Impedancja 6 a 8 Ohm ??

Kategoria: Urzadzenia elektroniczne od srodka.

Wersja archiwalna tematu "Impedancja 6 a 8 Ohm ??" z grupy pl.misc.elektronika



robert.F
30 Cze 2005, 05:55
Wiem ze juz było trochę takich pytań :D , poczytałem i rownież wiem ze
wzmacniach który ma na wyjsciu 8 Ohm najlepiej wspólpracuje z glosnikami
ktore rowniez tyle mają, ale ??? No wlasnie czy kiedy podlacze jednak
glosniki 6 Ohm, i kiedy zawsze slucham na 1/3 mocy gałki :) to czy jest to
faktycznie tak niebezpieczne dla wzmacniacza, czy przepala sie w przeciagu
godzin :DD??
Wzmacniacz hitachi 2x 50W a glosniki z miniwiezy panasonica o mocy nom. 30W
.
Ale zaznaczam ze do sporadycznego sluchania i nieglosno.

dzieki
Robert

Jacek Maciejewski
30 Cze 2005, 06:36

No wlasnie czy kiedy podlacze jednak
glosniki 6 Ohm, i kiedy zawsze slucham na 1/3 mocy gałki :) to czy jest to
faktycznie tak niebezpieczne dla wzmacniacza, czy przepala sie w przeciagu
godzin :DD??


Niezdrowo. Przecież generujesz krótkotrwałe zakłócenia przy np.
wytkaniu/przekładaniu wtyczek. Także nie zawsze sprawdzisz przed
włączeniem wzmaka czy potencjometr skręcony. Nagrania też nie są
jednakowe. Jest ryzyko że sfajczysz stopień końcowy albo conajmniej
bezpieczniki. jak już się upierasz przy głośniku 6 om,, kup rezystor
2 omy 10 W i włącz w szereg z głośnikiem :)
A na dobitkę głośniki o mniejszej mocy niż oddawana przez wzmacniacz.
Też niezdrowo, roztrzepią się zawieszenia membran, wzrosną
zniekształcenia....

PAndy
30 Cze 2005, 06:47

"robert.F" <roberr@wp.plwrote in message


Wiem ze juz było trochę takich pytań :D , poczytałem i rownież wiem ze
wzmacniach który ma na wyjsciu 8 Ohm najlepiej wspólpracuje z glosnikami
ktore rowniez tyle mają, ale ??? No wlasnie czy kiedy podlacze jednak
glosniki 6 Ohm, i kiedy zawsze slucham na 1/3 mocy gałki :) to czy jest to
faktycznie tak niebezpieczne dla wzmacniacza, czy przepala sie w przeciagu
godzin :DD??
Wzmacniacz hitachi 2x 50W a glosniki z miniwiezy panasonica o mocy nom.
30W
.
Ale zaznaczam ze do sporadycznego sluchania i nieglosno.


To zalezy tylko od ciebie, nominalna impedancja to 8 om ale i tak podczas
pracy impedancja zestawu glosnikowego spada czasem nawet dosc znacznie
ponizej 8 om. Ogolnie chodzi o to by nie przesadzac z glosnoscia.

PAndy
30 Cze 2005, 06:51

"Jacek Maciejewski" <jacmac.wyt@go2.plwrote in message


| No wlasnie czy kiedy podlacze jednak
| glosniki 6 Ohm, i kiedy zawsze slucham na 1/3 mocy gałki :) to czy jest
to
| faktycznie tak niebezpieczne dla wzmacniacza, czy przepala sie w
przeciagu
| godzin :DD??

Niezdrowo. Przecież generujesz krótkotrwałe zakłócenia przy np.
wytkaniu/przekładaniu wtyczek. Także nie zawsze sprawdzisz przed
włączeniem wzmaka czy potencjometr skręcony. Nagrania też nie są
jednakowe. Jest ryzyko że sfajczysz stopień końcowy albo conajmniej
bezpieczniki. jak już się upierasz przy głośniku 6 om,, kup rezystor
2 omy 10 W i włącz w szereg z głośnikiem :)
A na dobitkę głośniki o mniejszej mocy niż oddawana przez wzmacniacz.
Też niezdrowo, roztrzepią się zawieszenia membran, wzrosną
zniekształcenia....


I tak i nie... krotkie zaklocenia o charaktrze impulsowym nie powinny
uszkodzic wzmacniacza. Nominalna impedancja niektorych wrednych zestawow
glosnikowych potrafi w raunkach normalnej pracy spasc nawet ponizej 0,5 om a
nawet jeszcze nizej.
Owszem mozna doprowadzic do roztrzepania glosnikow ale ogolnie impulsowe
wychylenia o ile nie sa regularne i nie przekraczaja pewnych zalozonych
parametrow konstrukcyjnych nie powinny w znaczacy sposob uposledzac
zywotnosci calego zestawu.
Wazne by wzmacniacz i zestawy glosnikowe nie byly forsowane caly czas bo
wtedy padna z pewnoscia...

Grzegorz Wowro
30 Cze 2005, 07:30

No wlasnie czy kiedy podlacze jednak
glosniki 6 Ohm, i kiedy zawsze slucham na 1/3 mocy gałki :) to czy jest to
faktycznie tak niebezpieczne dla wzmacniacza


Jesli zawsze sluchasz na 1/3 lub mniej to nic zlego sie nie stanie.

Przy takim polozeniu pokretla to nawet przez 6 omowe glosniki poplynie prad
o mniejszym natezeniu niz przy max. skreconym pokretle i glosnikach o
impedancji 8 Ohm'ow.

Greg

Marcin Sławicz
1 Lip 2005, 02:07

 Jest ryzyko że sfajczysz stopień końcowy albo conajmniej
bezpieczniki. jak już się upierasz przy głośniku 6 om,, kup rezystor
2 omy 10 W i włącz w szereg z głośnikiem :)


Jedna z gorszych rzeczy, jaką można zrobić. Zabezpieczenie niewielkie,
natomiast pogarsza się współczynnik tłumienia wzmacniacza (bo "z punktu
widzenia" głośnika ten rezystor należy do wzmacniacza), przez co zwiększają
się nierównomierności charakterystyki częstotliwościowej (szczególnie dla
zespołów głośnikowych o dużym zafalowaniu charakterystyki impedancji).
Trudno w ogólności przewidzieć, jak to wpłynie na dźwięk, i czy zmiany będą
w ogóle możliwe do usłyszenia. Czasami wprowadzenie takiego rezystora daje
subiektywne polepszenie dźwięku (np. większy udział basów w pasmie).
Pozdrawiam,
Marcin

Marcin Sławicz
1 Lip 2005, 02:13

I tak i nie... krotkie zaklocenia o charaktrze impulsowym nie powinny
uszkodzic wzmacniacza. Nominalna impedancja niektorych wrednych zestawow
glosnikowych potrafi w raunkach normalnej pracy spasc nawet ponizej 0,5 om
a
nawet jeszcze nizej.


Nominalna impedancja nie spada, tylko wynosi pewną stałą założoną wartość
np. 8 ohm.
Impedancja w funkcji częstotliwości, to już co innego. Jednakże jeżeli dla
zespołów opisanych jako 8-ohmowe impedancja spada poniżej, powiedzmy 5
ohmów, to coś jest nie tak - albo producent źle określił impedancję
nominalną, albo nie umiał zaprojektować zwrotnic, albo wszystko razem i
jeszcze do tego lekceważy użytkownika.
Pozdrawiam,
Marcin

PAndy
1 Lip 2005, 03:43

"Marcin Sławicz" <mslaw@nospampoczta.onet.plwrote in message


| I tak i nie... krotkie zaklocenia o charaktrze impulsowym nie powinny
| uszkodzic wzmacniacza. Nominalna impedancja niektorych wrednych zestawow
| glosnikowych potrafi w raunkach normalnej pracy spasc nawet ponizej 0,5
om
a
| nawet jeszcze nizej.

Nominalna impedancja nie spada, tylko wynosi pewną stałą założoną wartość
np. 8 ohm.


Tak, masz racje - uzylem tu raczej skrotu myslowego ze impedancja
rzeczywista w pasmie muzycznym moze spasc znacznie w stosunku do
nominalnej - nominalna jest scisle okreslona do zdefiniowanych warunkow
pomiarowych i jako taka jest ... no powiedzmy stala.

Impedancja w funkcji częstotliwości, to już co innego. Jednakże jeżeli dla
zespołów opisanych jako 8-ohmowe impedancja spada poniżej, powiedzmy 5
ohmów, to coś jest nie tak - albo producent źle określił impedancję
nominalną, albo nie umiał zaprojektować zwrotnic, albo wszystko razem i
jeszcze do tego lekceważy użytkownika.


Zbyt daleko idace wnioski - sa po prostu takie rozwiazania ktore maja
okreslone zalety i wady - jedna z tych wad moze byc silna zmiana impedancji.
Dlatego w przypadku dobrych wzmacniaczy czesto testuje sie wlasnie zdolnosc
do pracy z nietypowymi tzw. "trudnymi" obciazeniami.
Przyjrzyj sie elektrostatom np...

Jacek Maciejewski
1 Lip 2005, 07:04

Jedna z gorszych rzeczy, jaką można zrobić. Zabezpieczenie niewielkie,
natomiast pogarsza się współczynnik tłumienia wzmacniacza (bo "z punktu
widzenia" głośnika ten rezystor należy do wzmacniacza), przez co zwiększają
się nierównomierności charakterystyki częstotliwościowej (szczególnie dla
zespołów głośnikowych o dużym zafalowaniu charakterystyki impedancji).
Trudno w ogólności przewidzieć, jak to wpłynie na dźwięk,


Niby masz rację, ale z dwojga złego wolałbym mieć niedotłumiony
głośnik niż sfajczony :) W końcu o HiFi tu nie chodzi ale o życie
(głośnika) :)

Marcin Sławicz
1 Lip 2005, 07:34

Niby masz rację, ale z dwojga złego wolałbym mieć niedotłumiony
głośnik niż sfajczony :) W końcu o HiFi tu nie chodzi ale o życie
(głośnika) :)

Jacek Maciejewski
1 Lip 2005, 10:03

 Przyłączenie głośników o
nominalnej impedancji 2 razy mniejszej lub 2 razy większej DLA WIĘKSZOŚCI
wzmacniaczy tranzystorowych nie jest groźne.


Z tym się nie zgodzę. Mówisz tak, jakby wzmacniacze były projektowane
na warunek dopasowania mocy (oporność wyjściowa=oporności
obciążenia). Tymczasem tak nie jest. Oporność wyjściowa wzmacniacza
jest bardzo mała (zwłaszcza tranzystorowych w klasie B z silnym
ujemnym sprzężeniem zwrotnym), praktycznie jest to żródło napięciowe.
Co oznacza że w przypadku zbyt małej oporności obciążenia popłynie
zbyt duży prąd i jeśli nie będzie bezpieczników (lub automatyki) to
po tranzystorach.
Nie utożsamiaj pojęcia "znamionowa oporność obciążenia wzmacniacza" z
"oporność wyjściowa wzmacniacza". Mówiąc nieprecyzyjnie że wzmacniacz
ma 8 om oporności wyjściowej ma się na myśli tą pierwszą.

Marcin Sławicz
1 Lip 2005, 17:00

|  Przyłączenie głośników o
| nominalnej impedancji 2 razy mniejszej lub 2 razy większej DLA WIĘKSZOŚCI
| wzmacniaczy tranzystorowych nie jest groźne.

Z tym się nie zgodzę. Mówisz tak, jakby wzmacniacze były projektowane
na warunek dopasowania mocy (oporność wyjściowa=oporności
obciążenia).


Nic takiego nie powiedziałem. Oporność wyjściowa, impedancja zamionowa
obciążenia dla wzmacniacza i impedancja obciążenia to 3 różne rzeczy.

Tymczasem tak nie jest. Oporność wyjściowa wzmacniacza
jest bardzo mała (zwłaszcza tranzystorowych w klasie B z silnym
ujemnym sprzężeniem zwrotnym), praktycznie jest to żródło napięciowe.
Co oznacza że w przypadku zbyt małej oporności obciążenia popłynie
zbyt duży prąd i jeśli nie będzie bezpieczników (lub automatyki) to
po tranzystorach.


Co to jest zbyt mała oporność? Co to jest zbyt duży prąd?
Dla różnych układów wzmacniacza może to oznaczać różne rzeczy. Wzmacniacze
mają określoną wydolność napięciową i prądową. Przy zbyt dużej impedancji
obciążenia dla uzyskania maksymalnej mocy "zabraknie" napięcia. Przy zbyt
niskiej - dla większości układów - "zabraknie" prądu. Są wzmacniacze, które
mają dużą wydajność prądową i można je obciązać impedancją rzędu 2 ohm.
Aby jednak zniszczyć tranzystory końcowe, musi popłynąć spory prąd. Rzadko
kiedy prąd płynący przez obciążenie dwukrotnie mniejsze od nominalnego jest
wystarczający (już większe prawdopodobieństwo, że tranzystory końcowe się
przegrzeją przy silnym wysterowaniu). Wystarczające natomiast jest zwarcie w
niezabezpieczonym wzmacniaczu.

Nie utożsamiaj pojęcia "znamionowa oporność obciążenia wzmacniacza" z
"oporność wyjściowa wzmacniacza". Mówiąc nieprecyzyjnie że wzmacniacz
ma 8 om oporności wyjściowej ma się na myśli tą pierwszą.


Znowu coś, czego nie powiedziałem. Mówienie o 8 ohmach oporności wyjściowej
jest nie tyle nieprecyzyjne, co jest myleniem pojęć. No chyba, że jakiś
wzmacniacz rzeczywiście ma taką oporność wyjściową.

Pozdrawiam,
Marcin