Skutki uboczne marihuany

Kategoria: Prosby

Wersja archiwalna tematu "Skutki uboczne marihuany" z forum www.darkwarez.pl/



pawel1501
10 Maj 2008 15:40
witam!
jakie sa skutki uboczne i czy zwykle badanie krwi moze wykryc obecnosc zxzx we krwi?
pablo0101
10 Maj 2008 15:43
Skutki przedawkowania
Możliwe skutki przedawkowania marihuany to:

* zawroty głowy
* wzrost wrażliwości na dźwięki i światło (rażące)
* dezorientacja
* lęk, niekiedy wywołujący depresję
* wymioty żółcią lub treścią żołądkową
* osłabienie fizyczne
* czasami mimowolne skurcze mięśni
* spowolnienie ruchów, flegmatyczność
* czasowe upośledzenie pamięci krótkotrwałej.

Większe dawki THC powodują zaburzenia myślenia, depersonalizację, omamy słuchowe i wzrokowe, niekiedy stany lękowe. Duże lub często ponawiane dawki mogą wywołać objawy psychozy toksycznej. Oprócz wpływu na układ nerwowy i krążenia, THC ma również szereg innych niekorzystnych oddziaływań na organizm człowieka, występujących zwłaszcza przy przewlekłym zażywaniu. Mogą wystąpić:

* objawy suchości w jamie ustnej
* podwyższone ciśnienie tętnicze
* podwyższony (w rzadkich przypadkach obniżony) puls
* zapalenia gardła
* zapalenia krtani i oskrzeli
* uczucie głodu, biegunki lub zaparcia
* bóle głowy
* przekrwienie i obrzęk spojówek
* spadek potencji płciowej
* częste bóle kończyn, nawet po niewielkim wysiłku.

Tetrahydrokanabinol zawarty w marihuanie ma silną tendencję do kumulacji w organizmie. Jego okres półtrwania wynosi 50-60 godzin a metabolity są wykrywane nawet przez 7 dni od podania dawki jednorazowej. W ciągu 90 dni usunięta jest każda ilość THC z organizmu, z każdego zakątka. Kumulacja THC nie jest toksyczna[12].

Wpływ nadmiernego palenia na układ oddechowy

Wśród osób palących marihuanę przypadki nadmiernego jej spożycia występują rzadko, niemniej mogą one mieć negatywne konsekwencje dla organizmu palacza, na przykład w związku z większą niż w papierosach ilością substancji smolistych. Częste palenie dużych ilości marihuany, szczególnie w połączeniu z tytoniem, wpływa negatywnie na układ oddechowy i może wywoływać objawy przewlekłego zapalenia oskrzeli w postaci kaszlu, odkrztuszania plwociny, duszności oraz powstania nowotworów układu oddechowego[13][14]. Palenie marihuany bez dodatku tytoniu, nie zwiększa jednak zauważalnie ryzyka powstania nowotworu układu oddechowego[15][16]. Potencjalny niekorzystny wpływ konopi na układ oddechowy ogranicza się do palenia jako sposobu przyjmowania tego środka; wpływ taki jest niemożliwy w przypadku zażywania konopi doustnie. Palenie jest jednak znacznie popularniejsze.

Wpływ na płód[potrzebne źródło]

Palenie marihuany w czasie ciąży może upośledzić rozwój płodu, prowadząc do zmniejszenia wagi urodzeniowej. Ryzyko wzrasta mniej więcej dwukrotnie. W przypadku znaczącego zmniejszenia wagi może dojść do następujących zmian u dziecka:

* zmniejszony iloraz inteligencji (o ok. 10 pkt.)
* ryzyko mózgowego porażenia dziecięcego.

Dodać należy jednak, że to nie marihuana sama w sobie może upośledzać rozwój płodu, lecz zawarte w niej substancje smoliste i tlenek węgla, których występowanie jest około 10-krotnie wyższe niż te występujące np. w tytoniu papierosowym[potrzebne źródło].

Wpływ marihuany na nieletnich

Na podstawie badań zleconych przez amerykański Narodowy Instytut Nadużywania Narkotyków (NIDA) kilkuset par bliźniaków wykazano, że osoby które zaczęły palić marihuanę przed 17 rokiem życia są 3,5 raza bardziej narażone na podjęcie prób samobójczych w przyszłości, niż osoby które zaczęły palić później[17].

Marihuana a prowadzenie pojazdów

Według części źródeł, istnieje zwiększone ryzyko udziału w wypadkach pojazdów mechanicznych, ponieważ marihuana zmienia ocenę upływu czasu i utrudnia podejmowanie decyzji związanych z zachowaniem się na drodze. Pojawiają się też zaburzenia koncentracji i postrzegania[18][19]. Inne źródła z kolei, zwłaszcza badania statystyczne i badania eksperymentalne zdają się zaprzeczać tezie, że palenie marihuany ma istotny wpływ na zdolność do prowadzenia samochodów lub sugerują, że jest on zdecydowanie mniejszy niż picie alkoholu[20][21].

Teoria eskalacji

Do niedawna powszechnie uważano, że regularne stosowanie marihuany, na skutek wzrostu tolerancji, prowadzi do stosowania innych, silniejszych środków odurzających. Badania naukowe[potrzebne źródło] nie wykazały jednak żadnego bezpośredniego związku między tymi zachowaniami. Zdania są podzielone, jednakże coraz większą popularność zdobywa teoria, że to kryminalizacja marihuany wystawia jej użytkowników na ryzyko kontaktu z innymi nielegalnymi środkami.

Marihuana a schizofrenia
Przyjmowanie marihuany przez osobę cierpiącą na schizofrenię może mieć niekorzystny wpływ na rozwój tej choroby. Można znaleźć również informacje, że marihuana może być bezpośrednią przyczyną zachorowania, jednak nie zostało to potwierdzone żadnymi wiarygodnymi badaniami. Przyczyną powstania tej teorii jest prawdopodobnie to, że niekiedy choroba ta nie wywołuje żadnych widocznych objawów, które mogą pojawić się dopiero po jej nasileniu spowodowanym paleniem marihuany[potrzebne źródło].

Cała kontrowersja sprowadza się do tego że nie wiadomo czy osoby o niewłaściwej psychice sięgają po marihuanę jako coś wzmacniającego ich kształtujące się właśnie zaburzenia (czy przeciwnie: jako coś przynoszącego im ulgę czy ozdrowienie, jako że nie wszyscy stali użytkownicy są zdecydowanie dysfunkcyjni) czy może też sięganie po marihuanę ma wybitny wpływ na kształtowanie i wyzwalanie się zaburzeń psychicznych u ludzi którzy inaczej pozostali by najprawdopodobniej zdrowi (a jeśli tak to jakiej natury jest to wpływ).
Bill1
10 Maj 2008 15:44
Używanie haszyszu lub marihuany, w zależności od odporności organizmu może powodować zachowania podobne do wypicia alkoholu. Po zapaleniu ,,skręta” albo fajeczki dochodzi do odurzenia, które po pewnym czasie ustępuje. Jednak w przeciwieństwie do alkoholu, który po kilku godzinach jest eliminowany z organizmu, TAC może pozostać w ,,uśpieniu’’ i właściwe efekty wywołać w najmniej spodziewanym momencie.
Warto też wiedzieć, że palenie pochodnych konopi bywa bezpośrednią przyczyną

osłabienia systemu odpornościowego
trudności w koncentracji
powodowania wypadków komunikacyjnych
występowania panicznych lęków, powracających halucynacji, psychoz
wchodzenia do środowisk przestępczych,
przechodzenia do innych, o wiele silniejszych narkotyków
koparra
10 Maj 2008 15:46
Witam chyba najgroźneijszym skutkiem jest możliwość złapania przez Strużów prawa ;p a tak na poważnie to jak zadużo palisz masz problemy z koncentracją, ( może się zdarzyć że mowisz mówisz i nagle  tracisz wątek )
podstawowe badania krwi nie są nastawione na wykrywanie narkotyków( bada się ilość krwinek, płyk krwi itp) więc mało prawdopofobne że je wykryją
NeS
10 Maj 2008 15:50
Skutki przedawkowania
Możliwe skutki przedawkowania marihuany to:


Wiesz ile trzeba spalic żeby przedawkowac? Dlaczego wogóle dajecie mu jakieś brednie z wiki itp. green działa na główkę i wszystkie inne części ciała tyle w temacie spróbujesz to się przekonasz o czym mówie , badanie krwi wykryję obecnośc THC, zależy jak u kogo długo (myślę że od 1-3 miechów to max) po jakimś czasie samo znika , bo krew się sama oczyszcza z tego,
Vollumi90
10 Maj 2008 15:51
Marycha i amfa są najprostszymi w wytworzeniu narkotykami...
Człowiekowi nie chce się po nich wracać do rzeczywistości...
Dlatego lepiej nie brać
r_a_f_a_l
10 Maj 2008 15:51
Jednym ze skutków ubocznych, któremu warto poświęcić trochę uwagi, jest wpływ marihuany na pamięć, a szczególnie na zdolność przyswajania nowych informacji. Oczywiście, pamięć może być silnie osłabiona u ludzi pozostających pod wpływem narkotyku. Ważniejsze pytanie brzmi: czy marihuana osłabia pamięć w sposób trwały i osłabienie pozostaje, nawet jeśli nie jest już używana? Wyniki jednego z badań sugerują, że u osób, które na kilka tygodni zaprzestały palenia marihuany, pamięć rzeczywiście nie działała normalnie. Badania te są jednak obarczone różnymi ograniczeniami i wymagają potwierdzenia. Jest to obszar wymagający wysokiej jakości badań.

Osoby, które palą dużo marihuany, mogą od czasu do czasu czuć się "paranoicznie", to znaczy wydaje im się, że są obserwowane lub śledzone, albo że wszyscy występują przeciwko nim. Zwykle jednak zdają sobie sprawę, że te nieprzyjemne odczucia są tylko wytworem ich wyobraźni, tym bardziej że ustępują one wkrótce po odstawieniu lub znacznym zmniejszeniu ilości wypalonego narkotyku. Zdarza się, że szczególnie duża dawka marihuany, zwłaszcza zażyta doustnie, wywołuje stan delirium, z nieodłącznym poczuciem chaosu, halucynacjami i przywidzeniami. Reakcje takie odnotowywane są głównie w Azji i na Karaibach, rzadziej w Europie i USA. Osoba pod wpływem działania narkotyku przyjmuje niekiedy dziwaczną, zastygłą w bezruchu postawę (na przykład koledze Grzegorzowi dość często to się zdarza - dod. L). Pewien przemycający narkotyk student połknął ze strachu sporą kostkę haszyszu. Kilka godzin później został znaleziony w jakimś kącie lotniska, na podłodze, w pozycji półleżącej, z dziwacznie powykręcanymi, zesztywniałymi kończynami. Nie wyglądał na cierpiącego, raczej na zamroczonego. W opisanej przed chwilą pozycji trwał nieporuszony jeszcze przez wiele godzin. Pod koniec dnia nadal czuł się trochę zamroczony, ale poza tym wszystko wróciło do normy.

Problem, czy marihuana może stać się przyczyną choroby psychicznej u kogoś, kto cieszył się wcześniej doskonałym zdrowiem, pozostaje kontrowersyjny. W literaturze medycznej pojawiło się wiele prac sugerujących, że jest to możliwe, ale niski poziom naukowy tych prac czyni je mało przekonującymi. Co prawda możliwe jest pojawienie się krótkotrwałej choroby psychicznej, będącej reakcją na wysokie dawki toksycznych substancji, brakuje jednak niezbitych dowodów, że właśnie marihuana zdolna jest spowodować długotrwałe choroby psychiczne de novo. U osób, które zażywają wysokie dawki przez długi czas, mogą pojawić się kłopoty natury psychotycznej, będące formą przedłużonej reakcji toksycznej. Relacje ze Wschodu donoszą o przypadkach "psychozy marihuanowej". Badania prowadzone na Zachodzie wykazują, że częstotliwość występowania poważnych schorzeń psychicznych u umiarkowanych stałych palaczy nie jest większa niż w całej populacji. Według obecnego stanu wiedzy "psychoza marihuanowa", która mimo całkowitego odstawienia wszystkich narkotyków trwa tygodniami i miesiącami, a nawet jeszcze dłużej, jest raczej schizofrenią. Nie wiadomo, czy intensywne zażywanie marihuany może być czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia takiego stanu. Niewątpliwie narkotyk ten ma wyraźną zdolność wywoływania nawrotów lub pogarszania objawów u osób o wrażliwej psychice lub u tych, którzy już byli chorzy psychicznie. Z drugiej jednak strony, niektórzy ludzie z chroniczną chorobą psychiczną utrzymują, że narkotyk powoduje u nich złagodzenie objawów lub zmniejsza intensywność i częstotliwość halucynacji, takich jak słyszenie głosów, kiedy w pobliżu nikogo nie ma, czy wyobrażanie sobie, że telewizja nadaje wiadomości skierowane osobiście do nich. Oczywiście większość lekarzy doradza osobom z poważnymi schorzeniami psychicznymi lub znaczną niestabilnością emocjonalną, aby zgodnie z nakazami rozsądku unikali zażywania marihuany.

Inny problem, z którym wiąże się zażywanie marihuany, to stany chronicznej apatii, bierności i lenistwa, znane jako "syndrom amotywacyjny". Marihuana ma taką opinię od dawna, a pochodzi ona z czasów raportu Komisji ds. Marihuany, odnoszącej się do dziewiętnastowiecznych Indii. Analizując te anegdotyczne wręcz relacje, należy pamiętać, że opisani w nich ludzie wywodzili się głównie z marginesu społecznego - żyli niezdrowo, prawdopodobnie cierpieli z powodu niedożywienia, i nie mając prawie żadnych perspektyw na lepsze życie, używali silnej marihuany w bardzo dużych dawkach przez długi czas. W raporcie tym pojawia się również informacja, że marihuany w nadmiarze używają częściej osoby "psychicznie niezrównoważone", a zatem brak równowagi psychicznej był raczej przyczyną, a nie skutkiem zażywania marihuany. W zachodnich badaniach nie znaleziono dowodów na występowanie "zespołu amotywacyjnego". Pomijam tu stan ciągłej intoksykacji u osób palących bardzo dużo (tzw. pot-heads).

Psychiczne uzależnienie od marihuany zdarza się bardzo rzadko. Osoby, które sięgają po marihuanę nazbyt często, lub są od niej uzależnione, w przeszłości przechodziły jakieś emocjonalne lub psychiczne choroby, i zwykle używają też innych narkotyków, takich jak amfetamina, kokaina czy środki halucynogenne. Palenie marihuany wywołuje czasem nawroty działania narkotyku (tzw. flashback) u tych, którzy równocześnie zażywają LSD. Nie stwierdzono uzależnienia biologicznego od marihuany, jednak nagła abstynencja u osób, które przez długi czas zażywały marihuanę, może powodować nerwowość, lęki, niepokój, a także zakłócać sen przez kilka dni.

Marihuana mogłaby być użyteczna jako lek w astmie ze względu na efekt rozszerzania dróg oddechowych, jej palenie jednak silnie drażni płuca, a dym zawiera liczne substancje rakotwórcze. Osoby, które palą długo i spalają duże ilości marihuany, są bardziej niż inni narażone na zapalenie oskrzeli i raka płuc. Przypuszcza się zresztą, że palenie marihuany może doprowadzić do uzależnienia się nie od narkotyku, lecz od tytoniu.

Jednym ze stereotypów związanych z marihuaną jest twierdzenie, że skłania ona do przestępczości, przemocy i staje się przyczyną wszelkich innych odchyleń. Choć używanie marihuany jest bardzo rozpowszechnione wśród więźniów i w grupach przestępczych, nie ma dowodów, że to właśnie ona stała się przyczyną wspomnianych problemów. Na przykład uczniowie szkół, którzy palą marihuanę, nie popełniają więcej przestępstw niż ci, którzy jej nie palą. W tych przypadkach o wiele większą rolę odgrywa alkohol.


Poprzez specjalistyczne badanie krwi da się wykryć obecność marihuany dnia 10 Maj 2008 15:54, w całości zmieniany 1 raz
pawel1501
10 Maj 2008 15:52
a np jak bym byl u lekarza po zaswiadczenie potrzebne do szkoly i jakby mi wykryl to jakie bym mial konsekwencje?I jakby sie pytal co to jest to co bym mogl powiedziec zeby korzystnie na tym wyjsc?
I jeszcze Ile dni jest marihuana we krwi?
Bill1
10 Maj 2008 15:56
Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii zbadało w 2003 r., że 36% młodych Polaków w wieku 17-18 lat przynajmniej raz w życiu paliło marihuanę. Co ósmy nastolatek zażywa ją stale, tzn. miał kontakt z pochodnymi konopi w ciągu ostatnich 30 dni od dnia przeprowadzenia ankiety.

W Polsce zarówno import, produkcja, pośrednictwo w sprzedaży, jak i samo posiadanie marihuany jest nielegalne i stanowi przestępstwo, zgodnie z Ustawą z dnia 24 kwietnia 1997 r. z późniejszymi zmianami – o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. 2003 nr 24 poz. 198). Za samo posiadanie marihuany grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, natomiast udzielanie marihuany innej osobie zagrożone jest karą do 10. lat pozbawienia wolności, a udzielanie jej małoletniemu jest zbrodnią zagrożoną karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

Ustawa przestrzegana jest bardzo rygorystycznie, znane są przykłady zatrzymań i skazań osób posiadających 0,018 grama marihuany[potrzebne źródło]. Polscy rastafarianie planują zaskarżenie[potrzebne źródło] tej ustawy za jej niezgodność z konstytucją, powołując się na jej przepisy gwarantujące wolność wyznania i praktyk religijnych. Powołują się przy tym na procesy z Wielkiej Brytanii i USA (Court of Appeal case of R. v. Taylor [2002] 1 Cr. App. R. 37, oraz sprawa Rastafari – Religious Right to Smoke Ganja, w USA).

Stan prawny w Holandii i Szwajcarii sprawia, że można uważać, że marihuana w tych krajach jest legalna. Znajduje się tam w normalnej sprzedaży. Podobnie jak alkohol jest obłożona akcyzą. W krajach tych legalna jest również uprawa konopi na potrzeby własne, rodziny czy też przyjaciół. W Wielkiej Brytanii, jak też w Holandii, sprzedawanie nasion marihuany jest legalne, a sama ta roślina jest przedmiotem uprawy domowej. W Polsce można posiadać nasiona, ale uprawa jest zabroniona. Wyjątek stanowi uprawa odmian włóknistych na potrzeby przemysłu włókienniczego, chemicznego i celulozowo-papierniczego oraz nasiennictwa (jednak potrzebne jest zezwolenie).

W Belgii prawo pozwala uprawiać jedną roślinę na użytek własny. Sprzedaż marihuany jest tam zabroniona. Jeśli osoba zatrzymana przez policję ma przy sobie mniej niż 3 gramy marihuany nie są wyciągane wobec niej żadne konsekwencje[potrzebne źródło], a narkotyk jest zazwyczaj rekwirowany.

W Holandii zarówno posiadanie, jak i sprzedaż w tzw. coffee shopach jest legalne, lecz obowiązuje jednorazowy limit zakupu do 5 gramów. Uprawianie roślin jest w Holandii nielegalne i zabronione (poza uprawą na użytek własny, maksymalnie do 3 roślin[potrzebne źródło]). Właściciele coffee shopów nie są zobowiązani do informowania skąd i od kogo nabywają marihuanę.
pawel1501
10 Maj 2008 15:57
a np jak bym byl u lekarza po zaswiadczenie potrzebne do szkoly i jakby mi wykryl to jakie bym mial konsekwencje?I jakby sie pytal co to jest to co bym mogl powiedziec zeby korzystnie na tym wyjsc?
I jeszcze Ile dni jest marihuana we krwi?

prosze nawizaywac do tego posta
Bill1
10 Maj 2008 16:02
Powiedział byś mu że cię strasznie głowa bolała
Lekarz raczej by nie zadzwonił na pol (.... )ale dał by ci pouczenie i po starych by zadzwonił a to jest chyba gorsze niż pol