Sprawa Muratora

Kategoria: Budowanie i remontowanie domow i mieszkan.

Wersja archiwalna tematu "Sprawa Muratora" z grupy pl.misc.budowanie



Maniek4
26 Mar 2001, 03:06
Witam szerokie grono.

Kupujac ostatni numer Muratora zwrocilem uwage na fakt dyskutowany nie
jednokrotnie, a dotyczacy oczywiscie slynnej juz okladki.
W numerze 3 (203) 2001 na stronie 10 w dziale "Listz do Redakcji"
wydrukowano list Piotra K., pod tytulem "Sposob na cieta okladke". W liscie
tym autor proponuje, aby rozcieta okladke sklejac tasma dwustronnie
klejaca. Pomysl ten pan Piotr proponuje zamiescic w czklu "Pilarka za
pomysl".
W odpowiedzi "Od redakcji" czytamy:
"Zyczenia naszych cztlnikow sa dla nas rozkazem - od nueru 2/2001 okladka
nie jest cieta"
Po przeczytaniu tegu poczulem ulge. Na jak dlugo? Raczej nie zbyt dlugo, bo
do wydania numeru kwietniowego tj. nr 4/2001, czli na miesiac.
Coz, radosna tworczosc specow od marketingu jak widac nie ma konca, bo o
ile okladka nie jest cieta, to teraz dwa razy wieksza i zagieta tworzac
dwie kartki formatu pisma otwierane wcale nie jak reszta pisma, lecz od
grzbietu. Po tym pomysle zaczalem zastanawiac sie, czy przypadkiem redakcja
nie miesci sie w ktoryms z osrodkow zdrowia psychicznego dla kuracjuszy, bo
te dzialania  zakrawaja by najmniej nie na lekka paranoje, a juz napewno
sa kpina w zywe oczy i odzwierciedlaja podejscie i stosunek do czytelnikow,
choc autor pomyslu moze slusznie twierdzic iz okladka przeciez nie jest
cieta. :-)
Argumenty w stlu, ze wieksza ilosc reklam obniza cene pisma tez ma sie
nijak, bo chyba calkiem przypadkiem numer ten w stosunku do poprzedniego z
normalna okladka z i tak nie malej ceny 8,50 podrozal do 9,50. Zatem jezeli
jako cztelnik nie mam zadnych korzysci z zamieszczania, lub nie jakich
kolwiek reklam w okladce, a placac za pismo karze mi sie placic za reklamy
gdzie indziej rozdawane za darmo narazajac mie przy tym na wcale nie male
nie wygody, to zmusza mnie to do zastanowienia sie nad pszyszlym
korzystaniem z dobrodziejstw tego miesiecznika i chyba przestane je
kupowac, bo skoro mam narazac sie na niepotrzebne nerwy przy wkladaniu
pisma na polke, a w obecnym ksztalcie caly czas pilnowac sie czy w czasie
przekladania cos sie nie zagnie i nie urwie, to chyba zrezygnuje z tych
dodatkowych atrakcji, a i podejscie pisma w tej sprawie pozostawia wiele do
zyczenia, a przynajmniej w sprawie konsekwencji i odpowiedzialnosci za
drukowane slowa dotyczace tej sprawy.
Murator to jedyne znane mi pismo kierujace sie chyba jedynie wlasnym
zyskiem i uparcie mimo protestow czytelnikow trwajace przy beznajdziejnych
pomyslach. Nie widzialem w zadnym innym czasopismie tak beznadziejnych
okladek, moze malo jeszcze widzialem, ale nie podoba mi sie to zupelnie,
jest glupie klopotliwe i zupelnie niepraktyczne w pismie opisujacym sprawy
praktyczne, wiec cos tu chyba jest nie tak. Mam nadzieje, ze rynek
zweryfikuje slusznosc podejmowanych decyzji i nauczy pewnych niezachwianej
pozycji pisma, ze jest ona bardzo wzgledna i ulotna.

To tyle moich przy dlugich spostrzezen, przepraszam ze tak dlugo, ale juz
mnie cho#$@%$ra bierze jak kupuje zafoliowane pismo, a po otwarciu rozpada
sie na trzysta czesci.

Pozdrawiam TK

Tomasz Nowicki
26 Mar 2001, 04:46
A zwrociliscie moze uwage, ze od dwoch miesiecy znikneli z pisma panstwo
Rudolfowie? Wraz z nimi jeszcze kilka osob. Nieco zmienil sie tez "kierunek
programowy" Muratora - sam nie wiem, czy na lepsze. Ciekawe co sie stalo, bo
ani slowa wyjasnienia nie podano.
T.
g_now
26 Mar 2001, 05:24

A zwrociliscie moze uwage, ze od dwoch miesiecy znikneli z pisma panstwo
Rudolfowie? Wraz z nimi jeszcze kilka osob. Nieco zmienil sie tez
"kierunek
programowy" Muratora - sam nie wiem, czy na lepsze. Ciekawe co sie stalo,
bo
ani slowa wyjasnienia nie podano.


dom wybudowali i teraz sie ciesza nowa chatka
a tak na powaznie to zastanawiam sie nad przerzutka na inne pismo - czy ktos
jest w stanie mi coś polecić???? cena moze byc podobna jak M byle było
wiecej tresci i okladka w calosci

ewsierpu
26 Mar 2001, 05:32

| A zwrociliscie moze uwage, ze od dwoch miesiecy znikneli z pisma panstwo
| Rudolfowie? Wraz z nimi jeszcze kilka osob. Nieco zmienil sie tez
"kierunek.


Mają nową redaktorkę naczelną od niedawna, może coś się zmieni na korzyść?

Ewa S

POCZTA - e-mail
26 Mar 2001, 08:46

| A zwrociliscie moze uwage, ze od dwoch miesiecy znikneli z pisma panstwo
| Rudolfowie? Wraz z nimi jeszcze kilka osob. Nieco zmienil sie tez
"kierunek
| programowy" Muratora - sam nie wiem, czy na lepsze. Ciekawe co sie
stalo,
bo
| ani slowa wyjasnienia nie podano.
dom wybudowali i teraz sie ciesza nowa chatka
a tak na powaznie to zastanawiam sie nad przerzutka na inne pismo - czy
ktos
jest w stanie mi coś polecić???? cena moze byc podobna jak M byle było
wiecej tresci i okladka w calosci


 Jest jeszcze Ładny Dom, ale czy lepszy ?!. Podobny jest do Muratora, dla
jednych będzie lepszy, a dla innych gorszy. Ale co śmieszniejsze jeżeli w
Muratorze jest temat X to ten sam temat jest w tym samym miesiącu lub w
najbliższym jest bardzo często w Ładnym Domy lub naodwrót.
uwaga dla wszystkich może powysyłajcie trochę e-maili do redakcji Muratora,
Może jak dostaną z kilkanaście (kilkadziesiąt) ,maili to zareagują (choć
trochę wątpię)

wojtas
26 Mar 2001, 09:44

uwaga dla wszystkich może powysyłajcie trochę e-maili do redakcji
Muratora,
Może jak dostaną z kilkanaście (kilkadziesiąt) ,maili to zareagują
(choć
trochę wątpię)


tez tak mysle, ;-)  a jak nie pomoze to moze spamik? ;-)
oto ich niektore adresy:
redaktor naczelny: annakamin@murator.com.pl
szef biura reklamy: anna.pi@murator.com.pl
szef marketingu: joannarachwal@murator.com.pl
oraz gdyby te maile staly sie nieaktualne (np. na skutek zwolnienia -
;-) .... ): mura@murator.com.pl; rekl@murator.com.pl
jezeli forma czasopisma sie nie zmieni bede wysylal rowniez do
"reklamodawcow" opinie naszej grupy na temat sklejania okladek,
wyrywania reklam na kredowym papierze itp ... moze oni to przemysla
;-)
drodzy grupowicze, to niewiele pracy tak "forwardnac" a tych pare
postow ktore otrzymaja moze ich zmusi do myslenia

wojtas

Jerry P
26 Mar 2001, 10:44
A zwrociliscie uwaga, ze aby dotrzec do pierwszego artukulu w kwietniowym
numerze (poza listami do redakcji)
nalezy przejrzec ponad 20 stron reklam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i
zaplacic za to drozej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co wy na to ?
JP

wojtas napisał(a):

| uwaga dla wszystkich może powysyłajcie trochę e-maili do redakcji
Muratora,
| Może jak dostaną z kilkanaście (kilkadziesiąt) ,maili to zareagują
(choć
| trochę wątpię)

tez tak mysle, ;-)  a jak nie pomoze to moze spamik? ;-)
oto ich niektore adresy:
redaktor naczelny: annakamin@murator.com.pl
szef biura reklamy: anna.pi@murator.com.pl
szef marketingu: joannarachwal@murator.com.pl
oraz gdyby te maile staly sie nieaktualne (np. na skutek zwolnienia -
;-) .... ): mura@murator.com.pl; rekl@murator.com.pl
jezeli forma czasopisma sie nie zmieni bede wysylal rowniez do
"reklamodawcow" opinie naszej grupy na temat sklejania okladek,
wyrywania reklam na kredowym papierze itp ... moze oni to przemysla
;-)
drodzy grupowicze, to niewiele pracy tak "forwardnac" a tych pare
postow ktore otrzymaja moze ich zmusi do myslenia

wojtas


Natalia
26 Mar 2001, 12:50

Użytkownik Tomasz Nowicki <tomno@polbox.comw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:99n2tu$rk@news.tpi.pl...

A zwrociliscie moze uwage, ze od dwoch miesiecy znikneli z pisma panstwo
Rudolfowie? Wraz z nimi jeszcze kilka osob. Nieco zmienil sie tez
"kierunek
programowy" Muratora - sam nie wiem, czy na lepsze. Ciekawe co sie stalo,
bo
ani slowa wyjasnienia nie podano.

Owszem. Ciekawa jestem czy w związku z tym należy się spodziewać więcej


artykułow typu "Co można zrobić samodzielnie w instalacji elektrycznej". Dla
tych którzy nie czytali - można np. samodzielnie wymienić bezpiecznik
("następnie wciskamy duży przycisk, centralnie umieszczony na
bezpieczniku"), oczyścić z kurzu wtyczki, gniazdka itp. ("przecieramy
wtyczkę, gniazdko i wyłączniki wilgotną ściereczką lub gąbką. Wycieramy je
do sucha lub pozostawiamy do wyschnięcia") i inne. Dla tych, którzy czują
się mimo opisów zagubieni redakcja zamieszcza stosowne zdjęcia (np.
ściereczka przy gniazdku). Co to ma być - kawał na prima aprilis ? Przecież
ja płacę za pismo budowlane a nie za robienie ze mnie idiotki !!

Przepraszam, że tak długo, poniosło mnie.

Natalia



Natalia
26 Mar 2001, 12:54

Użytkownik Maniek4 <manie@poczta.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:01c0b5ca$c4f0a3a0$2ed24dd5@tomaszko...

Witam szerokie grono.

a juz napewno
sa kpina w zywe oczy i odzwierciedlaja podejscie i stosunek do
czytelnikow,
choc autor pomyslu moze slusznie twierdzic iz okladka przeciez nie jest
cieta. :-)


Ciekawe, że gdy uruchomili Forum Muratora na swojej stronie, to blo kilka
postów w ciągu dwóch dni, a poruszana już od wielu miesięcy sprawa okładek
jakoś nie powoduje lawiny maili z Muratra.

Natalia

Dlugi
27 Mar 2001, 00:12

| Owszem. Ciekawa jestem czy w związku z tym należy się spodziewać więcej
artykułow typu "Co można zrobić samodzielnie w instalacji elektrycznej". Dla
tych którzy nie czytali - można np. samodzielnie wymienić bezpiecznik
("następnie wciskamy duży przycisk, centralnie umieszczony na
bezpieczniku"), oczyścić z kurzu wtyczki, gniazdka itp. ("przecieramy
wtyczkę, gniazdko i wyłączniki wilgotną ściereczką lub gąbką. Wycieramy je
do sucha lub pozostawiamy do wyschnięcia") i inne. Dla tych, którzy czują
się mimo opisów zagubieni redakcja zamieszcza stosowne zdjęcia (np.
ściereczka przy gniazdku). Co to ma być - kawał na prima aprilis ? Przecież
ja płacę za pismo budowlane a nie za robienie ze mnie idiotki !!


Inny rodzynek: W ktoryms artykule (bodajze o kuchniach) napisali, ze podejscie
do zlewozmywaka nie powinno byc dluzsze niz 3m od pionu - i ani slowa wiecej
dlaczego. W ktoryms nastepnym artykule (chyba o wykonywaniu brodzika) napisali
ze jesli odleglosc od pionu jest wieksza to powinno sie dawac odpowietrznik.
Jakies szczatkowe wyjasnienie tego tematu jest jeszcze w jednym artykule. Czy
nie mogliby od razu wyjasnic o co chodzi, czym to jest spowodowane czy moze
takie sa wymagania prawne? Czy czytelnik szykujac sie do czytania Muratora ma
sie przygotowywac na test inteligencji?
Napisalem im pare maili na forum, po prostu poddalem im tematy do rozpracowania
- ciekawe czy rzeczywiscie sie nimi zajma czy dalej beda pisac o muciu gniazdek
sciereczka?

Pozdrawiam
Dlugi

Kempes
27 Mar 2001, 00:39
Witam szerokie grono.

Kupujac ostatni numer Muratora zwrocilem uwage na fakt dyskutowany
nie
jednokrotnie, a dotyczacy oczywiscie slynnej juz okladki.
W numerze 3 (203) 2001 na stronie 10 w dziale "Listz do Redakcji"
wydrukowano list Piotra K., pod tytulem "Sposob na cieta okladke".
W liscie
tym autor proponuje, aby rozcieta okladke sklejac tasma
dwustronnie
klejaca. Pomysl ten pan Piotr proponuje zamiescic w czklu "Pilarka
za
pomysl".
W odpowiedzi "Od redakcji" czytamy:
"Zyczenia naszych cztlnikow sa dla nas rozkazem - od nueru 2/2001
okladka
nie jest cieta"
Po przeczytaniu tegu poczulem ulge. Na jak dlugo? Raczej nie zbyt
dlugo, bo
do wydania numeru kwietniowego tj. nr 4/2001, czli na miesiac.
Coz, radosna tworczosc specow od marketingu jak widac nie ma
konca, bo o
ile okladka nie jest cieta, to teraz dwa razy wieksza i zagieta
tworzac
dwie kartki formatu pisma otwierane wcale nie jak reszta pisma,
lecz od
grzbietu. Po tym pomysle zaczalem zastanawiac sie, czy przypadkiem
redakcja
nie miesci sie w ktoryms z osrodkow zdrowia psychicznego dla
kuracjuszy, bo
te dzialania  zakrawaja by najmniej nie na lekka paranoje, a juz
napewno
sa kpina w zywe oczy i odzwierciedlaja podejscie i stosunek do
czytelnikow,
choc autor pomyslu moze slusznie twierdzic iz okladka przeciez nie
jest
cieta. :-)
Argumenty w stlu, ze wieksza ilosc reklam obniza cene pisma tez ma
sie
nijak, bo chyba calkiem przypadkiem numer ten w stosunku do
poprzedniego z
normalna okladka z i tak nie malej ceny 8,50 podrozal do 9,50.
Zatem jezeli
jako cztelnik nie mam zadnych korzysci z zamieszczania, lub nie
jakich
kolwiek reklam w okladce, a placac za pismo karze mi sie placic za
reklamy
gdzie indziej rozdawane za darmo narazajac mie przy tym na wcale
nie male
nie wygody, to zmusza mnie to do zastanowienia sie nad pszyszlym
korzystaniem z dobrodziejstw tego miesiecznika i chyba przestane
je
kupowac, bo skoro mam narazac sie na niepotrzebne nerwy przy
wkladaniu
pisma na polke, a w obecnym ksztalcie caly czas pilnowac sie czy w
czasie
przekladania cos sie nie zagnie i nie urwie, to chyba zrezygnuje z
tych
dodatkowych atrakcji, a i podejscie pisma w tej sprawie pozostawia
wiele do
zyczenia, a przynajmniej w sprawie konsekwencji i


odpowiedzialnosci za
drukowane slowa dotyczace tej sprawy.
Murator to jedyne znane mi pismo kierujace sie chyba jedynie
wlasnym
zyskiem i uparcie mimo protestow czytelnikow trwajace przy
beznajdziejnych
pomyslach. Nie widzialem w zadnym innym czasopismie tak
beznadziejnych
okladek, moze malo jeszcze widzialem, ale nie podoba mi sie to
zupelnie,
jest glupie klopotliwe i zupelnie niepraktyczne w pismie
opisujacym sprawy
praktyczne, wiec cos tu chyba jest nie tak. Mam nadzieje, ze rynek
zweryfikuje slusznosc podejmowanych decyzji i nauczy pewnych
niezachwianej
pozycji pisma, ze jest ona bardzo wzgledna i ulotna.

To tyle moich przy dlugich spostrzezen, przepraszam ze tak dlugo,
ale juz
mnie cho#$@%$ra bierze jak kupuje zafoliowane pismo, a po otwarciu
rozpada
sie na trzysta czesci.

Pozdrawiam TK


Narzekacie, marudzicie jak mazgaje - nie kupujcie tego, bo po prostu
nie warto!!!!!!

Z pozdrowieniami dla grupowiczów
Robert

g_now
27 Mar 2001, 01:48
napisalem jak ponizej
----- Original Message -----
From: GRZEGORZ NOWACZYK
To: annakamin@murator.com.pl ; anna.pi@murator.com.pl ;
joannarachwal@murator.com.pl ; mura@murator.com.pl ;
rekl@murator.com.pl
Sent: Tuesday, March 27, 2001 8:39 AM
Subject: problem-watpliwosci

Zwracam sie do was z moimi watpliwosciami do was - do samych
zainteresowanych
Chodzi o te wasza nieszczesna okladke - obiecaliscie jej nieciac ... i
faktycznie cieta nie jest ;-) ale to co zrobiliscie w 4'2001 to mnie calkiem
zalamalo - bo tu pomysl 'za wiertarke' trudno zrealizowac!!!
Pomalu mam tego dosc i chyba rozejrze sie na rynku za innym pismem - z
ciezkim sercem bo czytam was od 5lat
I jescze ta podwyzka dolala oliwy do ognia - przecierz niby reklamy
wspolfinansuja to pismo (i zajmuja 50% pisma oraz1/6 okladki) a reklam
przybywa i pismo drozeje - co te pieniadze w koncu finansuja?
A tlumaczenie sie vatem dla mnie jest smieszne - to daje firmie takiej jak
wasza wieksze oszczednosci niz koszty!
Czytam pare gazet i zadne z nich przez te trzy miesiace nie podnioslo ceny -
a jezeli podniosa to juz napewno nie uzasadniajac tak wy
Prosze o ustosunkowanie sie do mych slów gdyz nie jestem odosobnionym
przypadkiem o takim spojrzeniu na 'starego poczciwego M'


Maniek4
27 Mar 2001, 03:16

Narzekacie, marudzicie jak mazgaje - nie kupujcie tego, bo po prostu
nie warto!!!!!!


Krotko, slusznie i tresciwie.
Chcialem tylko poznac opinie innych czytelnikow i przy okazji zwrocic im
uwage na stosunek redakcji do czytelnikow. Moze odbierze im to troche
zyskow, ktore zrekompensuja sobie dodatkowa reklama, na ktora ktos zechce
wydac kolejne 10zl.

Pozdrawiam TK

Michał G
27 Mar 2001, 03:27

Kempes napisał(a) w wiadomości: <99p8vd$pr@slimek.man.lublin.pl...
[.........]

Narzekacie, marudzicie jak mazgaje - nie kupujcie tego, bo po prostu
nie warto!!!!!!


Dokladnie tak!!! 90% to artykuły 'sponsorowane' jawnie lub niejawnie. Np. w
zależności od autora lub sponsora dowiesz się że do ocieplania najlepsza
jest wełna a w nast. numerze że styropian, że izolować fudamenty nalezy
tylko masami Deiterman (po 30 zł kg - czego już nie ma w artykule) itp.
Darowałem sobie już dawno....
Za cenę trzech -czterech numerów Muratora polecam nowe wydanie Poradnika
Majstra Budowlanego. Naprawdę warto kupić.Po pominięciu części typowo
konstrukcyjnej dostaniesz zwięzłe informacje o całej budowie z podaniem
sposobu i warunkow technicznych wykonania poszczególnych rodzajów robót.
(np. co znaczy tynk III kategorii- dokladność wykonania itp.)
Pozdrowienia
Michał

Natalia
27 Mar 2001, 04:44

Użytkownik Kempes <kem@mpc.dmp.corpw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:99p8vd$pr@slimek.man.lublin.pl...

Bardzo proszę - tnij cytaty


Natalia

Robert
28 Mar 2001, 01:02
A więc od maja "Majster budowlany."
Robert

Użytkownik Kempes <kem@mpc.dmp.corpw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:99p8vd$pr@slimek.man.lublin.pl...

| Bardzo proszę - tnij cytaty

Natalia


T.Berg
1 Kwi 2001, 16:10
Mają nową redaktorkę naczelną od niedawna, może coś się zmieni na orzyść?


Może trzeba jej namailować kilka(set) sugestii....

tomek