PLEŚŃ - metody zwalczania ?

Kategoria: Budowanie i remontowanie domow i mieszkan.

Wersja archiwalna tematu "PLEŚŃ - metody zwalczania ?" z grupy pl.misc.budowanie



<MjO>
8 Sty 2007, 16:14
Witam grupowiczow

Szukam odpowiedzi na pytanie dotyczace zwalczania pleśni w mieszkaniu w
bloku.
Po krótce : na scianie od klatki (całej przysłoniętej regałem) wytworzył sie
grzybek o czym nie wiedzielismy przez jakies 3 lata dopóki sie regału nie
odstawiło, pleśń pojawiła się także na niektórych (!?) rzeczach z tego
regału.
Regał przestawiony na drugą scianę, grzyb zdarty przy pomocy szpachelki ze
ściany, ściana zagruntowana srodkiem grzybobójczym i pomalowana farbą
odporną na wilgoć i przeciwdziałajacą powstawaniu pleśni.
Pytanie tylko czy należy się obawiać pojawienia sie z powrotem pleśni w tym
pokoju, oraz czy w meblu.
Jesteśmy na razie w mocnym szoku wiec jakieś słowan otuchy mile
wskazane.....

Paweł

Shreek
8 Sty 2007, 16:58
<MjOnapisał(a):

Jesteśmy na razie w mocnym szoku wiec jakieś słowan otuchy mile
wskazane.....


Jeśli tylko usuniesz pleśń a nie przyczynę jej powstawania to nawrót
grzyba masz gwarantowany.

<MjO>
8 Sty 2007, 17:40

Jeśli tylko usuniesz pleśń a nie przyczynę jej powstawania to nawrót
grzyba masz gwarantowany.
M.
GG 1119311


Zakładam ze pozbyłem się przyczyny w momencie jak przestawiłem regał na
drugą ścianę (nie tę od klatki schodowej), oraz po tym jak wprowadziłem
napowietrzanie tego pokoju (wcześniej stare drewniane okna były skutecznie
przed zimą uszczelniane przez małżonkę).
Teraz chyba wyjasniłem Ci troszke wiecej....

tornad
9 Sty 2007, 00:05
Witam grupowiczow

Szukam odpowiedzi na pytanie dotyczace zwalczania pleśni w mieszkaniu w
bloku.
Po krótce : na scianie od klatki (całej przysłoniętej regałem) wytworzył sie
grzybek o czym nie wiedzielismy przez jakies 3 lata dopóki sie regału nie
odstawiło, pleśń pojawiła się także na niektórych (!?) rzeczach z tego
regału.
Regał przestawiony na drugą scianę, grzyb zdarty przy pomocy szpachelki ze
ściany, ściana zagruntowana srodkiem grzybobójczym i pomalowana farbą
odporną na wilgoć i przeciwdziałajacą powstawaniu pleśni.
Pytanie tylko czy należy się obawiać pojawienia sie z powrotem pleśni w tym
pokoju, oraz czy w meblu.
Jesteśmy na razie w mocnym szoku wiec jakieś słowan otuchy mile
wskazane.....

Paweł


Nie napisales na ktorej kondygnacji mieszkacie, czy klatka schodowa jest
ogrzewana, jaki stary budynek, czy ma izolacje pozioma, jaki gruby mur i z
czego. Przyczyna moze byc woda kondensujaca z powietrza na zimnej scianie
pokoju. Dzieje sie to latem najczesciej a i nie wykluczone zima w przypadku
nieogrzewanej klatki schodowej i zasloniecia sciany. Oczywiscie doraznie
nalezy odsunac od sciany szafy czy inne mable o duzej powierzchni i wietrzyc
ale docelowo chyba trzeba bedzie wezwac jakiegos starszego budowlanca aby
okreslil przyczyne zawilgocenia sciany, gdyz tych moze byc kilka.

Shreek
9 Sty 2007, 10:47
<MjOnapisał(a):

Zakładam ze pozbyłem się przyczyny w momencie jak przestawiłem regał na
drugą ścianę (nie tę od klatki schodowej), oraz po tym jak wprowadziłem
napowietrzanie tego pokoju (wcześniej stare drewniane okna były skutecznie
przed zimą uszczelniane przez małżonkę).
Teraz chyba wyjasniłem Ci troszke wiecej....


Dobrymi warunkami do wzrostu pleśni jest wilgoć i ciepło.
Jeżeli ściana nie będzie zimna (chłodzona od strony klatki schodowej) a
w powietrzu wewnątrz mieszkania nie będzie wilgotne (poprawna
wentylacja) to problem nie powinien powrócić.
Jeśli na ścianie dalej będzie kondensować się para zgromadzona w
powietrzu to pleśń tak czy siak wyrośnie, może nie na środku (bo już nie
ma mebli ) ale gdzieś w rogu.

jasio kowalski
9 Sty 2007, 13:23
<MjO<a@qwerty.comnapisał(a):

Witam grupowiczow

Szukam odpowiedzi na pytanie dotyczace zwalczania pleśni w mieszkaniu w
bloku.
Po krótce : na scianie od klatki (całej przysłoniętej regałem) wytworzył sie
grzybek o czym nie wiedzielismy przez jakies 3 lata dopóki sie regału nie
odstawiło, pleśń pojawiła się także na niektórych (!?) rzeczach z tego
regału.


To dziwne, ze na scianie od klatki (sciana wewnetrzna)
Takie rzeczy sie zdfarzaja przede wszystkim na scianach zewnetrznych
niedocieplonych. Na scianach wewnetrznych nawet tych"zimnych" od klatki takie
rzeczy nie powinny sie zdarzac.
Jesli jdnak przyczyna jest kondensujaca wilgoc, to przyjales dobre rozwiazanie.
Sciana teraz "oddycha". Plesn nie powinn asie pojawiac.
Mialem podobny problem na sciane zewnetrznej. Meble mocno odsunalem od sciany
a sciane w lecie wysuszylem , przelecialem srodkiem grzyb. i wytapetowalem
tapeta winylowa. Od kilku lat spokoj. Jedynie w rogu, na krawedzi sciany i
sufitu pojawil sie maly slad plesni(najzimniejsze i najwilgotniejsze miejsce.)
RTeszta w porzadku.
PZDR

<MjO>
9 Sty 2007, 13:19

Nie napisales na ktorej kondygnacji mieszkacie,


Na 3piętrze w IX p.

czy klatka schodowa jest  ogrzewana,


chyba nie jest, chyba że liczą sie wymienione w tym sezonie okna na pvc

jaki stary budynek,


ok 20 lat

czy ma izolacje pozioma,


docieplony jest styropianem

jaki gruby mur i z czego.


Nie mam pojęcia

Przyczyna moze byc woda kondensujaca z powietrza na zimnej scianie
pokoju. Dzieje sie to latem najczesciej a i nie wykluczone zima w
przypadku
nieogrzewanej klatki schodowej i zasloniecia sciany. Oczywiscie doraznie
nalezy odsunac od sciany szafy czy inne mable o duzej powierzchni i
wietrzyc
ale docelowo chyba trzeba bedzie wezwac jakiegos starszego budowlanca aby
okreslil przyczyne zawilgocenia sciany, gdyz tych moze byc kilka.


Dzieki za wszelkie podpowiedzi - ale moze ktos cos jeszcze podpowie

Aneczka
10 Sty 2007, 02:50

<MjOnapisał(a):

Witam grupowiczow

Szukam odpowiedzi na pytanie dotyczace zwalczania pleśni w mieszkaniu w
bloku.
Po krótce : na scianie od klatki (całej przysłoniętej regałem) wytworzył sie
grzybek o czym nie wiedzielismy przez jakies 3 lata dopóki sie regału nie
odstawiło, pleśń pojawiła się także na niektórych (!?) rzeczach z tego
regału.
Regał przestawiony na drugą scianę, grzyb zdarty przy pomocy szpachelki ze
ściany, ściana zagruntowana srodkiem grzybobójczym i pomalowana farbą
odporną na wilgoć i przeciwdziałajacą powstawaniu pleśni.
Pytanie tylko czy należy się obawiać pojawienia sie z powrotem pleśni w tym
pokoju, oraz czy w meblu.
Jesteśmy na razie w mocnym szoku wiec jakieś słowan otuchy mile
wskazane.....

Paweł


Heh... bardzo bym chciała pocieszyć. Sami przeżywaliśmy to 2
miesiące temu - tyle że właściciel mieszkania (wynajmujemy) nie
poinformował nas że mieszkanie "pleśnieje" co skończyło się
dość tragicznie dla mojej kolekcji maskotek. Dodatkowo sąsiad na
powitanie doszczętnie zalał nam łazienkę (graniczącą z
nieogrzewanym korytarzem) i mimo natychmiastowej "akcji ratunkowej"
ściany zaczynają pokrywać się pleśnią - środki grzybobójcze
chwilowo zatrzymały proces pleśnienia ale znowu zauważyłam że
paskuda wychodzi. I ściana wydawała się być sucha ale jak
zdarliśmy część kafelek, tynk i jeszcze co tam się zdziera to w
środku ściana była mokra.
W kamienicy w której mieszkałam przez parę lat przeciekał dach -
jak pojawił się grzyb to było  za późno - podłoga strychu już
cała przeszła pleśnią i nic nie można było zrobić poza jej
zerwaniem (bo było oczywiście nie możliwe) - rodzice średnio raz na
pół roku zdzierali tynk z sufitu, malowali - ale nic nie pomagało bo
po paru miesiącach znowu wychodziła paskudna plama.
Jeśli pleśń robiła się przez 3 lata i zaczęły pleśnieć rzeczy
na regale - to regał jest do wyrzucenia. I to jak najszybciej. Jeśli
ściany są z cegły albo innych "fajnych dla pleśni" materiałów to
ściany mogą być już popleśniałe i na takie coś z tego co wiem
już nic się nie poradzi :/ - chyba że poszukasz jakiejś firmy
która zajmuje się odgrzybianiem, może im uda się coś zdziałać
(nam właściciel mieszkania przyznał się że bezskutecznie walczył
z grzybem w mieszkaniu od 3 lat dopiero jak pokazaliśmy mu rachunek za
środki grzybobójcze i inne materiały budowlane dodając że i tak
nic na to nie poradzimy bo on przez to wszystko już przechodził)

Maciek Stachura
10 Sty 2007, 03:39
<MjOnapisał:

Dzieki za wszelkie podpowiedzi - ale moze ktos cos jeszcze podpowie


Taki paradoks: pleśń lubi jak jest ciepło
(dlatego trzymamy żarełko w lodówce),
ale wilgoć z powietrza osadza się na zimnych
ścianach. Punkt rosy jest funkcją temperatury
i wilgotności bezwzględnej (w punkcie rosy
wilgotność względna jest 100 %). Rozwiązaniem
jest więc albo zmniejszenie wilgotności albo
zwiększenie temperatury ściany.

Plastikowe okna na klatce miały szansę poprawić
sytuację, bo dzięki nim na klatce może być cieplej
(o ile nie jest ona permanentnie wietrzona).

Plastikowe okna w mieszkaniu mogą pogorszyć
sytuację, bo utrudniają wentylację.
Piszesz, że wprowadziłeś "napowietrzanie
pomieszczenia" i że przedtem były drewniane
okna. Wymieniłeś na plastiki ? Na czym polega
to napowietrzanie i czy ma ono charakter stały,
czy "od czasu do czasu, jak się nie zapomni" ?

Odsłonięcie ścian poprawia sytuację, zwłaszcza
przy klasycznych żarówkach, bo promieniowanie
podczerwone wysusza ścianę. Poza tym meble
utrudniają przepływ powietrza.

Co można zrobić:

1. Poprawić wentylację. Może wystarczy tylko
"prawie zawsze" mieć rozszczelnione okna.
U mnie pomogło.
Trzeba też koniecznie skontrolować kanały
wentylacyjne. Ewentualne udrożnienie jest
i kluczowe i najtańsze.

2. Kiedy się ociepli, skuć farbę i tynk
z grzybem, wyrównać dziury i pomalować
ścianę farbą odporną. Można wcześniej
zagruntować jakimś syfem grzybobójczym.
Są specjalne farby do kuchni i łazienek.
U mnie pomogło.

3. Ocieplić ścianę od strony klatki schodowej.
Np. jakimś cienkim styropianem...
Potem klej, siatka, tynk, farba, żeby sąsiedzi
się nie rzucali.
To ostateczność i oprócz funduszy może wymagać
jakiejś walki z sąsiadami i /lub spółdzielnią.
Ale jeżeli u innych sąsiadów w pionie jest ten
sam problem, to może się uda wspólnymi siłami
coś wywalczyć, niekoniecznie współpracę sp-ni,
ale przynajmniej pozwolenie.

4. Najbardziej kosmiczne rozwiązanie, jakie
mi przychodzi do głowy, to zatynkować w ścianie
matę grzejną. Pozbyłbyś się pleśni kosztem
stałego wzrostu rachunków za prąd w miesiącach
zimowych. Na klatce też byłoby cieplej...
Mimo, że to by działało, potraktuj tą radę
jako żart.
O czymś zapomniałem ?
Acha, o buźce: ;-)

Pozdrawiam,
Maciek

p.s. To na pewno była pleśń, a nie pajęczyny ?

<MjO>
10 Sty 2007, 18:29
ok - dzięki wszystkim za porady
pozdrawiam i idę obserwować ścianę :-)
Paweł
waruga
27 Sty 2007, 17:34

1. Poprawić wentylację. Może wystarczy tylko
"prawie zawsze" mieć rozszczelnione okna.


Jak się rozszczelnia okna??

3. Ocieplić ścianę od strony klatki schodowej.
Np. jakimś cienkim styropianem...


U nas jest to ściana zewnętrzna, rogowa, ale ocieplona od zewwnątrz przez
spóódzielnię podczas remontu budynku i wymiany okien (przy starych oknach
pleśń też była)

KM
28 Sty 2007, 04:08
witam.

warto przemyslec montaz nawiewnikow w oknach


| 1. Poprawić wentylację. Może wystarczy tylko
| "prawie zawsze" mieć rozszczelnione okna.

Jak się rozszczelnia okna??

| 3. Ocieplić ścianę od strony klatki schodowej.
| Np. jakimś cienkim styropianem...

U nas jest to ściana zewnętrzna, rogowa, ale ocieplona od zewwnątrz przez
spóódzielnię podczas remontu budynku i wymiany okien (przy starych oknach
pleśń też była)

--
Elżbieta


Maciek Stachura
29 Sty 2007, 04:06
waruga napisał:
| 1. Poprawić wentylację. Może wystarczy tylko
| "prawie zawsze" mieć rozszczelnione okna.

Jak się rozszczelnia okna??


Większość nowych okien ma taką funkcję.
Np. w tych, które ja mam, przekręca się
klamkę o 30..45 stopni, tak że zaczyna
lekka wiać zza uszczelki.

Jeśli to komuś nie wystarcza, albo z jakiegoś
powodu chce mieć koniecznie okna domknięte,
to wycina fragment uszczelki albo montuje
nawiewniki.

Maciek

waruga
29 Sty 2007, 14:32

Większość nowych okien ma taką funkcję.
Np. w tych, które ja mam, przekręca się
klamkę o 30..45 stopni, tak że zaczyna
lekka wiać zza uszczelki.


To ja w moich robię szczelinę, ale myślałam, że jakoś fachowo się
rozszczelnia.