przydomowa oczyszczalnia ścieków

Kategoria: Budowanie i remontowanie domow i mieszkan.

Wersja archiwalna tematu "przydomowa oczyszczalnia ścieków" z grupy pl.misc.budowanie



Piotr
14 Sty 2007, 11:33
planuje zagospodarowanie dzialki i jestem prawie przekonany do oczyszczalni,
ale chcialbym uslyszec wasze glosy za i przeciw; najchetniej od
uzytkownikow;
mozecie polecic jakas solidna firme w okolicach warszawy (wiazowna) -
projekt i wykonanie?
pozdr
Piotr
ps. woda bedzie ze studni
darpil
14 Sty 2007, 17:03
Dołączam sie do tematu + jeśli użytkownicy mogliby napisac jak
zachowuje sie ich oczyszczalnia przy stosowaniu takich środków jak
domestos i inne środki o podobnym działaniu. Czy można stosować
takia rzeczy jak kostki domestosa do permanentnego spłukiwania?
D.
darpil
14 Sty 2007, 17:33
W moim przypadku wybór jest prosty albo szambo albo oczyszczalnia.
Wybieram to drugie.
D.
darpil
15 Sty 2007, 05:57
Analiza kosztów. Oczyszczalnia jest droższa jako inwestycja ale brak
opłat (lub prawie brak) stałych. Problemem dla mnie jest tylko
efektywność takiej oczyszczalni. Nie do końca rozumiem jak pogodzić
stosowanie środków chemicznych (na codzień w bloku używam ich
dużo) z trwałością bakterii w oczyszczalni. Jeśli to jest kwestia
tylko tego, że po każdorazowym użyciu np. domestosa wystarczy
dożucic paczkę bakterii to nie problem.
D.
pluton__
16 Sty 2007, 11:14

planuje zagospodarowanie dzialki i jestem prawie przekonany do


oczyszczalni,

Ja to sobie wykombinowalem tak: zbiornik na oczyszczalnie jest koszmarnie
drogi, a jego obsadzenie w ziemi i ograniczenia glebokosciowe
stwarzaja wielkie trudnosci.

Dlatego zrobie sobie raczej 2 glebokie studnie z kregow (tak po 8 kregow
kazda)
jako szambo przelewowe i przy okazji kopania sprawdze, jaka gleba.
Jak ok, to nie bede kladl szczegolnego nacisku na uszczelnianie dna :)
bo dookola maja wode z wodociagow.
A rozsaczalnie obsadze wrzosem.

pozdrawiam
pluton

niewe
16 Sty 2007, 11:25
pluton__ napisał(a):

Jak ok, to nie bede kladl szczegolnego nacisku na uszczelnianie dna :)
bo dookola maja wode z wodociagow.


A śmieci wywalaj do lasu.
Sporo zaoszczędzisz.

pluton__
17 Sty 2007, 04:16

| Jak ok, to nie bede kladl szczegolnego nacisku na uszczelnianie dna :)
| bo dookola maja wode z wodociagow.

A śmieci wywalaj do lasu.
Sporo zaoszczędzisz.


A ty wypijasz wode z rozsaczalni ?

pozdrawiam
pluton

pluton__
17 Sty 2007, 07:14

| A ty wypijasz wode z rozsaczalni ?

A Ty wiesz czym różni się woda z oczyszczalni ścieków od wody "odcedzonej"
z
tego, co wypływa z Twoje kanalizy?


Tym, ze w 'oczyszczalni sciekow' woda jest troche brudniejsza, poniewaz
jest tylko jeden zbiornik z symbolicznie separowanymi komorami.
U mnie beda 2 dosyc dokladnie rozseparowane komory, a procesy oczyszczania
beda biegly w 2 komorach niezaleznie.nie ma mozliwosci wyplywu
nieoczyszczonych
sciekow w przypadku przepelnienia zbiornika. Przy tradycyjnej rozsaczalni
zasilanej wprost ze zbiornika taka rzecz zdarza sie czesto.

Nie przyznawałbyś się głośno do tego, co zamierzasz zrobić, bo to nie
dość,
że niezgodne z prawem, to jeszcze wyjątkowo chamskie.


Nie przyznawal bys sie do tego, ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem.
Masz mature Giertycha,czy co ?

BTW - życzę smacznej rzodkiewki z własnego ogródka :


dzieki.

pozdrawiam
pluton

Lysy
17 Sty 2007, 08:40
pluton__ napisał(a):

| A ty wypijasz wode z rozsaczalni ?
| A Ty wiesz czym różni się woda z oczyszczalni ścieków od wody "odcedzonej"
z
| tego, co wypływa z Twoje kanalizy?

Tym, ze w 'oczyszczalni sciekow' woda jest troche brudniejsza, poniewaz
jest tylko jeden zbiornik z symbolicznie separowanymi komorami.
U mnie beda 2 dosyc dokladnie rozseparowane komory, a procesy oczyszczania
beda biegly w 2 komorach niezaleznie.nie ma mozliwosci wyplywu
nieoczyszczonych
sciekow w przypadku przepelnienia zbiornika. Przy tradycyjnej rozsaczalni
zasilanej wprost ze zbiornika taka rzecz zdarza sie czesto.


Jesteś w błędzie, bo rozsączalnia, to nie rozprowadzenie czystej wody po
gruncie, ale rozprowadzenie wody, które to rozprowadzenie jest kolejnym
etapem jej doczyszczania z pomocą bakterii z dostępem powietrza, dlatego
stosuje się żwir i odpowietrzenie całego rozsączenia, aby bakterie miały
dostęp do tlenu. To co chcesz zrobić to namiastka oczyszczalni, ale
jeśli się postarasz, to możesz zrobić z pomocą kręgów betonowych
oczyszczalnię z prawdziwego zdarzenia, trzeba tylko dobrać pojemność
zbiorników do ilości nieczystości oraz prawidłowo wykonać drenaż.
Pierwszy etam czyszczenia, to bakterie (inne), które działają w
zbiorniku. Proces oczyszczania trwa określony czas i dlatego pojemność
zbiornika zdeterminowana jest ilością nieczystości. Zainteresuj się też
czy woda do rozsączania pobierana jest z góry zbiornika (z kozuchem) czy
bez kozucha czy może z dołu, a może ze środka??? Najlepiej, to udaj się
do jakiegoś sprzedawcy oczyszczalni i pogadaj z nim jak to działa,
poproś o ulotki i naprawdę dużo się dowiesz.

pluton__
17 Sty 2007, 12:28

zbiornika zdeterminowana jest ilością nieczystości. Zainteresuj się też
czy woda do rozsączania pobierana jest z góry zbiornika (z kozuchem) czy
bez kozucha czy może z dołu, a może ze środka??? Najlepiej, to udaj się
do jakiegoś sprzedawcy oczyszczalni i pogadaj z nim jak to działa,
poproś o ulotki i naprawdę dużo się dowiesz.


Studiowalem temat dosyc obszernie. Odwiedzalem kilku producentow zbiornikow.
Jeszcze nie widzialem zbiornika, ktory by mial przegrode od gory
(oprocz tej od dolu). Chyba, ze ostatnio cos sie zmienilo.

pozdrawiam
pluton

zbigi
17 Sty 2007, 13:28
pluton__ napisał(a):
[w sprawie przydomowej oczyszczalni made by zlota raczka]

Studiowalem temat dosyc obszernie. Odwiedzalem kilku producentow zbiornikow.
Jeszcze nie widzialem zbiornika, ktory by mial przegrode od gory
(oprocz tej od dolu). Chyba, ze ostatnio cos sie zmienilo.


A widziales zbiorniki bez dna lub z dziurawym dnem? Bo wlasnie cos
takiego zamierzasz zrobic?

pluton__
17 Sty 2007, 13:35

A widziales zbiorniki bez dna lub z dziurawym dnem? Bo wlasnie cos
takiego zamierzasz zrobic?


psssssssssssssssssssssssssssss...
lup...

to wyszlo ze mnie powietrze, i rece i biust mi opadly ... :)

pozdrawiam
pluton

darpil
17 Sty 2007, 14:20
pluton

być może masz jakąś koncepcje i ona ma zalety. Ja jednak zdecyduję
się na rozwiązania opisane w literaturze między innymi dlatego, że
nie znam się na tym.

Pozdrawiam
D.

zbigi
17 Sty 2007, 17:00
pluton__ napisał(a):

| A widziales zbiorniki bez dna lub z dziurawym dnem? Bo wlasnie cos
| takiego zamierzasz zrobic?

psssssssssssssssssssssssssssss...
lup...
to wyszlo ze mnie powietrze, i rece i biust mi opadly ... :)


Taaaak? No to ciesze sie, ze takie wrazenie wywarla na tobie naga prawda ;)
A tak serio:
pluton__ napisał(a):
 Ja to sobie wykombinowalem tak:
 [...]zrobie sobie raczej 2 glebokie studnie z kregow (tak po 8 kregow
 kazda)
 jako szambo przelewowe i przy okazji kopania sprawdze, jaka gleba.
 Jak ok, to nie bede kladl szczegolnego nacisku na uszczelnianie dna :)
 bo dookola maja wode z wodociagow.
 A rozsaczalnie obsadze wrzosem.

To jak mamy odczytywac twoja powyzsza, przytoczona przeze mnie
wypowiedz? Szukam, szperam - lupe biore - i kurde nigdzie nie widze
drugiego, nomen omen, dna, na ktorym staloby twardo, iz nie zamierzasz
dopuscic do wsiakania nieoczyszczonych sciekow w glebe?

pluton__
18 Sty 2007, 10:30

iz nie zamierzasz
dopuscic do wsiakania nieoczyszczonych sciekow w glebe?


Nie zamierzam.

 pozdrawiam
pluton