PKP, PKS i wakacje

Kategoria: Od drezyny do TGV.

Wersja archiwalna tematu "PKP, PKS i wakacje" z grupy pl.misc.kolej



Fakir
16 Cze 2004, 09:40
Jak myślicie, ak zachowa się typowy wakacyjny pasażer słysząć że:
1) PKP znowu likwiduje pociągi na Dolnym Śląsku (nocne i wczesnoporanne
- bo się nie opłacają - za Słowem Polskim - Gazetą Wrocławską)
2) POLBUS (PKS Wrocław) uruchamia kilka lini sezonowych i całorocznych w
kierunku kilkudziesięciu miejscowości turustycznych, wypoczynkowych
CALEJ Polski
3) z mojego małego podwórka - kiedyś Ze Stronia i Lądka Zdr. jeżdził
wieczorem pociąg mający bezpośredni wagon do Warszawy. Teraz pkp
proponuje 2 razy dziennie komunikacje zastępczą. Interes zwietrzył PKS
Kłodzko, uruchamiając na wakacje bezpośrednie połaczenie Lądek - Nysa -
Częstochowa -Warszawa. Z samego Kłodzka są niezłe połaczenia do
miejscowości nadmorskich (autobusowe oczywiście)
Refleksja (smutna) nasuwa sie jedna......
Fakir
Tadeusz Franciszek Zielinski
16 Cze 2004, 10:26
Fakir napisał:

3) z mojego małego podwórka - kiedyś Ze Stronia i Lądka Zdr. jeżdził
wieczorem pociąg mający bezpośredni wagon do Warszawy. Teraz pkp
proponuje 2 razy dziennie komunikacje zastępczą. Interes zwietrzył PKS
Kłodzko, uruchamiając na wakacje bezpośrednie połaczenie Lądek - Nysa -
Częstochowa - Warszawa.


To akurat nie tak - ten kurs to był pomysł PKS Warszawa, nie
wiem, czy sami zaproponowali Kłodzku jeżdżenie na wymianę,
czy też Kłodzko chciało się dołączyć, w każdym razie jeżdżą
obie firmy. I kurs ruszył rewelayjnie, jak chodzi o
frekwencję. Aha, ma to być kurs całoroczny, a nie sezonowy.

Z samego Kłodzka są niezłe połaczenia do
miejscowości nadmorskich (autobusowe oczywiście)


Możesz podać szczegóły? Bo ja znam jeden sezonowy kurs,
czyli Kłodzko - Kołobrzeg, od paru lat przez Kłodzko
uruchamiany. Z tym, że kłodzki PKS, jeśli chce wchodzić w
dalekobieżne, to mógłby spróbować się szarpnąć na trochę
lepszy tabor.

Fakir
16 Cze 2004, 11:16
Sorki, na grupe tez miało dotrzec :)
Użytkownik Tadeusz Franciszek Zielinski napisał:

 

 To akurat nie tak - ten kurs to był pomysł PKS Warszawa, nie wiem,
czy sami zaproponowali Kłodzku jeżdżenie na wymianę, czy też Kłodzko
 chciało się dołączyć, w każdym razie jeżdżą obie firmy. I kurs ruszył
 rewelayjnie, jak chodzi o frekwencję. Aha, ma to być kurs całoroczny,
a nie sezonowy.

No prosze, tego sie po stolicy najmniej spodziewałem :)

 Możesz podać szczegóły? Bo ja znam jeden sezonowy kurs, czyli Kłodzko
 - Kołobrzeg, od paru lat przez Kłodzko uruchamiany. Z tym, że kłodzki
 PKS, jeśli chce wchodzić w dalekobieżne, to mógłby spróbować się
 szarpnąć na trochę lepszy tabor.
 
Faktycznie, mogłem się troszeczke zagolopować w związku z tym ze
mieszkam niestety juz pare latek we Wrocławiu i mogłem pomieszać kursy
do Kłodzka i Wrocławia.

  W zeszłym roku korzystałem dokładnie z tego kursu PKS Klodzko, z
Kołobrzego do Wrocławia, w ostanich dniach jego kursowania ( połowa
wrzesnia. Frekwncja ok 30% w obu kierunkach (w poznaniu spotykały sie
przeciwległe kursy. Co do taboru, jak najbardziej przydałby się
nowocześniejszy...
Pozdrawiam
Fakir

Tomasz Korycki
16 Cze 2004, 10:52

| Z samego Kłodzka są niezłe połaczenia do
| miejscowości nadmorskich (autobusowe oczywiście)

Możesz podać szczegóły? Bo ja znam jeden sezonowy kurs,
czyli Kłodzko - Kołobrzeg, od paru lat przez Kłodzko
uruchamiany. Z tym, że kłodzki PKS, jeśli chce wchodzić w
dalekobieżne, to mógłby spróbować się szarpnąć na trochę
lepszy tabor.


Stoliczny PKS do Szklarskiej jezdzi zlomem, to dlaczego "jakiestam" Klodzko
ma sie szarpac.

Tadeusz Franciszek Zielinski
16 Cze 2004, 11:28
Dnia 2004-06-16 17:16, Użytkownik Fakir napisał:

| To akurat nie tak - ten kurs to był pomysł PKS Warszawa
No prosze, tego sie po stolicy najmniej spodziewałem :)


Dlaczego?

Fakir
16 Cze 2004, 11:37
Użytkownik Tadeusz Franciszek Zielinski napisał:

Dnia 2004-06-16 17:16, Użytkownik Fakir napisał:

| To akurat nie tak - ten kurs to był pomysł PKS Warszawa

| No prosze, tego sie po stolicy najmniej spodziewałem :)

Dlaczego?


Proste, jest to region w skali kraju o peryferyjnym położeniu. O ile
istnieje duża liczba bezpośrednich  połączeń komunikacyjnych w zachodnią
część Kotliny Kłodzkiej(do Kudowy, Polanicy, Dusznik), to część
wschodnia (Lądek , Stronie) traktowana jest po macoszemu. Stąd moje
zdziwienie inicjatywą z zewnątrz. Ale może to wskazuje na to, że Lądek
Zdr. jako kurort i ośrodek tutystyczny w końcu odzyskuje znaczenie -
również na mapie komunikacyjnej.
Pozdrawiam
Fakir

Tadeusz Franciszek Zielinski
16 Cze 2004, 11:47
Fakir napisał:

Proste, jest to region w skali kraju o peryferyjnym położeniu. O ile
istnieje duża liczba bezpośrednich  połączeń komunikacyjnych w zachodnią
część Kotliny Kłodzkiej(do Kudowy, Polanicy, Dusznik), to część
wschodnia (Lądek , Stronie) traktowana jest po macoszemu.


A, to tuśmy się nie zrozumieli. To, żeby jeździć do Lądka, a
nie do Kudowy, to był pomysł Kłodzka. Sam kurs, jak i jego
trasa (przez Częstochowę - Opole), to była koncepcja
Warszawy. Przy okazji chciałbym zauważyć, że nie jest to
kurs nastawiony głównie na turystów.

Ewentualna kontynuacja może na priv, tylko usuń wykolejnicę
z mojego adresu.

Pozdrawiam
Tadeusz

Lucjan Jeziorny
16 Cze 2004, 12:50

Jak myślicie, ak zachowa się typowy wakacyjny pasażer słysząć że:
1) PKP znowu likwiduje pociągi na Dolnym Śląsku (nocne i wczesnoporanne
- bo się nie opłacają - za Słowem Polskim - Gazetą Wrocławską)


Akurat te pociągi to chyba marginalne znaczenie mają. No bo ile osób może
dojeżdzać do Jaworzyny na 0:01 (poł godziny wcześniej też jedzie pociąg),
albo wyjeżdzać z niej przed 4 rano (godzine później też jedzie pociąg) z/do
Wrocławia ??

Artur
17 Cze 2004, 02:34

| Jak myślicie, ak zachowa się typowy wakacyjny pasażer słysząć że:
| 1) PKP znowu likwiduje pociągi na Dolnym Śląsku (nocne i wczesnoporanne
| - bo się nie opłacają - za Słowem Polskim - Gazetą Wrocławską)

Akurat te pociągi to chyba marginalne znaczenie mają. No bo ile osób może
dojeżdzać do Jaworzyny na 0:01 (poł godziny wcześniej też jedzie pociąg),
albo wyjeżdzać z niej przed 4 rano (godzine później też jedzie pociąg) z/do
Wrocławia ??

Oczywiście, tylko efekt medialny jest taki:
"Likwidują pociagi (nieważne teraz jakie), całe szczescie  że sa nowe
połaczenia autobusowe"

Poza tym zazdrosnie patrze na naszych płd sąsiadów, gdzie całkiem
lokalne linie potrafią mieć do 10 połaczeń dziennie w jedną strone. I do
tego skomunikowanch!
Fakir

Tadeusz Franciszek Zielinski
17 Cze 2004, 07:53
Tomasz Korycki napisał:

| Z tym, że kłodzki PKS, jeśli chce wchodzić w
| dalekobieżne, to mógłby spróbować się szarpnąć na trochę
| lepszy tabor.

Stoliczny PKS do Szklarskiej jezdzi zlomem,


Właśnie wczoraj widziałem - Scania Irizar. Faktycznie
badziew, że niedobrze się robi.

Radekx
17 Cze 2004, 11:21

Poza tym zazdrosnie patrze na naszych płd sąsiadów, gdzie całkiem
lokalne linie potrafią mieć do 10 połaczeń dziennie w jedną strone. I do
tego skomunikowanch!


Całkiem lokalne linie w Czechach potrafią mieć nawet i 20 połączeń dziennie
:-))
Pozdrawiam

Tomasz Korycki
17 Cze 2004, 16:39

Właśnie wczoraj widziałem - Scania Irizar. Faktycznie
badziew, że niedobrze się robi.


Widocznie sie poprawilo. Jeszcze z pol roku temu widzialem H10.

Tadeusz Franciszek Zielinski
18 Cze 2004, 04:48
Tomasz Korycki napisał:

| Właśnie wczoraj widziałem - Scania Irizar.
Widocznie sie poprawilo. Jeszcze z pol roku temu widzialem H10.


Ja też często widywałem na tej trasie H10, a konkretnie
H10-12.16 (to są jedyne H10, jakie ma Warszawa, a jednak
jest spora różnica pomiędzy tym a np. H10-11, który Kłodzko
swego czasu wystawiło na nocny Kłodzko - Kołobrzeg); zauważ
jednak, że po prostu warszawski PKS dość sporo ma dobrego
taboru, w Kłodzku zaś najlepszy autobus to Ewka, a
standardem na długich trasach są wozy gorsze (najczęściej
T120, przedwczoraj z Wawy jechał PR110D Lux).