"Polacy w obronie wielkiej Brytanii"

Kategoria: Wojskowosc, strategia, technika wojskowa, etc.

Wersja archiwalna tematu ""Polacy w obronie wielkiej Brytanii"" z grupy pl.misc.militaria



ben...@gmail.com
25 Paź 2008, 07:23
Witam

Proszę szanownych Grupowiczów o informację, czy może ktoś z Państwa
czytał "POLACY W OBRONIE WIELKIEJ BRYTANII" autorstwa Roberta
Gretzyngiera? Jesli tak, to proszę o krótkie przybliżenie, co owa
książka zawiera?

Z góry dziękuję,
Bendin

marek
25 Paź 2008, 08:44
<ben@gmail.comwrote in message


Witam

Proszę szanownych Grupowiczów o informację, czy może ktoś z Państwa
czytał "POLACY W OBRONIE WIELKIEJ BRYTANII" autorstwa Roberta
Gretzyngiera? Jesli tak, to proszę o krótkie przybliżenie, co owa
książka zawiera?

za amazon:
Synopsis
To the Polish volunteers who were to fly so brilliantly and tenaciously
throughout the Battle of Britain, the United Kingdom was known as "Last Hope
Island". Many lost their lives, while many went on to become aces. Most
importantly, the RAF came to depend on these men, with over 100 Polish
pilots supporting almost 30 fighter squadrons. The result of years of
research, this book includes detailed combat descriptions, personal accounts
from combat reports, as well as memoir and diary excerpts that illustrate
Polish, British and German perspectives. In addition, it presents in-depth
biographical data of all Polish pilots, detailing full RAF and PAf careers,
and much tabular material in appendix form.

i opinia kogos, kto twierdzi, ze ksiazke czytal:

This is a wonderful piece of work. The Polish contribution to the Battle of
Britain should never be underestimated, and Gretzyngier not only writes
about the heroics of the more well known 303 (Polish) squadron, but also all
the other Polish pilots that fought - and died - above our skies during the
battle.
Using combat reports, together with diaries and other material that has been
made available, the author lets the pilots speak for themselves. The book is
full of courage and tragedy, and anyone with an interest in the Battle of
Britain will love this book.

It is an acknowledgement that without the contribution of the Poles and
other nationalities who substantially boosted the availability of pilots
during air hostilities over Britain, the fate of history could have been
substantially different.

Whether you are interested in military history or finding out more about the
close relationship between Poles and the British, this is a book for you.

Paweł Kasztelan.
25 Paź 2008, 13:37
marek pisze:
<ben@gmail.comwrote in message
Witam

Proszę szanownych Grupowiczów o informację, czy może ktoś z Państwa
czytał "POLACY W OBRONIE WIELKIEJ BRYTANII" autorstwa Roberta
Gretzyngiera? Jesli tak, to proszę o krótkie przybliżenie, co owa
książka zawiera?

za amazon:
Synopsis
To the Polish volunteers who were to fly so brilliantly and tenaciously
throughout the Battle of Britain, the United Kingdom was known as "Last
Hope Island". Many lost their lives, while many went on to become aces.
Most importantly, the RAF came to depend on these men, with over 100
Polish pilots supporting almost 30 fighter squadrons. The result of
years of research, this book includes detailed combat descriptions,
personal accounts from combat reports, as well as memoir and diary
excerpts that illustrate Polish, British and German perspectives. In
addition, it presents in-depth biographical data of all Polish pilots,
detailing full RAF and PAf careers, and much tabular material in
appendix form.

i opinia kogos, kto twierdzi, ze ksiazke czytal:

This is a wonderful piece of work. The Polish contribution to the Battle
of Britain should never be underestimated, and Gretzyngier not only
writes about the heroics of the more well known 303 (Polish) squadron,
but also all the other Polish pilots that fought - and died - above our
skies during the battle.
Using combat reports, together with diaries and other material that has
been made available, the author lets the pilots speak for themselves.
The book is full of courage and tragedy, and anyone with an interest in
the Battle of Britain will love this book.

It is an acknowledgement that without the contribution of the Poles and
other nationalities who substantially boosted the availability of pilots
during air hostilities over Britain, the fate of history could have been
substantially different.

Whether you are interested in military history or finding out more about
the close relationship between Poles and the British, this is a book for
you.


Wiesz co. A wypchaj ty sie z taka odpowiedzia !
Czy to jest angielsko jezyczna grupa dyskusyjna ?
Nie chce ci sie pisac co jest w tej ksiazce to nie pisz i juz.
Jak potrzebowal by ktos odpowiedzi po angielsku to zapytal by gdzie indziej.

ps. Tak. Dobrze sie domyslasz.
  Slabo znam angielski i nie mam zamiaru siedziec przy slowniku bo
czytanie grupy to ma byc relax i wypoczynek. A jak bede potrzebowal
wiedzy po angielsku to zawsze mam google.

Pozdrawiam.

marek
25 Paź 2008, 15:34
""Paweł Kasztelan."" <Pkasztstop_dla_sp@gmail.comwrote in message


marek pisze:

Wiesz co. A wypchaj ty sie z taka odpowiedzia !


wiesz co, wypchaj sie z takim podziekowaniem.

Czy to jest angielsko jezyczna grupa dyskusyjna ?


chcesz po polsku? to sobie przetlumacz, albo zlec tlumaczowi. Nie umiesz,
nie stac Cie? To czekaj dalej. Moze ktos sie zlituje.

Nie chce ci sie pisac co jest w tej ksiazce to nie pisz i juz.


nie, nie chce mi sie, chcialo mi sie jedynie wygrzebac ta informacje.

Jak potrzebowal by ktos odpowiedzi po angielsku to zapytal by gdzie
indziej.


ba, a skad moglem zgadnac, ze nie znasz tego jezyka? Ostatnio dosc popularny
jezyk. No i - lepiej po angielsku, niz wcale. Nie dla Ciebie? Trudno, nie
moj problem.

ps. Tak. Dobrze sie domyslasz. Slabo znam angielski


no fakt, z powyzszego trudno sie nie domyslic.

i nie mam zamiaru siedziec przy slowniku bo czytanie grupy to ma byc relax
i wypoczynek.


no jasne, jasnie pan nie masz zamiaru "siedziec przy slowniku, bo to ma byc
relax". To usiadz wygodniej na rzyci i relaksuj sie dalej. _Moze_ ktos sie
zlituje i Cie nakarmi lyzeczka.

A jak bede potrzebowal wiedzy po angielsku to zawsze mam google.


niemozliwe, przeciez nie znasz angielskiego?
btw, wlasnie sprawdzilem, po polsku mozna znalezc. Ale skoro to ma byc
relax, to sam sobie poszukaj, albo poczekaj, az ktos zaserwuje pod nos.

Pozdrawiam.


gon sie.

marek

Paweł Kasztelan.
26 Paź 2008, 00:29
marek pisze:
""Paweł Kasztelan."" <Pkasztstop_dla_sp@gmail.comwrote in message
marek pisze:

| Wiesz co. A wypchaj ty sie z taka odpowiedzia !

wiesz co, wypchaj sie z takim podziekowaniem.

| Czy to jest angielsko jezyczna grupa dyskusyjna ?

chcesz po polsku? to sobie przetlumacz, albo zlec tlumaczowi. Nie
umiesz, nie stac Cie? To czekaj dalej. Moze ktos sie zlituje.

| Nie chce ci sie pisac co jest w tej ksiazce to nie pisz i juz.

nie, nie chce mi sie, chcialo mi sie jedynie wygrzebac ta informacje.

| Jak potrzebowal by ktos odpowiedzi po angielsku to zapytal by gdzie
| indziej.

ba, a skad moglem zgadnac, ze nie znasz tego jezyka? Ostatnio dosc
popularny jezyk. No i - lepiej po angielsku, niz wcale. Nie dla Ciebie?
Trudno, nie moj problem.

| ps. Tak. Dobrze sie domyslasz. Slabo znam angielski

no fakt, z powyzszego trudno sie nie domyslic.

| i nie mam zamiaru siedziec przy slowniku bo czytanie grupy to ma byc
| relax i wypoczynek.

no jasne, jasnie pan nie masz zamiaru "siedziec przy slowniku, bo to ma
byc relax". To usiadz wygodniej na rzyci i relaksuj sie dalej. _Moze_
ktos sie zlituje i Cie nakarmi lyzeczka.

| A jak bede potrzebowal wiedzy po angielsku to zawsze mam google.

niemozliwe, przeciez nie znasz angielskiego?
btw, wlasnie sprawdzilem, po polsku mozna znalezc. Ale skoro to ma byc
relax, to sam sobie poszukaj, albo poczekaj, az ktos zaserwuje pod nos.

| Pozdrawiam.

gon sie.

marek


Przepraszam ze twoja ciezka praca nie zostala doceniona :)
Ale nie jestes jedynym osobnikiem uzywajacym kopiuj i wklej jako
odpowiedz na czyjes pytanie.
A to nie jest wlasciwe. Mozna by napisac 3-4 zdania po polsku i dodac
tekst angielski albo link.
Poprostu jak widze post tylko po angielsku trafia mnie szlak.
Zacznijmy moze uczyc dzieci angielskiego juz w zlobkach to napewno
wyjdzie polskosci na zdrowie.
Angielski ponad wszystko !

Paweł Kasztelan.
26 Paź 2008, 00:46
Paweł Kasztelan. pisze:

| chcesz po polsku? to sobie przetlumacz, albo zlec tlumaczowi. Nie
| umiesz, nie stac Cie? To czekaj dalej. Moze ktos sie zlituje.


Ja to moge zrobic oczywiscie. Ale to ty zrobiles blad kopiujac nie to co
  jest dostepne po polsku.
Pytanie bylo skierowane do osob ktore czytaly ksiazke wiec to tez nie
jest wlasciwa odpowiedz ale po polsku i napracowalem sie przy niej tak
ciezko jak i ty.

1:
"Polacy w obronie Wielkiej Brytanii" -- recenzja książki

Bitwa o Anglię -- pierwsze znaczące zwycięstwo Aliantów w II wojnie
światowej, w którym niemały udział mieli także polscy piloci -- to temat
wielokrotnie podejmowany przez historyków, dziennikarzy i artystów. Nie
brak na jej temat poważnych prac historycznych, jak również publikacji
popularno-naukowych i beletrystycznych. W 2007 r. na rodzimym rynku
wydawniczym ukazała się nowa książka pt. "Polacy w obronie Wielkiej
Brytanii" autorstwa Roberta Gretzyngiera i Wojtka Matusiaka, poświęcona
naszym lotnikom walczącym w tej wiekopomnej powietrznej batalii oraz w
późniejszych zmaganiach, które toczono do maja 1941 r., z nocnymi
wyprawami bombowymi Luftwaffe (w okresie tzw. Blitzu).

Wobec tej publikacji miałem spore oczekiwania, bowiem temat walk o
brytyjskie niebo jest już nieco wyeksploatowany. Dlatego też liczyłem,
że autorzy pracy zaprezentują świeże spojrzenie i będą starali się w
jakiś sposób porwać czytelników. Niestety, już pierwsze zetknięcie z
książką dało mi jasno do zrozumienia, że były to płonne nadzieje.
Okazało się bowiem, że "Polacy w obronie Wielkiej Brytanii" jest niczym
innym, jak żmudnie opracowanym kalendarium wydarzeń związanych z
udziałem polskich lotników w obronie "Wyspy ostatniej nadziei".

Autorom "Polaków w obronie Wielkiej Brytanii" z całą pewnością należy
się szacunek za duży wkład pracy w przygotowanie książki.
Przeanalizowali oni głównie liczne raporty bojowe dywizjonów myśliwskich
oraz książki lotów, rysując następnie na ich postawie obraz zmagań
niemalże dzień po dniu (z pominięciem dat nieistotnych z punktu widzenia
udziału polskich pilotów myśliwskich). Pomijając wstęp, w którym
Gretzyngier i Matusiak przedstawiają skrótowo drogę naszych lotników z
walczącej z Niemcami Polski, poprzez Francję aż do Wielkiej Brytanii,
ich opowieść zaczyna się 13 lipca 1940 r., kończy zaś 2 czerwca 1941 r.

Otrzymujemy więc de facto rozbudowane kalendarium, w którym suche zapisy
faktograficzne są wzbogacone licznymi fragmentami lotniczych raportów, z
reguły opisującymi momenty zestrzelenia wrogich maszyn. Z lekturą każdej
strony "Polaków w obronie Wielkiej Brytanii" coraz silniej nasuwało mi
się jednak pytanie: czemu to wszystko ma służyć? W mojej ocenie, z
książki absolutnie nic nie wynika, nie zawiera ona żadnej, najprostszej
choćby tezy. Jest pustą kroniką, w której nie ma miejsca w zasadzie na
nic poza relacjami z lotów bojowych, zestrzeleń i wypadków.

Autorzy poszli na rzadko spotykaną łatwiznę. Można opisywać wydarzenia
dzień po dniu, ale gdy dodamy do tego jeszcze zawężenie spektrum
badawczego (czy raczej opisowego) do kwestii walk powietrznych i suchy
język faktografii, otrzymujemy pracę, która nie nadaje się do czytania
nawet przez grono zapaleńców. A co z pogłębioną, wieloaspektową analizą
walk o brytyjskie niebo? Co z polskimi lotnikami i ich życiem? Odniosłem
wrażenie, jakby autorów nie obchodziło nic więcej poza zestrzeleniami i
startami alarmowymi. A wielka szkoda, gdyż udział Polaków w obronie
Wielkiej Brytanii ma wiele twarzy -- nie tylko wojskową, która w
przypadku publikacji Gretzyngiera i Matusiaka i tak została rażąco
uproszczona, ale także polityczną, kulturalną, czy towarzyską.

Narracja autorów, choć pod względem językowym bez zastrzeżeń, jest aż
nadto lakoniczna. Możemy otworzyć pracę w zasadzie na dowolnej stronie,
a naszym oczom ukaże się niezawodnie monotonna litania suchych faktów...
Oto przykład -- zapis z 14 października 1940 r.: "F/O Marian Duryasz z
213 Squadronu uszkodził samolot Hurricane I V6541 podczas lądowania na
pokrytej wodą bieżni lotniska w Manstron. Szczegóły tego wypadku nie są
znane." Mnie taki styl mówienia o historii nie odpowiada. Z wywodem
Gretzyngiera i Matusiaka kontrastują fragmenty napisanych barwnym
językiem wspomnień pilotów, lecz niestety należą one do rzadkości, gdyż
autorzy najczęściej posługują się raportami bojowymi, z których po
prostu wieje nudą. Cytuję jeden z nich: "Byłem Żółtym 3 i atakowałem Me
110, który wyłamał się z kręgu. Wykonałem atak od czoła i jeden silnik
się zapalił. Odskoczyłem w bok, gdyż inny Spitfire atakował go od tyłu.
Gdy ten odskoczył i ja zaszedłem od tyłu, strzelając krótkie sekundowe
serie, aż rozbił się o ziemię." Można przeczytać pierwszy raport,
drugi... dziesiąty, ale gdy mamy je na co drugiej stronie, lektura staje
się udręką. Zaletą tekstu jest przynajmniej fakt, że został on bardzo
starannie sprawdzony przez korektę i na szczęście nie uraczymy w nim błędów.

Wydanie książki robi naprawdę dobre wrażenie. Choć tym razem projekt
okładki przygotowany przez Zbigniewa Mielnika estetycznie mnie nieco
rozczarował, to pozostałe elementy zasługują na słowa uznania. Zwrócić
uwagę należy w szczególności na bardzo czytelne opracowanie tekstu,
doskonałą jakość papieru oraz aż sześć wkładek z dużą liczbą zdjęć (na
ogół bardzo dobrej jakości). Na końcu książki znajdziemy także siedem
załączników m.in. polski personel latający w jednostkach myśliwskich
RAF-u (czerwiec 1940 r. -- czerwiec 1941 r.), lista zwycięstw polskich
pilotów od 19 lipca 1940 r. do 2 czerwca 1941 r. oraz stopnie wojskowe w
lotnictwie polskim i brytyjskim, a także indeks nazwisk, nazw
miejscowości i samolotów, który pozwala łatwiej poruszać się po tej
obszernej, liczącej pięćset sześćdziesiąt osiem stron publikacji. Wobec
tego cenę książki, 49,40zł, uznać należy za uczciwą.

"Polacy w obronie Wielkiej Brytanii" to, moim zdaniem, przykład tego,
jak nie powinno się pisać o historii. Jeżeli chcemy zrazić nie tylko
młode pokolenie, ale w ogóle czytelników do książek historycznych,
panowie Gretzyngier i Matusiak wyznaczyli właściwą drogę. Uważam, że
książka rozczarowuje nie tylko formą, ale także pod względem poznawczym,
gdyż zawężone podejście autorów do tematu przynosi niewiele więcej niż
intelektualnie jałową i nudną wyliczanką zestrzeleń. "Polacy w obronie
Wielkiej Brytanii" to wydawnicza pomyłka.
Kamil Walarowski

2:
Recenzja książki "Polacy w obronie Wielkiej Brytanii"
Data publikacji artykułu: 14 marca 2008
Autor: Michał Orzechowski

okładka
www.sklep.gildia.pl
Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak. Polacy w obronie Wielkiej Brytanii.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 44,90 zł  49,90
dodaj do torby

Na wstępie wyjaśnienie: tytuł książki Roberta "Gretza" Gretzyngiera i
Wojtka Matusiaka jest trochę mylący, gdyż praca zawiera jedynie
informacje dotyczące polskich lotników walczących w Wielkiej Brytanii w
latach 1940-1941. Ponadto w monografii Polacy w obronie Wielkiej
Brytanii brak jest danych na temat innych rodzajów polskich sił
zbrojnych stacjonujących w Wielkiej Brytanii lub operujących w oparciu o
brytyjskie bazy, czyli wojsk I. Korpusu Polskiego oraz Marynarki Wojennej.

Zamiarem autorów było przybliżenie historii polskiego lotnictwa w
Wielkiej Brytanii i wyjście poza popularną wiedzę o Bitwie o Anglię,
której zasób ogranicza się przeważnie do znajomości książki Dywizjon 303
Arkadego Fiedlera oraz filmu Bitwa o Anglię Guya Hamiltona. Główny atut
opracowania Gretzyngiera i Matusiaka to dokładnie opisane działania
polskich lotników, dzień po dniu. W książce znajdziemy przeróżne
informacje, poczynając od sformowania Dywizjonu 302 (13 lipca 1940) i
pierwszego polskiego zwycięstwa pod angielskim niebem (19 lipca 1940 --
data o tyle ważna, że właśnie w niej pilot Antoni Ostowicz miał
zaliczony udział w zestrzeleniu niemieckiego bombowca Heinkel He-111),
aż do 3 czerwca 1941 roku, gdy zakończono wyłącznie obronne działania
RAF-u i polskich pilotów, po czym rozpoczęto ofensywne operacje nad
Europą kontynentalną.

Książka zawiera drobiazgowe informacje, np. dane o wszystkich polskich
pilotach i ich samolotach. Gretzyngier i Matusiak przytaczają obszerne
fragmenty dzienników, raportów i bezpośrednich relacji Polaków,
Anglików, a nawet Niemców biorących udział w podniebnych walkach. W
książce znajdziemy ponad sto zdjęć, dane o stanie dywizjonów 302 i 303,
wykaz osobowy polskiego personelu latającego w jednostkach myśliwskich
RAF, a także listę zwycięstw oraz porażek Polaków.

Poza wspomnianą niedokładnością w tytule autorzy chwilami są mało
precyzyjni, piszą np. o "Trzeciej Rzeszy, najeźdźcy okupującym w tym
czasie prawie całe terytorium Polski", podczas gdy Sowieci okupowali
około połowy terytorium przedwojennej Rzeczypospolitej do 22 czerwca
1941 roku. To drobne zastrzeżenie nie dotyczy szczegółowych danych na
temat walk polskich myśliwców oraz wszystkich "naszych" Hurricane'ów i
Spitfire'ów.

W sumie opracowanie Gretzyngiera i Matusiaka jest solidną pozycją,
szczególnie dla entuzjastów dziejów lotnictwa polskiego. Podczas
wieloletnich badań ci dwaj historycy-amatorzy ustalili losy wszystkich
samolotów, na których walczyli Polacy. Mozolne poszukiwania w
brytyjskich i polskich archiwach doskonale wpisują się we wcześniejsze
wysiłki popularyzatorskie Jerzego Cynka, Franciszka Kalinowskiego oraz
Wacława Króla i równie dobrze je uzupełniają.

Bendin
26 Paź 2008, 02:15
On Oct 25, 1:44 pm, "marek" <ma@berdyczow.comwrote:
<ben@gmail.comwrote in message

Witam

Proszę szanownych Grupowiczów o informację, czy może ktoś z Państwa
czytał "POLACY W OBRONIE WIELKIEJ BRYTANII" autorstwa Roberta
Gretzyngiera? Jesli tak, to proszę o krótkie przybliżenie, co owa
książka zawiera?

za amazon:


[...]

Dzieki za cytat z materiałów promocyjnych, ale moze jakis wrazenia
czytelnika z pierwszej reki? Porownanie z do tej pory wydanymi
dzielami? Opinia na temat wiarygodnosci danych?

Jeszcze raz z gory dziekuje,
Bendin

marek
26 Paź 2008, 05:50
""Paweł Kasztelan."" <Pkasztstop_dla_sp@gmail.comwrote in message


Przepraszam ze twoja ciezka praca nie zostala doceniona :)


nie, ja za ciezka prace dostaje pieniadze.

Ale nie jestes jedynym osobnikiem uzywajacym kopiuj i wklej jako
odpowiedz na czyjes pytanie.


A to nie jest wlasciwe. Mozna by napisac 3-4 zdania po polsku i dodac tekst
angielski albo link.

co, nie jestes jedynym osobnikiem, ktoremu nie chcialo sie poszukac recenzji
samemu, niech ktos odwali za niego robote i napisze w grupie. A mozna bylo
znalezc samemu, jak widzisz, trzeba bylo tylko troche _chciec_. Ja nie mam
ani czasu, ani ochoty tlumaczyc, chcesz, to wykorzystaj to co dostales, nie
to nie.

Poprostu jak widze post tylko po angielsku trafia mnie szlak. Zacznijmy
moze uczyc dzieci angielskiego juz w zlobkach to napewno wyjdzie polskosci
na zdrowie.


nie, ja mysle, ze trzeba zakazac angielskiego, to z pewnoscia wyjdzie
polskosci na zdrowie.

Angielski ponad wszystko !


widzisz, ja Cie przecenilem, zalozylem, ze skoro zadales pytanie, to nic nie
znalazles po polsku, dlatego od razu przeszedlem na strone amazon, bo tam,
oprocz "opinii" sponsorowanych maja rowniez, czesto krytyczne, od
czytelnikow. Lub od rzekomych czytelnikow.

marek

Nostradamus
26 Paź 2008, 11:08

chcesz po polsku? to sobie przetlumacz, albo zlec tlumaczowi. Nie umiesz,
nie stac Cie? To czekaj dalej. Moze ktos sie zlituje.


Krótko i po polsku: głupiś. Jak mądrzejszy od ciebie zwraca ci matole
słuszną uwagę to podziękuj, a nie szczekaj po próżnicy. Gdyby ojciec się nad
tobą zlitował to by cię w worku do rzeki wrzucił.

Nostradamus
26 Paź 2008, 11:10

widzisz, ja Cie przecenilem, zalozylem, ze skoro zadales pytanie, to nic
nie znalazles po polsku,


<ciah

Po prostu przeceniłeś siebie !
To nie on pytał i nie on jest wątkotwórcą.

The_EaGle
26 Paź 2008, 12:39
Paweł Kasztelan. pisze:

Wiesz co. A wypchaj ty sie z taka odpowiedzia !
...
Jak potrzebowal by ktos odpowiedzi po angielsku to zapytal by gdzie
indziej.

 Slabo znam angielski i nie mam zamiaru siedziec przy slowniku bo
czytanie grupy to ma byc relax i wypoczynek. A jak bede potrzebowal
wiedzy po angielsku to zawsze mam google.


Bosze... co za burak. To się naucz!

Paweł Kasztelan.
26 Paź 2008, 14:13
The_EaGle pisze:
Paweł Kasztelan. pisze:

| Wiesz co. A wypchaj ty sie z taka odpowiedzia !
...
| Jak potrzebowal by ktos odpowiedzi po angielsku to zapytal by gdzie
| indziej.

|  Slabo znam angielski i nie mam zamiaru siedziec przy slowniku bo
| czytanie grupy to ma byc relax i wypoczynek. A jak bede potrzebowal
| wiedzy po angielsku to zawsze mam google.

Bosze... co za burak. To się naucz!


Udajesz czy naprawde nie rozumiesz ?
Ze nie ma znaczenia w jakim stopniu ja znam angielski.
Wazne ze odpowiedz byla na nie zadane pytanie i w dodatku bez proby
napisania czegokolwiek od siebie.
Skoro Bendin pytal po polsku to i odpowiedz przynajmniej w czesci
powinna byc w tym jezyku. I np. dolaczony link ang.

 | Wiesz co. A wypchaj ty sie z taka odpowiedzia !

Urzylem specjalnie takich slow bo mam dosc odpowiedzi na pytania tylko i
wylacznie po angielsku. Jesli to swiadczy ze jestem burakiem to trudno
ale o czym swiadczy popieranie odpowiadania na posty przy pomocy
copy/paste i to jeszcze w obcym jezyku ?
Zastanow sie po ktorej stronie bys stanol gdyby zaczely sie pojawiac
takie odpowiedzi po hiszpansku, rosyjsku. Czy tez wszystko bylo by OK ?
Pewnie tak bo zawsze mozna powiedziec : Masz trudnosci To się naucz! :)

Konrad Anikiel
26 Paź 2008, 14:23

Paweł Kasztelan. wrote:
The_EaGle pisze:
| Paweł Kasztelan. pisze:

| Wiesz co. A wypchaj ty sie z taka odpowiedzia !
| ...
| Jak potrzebowal by ktos odpowiedzi po angielsku to zapytal by gdzie
| indziej.

|  Slabo znam angielski i nie mam zamiaru siedziec przy slowniku bo
| czytanie grupy to ma byc relax i wypoczynek. A jak bede potrzebowal
| wiedzy po angielsku to zawsze mam google.

| Bosze... co za burak. To się naucz!

Udajesz czy naprawde nie rozumiesz ?
Ze nie ma znaczenia w jakim stopniu ja znam angielski.
Wazne ze odpowiedz byla na nie zadane pytanie i w dodatku bez proby
napisania czegokolwiek od siebie.
Skoro Bendin pytal po polsku to i odpowiedz przynajmniej w czesci
powinna byc w tym jezyku. I np. dolaczony link ang.

 | Wiesz co. A wypchaj ty sie z taka odpowiedzia !

Urzylem specjalnie takich slow bo mam dosc odpowiedzi na pytania tylko i
wylacznie po angielsku. Jesli to swiadczy ze jestem burakiem to trudno
ale o czym swiadczy popieranie odpowiadania na posty przy pomocy
copy/paste i to jeszcze w obcym jezyku ?
Zastanow sie po ktorej stronie bys stanol gdyby zaczely sie pojawiac
takie odpowiedzi po hiszpansku, rosyjsku. Czy tez wszystko bylo by OK ?
Pewnie tak bo zawsze mozna powiedziec : Masz trudnosci To się naucz! :)


Ale chciałeś coś osiągnąć? Zmienić świat? To jest bodaj najbardziej
buraczana grupa w usenecie (kiedyś jeszcze podobna była
pl.misc.telefonia.gsm). Już bardziej jej nie uburaczysz.
Konrad

Nostradamus
27 Paź 2008, 02:22

Ale chciałeś coś osiągnąć? Zmienić świat? To jest bodaj najbardziej
buraczana grupa w usenecie


Nie zaglądaj. Będzie mniej "buraczana" ;))

Greg
27 Paź 2008, 11:42
On 25 Paź, 12:23, ben@gmail.com wrote:

Witam

Proszę szanownych Grupowiczów o informację, czy może ktoś z Państwa
czytał "POLACY W OBRONIE WIELKIEJ BRYTANII" autorstwa Roberta
Gretzyngiera? Jesli tak, to proszę o krótkie przybliżenie, co owa
książka zawiera?


Nie wiem jak dokładnie z zawartością, ale cieszy się znakomitą opinią:

http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=96&t=119718

Pozdrawiam
Greg

gd
27 Paź 2008, 18:54
On 26 Paź, 06:15, Bendin <ben@gmail.comwrote:
On Oct 25, 1:44 pm, "marek" <ma@berdyczow.comwrote:<ben@gmail.comwrote in message

| Witam

| Proszę szanownych Grupowiczów o informację, czy może ktoś z Państwa
| czytał "POLACY W OBRONIE WIELKIEJ BRYTANII" autorstwa Roberta
| Gretzyngiera? Jesli tak, to proszę o krótkie przybliżenie, co owa
| książka zawiera?

| za amazon:

[...]

Dzieki za cytat z materiałów promocyjnych, ale moze jakis wrazenia
czytelnika z pierwszej reki? Porownanie z do tej pory wydanymi
dzielami? Opinia na temat wiarygodnosci danych?

Jeszcze raz z gory dziekuje,
Bendin


gd
27 Paź 2008, 18:56
On 26 Paź, 06:15, Bendin <ben@gmail.comwrote:

On Oct 25, 1:44 pm, "marek" <ma@berdyczow.comwrote:<ben@gmail.comwrote in message

| Witam

| Proszę szanownych Grupowiczów o informację, czy może ktoś z Państwa
| czytał "POLACY W OBRONIE WIELKIEJ BRYTANII" autorstwa Roberta
| Gretzyngiera? Jesli tak, to proszę o krótkie przybliżenie, co owa
| książka zawiera?

| za amazon:

[...]

Dzieki za cytat z materiałów promocyjnych, ale moze jakis wrazenia
czytelnika z pierwszej reki? Porownanie z do tej pory wydanymi
dzielami? Opinia na temat wiarygodnosci danych?

Jeszcze raz z gory dziekuje,
Bendin


mialem ta ksiazke w reku, przegladalem...recenzja dobrze oddaje
zawartosc...
NIestety powoduje to ze nie znajduje specjalnie chetnych do czytania
(a widzialem ja w bibliotece).
G

Greg
28 Paź 2008, 06:13
On 26 Paź, 07:15, Bendin <ben@gmail.comwrote:

Dzieki za cytat z materiałów promocyjnych, ale moze jakis wrazenia
czytelnika z pierwszej reki? Porownanie z do tej pory wydanymi
dzielami? Opinia na temat wiarygodnosci danych?


http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=96&t=119718

Pozdrawiam
Greg