Trzeba sobie jakos radzic...

Kategoria: Usenetowy pregierz publiczny.

Wersja archiwalna tematu "Trzeba sobie jakos radzic..." z grupy pl.pregierz



PeJot
18 Lis 2004, 04:14
...powiedział góral, zawiązując but dżdżownicą.

Pięnuję urywające się w najmniej przewidzianych
okolicznościach przyrodniczych sznurowadła.

KOmiX
18 Lis 2004, 04:42
Dnia 2004-11-18 10:14, Użytkownik PeJot napisał:

...powiedział góral, zawiązując but dżdżownicą.

Pięnuję urywające się w najmniej przewidzianych
okolicznościach przyrodniczych sznurowadła.


Dolacze sie do pietna i lacze w bolu
Mialem podobna sytuacje - spiesze sie na jakies cwiczenia, tramwaj
podjezdza za jakies 5 minut, ogolnie luzik. Zabieram sie do zakladania
swoich glanow (takich wojskowych butow starego typu - z opinaczami),
pierwszy wchodzi i wiaze sie gladko. W drugim traaaach, peka sznurowka.
OK, nie pierwszy i nie ostatni raz, sposob wypracowany mam - wiaze
urwany sznurek w czescia zasadnicza, 4 min do tramwaju, jest spoko.
Zawiazalem, zaciagam sznurowki i... znowu traaaach, peka ten dorobiony
sznureczek. Tu wkrada sie niepokoj, wiazac nie ma juz czego, nalezy
opuscic kilka dziurek w butach, ale przeszkadzaja supelki. 3 minuty do
tramwaju. W pospiechu zapinam same opinacze (posiadacze takich butow
wiedza, jak wtedy lata noga), kurtka, plecak. Wybiegam na klatke
schodowa. 2 min. Na ktoryms poziomie (zbiegam z 4 pietra) noga obuta w
nie do konca zapiete glany wypada z tychze, ja sie prawie przewracam
(dobrze, ze trzymalem sie poreczy)...
Kiedy dobiegam na przystanek, widze radosnie oddalajacy sie ostatni
wagon tramwaju...

Male pietno, ze ciagle zapominalem dokupic nowe sznurowki (jakos wowczas
mialem inne wydatki :-))

I mala wazelinka dla mnie i dla sznurowek zakupionych w ub. roku w
jakims kiosku w... Rybniku, przy dworcu PKP (mieszkam w Bydgoszczy :-)).
Dla mnie, bowiem kupilem 3 pary, dla sznurowek - gdyz po raz pierwszy w
zyciu wymienilem je, bo byly... zniszczone, a nie urwane i wiazaene w
kilku miejscach...

Pzdr

Marcin Malinowski
18 Lis 2004, 04:42
w <news:419C67F8.C9E7C36C@o2.pl
PeJot napisał(a):

...powiedział góral, zawiązując but dżdżownicą.

Pięnuję urywające się w najmniej przewidzianych
okolicznościach przyrodniczych sznurowadła.


To ja zawazelinuję moje Scarpy, które mają długie sznurówki. Już w obu
butach mi się urwały, ale były na tyle długie, że jak się pourywały, to
można je jeszcze normalnie wiązać po ponownym włożeniu do butów.

I jeszcze przy okazji to wazelinuję buty Asolo, które sobie kupiłem
http://www.asolo.com/content.asp?L=3&IdMen=180
i piętnuję Scarpę, że tak ciężko ich buty znaleźć w okolicach Katowic i
za tak mały wybór.

Zbigniew Cofała
18 Lis 2004, 04:55

Marcin Malinowski wrote:
To ja zawazelinuję moje Scarpy, które mają długie sznurówki. Już w obu
butach mi się urwały, ale były na tyle długie, że jak się pourywały, to
można je jeszcze normalnie wiązać po ponownym włożeniu do butów.
I jeszcze przy okazji to wazelinuję buty Asolo, które sobie kupiłem
http://www.asolo.com/content.asp?L=3&IdMen=180
i piętnuję Scarpę, że tak ciężko ich buty znaleźć w okolicach Katowic i
za tak mały wybór.


Scarpa jest chyba w Tychach w sklepie Himal Sport Krzysztofa Wielickiego.

Marcin Malinowski
18 Lis 2004, 05:16
w <news:cnhris$ddv$1@atlantis.news.tpi.pl
Zbigniew Cofała napisał(a):

Marcin Malinowski wrote:

Scarpa jest chyba w Tychach w sklepie Himal Sport Krzysztofa
Wielickiego.


Wiem, że jest, z domu mam tam 10 minut piechotą. Wybór mają jednak
dosyć nędzny. Większość nie w mojej kategorii cenowej :-)

Konrad Brywczyński
18 Lis 2004, 05:38
KOmiX <mar_@poczta.nospam.plw news:cnhqvh$gu1$1@nemesis.news.tpi.pl
napisał(a):

Mialem podobna sytuacje - spiesze sie na jakies cwiczenia, tramwaj
podjezdza za jakies 5 minut, ogolnie luzik. Zabieram sie do zakladania
swoich glanow (takich wojskowych butow starego typu - z opinaczami),
pierwszy wchodzi i wiaze sie gladko. W drugim traaaach, peka sznurowka.


Bo trzeba mieć zapasy. Ja od miesiąca noszę w plecaku. Swoją szosą -
wazelina dla sznurowadeł w butach Baty. Od miesiąca wygląda jedna,
jakby się miała zaraz przetrzeć, a to nie następuje. Mocna sztuka.

PeJot
18 Lis 2004, 06:41
Konrad Brywczyński napisał(a):

Swoją szosą -
wazelina dla sznurowadeł w butach Baty.


A nie zauważyłeś, że sznurowadła w wersji OEM, dostępne wespół z obuwiem
wytrzymują najdłużej ? Ot, taka spiskowa teoria dziejów :)

Konrad Brywczyński
18 Lis 2004, 06:44
PeJot <Pe@o2.plw news:419C8A78.FA8C20BB@o2.pl napisał(a):

Konrad Brywczyński napisał(a):
| Swoją szosą -
| wazelina dla sznurowadeł w butach Baty.
A nie zauważyłeś, że sznurowadła w wersji OEM, dostępne wespół z obuwiem
wytrzymują najdłużej ?


Zwykle tak. ;)

Hanka Skwarczyńska
18 Lis 2004, 09:33

[...]
wazelina dla sznurowadeł w butach Baty. Od miesiąca wygląda jedna,
jakby się miała zaraz przetrzeć, a to nie następuje. Mocna sztuka.


Piętnuję niegodny pręgierzanina sposób myślenia. Należało napisać "Całkiem
dobra sznurówka, a od miesiąca wygląda, jakby się miała przetrzeć.
Nieestetyczne dziadostwo".

Pozdrawiam
H. (bo ja mam dzisiaj piątek)

Maciej Oszutowski
18 Lis 2004, 13:50

Bo trzeba mieć zapasy. Ja od miesiąca noszę w plecaku. Swoją szosą -
wazelina dla sznurowadeł w butach Baty. Od miesiąca wygląda jedna,
jakby się miała zaraz przetrzeć, a to nie następuje. Mocna sztuka.


Etam. Idzie się do sklepu żeglarskiego i kupuje czarną linkę (chyba że ktoś
woli inne kolory) fi 3mm i z bani. Jak ktoś chce zrobić zakup na
kilka(naście) lat to może sobie kupić kevlarowa, ino ciut sztywna na
sznurowadło...

Jo'Asia
18 Lis 2004, 13:58
Maciej Oszutowski wystukał:

Etam. Idzie się do sklepu żeglarskiego i kupuje czarną linkę (chyba że ktoś
woli inne kolory) fi 3mm i z bani. Jak ktoś chce zrobić zakup na
kilka(naście) lat to może sobie kupić kevlarowa, ino ciut sztywna na
sznurowadło...


Może też być sklep dla wspinaczy. To opcja również dla osób lubiących
żarówiaste sznurówki... :)

Jo'Asia

Witold Władysław Wojciech Wilk
18 Lis 2004, 14:23
PeJot do pl.pregierz napisał(a):

| Swoją szosą -
| wazelina dla sznurowadeł w butach Baty.
A nie zauważyłeś, że sznurowadła w wersji OEM, dostępne wespół z obuwiem
wytrzymują najdłużej ? Ot, taka spiskowa teoria dziejów :)


taaa... szczególnie w spd shimano... wytrzymały 2 tygodnie. słownie: 2
tygodnie. krótkie, zwykłe sznurówki. odpadły dwie owijki co są na
końcach, rozlazły się, no i przetarły. sznurówki za 1.20 wytrzymują
spokojnie cztery miesiące...

ale pomysł z linką żeglarką jest bdb... zakupię do martensów, bo tam
dosyć szybko katuję (góra miesiąc na parę sznurówek). po prostu but ma
się dobrze nogi trzymać, więc trzeba przyłożyć odpowiednią siłę... :)

Ewa 'Srebrna' Marczyńska-Goldstein
18 Lis 2004, 15:06
Na pl.pregierz, Jo'Asia splodzil(a) nastepujacy tekst:

| Etam. Idzie się do sklepu żeglarskiego i kupuje czarną linkę (chyba że ktoś
| woli inne kolory) fi 3mm i z bani. Jak ktoś chce zrobić zakup na
| kilka(naście) lat to może sobie kupić kevlarowa, ino ciut sztywna na
| sznurowadło...
 Może też być sklep dla wspinaczy. To opcja również dla osób lubiących
 żarówiaste sznurówki... :)


I rurkie termokurczliwa, zeby koncowki zarobic.

 Ewa 'Srebrna' Marczyńska-Goldstein ~*~ srebrna(małpa)kni(.)ae(.)krakow(.)pl

Konrad Brywczyński
18 Lis 2004, 14:43
Witold Władysław Wojciech Wilk <maniack-n@cznet.orgw wiadomości
news:news:slrncpptmf.4hm.maniack-news@zawilcow.tyc.katowice.supermedia.pl
napisał(a):

ale pomysł z linką żeglarką jest bdb... zakupię do martensów, bo tam
dosyć szybko katuję (góra miesiąc na parę sznurówek).


Może kup sznurówki Martensa? Ja zużyłem 3 pary (1 OEM i 2 spare) nim
buty poszły w odstawkę. Chyba że się zepsuły w ciągu ostatnich 7 lat
(Martensy kupiłem dwa razy - pierwszy i ostatni, przereklamowany
szajs, ale sznurówki mają wporzo).

Jo'Asia
18 Lis 2004, 15:52
Ewa 'Srebrna' Marczyńska-Goldstein wystukał:

Na pl.pregierz, Jo'Asia splodzil(a) nastepujacy tekst:
| Etam. Idzie się do sklepu żeglarskiego i kupuje czarną linkę (chyba że ktoś
| woli inne kolory) fi 3mm i z bani. Jak ktoś chce zrobić zakup na
| kilka(naście) lat to może sobie kupić kevlarowa, ino ciut sztywna na
| sznurowadło...
|  Może też być sklep dla wspinaczy. To opcja również dla osób lubiących
|  żarówiaste sznurówki... :)

I rurkie termokurczliwa, zeby koncowki zarobic.


Wystarczy zapalniczka/palnik kuchenki gazowej i palce.

Jo'Asia

Witold Władysław Wojciech Wilk
18 Lis 2004, 18:06
Konrad Brywczyński do pl.pregierz napisał(a):

| ale pomysł z linką żeglarką jest bdb... zakupię do martensów, bo tam
| dosyć szybko katuję (góra miesiąc na parę sznurówek).
Może kup sznurówki Martensa? Ja zużyłem 3 pary (1 OEM i 2 spare) nim
buty poszły w odstawkę. Chyba że się zepsuły w ciągu ostatnich 7 lat
(Martensy kupiłem dwa razy - pierwszy i ostatni, przereklamowany
szajs, ale sznurówki mają wporzo).


a ja na odwrót - bdb buty, ale sznurówki mają do kitu. been there, used
them... jedne były z butami, trochę ptrzetrzymały, zakupione (w
gustownym opakowaniu z nazwą producenta ;P) porwały się szybciej niż te
2zł... a kosztowały 8zł... no dobra, fajnie błyszczały... ale ja nie
jestem z tych co są dla butów, tylko buty dla nich...

Maciej Oszutowski
18 Lis 2004, 18:13

napisał(a):

a ja na odwrót - bdb buty, ale sznurówki mają do kitu. been there, used
them... jedne były z butami, trochę ptrzetrzymały, zakupione (w
gustownym opakowaniu z nazwą producenta ;P) porwały się szybciej niż te
2zł... a kosztowały 8zł... no dobra, fajnie błyszczały... ale ja nie
jestem z tych co są dla butów, tylko buty dla nich...


U mnie martensy wyrzymały rekordowo długo (w porównaniu do innych glanów).
Całe dwa lata, a nawet kilka miesięcy więcej. Ostatnie circa about 20
miesięcy na wspomnianej wcześniej lince polipropylenowej w miejscu
sznurowadeł ;)

Też podzielam zdanie, że buty są przede wszystkim do chodzenia. A że chodzę
bardzo dużo i podobno szybko to niestety, ale zmęczenie materiału daje się
we znaki.

Witold Władysław Wojciech Wilk
18 Lis 2004, 18:39
Maciej Oszutowski do pl.pregierz napisał(a):

| a ja na odwrót - bdb buty, ale sznurówki mają do kitu. been there, used
| them... jedne były z butami, trochę ptrzetrzymały, zakupione (w
| gustownym opakowaniu z nazwą producenta ;P) porwały się szybciej niż te
| 2zł... a kosztowały 8zł... no dobra, fajnie błyszczały... ale ja nie
| jestem z tych co są dla butów, tylko buty dla nich...
U mnie martensy wyrzymały rekordowo długo (w porównaniu do innych glanów).


u mnie męczę drugą parę glanów, już trochę ponad 3 lata będą mieć... a
może i 4... żebym ja to pamiętał datę zakupu... trochę chodzę...

za to dosyć szybko katuję wszelakie adidasopodobne buty, góra rok...
podeszwa zazwyczaj przetarta, odchodzi, i takie tam...

Też podzielam zdanie, że buty są przede wszystkim do chodzenia. A że chodzę
bardzo dużo i podobno szybko to niestety, ale zmęczenie materiału daje się
we znaki.


w martensach dotarłem do miejsca, gdzie po prostu bieżnika w wielu
miejscach już nie ma... na szczęście podeszwa jest gruba... prędzej
znowu się coś popsuje, w stylu - tu podeszwa odleci, tu puści nić... ale
jeszcze trochę im zostało... za to ślizgawica tej zimy będzie niezła :)

PeJot
19 Lis 2004, 01:06
Witold Władysław Wojciech Wilk napisał(a):

| A nie zauważyłeś, że sznurowadła w wersji OEM, dostępne wespół z obuwiem
| wytrzymują najdłużej ? Ot, taka spiskowa teoria dziejów :)

taaa... szczególnie w spd shimano... wytrzymały 2 tygodnie.


A bo widzisz, przekażę Ci pewien sekret: na Shimano świat się nie
kończy.

PeJot
19 Lis 2004, 01:13
Jo'Asia napisał(a):

| I rurkie termokurczliwa, zeby koncowki zarobic.


Ale tylko w Warszawie :)

Wystarczy zapalniczka/palnik kuchenki gazowej i palce.


Przy śtucznych, jak najbardziej. Ale przy zwykłych
ekologiczo-bawełnianych niewiele zdziałasz.

ATSD: pomysł podoba mi się jako żywo - zawsze można dobrać np. kolor
wykończeń sznorówek do pory dnia, aktualnego nastroju czy tak oczywistej
sprawy jak kolor rękawiczek ;)

Nieno, znam przypadek próby użycia koszulki termokurczliwej do
wykończenia zasłonki prysznica, ale żeby do sznorówek ?

Opatentować !!!

Ewa 'Srebrna' Marczyńska-Goldstein
19 Lis 2004, 01:53
Na pl.pregierz, PeJot splodzil(a) nastepujacy tekst:

| I rurkie termokurczliwa, zeby koncowki zarobic.
 Ale tylko w Warszawie :)


Nie jestem z Warszawy :P

| Wystarczy zapalniczka/palnik kuchenki gazowej i palce.
 ATSD: pomysł podoba mi się jako żywo - zawsze można dobrać np. kolor
 wykończeń sznorówek do pory dnia, aktualnego nastroju czy tak oczywistej
 sprawy jak kolor rękawiczek ;)


A co to jest sznorówka? :

 Nieno, znam przypadek próby użycia koszulki termokurczliwej do
 wykończenia zasłonki prysznica, ale żeby do sznorówek ?


Hem, a jak chcieli to wykonczyc? Bo z zaciskami na dowolne
majtajace sie cosie to sie bierze 2 cm rurki, naklada na koncowke,
przesuwa nad zapalniczka i powinno sie juz miec sliczna, ladnie
zacisnieta. Chyba ze mnie oklamywano :)

 Ewa 'Srebrna' Marczyńska-Goldstein ~*~ srebrna(małpa)kni(.)ae(.)krakow(.)pl

Konrad Brywczyński
19 Lis 2004, 01:53
Witold Władysław Wojciech Wilk <maniack-n@cznet.orgw
news:slrncpqcl6.4hm.maniack-news@zawilcow.tyc.katowice.supermedia.pl
napisał(a):

w martensach dotarłem do miejsca, gdzie po prostu bieżnika w wielu
miejscach już nie ma... na szczęście podeszwa jest gruba... prędzej
znowu się coś popsuje, w stylu - tu podeszwa odleci, tu puści nić... ale
jeszcze trochę im zostało... za to ślizgawica tej zimy będzie niezła :)


Właśnie to szybkie zużywanie się (i tak dość śliskiego) bieżnika uważam
za kompromitację zupełną.

Hanka Skwarczyńska
19 Lis 2004, 02:37

[...]znam przypadek próby użycia koszulki termokurczliwej do
wykończenia zasłonki prysznica[...]


Poprawka: znasz spekulacje na temat :) A prysznic, jak się okazuje, całkiem
nieźle działa bez zasłonki, za co mu duża paczka tego, co prysznice uznają
za odpowiednik wazeliny.

Pozdrawiam

Witold Władysław Wojciech Wilk
19 Lis 2004, 02:42
PeJot do pl.pregierz napisał(a):

| A nie zauważyłeś, że sznurowadła w wersji OEM, dostępne wespół z obuwiem
| wytrzymują najdłużej ? Ot, taka spiskowa teoria dziejów :)
| taaa... szczególnie w spd shimano... wytrzymały 2 tygodnie.
A bo widzisz, przekażę Ci pewien sekret: na Shimano świat się nie
kończy.


a bo widzisz, czytam 'sznurowadła dostępne z obuwiem wytrzymują
najdłużej'. rozumie sie samo przez sie, że chodzi o każde obuwie, np.
spd shimano. no to ja to obaliłem...

Witold Władysław Wojciech Wilk
19 Lis 2004, 02:43
Konrad Brywczyński do pl.pregierz napisał(a):

| w martensach dotarłem do miejsca, gdzie po prostu bieżnika w wielu
| miejscach już nie ma... na szczęście podeszwa jest gruba... prędzej
| znowu się coś popsuje, w stylu - tu podeszwa odleci, tu puści nić... ale
| jeszcze trochę im zostało... za to ślizgawica tej zimy będzie niezła :)
Właśnie to szybkie zużywanie się (i tak dość śliskiego) bieżnika uważam
za kompromitację zupełną.


coś za coś... albo miękka i przez to ścierliwa, albo twarda i
długowieczna. wybieram tą pierwszą opcję, wygodniej jest :)