Kupilem kwietniowego Muratora ....

Kategoria: Budowanie i remontowanie domow i mieszkan.

Wersja archiwalna tematu "Kupilem kwietniowego Muratora ...." z grupy pl.misc.budowanie



wojtas
23 Mar 2001, 10:26
Kupilem wlasnie ostatni numer Muratora  :-(    ... i postanowilem sie
podzielic z Wami moimi myslami ( moze bedzie mi lzej na sercu ).  ;-)
Wrocilem do domu, przygotowalem sobie klej w sztyfcie i ostry nozyk.
Na poczatku bardzo starannie skleilem okladke, teraz, gdy umieszcze
ten numer z pozostalymi na polce nie ulegnie zniszczeniu. Nastepnie
ostrym nozykiem wycinam po kolei wszystkie reklamy na kredowym
papierze ( wykorzystujac juz te wyciete do podkladania pod wlasnie
wycinane tak, zeby nie uszkodzic czasopisma ), bede mogl spokojnie
kartkowac czasopismo. Teraz dopiero zabieram sie za czytanie,
przewracam kartki w poszukiwaniu tresci ... reklama ...reklama ...spis
tresci .... reklama....o! .... reklama .... reaklama .....   re....
|-0  ..... listy do redakcji !!!
Pamietam pare numerow temu artykul czytelnika ktory zwrocil uwage
redakcji na bezsens kombinowanych okladek, redakcja podziekowala za
cenna uwage, obiecala poprawe i napisala "nigdy wiecej ..". No coz
....:-(
Moze zmienil sie szef reklamy, moze maja nowego specjaliste od
marketingu, moze  ... poprostu olewaja czytelnikow, nie licza sie z
ich oczekiwaniami bo maja taka kase za reklamy, ze nie musza sie
martwic o sprzedaz nakladu !!! Ale to "nie tak Panowie, nie tak .... "
ta reklama sie skonczy jak skoncza sie czytelnicy, tak jest kolej
rzeczy.
Moze jakis geniusz z "Muratora" wykombinowal sobie, ze jak ktos buduje
dom  - no to musi miec pieniadze, jak ma pieniadze - to musi je
zarabiac, jak musi zarabiac - to nie ma czasu na czytanie artykulow
 tym badziej, ze ...ale to juz inna sprawa ), jak nie ma czasu na
czytanie to kupi to, co zobaczy jako pierwsze po otwarciu czasopisma
;-)   chytrze!

Postanowilem moje wypociny wyslac ( oprocz grupy ) rowniez do redakcji
Muratora, niepodejrzewam zeby to cos zmienilo, chyba bezpowrotnie
minely czasy "MURATORA".
Jednak, zeby nie zarzucano mi nietworczego pieniactwa poddam pomysl
pod Wasza ( Muratora )rozwage :-)
1. okladki pozostawcie okladkami, bo i tak wiekszosc czytelnikow je
sklei lub oderwie,
2. reklamy drukujcie na takim samym papierze jak artykuly, to
gwarantuje, ze rowniez one nie zostana usuniete,
3. grupujcie reklamy tematycznie np. firmy reklamujace dachowke, okna
polaciowe itp przy artykulach o dachach,
4. namawiajcie reklamujacych na "teksty sponsorowane", na reklame
opisujaca zalety produktu a nie na fotke "golej dupy z kaloryferem na
glowie" ;-) ... ( sory za wurgarnosc, ale jest ona adekwatna do
niektorych reklam )
5. zrobcie w ktoryms z nastepnych numerow ankiete dotyczaca oczekiwan
czytelnikow, mysle, ze bardziej sie to oplaca niz oplacanie
"specjalisty od reklamy"  ;-)

Drodzy grupowicze, co myslicie o tych 5 postulatach ??

a moze zasypac muratora mailami w tej sprawie ...
a moze forwardnac tego maila do reklamodawcow ...

... zabierajacy sie za czytanie "przygotowanego" Muratora wojtas  :-)

Piotr Zielinski
23 Mar 2001, 10:46

Wrocilem do domu, przygotowalem sobie klej w sztyfcie i ostry nozyk.
Na poczatku bardzo starannie skleilem okladke, teraz, gdy umieszcze
ten numer z pozostalymi na polce nie ulegnie zniszczeniu. Nastepnie
ostrym nozykiem wycinam po kolei wszystkie reklamy na kredowym
papierze ( wykorzystujac juz te wyciete do podkladania pod wlasnie
tresci .... reklama....o! .... reklama .... reaklama .....   re....


Czesc,
przeciez dzieki tym reklamom to czasopismo jest tansze i na lepszym
poziomie, czyz nie? Poza tym tez niosa pewne tresci informacyjne. Przeciez
zawsze je mozna ominac, juz nie przesadzajmy.
Murator nadal jest dla mnie bardzo dobrym czasopismem, niech tak dalej
trzymaja i niech sobie zarabiaja na reklamach.
Piotr
(nie jestem zwiazany z Muratorem)

wojtas
23 Mar 2001, 12:12

przeciez dzieki tym reklamom to czasopismo jest tansze i na lepszym
poziomie, czyz nie?


obecnie kosztuje 9.5 zl, czy pamietasz ile kosztowalo jeszcze pare
miesiecy temu i jak to sie mialo do ilosci reklam? Czy znasz ceny
innych tego typu czasopism ?

 Poza tym tez niosa pewne tresci informacyjne.

z tym sie zgadzam, dalem temu wyraz w moim poscie, dlatego
niechcialbym ich usuwac ;-)

Przeciez zawsze je mozna ominac, juz nie przesadzajmy.


nie mozna, otwieranie na reklamach przy kartkowaniu wymusza papier
kredowy

Murator nadal jest dla mnie bardzo dobrym czasopismem


dla mnie tez, nadal, jeszcze tak .. ;-) ale do czego to zmierza?
Jestem czytelnikiem Muratora od kilkunastu lat, mam prawie wszystkie
roczniki na polce, przyzwyczailem sie do tego czasopisma, wybaczam im
rzeczy ktore spowodowalyby nie kupowanie innego czasopisma, dlaczego
oni wiec nie szanuja mnie - "czytelnika", dlaczego raz przyznaja racje
a potem znowu robia swoje i to "bez sensu".
Przeczytaj uwaznie moj post ( wiem ze przydlugi :-)), ja nie mam nic
przeciwko reklamom !! Ja tylko prosze o taka forme czasopisma ktora by
sie z przyjemnoscia kartkowalo, latwo wkladalo na polke i w ktorej
znajdywanie wlasciwych informacji byloby proste.

wojtas

Natalia
23 Mar 2001, 12:14

Użytkownik wojtas <wojtas@poczta.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:99fon6$3h@news.tpi.pl...

Kupilem wlasnie ostatni numer Muratora  :-(    ... i postanowilem sie
podzielic z Wami moimi myslami ( moze bedzie mi lzej na sercu ).  ;-)
Wrocilem do domu, przygotowalem sobie klej w sztyfcie i ostry nozyk.
Na poczatku bardzo starannie skleilem okladke, teraz, gdy umieszcze
ten numer z pozostalymi na polce nie ulegnie zniszczeniu. Nastepnie
ostrym nozykiem wycinam po kolei wszystkie reklamy na kredowym
papierze ( wykorzystujac juz te wyciete do podkladania pod wlasnie
wycinane tak, zeby nie uszkodzic czasopisma ), bede mogl spokojnie
kartkowac czasopismo. Teraz dopiero zabieram sie za czytanie,
przewracam kartki w poszukiwaniu tresci ... reklama ...reklama ...spis
tresci .... reklama....o! .... reklama .... reaklama .....   re....
|-0  ..... listy do redakcji !!!
Pamietam pare numerow temu artykul czytelnika ktory zwrocil uwage
redakcji na bezsens kombinowanych okladek, redakcja podziekowala za
cenna uwage, obiecala poprawe i napisala "nigdy wiecej ..". No coz
....:-(

Nie bądź niesprawiedliwy. W końcu nie masz już okładki dzielonej NA PÓŁ,


naprawdę z niej zrezygnowali ;-))

Po następnych protestach czytelników okładka będzie się otwierała z góry na
dól, a co potem wymyślą jeszcze nie wiem.

A co do reklam - niestety obawiam się, że już minęły czasy, gdy "Murator"
pracował przede wszystkim dla idei, teraz każdy chce zarobić. Ale pocieszam
się, że dzięki temu mają trochę forsy na np. akcję Dom Dostępny i itp. Chyba
nie pozostaje nic jak się z tym pogodzić.

Pozdrowienia

Natalia



Naran@priv5.onet.pl
23 Mar 2001, 13:42
Nie jestem stałym czytelnikiem Muratora, mam kilka numerów w tym trzy o
fundamentach. Nie rozumiem jak można przez kilkanaście lat czytać o
fundamentach przecież widomości które wnoszą naprawdę coś nowego jest
garstka.Wybuduję dom i przestanę kupować. A co do reklam to niech będą, ale
tematycznie ze spisem np. firma "Kafel" - piece.

Użytkownik Natalia <nab@interia.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:99g02k$ns@news.tpi.pl...

Użytkownik wojtas <wojtas@poczta.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:99fon6$3h@news.tpi.pl...
| Kupilem wlasnie ostatni numer Muratora  :-(    ... i postanowilem sie
| podzielic z Wami moimi myslami ( moze bedzie mi lzej na sercu ).  ;-)
| Wrocilem do domu, przygotowalem sobie klej w sztyfcie i ostry nozyk.
| Na poczatku bardzo starannie skleilem okladke, teraz, gdy umieszcze
| ten numer z pozostalymi na polce nie ulegnie zniszczeniu. Nastepnie
| ostrym nozykiem wycinam po kolei wszystkie reklamy na kredowym
| papierze ( wykorzystujac juz te wyciete do podkladania pod wlasnie
| wycinane tak, zeby nie uszkodzic czasopisma ), bede mogl spokojnie
| kartkowac czasopismo. Teraz dopiero zabieram sie za czytanie,
| przewracam kartki w poszukiwaniu tresci ... reklama ...reklama ...spis
| tresci .... reklama....o! .... reklama .... reaklama .....   re....
| |-0  ..... listy do redakcji !!!
| Pamietam pare numerow temu artykul czytelnika ktory zwrocil uwage
| redakcji na bezsens kombinowanych okladek, redakcja podziekowala za
| cenna uwage, obiecala poprawe i napisala "nigdy wiecej ..". No coz
| ....:-(

| Nie bądź niesprawiedliwy. W końcu nie masz już okładki dzielonej NA PÓŁ,
naprawdę z niej zrezygnowali ;-))

Po następnych protestach czytelników okładka będzie się otwierała z góry
na
dól, a co potem wymyślą jeszcze nie wiem.

A co do reklam - niestety obawiam się, że już minęły czasy, gdy "Murator"
pracował przede wszystkim dla idei, teraz każdy chce zarobić. Ale
pocieszam
się, że dzięki temu mają trochę forsy na np. akcję Dom Dostępny i itp.
Chyba
nie pozostaje nic jak się z tym pogodzić.

Pozdrowienia

Natalia


Jarek \"qviri\" Piórkowski
24 Mar 2001, 06:28

Nie jestem stałym czytelnikiem Muratora, mam kilka numerów w tym trzy o
fundamentach. Nie rozumiem jak można przez kilkanaście lat czytać o
fundamentach przecież widomości które wnoszą naprawdę coś nowego jest
garstka.Wybuduję dom i przestanę kupować. A co do reklam to niech będą, al
e
tematycznie ze spisem np. firma "Kafel" - piece.


Technologie sie zmieniają, wprowadzane są nowe... Zawodowcom (architektom, b
udowniczym) po prostu jest to potrzebne. To tak jakbyś budując stronę WWW ki
erował się drobiazgowo radami z książki z 1995 roku. Reklam są dwa spisy - t
ematyczny i alfabetyczny (reklamodawców), czego można chcieć więcej...

mareu
24 Mar 2001, 13:54
Witam wszystkich
Jesli chodzi o reklamy na kredowym papierze to
nie wycinam  tylko wyrywam je i klnę za każdym razem
i czekam kiedy pojawi się na rynku jakaś alternatywa.....
Pozdrawiam
Marek
GREG
24 Mar 2001, 15:59

Użytkownik mareu <ma@poczta.fmw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:99iqf5$9s@news.internetia.pl...

Witam wszystkich
Jesli chodzi o reklamy na kredowym papierze to
nie wycinam  tylko wyrywam je i klnę za każdym razem
i czekam kiedy pojawi się na rynku jakaś alternatywa.....
Pozdrawiam
Marek


A ja mam inną technikę.
Wyrywam tę parę kartek, które nadają się do czytania i wkładam je do
segregatora.
I tak wychodzi że jeden segregator to jeden rocznik
Pozdrawiam GREG

Robert
26 Mar 2001, 01:21
Zgadzam się w pełni. Bardzo się zdziwiłem gdy zobaczyłem nową okładkę. To
jest ignorowanie czytelników. Czekam tylko aż skończę się budować i skończę
z Muratorem.

Robert

Kupilem wlasnie ostatni numer Muratora  :-(    ... i postanowilem sie
podzielic z Wami moimi myslami ( moze bedzie mi lzej na sercu ).  ;-)
Wrocilem do domu, przygotowalem sobie klej w sztyfcie i ostry nozyk.
Na poczatku bardzo starannie skleilem okladke, teraz, gdy umieszcze
ten numer z pozostalymi na polce nie ulegnie zniszczeniu. Nastepnie
ostrym nozykiem wycinam po kolei wszystkie reklamy na kredowym
papierze ( wykorzystujac juz te wyciete do podkladania pod wlasnie
wycinane tak, zeby nie uszkodzic czasopisma ), bede mogl spokojnie
kartkowac czasopismo. Teraz dopiero zabieram sie za czytanie,
przewracam kartki w poszukiwaniu tresci ... reklama ...reklama ...spis
tresci .... reklama....o! .... reklama .... reaklama .....   re....
|-0  ..... listy do redakcji !!!
Pamietam pare numerow temu artykul czytelnika ktory zwrocil uwage
redakcji na bezsens kombinowanych okladek, redakcja podziekowala za
cenna uwage, obiecala poprawe i napisala "nigdy wiecej ..". No coz
....:-(
Moze zmienil sie szef reklamy, moze maja nowego specjaliste od
marketingu, moze  ... poprostu olewaja czytelnikow, nie licza sie z
ich oczekiwaniami bo maja taka kase za reklamy, ze nie musza sie
martwic o sprzedaz nakladu !!! Ale to "nie tak Panowie, nie tak .... "
ta reklama sie skonczy jak skoncza sie czytelnicy, tak jest kolej
rzeczy.
Moze jakis geniusz z "Muratora" wykombinowal sobie, ze jak ktos buduje
dom  - no to musi miec pieniadze, jak ma pieniadze - to musi je
zarabiac, jak musi zarabiac - to nie ma czasu na czytanie artykulow
 tym badziej, ze ...ale to juz inna sprawa ), jak nie ma czasu na
czytanie to kupi to, co zobaczy jako pierwsze po otwarciu czasopisma
;-)   chytrze!

Postanowilem moje wypociny wyslac ( oprocz grupy ) rowniez do redakcji
Muratora, niepodejrzewam zeby to cos zmienilo, chyba bezpowrotnie
minely czasy "MURATORA".
Jednak, zeby nie zarzucano mi nietworczego pieniactwa poddam pomysl
pod Wasza ( Muratora )rozwage :-)
1. okladki pozostawcie okladkami, bo i tak wiekszosc czytelnikow je
sklei lub oderwie,
2. reklamy drukujcie na takim samym papierze jak artykuly, to
gwarantuje, ze rowniez one nie zostana usuniete,
3. grupujcie reklamy tematycznie np. firmy reklamujace dachowke, okna
polaciowe itp przy artykulach o dachach,
4. namawiajcie reklamujacych na "teksty sponsorowane", na reklame
opisujaca zalety produktu a nie na fotke "golej dupy z kaloryferem na
glowie" ;-) ... ( sory za wurgarnosc, ale jest ona adekwatna do
niektorych reklam )
5. zrobcie w ktoryms z nastepnych numerow ankiete dotyczaca oczekiwan
czytelnikow, mysle, ze bardziej sie to oplaca niz oplacanie
"specjalisty od reklamy"  ;-)

Drodzy grupowicze, co myslicie o tych 5 postulatach ??

a moze zasypac muratora mailami w tej sprawie ...
a moze forwardnac tego maila do reklamodawcow ...

... zabierajacy sie za czytanie "przygotowanego" Muratora wojtas  :-)


A Broniak
26 Mar 2001, 03:04

Użytkownik Robert <wik@pertus.com.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:99mml9$ik@news.tpi.pl...

Zgadzam się w pełni. Bardzo się zdziwiłem gdy zobaczyłem nową okładkę. To
jest ignorowanie czytelników. Czekam tylko aż skończę się budować i
skończę
z Muratorem.

Robert


Chyba koledzy trochę przesadzacie z tą awersją do reklam. Ja z nich
korzystam; adresy producentów, nowe produkty itp.
Jeśli chodzi o okładkę - zgoda, tak samo niewygodna ja poprzednia.

Maniek4
26 Mar 2001, 03:16

Drodzy grupowicze, co myslicie o tych 5 postulatach ??

a moze zasypac muratora mailami w tej sprawie ...
a moze forwardnac tego maila do reklamodawcow ...


100% racji. Napisalem nizej posta rowniez w sprawie okladek, nie wiedzialem
ze ktos poruszyl juz ten temat. Mysle jednak, ze powstrzymywanie sie od
kupowania tego pisma przez kilka miesiecy przez czytelnikow moglo by
zmienic podejscie redakcji do czytelnikow

Pozdrawiam TK

Kempes
26 Mar 2001, 03:24
Nie kupuję tego badziewia od dwóch lat i budowa całkiem nieźle mi
idzie. Stosuję nowe technologie na tyle że "fachowcy" nie zawsze o
nich słyszeli. A wiadomości czerpię z folderów reklamowych
wydawanych przez producentów ZA DARMO!!!, ze stron internetowych i
ostatnio z grupy dyskusyjnej. A Murator pisze to co dowie się na
grupie :-))))
Za pieniadze zaoszczedzone na Muratorze lepiej kupić poradnik
tematyczny - bez reklam i wyczerpujący temat. Murator coś wspomni a
o szczegółach nie pisze - a diabeł tkwi w szczegółach.....

Robert

adam
26 Mar 2001, 03:30
Ja kwietniowego Muratora "przeczytałem" w sobote przy kawie i bułeczce.
Znalazłem jeden średnio interesujący mnie artykuł, oraz 2 które już
całkiem niedawno przeczytałem ciut w innej formie - a buduję się od X
ubiegłego roku.W tym momencie powiedziałem dosyć - to już ostatni numer.
Ale to mój wybór.
Jednocześnie uważam że nie można się przyczepiać dowydawcy, że daje dużo
reklam i Murator kosztuje  9.5 zł. Każdy orze jak może. Jeśli się nie
podoba to należy przestać   kupować czasopismo co niniejszym czynię, a nie
mieć pretensję że zarabiają pieniądze.
A Broniak
26 Mar 2001, 04:28

Użytkownik Maniek4 <manie@poczta.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:01c0b5cc$68a56700$2ed24dd5@tomaszko...

Mysle jednak, ze powstrzymywanie sie od

kupowania tego pisma przez kilka miesiecy przez czytelnikow moglo by
zmienic podejscie redakcji do czytelnikow


Fajnie, tylko że od stycznia zaprenumerowałem na rok.;-(

Dlugi
26 Mar 2001, 05:43

wklepal:

Użytkownik Robert <wik@pertus.com.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:99mml9$ik@news.tpi.pl...
| Zgadzam się w pełni. Bardzo się zdziwiłem gdy zobaczyłem nową okładkę. To
| jest ignorowanie czytelników. Czekam tylko aż skończę się budować i
skończę
| z Muratorem.

| Robert

Chyba koledzy trochę przesadzacie z tą awersją do reklam. Ja z nich
korzystam; adresy producentów, nowe produkty itp.
Jeśli chodzi o okładkę - zgoda, tak samo niewygodna ja poprzednia.


Sproboj przekartkowac szybko by znalezc jakis artykul - otwiera sie co chwile na
stronach z papieru kredowego z reklamami. Czy oni nie moga dac tych reklam na
takim samym papierze jak reszta gazety lub dac je wszystkie w kupie na koncu np?

Pozdrawiam
Dlugi

A Broniak
26 Mar 2001, 07:53

Użytkownik Dlugi <wald@priv7.onet.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:767ubt4sq0vss0f113brnemdpsj99ba@4ax.com...


wklepal:


ciach

Sproboj przekartkowac szybko by znalezc jakis artykul - otwiera sie co
chwile na
stronach z papieru kredowego z reklamami. Czy oni nie moga dac tych reklam
na
takim samym papierze jak reszta gazety lub dac je wszystkie w kupie na
koncu np?

Pozdrawiam
Dlugi


A wiesz, że to dobry pomysł. Wszystkie reklamy na końcu. Może trzeba im to
delikatnie zasugerować? A może nas czytają?

shroeder
26 Mar 2001, 08:20
wojtas napisał
Kupilem wlasnie ostatni numer Muratora  :-(    ... i postanowilem sie
podzielic z Wami moimi myslami ( moze bedzie mi lzej na sercu ).  ;-)


[tu opinia]
Człowieku!!! Z ust...Z klawiatury (?) mi to wyjąłeś!!!
Właśnie dziś miałem zamiar procentowo obliczyć stosunek reklam, tekstów
sponsorowanych itp.
do merytorycznej treści pisma i wysłać to do Muratora. (może to dziś jeszcze
zrobię).
Miałem też zaproponować tematyczne grupowanie reklam i to w jednym bloku na
końcu.
No i ta kretyńska okładka...już brak mi słów.
Ja wiem, że dzięki temu Murator kosztuje 9,50 zł ale chętnie zapłaciłbym ze
20 zł (jak za PC WORLD Komputer), żeby reklam było mniej.

Aha - zawsze mis się rzuca w oczy to hasło, które mają w jakiejś rubryce:
"Prawdziwy murator był zaprzeczeniem tandety".
Jak mam to rozumieć? Że Murator jest tandetą?

Nie mówiąc już o tym, że dawniej to były opracowania...., łza się w oku
kręci...

wojtas
26 Mar 2001, 08:48

A wiesz, że to dobry pomysł. Wszystkie reklamy na końcu. Może trzeba
im to
delikatnie zasugerować? A może nas czytają?


watpie, gdyby czytali to cos by sie w muratorze zmienilo, a moze
czytaja tylko nie potrafia wyciagnac z tego wnioskow ?  ;-)
pstanowilem korzystac z funkcji "forward" i wszystkie posty z grupy
ich dotyczace wysylam na adresy:
redaktor naczelny: annakamin@murator.com.pl
szef biura reklamy: anna.pi@murator.com.pl
szef marketingu: joannarachwal@murator.com.pl
oraz gdyby te maile staly sie nieaktualne (np. na skutek zwolnienia -
;-) .... ): mura@murator.com.pl; rekl@murator.com.pl
jezeli forma czasopisma sie nie zmieni bede wysylal rowniez do
"reklamodawcow" opinie naszej grupy na temat sklejania okladek,
wyrywania reklam na kredowym papierze itp ... moze oni to przemysla
;-)
drodzy grupowicze, to niewiele pracy tak "forwardnac" a tych pare
postow ktore otrzymaja moze ich zmusi do myslenia

wojtas

Dlugi
26 Mar 2001, 09:04

wklepal:

A wiesz, że to dobry pomysł. Wszystkie reklamy na końcu. Może trzeba im to
delikatnie zasugerować? A może nas czytają?


Czytaja :-)) Ale wydaje mi sie ze rozsadniejszym wyjsciem bylo by dawanie tych
reklam na zwyklym papierze. Maga byc tam gdzie sa a ich koszty byly by nizsze.

Pozdrawiam
Dlugi

yorka
26 Mar 2001, 14:46

 Teraz dopiero zabieram sie za czytanie,
przewracam kartki w poszukiwaniu tresci ... reklama ...reklama ...spis
tresci .... reklama....o! .... reklama .... reaklama .....   re....


Chyba miałam więcej szczęścia. Od razu trafiłam na coś, co przeczytałam od
deski do deski ;-)
i wiem, że mi się przyda (żałuję tylko, że nie napisali o tym wcześniej)
Chodzi mi o ten przewodnik po wszystkich dokumentach, krok po kroku, po kolei
gdzie co załatwić, jeszcze zanim zabierzesz się za cokolwiek, no i potem, w
trakcie budowy. Zresztą dowiedziałam się paru nowych rzeczy np. o terminach, o
tym geodecie na koniec. Z rozpędu przeczytałam następny materiał o tym, jakie
kłopoty mają inni budujący i też nie wydał mi się głupi.

Reklama jest wszędzie. Bije po oczach, wali po uszach, ląduje w mojej skrzynce
pocztowej, na klamce i na wycieracczce. Jeszcze trochę, a w postaci latającego
obiektu będzie się samonaprowadzać wprost na moje otwarte okno. I albo się do
tego przywyczaję, albo pomyślę o przeprowadzce na bezludną wyspę. W muratorze
reklama nie przeszkadza mi bardziej niż gdzie indziej, dopóki znajduję tam coś,
co naprawdę mi pomaga.

A co do do wycinania reklam, wyrywania zawartości, etc.,...
Ludzie, podziwiam Was, naprawdę. Mnie by się nie chciało - znacznie prościej
poszukać w spisie treści i przerzucić parę stron.

I właśnie zamierzam to zrobić.

Pozdrowienia  yorka

Maniek4
27 Mar 2001, 04:46

Sproboj przekartkowac szybko by znalezc jakis artykul - otwiera sie co
chwile na
stronach z papieru kredowego z reklamami. Czy oni nie moga dac tych
reklam na
takim samym papierze jak reszta gazety lub dac je wszystkie w kupie na


koncu np?

Kiedy widzisz o to wlasnie w tym wszystkim chodzi. Reklama ma byc taka,
zeby doslownie wpadala w oczy. Gdyby przyszedl Ci do glowy pomysl kartkowac
pismo, to efekt bedzie taki jak opisales i by najmniej nie jest to
przypadek, a celowe dzialanie natretnego zasypywania nas reklamami. Problem
tylko w tym, ze my czytelnicy nie bardzo to lubimy i nas to denerwuje, a
redakcja ma to w gleboki powazaniu.
Zrobienie reklam jedynie na koncu naraza reklamodawcow na to, ze ich
reklama moze zostac nie dostrzezona, gdyz wielu czytelnikow nie jest nia
zainteresowanych i nie bedzie ich przegladal, a tak zobaczy ja kazdy i taki
wlasnie jest tego cel. Wybor nalezy do redakcji, albo bedzie dobra dla
czytelnikow, albo dla reklamodawcow. Pismo jest dla czytelnikow, ale kogo
to obchodzi, jak dziesieciu przestanie kupowac to wplywy z reklamy i tak
pokryja straty z nawiazka. Trend jest chyba wiadomy, a decyzja nalezy do
nas.

Pozdrowionka TK

Maniek4
27 Mar 2001, 04:54

A wiesz, że to dobry pomysł. Wszystkie reklamy na końcu. Może trzeba im
to
delikatnie zasugerować? A może nas czytają?


Jak wszystkie reklamy na koncu, to taki ja nie bede tego w ogole ogladal,
albo przynajmniej bardzo rzadko, a tak obejzy kazdy chce, czy nie.
Sugerowac im mozesz, tylko oni maja to gdzies. Czytac napewno czytaja,
tylko stosunek ich do naszych uwag jest wybiorczy, lub wrecz negatywny. Nie
wiem z czego to wynika, z zadufania, czy zwyklej glupoty...

Pozdrawiam TK

Maniek4
27 Mar 2001, 04:57

Czytaja :-)) Ale wydaje mi sie ze rozsadniejszym wyjsciem bylo by dawanie
tych
reklam na zwyklym papierze. Maga byc tam gdzie sa a ich koszty byly by


nizsze.

Nie chodzi o to, by koszty reklamy byly nizsze, lecz o jej skutecznosc.
Reklama, czy tez sposob reklamy w sposob gwarantujacy blisko 100%
ogladalnosc jest znacznie cenniejsza zarowno pod wzgledem dotarcia do
odbiorcy, jak i przynoszaca wieksze zyski dla "nadawcow" reklam. Koszt
reklamy w tym wypadku ma niewielkie znaczenie, bo i tak pokrywa go
reklamodawca, co wkalkulowane jest w cene za umieszczenie reklamy w takiej
formie, czy innej.  Tak wiec pismo koszt reklamy nie wiele obchodzi. Nie
wiele tez obchodzi zdanie czytelnikow jak widac.

Pozdrawiam TK

wojtas
27 Mar 2001, 05:49

Jak wszystkie reklamy na koncu, to taki ja nie bede tego w ogole
ogladal,
albo przynajmniej bardzo rzadko, a tak obejzy kazdy chce, czy nie.


"ustosunkowuje" sie tutaj do Twoich paru postow ktore pokazaly sie na
grupie :-)
jest reklama i REKLAMA, materialy budowlane to nie proszek do prania
czy mydlo Dove, czytelnicy Muratora to w przewazajacej czesci ludzie
rozumni ( choc podobno tacy przestaja to czasopismo kupowac :-), nie
zasugeruja sie ladna fotka, "ladna dupka" czy czyms podobnym. W
czasopismie szukaja odpowiedzi na pytania jak szybko, tanio, zdrowo
itp... Oczekuja porownan, opinii innych budujacych, porad i jestem
przekonany, ze chetniej beda czytac "teksty sponsorowane" i reklamy
pogrupowane tematycznie - moga byc na koncu numeru albo za artykulem .
Jezeli w numerze jest artykul np. o dachu i opinie na ten temat
fachowcow, to po przeczytaniu, czytelnik przed zakupem ( dachowek,
papy, impregnatorow, okien polaciowych itp.) bedzie chcial poznac
producentow, posluchac ich opini ( tekst sponsorowany ) porownac ceny
i znalezc adres ( reklama ).
Chyba ze bedziemy rozumowac tak: budujesz dom - masz pieniadze, masz
pieniadze - duzo zarabiasz, duzo zarabiasz - masz malo czasu, masz
malo czasu - bierzesz do reki Muratora i kupujesz to co zobaczysz na
pierwszej otwartej stronie ( najlepiej nie otwierac czasopisma tylko
zajrzec pod okladke - ;-). Niestety tak "rozumuja" specjalisci od
reklamy muratora, pewnie dlatego, ze wczesniej w innej firmie
sprzedawali Pepsi lub Pieluchy .... :-)

Sugerowac im mozesz, tylko oni maja to gdzies. Czytac napewno
czytaja,
tylko stosunek ich do naszych uwag jest wybiorczy, lub wrecz
negatywny. Nie
wiem z czego to wynika, z zadufania, czy zwyklej glupoty...


z tym sie zgadzam w 150 % ;-)    to moze "forwardnac" za kazdym razem
jak ktos czyta posta ?  :-)))
przypominam adresy:
redaktor naczelny: annakamin@murator.com.pl
szef biura reklamy: anna.pi@murator.com.pl
oraz gdyby te maile staly sie nieaktualne (np. na skutek zwolnienia -
;-) .... ): mura@murator.com.pl; rekl@murator.com.pl

wojtas

Jerzy
27 Mar 2001, 08:38

Właśnie dziś miałem zamiar procentowo obliczyć stosunek reklam, tekstów
sponsorowanych itp.
do merytorycznej treści pisma i wysłać to do Muratora. (może to dziś
jeszcze
zrobię).
Miałem też zaproponować tematyczne grupowanie reklam i to w jednym bloku
na
końcu.
No i ta kretyńska okładka...już brak mi słów.
Ja wiem, że dzięki temu Murator kosztuje 9,50 zł ale chętnie zapłaciłbym
ze
20 zł (jak za PC WORLD Komputer), żeby reklam było mniej.


Ludzie, na jakim wy świecie żyjecie?! Widzieliście czasopismo bez reklam?-
im lepsze tym więcej. Chcecie bez reklam - zaprenumerujcie w Azerbejdżanie.
j

Artur Iluk
28 Mar 2001, 05:44

wojtas wrote:
Chyba ze bedziemy rozumowac tak: budujesz dom - masz pieniadze, masz
pieniadze - duzo zarabiasz, duzo zarabiasz - masz malo czasu, masz
malo czasu - bierzesz do reki Muratora i kupujesz to co zobaczysz na
pierwszej otwartej stronie ( najlepiej nie otwierac czasopisma tylko
zajrzec pod okladke - ;-). Niestety tak "rozumuja" specjalisci od
reklamy muratora, pewnie dlatego, ze wczesniej w innej firmie
sprzedawali Pepsi lub Pieluchy .... :-)


Ludzie, to przeciez nie jest instytucja charytatywna, oni po prostu
zarabiaja w tez sposob pieniadze. Jakosc czasopisma jest istotna tylko
posrednio, bezposrednio istotne sa zyski!

Art

wojtas
28 Mar 2001, 06:08

Ludzie, to przeciez nie jest instytucja charytatywna, oni po prostu
zarabiaja w tez sposob pieniadze. Jakosc czasopisma jest istotna
tylko
posrednio, bezposrednio istotne sa zyski!


Czlowieku, wlasnie ten kawalek postu dotyczy istoty zysku, reklama
wtedy przynosi zysk reklamodawcy gdy wzrastaja jego obroty, to jest
prawdopodobne wtedy kiedy reklama trafia do wlasciwych osob ( nie jest
usuwana z czasopisma ), i we wlasciwym czasie ( np. gdy zwiazana jest
z tematem artykulow ) oraz w jak najwiekszym zasiegu ( wtedy, gdy
ilosc czytelnikow wzrasta ).
Ka Pe Mu ?  ;-)
Wystarczy tylko pomyslec ... :- - to oczywiscie dotyczy szefa
reklamy muratora ;-))

wojtas

Maniek4
28 Mar 2001, 07:06

"ustosunkowuje" sie tutaj do Twoich paru postow ktore pokazaly sie na
grupie :-)


Po przeczytaniu "stosunku" nie bardzo wiem, czy sie ze mna zgadzasz, czy
tez nie, moze czegos nie zrozumialem. Ale nic sprobuje...

jest reklama i REKLAMA, materialy budowlane to nie proszek do prania
czy mydlo Dove, czytelnicy Muratora to w przewazajacej czesci ludzie
rozumni ( choc podobno tacy przestaja to czasopismo kupowac :-), nie
zasugeruja sie ladna fotka, "ladna dupka" czy czyms podobnym.


To jest jasne i oczywiste, sam mogl bym kupowac pismo bez okadek, byle by
tresc byla ludzka.

 W

czasopismie szukaja odpowiedzi na pytania jak szybko, tanio, zdrowo
itp... Oczekuja porownan, opinii innych budujacych, porad i jestem
przekonany, ze chetniej beda czytac "teksty sponsorowane" i reklamy
pogrupowane tematycznie - moga byc na koncu numeru albo za artykulem .


Teksty sponsorowane...., nie wiem ja mysle tak: jak mozna oczekiwac
obiektywnego porownania w tekstach sponsorowanych? One sponsorowane sa dla
tego, ze pokazuja jedynie zalety opisywanego produktu. Dla mnie to watpliwe
zrodlo wiedzy porownawczej, choc ogolnej wiedzy o produkcie owszem, na ile
jednak obiektywnej? Ja oczekuje porownan niezaleznych, uwag fachowcow od A
do Z. Wiadomo, ze zwykle nie ma idealnego rozwiazania dla wszystkich, gdyz
sklada sie na nie wiele czynnikow jak np. jakosc, cena, warunki stosowania
itd. Jak zadny wiedzy czytelnik wybrac ma optymalne dla siebie rozwiazanie
z wielu, korzystajac z np. tekstow sponsorowanych, czy reklamy? Oczywiscie
nie brak w Muratorze artykulow porownawczych jak np.: "Co wybrac, beton
komorkowy, czy ciepla ceramike?". Nie ma na to nigdy jednej i jasnej
odpowiedzi, przedstawia sie wady i zalety. Kazdy czytelnik moze wybrac to
co dla niego jest lepsze i tak to powinno byc, a nie wypelnianiac pismo
reklamami i sponsoringiem twierdzac, ze to rzetelne zrodlo wiedzy i do tego
niby potania cene pisma - smiech i kpina.

Jezeli w numerze jest artykul np. o dachu i opinie na ten temat
fachowcow, to po przeczytaniu, czytelnik przed zakupem ( dachowek,
papy, impregnatorow, okien polaciowych itp.) bedzie chcial poznac
producentow, posluchac ich opini ( tekst sponsorowany ) porownac ceny
i znalezc adres ( reklama ).


Otoz to znalezc adres - reklama. Do tego to powinno sluzyc, ale nie do
podejmowania decyzji o zakupie, no chyba ze ktos tak lubi. Pelno tego w
hurtowniach materialow budowlanych i nikt nie kaze sobie za to placic.
Teksty sponsorowane ?...., opisalem juz wyzej.
Sam staram sie nigdy nie sugerowac reklama, staram, bo czlowiek do konca
nie wie jak dziala to na jego podswiadomosc. W kazdym razie przed zakupem
np. cegly klinkierowej przejzalem reklamy, pojechalem do hurtowni,
poogladalem cegly ich pekniecia, jakosc i dokladnosc wykonania nie jednej
sztuki z wystawy. Nastepnie kupilem po sztuce z wybranych mozliwych,
wlozylem kazda w wode, wczesniej zwazylem i po nocy rowniez zwazylem po
wyjeciu z wody. W ten sposob dowiedzialem sie co nie co o nasiakliwosci i
ewentualnym wapnie mogacym rozsadzac z czasem cegle, rozcialem, poogladalem
i wybralem Roben. Reklama nic do tego nie miala i takich artykulow
oczekuje, konkretnych i porownawczych.

bierzesz do reki Muratora i kupujesz to co zobaczysz na

pierwszej otwartej stronie


Dlaczego uwazasz ze ja tak wlasnie robie? Co post, to krytykuje reklame w
muratorze, nie wiem skad takie wnioski, ale nie lubie jak z miedzy reklam
ciezko wybrac merytoryczna tresc, zwlaszcza z pomiedzy modnych ostatnio
reklam na sztywnych kartkach.

 ( najlepiej nie otwierac czasopisma tylko

zajrzec pod okladke - ;-). Niestety tak "rozumuja" specjalisci od
reklamy muratora, pewnie dlatego, ze wczesniej w innej firmie
sprzedawali Pepsi lub Pieluchy .... :-)


Otoz to. :-)

Nie twierdze, ze reklam nie powinno byc, bo chocby informacje na temat
odkurzania centralnego ciezko znalezc w hurtowniach i reklama bedzie jak
najbardziej zasadna, tylko niech ona nie przeradza sie w glowna tresc
pisma, bo niestety taka tendencje obserwuje wiekszosc z nas. Kazdy z
czytelnikow jak zechce znalezc reklame jakiegos produktu, to napewno bedzie
umial to zrobic. Wklejanie natomiast grubych kartek w srodek pisma raczej
nie sluzy przejzystosci pisma i nie ulatwia wyszukiwania czego kolwiek
nawet innej reklamy.

To tyle co chcial bym dodac do calosci. Nie wiem czy to Ci sie spodoba, czy
nie, ale nie taki jest tego cel. :-))

Pozdrawiam TK

Maniek4
28 Mar 2001, 07:07

Ludzie, na jakim wy świecie żyjecie?! Widzieliście czasopismo bez
reklam?-
im lepsze tym więcej. Chcecie bez reklam - zaprenumerujcie w
Azerbejdżanie.
j


Przez analogie, zamiast Muratora powinienes czytac Panorame Firm.

TK

wojtas
28 Mar 2001, 09:13

Po przeczytaniu "stosunku" nie bardzo wiem, czy sie ze mna zgadzasz,
czy
tez nie, moze czegos nie zrozumialem. Ale nic sprobuje...


oczywiscie, ze sie zgadzam,  moj "stosunek" jest na TAK  ;-))
bylem po przeczytaniu paru postow i stworzyl mi sie obraz  osoby
"broniacej tego sposobu reklamy, choc przeciwnej jej umieszczaniu",
jak chociazby w cytacie z innego Twojego postu:

Zrobienie reklam jedynie na koncu naraza reklamodawcow na to, ze ich
reklama moze zostac nie dostrzezona, gdyz wielu czytelnikow nie jest
nia
zainteresowanych i nie bedzie ich przegladal, a tak zobaczy ja kazdy
i taki
wlasnie jest tego cel


i z tym sie nie zgodze, dlatego pisalem o sensownej REKLAMIE, uwazam,
ze osoba niezainteresowana nie zobaczy reklamy obojetnie od miejsca
jej umieszczenia ( przynajmniej w 90% - to nie jest produkt
codziennego uzytku ), natomiast zainteresowana znajdzie ja nawet na
koncu czasopisma, lub umieszczona na zwyklym papierze przy artykule
tematycznym. Jestem przekonany, ze reklamodawca jest zainteresowany
"skutecznoscia" kampani reklamowej a ona zalezy od tego czy w
odpowiednim czasie i miejscu trafi do osoby oczekujacej na taka
informacje. Nikt nie zainteresuje sie reklama dachowki gdy szuka w
czasopismie odpowiedzi na temat: jaka izolacja pozioma fundamentow -
to nie ten czas, czas na dachowke przyjdzie za pol roku i wtedy
odpowiednia reklama musi byc pod reka. Jak przeczytasz artykul o
dachach, to gwarantuje Tobie, ze zajrzysz na koniec czasopisma, tam
gdzie sa zgrupowane reklamy zwiazane z dachem   .. i o to chodzi. :-)
Zapytasz: a co z dzialaniem na podswiadomosc, z bombardowaniem nazwa,
czestotliwoscia ogladania? Nie w wypadku czytelnika SZUKAJACEGO
rozwiazania, on bedzie kierowal sie artykulami, opinia innych
uzytkownikow a reklama pomoze mu jedynie poznac producentow, ceny,
adresy ale "swiadomie". 90% czytelnikow muratora SZUKA w nim
odpowiedzi jak budowac, i redakcja czasopisma powinna zrobic wszysto,
zeby przyciagnac jak najwieksza ilosc czytelnikow swoja fachowoscia,
przejrzystoscia i forma bo inaczej czytelnik poSZUKA informacji gdzie
indziej. :-)  a to ci SZUKAJACY robia zakupy - ;-))

Teksty sponsorowane...., nie wiem ja mysle tak: jak mozna oczekiwac
obiektywnego porownania w tekstach sponsorowanych?


tak jak w sadzie, ;-)  kazdy powinien miec mozliwosc zaprezentowania
swojego stanowiska, przedstawienia argumentow obrony..
.. teksty sponsorowane powinny byc czytelnie oznakowane (np innym
kolorem), przeciez i tak przeczytasz "niezalezny" artykul na ten temat
i zasiegniesz informacji na grupie.

Sam staram sie nigdy nie sugerowac reklama, staram, bo czlowiek do
konca
nie wie jak dziala to na jego podswiadomosc. W kazdym razie przed
zakupem
np. cegly klinkierowej przejzalem reklamy, pojechalem do hurtowni,
poogladalem cegly ich pekniecia, jakosc i dokladnosc wykonania nie
jednej
sztuki z wystawy. Nastepnie kupilem po sztuce z wybranych mozliwych,
wlozylem kazda w wode, wczesniej zwazylem i po nocy rowniez zwazylem
po
wyjeciu z wody. W ten sposob dowiedzialem sie co nie co o


nasiakliwosci i

jestem pelen podziwu i szacunku  :-)
tak jak napisalem wyzej jestes czytelnikiem SZUKAJACYM :-)
ja pojechalem do producenta cegly i podpisalem palety ktore wybralem
:-))))  - wiecej nas takich ;))

umial to zrobic. Wklejanie natomiast grubych kartek w srodek pisma
raczej
nie sluzy przejzystosci pisma i nie ulatwia wyszukiwania czego
kolwiek
nawet innej reklamy.

To tyle co chcial bym dodac do calosci. Nie wiem czy to Ci sie
spodoba, czy
nie, ale nie taki jest tego cel. :-))


podoba mi sie, widze, ze zgadzamy sie w calej rozciaglosci, a tylko
"kosmetycznie" dyskutujemy ;-)
swoja droga, to mysle, ze murator powinien nam cos odpalic za te
wszystkie "wskazowki",   no moze wystarczy jak zrezygnuje z
rozkladanych okladek. ;-))))

wojtas

ps.
dlatego pozwolilem sobie forwardnac tego maila do muratora ;-)

Maniek4
29 Mar 2001, 07:52

oczywiscie, ze sie zgadzam,  moj "stosunek" jest na TAK  ;-))
bylem po przeczytaniu paru postow i stworzyl mi sie obraz  osoby
"broniacej tego sposobu reklamy, choc przeciwnej jej umieszczaniu",


Nie jestem pewien czy bronie tego sposobu reklamy, napisalem co wiem na
temat reklamy i czy nam sie to podoba czy nie, niewiele z tym mozemy
zrobic, a najbardziej to chyba zgodzic sie z tym. Nie mam pretensji do
pisma ze zamieszcza reklamy, powinni jednak robic to w ten sposob, zeby nie
odwracac stalych czytelnikow od siebie. Nie podoba mi sie w Muratorze to,
ze pomimo wzrostu ilosci reklam, pismo w przyblizeniu ma te sama ilosc
stron. Wniosek z tego jest prosty, ze pismo braki we wlasnych opracowac
wypelnia reklamami, a do tego cena nadal wzrasta. Kaze nam sie zatem placic
za reklame, za ktora juz reklamodawca zaplacil to jednak normalne, po co
tylko wypisywac smutki ze potania to kosz pisma. Zyski te zwiekszaja
jedynie udzial przychodow w rachunku zyskow i strat, dzieki czemu
wypracowany zysk jest wiekszy. Jakos nie widac zeby kolejny egzemplarz byl
tanszy mimo spadajacej inflacji, skladajacej sie na nia stalej ceny paliwa,
spadajacych cen zywnosci, oraz likwidacji stacji kosmicznej Mir. :-)) Czym
mozna wytlumaczyc podwyzke??? Nie wiem, pewnie za malo wiem o poligrafii i
jej kosztach hehe. Moze powinienem zrobic doktorat z ekonomii, by to
zrozumiec, choc mysle ze z psychologii w tym przypadku bylo by bardziej
zasadne. Moze sie myle, ale najprostrzy wniosek jaki mi sie nasuwa to taki,
ze pismo jakby coraz mniej jest zainteresowane czytelnikiem, a zajmowac sie
zaczyna sprzedaza reklam.

jak chociazby w cytacie z innego Twojego postu:


[...]

i z tym sie nie zgodze, dlatego pisalem o sensownej REKLAMIE, uwazam,
ze osoba niezainteresowana nie zobaczy reklamy obojetnie od miejsca
jej umieszczenia ( przynajmniej w 90% - to nie jest produkt
codziennego uzytku )


Tak sie prawdopodobnie jedynie wydaje...
[...]

 Nikt nie zainteresuje sie reklama dachowki gdy szuka w

czasopismie odpowiedzi na temat: jaka izolacja pozioma fundamentow -
to nie ten czas, czas na dachowke przyjdzie za pol roku i wtedy
odpowiednia reklama musi byc pod reka.


Prawda, ale reklamodawca wie, ze skoro inwestor izoluje fundamenty, to
wczesniej czy pozniej bedzie potrzebowal pokrycia dachowego... - reszta
dalej....

 Jak przeczytasz artykul o

dachach, to gwarantuje Tobie, ze zajrzysz na koniec czasopisma, tam
gdzie sa zgrupowane reklamy zwiazane z dachem   .. i o to chodzi. :-)
Zapytasz: a co z dzialaniem na podswiadomosc, z bombardowaniem nazwa,
czestotliwoscia ogladania? Nie w wypadku czytelnika SZUKAJACEGO
rozwiazania,


Reklama, jak obrazy przechowywane sa w naszym mozgu. Jezeli za rok od
obejzenia reklamy dachowki w czasie izolowania fundamentow, pomyslisz o
dachowce, to pierwszym skojarzeniem bedzie z duzym prawdopodobienstwem
dachowka ktorej reklame widzisz najczesciej, widziales po raz pierwszy, lub
zwrocila Twoja uwage. To jest jak zdjecie, siedzi sobie i czeka na
wywolanie, bo patrzac na to przez ulamek sekundy prawdopodobnie pomyslales
ze tez kiedys bedziesz kryl dach, a Twoja swiadomos tego nie
zarejestrowala, gdyz zaabsorbowany byles materialami izolacyjnymi. Reklama
w tym wypadku nie ma wiele wspolnego z etapem budowy na jakim jestes, bo
wczesniej czy pozniej bedziesz dalej, przynajmniej teoretycznie, czego
oczywiscie Tobie zycze i sobie tez. :-))

on bedzie kierowal sie artykulami, opinia innych

uzytkownikow a reklama pomoze mu jedynie poznac producentow, ceny,
adresy ale "swiadomie".


Nie jestem psychologiem od reklamy i oczywiscie moge sie mylic, ale jak
popatrzy sie na statystyki sprzedawanych produktow w relacji do akcji
reklamowej w danym czasie, to latwo zauwazyc ze produkty reklamowane
wyrozniaja sie w ilosciach sprzedazy w stosunku do produktow podobnych a
nie reklamowanych. Nie lekcewazyl bym oddzialywania reklamy na nasza
swiadomosc i podswiadomosc, tym bardziej ze wiekszosc kupujacych twierdzi
ze w zadnym wypadku nie kieruje sie reklama, tylko skad taka zaleznosc
sprzedazy od reklamy?
Nie wazne, nie o tym mamy tu dyskutowac...

 90% czytelnikow muratora SZUKA w nim

odpowiedzi jak budowac, i redakcja czasopisma powinna zrobic wszysto,
zeby przyciagnac jak najwieksza ilosc czytelnikow swoja fachowoscia,
przejrzystoscia i forma bo inaczej czytelnik poSZUKA informacji gdzie
indziej. :-)  a to ci SZUKAJACY robia zakupy - ;-))


Prawda niezaprzeczalna.:-)

| Teksty sponsorowane...., nie wiem ja mysle tak: jak mozna oczekiwac
| obiektywnego porownania w tekstach sponsorowanych?

tak jak w sadzie, ;-)  kazdy powinien miec mozliwosc zaprezentowania
swojego stanowiska, przedstawienia argumentow obrony..


Widzisz wszystko to prawda, tylko ze w tekstach sponsorowanych nie ma slowa
o wadach, ktore sa na pewno. Osobiscie wolal bym czytac porownania
niezalezne opisujace zarowno wady jak i zalety. Przykladem tego jest wcale
nie malo artykulow porownawczych w muratorze o czym wspomnialem na
przykladzie betonu komorkowego i cieplej ceramiki, byly rowniez okna
drewniane i plastikowe, oraz wiele innych. Poza tym Murator kojarzy mi sie
nie tylko z wyborem materialu, ale rowniez z rozwiazaniem dylematow co jak
zrobic by bylo dobrze, a tego jakby mniej.

.. teksty sponsorowane powinny byc czytelnie oznakowane (np innym
kolorem), przeciez i tak przeczytasz "niezalezny" artykul na ten temat
i zasiegniesz informacji na grupie.


Tylko gdzie go przeczytam, jezeli w pismie beda same reklamy i
sponsoring...:-(

| wlozylem kazda w wode, wczesniej zwazylem i po nocy rowniez zwazylem
po
| wyjeciu z wody. W ten sposob dowiedzialem sie co nie co o
nasiakliwosci i

jestem pelen podziwu i szacunku  :-)


Bez przesady...:-)

tak jak napisalem wyzej jestes czytelnikiem SZUKAJACYM :-)
ja pojechalem do producenta cegly i podpisalem palety ktore wybralem
:-))))  - wiecej nas takich ;))


Co wcale nie znaczy, ze wybrales gorzej!!

| To tyle co chcial bym dodac do calosci. Nie wiem czy to Ci sie
spodoba, czy
| nie, ale nie taki jest tego cel. :-))

podoba mi sie, widze, ze zgadzamy sie w calej rozciaglosci, a tylko
"kosmetycznie" dyskutujemy ;-)


Ciesze sie :-)

swoja droga, to mysle, ze murator powinien nam cos odpalic za te
wszystkie "wskazowki",   no moze wystarczy jak zrezygnuje z
rozkladanych okladek. ;-))))


Jakos przestaje juz w to wierzyc i nie wiem czy bede jeszcze tym
zainteresowany, ale zobacze jeszcze chyba w majowym numerze. Albo zalame
sie do konca, albo dam sobie jeszcze szanse.

wojtas

ps.
dlatego pozwolilem sobie forwardnac tego maila do muratora ;-)


Wiara czyni cuda...

Pozdrawiam TK

T.Berg
1 Kwi 2001, 16:10
A wiesz, że to dobry pomysł. Wszystkie reklamy na końcu. Może trzeba im to
delikatnie zasugerować?


 ... a może w osobnym zeszycie dodawanym do gazetki za friko.....????
A może nas czytają?


Pewnie! I ignorują...

tomek