Kupno działki rolnej - przekształcenie na budowlaną i budowa domu

Kategoria: Budowanie i remontowanie domow i mieszkan.

Wersja archiwalna tematu "Kupno działki rolnej - przekształcenie na budowlaną i budowa domu" z grupy pl.misc.budowanie



wymianawszystkiegowytni...@op.pl
5 Mar 2006, 04:54
Witam,

noszę się z zamiarem zakupu działki rolnej  5 ha, grunt 3 i 4 klasy.
Chcę przekształcić tę działkę na kilka budowlanych, na jednej zbudować dom, a
resztę sprzedać.

Od czego zacząć przy zakupie (lub przed zakupem) takiej działki? Czy ktoś z was
przekształcał już rolną na budowlaną? Jakie są opłaty (jak wygląda to
procentowo)? Ile czasu trwa przekształcenie?

Jeżeli macie doświadczenie w tego typu sprawach bardzo proszę o komentarze i
opinie.

pozdrawiam

Boombastic
5 Mar 2006, 05:24

Witam,

noszę się z zamiarem zakupu działki rolnej  5 ha, grunt 3 i 4 klasy.
Chcę przekształcić tę działkę na kilka budowlanych, na jednej zbudować
dom, a
resztę sprzedać.


Ty nie możesz jej przekształcić.

Od czego zacząć przy zakupie (lub przed zakupem) takiej działki? Czy ktoś
z was
przekształcał już rolną na budowlaną?


Nikt nie przekształcał, bo nikt oprócz gminy nie ma do tego prawa.
Tylko i wyłącznie gmina może uchwalić plan zagospodarowania przestrzennego
gdzie ziemia rolna zostanie przeznaczona pod np. budownictwo.

buzar
5 Mar 2006, 06:53

Boombastic wrote:
| Od czego zacząć przy zakupie (lub przed zakupem) takiej działki? Czy
| ktoś z was
| przekształcał już rolną na budowlaną?

Nikt nie przekształcał, bo nikt oprócz gminy nie ma do tego prawa.
Tylko i wyłącznie gmina może uchwalić plan zagospodarowania
przestrzennego gdzie ziemia rolna zostanie przeznaczona pod np.
budownictwo.


Ale gmina moze przeksztalcic na wniosek i koszt wlasciciela terenu uchwlajac
czesciowy plan zagspodarowania. Czesto przeksztalcane sa
przy tej okazji tez sasiednie dzialki bedace wasnoscia gminy
i to na koszt wniskujacego ;)
Taniej bedzie jezeli okaze sie, ze jest szansa na uzyskanie warunkow
zabudowy na wydzielone z tego terenu dzialki.
Wtedy odrolnienie ( jak juz chcemy miec pozwolenie na budowe) przeprowadza
sie po obrysie planowanej zabudowy a do 500 mkw - jest to za darmo i trwa
okolo
miesiaca.
Nie zapomni tylko do dostepie do pradu i wody.

buzar
5 Mar 2006, 07:01

Taniej bedzie jezeli okaze sie, ze jest szansa na uzyskanie warunkow
zabudowy na wydzielone z tego terenu dzialki.


zapomnialem dodac, ze warunki zabudowy mozna uzyskac tylko wtedy, gdy
gmina nie ma aktualnego planu zagospodarowania a sasiednie do Twojej dzialki
sa zabudowane - pojecie sasiedztwa jest dosyc elastyczne i mozna
tu z gmina negocjowac.

Boombastic
5 Mar 2006, 07:13

Ale gmina moze przeksztalcic na wniosek i koszt wlasciciela terenu
uchwlajac
czesciowy plan zagspodarowania. Czesto przeksztalcane sa
przy tej okazji tez sasiednie dzialki bedace wasnoscia gminy
i to na koszt wniskujacego ;)


Czasochłonne i kosztowne. Spotykane rzadko, na pewno nie dla kilku działek.

Taniej bedzie jezeli okaze sie, ze jest szansa na uzyskanie warunkow
zabudowy na wydzielone z tego terenu dzialki.


Marne szanse, bo podzielnone działki będa niezabudowane i nici z zasady
dobrego sasiedztwa.

Wtedy odrolnienie ( jak juz chcemy miec pozwolenie na budowe) przeprowadza
sie po obrysie planowanej zabudowy a do 500 mkw - jest to za darmo i trwa
okolo
miesiaca.


Nie odrolnienie (bo to potoczna nazwa) tylko wyłączenie z produkcji rolnej i
nie do 500 m2, tylko do 5 a, a to jest do 549 m2.

buzar
5 Mar 2006, 08:03

Boombastic wrote:
Czasochłonne i kosztowne. Spotykane rzadko, na pewno nie dla kilku
działek.


5 hektarow to juz nie kilka dzialek ;)

| Taniej bedzie jezeli okaze sie, ze jest szansa na uzyskanie warunkow
| zabudowy na wydzielone z tego terenu dzialki.

Marne szanse, bo podzielnone działki będa niezabudowane i nici z
zasady dobrego sasiedztwa.


Co gmina to inna interpretacja. Znam przyklad, gdzie wystarczyl dostep z tej
samej drogi. I to posredni. Gminom zlokalizowanym wokol duzych
miast zalezy na wyciagniu
mieszkancow na swoj teren i mozna probowac nagiac przepisy. W ostatecznosci
mozna dodzierzawic do kazdej dzialki ponad hektar i stawiac siedliska.

Nie odrolnienie (bo to potoczna nazwa) tylko wyłączenie z produkcji
rolnej i nie do 500 m2, tylko do 5 a, a to jest do 549 m2.


?
http://encyklopedia.pwn.pl/3355_1.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ar_%28jednostka_miary%29

Boombastic
5 Mar 2006, 08:33

| Nie odrolnienie (bo to potoczna nazwa) tylko wyłączenie z produkcji
| rolnej i nie do 500 m2, tylko do 5 a, a to jest do 549 m2.

?
http://encyklopedia.pwn.pl/3355_1.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ar_%28jednostka_miary%29


I tutaj się mylisz. Ewidencja na terenach wiejskich zwykle jest prowadzona z
dokładnością do 1 a, a nie 1 m2. W przepisie też jest mowa o 5 a, a nie o
500 m2. A z matematyki z zaokragleń wiemy, że 5 a może mieć od 451 m2 do 549
m2.

Umiar
5 Mar 2006, 08:47
Użytkownik napisał:

noszę się z zamiarem zakupu działki rolnej  5 ha, grunt 3 i 4 klasy.
Chcę przekształcić tę działkę na kilka budowlanych, na jednej
zbudować dom, a resztę sprzedać.


jesli nie ma ustalonego planu zagospodarowania lub studium takiego plau, to
szanse na przekszałcenie punktowo gruntu z rolnego (szczegolnie III i IV
klasy) na budowlany jest jak najbardziej do przepchnięcia. Ale jak wiesz,
każda gmina ma obowiązek sporządzania planu zagosp. wiec jesli takowy
istnieje to masz duzy problem. Mam obecnie duzo z tym do czynienia, i powiem
ci tak: obejrzyj sobie obecnie istniejący plan, lub jego studium, oceń czy
fragment ktory chcesz przekształcic bedzie "pasował" do sąsiednich dzialek.
Najlepiej o taką ocene zapytaj np. geodetę w gminie, on prowadzi od strony
technicznej plan, i powie ci wprost czy masz szanse na budowlanke w tym
miejscu.  Jesli masz, to przy istniejącym planie to kwestia 2-3 lat, jesli
jest jedynie sudium, to zapytaj kiedy gmina planuje przekazanie planu do
akceptacji i zatwierdzenia. Dodaj sobie do tego protesty, czas ich
rozpatrywania na wyższych szczeblach.

Boombastic
5 Mar 2006, 09:22

jesli nie ma ustalonego planu zagospodarowania lub studium takiego plau,
to szanse na przekszałcenie punktowo gruntu z rolnego (szczegolnie III i
IV klasy) na budowlany jest jak najbardziej do przepchnięcia. Ale jak
wiesz, każda gmina ma obowiązek sporządzania planu zagosp. wiec jesli
takowy istnieje to masz duzy problem.


Co za bzdury wypisujesz. Nie ma studium planu, tylko samo studium. A gmina
nie ma obowiązku sporządzania planu zagospodarowania przstrzennego. Ma
obowiązek posiadania studium i jeśli okresliła dla jakich terenów będą
sporządzane plany to ma obowiązek ich sporządzenia. Ale nie musi to dotyczyć
terenu całej gminy.

Mam obecnie duzo z tym do czynienia, i powiem

ci tak: obejrzyj sobie obecnie istniejący plan, lub jego studium, oceń czy
fragment ktory chcesz przekształcic bedzie "pasował" do sąsiednich
dzialek.


Znowu bzdury piszesz. Jeśli gmina ma uchwalony plan zagospodarowania to
obowiązuja zapisy w planie. Jesli jest to teren rolny to koniec i kropka.
Jesli teren budowlany to nie masz problemu, masz działke z przeznaczeniem
pod budownictwo. Jesli jest uchwalone studium (a formalnie byc musi), to
jesli w studium są to tereny rolne to w przypadku opracowania planu
zagospodarowania na 100% będą to tereny rolne. Nie ma znaczenia "pasowanie"
do sąsiednich działek cokolwiek by to znaczyło.

Najlepiej o taką ocene zapytaj np. geodetę w gminie, on prowadzi od strony
technicznej plan, i powie ci wprost czy masz szanse na budowlanke w tym
miejscu.


Tym się zajmują planiści a nie geodeci.

Jesli masz, to przy istniejącym planie to kwestia 2-3 lat,


Jak jest obowiązujący plan to na nic nie czeka. Dzieli działki i sprzedaje,
a kupujący dostaje pozowoelnie na budowe praktycznie od reki.

jesli

jest jedynie sudium, to zapytaj kiedy gmina planuje przekazanie planu do
akceptacji i zatwierdzenia. Dodaj sobie do tego protesty, czas ich
rozpatrywania na wyższych szczeblach.


Znowu piszesz bzdury. Nie ma żadnych protestów, a jedynie wnioski do planu.
Nie ma żadnego rozpatrywania na wyższych instancjach. Praktycznie nie ma
możliwości zablokowania procesu uchwalania planu zagospodarowania
przestrzennego. Jedyny powód to niezachowanie procedury, ale gminy
przestrzegają tego bardzo dokładnie.

PS. Najpierw się dokształć, a potem udzielaj rad. Proponuję zacząć od ustawy
o zagospodarowaniu przestrzennym.

Umiar
5 Mar 2006, 10:50
Boombastic napisał:

Znowu bzdury piszesz. Jeśli gmina ma uchwalony plan zagospodarowania
to obowiązuja zapisy w planie. Jesli jest to teren rolny to koniec i
kropka. Jesli teren budowlany to nie masz problemu, masz działke z
przeznaczeniem pod budownictwo. Jesli jest uchwalone studium (a
formalnie byc musi), to jesli w studium są to tereny rolne to w
przypadku opracowania planu zagospodarowania na 100% będą to tereny
rolne. Nie ma znaczenia "pasowanie" do sąsiednich działek cokolwiek
by to znaczyło.


otóż Wyrocznio!!! Myslisz sie bardzo, gdyż sama idea planu
zagospodarowania( jak sama nazwa wskazuje) to własnie "pasowanie" , w
cudzysłowiu oczywiśce, coś, co ma sprawic ze wieś lub miasto nie bedzie
stekiem nadziubdzianych architektonicznych wizji nawiedzonych architektow i
pseudoplanistow. Ja napisalem, ze kolega ma szanse (i to baaardzo duze) na
to (jesli tereny przylegajace sa budowlane) ze jego dzialka rowniez przy
nastepnym dzialaniu planistycznym zostanie zakwalifikowana. A takich terenow
jest ogromna ilosc. Przyklad gminy Wielka Wies woj malopolskie. Wsie
nalezace do gminy , w momencie ustalania zalozen planu cieszyly sie znikomym
zainteresowaniem mieszczuchów. Po zatwierdzeniu planu, nagle nadszedl bum na
budownictwo jednorodzinne, co w powiązaniu z malo przyszlosciowym planem
spowodowalo zahamowanie inwestycji w tamtym rejonie. A co dokladnie: wlasnie
to czego nie zrozumiales w mojej wypowiedzi: nie wszystkie dzialki
potencjalnie budowlane nie dostaly takiego statusu w planie, powstaly np.
pasy zabudowy z "wyrwami" terenow rolnych, nieuzasadnionymi. I wlasciciele
tych dzialek otrzymali pismo od urzedu ze w przyszlym planie te dzialki
zostana wlaczone do uzytkow budowlanych. Ale to dopiero za 3 lata.

Tym się zajmują planiści a nie geodeci.


Boże, człowieku, zacznij czytać to co inni piszą. Byłes kiedys w malej
gminie, widziales kiedykolwiek od strony technicznej jak sie wykonuje plan,
na jakich podkladach, na jakim oprogramowaniu? Latwiej pojsc do geodety, on
to ma wszystko jak na dloni, bo on prowadzi de facto mape zagospodarowania
gminy , na postawie danych z ODGiK.
Planista oczywiscie jest tworca planu, ale ci co najwyzej paluszkiem po
mapie pojezdzi. Dalem koledze radę jak to zalatwic szybko.

Jak jest obowiązujący plan to na nic nie czeka. Dzieli działki i
sprzedaje, a kupujący dostaje pozowoelnie na budowe praktycznie od
reki.


ja nie wiem czy Ty czytac nie potrafisz? Chodzilo o to, ze na efekt zmian w
planie nalezy poczekac jakies 2-3 lata, taki jest srednio czas do
zatwierdzenia nowych zmian w planie, po zebraniu wnioskow od interesantow.

Znowu piszesz bzdury. Nie ma żadnych protestów, a jedynie wnioski do
planu. Nie ma żadnego rozpatrywania na wyższych instancjach.
Praktycznie nie ma możliwości zablokowania procesu uchwalania planu
zagospodarowania przestrzennego.


zatem Wyrocznio! Zapraszam do Krakowa, takich ludzi jak Ty tu potrzeba. Ty
czytasz ustawy a życie jest życiem.

PS. Najpierw się dokształć, a potem udzielaj rad. Proponuję zacząć od
ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym.


Patrząc na Twoją umiejętnośc rozumienia tekstu pisanego, powyższą uwagę mogę
traktować jedynie jako typową dla usenetu złośliwość.
Jak dla mnie EOT. Taka dyskusja może sie niepotrzebnie rozwijać, bez
korzyści dla bezposrednio zainteresowanych tematem.
Jesli masz jakies sugestie, zapraszam na priv, nie jestem zwolennikiem
tworzenia "drabiniastych" dyskusji o tym czy cos jest biale czy czarne.

Boombastic
5 Mar 2006, 11:05

ja nie wiem czy Ty czytac nie potrafisz? Chodzilo o to, ze na efekt zmian
w planie nalezy poczekac jakies 2-3 lata, taki jest srednio czas do
zatwierdzenia nowych zmian w planie, po zebraniu wnioskow od interesantow.


Ja czytac potrafię, to ty nie potrafisz sensownie przelac swoich mysli.
Wykazałem ci szereg błędów w twojej wypowiedzi niezgodnych z ustawą. Ale ty
dalej jestes przekonany o swojej wiedzy. Powodzenia.

vigwam
8 Mar 2006, 15:06
Panie "Umiar" - moze ma Pan do czynienia z PZP, ale to jeszcze nie
pozwala opowiadac ludziom bzdury - sa tereny gdzie Gmina nie ma
obowiazku sporzadzania Planu.
Uzyskanie decyzji WZ nieformalnie przesadza o przekfikowaniu gruntu.
Ostatecznie stwierdza to Decyzja o wylaczeniu z produkcji rolnej 549
m2 - jest bez oplat.

i przy okazji - co w tym Krakowie jest takiego szczególnego?
- jestem tez z Krakowa  

pzdr
Vigwam