przedsiębiorcy, oprócz wyższych cen i zwiększonej
biurokracji? Będą mieli więcej miłych spotań z biurwami parzącymi se
kawki cały dzień i pierdzącymi w stołki. Trzeba będzie więcej kopert
dawać, by byle gówno załatwić. Będziemy stać pół życia w kolejkach do
urzędów a nie zarabiać pieniądze.
Uff...
Osobiście jestem na nie.

Pitt

Łukasz Kalbarczyk
14 Gru 2002, 04:24

Ogólnie jestem za a nawet przeciw :)
Chodzi mi o to, że wejście do Unii nie było dla mnie szczytem marzeń,
ale myślę sobie tak: jak nie wejdziemy do Unii to zdechniemy za góra
5 lat, jak wejdziemy do Unii to może zdechniemy za 10.
Czyli ogólnie jestem ZA.


Zdychaniem?

ŁK

Łukasz Kalbarczyk
14 Gru 2002, 04:27

Użytkownik Marek Strzelecki napisał:
| I nie jest Ci głupio nazywać tak trzon tej listy? ;)
nie, bo akurat takie są moje poglądy.. nie można mieć wszystkiego -
zawsze trzeba iśc na jakiś kompromis.. np Portugalii sie opłaciło ;)


No i Polsce sie też opłaci?
Bo tez na Po...

ŁK

Łukasz Kalbarczyk
14 Gru 2002, 04:34

IMHO suwerenności nie utracimy, bo uważam, że suwerenność ma się
bardziej w sercu niż na mapie, czy w innych dokumentach.


To już w tym momencie należałoby skończyć,
bo większość Polaków by najchętniej z Polską
nie chciała mieć nic wspólnego.

[ciach]

Uff...
Osobiście jestem na nie.


No i zgadzam się z całością ;)))

ŁK

PS coś dużo ludzi na mniejsze lub większe nie się tu odezwało...

Pawel \"O'Pajak\"
14 Gru 2002, 05:00

Powitanko,

Ty widze kategoriami socjalistycznymi - im
wiecej stali, wegla i innego betonu tym lepiej?


Sorry, ale kompletnie nie zrozumiales intencji mojej wypowiedzi i stad
wybaczam Ci zniewage jaka jest dla mnie nazwanie mnie socjalista!
Mowiac jasniej/krocej: To nie socjalizm spowodowal rozwoj (czy raczej
"rozwoj") podobnie jak UE nie spowoduje zadnego rozwoju RP jesli my sami sie
do roboty nie wezmiemy. UE ze swoim socjalizmem moze ten rozwoj co najwyzej
opoznic. Zreszta samo unijne haslo: "Regulacja rynq" brzmi troche jak
"demokracja socjalistyczna" (niby demokracja ale...;-) )
No to opowiedz mi jak to bysmy lepiej zyli...


Przede wszystkim zalezalo by to TYLKO OD NAS
Bangladesz albo Ameryka (Polnocna of kors;-) )
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa

Adam Płaszczyca
14 Gru 2002, 05:11

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
Jak ja lubie prawa polonii np. amerykanskiej do wybierania poslow, ktorzy
decyduja o podatkach... To takie... polskie.


Mam wrażenie, że nie rozróżniasz obywatelstwa od narodowości.

Adam Płaszczyca
14 Gru 2002, 05:15

Marek Strzelecki <pec@poczta.onet.plwrote:
| tanszy sprzet,
???


Sprzęt AV

| tansze samochody,
???


Akcyza, VAT... Nie wiesz, że auto sprzedawane w polsce to 130% ceny jaką
ma w Niemczech?

| tansze przeloty,
to akurat nie ma nic wspólnego z UE


Ma. Konwencja o dostępiw LL do lotnisk.

| wieksza dostepnosc roznych produktow,
Czyżby czegoś Ci brakowało?


Wielu rzeczy. Zacznijmy od ryżu krótkoziarnistego.

| ogólny rozwój i
Na dwoje babka wróżyła, zależy co rozmumiesz przez "ogólny rozwój"


Casus Hiszpani i Portugalii się kłania.

| kasa ładowana na rozwój naszego przemysłu.
Zależy, co rozumiesz przez "nasz"


Ten, na który 'nasz' rząd wysysa moje pieniądze.

Piotr Kreglicki
14 Gru 2002, 05:24
Użytkownik Piotr Przewłocki napisał:

A teraz unijne kolce.
Czy nas stać na wejście do Unii? Unia da kasę, ale czy tyle, że Polska
nie będzie musiała wyłożyć własnych pieniędzy, których mamy taaaak dużo,
że rok w rok nie wiadomo, jak zamknąć budżet?


A to Unia ma byc dojna krowa?? Unia daje kase ale na konkretne projekty
a nie na utrzymanie budzetu polskiego. Dofinansowanie np. budowy drogi
to nie jest wspomaganie budzetu Polski? Inaczej musielibysmy wybulic na
calosc, a tak zdaje sie 30% (tutaj dokonca nie jestem pewien wysokosci)
kwoty na inwestycje. No chyba ze zalozymy ze dla zachowania rownowagi
budzetowej rezygnujemy z budowy drog, faktycznie "oszczedzimy". Tylko co
bedzie za pare lat?

Co z tysiącami ludzi pracującymi na zachodniej granicy? Co z celnikami,
policją i obsługą? Większość straci pracę, bo zachodniej granicy nie
będzie. Część zostanie przeniesiona na wschodnie rubieże. No i super.
Już sobie wybrażam jak celnik ze Szczecina musi wypierdalać z całą
rodziną do Terespola... fajnie. Duża część z nich powiększy nasze
"malutkie" bezrobocie...


A to on powinien byc jak chlop panszczyzniany? Przywiazany do miejsca?
Czyli ze jak w innym miejscu tego samego kraju jest praca a u mnie na
miejscu nie ma to nalezy siedziec na 4 literach i lamentowac ze sie nie
ma pracy? Bo ja chce tu i juz?

W Niemczech po unii walutowej ceny skoczyły o ok. 30%, w Austrii też...
Pewnie i w innych krajach. No, ale czym się przejmować, pasa zaciskamy
już tyle lat, że dziurek już nie ma. Kupimy se krótszy pasek i
zaciśniemy wokół kręgosłupa.


To Unia zadekretowala ze ceny maja wzrosnac o 30%? To wina Unii ze
przedsiebiorcy, sklepikarze i ktos tam jeszcze wykorzystal wprowadzenie
euro do tego zeby pokombinowac przy przeliczaniu cen? Ustalone byly
oficjalne przeliczniki walut narodowych na euro. A ze ktos przy okazji
zaokraglil tu i tam, podniosl nieco cene wykorzystujac niewiedze
klientow to juz samo zycie.

Teraz będziemy zdychać z głodu.


Ide kupowac ocet i ogorki na zapas.

Dotacje dla rolników... Pusty śmiech. Ile gospodarstw rolnych dostanie
kasę? Wszystkie? Nie. Tylko te, na krótych Unia będzie mogła zarobić.
Dostaną duże gospodarstwa, bogate, przyszłościowe... Małe, biedne,
ledwie się trzymające nie dostaną nic. Bo i po co. A tych biedych jest
większość.


Z tego co pamietam to wybralismy uproszczony system liczenia dotacji
czyli doplaty do hektara, wiec dotacje dostanie kazde gosp. rolne.
Przeciez o to Kalinowski tyle krzyku robil. A ze wieksze gospodarstwa
dostana wiecej? To chyba logiczne. W koncu one cos produkuja. Do czego
ma Unia doplacac malorolnemu spod Moraga? Do mleka ktore doi :-) na
wlasny uzytek?

Co będą mieli mali przedsiębiorcy, oprócz wyższych cen i zwiększonej
biurokracji? Będą mieli więcej miłych spotań z biurwami parzącymi se
kawki cały dzień i pierdzącymi w stołki. Trzeba będzie więcej kopert
dawać, by byle gówno załatwić. Będziemy stać pół życia w kolejkach do
urzędów a nie zarabiać pieniądze.


Dramatyzujesz. Biurokracja taka jak mowisz jest w krajach w ktorych
tradycyjnie juz byla. W Niemczech czy Austrii urzednik juz od wieeeeelu
lat jest swieta krowa. W UK czy Irlandii jest pod tym wzgledem juz lepiej.

Pozdrawiam
P. Kreglicki

Robert Kuzia
14 Gru 2002, 05:35
<Asiun@wp.pltwierdzi, że:

Mam nadzieję, że entelygencja się przebudzi... i zadziała.


Wejście i tak już chyba jest ustalone, więc wydaje mi się,
że nie masz się czym przejmować...

Pozdrawiam

Robert Kuzia
14 Gru 2002, 05:35
Jacek Kijewski twierdzi, że:

| No właśnie referendum. Tak się zastanawiam co ten cały rząd
| zrobi, jak referendum wyjdzie na "nie"?
Juz kombinuja nad ustawa (a moze i zmiana konstytucji), ze jak w
referendum nie ma frekwencji, to sejm zwykla wiekszoscia glosow uchwala.


No tak, czyli przesądzone...tylko po co referendum? No tak, żeby było, bo musi.
Ale zakładając, że ta frekwencja by była i wyszłoby na "nie"?

Pozdrawiam

Piotr Przewłocki
14 Gru 2002, 05:40
Piotr Kreglicki napisał:

| Czy nas stać na wejście do Unii?
| Unia da kasę, ale czy tyle, że Polska
| nie będzie musiała wyłożyć własnych
| pieniędzy, których mamy taaaak dużo,
| że rok w rok nie wiadomo, jak zamknąć budżet?
A to Unia ma byc dojna krowa??
Unia daje kase ale na konkretne projekty
a nie na utrzymanie budzetu polskiego.


Masz rację.
Ale czy nas stać na na realizację tych projektów.
IMO nie.

| Co z tysiącami ludzi pracującymi na zachodniej
| granicy? Co z celnikami, policją i obsługą?
| Większość straci pracę, bo zachodniej granicy
| nie będzie.
A to on powinien byc jak chlop panszczyzniany?
Przywiazany do miejsca? Czyli ze jak w innym
miejscu tego samego kraju jest praca a u mnie na
miejscu nie ma to nalezy siedziec na 4 literach i
lamentowac ze sie nie ma pracy? Bo ja chce tu i juz?


Nie rozumiesz mnie.
Ja twierdzę, że Polski nie stać na takie przesiedlenia, nowe mieszkania
itd dla pracowników z byłej granicy zachodniej.

| W Niemczech po unii walutowej ceny skoczyły o
| ok. 30%, w Austrii też...
To Unia zadekretowala ze ceny maja wzrosnac o 30%?
To wina Unii ze przedsiebiorcy, sklepikarze i ktos
tam jeszcze wykorzystal wprowadzenie euro do tego
zeby pokombinowac przy przeliczaniu cen?


Nie. To nie wina Unii. To po prostu fakt, który przytoczyłem. To jest
fakt, który ma ogromną szansę stać się też w Polsce. W kraju w którym
jest bieda. Ja się po prostu pytam, czy nas na to stać.

| Teraz będziemy zdychać z głodu.
Ide kupowac ocet i ogorki na zapas.


Odpowiedź godna przedszkolaka z piaskowicy.

| Dotacje dla rolników...
Z tego co pamietam to wybralismy uproszczony
system liczenia dotacji czyli doplaty do hektara,
wiec dotacje dostanie kazde gosp. rolne.
Przeciez o to Kalinowski tyle krzyku robil. A ze
wieksze gospodarstwa dostana wiecej? To chyba
logiczne. W koncu one cos produkuja.


OK. Przyznaję Ci rację.

| Co będą mieli mali przedsiębiorcy, oprócz
| wyższych cen i zwiększonej biurokracji?
| Będą mieli więcej miłych spotań z biurwami
| parzącymi se kawki cały dzień i pierdzącymi
| w stołki. Trzeba będzie więcej kopert
| dawać, by byle gówno załatwić. Będziemy stać
| pół życia w kolejkach do urzędów a nie zarabiać
| pieniądze.
Dramatyzujesz. Biurokracja taka jak mowisz jest
w krajach w ktorych tradycyjnie juz byla.
W Niemczech czy Austrii urzednik juz od wieeeeelu
lat jest swieta krowa. W UK czy Irlandii jest pod
tym wzgledem juz lepiej.


Nie mogę się z tobą zgodzić.
W/g ekspertów Unijnych, Polska, by spełnić formalne warunki członka musi
stworzyć dodatkowych 150 tys. miejsc pracy w urzędach (nie pytaj się
mnie jakich - tego nie wiem). Wiem, że to są MIEJSCA pracy, czyli
zmniejszenie bezrobocia w tym segmencie rynku, ale to jest spowodowanie,
że korupcyjny kraj ma szansę (szansę, a nie pewność, ze tak będzie) stac
się jeszcze bardziej skorumpowany.
Myśle, że porównywanie korupcji w urzędach polskich i w niemczech, czy
Austrii jest bezsensem. Myslę, że tam jest jednak mniejsza korupcja,
choćby dlatego, że tam się duuuużo lepiej zarabia, nawet zakładając, że
tam też się te pieniądze wydaje.

Przez ostatni miesiąc spędzam w urzedach niemal cały czas i wiem, ja to
w Polsce wygląda. Po wejściu do Unii będzie to jeszcze bardziej
sformalizowane. Powodzenia.

Pitt

Piotr Kreglicki
14 Gru 2002, 05:41
Użytkownik Pawel "O'Pajak" napisał:

Sorry, ale kompletnie nie zrozumiales intencji mojej wypowiedzi i stad
wybaczam Ci zniewage jaka jest dla mnie nazwanie mnie socjalista!


OK, mozliwe, mea culpa.

Mowiac jasniej/krocej: To nie socjalizm spowodowal rozwoj (czy raczej
"rozwoj") podobnie jak UE nie spowoduje zadnego rozwoju RP jesli my sami sie
do roboty nie wezmiemy. UE ze swoim socjalizmem moze ten rozwoj co najwyzej
opoznic. Zreszta samo unijne haslo: "Regulacja rynq" brzmi troche jak
"demokracja socjalistyczna" (niby demokracja ale...;-) )


Nikt o zdrowych zmyslach nie twierdzi ze samo przystapienie do Unii
automatycznie zapewni nam dobrobyt, ze przyjdzie pan z Brukseli, uzyje
GECKA i bedzie super i w ogole. Ze trzeba samemu sie bedzie do roboty
wziasc to oczywiste. Tyle ze bedac poza Unia to wziecie sie do roboty
bedzie nieco utrudnione. Kapital zagraniczny wybierze kraje czlonkowskie
zamiast Polski, a wlasnego kapitalu nie mamy az tyle. Kto inny tu
przyjdzie? Japonczycy sa w ilosciach szczatkowych, inwestycje koreanskie
widac jak sie skonczyly. Amerykanie? Oni wola w Meksyku inwestowac,
taniej i blizej, a jesli juz sie pojawiaja w Europie to przede wszystkim
sie do Irlandii laduja.

| No to opowiedz mi jak to bysmy lepiej zyli...

Przede wszystkim zalezalo by to TYLKO OD NAS
Bangladesz albo Ameryka (Polnocna of kors;-)


No to jakby zalezalo TYLKO od nas to ja to czarno widze. Popatrz sobie
na frekwencje na wyborach to zobaczysz jak ludziom "zalezy" (nie mylic z
"zalerzyna" :-)).
Poza tym w chwili obecnej nie ma panstw ktore zaleza tylko od siebie
gospodarczo (a wiec tez i politycznie). Nie ma panstw samowystarczalnych
wiec zawsze sie znajda jakies drogi nacisku.

Pozdrawiam
P. Kreglicki

Piotr Kreglicki
14 Gru 2002, 06:09
Użytkownik Piotr Przewłocki napisał:

Masz rację.
Ale czy nas stać na na realizację tych projektów.
IMO nie.


Realizacja tych projektow z pomoca Unii ma wieksze szanse powodzenia niz
gdyby to robic samodzielnie. Jesli dofinansowanie Unii nie pomoze to co?
Kolejny podatek?

Nie rozumiesz mnie.
Ja twierdzę, że Polski nie stać na takie przesiedlenia, nowe mieszkania
itd dla pracowników z byłej granicy zachodniej.


Nie wyjasniles do konca o co chodzi. Polski na wiele rzeczy nie stac co
nie przeszkadza dotowac gornictwa, kolei i utrzymywac niewydolny i
dziurawy system socjalny. Trzeba szukac oszczednosci tez u siebie a nie
liczyc na manne z Unii. Wtedy znajda sie pieniadze takze na
przesiedlenie celnikow.

Nie. To nie wina Unii. To po prostu fakt, który przytoczyłem. To jest
fakt, który ma ogromną szansę stać się też w Polsce. W kraju w którym
jest bieda. Ja się po prostu pytam, czy nas na to stać.


Wyzej juz kilka osob przytaczalo przyklady artykulow ktore w tym
momencie sa drozsze w Polsce niz w UE ze wzgledu  na cla i inne
podatkopodobne obciazenia, ktore znikna. Poza tym w biednym kraju za
drogiego towaru nikt nie kupi.
Ceny energii mam juz i tak podobne jak w UE. Ceny polaczen
telefonicznych mamy juz od dawna drozsze. UE daje szanse na zmiane tego
stanu rzeczy. Podkreslam - daje szanse - a nie gwarantuje. To czy sie
tak stanie zalezy od nas.

Odpowiedź godna przedszkolaka z piaskowicy.


To mial byc zart, zaponmialem o smileyu. Inna sprawa ze jestem nieco
uczulony na takie katastroficzne wizje o zdychaniu z glodu czy szukaniu
jedzenia na smietnikach.
I prosze... nie uzywaj porownan o piaskownicy... po watku o panu Jubalu
dostaje drgawek :-) I chyba nie tylko ja.

Nie mogę się z tobą zgodzić.
W/g ekspertów Unijnych, Polska, by spełnić formalne warunki członka musi
stworzyć dodatkowych 150 tys. miejsc pracy w urzędach (nie pytaj się
mnie jakich - tego nie wiem). Wiem, że to są MIEJSCA pracy, czyli
zmniejszenie bezrobocia w tym segmencie rynku, ale to jest spowodowanie,
że korupcyjny kraj ma szansę (szansę, a nie pewność, ze tak będzie) stac
się jeszcze bardziej skorumpowany.


Ok, nie wchodzimy do Unii i...? Cos sie zmienia w temacie korupcji? Tak
jak juz w innym watku pisalem - wstapienie do Unii bedzie pewnym
impulsem w kierunku walki z tym zjawiskiem. Jesli ktos nas nie zmusi do
zajecia sie tym tobedzie tak jak dotychczas... oglaszanie programow
walki z korupcja z wielkim zadeciem i potem cisza.

Myśle, że porównywanie korupcji w urzędach polskich i w niemczech, czy
Austrii jest bezsensem. Myslę, że tam jest jednak mniejsza korupcja,
choćby dlatego, że tam się duuuużo lepiej zarabia, nawet zakładając, że
tam też się te pieniądze wydaje.


Ok, nie bylem precyzyjny. Nie mialem na mysli korupcji. Chodzilo mi o to
ze w Niemczech czy Austrii urzednikiem jest sie w zasadzie dozywotnio.
To nie jest zawod tylko status. Usuniecie takowego osobnika graniczy
wrecz z cudem.

Pozdrawiam
P. Kreglicki

Piotr Przewłocki
14 Gru 2002, 06:24
Piotr Kreglicki napisał:

Realizacja tych projektow z pomoca Unii ma wieksze
szanse powodzenia niz gdyby to robic samodzielnie.
Jesli dofinansowanie Unii nie pomoze to co?
Kolejny podatek?


Wiem, wiem... Z tych wszystkich rzeczy zdaję sobię sprawę.
Nawet się już pogodziłem z myślą, że wejdziemy do Unii Europejskiej.
Ja się po prostu boję.
Z ekranów telewizora pieją euroentuzjaści, którzy próbują wciskac mi
jakieś teksty ogólnikowe, niepełne, podkoloryzowane... Wszystko w
pięknych barwach tęczy, okraszone ładnymi widokami w czołowych stolic
Europy i skrytym uśmieszkiem Millera.
Ja się boję, że nie mówią mi wszystkiego.
Nie może być tak, że są same plusy, a jedynym minusem jest wyimaginowane
"ograniczenie suwerenności" (cudzysłów celowy).
Nie wiem, czy będę mógł bez dodatkowych zezwoleń, formularzy, spełniania
nowych wymogów, robieniu nowych badań prowadzić działalność gospodarczą.
Nie wiem, czy podatki się zmienią. Czy akcyzy nie wzrosną. Co z kursem
dolara (euro). Co z ceną paliw. Tego wszystkiego nikt mi nie mówi. Mówią
tylko, że Unia to brzmi dumnie i musimy do niej wejść i że będą dotacje
dla rolników. To wszystko.
Gdyby ktoś zasiadł w studio TV, pokazał mi pismo, gwarantujące pewne
sprawy i opisujące zmiany krok po kroku, do tego ludzkimi słowami by to
wyjaśnił, to ja może i bym Unię polubił. A tak tylko jest niepewność,
czy ktoś nie zrobi z dupy Polski jesieni średniowiecza.

Pitt

Pawel \"O'Pajak\"
14 Gru 2002, 06:45

Powitanko,

Realizacja tych projektow z pomoca Unii ma wieksze szanse powodzenia niz
gdyby to robic samodzielnie.


Dofinansowanie projektow MOZE nastapic PO jego realizacji. Inaczej mowiac
budujesz np. droge za wlasna kase (gminy, powiatu itp) a potem bardzo wazny
urzednik z UE mowi Ci "sorry, ale nie dorzucimy sie, masz problem"
Trzeba szukac oszczednosci tez u siebie a nie
liczyc na manne z Unii.


Swiete slowa :-) Tylko... po co nam ta unia w takim razie?;-)
Wyzej juz kilka osob przytaczalo przyklady artykulow ktore w tym
momencie sa drozsze w Polsce niz w UE ze wzgledu  na cla i inne
podatkopodobne obciazenia, ktore znikna. Poza tym w biednym kraju za
drogiego towaru nikt nie kupi.


Nie znikna. Unia zobowiazuje w dyrektywach do stosowania podstawowej stawki
VAT, jaka jest u nas podstawowa stawka VAT?! Jak juz pisalem minimalna
stawka VAT w UE nie moze byc nizsza niz 15%. Gdyby UE okreslila max. a nie
min stawke VAT to rozumiem i pewnie bym sie przylaczyl do tepienia
eurosceptyqw ;-) ale tak?!
Ceny energii mam juz i tak podobne jak w UE.


Jeszcze nie, zdrozeja.
Ceny polaczen
telefonicznych mamy juz od dawna drozsze.


A w jaki cudowny sposob UE zrobi, ze beda tansze? Zniesie nasze koncesje?
;-)
Od poprzedniego roq kazdy moze swiadczyc uslugi tele, od przyszlego roq
takze miedzynarodowe i jak widac nie potrzeba nam do tego UE. Tylko jakos
nie widze tlumu inwestorow ciagnacych kable/swiatlowody, no ale pewnie do
tego bardzo potrzebuja regulacji unijnych ;-)
Ok, nie wchodzimy do Unii i...? Cos sie zmienia w temacie korupcji? Tak
jak juz w innym watku pisalem - wstapienie do Unii bedzie pewnym
impulsem w kierunku walki z tym zjawiskiem.


Oczywiscie ;-) Wieksza ilosc urzedasow = mniejsza korupcja ;-)))
A ja myslalem, ze im mniej urzedasow i im mniej moga decydowac o sprawach
gospodarczych tym mniejsza korupcja.
UE gwarantuje, ze do tego nie dopusci ;-)

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 07:14

| zl. Teraz i w Polsce bedzie kosztowac 1000 zl.
Dyrektywy UE mowia o MINIMALNYM podatq VAT (15%) o max nic nie mowia,
podobnie jak o innych podatkach, a w EuroLandzie to glownie podatki
ksztaltuja ceny (w RP tez). Wieze qpujesz raz na x lat, benzyne troche
czesciej :-(


Warto zwrocic uwage na fakt, ze rzeczy wyprodukowane w UE juz obecnie maja
zerowe clo. A rzeczy importowane z USA czy Tajwanu sa w eurolandzie
obkladane clem wg uwazania. Zatem to, ze wieza w RFN kosztuje inaczej, niz
u nas, nie jest zasluga UE.

BTW: importujac sobie cos z RFN nie bedziesz mogl juz odliczyc ichniego
VATu oraz znikna strefy wolnoclowe dla Polakow.

Pawel \"O'Pajak\"
14 Gru 2002, 07:14
Powitanko,
OK, mozliwe, mea culpa.
:-) OK
Nikt o zdrowych zmyslach nie twierdzi ze samo przystapienie do Unii
automatycznie zapewni nam dobrobyt,


Racja! Ci ktorzy tak twierdza (a jest wielu takich) z pewnoscia ze zdrowymi
zmyslami maja niewiele wspolnego.
Tyle ze bedac poza Unia to wziecie sie do roboty
bedzie nieco utrudnione.


Dlaczego? Wiem: "polactwo-pieniactwo", ale ja naprawde jestem gleboko
przekonany, ze ludzie w tym kraju potrafia pracowac/zarabiac, radzic sobie w
trudnych sytuacjach, (moze zabrzmi to zbyt dumnie, ale) jak malo ktory narod
na Swiecie.
Zobacz co sie dzialo po 89 roq, przeciez przez 2 pokolenia prowadzenie
wlasnej dzialalnosci bylo zakazane/nimozliwe/utrudnione. A jednak ludzie to
potrafili, zobacz ile dzis jest firm/jaki % dochodu narodowego wytwarzaja.
Naprawde UE w niczym nie pomoze ze swoja "regulacja rynq" - rynek reguluje
sie sam (podaz-popyt), urzedas z UE czy z RP moze TYLKO popsuc ludzka
inicjatywe i pomyslowosc.
Kapital zagraniczny wybierze kraje czlonkowskie
zamiast Polski,


Kapital wybierze taki kraj (albo precyzyjniej gospodarke), ktory pozwoli mu
zarobic. Czyli o niskich i stabilnych podatkach, z dobra infrastruktura itd.
Kapital jest raczej pozbawiony sympatii wogole, a politycznych szczegolnie
(vide Chiny). Niestety UE nic z tego nie gwarantuje/nie pomaga w tym. Jesli
kapital wybiera Irlandie to dlatego, ze tam sa niskie podatki, a nie
dlatego, ze sa w UE. Nota bene Irlandia zaczela sie naprawde rozwijac jak...
przestala dostawac "pomoc" z UE;-)
No to jakby zalezalo TYLKO od nas to ja to czarno widze. Popatrz sobie
na frekwencje na wyborach to zobaczysz jak ludziom "zalezy"


Powiem szczerze. Interesuje mnie polityka (nie partyjniactwo), wiem co sie
dzieje w kraju, ale malo sie dziwie ludziom, ktorzy olewaja wybory. Z wielu
wzgledow, oni chca zarabiac, prowadzic swoje biznesy, pracowac u kogos, nie
pracowac ;-) a nasza scena polityczna: "lewa-prawica" albo "lewa-lewica",
well, mozna sie w tym pogubic...
Nie ma panstw samowystarczalnych
wiec zawsze sie znajda jakies drogi nacisku.


No wlasnie, to jak bedziemy (musieli) tym naciskom ulegac zalezy od sily
tego kraju. W UE bedziemy tym naciskom podlegac bez mozliwosci wyboru. Nie
mam UE-fobii, handlowac powinnismy ze wszystkimi, z ktorymi sie to oplaca (a
nie z tymi, ktorych kaza nam lubic).
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 07:18

Użytkownik Jacek Kijewski napisał:
| domyslam sie, ze Santorini jest przykladem miejsca, gdzie po wprowadzeniu
| Euro ceny skoczyly gwaltownie w gore.

aha.. nie wiedzialem.

| obecnie sie nie stoi i nie czeka.

szczegolnie w sezonie wakacyjnym kiedy kazdy chce wyjechac/wjechac z/do
kraju


nie zauwazylem - przynajmniej nie mialem nigdy potrzeby czekac dluzej, niz
pol godziny. Przejscia promowe i lotnicze to w ogole sie przelatuje.

No to teraz w zamian bedziesz mial 10x dluzsze kolejki na granicy
wschodniej.

| W Szwecji kosztuje 1800 zl. Teraz i w Polsce bedzie kosztowac 1800 zl.

| Naiwniak.

ale Niemcy mamy blizej niz Szwecje, a w Niemczech sprzet jest tani. I w
Polsce tez mam nadzieje ze bedzie.


Hm, nie widze zwiazku. W tej chwili jest clo zerowe, VAT i tak 22% (i sie
nie zmieni na niemiecki), wiec wytlumacz mi, co unia zmieni?

| Porownanie: Szwecja.

tam ludzie zarabiaja 5x wiecej niz w Polsce


2-3 razy. W Niemczech tez.

| a teraz nie ma? Jak wejda nowe firmy, to UE bedzie decydowac, jakie moga
| wejsc, jak i na jakich warunkach.

UE o niczym takim chyba nie bedzie decydowac, bo raczej nie ma takiej
wladzy. O tym bedzie decydowac polski Rzad ewentualnie.


raczej nie (patrz wojna o stal z USA).

| Znaczy, szukasz tego, czego tez nie ma w Szwecji i Finlandii?

uczepiles sie tej Szwecji bo to jedyny kraj gdzie jest drogo? Zobacz na
Niemcy, Francje, itp.


Nie. Podaje przyklady, gdzie jest drogo mimo nalezenia do Unii. Niemcy sa
krajem ogolnie tanim, bylyby takim i bez tej calej unii (a moze jeszcze
tanszym, bo by pieniedzy nie wydawali na zewnatrz), natomiast zwiazku z
unia jako taka nie widze.

| jak?

nie wiem. a Ty wiesz?


Ja wiem, ze sie nie da. Tak czytalem. Aczkolwiek moge sie mylic, niech
mnie ktos wyprowadzi z bledu.

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 07:44

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
| Znaczy, cieszysz sie tak ogolnie? Czy dlatego, ze nie Ty bedziesz ten
| burdel sprzatal?

Ciesze sie ze Polska bedzie w Unii. I tak ogolnie i tak w szczególe.


ale... jakies uzasadnienie?

| Jak ja lubie prawa polonii np. amerykanskiej do wybierania poslow,
| ktorzy decyduja o podatkach... To takie... polskie.

Mysle ze sie troche czepiasz. Mozna czuc sie Polakiem i miec w glebokim
powazaniu Polonie.
Tego nauczylem sie wlasnie za granica.


nie o to chodzi. Mysle, ze prawo decydowania w sprawach Polski powinni
miec jedynie ludzie, ktorzy w Polsce placa podatki. Na raze pewnie
placisz, wiec mozesz sie cieszyc. Jak przestaniesz, to my zostaniemy z tym
bajzlem, a Ty bedziesz placil podatki gdzie indziej.

No ale to moj poglad, ze tak powinno byc. Raczej nie bedzie.

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 07:47

A wraz z Unia nadchodzi tak koszmarna biurokracja, ze do tej pory nie
bylismy sobie w stanie tego wyobrazic. Jak na razie usiluje sie przedrzec
przez podstawy normy CE (akurat dot. jachtow), troche zasad norm ISO i
jeszcze kilka koszmarkow. A to nikly promil tego, co bedzie.

Marudzisz krajanie. ISO istnieje juz od dobrych kilku lat.
A. niecierpiąca systemu jakości też


no, Unia i uniobiurokracja datuje sie od czasow Wspolnoty Wegla i
Stali. Czyli mniej-wiecej wtedy, jak USA dala sobie spokoj z planem
Marschalla i gospodarczo zostawila ten kat swiata kilkaset kilometrow za
soba.

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 08:10

Jacek Kijewski twierdzi, że:

| No właśnie referendum. Tak się zastanawiam co ten cały rząd
| zrobi, jak referendum wyjdzie na "nie"?
| Juz kombinuja nad ustawa (a moze i zmiana konstytucji), ze jak w
| referendum nie ma frekwencji, to sejm zwykla wiekszoscia glosow uchwala.

No tak, czyli przesądzone...tylko po co referendum? No tak, żeby było, bo musi.
Ale zakładając, że ta frekwencja by była i wyszłoby na "nie"?


bo mamy demokracje i do unii musimy wejsc demokratycznie niezaleznie od
tego, czy ludzie sa za czy przeciw.

Patrzac na fundusze przeznaczane na pro-unijna propagande, zwyczajne
klamstwa wokol unii (w tym w kwestiach doplat, budzetu, skladki Polski
itd), ogolna niewiedze (kto choc raz usilowal wykonac cos zgodnego z norma
CE nie nazwie wzmianki o eurobiurokracji bzdura) itd, prawdopodobienstwo,
ze spoleczenstwo zaglosuje licznie na "nie" jest znikome.

A nawet jesli, to pewnie bedzie inny kruczek. Dunczycy glosowali na ten
temat (znaczy, akurat unii walutowej) juz kilka razy, pewnie beda glosowac
dalej.

Najprawdopodobniej bedzie tak, ze spoleczenstwo majac serdecznie dosc Unii
i gadania o Unii nie pojdzie na referendum. Stad majstrowanie przy prawie
wyborczym, aby moc potem zrobic, co sie bedzie chcialo.

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 08:11

| No a powaznie: zdechniemy czy nie, gorzej niz... no, dzis 13 grudnia
| przypada, wiec przypomnijmy lata 81-86, to raczej nie bedzie, niezaleznie,
| czy wejdziemy, czy nie.

Moim zdaniem Unia pomoże nam przetrwać trochę dłużej. Takiego
śmiesznego kraju już nic na dłuższą metę nie uratuje.
Mam tylko nadzieję, że moje dzieci wyjadą stąd najszybciej jak
tylko się da (bynajmniej nie na Księżyc, albo jakiegoś kraju Unii).


Nie przesadzaj, masa kraikow znacznie smieszniejszych jakos sobie
funkcjonuje, poza wszelakimi uniami. W ramach NATO mamy wzgledny i pozorny
spokoj z ruskimi, wiec mozna by sie zajac swoimi sprawami. No ale to sie
nie da, moze po komunizmie 40 lat na pustyni byloby potrzebne? W takim
razie ta unia przychodzi znacznie za szybko.

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 08:11

| Chcialbym zauwazyc, ze zdecydowana wiekszosc euroentuzjastow to rowniez
| ludzie niedoinformowani albo po prostu glupi. W zasadzie wiekszosc
| spoleczenstwa niezaleznie od pogladow pasuje do tego okreslenia.

Badania przeprowadzałeś w Sopocie? :-))
A.


nie przeprowadzalem badan, ale za to zapoznawalem sie z wynikami wyborow.

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 08:12
On 14 Dec 2002, Adam Płaszczyca wrote:

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:

| Jak ja lubie prawa polonii np. amerykanskiej do wybierania poslow, ktorzy
| decyduja o podatkach... To takie... polskie.

Mam wrażenie, że nie rozróżniasz obywatelstwa od narodowości.


Mam wrazenie, ze pisalem o polskiej ordynacji wyborczej, a Ty nie
zrozumiales.

Aby sprecyzowac wypowiedz: decyzje powinien podejmowac ten, kto potem
poniesie odpowiedzialnosc za jej skutki. W zwiazku z tym uwazam, ze
wszelakie polonie i obywatele polscy przebywajacy dluzej za granica nie
powinni miec prawa wyborczego w Polsce, o ile nie placa tu podatkow (mozna
by dodac inne tez okolicznosci, ale to zagmatwa sprawe).

Euroentuzjazm czlowieka, ktory pisze, ze gdy tylko sie nadarzy okazja
wyjedzie z Polski na dlugo albo na stale wydaje mi sie w tym kontekscie
niestosowny. Ja moge sie rownie dobrze cieszyc, ze sie Kowalskim osme
dziecko urodzi, wszak to nie moj problem.

Aby troche potrollowac, to postawie teze, ze wplyw na rzady powinien byc
powiazany z wysokoscia placonego podatku, np. w ten sposob: place rocznie
do 5000 zl podatku: 1 glos, do 10000 podatku: 2 glosy etc.

Nalezaloby uwzglednic sume PITa, podatku drogowego, podatku od
nieruchomosci. Sprawe zaciemnia VAT, ale mozna uznac, ze konsumpcja jest
posrednio powiazana z PITem, wiec VAT mozna pominac.

JurekA
14 Gru 2002, 08:38

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
Mysle, ze prawo decydowania w sprawach Polski powinni
miec jedynie ludzie, ktorzy w Polsce placa podatki. Na raze pewnie
placisz, wiec mozesz sie cieszyc. Jak przestaniesz, to my zostaniemy
z tym bajzlem, a Ty bedziesz placil podatki gdzie indziej.


Wiesz....przypomina mi sie moja rozmowa sprzed jakis 12 lat z moim
kolegą, obecnym prominentnym dzialaczem LPR .
Siedzielismy w nocy w jego zdezelowanym Fiacie 125p i gadalismy o tym,
jak winna Polska wygladac.
On mnie juz wtedy straszyl, ze Polske "wykupia" "Oni" za bezcen. Ja mu
juz wtedy mowilem, ze mi to w ogole nie przeszkadza - bo ja nie chce
jezdzic polskim Fiatem a niemieckim autem i miec japonski telewizor
(skrot myslowy). I mimo uplywu lat - pozostalismy przy swoich pogladach.
Tyle ze sie przystalismy przyjaznic bo ja dostaje odruchow wymiotnych na
to co on mowi i mysli.

Mnie nie przeszkadza, ze moje podatki beda szly do kasy UE. Tak jak mi
nie przeszkadza ze czesc podatkow krajow UE bedzie trafiac do Polski.
Czy Ty myslisz ze w takim kraju jak Holandia ktos wiesza w sklepie
kartke z napisem - kupuj bo to holenderskie? A gdzie tam. Kupuj - bo to
jest dobre i za atrakcyjna cene.

Mnie sie nie podoba Polska - jaka jest dzis. Podobaja mi sie natomiast
panstwa UE. Wiec chce - aby Polska sie do tych krajow upodobnila - i
taka jest moja logika rozumowania. A nie wstepujac do Unii sie nie
upodobni. Gdy Norwegom skonczy sie ropa - tez wstapia.....

(Ciekawe czy Szwajcarom skoncza sie kiedys....banki???:-))))) )

I jeszcze jedno - moze nie istotne - moze gdy Polska sie otworzy na
Europę Zachodnią - przestaną tam nadawać nazwy ulic typu "Friderik
Chopin - slynny kompozytor *francuski* ":-)

JurekA
14 Gru 2002, 08:38

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
Aby troche potrollowac, to postawie teze, ze wplyw na rzady powinien
byc powiazany z wysokoscia placonego podatku, np. w ten sposob: place
rocznie do 5000 zl podatku: 1 glos, do 10000 podatku: 2 glosy etc.


No to ja takie trollowanie popieram. Wtedy juz dzis bylbym pewien ze
Polska na 110% bedzie czlonkiem UE:-)

scream
14 Gru 2002, 08:48
Użytkownik Jacek Kijewski napisał:
[ciah wszystko]

Ja wiem, ze sie nie da. Tak czytalem. Aczkolwiek moge sie mylic, niech
mnie ktos wyprowadzi z bledu.


dobra, spróbuje inaczej. Polska sie rozpada, w Unii widze naszą szanse
na przetrzymanie jeszcze przez jakiś czas, lub może poprawe tego
wszystkiego. Uważam, że to nasz jedyny ratunek, bo jeśli ktoś z zewnątrz
nam nie pomoże, to my sami sobie nie poradzimy.

Robert Kuzia
14 Gru 2002, 08:58
Jacek Kijewski twierdzi, że:

bo mamy demokracje i do unii musimy wejsc demokratycznie niezaleznie od
tego, czy ludzie sa za czy przeciw.


Demokracja to jest to :-)

Patrzac na fundusze przeznaczane na pro-unijna propagande, zwyczajne
klamstwa wokol unii (w tym w kwestiach doplat, budzetu, skladki Polski
itd), ogolna niewiedze (kto choc raz usilowal wykonac cos zgodnego z norma
CE nie nazwie wzmianki o eurobiurokracji bzdura) itd, prawdopodobienstwo,
ze spoleczenstwo zaglosuje licznie na "nie" jest znikome.


Czy ja wiem...jak Lepper podpuści rolników, to nigdy nic nie wiadomo.

A nawet jesli, to pewnie bedzie inny kruczek. Dunczycy glosowali na ten
temat (znaczy, akurat unii walutowej) juz kilka razy, pewnie beda glosowac
dalej.


Albo będzie głosowanie do skutku. Coś takiego chyba było w Irlandi,
raz się nie udało, to trzeba poprawić.

Najprawdopodobniej bedzie tak, ze spoleczenstwo majac serdecznie dosc Unii
i gadania o Unii nie pojdzie na referendum. Stad majstrowanie przy prawie
wyborczym, aby moc potem zrobic, co sie bedzie chcialo.


Właśnie nie wiem, czy społeczeństwo nie pójdzie. Referendum to jednak
nie wybory samorządowe, zwłaszcza druga tura tychże.

A tak trochę OT. Kogo tam nie chcieli wpuścić do hotelu,
jak rano poszedł pobiegać?
Millera czy Kołodke? Bo nie usłyszałem do końca :-)

Pozdrawiam

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 08:59

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
| Mysle, ze prawo decydowania w sprawach Polski powinni
| miec jedynie ludzie, ktorzy w Polsce placa podatki. Na raze pewnie
| placisz, wiec mozesz sie cieszyc. Jak przestaniesz, to my zostaniemy
| z tym bajzlem, a Ty bedziesz placil podatki gdzie indziej.

Wiesz....przypomina mi sie moja rozmowa sprzed jakis 12 lat z moim
kolegą, obecnym prominentnym dzialaczem LPR .


Przepraszam, jezeli masz zamiar mnie obrazac, to zaznacz to na poczatku.

Siedzielismy w nocy w jego zdezelowanym Fiacie 125p i gadalismy o tym,
jak winna Polska wygladac.


Ty zapewne miales racje.

Mnie sie nie podoba Polska - jaka jest dzis. Podobaja mi sie natomiast
panstwa UE. Wiec chce - aby Polska sie do tych krajow upodobnila - i
taka jest moja logika rozumowania. A nie wstepujac do Unii sie nie
upodobni. Gdy Norwegom skonczy sie ropa - tez wstapia.....


Ale skoro masz zamiar wyjechac mozliwie jak najszybciej, to... rozumiem,
zebys argumentowal, ze Polske w UE czeka jakas swietlana przyszlosc, krowy
beda sie lepiej niosly, czy cos. A to, ze Ci sie podoba i ze chcesz, to
malo. Zwlaszcza, ze masz zamiar swoje podatki zostawiac gdzie indziej.

(Ciekawe czy Szwajcarom skoncza sie kiedys....banki???:-))))) )

I jeszcze jedno - moze nie istotne - moze gdy Polska sie otworzy na
Europę Zachodnią - przestaną tam nadawać nazwy ulic typu "Friderik
Chopin - slynny kompozytor *francuski* ":-)


Jasne, a stacja metra Stalingrad zostanie przemianowana na
Groznyj. Tratata. Kogo to w ogole tam obchodzi?

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 09:02

Jacek Kijewski <ja@sail-ho.plwrote:
| Aby troche potrollowac, to postawie teze, ze wplyw na rzady powinien
| byc powiazany z wysokoscia placonego podatku, np. w ten sposob: place
| rocznie do 5000 zl podatku: 1 glos, do 10000 podatku: 2 glosy etc.

No to ja takie trollowanie popieram. Wtedy juz dzis bylbym pewien ze
Polska na 110% bedzie czlonkiem UE:-)


wtedy to UE na 110% chcialaby wstapic do Polski.

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 09:03

Użytkownik Jacek Kijewski napisał:
[ciah wszystko]
| Ja wiem, ze sie nie da. Tak czytalem. Aczkolwiek moge sie mylic, niech
| mnie ktos wyprowadzi z bledu.

dobra, spróbuje inaczej. Polska sie rozpada, w Unii widze naszą szanse
na przetrzymanie jeszcze przez jakiś czas, lub może poprawe tego
wszystkiego. Uważam, że to nasz jedyny ratunek, bo jeśli ktoś z zewnątrz
nam nie pomoże, to my sami sobie nie poradzimy.


Aha. Moim zdaniem Polska sie nie rozpada. Mamy wzrost gospodarczy, mamy
perspektywy, mamy stabilna sytuacje i militarna, i polityczna.

Mamy kryzys, z ktorego wychodzimy. Nadal nasz wzrost gospodarczy jest
dodatni (czesc panstw UE ma zerowy lub ujemny) i wyzszy, niz srednia UE.

Mamy sk..synow przy wladzy, ktorzy na gwalt wprowadzaja socjalizm,
biurokracje i glupote. Byc moze sytuacja ta jest zwiazana z charakterem
Polakow, ale ja po prostu mysle, ze musi minac troche czasu, az sie
posprzata po komunizmie, az padna wszystkie molochy itd. To musi potrwac.

UE nie zmieni nam wladzy, wrecz przeciwnie, utrwali.

Jacek Kijewski
14 Gru 2002, 09:19

| Patrzac na fundusze przeznaczane na pro-unijna propagande, zwyczajne
| klamstwa wokol unii (w tym w kwestiach doplat, budzetu, skladki Polski
| itd), ogolna niewiedze (kto choc raz usilowal wykonac cos zgodnego z norma
| CE nie nazwie wzmianki o eurobiurokracji bzdura) itd, prawdopodobienstwo,
| ze spoleczenstwo zaglosuje licznie na "nie" jest znikome.

Czy ja wiem...jak Lepper podpuści rolników, to nigdy nic nie wiadomo.


chyba przeceniasz wplyw Leppera na rolnikow. Co innego zrobic 100-osobowa
burde, pobic sie z gliniarzami i wysypac zboze, a co innego zagonic
miliony ludzi na wybory.

 A nawet jesli, to pewnie bedzie inny kruczek. Dunczycy glosowali na
ten temat (znaczy, akurat unii walutowej) juz kilka razy, pewnie
beda glosowac dalej.

Albo będzie głosowanie do skutku. Coś takiego chyba było w Irlandi,
raz się nie udało, to trzeba poprawić.


zapewne tak. "Zelazna reka zapedzimy ludzkosc do szczescia".

A tak trochę OT. Kogo tam nie chcieli wpuścić do hotelu,
jak rano poszedł pobiegać?
Millera czy Kołodke? Bo nie usłyszałem do końca :-)


Kolodko biega w maratonach. Miller i bieganie... hm.