drewnochron z woskiem - skrzepniety

Kategoria: Budowanie i remontowanie domow i mieszkan.

Wersja archiwalna tematu "drewnochron z woskiem - skrzepniety" z grupy pl.misc.budowanie



Krycha
5 Maj 2008, 14:33
Witam :-)

Czy można coś poradzić na drewnochron, impregnat extra, z woskiem,
który po zimie (przechowywany w piwnicy bloku) jest w postaci:
na wierzchu warstwa mlecznego koloru sztywna, pod spodem galaretka o kolorze
zielonkawym
i brązowa ciecz (kolor tego drewnochronu).
Czy jest metoda na odzyskanie do użytku tego impregnatu?
Może włożyć puszkę do garnka z gorącą wodą? I wtedy ten wosk i galaretka
nabiorą konsystencji płynnej?

Pozdrawiam Krycha

Jacek
5 Maj 2008, 23:45
Ta sztywna warstwa jest do wyrzucenia. Resztę rozcieńczyć rozpuszczalnikiem,
takim, jak pisze producent i malować. Dla porządku warto też przecedzić
przez sitko lub pończochę.
Jacek
T.M.F.
6 Maj 2008, 09:18

Jacek wrote:
Ta sztywna warstwa jest do wyrzucenia. Resztę rozcieńczyć
rozpuszczalnikiem, takim, jak pisze producent i malować. Dla porządku
warto też przecedzić przez sitko lub pończochę.
Jacek


Ta skrzepnieta warstwa to IMHO wlasnie wosk. Mysle, ze farba nadaje sie
do wyrzucenia.

Jacek
6 Maj 2008, 12:12
Nie wosk, tylko stwardniała żywica ftalowa. Mówi się na to kożuch.
A propos wosku. Wosk, jeżeli stwardnieje to można go stopić i tak dookoła.
Twardnienie żywicy (sieciowanie) jest nieodwracalne.
Jacek
T.M.F.
6 Maj 2008, 13:38

Jacek wrote:
Nie wosk, tylko stwardniała żywica ftalowa. Mówi się na to kożuch.
A propos wosku. Wosk, jeżeli stwardnieje to można go stopić i tak
dookoła. Twardnienie żywicy (sieciowanie) jest nieodwracalne.


"wierzchnia warstwa koloru mlecznego". Mysle, ze gdyby to byla
stwardniala farba, to po prostu mialoby to kolor farby. Tak czy siak
IMHO farba do wyrzucenia. Jak sie rozwarstwilo to niekoniecznie bedzie
sie to dalo z powrotem wymieszac. Nawet jesli zadziala to ryzyko, ze
farba nie bedzie spelniac zalozen jest wieksze niz te kilkadziesiat zl
za nowa puszke.

Jacek
6 Maj 2008, 14:02
Ot uparciuch.
Farba to nie roztwór a zawiesina, więc pigment siada na dole a kozuch rzadko
kiedy ma kolor farby.
Jacek
PS
Zawsze można wyrzucić ale parę zł uratować warto.
Krycha
6 Maj 2008, 15:17

Nie wosk, tylko stwardniała żywica ftalowa. Mówi się na to kożuch.
A propos wosku. Wosk, jeżeli stwardnieje to można go stopić i tak dookoła.
Twardnienie żywicy (sieciowanie) jest nieodwracalne.
Jacek


A po czym mam poznać, że jest to stwardniała żywica ftalowa a nie wosk?
Ja podejrzewam, że to wosk.
A jeżeli wosk, to może dałby się rozpuścić w podwyższonej temperaturze?
Z tęsknotą wspominam czeskie farby konserwujące do drewna, które kiedyś
stosowałam,
a dziś nie można ich kupić w naszych sklepach. Nigdy się nie ważyły, ani nie
powstawał kożuch.

Pozdrawiam Krycha.

Jarek P.
6 Maj 2008, 15:35

Krycha <kkry@poczta.onet.plwrote:
A po czym mam poznać, że jest to stwardniała żywica ftalowa a
nie
wosk? Ja podejrzewam, że to wosk.


Wygarnij odrobine i podgrzej. Wosk się rozpuści i spłynie, kożuch
nie.

a dziś nie można ich kupić w naszych sklepach. Nigdy się nie
ważyły,
ani nie powstawał kożuch.


Normalny drewnochron też się nie waży. Więc może w tym twoim
faktycznie jednak o wosk chodzi?

J.

Jacek_P
6 Maj 2008, 16:30
Jarek P. <jarek[kropka]p@gazeta.plnapisal:

Normalny drewnochron też się nie waży. Więc może w tym twoim
faktycznie jednak o wosk chodzi?


Niestety, ale 'normalny' drewnochron wazy sie. Mnie tez
sie to zdarzylo. Zaobserwowalem, ze zachodzi to przy
przechowywaniu puszki w okresie jesien-wiosna w zimnej,
ale nie zamarzajacej piwnicy. Nie zachodzi, jezeli temperatura
przechowywania jest wyzsza niz 15 stopni.

T.M.F.
6 Maj 2008, 18:22

Jacek wrote:
Ot uparciuch.
Farba to nie roztwór a zawiesina, więc pigment siada na dole a kozuch
rzadko kiedy ma kolor farby.


Ale podobny kolor wypadaloby miec. I wlasnie dlatego, ze jest to
zawiesina mysle, ze jak sie cos rozwarstwi bo bylo zle przechowywane to
juz tego z powrotem nie polaczysz.

Zawsze można wyrzucić ale parę zł uratować warto.


Bo ja wiem, jak zadziala to ok, a co jesli na plocie zostanie lepka maz
nie spelniajaca zadnej funkcji, w dodatku utrudniajaca polozenie
kolejnej warstwy? Beda straty, duzo wieksze :)
No ale moze sie myle.

Krycha
7 Maj 2008, 04:10

Jarek P. <jarek[kropka]p@gazeta.plnapisal:
| Normalny drewnochron też się nie waży. Więc może w tym twoim
| faktycznie jednak o wosk chodzi?

Niestety, ale 'normalny' drewnochron wazy sie. Mnie tez
sie to zdarzylo. Zaobserwowalem, ze zachodzi to przy
przechowywaniu puszki w okresie jesien-wiosna w zimnej,
ale nie zamarzajacej piwnicy. Nie zachodzi, jezeli temperatura
przechowywania jest wyzsza niz 15 stopni.


Pewne pocieszenie, że to nie tylko mnie się tak trafia :-(

Pozdrawiam Krycha.

Andrzej Bialecki
7 Maj 2008, 05:51

Jacek_P wrote:
Jarek P. <jarek[kropka]p@gazeta.plnapisal:
| Normalny drewnochron teÂż siĂŞ nie waÂży. WiĂŞc moÂże w tym twoim
| faktycznie jednak o wosk chodzi?

Niestety, ale 'normalny' drewnochron wazy sie. Mnie tez


Ortograficznie jestescie strasznie uparci. Podpowiadam:

wazy -waga
warzy -war, zwarzony

Teraz przeczytajcie ponownie coscie napisali, i zobaczycie jaki to ma
sens ;)

Andrzej.

Jarek P.
7 Maj 2008, 12:55
On 6 Maj, 22:30, Jacek_P <Zima-i-M@cyf-kr.edu.plwrote:

Niestety, ale 'normalny' drewnochron wazy sie. Mnie tez
sie to zdarzylo. Zaobserwowalem, ze zachodzi to przy
przechowywaniu puszki w okresie jesien-wiosna w zimnej,
ale nie zamarzajacej piwnicy. Nie zachodzi, jezeli temperatura
przechowywania jest wyzsza niz 15 stopni.


Skoro się zdarza, to nie będę się upierał, ale mam już kilkuletnie
wiaderko drewnochronu, które się naddało z jakichś większych prac,
stoi sobie ono w absolutnie nieogrzewanej szopie z desek, przeżyło
m.in. dwudziestostopniowe mrozy z poprzedniej zimy a zawartość cały
czas ma się dobrze, wykorzystywana od czasu do czasu do zabezpieczenia
czegoś wymaga jedynie starannego wymieszania, bo rozwarstwia się.

J.

Krycha
8 Maj 2008, 13:24
On 6 Maj, 22:30, Jacek_P <Zima-i-M@cyf-kr.edu.plwrote:

| Niestety, ale 'normalny' drewnochron wazy sie. Mnie tez
| sie to zdarzylo. Zaobserwowalem, ze zachodzi to przy
| przechowywaniu puszki w okresie jesien-wiosna w zimnej,
| ale nie zamarzajacej piwnicy. Nie zachodzi, jezeli temperatura
| przechowywania jest wyzsza niz 15 stopni.
Skoro się zdarza, to nie będę się upierał, ale mam już kilkuletnie
wiaderko drewnochronu, które się naddało z jakichś większych prac,
stoi sobie ono w absolutnie nieogrzewanej szopie z desek, przeżyło
m.in. dwudziestostopniowe mrozy z poprzedniej zimy a zawartość cały
czas ma się dobrze, wykorzystywana od czasu do czasu do zabezpieczenia
czegoś wymaga jedynie starannego wymieszania, bo rozwarstwia się.


Pewnie jest bez dodatku wosku albo jest to czeski Luxolon (czy podobna
nazwa).

Pozdrawiam Krycha.

Krycha
16 Maj 2008, 14:31

Jacek wrote:
| Ot uparciuch.
| Farba to nie roztwór a zawiesina, więc pigment siada na dole a kozuch
| rzadko kiedy ma kolor farby.

Ale podobny kolor wypadaloby miec. I wlasnie dlatego, ze jest to zawiesina
mysle, ze jak sie cos rozwarstwi bo bylo zle przechowywane to juz tego z
powrotem nie polaczysz.

| Zawsze można wyrzucić ale parę zł uratować warto.

Bo ja wiem, jak zadziala to ok, a co jesli na plocie zostanie lepka maz
nie spelniajaca zadnej funkcji, w dodatku utrudniajaca polozenie kolejnej
warstwy? Beda straty, duzo wieksze :)
No ale moze sie myle.


Podjęłam próbę odzyskania farby i udało się :-)
To grube twarde białawe, zgodnie z Waszą radą, wyrzuciłam
resztę włożyłam w puszcze do wiadra metalowego z gorącą wodą
i  często mieszałam, a na koniec dolałam trochę nafty (oświetleniowej, bo
taką miałam)
Potem przelałam przez sitko. Mimo, że roztwór miał galaretowatą
konsystencję, to był na tyle jednolity,
że bez problemu rozprowadzał się po drewnie i wnikał w niego. Po wyschnięciu
nie kleił się.
Utworzył jednolitą warstwę.

Pozdrawiam Krycha.

Krycha
17 Maj 2008, 03:56

Jarek P. <jarek[kropka]p@gazeta.plnapisal:
| Normalny drewnochron też się nie waży. Więc może w tym twoim
| faktycznie jednak o wosk chodzi?

Niestety, ale 'normalny' drewnochron wazy sie. Mnie tez
sie to zdarzylo. Zaobserwowalem, ze zachodzi to przy
przechowywaniu puszki w okresie jesien-wiosna w zimnej,
ale nie zamarzajacej piwnicy. Nie zachodzi, jezeli temperatura
przechowywania jest wyzsza niz 15 stopni.


Sprawdziłam opis na nowokupionej puszcze drewnochronu z woskiem.
Nie ma żadnej informacji o temperaturze przechowywania, czy malowania.

Pozdrawiam Krycha.