Co najpierw wylewki czy tynki ?

Kategoria: Budowanie i remontowanie domow i mieszkan.

Wersja archiwalna tematu "Co najpierw wylewki czy tynki ?" z grupy pl.misc.budowanie



Jarek
10 Wrz 2002, 06:07
Witam!

        W zwiazku z opoznieniem dostawy okien, moj wykonawca sugeruje mi zeby
najpierw wytynkowac stropy i zrobic wylewki, a sciany dopiero jak
przyjada okna. Co sadzicie o takiej koncepcji ?
Czym grozi tynkowanie scian po wylewkach - beda mialy jakies 2 tygodnie,
gdy rozpocznie sie tynkowanie.
Bardzo zalezy mi na czasie, o okien nie moge przyspieszyc.

JT.

Yann
10 Wrz 2002, 06:29
: Witam!
:
: W zwiazku z opoznieniem dostawy okien, moj wykonawca sugeruje mi
zeby
: najpierw wytynkowac stropy i zrobic wylewki, a sciany dopiero jak
: przyjada okna. Co sadzicie o takiej koncepcji ?
: Czym grozi tynkowanie scian po wylewkach - beda mialy jakies 2
tygodnie,
: gdy rozpocznie sie tynkowanie.

AFAIK najpierw tynki na ściany i sufity (jeżeli mokre tynki), potem
wylewki. Chodzi o możliwość ułożenia dylatacji w podłodze przy
ścianach.
Jeśli masz tynki suche, to najpierw wylewki.
Jeśli masz okna drewniane, to tynki i wylewki powinieneś zrobić co
najmniej na 3 tygodnie przed wstawieniem okien, żeby wyschły i okna
się nie wypaczyły

100dent
10 Wrz 2002, 06:35

Jarek <ja@srv.plwrote:
Witam!

   W zwiazku z opoznieniem dostawy okien, moj wykonawca sugeruje mi
   zeby
najpierw wytynkowac stropy i zrobic wylewki, a sciany dopiero jak
przyjada okna. Co sadzicie o takiej koncepcji ?


Musisz zabezpieczyc okna (okleic jakas folia) i bedzie mozna obrobic od
razu okna (glify sie chyba mowi), ale zawsze cos sie dostanie na okno i
bedziesz mial troche mycia.

Czym grozi tynkowanie scian po wylewkach - beda mialy jakies 2 tygodnie,


Bedziesz skrobal wylewki z resztek zaprawy tynkarskiej przed kladzeniem
podlog (chyba, ze tynkarzy dopilnujesz zebu _porzadnie_ po sobie
posprzatali).

MAREK
10 Wrz 2002, 08:36

Witam!

W zwiazku z opoznieniem dostawy okien, moj wykonawca sugeruje mi zeby
najpierw wytynkowac stropy i zrobic wylewki, a sciany dopiero jak
przyjada okna. Co sadzicie o takiej koncepcji ?


U mnie wręcz wymagałem aby wykonano tynki i wylewki i dopiero po ok 3
tygodniach montaż okien. Przy takiej pogodzie jaką mamy obecnie w
"przewiewnym" domu wszystko lepiej schnie i ściany też przy okazji lepiej
oddychają. Wilgoć nie jest kumulowana w murach a jest jej sporo. Jestem w
tej dobrej sytuacji, że domu ma kto pilnować i dlatego wykonuję wszystkie
instalacje (co, woda ) bez okien i drzwi.

pozdro

tajchmat
10 Wrz 2002, 10:25
| Witam!

| W zwiazku z opoznieniem dostawy okien, moj wykonawca sugeruje mi zeby
| najpierw wytynkowac stropy i zrobic wylewki, a sciany dopiero jak
| przyjada okna. Co sadzicie o takiej koncepcji ?

U mnie wręcz wymagałem aby wykonano tynki i wylewki i dopiero po ok 3
tygodniach montaż okien. Przy takiej pogodzie jaką mamy obecnie w
"przewiewnym" domu wszystko lepiej schnie i ściany też przy okazji lepiej
oddychają.


A nie można po prostu otworzyć okien ? Potem po założeniu od nowa tynkować
dookoła okna ?

pzdr, tomek

MAREK
10 Wrz 2002, 10:40
Można otworzyć okienko. Przy tynkowaniu trzeba dodatkowo zabezpieczyć okna
żeby ich nie pobrudzić tynkiem. Poza tym jak domek stoi samopas to okienka
ktoś może sobie wyjąć i sprzedać ;)
Piotr Trzópek
11 Wrz 2002, 12:25
Czytając odpowiedzi można dojść do wniosku że jest to pytanie typu co było
pierwsze jajo czy kura a tymczasem spawa jest oczywista.Najpierw jest stan
surowy otwarty potem wstawia sie stolarkę otworową i jest stan surowy
zamknięty.Po nim "wchodzą" instalacje woda,prąd itp.Gdy wszystkie są gotowe
dopiero wtedy wykonuje się tynki żeby już nic nie kuć bo tynk jest elementem
wykończenia .Następnie wylewki żeby można było wykonać dylatację między
płytą a ścianą .Wszystkie inne kombinacje są efektem tego że żyjemy w
pięknym kraju w którym szerzy się złodziejstwo a producent szantażuje
klienta że on wstawi okna dopiero jak bedą wykonane mokre roboty.To w takim
razie co jest wart jego produkt gdy pojawią się długie, wilgotne jesienne
dni gdy wilgoci jest dużo więcej. A kombinacja że przyjdzie złodziej i
ukradnie okna jest też bez sensu bo jak nie ma okien to przyjdzie i ukradnie
kable, rury miedziane,stelaże itp.Dlatego nie dajmy się i róbmy tak jak
należy a utrudniajmy zycie złodziejom( np.zamurowując kotwy montażowe okien)
okna zaś kupujmy tam gdzie nie stawiają bez sensu warunków.
Yann
12 Wrz 2002, 05:03
Twoja argumentacja jest pozornie słuszna. Tylko pozornie. Najdłuższa i
najbardziej dżdżysta jesień to nie to samo, co wylewanie posadzek i
kładzenie tynków. Dlaczego? Bo deszcz pada na _zewnątrz_, gdzie jakby
to powiedzieć, jest dobra wentylacja. Jeśli zaś zamkniesz bryłę domu i
dopiero wylejesz te kilkaset jak nie więcej litrów wody w środku (wody
w zaprawie, of kors), to pomóc mogłaby chyba tylko bardzo dobra
wentylacja mechaniczna, pracująca non stop prze 2-4 tygodnie. Inaczej
wilgoć "zalęgnie" ci się w domu, z czego najwięcej wchłonie choćby i
świetnie zaimpregnowane drewno.