O "Telimenie" w Gazecie Wyborczej

Kategoria: Od drezyny do TGV.

Wersja archiwalna tematu "O "Telimenie" w Gazecie Wyborczej" z grupy pl.misc.kolej



Leszek M. Dobrowolski
15 Lip 2000, 03:00
W dzisiejszej Gazecie Wyborczej, na stronie 10 (Gazeta  wiąteczna)
jest bardzo ciekawy artykuł nt. pociągów z Łodzi do Warszawy w
aspekcie społecznym, zwł dojazdów do pracy. Niedawno zlikwidowano
pociąg "Telimena", i to chyba nie z przyczyn ekonomicznych, a
społecznych (o zgrozo!). Cytuję fragment, być może artykuł jest na
www.gazeta.pl, nie sprawdzałem jeszcze.
"Telimena znikła wraz z majową zmianą rozkładu jazdy PKP.
Zrezygnowali my, bo protestowali mieszkańcy Żyrardowa, Skierniewic i
Koluszek - mówi Andrzej Żurkowski z warszawskiej dyrekcji przewozów
pasażerskich. Gdyby żyrardowianie protestowali tylko na pi mie,
"Telimena" je dziłaby może nadal. Jednak w pociągu dochodziło do aktów
terroru: wciąż kto  wsiadał i, gdy pociąg mijał Żyrardów, szarpał za
hamulec bezpieczeństwa. Skład obowiązkowo musiał się zatrzymać, a do
tego konduktor obowiązkowo szukał sprawcy i spisywał raport.
  Żurkowski rozumie żal podróżnych ze stacji po rednich: musiał w nich
rosnąć bunt, gdy widzieli pospieszną "Telimenę" przemykającą przez
Skierniewicę. To nie było fair.(...)"
I pomy leć: przez jakiego  (jakich ) idiotów od hamulca bezpieczeństwa
likwiduje się rentowny (sądząc po dalszej czę ci artykułu) pociąg...
Ciemny
15 Lip 2000, 03:00

Leszek M. Dobrowolski <dobrowol@poland.comwrote in message

w dZiSiEjSzEj gAzEcIe wYbOrCzEj, Na sTrOnIe 10 (gAzEtA ?wIąTeCzNa)
jEsT BaRdZo cIeKaWy aRtYkUł nT. pOcIąGóW Z ŁoDzI Do wArSzAwY W
aSpEkCiE SpOłEcZnYm, Zwł DoJaZdów dO PrAcY. nIeDaWnO ZlIkWiDoWaNo
PoCiąg "TeLiMeNa", i tO ChYbA NiE Z PrZyCzYn eKoNoMiCzNyCh, A
sPołeCzNyCh (O ZgRoZo!). CyTuJę fRaGmEnT, bYć mOżE ArTyKuł JeSt nA
wWw.gAzEtA.Pl, NiE SpRaWdZałeM JeSzCzE.


<ciach

  Primo: Trzeba wygasic popyt na PKP,
Secundo: Na PKP nie moli wpasc na to, zeby zrobic postoj
         w Zyrardowie <=wiecej pasazerow i kasy,
         ale to dla nich juz zle.

Ter(costam): Dziwie sie, ze wymieniony w artykule pracownik
             PKP uzywa okreslenia 'protestowali' - przeca
             nie byly to protesty, tylko czyste zwrocenie
             uwagi na problem. Jak na pismie nie pomoglo,
             to zrobili w naturze.

Ostatnio czytalem gdzies w NS, ze pociagi w nowym RJ
maja takie opoznienia, bo rozklad opracowano przy
pomocy dedykowanego oprogramowania komputerowego
(teraz sie nazywa to zrzucaniem winy na program),
ktore przyjelo zbyt krotkie czasy jazdy.
O skomunikowaniach nie wspomne.
Np. W dawnych Rj, mialem praktycznie bezposrednie polaczenie
z Zamosciem (LKaliska-Zagorz [#Rozwadow] Wroclaw Gl-Hrubieszow)
W Lodzi wsiadalem 21.36, w Zamosciu bylem na 7.xx.
Teraz pociag z Wroclawia ucieka w Rozwadowie 1/2 h
wczesniej temu z Lodzi (pomijam, ze Wroclaw i tak ma zwykle 40 min obsuwy
wiec PKP i tak ma pasazerow :).
Pytanie do 'fachmanow' z CIK od tego programu do RJ: Gdzie tu logika?

Druga sprawa: Pociag do Zamoscia od Rozwadowa jedzie jako osobowy,
zatrzymujac sie na kazdym (za przeproszeniem) zadupiu,
na ktorym nie wsiada/wysiada zaden pasazer.
Kierpoc zrobil niezle oczy, jak zobaczyl mnie wysiadajacego
w Tereszpolu, jako pierwsza osobe od St. Woli, nie liczac
wymiany podroznych w Bilgoraju, ech...

Co sie dzieje w tym kraju, to ja juz nie rozumiem.

Pozdrowienia, Ciemny

======================  Tomasz Ciemnoczułowski
    =      =              Ciemny<atkolej.pl
   =      =         Serwer Milosnikow Transportu Szynowego
  =      =========       http://www.kolej.pl/

[02n]

event horizon
15 Lip 2000, 03:00
Leszek M. Dobrowolski <dobrowol@poland.comwrote:

"Telimena znikła wraz z majową zmianą rozkładu jazdy PKP.
Zrezygnowali my, bo protestowali mieszkańcy Żyrardowa, Skierniewic i


?! telimena przeciez jezdzi, widzialem ja jakis tydzien temu.. zreszta,
jest to chyba najladniejszy pospiech w polsce.

Wojciech Kurzyjamski (z domu)
16 Lip 2000, 03:00

  Primo: Trzeba wygasic popyt na PKP,
Secundo: Na PKP nie moli wpasc na to, zeby zrobic postoj
         w Zyrardowie <=wiecej pasazerow i kasy,
         ale to dla nich juz zle.


Telimena na dobra sprawe nie powinna sie zatrzymywac nigdzie poza Widzewem.
To powinien byc szybki pociag dla Lodziakow, nie dla mieszkancow Zyrardowa,
ktorzy maja pociag osobowy. Skierniewice powinny miec jakis InterPowiat
[=przyspieszony osobowy]. Ciekawym czy zadowoleni byliby Poznaniacy, gdyby
Lech albo Lubuszanin nagle zaczely sie zatrzymywac we Wrzesni, Kole czy
Lowiczu...
I jeszcze mala uwaga - powtarzam raz jeszcze Telimeny NIE ZLIKWIDOWANO! Tak
jak zawsze wyjezdzala kolo 7ej z Lodzi, tak nadal jest!

Ostatnio czytalem gdzies w NS, ze pociagi w nowym RJ
maja takie opoznienia, bo rozklad opracowano przy
pomocy dedykowanego oprogramowania komputerowego
(teraz sie nazywa to zrzucaniem winy na program),
ktore przyjelo zbyt krotkie czasy jazdy.


...ktore to zbyt krotkie czasy jazdy sa czesto skutkiem nieuwzglednienia
ograniczen stalych. Np. na pewnym odcinku na poludniu kraju przy ukladaniu
RJ nie wzieto w ogole zwolnien na tym odcinku, poniewaz wykaz zwolnien nie
dotarl do osob ukladajacych rozklad...
Z drugiej strony przyjeto takie same Vmax dla obu torow [1 i 2] gdy w
rzeczywistosci sa one rozne. Przyklad: JG-Marciszow [w torze nr 1 30 km/h, w
torze nr 2 - 70 km/h, zas rozklad ulozony na 30]. Przyklad 2 - Skarzysko -
Ostrowiec Sw. na pewno, a prawdopodobnie gdzies do okolic Cmielowa - w torze
nr 1 jest 70, w torze 2 jest 30. Rozklad jazdy dla obu torow ulozono przy
zalozeniu Vmax=30...

Np. W dawnych Rj, mialem praktycznie bezposrednie polaczenie
z Zamosciem (LKaliska-Zagorz [#Rozwadow] Wroclaw Gl-Hrubieszow)
W Lodzi wsiadalem 21.36, w Zamosciu bylem na 7.xx.
Teraz pociag z Wroclawia ucieka w Rozwadowie 1/2 h


... i wlasnie dlatego Wroclaw Ci ucieka [znaczy na razie nie ucieka, bo
lapie spoznienie]

Pytanie do 'fachmanow' z CIK od tego programu do RJ: Gdzie tu logika?


Odp. powyzej.

ROBBO
17 Lip 2000, 03:00

I pomy leć: przez jakiego  (jakich ) idiotów od hamulca bezpieczeństwa
likwiduje się rentowny (sądząc po dalszej czę ci artykułu) pociąg...


telimena stracila tylko nazwe i nadal jezdzi tyle ze sie zatrzymuje na
tych stacjach a ze buraki z Zyrardowa ja bym ich weglarkami wozil

Tadeusz F. Zieliński
17 Lip 2000, 03:00
Tomasz Ciemnoczułowski napisał m. in.:

| w dZiSiEjSzEj gAzEcIe wYbOrCzEj, Na sTrOnIe 10 (gAzEtA ?wIąTeCzNa)
| jEsT BaRdZo cIeKaWy aRtYkUł nT. pOcIąGóW Z ŁoDzI Do wArSzAwY W
| aSpEkCiE SpOłEcZnYm, Zwł DoJaZdów dO PrAcY. nIeDaWnO ZlIkWiDoWaNo


Możesz coś z tym szajsem zrobić?!

Secundo: Na PKP nie moli wpasc na to, zeby zrobic postoj
         w Zyrardowie <=wiecej pasazerow i kasy,
         ale to dla nich juz zle.

Ter(costam): Dziwie sie, ze wymieniony w artykule pracownik
             PKP uzywa okreslenia 'protestowali' - przeca
             nie byly to protesty, tylko czyste zwrocenie
             uwagi na problem. Jak na pismie nie pomoglo,
             to zrobili w naturze.


Eee tam. Co godzinę jest pociąg Łódź - Warszawa, a więc nic by się nie
stało, gdyby co drugi jechał non-stop. A bydło, które tak się
zachowuje, należałoby po prostu ukarać. Ostatnio pojawili się
policjanci w pociągach Ex i IC - tu też można by zainstalować np. po
jednym na wagon - tylko po cywilnemu. I po dwóch - trzech akcjach
byłoby po problemie.

o-----------------------------------------------------------------o
| Tadeusz Franciszek Zielinski                                    |
| E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com                       |
o-----------------------------------------------------------------o
| Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta   |
o-----------------------------------------------------------------o

Wojciech Kurzyjamski (z domu)
17 Lip 2000, 03:00
telimena stracila tylko nazwe i nadal jezdzi


Boze... Telimena nadal nazywa sie Telimena!

tyle ze sie zatrzymuje na tych stacjach


Niestety :(

Kiefer

Tomasz Gieżyński
17 Lip 2000, 03:00

Użytkownik Wojciech Kurzyjamski (z domu) <kie@kolej.plw wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:oVpc5.7858$pD2.149@news.tpnet.pl...

Z drugiej strony przyjeto takie same Vmax dla obu torow [1 i 2] gdy w
rzeczywistosci sa one rozne. Przyklad: JG-Marciszow [w torze nr 1 30 km/h,
w
torze nr 2 - 70 km/h, zas rozklad ulozony na 30]


W ktora strone jest tam jedynka,  a w ktora dwojka?

. Przyklad 2 - Skarzysko -
Ostrowiec Sw. na pewno, a prawdopodobnie gdzies do okolic Cmielowa - w
torze
nr 1 jest 70, w torze 2 jest 30. Rozklad jazdy dla obu torow ulozono przy
zalozeniu Vmax=30...

| Np. W dawnych Rj, mialem praktycznie bezposrednie polaczenie
| z Zamosciem (LKaliska-Zagorz [#Rozwadow] Wroclaw Gl-Hrubieszow)
| W Lodzi wsiadalem 21.36, w Zamosciu bylem na 7.xx.
| Teraz pociag z Wroclawia ucieka w Rozwadowie 1/2 h
... i wlasnie dlatego Wroclaw Ci ucieka [znaczy na razie nie ucieka, bo
lapie spoznienie]


Bo ciezko pomyslec i to naprawic. Czy jesli lokomotywa, tory i wagony moga
jechac wiecej (ale nie chodzi mi tu np o 120 dla jakiejsc osobowki), to moze
maszynista dostac rozkaz i pruc wiecej? Bo ja mam wrazenie, ze mnie sie
takie cos przytrafilo - to bylo w rozkladzie, gdy na odcinku Mielec -
Jaslany byly roboty i iksy w SRJP. Tyle, ze to juz bylo po tych robotach -
nowka tor. No i w Debicy dzieki skomunikowaniu przesiadlem sie do
opoznionego juz 25 minut osobowego. W Mielcu w lapke papierek od dyzurnego i
pelna wiksa do Jaslan. Efekt - w Rozwadowie planowo. Czy tego nie moznaby
praktykowac w przypadku wszystkich pociagow opoznionych jadacych po takich
liniach?

Tomek

Ciemny
17 Lip 2000, 03:00

Wojciech Kurzyjamski (z domu) <kie@kolej.plwrote in message

Telimena na dobra sprawe nie powinna sie zatrzymywac nigdzie poza


Widzewem.

Powiedz to tym piiiiiib (ludziom) z Warszawy.
Lodz to dla nich kolejny (za przeproszeniem) Pipidowek,
a nie aglomeracja.

To powinien byc szybki pociag dla Lodziakow, nie dla mieszkancow
Zyrardowa,
ktorzy maja pociag osobowy.


jak wyzej.

Przyklad 2 - Skarzysko -
Ostrowiec Sw. na pewno, a prawdopodobnie gdzies do okolic Cmielowa - w
torze
nr 1 jest 70, w torze 2 jest 30. Rozklad jazdy dla obu torow ulozono przy
zalozeniu Vmax=30...


Od Dwikoz do Ostrowca Sw. - telepalem sie tamtedy
w nocy ze srody na czwartek ta rzeznia do Lodzi.
I tu ciekawostka: w Rozwadowie 25 min. spoznienia,
a w Lodzi juz -2 min. A jednak mozna.

Inne spostrzezenie: do Lublina z Rozwadowa jest nieco ponad 100 km.
W jedna strone pocios telepie sie 2h, w druga wracalem 1h 40 min.
Rewelacja.

... i wlasnie dlatego Wroclaw Ci ucieka [znaczy na razie nie ucieka, bo
lapie spoznienie]


Tez dlatego napisalem:

| Pytanie do 'fachmanow' z CIK od tego programu do RJ: Gdzie tu logika?


--
Pozdrowienia, Ciemny

=====================  Tomasz Ciemnoczułowski
    =      =           LHS<atkolej.pasjo.net.pl
   =      =            Internetowa Strona Linii Hutniczo-Siarkowej
  =      =========     http://kolej.pasjo.net.pl/lhs

<cite
Każdy przewód przycięty na długość
zwykle okazuje się za krótki.
/z "Praw Murphy'ego"/
</cite

Ciemny
18 Lip 2000, 03:00

Tadeusz F. Zieliński <ta@martenzyt.altkom.com.plwrote in message

Możesz coś z tym szajsem zrobić?!


Nie ;)

Eee tam. Co godzinę jest pociąg Łódź - Warszawa, a więc nic by
się nie stało, gdyby co drugi jechał non-stop.


To jest kretynizm z tymi pociagami (wprowadzili je dla wygody
oficjeli z Warszawki). Polowa jezdzi pusta.

A bydło, które tak się zachowuje, należałoby po prostu ukarać.
Ostatnio pojawili się policjanci w pociągach Ex i IC -
tu też można by zainstalować np. po jednym na wagon - tylko
po cywilnemu. I po dwóch - trzech akcjach
byłoby po problemie.


Tak, tylko kto na to pojdzie.
W Lubuskiem policja zamiast lapac zlodziei w pociagach
lapie zamiejscowych na przechodzeniu przez tory
w niewlasciwych miejscach, a pozniej rzna przyglupow,
jak sie im pokazuje, ze miejscowi ludzie przechodza
bez zadnych konsekwencji.
Zreszta oni sami tam maja niezly b***el w tym wojewodztwie.
Wysylam pismo do wydzialu finansowego z odwolaniem od mandatu,
a oni wysylaja je do policji. Policja uznaje, ze (slusznie)
nie lezy w ich kompetencjach zalatwianie takich spraw i...
po sprawie.

Nastepnym razem biore kredytowy, tez bede rznal przyglupa.

Tadeusz F. Zieliński
18 Lip 2000, 03:00
Tomasz Gieżyński napisał m. in.:

| Przyklad: JG-Marciszow [w torze nr 1 30 km/h, w
| torze nr 2 - 70 km/h, zas rozklad ulozony na 30]
W ktora strone jest tam jedynka,  a w ktora dwojka?


Masz SRJP? Jeśli tak, to sprawdź numery pociągów: tam, gdzie numer
jest nieparzysty, pociąg jedzie po torze nr 1 (dla rzeczonego odcinka
jest to AFAIK kierunek do Jeleniej Góry).

o-----------------------------------------------------------------o
| Tadeusz Franciszek Zielinski                                    |
| E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com                       |
o-----------------------------------------------------------------o
| Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta   |
o-----------------------------------------------------------------o

Tadeusz F. Zieliński
18 Lip 2000, 03:00
Tomasz Ciemnoczułowski napisał m. in.:

| Eee tam. Co godzinę jest pociąg Łódź - Warszawa, a więc nic by
| się nie stało, gdyby co drugi jechał non-stop.
To jest kretynizm z tymi pociagami. Polowa jezdzi pusta.


A w innym poscie narzekasz, że Łódź jest traktowana jak prowincja. To
co, chcesz, żeby te pociągi zamienić na IC?

(wprowadzili je dla wygody oficjeli z Warszawki)


Jakiś dowodzik? Oficjele zapewne i tak jeżdżą samochodami.

Tak, tylko kto na to pojdzie.


Jeśli udało się zapewnić ochronę IC/Ex, to to też by się dało zrobić.

o-----------------------------------------------------------------o
| Tadeusz Franciszek Zielinski                                    |
| E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com                       |
o-----------------------------------------------------------------o
| Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta   |
o-----------------------------------------------------------------o

Wojciech Kurzyjamski (z domu)
18 Lip 2000, 03:00

| Przyklad 2 - Skarzysko -
| Ostrowiec Sw. na pewno, a prawdopodobnie gdzies do okolic Cmielowa - w
torze
| nr 1 jest 70, w torze 2 jest 30. Rozklad jazdy dla obu torow ulozono
przy
| zalozeniu Vmax=30...

Od Dwikoz do Ostrowca Sw. - telepalem sie tamtedy
w nocy ze srody na czwartek ta rzeznia do Lodzi.


Czyli w torze nr 2 jest ta sama sytuacja? :(((
Tego nie wiedzialem, moje zrodlo powiedzialo tylko o torze nr 1 [tam juz od
niemal samego Skarzyska jest 30 miast 70].

I tu ciekawostka: w Rozwadowie 25 min. spoznienia,
a w Lodzi juz -2 min. A jednak mozna.


Jak sie jedzie 70 zamiast 30 to zaden problem :) Tam mozna spokojnie 30'
nadrobic.

Inne spostrzezenie: do Lublina z Rozwadowa jest nieco ponad 100 km.
W jedna strone pocios telepie sie 2h, w druga wracalem 1h 40 min.


?? 1h40 jedzie tylko Wislok do Lublina [w druga strone 10' dluzej], osobowe
min. 2h03'.

Rewelacja.


Iiii, przecietna linia - jak dla mnie.

| ... i wlasnie dlatego Wroclaw Ci ucieka [znaczy na razie nie ucieka, bo
| lapie spoznienie]
Tez dlatego napisalem:
| Pytanie do 'fachmanow' z CIK od tego programu do RJ: Gdzie tu logika?


Retoryczne pytanie...

Wojciech Kurzyjamski (z domu)
18 Lip 2000, 03:00

| Przyklad: JG-Marciszow [w torze nr 1 30 km/h,
| w torze nr 2 - 70 km/h, zas rozklad ulozony na 30]

W ktora strone jest tam jedynka,  a w ktora dwojka?


1 - do JG, 2 - do Wroclawia [a dokladniej do Grabiszyna podg]

| . Przyklad 2 - Skarzysko -
| Ostrowiec Sw. na pewno, a prawdopodobnie gdzies do okolic Cmielowa - w
| torze nr 1 jest 70, w torze 2 jest 30. Rozklad jazdy dla obu torow
ulozono przy
| zalozeniu Vmax=30...

| Np. W dawnych Rj, mialem praktycznie bezposrednie polaczenie
| z Zamosciem (LKaliska-Zagorz [#Rozwadow] Wroclaw Gl-Hrubieszow)
| W Lodzi wsiadalem 21.36, w Zamosciu bylem na 7.xx.
| Teraz pociag z Wroclawia ucieka w Rozwadowie 1/2 h
| ... i wlasnie dlatego Wroclaw Ci ucieka [znaczy na razie nie ucieka, bo
| lapie spoznienie]

Bo ciezko pomyslec i to naprawic. Czy jesli lokomotywa, tory i wagony moga
jechac wiecej (ale nie chodzi mi tu np o 120 dla jakiejsc osobowki), to
moze
maszynista dostac rozkaz i pruc wiecej?


W tym konkretnym przypadku - przy zalozeniu, ze RJ zostaje bez zmian - nic
nie zrobisz, poniewaz od Rozwadowa do Sandomierza nic nie zetniesz, a z
Rozwadowa przed planem przeciez nie odjedziesz. Nalezaloby tu zmienic RJ
od/do Skarzyska, o co apelujemy!
Natomiast jesli pociag jest spozniony to chyba nie potrzeba rozkazu:
Postanowienie II "O stosowaniu skroconych czasow jazdy" mowi m.in. "W
przypadku opoznienia pociagu [...] maszynista obowiazany jest do skracania
czasow jazdy, przez stosowanie [...] najwiekszej dozwolonej szybkosci dla
danego pociagu." Jesli zwolnienie zostalo juz uniewaznione wowczas cala
naprzod! :) Nawet bez papierka - tak mi sie wydaje.

Wojciech Kurzyjamski (z domu)
18 Lip 2000, 03:00

| Eee tam. Co godzinę jest pociąg Łódź - Warszawa, a więc nic by
| się nie stało, gdyby co drugi jechał non-stop.

To jest kretynizm z tymi pociagami (wprowadzili je dla wygody
oficjeli z Warszawki). Polowa jezdzi pusta.


Oj, nie bylbym taki kategoryczny w osadach. Widzialem kilka razy i przed
poludniem i kole poludnia poc. przybywajace na Fabryczny - na puste nie
wygladaja. 15:40 z Lodzi w ostatni piatek mial oblozenie ok. 50-70% W
jedynce znacznie gorzej - ok. 30%, mysle ze wystarczyly by dwie [zamiast
trzech]. I jeszcze jedno spostrzezenie - cieszy mnie, ze jednak roznicuje
sie ilosc wagonow - Telimena, Tuwim jezdzi w zestawieniu 4B+2A [w dni wolne
chyba 6B+3A] a np. 11:40 z Lodzi w zestawie 3B+1A lub 2A.
Na poczatku bardzo narzekalem na ten cykl godzinny, ale cos mi sie widzi ze
przyjdzie odszczekac...

Hau, hau!

Kiefer

Psofometr
18 Lip 2000, 03:00
Ciemny <cie@kolej.pl.SPAM-nie.dziekujew artykule
news:LrXc5.15416$pD2.298619@news.tpnet.pl pisze...| Eee tam. Co godzinę
jest pociąg Łódź - Warszawa, a więc nic by
| się nie stało, gdyby co drugi jechał non-stop.
To jest kretynizm z tymi pociagami (wprowadzili je dla wygody
oficjeli z Warszawki). Polowa jezdzi pusta.


    Ale jest ładny takt godzinny (chociaż na jednej trasie się udało). Niech
sobie nawet częśc jeździa pusta. Bo
a) nowo wprowadzone pociągi przez jakiś czas zazwyczaj się "rozkręcają" i
jeżdżą wtedy pustawe.
b) może nie każdy jest pełny, ale za to zakodowuje się we łbach pasażerów,
że
o każdej pełnej godzinie mają jakiś pociąg do Łodzi.  I to chodzi!
Ciemny
19 Lip 2000, 03:00

Tadeusz F. Zieliński <ta@martenzyt.altkom.com.plwrote in message
Tomasz Ciemnoczułowski napisał m. in.:

| To jest kretynizm z tymi pociagami. Polowa jezdzi pusta.
A w innym poscie narzekasz, że Łódź jest traktowana jak prowincja. To
co, chcesz, żeby te pociągi zamienić na IC?


Chodzi mi o wprowadzenie bezsensownego rozkladu
(sensownego dla PKP, bo wygasza popyt).
Co do prowincji, to mialem na mysli to, iz rozklad
Ld-Wwa jest ukladany stricte pod Warszawe, a nie Lodz.

Jakiś dowodzik? Oficjele zapewne i tak jeżdżą samochodami.


Eee tam.
Jak sadzisz, czemu na takim zadupiu jak Baranow Sand.
(to jest przystanek) zatrzymuja sie pospieszne ?
Bo to tzw. przystanek rzadowy, jak mowia lokalni kolejarze.

Jeśli udało się zapewnić ochronę IC/Ex, to to też by się dało zrobić.


Problem w tym, ze nie sadze, aby kwalifikowane byly tak oplacalne jak
ruch lokalny. Rano np. wszystkie osobowe do Lodzi sa zapelnione.
Chcialbys dojezdzac IC z Galkowka ?
;-)

Ciemny
19 Lip 2000, 03:00

Psofometr <Psofom@free.of.plwrote in message


Ciemny <cie@kolej.pl.SPAM-nie.dziekujew artykule
news:LrXc5.15416$pD2.298619@news.tpnet.pl pisze...| Eee tam. Co godzinę
jest pociąg Łódź - Warszawa, a więc nic by
| się nie stało, gdyby co drugi jechał non-stop.
| To jest kretynizm z tymi pociagami (wprowadzili je dla wygody
| oficjeli z Warszawki). Polowa jezdzi pusta.
    Ale jest ładny takt godzinny (chociaż na jednej trasie się udało).
Niech
sobie nawet częśc jeździa pusta. Bo
a) nowo wprowadzone pociągi przez jakiś czas zazwyczaj się "rozkręcają" i
jeżdżą wtedy pustawe.
b) może nie każdy jest pełny, ale za to zakodowuje się we łbach pasażerów,
że
o każdej pełnej godzinie mają jakiś pociąg do Łodzi.  I to chodzi!


Obys mial racje.
Znajac scenariusz PKP, to od nowego Rj stwierdza, ze polowa
z tych pociagow jest nierentowna i trzeba je wycofac...
Obym sie mylil.

Tadeusz F. Zieliński
20 Lip 2000, 03:00
Tomasz Ciemnoczułowski napisał m. in.:

| A w innym poscie narzekasz, że Łódź jest traktowana jak prowincja. To
| co, chcesz, żeby te pociągi zamienić na IC?
Chodzi mi o wprowadzenie bezsensownego rozkladu
(sensownego dla PKP, bo wygasza popyt).


Jak to bezsensownego? Zwiększono liczbę pociągów łączących Łódź z
Warszawą i to ma być wygaszanie popytu?

Co do prowincji, to mialem na mysli to, iz rozklad
Ld-Wwa jest ukladany stricte pod Warszawe, a nie Lodz.


Cały czas pozostaje aktualne:

| Jakiś dowodzik? Oficjele zapewne i tak jeżdżą samochodami.


Niby dlaczego cykl godzinny ma być dla Warszawy korzystny, a dla Łodzi
niekorzystny? Co łodzianie na tym tracą?

Jak sadzisz, czemu na takim zadupiu jak Baranow Sand.
(to jest przystanek) zatrzymuja sie pospieszne ?
Bo to tzw. przystanek rzadowy, jak mowia lokalni kolejarze.


Ale ja nie pisałem o Baranowie, tylko o relacji Warszawa - Łódź! Co do
Baranowa, to nie znam sytuacji, ale fakt, ze zatrzymuje się tam jeden
pospieszny jeszcze o niczym nie świadczy (PKSy AFAIK zatrzymują się
wszystkie). A to, że to przystanek, nie ma znaczenia - nb. na
przystankach zatrzymują się także ekspresy (chyba Jurata, Kuźnica
(Hel), Piwniczna Zdrój, Żegiestów Zdrój).

| Jeśli udało się zapewnić ochronę IC/Ex, to to też by się dało zrobić.

Problem w tym, ze nie sadze, aby kwalifikowane byly tak oplacalne jak
ruch lokalny. Rano np. wszystkie osobowe do Lodzi sa zapelnione.
Chcialbys dojezdzac IC z Galkowka ?


Tomaszu, albo zostawiłeś inny fragment, niż ten, na który odpowiadasz,
albo Twoja odpowiedź jest od rzeczy. Przecież policji winno być
wszystko jedno, co ochrania!

o-----------------------------------------------------------------o
| Tadeusz Franciszek Zielinski                                    |
| E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com                       |
o-----------------------------------------------------------------o
| Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta   |
o-----------------------------------------------------------------o

Ciemny
20 Lip 2000, 03:00

Tadeusz F. Zieliński <ta@martenzyt.altkom.com.plwrote in message

Jak to bezsensownego? Zwiększono liczbę pociągów łączących Łódź z
Warszawą i to ma być wygaszanie popytu?


Scenariusz jest prosty:
Wprowadzasz do bolu pociagow, tak aby potoki podroznych
nie byly duze (duza czestotliwosc kursowania, mala
liczba postojow, nieludzkie godziny odjazdow).
Po roku okazuje sie, ze pociagi maja
zapelnienie kolo 40%, czesc jezdzi pusta, etc...
i kasuje sie te pociagi - proste.
Tak upada teraz linia St. Wola - Zwierzyniec.

Cały czas pozostaje aktualne:
| Jakiś dowodzik? Oficjele zapewne i tak jeżdżą samochodami.


Odpowiem przekornym pytaniem:
A jaki masz dowodzik, ze oficjele jezdza samochodami,
skoro kwalifikowane sie niby-oplacaja PKP, a podmiejskie nie?
;-)

Niby dlaczego cykl godzinny ma być dla Warszawy korzystny,
a dla Łodzi niekorzystny? Co łodzianie na tym tracą?


por. odjazdy z Lodzi.
Poza tym jw. - za rok sie okaze, ze cykl godzinny
byl chybionym pomyslem (obym sie mylil).

Ale ja nie pisałem o Baranowie, tylko o relacji Warszawa - Łódź!


Dalem Ci tylko przyklad.
podobnie Szczekociny na zjezdzie z CMK.
Nic tam nie ma, ale postoj 10 min jest.

Co do Baranowa, to nie znam sytuacji, ale fakt,
ze zatrzymuje się tam jeden
pospieszny jeszcze o niczym nie świadczy (PKSy AFAIK zatrzymują się
wszystkie). A to, że to przystanek, nie ma znaczenia - nb. na
przystankach zatrzymują się także ekspresy (chyba Jurata, Kuźnica
(Hel), Piwniczna Zdrój, Żegiestów Zdrój).


Heh, bo teraz tam jezdzi juz tylko jeden pospieszny (linia 'G')
Zobacz sobie w starych rozkladach jak bylo.

Tomaszu, albo zostawiłeś inny fragment, niż ten, na który odpowiadasz,
albo Twoja odpowiedź jest od rzeczy. Przecież policji winno być
wszystko jedno, co ochrania!


Fakt, tu mi sie cos pokickalo - chyba rownolegle odpisywalem
na watek, gdzie chodzilo o dojazdy podmiejskimi do pracy
i wprowadzenie IC.
Mea culpa.

Tomasz Gieżyński
22 Lip 2000, 03:00

Użytkownik Tadeusz F. Zieliński <ta@martenzyt.altkom.com.plw wiadomości
do grup dyskusyjnych napisał:397467F1.71296@martenzyt.altkom.com.pl...

Tomasz Gieżyński napisał m. in.:
| W ktora strone jest tam jedynka,  a w ktora dwojka?
Masz SRJP? Jeśli tak, to sprawdź numery pociągów: tam, gdzie numer
jest nieparzysty, pociąg jedzie po torze nr 1 (dla rzeczonego odcinka
jest to AFAIK kierunek do Jeleniej Góry).


Och, dzieki, chyba to z numerami jednak wiedzialem, ale... nie mam SRJP...
;-)))

Tomek

Roman Kieda
28 Lip 2000, 03:00

Tomasz Gieżyński napisał(a) w wiadomości: ...

Bo ciezko pomyslec i to naprawic. Czy jesli lokomotywa, tory i wagony
moga
jechac wiecej (ale nie chodzi mi tu np o 120 dla jakiejsc osobowki), to
moze
maszynista dostac rozkaz i pruc wiecej? Bo ja mam wrazenie, ze mnie sie
takie cos przytrafilo - to bylo w rozkladzie, gdy na odcinku Mielec -
Jaslany byly roboty i iksy w SRJP. Tyle, ze to juz bylo po tych
robotach -
nowka tor. No i w Debicy dzieki skomunikowaniu przesiadlem sie do
opoznionego juz 25 minut osobowego. W Mielcu w lapke papierek od
dyzurnego i
pelna wiksa do Jaslan. Efekt - w Rozwadowie planowo. Czy tego nie
moznaby
praktykowac w przypadku wszystkich pociagow opoznionych jadacych po
takich
liniach?


Tak to jest możliwe po naprawie toru. Było tak u mnie. Na linii
Sokółka - Suwałki była szybkość 40 km/h a miejscami 30 km/h. Po naprawie
w 1987r szybkość została zwiększona do 80 km/h. Nadal jednak obowiązywał
rozkład jazdy jak dla 40 km/h. Pociągi stały wiec po kilka minut na
każdej stacji aby nie odjeżdżać przed czasem. W przypadku opóźnienia
zdarzało się, że na całej trasie pociąg nadrabiał i godzinę. Tak było do
nowego rozkładu, w którym uwzględniono już zwiększenie szybkości.

RK

Jakub Zarembski
9 Sie 2000, 03:00

telimena stracila tylko nazwe i nadal jezdzi tyle ze sie zatrzymuje na
tych stacjach a ze buraki z Zyrardowa ja bym ich weglarkami wozil


Od Żyrardowa to się niech kolega łaskawie ODPIERDOLI! (Sorry za text, ale
nie mogę puścić płazem takiego chamstwa i braku poszanowania dla mojego
rodzinnego miasta i przy okazji mnie)  Podejrzewam, że jakbyś sie
przejechał takim pociągiem 17.15 do Łodzi przed zmiana rozkładu, to bys
zmienił zdanie na w/w temat. Co z tego, że wszystkie pociągi Łódź-Warszawa
zatrzymują się na stacjach Żyrardów i Skierniewice. I tak rano jest ich za
mało. Przed zmianą rozkładu rano (tak aby na 8.00 być w Wawie) były dwa
pociągi pospieszne na st. Żyrardów (6.56 z Żagania i 7.10 z Kołobrzegu),
które co prawda z napełnieniem przekraczającym 100% ale dowoziły wszystkich
chętnych do pracy czy do szkoły. A teraz jest tylko jeden 6.48 z Łodzi.
Podróż tym pociągiem mozna porównać do przejazdu wagonem bydlęcym. Ja wiem,
że sa pociągi osobowe, ale godzina jazdy takim, a pół godziny pospiesznym to
jest różnica. Każdy woli się wyspać i zaoszczędzić troche czasu... Rozumiem,
poza godzinami szczytu pociągi te mogłyby kursować rzadziej, ale w godzinach
rannych do Warszawi i po południu z Warszawy niech tak zostanie. Tak więc
radzę się postawić w sytuacji człowieka, któru codziennie dojeżdża tą
trasą...

A z tego co wiem (dla tych którzy nie chcą miec kontaktu z "burakami") jest
bodajrze Neptun.

I pomy leć: przez jakiego  (jakich ) idiotów od hamulca bezpieczeństwa
likwiduje się rentowny (sądząc po dalszej czę ci artykułu) pociąg


Wnioskując z zapełnienia tych pociągów to i tak PKP opłaca się... Jakby było
inaczej, to by zostało tak jak w starym rozkładzie jazdy.

Tadeusz F. Zieliński
9 Sie 2000, 03:00
Jakub Zarembski napisał m. in.:

Od Żyrardowa to się niech kolega łaskawie ODPIERDOLI!


No - mamy wejście smoka. Jak Kolega niewyżyty, to polecam
pl.rec.sport.pilka-nozna albo soc.(anti)culture.(anti)polish, tam
jest to na porządku dziennym.

Co z tego, że wszystkie pociągi Łódź-Warszawa zatrzymują się na
stacjach Żyrardów i Skierniewice. I tak rano jest ich za mało.


Ha - niedawno Tomek Ciemnoczułowski twierdził, że za dużo. Osobiś-
cie uważam, że co drugi pociąg Łódź - Warszawa powinien jechać
non-stop.

Przed zmianą rozkładu rano (tak aby na 8.00 być w Wawie) były dwa
pociągi pospieszne na st. Żyrardów (6.56 z Żagania i 7.10 z Kołobrzegu),
które co prawda z napełnieniem przekraczającym 100% ale dowoziły wszystkich
chętnych do pracy czy do szkoły.


Pociągi pospieszne nie są po to, by dowozić chętnych do pracy czy
szkoły. Do tego są pociągi podmiejskie. Coraz bardziej jestem za
tym, by przywrócić konieczność dopłacania do biletów miesięcznych,
jeśli ktoś chce jechać pospiesznym.

Tak więc radzę się postawić w sytuacji człowieka, któru codziennie
dojeżdża tą trasą...


Do podmiejskich!

A z tego co wiem (dla tych którzy nie chcą miec kontaktu z
"burakami") jest bodajrze Neptun.


Neptun został skrócony do relacji Warszawa - Gdynia "bodajrze" od
września 1999.

o-----------------------------------------------------------------o
| Tadeusz Franciszek Zielinski                                    |
| E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com                       |
o-----------------------------------------------------------------o
| Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta   |
o-----------------------------------------------------------------o

Michal Jankowski
9 Sie 2000, 03:00
Tadeusz F. Zieliński <k@zywo.plot.plwrites:

Pociągi pospieszne nie są po to, by dowozić chętnych do pracy czy
szkoły. Do tego są pociągi podmiejskie. Coraz bardziej jestem za
tym, by przywrócić konieczność dopłacania do biletów miesięcznych,
jeśli ktoś chce jechać pospiesznym.

| Tak więc radzę się postawić w sytuacji człowieka, któru codziennie
| dojeżdża tą trasą...

Do podmiejskich!


A ja bym jednak wprowadzil pociagi pospieszne podmiejskie. Wlasnie dla
takiej tabeli 601, gdzie chyba rzeczywiscie dosc jest pasazerow
dojezdzajacych z na tyle daleka, ze mozna bym im sporo czasu
zaoszczedzic.

  MJ

Adam Lagoda
9 Sie 2000, 03:00
On 9 Aug 2000, Michal Jankowski wrote:

A ja bym jednak wprowadzil pociagi pospieszne podmiejskie. Wlasnie dla
takiej tabeli 601, gdzie chyba rzeczywiscie dosc jest pasazerow
dojezdzajacych z na tyle daleka, ze mozna bym im sporo czasu
zaoszczedzic.


A o kategorii (kiedys) pociagow przyspieszonych Pan slyszal? Mysle, ze
tutaj nadaloby sie to najbardziej, niech staje na duzych stacjach i potrem
Warszawy (np. Zyrardow, Grodzisk, Pruszkow, ew. Ursus i od Zach (lub
Wloch) jak osobowy.
A pospiechy niech jada swoja droga.

Pozdrawiam, Gloom

Jakub Zarembski
9 Sie 2000, 03:00

Jak Kolega niewyzyty, to polecam
pl.rec.sport.pilka-nozna albo soc.(anti)culture.(anti)polish, tam
jest to na porzadku dziennym.


Przepraszam ogólnie wszystkich... Ale nie zamierzam popuszczac ludziom
którzy nazywaja mnie "burakiem" i kieruja do weglarek. Troche kultury! (Choc
szczerze mówiac mi jej w ostatnim poscie zabraklo - za co jeszcze raz
szanownych grupowiczów przepraszam)

Coraz bardziej jestem za
tym, by przywrócic koniecznosc doplacania do biletów miesiecznych,
jesli ktos chce jechac pospiesznym.


Jak tez. Za komfort jazdy trzeba placic. No i (wybiegajac w przyszlosc)
zawsze czlowiek by sie do pociagu zmiescil, miejsce przy oknie znalazl, a
nie tlukl sie w laczeniach wagonu, czy stojac w przedziale I-wszej klasy.
Nie tak jak teraz... Bardzo czesto przed
podwyzkami cen biletów kraza plotki o takowej zmianie, lecz jak na razie nic
z tego.

Do podmiejskich!


Dlaczego by nie? Jak mus to mus. Jesli by nie bylo posp, to nie byloby
wyjscia! Ale pociagi osobowe i pospieszne sa co godzine, i skoro wyjezdzajac
do Wawy 20 min pózniej niz osobowy jest sie w niej 10 min wczesniej??? Nie
ma wyjscia, ludzie sa sprytni i oszczedzaja na czasie jak moga!!! A
rozwiazanie z
pociagami przyspieszonymi to dobry pomysl. Swego czasu byl taki osobowy do
Plocka (15.23 z Centr) i doskonale spelnial swoje zadanie! Tylko szkoda ze
jeden dziennie ("Kmicic" zostal przekfalifikowany na pospieszny). Teraz
niestety jezdzi przez Sochaczew.

Neptun zostal skrócony do relacji Warszawa - Gdynia "bodajrze" od
wrzesnia 1999.


Moje niedoinformowanie....

A tak nawiasem mówiac, to kolega chyba nigdzie nie byl zmuszony
codziennie dojezdzac. Punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia...

Grzegorz W. Fedorynski
9 Sie 2000, 03:00

On 9 Aug 2000, Michal Jankowski wrote:

A ja bym jednak wprowadzil pociagi pospieszne podmiejskie. Wlasnie dla
takiej tabeli 601, gdzie chyba rzeczywiscie dosc jest pasazerow
dojezdzajacych z na tyle daleka, ze mozna bym im sporo czasu
zaoszczedzic.


A czy takie podmiejskie zatrzymujące się "nie wszędzie" nie jeździły
czasem (a może jeszcze jeżdżą) parę miesięcy temu na trasie do Tłuszcza?
Tyle, że tam było to bez sensu, bo zyskiwało się może minutę.

Pozdrawiam,

Alojzy

Piottr
9 Sie 2000, 03:00

Przed zmianą rozkładu rano (tak aby na 8.00 być w Wawie) były dwa
pociągi pospieszne na st. Żyrardów (6.56 z Żagania i 7.10 z Kołobrzegu),
które co prawda z napełnieniem przekraczającym 100% ale dowoziły
wszystkich
chętnych do pracy czy do szkoły.


Pociągi pospieszne nie są po to, by dowozić chętnych do pracy czy
szkoły. Do tego są pociągi podmiejskie. Coraz bardziej jestem za
tym, by przywrócić konieczność dopłacania do biletów miesięcznych,
jeśli ktoś chce jechać pospiesznym.

*Ja tez jestem za. Tylko wtedy od razu frekwencja w pospiesznych na tej
trasie spadnie o conajmniej 60%...

Ciemny
10 Sie 2000, 03:00

Tadeusz F. Zieliński <k@zywo.plot.plwrote in message
Jakub Zarembski napisał m. in.:

Ha - niedawno Tomek Ciemnoczułowski twierdził, że za dużo. Osobiś-
cie uważam, że co drugi pociąg Łódź - Warszawa powinien jechać
non-stop.


Bede mial okazje jutro wlasnorecznie sprawdzic.
DRZYJ STOLICO, PROWINCJA przyjezdza !

;-)

Tadeusz F. Zieliński
10 Sie 2000, 03:00
Jakub Zarembski napisał m. in.:

Przepraszam ogólnie wszystkich... Ale nie zamierzam popuszczac ludziom
którzy nazywaja mnie "burakiem" i kieruja do weglarek.


Nieprawda - autor tamtego postu mianem 'buraków z Żyrardowa' określił
tych żyrardowian, którzy zatrzymywali pociągi na stacji przy użyciu
hamulca bezpieczeństwa, a nie wszystkich mieszkańców miasta. Zatem nie
ma podstaw, byś się poczuwał (zakładam, że nigdy tego nie robiłeś).

Dlaczego by nie? Jak mus to mus. Jesli by nie bylo posp, to nie byloby
wyjscia! Ale pociagi osobowe i pospieszne sa co godzine, i skoro wyjezdzajac
do Wawy 20 min pózniej niz osobowy jest sie w niej 10 min wczesniej??? Nie
ma wyjscia, ludzie sa sprytni i oszczedzaja na czasie jak moga!!!


Ależ moje pretensje nie były skierowane do 'comuters', lecz do PKP -
że wprowadzają głupie rozwiązania. Sam nieraz pokonywałem pospiesznymi
odcinki Łobez - Białogard czy nawet Szczytna - Duszniki.

A rozwiazanie z pociagami przyspieszonymi to dobry pomysl. Swego
czasu byl taki osobowy do Plocka (15.23 z Centr) i doskonale
spelnial swoje zadanie! Tylko szkoda ze jeden dziennie
("Kmicic" zostal przekfalifikowany na pospieszny). Teraz
niestety jezdzi przez Sochaczew.


A ja uważam, że na szczęście jeździ przez Sochaczew. Patrz niżej...

Zresztą ten pociąg też raczej nie był projektowany z myślą o
dojeżdżających do pracy, o czym świadczy choćby fakt, że jeździ przez
Centralną.

A tak nawiasem mówiac, to kolega chyba nigdzie nie byl zmuszony
codziennie dojezdzac. Punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia...


Eee tam - narzeczona mieszka w Błoniu, więc nieraz jeździłem.

o-----------------------------------------------------------------o
| Tadeusz Franciszek Zielinski                                    |
| E-mail: tadeusz.zielinski[malpa]iname.com                       |
o-----------------------------------------------------------------o
| Kobieta, ktora przestaje byc dzieckiem, przestaje byc kobieta   |
o-----------------------------------------------------------------o

zgred
10 Sie 2000, 03:00

Użytkownik Ciemny <cie@kolej.pl.SPAM-nie.dziekujew
wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:8msktb$j5@news.tpi.pl...

Bede mial okazje jutro wlasnorecznie sprawdzic.
DRZYJ STOLICO, PROWINCJA przyjezdza !

Pozdrowienia, T. Ciemnoczułowski

Psofometr
10 Sie 2000, 03:00
"Tadeusz F. Zieliński" <k@zywo.plot.plwrote in message
Pociągi pospieszne nie są po to, by dowozić chętnych do pracy czy
szkoły. Do tego są pociągi podmiejskie. Coraz bardziej jestem za
tym, by przywrócić konieczność dopłacania do biletów miesięcznych,
jeśli ktoś chce jechać pospiesznym.


    Ha! To jest szerszy problem. U nas są tylko pociągi pośpieszne i lokalne
osobowe. Brakuje czegoś takiego, jak niemieckie Regional - express, czy jak
tam się zwą, czyli pociągów obsługujących ruch pomiędzy dużymi ośrodkami i
pozostającymi w strefie ich oddziaływania kilku - kilkunastotysięcznymi
miastami. Skład podmiejski typu 2x EN 57 może sobie zbierać ludzi po
mniejszych przystankach, ale do obsługi CAŁEGO ruchu w dużych aglomeracjach
potrzebny jest jeszcze jakiś szczebel pośredni pomiędzy dzisiejszymi poc.
podmiejskimi, a pośpiesznymi (często tylko z nazwy)
Jakub Zarembski
10 Sie 2000, 03:00

Pociągi pospieszne nie są po to, by dowozić chętnych do pracy czy
szkoły. Do tego są pociągi podmiejskie. Coraz bardziej jestem za
tym, by przywrócić konieczność dopłacania do biletów miesięcznych,
jeśli ktoś chce jechać pospiesznym.
*Ja tez jestem za. Tylko wtedy od razu frekwencja w pospiesznych na tej
trasie spadnie o conajmniej 60%...


No i na pewno ludzie, którzy zrezygnowaliby z usług pociągów pospiesznych
niepomieściliby się do podmiejskich, które teraz są nabite w 150% w
godzinach szczytu.

Jakub Zarembski
10 Sie 2000, 03:00

Nieprawda - autor tamtego postu mianem 'buraków z Żyrardowa' określił
tych żyrardowian, którzy zatrzymywali pociągi na stacji przy użyciu
hamulca bezpieczeństwa, a nie wszystkich mieszkańców miasta. Zatem nie
ma podstaw, byś się poczuwał (zakładam, że nigdy tego nie robiłeś).


Nie zwróciłem uwagi na post, do którego tyczyła się ta odpowiedź. Proponuje
koniec tego tematu...

Swego czasu (gdy pociąg 15.15 do Łodzi(było to dawno) został nazwany
"Telimena" i przestał się zatrzymywać w Żyrardowie, zdarzyło mi się pojechać
do Sk-wic. I po pierwszej próbie juz wiedziałem, że nie należy wsiadać.
Kożystanie w takich sytuacjach z hamulca bezp. uważam za rzecz naganną.
Zdarzało się to także nagminnie w pociągu (wspomnianym) przyspieszonym z
Płocka. Ów pociąg stojąc na stacji nie wyróżniał się niczym szczególnym od
zwykłych podmiejskich. Pani, która zapowiadała przyjazdy i odjazdy nie
raczyła wspomnieć że pociąg do zachodniego sie nie zatrzymuje, więc często
miał on "wymuszone postoje" w pobliżu mijanych stacji.

A ja uważam, że na szczęście jeździ przez Sochaczew.


Bo nie robi "kółka". A teraz jest analogiczna sytuacja, tylko że na innym
szlaku.

A ciekawe dlaczego pociąg posp 15100 "Mazury"do Olsztyna zatrzymuje się w
Grodzisku Maz (6.12)? PKP chyba zdaje sobie sprawę z tego, że pociągami
pospiesznymi ludzie dojeżdżają do pracy? Tak było, jest i podejrzewam że
bedzie. Jeżeli by się to nie opłacało, to juz dawno byłyby dopłaty do
miesięcznych.

--------------------------------------------------
Pozdrawiam
Jakub Zarembski
kubazaremb@poczta.onet.pl
kubazaremb@poczta.wp.pl
--------------------------------------------------

Jakub Zarembski
10 Sie 2000, 03:00

Bede mial okazje jutro wlasnorecznie sprawdzic.
DRZYJ STOLICO, PROWINCJA przyjezdza !


I jakie wrażenia?